🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
78 messages
78 total messages Page 2 of 2 Started by nadir Mon, 08 Apr 2024 13:35
Page 2 of 2 • 78 total messages
Re: Czas umierać.
#244020
Author: Tomasz Śląski
Date: Mon, 20 May 2024 11:01
10 lines
1411 bytes
W dniu 19.05.2024 o 21:16, Grzexs pisze:

> Raczej – po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału 
> zgłoszenia centrali.


Dokładnie tak było to zrobione.

-- 
Ślązak
Re: Czas umierać.
#244019
Author: Arnold Ziffel
Date: Wed, 22 May 2024 12:52
21 lines
2283 bytes
Adam <a.g@poczta.onet.pl> wrote:

> A ja czasem dla jaj krosowałem dwa przypadkowe numery w ten sposób, że do
> obu szedł sygnał dzwonienia. Jak odebrały obie strony, to były dyskusje "no
> przecież nie ja do pana dzwonię, tylko pan do mnie". 

Krążyło kiedyś takie nagranie, choć nie mogę teraz znaleźć.

- Rozłącz się
- Nie, ty się rozłącz
- No rozłącz się baranie
- A ch...ja, nie rozłączę się
- No rozłącz się
- A ja wiem kto ty jesteś i po ryju dostaniesz

-- 
Na gałęzi wiszą sobie 3 nietoperze i rozmawiają ze sobą.
W pewnej chwili jeden z nich zaniemówił i jak sprężyna stanął głowa
do góry.
Ci dwaj pozostali popatrzyli na siebie i jeden z nich:
"Kurcze, znowu zemdlał".
Re: Czas umierać.
#243998
Author: Michał Jankowski
Date: Wed, 22 May 2024 18:53
12 lines
2223 bytes
W dniu 22.05.2024 o 17:01, J.F pisze:
> 
> Ale nawet taki telefon bez widełek może miec tryb pulsowy.
> Tylko mam wrażenie, że niektóre centralki lub bramki pozbyły się tego
> trybu, widać było za drogo, albo tylko bez sensu ... to ciekawe jak te
> współczesne w Orange.
>

Mógłbym pewnie wyciągnąć z jakiegoś pudła modem... Ale chyba mi się nie 
chce.

   MJ
Re: Czas umierać.
#243999
Author: J.F
Date: Thu, 23 May 2024 12:20
22 lines
2518 bytes
On Wed, 22 May 2024 20:53:09 +0200, Michał Jankowski wrote:
> W dniu 22.05.2024 o 17:01, J.F pisze:
>> Ale nawet taki telefon bez widełek może miec tryb pulsowy.
>> Tylko mam wrażenie, że niektóre centralki lub bramki pozbyły się tego
>> trybu, widać było za drogo, albo tylko bez sensu ... to ciekawe jak te
>> współczesne w Orange.
>>
> 
> Mógłbym pewnie wyciągnąć z jakiegoś pudła modem... Ale chyba mi się nie 
> chce.

A nie możesz "widełkami" ?

Tylko co by tu wystukać  ... nawet sie chyba bardzo starac nie trzeba
- wystukac byle co, i poczekac na "nie ma takiego numeru" 

U mnie nawet działa, ale ... nie zawsze mi znika ton centrali po
pierwszych stuknięciach. Jakas lepsza tolerancja i mój palec nie
wyrabia?


J.
Re: Czas umierać.
#244000
Author: Krzysztof Halasa
Date: Thu, 23 May 2024 19:00
10 lines
1857 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> U mnie nawet działa, ale ... nie zawsze mi znika ton centrali po
> pierwszych stuknięciach. Jakas lepsza tolerancja i mój palec nie
> wyrabia?

Ja podpiąłem stary telefon przewodowy do linii i wybieranie dekadowe
(nawet nie widełkami, tylko normalnie klawiaturą) zadziałało normalnie.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Czas umierać.
#244001
Author: J.F
Date: Fri, 24 May 2024 11:26
23 lines
2781 bytes
On Thu, 23 May 2024 21:00:13 +0200, Krzysztof Halasa wrote:
> "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> U mnie nawet działa, ale ... nie zawsze mi znika ton centrali po
>> pierwszych stuknięciach. Jakas lepsza tolerancja i mój palec nie
>> wyrabia?
> 
> Ja podpiąłem stary telefon przewodowy do linii i wybieranie dekadowe
> (nawet nie widełkami, tylko normalnie klawiaturą) zadziałało normalnie.

Mam cwany telefon, tylko ... duże menu ma, trudno znaleźć opcje
pulsową. Łatwiej stuknąc w widełki :-)

Tylko co mnie zaskoczyło - nie zawsze ton centrali znika po
stuknięciu.
Czyzby "centrala" dokładnie długość impulsu sprawdzała, i ignorowała
te poza dopuszczalnymi widełkami? Starsze centrale były mniej
wymagające :-)

No i tak naprawdę, to nie wiem do czego jestem podłączony i gdzie.
Na linii jest jeszcze neostrada, więc myslę, ze linia idzie do budynku
centrali, ale co tam teraz stoi ...

J.
Re: Czas umierać.
#243997
Author: J.F
Date: Fri, 24 May 2024 11:32
15 lines
2211 bytes
On Wed, 22 May 2024 17:12:42 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>>> Kupiłem niedawno nowoczesny telefon (już VoIP). Nie dość, że
>>> beztarczowy, to na dodatek nie ma widełek do stukania -- jest
>>> jakiś magnes w słuchawce, czy cóś, a po drugiej stronie pewnie
>>> halotron.
>>
>> albo kontaktron.
> 
> To Chińczyk robi. On umie liczyć koszty. Hallotron smd kosztuje
> zapewne mniej od kontaktronu.

Moze i tak :-)

J.
Re: Czas umierać.
#244003
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 26 May 2024 17:33
5 lines
2099 bytes
No tak, ale tarcza wybierała od dwóch stuknięć w górę (cyfra 1), a stuknięcie w widełki było jedno, coś pozasystemowego.


-----
> Stukaniem w widełki wybierało się numery na telefonach beztarczowych. 
Re: Czas umierać.
#244002
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 26 May 2024 17:36
7 lines
2340 bytes
Wydaje mi się, że działa, ale pytanie jak stare, powiedzmy paręnaście lat temu działało i to o dziwo nawet zdaje się na modemie CDMA 
Sferia.
Miałem bardzo zaawansowany faks, ale domyślnie miał wybieranie impulsowe i nie wiedziałem jak to zmienić, działał.


-----
> A propos - na tych nowoczesnych "niewiadomoco", co po cichu zastąpiły stare centrale - wybieranie pulsowe jeszcze działa? 
Re: Czas umierać.
#244004
Author: Krzysztof Halasa
Date: Sun, 26 May 2024 20:29
10 lines
1674 bytes
ąćęłńóśźż <chwilowo@bezadresu.pl> writes:

> No tak, ale tarcza wybierała od dwóch stuknięć w górę (cyfra 1), a
> stuknięcie w widełki było jedno, coś pozasystemowego.

Tarcza telefonu generowała liczbę impulsów zgodną z daną cyfrą,
z wyjątkiem zera, które generowało 10 impulsów. Jedno "stuknięcie" =
cyfra 1.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Czas umierać.
#244005
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 26 May 2024 20:49
19 lines
2210 bytes
Pan Krzysztof Halasa napisał:

>> No tak, ale tarcza wybierała od dwóch stuknięć w górę (cyfra 1),
>> a stuknięcie w widełki było jedno, coś pozasystemowego.
>
> Tarcza telefonu generowała liczbę impulsów zgodną z daną cyfrą,
> z wyjątkiem zera, które generowało 10 impulsów. Jedno "stuknięcie"
> = cyfra 1.

W Polsce i w wiekszości krajów świata tak było. Ale w Szwecji jeden
impuls to było zero, dwa impulsy -- jedynka, a dziesięć impulsów --
dziewiątka. Z technicznego punktu widzenia nie był to inny system,
po prostu inaczej wymalowano cyferki na tarczy telefonu. Jeszcze w
Nowej Zelandii było inaczej -- zero to było dziesięć impulsów (czyli
jak wszędzie), ale potem w drugą stronę -- 9 impulsów jedynka, a jeden
impuls -- dziewiątka.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#244009
Author: Robert Wańkowski
Date: Mon, 27 May 2024 07:08
9 lines
2165 bytes
W dniu 26.05.2024 o 22:56, ąćęłńóśźż pisze:
> OIDP stuknięcie w widełki było różne od "1". Ale pamięć jest zawodna.
Przez ten kondensator przy dzwonku i cewkę dzwonka?

W którym momencie tarcza odłączała słuchawkę? W trakcie jej naciągania?
https://isap.sejm.gov.pl/isap.Nsf/download.xsp/WDU20021701393/O/D20021393.pdf


Robert
Re: Czas umierać.
#244010
Author: Adam
Date: Mon, 27 May 2024 07:26
23 lines
2395 bytes
Dnia Mon, 27 May 2024 09:08:27 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):

> W dniu 26.05.2024 o 22:56, ąćęłńóśźż pisze:
>> OIDP stuknięcie w widełki było różne od "1". Ale pamięć jest zawodna.
> Przez ten kondensator przy dzwonku i cewkę dzwonka?
> 
> W którym momencie tarcza odłączała słuchawkę? W trakcie jej naciągania?
> https://isap.sejm.gov.pl/isap.Nsf/download.xsp/WDU20021701393/O/D20021393.pdf
> 


Błędny link.
Dałeś do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

OIDP tarcza odłączała już po niewielkim naciągnięciu.
Ponadto w Polsce były chyba dwa typy "pulsowania" różniące się stosunkem
przerwa/zwarcie - nie pamiętam już.


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Czas umierać.
#244011
Author: Robert Wańkowski
Date: Mon, 27 May 2024 07:37
28 lines
2834 bytes
W dniu 27.05.2024 o 09:26, Adam pisze:
> Dnia Mon, 27 May 2024 09:08:27 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):
> 
>> W dniu 26.05.2024 o 22:56, ąćęłńóśźż pisze:
>>> OIDP stuknięcie w widełki było różne od "1". Ale pamięć jest zawodna.
>> Przez ten kondensator przy dzwonku i cewkę dzwonka?
>>
>> W którym momencie tarcza odłączała słuchawkę? W trakcie jej naciągania?
>> https://isap.sejm.gov.pl/isap.Nsf/download.xsp/WDU20021701393/O/D20021393.pdf
>>
> 
> 
> Błędny link.
> Dałeś do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

https://static.elektroda.pl/attach/klasycznyaparattelefoniczny_338.jpg

> 
> OIDP tarcza odłączała już po niewielkim naciągnięciu.
> Ponadto w Polsce były chyba dwa typy "pulsowania" różniące się stosunkem
> przerwa/zwarcie - nie pamiętam już.
> 
> 

A w aparatach z tego powodu był jakiś mechanizm dopasowujący?


Robert
Re: Czas umierać.
#244012
Author: J.F
Date: Mon, 27 May 2024 15:12
29 lines
3000 bytes
On Mon, 27 May 2024 09:37:08 +0200, Robert Wańkowski wrote:
> W dniu 27.05.2024 o 09:26, Adam pisze:
>> Dnia Mon, 27 May 2024 09:08:27 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):
>> 
>>> W dniu 26.05.2024 o 22:56, ąćęłńóśźż pisze:
>>>> OIDP stuknięcie w widełki było różne od "1". Ale pamięć jest zawodna.
>>> Przez ten kondensator przy dzwonku i cewkę dzwonka?
>>>
>>> W którym momencie tarcza odłączała słuchawkę? W trakcie jej naciągania?
>>> https://isap.sejm.gov.pl/isap.Nsf/download.xsp/WDU20021701393/O/D20021393.pdf
>>>
>> Błędny link.
>> Dałeś do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
> 
> https://static.elektroda.pl/attach/klasycznyaparattelefoniczny_338.jpg
> 
>> OIDP tarcza odłączała już po niewielkim naciągnięciu.
>> Ponadto w Polsce były chyba dwa typy "pulsowania" różniące się stosunkem
>> przerwa/zwarcie - nie pamiętam już.
>> 
> A w aparatach z tego powodu był jakiś mechanizm dopasowujący?

W tych z tarczą to nie - czy to nie był jeden standard dla całej
Europy?

Za to cos mi się kojarzy, ze może w modemie był wybór, może w jakimś
elektronicznym telefonie ...

J.
Re: Czas umierać.
#244013
Author: Krzysztof Halasa
Date: Mon, 27 May 2024 22:45
25 lines
2523 bytes
"J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:

> W tych z tarczą to nie - czy to nie był jeden standard dla całej
> Europy?
>
> Za to cos mi się kojarzy, ze może w modemie był wybór, może w jakimś
> elektronicznym telefonie ...

AT&Pn Sets pulse dial make/break ratio.
   AT&P0 U.S./Canada ratio, 39%/61%
   AT&P1 U.K. ratio, 33%/67%

Aczkolwiek nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, by miało to znaczenie.
Polska teoretycznie chyba miała mieć tak jak USA, w każdym razie wydaje
mi się, że tak te modemy domyślnie były ustawione.

W elektronicznym telefonie nie pamiętam niczego takiego. Może w środku.
Telefony były na jakiś rynek i raczej nie był to wspólny rynek PL-GB.
Aczkolwiek możliwe, że takie np. Gigasety dało się przeprogramować
całkowicie (= nie wymagały zmian hw, pomijając kształt wtyczki).

Niemieckie modemy (telefony chyba nie?) miały BLACKLISTING itd.
Jednolity standard dla Europy to raczej późniejsze czasy.
-- 
Krzysztof Hałasa
Re: Czas umierać.
#243992
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 28 May 2024 07:08
8 lines
2606 bytes
Nie można nie mówić.
Trzeba mieć podpisany papier, że się poinformowało o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość.
A jeśli wizyta u klienta nie była umówiona, to wydłużono czas do jednego miesiąca.
No oczywiście można "na kuriera": o tu tu i tu podpisiki dowodziku nie trzeba to dla Pana i lecem ;-)


-----
> o tym prawie też można mu nie mówić 
Re: Czas umierać.
#243993
Author: J.F
Date: Wed, 29 May 2024 03:50
29 lines
3205 bytes
On Mon, 27 May 2024 18:57:33 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
> 
>>> Widać już nie chcą miedzi, nawet jak ktoś chciałby za nią płacić.
>>> Rozumiem, że koszty utrzymania większe od przychodów. 
>>
>> Troche dziwne by to było, chyba ze jakies oplaty za licencje na
>> starych centralach, albo "wskaźniki" trzeba poprawić.
> 
> Nie, po prostu nie chcą miedzi. I ja ich rozumiem -- utrzymanie
> ciągłości pary na drodze od centrali do klienta to spory kłopot.
> Odcinków bywa wiele, każde złącze może sie popsuć, trzeba pilnować
> co z czym się łączy.

A swiatlowod nie?
Tylko nie tak latwo połączyc, jak się urwie :-)

>>> Choć tu trudniej, bo dla klienta dodatkowe pudełko w domu to żaden fun.
>> Ale to przeciez nie trzeba klientowi mówić ... przed podpisaniem umowy
> 
> Klient ma dwa tygodnie na odstąpienie, bo przecież zawarł umowę poza
> lokalem przedsiębiorcy. No dobra, o tym prawie też można mu nie mówić,
> ale... Z tego co zrozumiałem, oni gotowi są nawet przysłać technika do
> domu, by zrobił prezentacjję, jakby to były jakieś garnki. I to też
> rozumiem. W tej technice wytarczy wpiąć patchcord w najbliższe wolne
> gniazdko na słupie, w szafie czy w studzience -- i działa. To się
> proste zrobiło.

J.
Re: Czas umierać.
#244015
Author: J.F
Date: Wed, 29 May 2024 03:56
42 lines
3420 bytes
On Tue, 28 May 2024 00:45:57 +0200, Krzysztof Halasa wrote:
> "J.F" <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl> writes:
>> W tych z tarczą to nie - czy to nie był jeden standard dla całej
>> Europy?
>>
>> Za to cos mi się kojarzy, ze może w modemie był wybór, może w jakimś
>> elektronicznym telefonie ...
> 
> AT&Pn Sets pulse dial make/break ratio.
>    AT&P0 U.S./Canada ratio, 39%/61%
>    AT&P1 U.K. ratio, 33%/67%

> Aczkolwiek nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, by miało to znaczenie.

różnica minimalna, i wątpię, aby dla czegokolwiek elektromechanicznego
miała znaczenie.

Te elektroniczne/komputerowe, to raczej były na jakies czasy
projektowane.


> Polska teoretycznie chyba miała mieć tak jak USA, w każdym razie wydaje
> mi się, że tak te modemy domyślnie były ustawione.
> 
> W elektronicznym telefonie nie pamiętam niczego takiego. Może w środku.
> Telefony były na jakiś rynek i raczej nie był to wspólny rynek PL-GB.
> Aczkolwiek możliwe, że takie np. Gigasety dało się przeprogramować
> całkowicie (= nie wymagały zmian hw, pomijając kształt wtyczki).

No własnie - GB miało inne wtyczki.

> Niemieckie modemy (telefony chyba nie?) miały BLACKLISTING itd.
> Jednolity standard dla Europy to raczej późniejsze czasy.

W modemach wieksze mozliwosci, to i wieksze wymogi.
Ale ja cos typu telefon z tarczą miałem na mysli - to się w miarę
ujednoliciło, z wyjątkiem jak piszecie - numerków na tarczy.

Problem własnego standardu byłby IMO duży, bo jeszcze centrale trzeba
by robić.  

J.
Re: Czas umierać.
#243994
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 29 May 2024 07:44
22 lines
2537 bytes
Pan J.F napisał:

>> Nie, po prostu nie chcą miedzi. I ja ich rozumiem -- utrzymanie
>> ciągłości pary na drodze od centrali do klienta to spory kłopot.
>> Odcinków bywa wiele, każde złącze może sie popsuć, trzeba pilnować
>> co z czym się łączy.
>
> A swiatlowod nie?

Właśnie nie. GPON ma pasywny spliter ośmiokrotny. Jest wszystko jedno,
gdzie się wepnie aboneta, a zawsze powinno się dbać, by była rezerwa
dla tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali. Włókien w kablu też jest
wiele. W ogóle jest wszystko jedno, z którego się korzysta, bo abonent
rozpoznawany jest po adresie MAC i/lub danych logowania.

> Tylko nie tak latwo połączyc, jak się urwie :-)

Tego nie da się urawć, takie mocne. Jak już, to wymienia się całe odcinki,
bo tanie. Choć jak u znajomego szczur przegryzł w piwnicy, to spawali.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#244016
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 29 May 2024 07:50
16 lines
2238 bytes
Pan J.F napisał:

>> W elektronicznym telefonie nie pamiętam niczego takiego. Może w środku.
>> Telefony były na jakiś rynek i raczej nie był to wspólny rynek PL-GB.
>> Aczkolwiek możliwe, że takie np. Gigasety dało się przeprogramować
>> całkowicie (= nie wymagały zmian hw, pomijając kształt wtyczki).
>
> No własnie - GB miało inne wtyczki.

W wielu krajach były inne wtyczki, w Polsce też. Nie tylko były, ale
są, telekomy wciąż trzymają się standardów. Tylko w Polsce wszyscy już
zapomnieli jak wygląda wtyczka zgodna z normą, amerykańskie wszystko
zdominowały.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#244017
Author: Michał Jankowski
Date: Wed, 29 May 2024 21:29
20 lines
2849 bytes
W dniu 29.05.2024 o 09:50, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan J.F napisał:
> 
>>> W elektronicznym telefonie nie pamiętam niczego takiego. Może w środku.
>>> Telefony były na jakiś rynek i raczej nie był to wspólny rynek PL-GB.
>>> Aczkolwiek możliwe, że takie np. Gigasety dało się przeprogramować
>>> całkowicie (= nie wymagały zmian hw, pomijając kształt wtyczki).
>>
>> No własnie - GB miało inne wtyczki.
> 
> W wielu krajach były inne wtyczki, w Polsce też. Nie tylko były, ale
> są, telekomy wciąż trzymają się standardów. Tylko w Polsce wszyscy już
> zapomnieli jak wygląda wtyczka zgodna z normą, amerykańskie wszystko
> zdominowały.
> 

A kiedyś były czarne okrągłe z bakelitu. Albo zgoła telefon na stałe 
podłączony do kabla na ścianie.

   MJ
Re: Czas umierać.
#244018
Author: J.F
Date: Mon, 03 Jun 2024 21:35
30 lines
3022 bytes
On Wed, 29 May 2024 23:29:30 +0200, Michał Jankowski wrote:
> W dniu 29.05.2024 o 09:50, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Pan J.F napisał:
>> 
>>>> W elektronicznym telefonie nie pamiętam niczego takiego. Może w środku.
>>>> Telefony były na jakiś rynek i raczej nie był to wspólny rynek PL-GB.
>>>> Aczkolwiek możliwe, że takie np. Gigasety dało się przeprogramować
>>>> całkowicie (= nie wymagały zmian hw, pomijając kształt wtyczki).
>>>
>>> No własnie - GB miało inne wtyczki.
>> 
>> W wielu krajach były inne wtyczki, w Polsce też. Nie tylko były, ale
>> są, telekomy wciąż trzymają się standardów. Tylko w Polsce wszyscy już
>> zapomnieli jak wygląda wtyczka zgodna z normą, 

A z jaką normą? Polską wycofaną, polską dobrowolną, eurounijną?

>>amerykańskie wszystko zdominowały.

w bardzo wielu krajach zdominowały. A w UK nie.

W Niemczech ... nie wiem, w telefonach RJ, ale w scianie ... pozwolili
się wycofać z niemieckiego standardu? 

Bo teraz to często w ogóle inna technologia, jakies VoIP ...

> A kiedyś były czarne okrągłe z bakelitu. Albo zgoła telefon na stałe 
> podłączony do kabla na ścianie.

J.
Re: Czas umierać.
#243995
Author: J.F
Date: Mon, 03 Jun 2024 21:37
25 lines
2893 bytes
On Wed, 29 May 2024 09:44:24 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>>> Nie, po prostu nie chcą miedzi. I ja ich rozumiem -- utrzymanie
>>> ciągłości pary na drodze od centrali do klienta to spory kłopot.
>>> Odcinków bywa wiele, każde złącze może sie popsuć, trzeba pilnować
>>> co z czym się łączy.
>>
>> A swiatlowod nie?
> 
> Właśnie nie. GPON ma pasywny spliter ośmiokrotny. Jest wszystko jedno,
> gdzie się wepnie aboneta, a zawsze powinno się dbać, by była rezerwa
> dla tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali. Włókien w kablu też jest
> wiele. W ogóle jest wszystko jedno, z którego się korzysta, bo abonent
> rozpoznawany jest po adresie MAC i/lub danych logowania.

Jest to jakis agument.

>> Tylko nie tak latwo połączyc, jak się urwie :-)
> 
> Tego nie da się urawć, takie mocne. Jak już, to wymienia się całe odcinki,
> bo tanie. Choć jak u znajomego szczur przegryzł w piwnicy, to spawali.

Takie słabe, ze byle szczur urwał :-)

J.
Re: Czas umierać.
#243996
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 04 Jun 2024 13:14
21 lines
2550 bytes
Pan J.F napisał:

[...światłowody...]
>>> Tylko nie tak latwo połączyc, jak się urwie :-)
>> Tego nie da się urawć, takie mocne. Jak już, to wymienia się
>> całe odcinki, bo tanie. Choć jak u znajomego szczur przegryzł
>> w piwnicy, to spawali.
> Takie słabe, ze byle szczur urwał :-)

Człowiek urwać nie da rady, ale cięcie nożem jest szybkie. To samo
ze szczurem, ma technikę, nie wysila się, nie próbuje rwać na siłę.

To "nie da rady" też oczywiście ma swoje granice. Właśnie wróciłem
z miejsca, gdzie teoretycznie sieć światłowodowa jest (bywa), ale
w praktyce ma przestoje wielo[tygo]dniowe. Bo poprowadzona w lesie,
na rachitycznych podporach osadzanych w wywierconej w ziemi dziurce.
Podpory mają tendencję do zajmowania stabilnej horyzontalnej pozycji,
a kabel pod naporem walącego się drzewa nie daje rady.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#244006
Author: Grzexs
Date: Wed, 05 Jun 2024 17:28
14 lines
2318 bytes
> W Polsce i w wiekszości krajów świata tak było. Ale w Szwecji jeden
> impuls to było zero, dwa impulsy -- jedynka, a dziesięć impulsów --
> dziewiątka. 

W Finlandii też tak było.

Pracowałem w firmie, w której centrala (Matracom 6500) za flash uważała 
wykręcenie „2”, a „1” zupełnie ignorowała. A jak zaczęli wymieniać na 
telefony na nowocześniejsze, z wybieraniem tonowym, to nadawały się 
tylko te, gdzie można było ustawić długość flasha – trzeba było 
przestawiać na maksymalną długość, już nie pamiętam jaką.

-- 
Grzexs
Re: Czas umierać.
#244007
Author: J.F
Date: Fri, 07 Jun 2024 09:39
28 lines
2872 bytes
On Wed, 5 Jun 2024 19:28:21 +0200, Grzexs wrote:
>> W Polsce i w wiekszości krajów świata tak było. Ale w Szwecji jeden
>> impuls to było zero, dwa impulsy -- jedynka, a dziesięć impulsów --
>> dziewiątka. 
> 
> W Finlandii też tak było.
> 
> Pracowałem w firmie, w której centrala (Matracom 6500) za flash uważała 
> wykręcenie „2”, a „1” zupełnie ignorowała. 

Ale to troche dziwne, bo numerki powinna dobrze przyjmować.
Chyba, ze w ogóle nie miała wybierania pulsowego.

Albo telefony jakie zdezelowane/bardzo nietypowe.

> A jak zaczęli wymieniać na 
> telefony na nowocześniejsze, z wybieraniem tonowym, to nadawały się 
> tylko te, gdzie można było ustawić długość flasha – trzeba było 
> przestawiać na maksymalną długość, już nie pamiętam jaką.

Problem dlugosci flasha jest znany, i niektore pozwalają na
ustawienie, no ale żeby mylic z normalnym kręceniem.

Tak czy inaczej - standardów pulsowania jak widać kilka,
elektromechaniczne centrale miały jakąś szeroką tolerancje i nie miały
problemu, a elektroniczne ... jak tam programista zaprogramował :-)

J.
Page 2 of 2 • 78 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads