🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.transport.miejski
1 messages
1 total messages Started by Kolejoman Tue, 21 Oct 2014 21:26
[rel] Śląskie doliczenie
#231680
Author: Kolejoman
Date: Tue, 21 Oct 2014 21:26
74 lines
5774 bytes
Witam

30.09.2014.

Kędzierzyn - Nędza - Rybnik - Katowice - Chorzów - Bytom - Zabrze - 
Gliwice - Kędzierzyn

30 września korzystając z dnia wolnego postanowiłem wybrać się do GOP-u w 
celu doliczenia brakującego odcinka tramwajowego Łagiewniki Targowisko - 
Bytom Zamłynie. Odcinek ten przez wiele lat był nieprzejezdny, został 
zamknięty ze względu na zły stan torowiska, a pasażerów woził autobus za 
tramwaj. Zdecydowano się na odbudowę i z końcem sierpnia tramwaje powróciły. 
Postanowiłem przy okazji przypomnieć sobie dawno już nie jechany przeze mnie 
odcinek Rybnik-Katowice. Na dworzec docieram przed 10:00 i zakupuję bilet. 
Kasjerka trochę zdziwiona dlaczego taka trasa, ale nie robi problemów z 
wystawieniem. Niestety bilet wydrukował się chamsko krzywo, a szkoda bo 
trochę nietypowy. Regio Wrocław-Racibórz przybywa planowo i po chwili 
odjeżdża. Wyjeżdżamy z peronu 4, czyli do Azot jedziemy wariantem dolnym. 
Linia do Raciborza strasznie podupadła, są zwolnienia, a na niektórych 
odcinkach (np. między Bierawą a Dziergowicami) pociąg wlecze się 
niemiłosiernie. Budynek w Kuźni Raciborskiej jeszcze nie tak dawno służył 
jako normalny dworzec, a teraz straszy zamurowanymi drzwiami i oknami. 
Wysiadam w Nędzy, gdzie mam kilkanaście minut. Okazuje się, że nie jestem 
jedyną osobą, która wykonuje fotki na stacji. :P Pociąg z Raciborza do 
Katowic przybywa kilka minut po czasie. Planowo powinien być Elf, ale 
pojawia się zwykły kibel z otwieralnymi oknami. W Rybniku pociąg wyludnia 
się i odjeżdża dość pustawy bo jedziemy w międzyszczycie. Po odbiciu od 
linii w kierunku Pszczyny przejeżdżamy po wysokich wiaduktach. Dokumentuję 
niektóre stacje i przystanki. W Katowicach jestem o 12:38.

Oczekuje na mnie kol. Tomek, z którym wspólnie przejedziemy się tramwajem 
linii 7, która jest mega długą linią i spokojnie mogłaby konkurować z 
tramwajami podmiejskimi w Łodzi jeśli chodzi o czas przejazdu. Linia kursuje 
z Zajezdni Zawodzie do pętli Zaborze, jednak nie jedzie prosto najkrótszą 
trasą, tylko kieruje się przez centrum Katowic, Załęże, Chorzów Batory, 
Świętochłowice, Łagiewniki, Bytom, Biskupice i centrum Zabrza. Przejazd w 
jedną stronę od początku do końca trwa blisko 2 godziny a linia posiada ok. 
20 planów. Gdy wychodzimy przed dworzec akurat 7-ka zwiewa nam sprzed nosa. 
Postanawiamy przejść się na rynek, jednak po chwili nadjeżdża kolejna ale 
jakaś dziwna: skład 105-tek z czego pierwszy wagon zawalony niemiłosiernie, 
drugi kompletnie pusty, a na przodzie tablica "ZMIANA TRASY". Na dokładkę 
oklejone okna. Przepuszczamy więc to dziwactwo i zgodnie z wcześniejszym 
postanowieniem idziemy na rynek. W drogę udajemy się kolejnym tramwajem, na 
którym przyjeżdża skład zmodernizowanych 105-tek. Na trasie do Chorzowa 
Batorego i w samym Chorzowie Batorym trwa remont i jeździ się po jednym 
torze. Przez to również przystanek przy dworcu PKP Chorzów Batory został 
tymczasowo przesunięty dość znacznie w stosunku do normalnego położenia 
bezpośrednio przy dworcu. Ogólnie w całym GOP-ie prowadzona jest spora ilość 
modernizacji. I dobrze, bo stan torowisk tej sieci pozostawia wiele do 
życzenia. Za Chorzowem kierujemy się na Świętochłowice i Łagiewniki. Po 
drodze jest przystanek Piaśniki Skrzyżowanie, gdzie krzyżują się prostopadle 
2 linie tramwajowe, jednak nie ma możliwości przejazdu między nimi. 
Frekwencja w tramwaju różna, raz wyższa, raz niższa, na szczęście na 
zaliczany odcinek akurat wyludnia się. Nowe torowisko, więc jedzie się 
szybko i płynnie. Pokonujemy też dość spore wzniesienie. Tramwaj zapełnia 
się ponownie na przystanku Bytom Zamłynie znajdującym się przy dworcu PKP w 
Bytomiu. Obecnie nie ma możliwości skrętu z Łagiewnik w kierunku Placu 
Sikorskiego dlatego nasza linia zalicza Bytom tylko tak z boku, bez wjazdu 
do ścisłego centrum. Dalszy odcinek przez Szombierki, Bobrek i Biskupice 
jest mi dość dobrze znany, a z kolei Tomek jedzie nim po raz pierwszy. Na 
Placu Wolności w Zabrzu jesteśmy przed 14:30. Opuszczamy nasz tramwaj po 
1,5-godzinnej wycieczce.

Udajemy się na dworzec kolejowy. Remont peronu już się zakończył. Został on 
trochę skrócony a od strony katowickiej pozostał odcięty kawałek starego. 
Tomek udaje się na dworzec autobusowy Zabrze Goethego, skąd uda się do domu, 
a ja wsiadam w Elfa do Gliwic. Tam pół godziny czasu. Najpierw przyjeżdża 
opóźniony TLK HETMAN do Poznania. A gdy tylko tor zostaje zwolniony, 
podstawia się kibel do Kędzierzyna. Do swojego miasta docieram o 16:00.

Fotki, skany biletów: www.kolejomania.rail.pl/doli.html

Pozdr.
Grzesiek 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads