🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
78 messages
78 total messages Page 1 of 2 Started by nadir Mon, 08 Apr 2024 13:35
Page 1 of 2 • 78 total messages
Czas umierać.
#243941
Author: nadir
Date: Mon, 08 Apr 2024 13:35
10 lines
1538 bytes
Zatrudnili u mnie w robocie nowego pracownika, łepek na oko 25-27 lat, 
posadzili przy biurku, pokazali komputer, telefon i do roboty. Po 2-3 
dniach okazało się, że gość sprawnie obiera telefony i wszystko cacy, 
ale jakoś tak z każdą pierdołą lata od człowieka do człowieka po całym 
budynku.
Okazało się, że telefon stacjonarny, to on zna tylko ze *starych* 
filmów, bo od "urodzenia" działa tylko na smartfonie, a skrócona 
numeracja, czy wyjście przez "0" to jakaś czarna magia. I niby ma jakieś 
wykształcenie informatyczne.
Czas umierać!
Re: Czas umierać.
#243942
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 08 Apr 2024 21:23
28 lines
1865 bytes
nadir napisał:

> Zatrudnili u mnie w robocie nowego pracownika, łepek na oko 25-27 lat, 
> posadzili przy biurku, pokazali komputer, telefon i do roboty. Po 2-3 
> dniach okazało się, że gość sprawnie obiera telefony i wszystko cacy, 
> ale jakoś tak z każdą pierdołą lata od człowieka do człowieka po całym 
> budynku.
> Okazało się, że telefon stacjonarny, to on zna tylko ze *starych* 
> filmów, bo od "urodzenia" działa tylko na smartfonie, a skrócona 
> numeracja, czy wyjście przez "0" to jakaś czarna magia. I niby ma jakieś 
> wykształcenie informatyczne.
> Czas umierać!

Do mnie też przychodzą. Tacy w tym wieku, również starsi. Nie będę
oceniał, czy przychodzą z pierdołami, w każdym razie nie zawsze są
to sprawy pierwszej wagi. Ale zawsze fajnie jest pogadać wprost,
niekoniecznie po drucie.

Jarek

PS
Telefony na biurkach mamy, skrócone numery też. Korzystam do kontaktu
z ludźmi w innym mieście. Że mają jakiś prefiks geograficzny, to się
dowiedziałem przypadkiem. Zresztą nie pamiętam jaki. Chyba mało kto
pamięta.

-- 
Ludzka rzecz pogadać.
Re: Czas umierać.
#243943
Author: Tomasz Śląski
Date: Sun, 21 Apr 2024 10:18
19 lines
1727 bytes
W dniu 08.04.2024 o 15:35, nadir pisze:
> Zatrudnili u mnie w robocie nowego pracownika, łepek na oko 25-27 lat, 
> posadzili przy biurku, pokazali komputer, telefon i do roboty. Po 2-3 

[...]

Jakiś czas temu byłem z córką w muzeum telekomunikacji we Wrocławiu. 
Zatrzymaliśmy się na moment przy czarnym ustrojstwie z tabliczką 
"zegarynka mechaniczna". Córka mi się pyta, co to jest/była zegarynka. 
No to mówię, że dzwoniło się pod 926 i tam automat w słuchawce podawał 
godzinę. Córka tak na mnie patrzy i mówi: a to dziwne, po co taka 
komplikacja? Nie można było po prostu spojrzeć na telefon?

No i wtedy... uświadomiłem sobie, jaka jest przepaść technologiczna 
między pokoleniami. Dla nas telefon ze słuchawką na widełkach i tarczą - 
normalka. Dla naszych dzieci - nieznany, raczej bezużyteczny przedmiot.

-- 
Ślązak
Re: Czas umierać.
#243944
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 21 Apr 2024 17:43
6 lines
1561 bytes
Nie odpowiedziałeś, że telefon mógł się spóźniać lub stanąć w nocy.
Co przy wyłączonej automatycznej synchronizacji zegara nadal może się zdarzać


-----
> Nie można było po prostu spojrzeć na telefon? 
Re: Czas umierać.
#243945
Author: J.F
Date: Fri, 26 Apr 2024 14:52
41 lines
2779 bytes
On Sun, 21 Apr 2024 12:18:00 +0200, Tomasz Śląski wrote:
> W dniu 08.04.2024 o 15:35, nadir pisze:
>> Zatrudnili u mnie w robocie nowego pracownika, łepek na oko 25-27 lat, 
>> posadzili przy biurku, pokazali komputer, telefon i do roboty. Po 2-3 
> 
> [...]
> 
> Jakiś czas temu byłem z córką w muzeum telekomunikacji we Wrocławiu. 
> Zatrzymaliśmy się na moment przy czarnym ustrojstwie z tabliczką 
> "zegarynka mechaniczna". Córka mi się pyta, co to jest/była zegarynka. 
> No to mówię, że dzwoniło się pod 926 i tam automat w słuchawce podawał 
> godzinę. Córka tak na mnie patrzy i mówi: a to dziwne, po co taka 
> komplikacja? Nie można było po prostu spojrzeć na telefon?
> 
> No i wtedy... uświadomiłem sobie, jaka jest przepaść technologiczna 
> między pokoleniami. Dla nas telefon ze słuchawką na widełkach i tarczą - 
> normalka. Dla naszych dzieci - nieznany, raczej bezużyteczny przedmiot.

Tak jest. 
Telefonu stacjonarnego mogli nie widziec, tarczy mogli nie widziec, 
nie wiedzą co to "wykręcic numer".

Daukszewicz sie kiedyś naśmiewał/opowiadał, a to juz dawno temu:
"Znajomi nie mają telewizora. Nie, bo nie, bo to złodziej czasu itp.
Przychodzi do dziecka w odwiedziny kolega, bawią sie, w pewnym
momencie pyta:
-a gdzie wy macie telewizor?
-nie mamy.
-to jak wy oglądacie wideo?
"

A jest mnóstwo takich produktów - choćby ten magnetowid i kasety
wideo, magnetofony, maszyny do pisania, ...
https://www.youtube.com/watch?v=0g4zXepHASM
https://www.youtube.com/watch?v=c5MHWCwv9GE
takich filmow jest na YT pełno, odnośnie różnych lat.

Podobnie jak np znikły kapelusze z mody. I męskiej, i damskiej.
A dawniej kapelusz lub czapka obowiązkowe.

J.
Re: Czas umierać.
#243946
Author: PiotRek
Date: Sun, 28 Apr 2024 19:22
13 lines
1781 bytes
W dniu 21.04.2024 o 12:18, Tomasz Śląski pisze:
 > Jakiś czas temu byłem z córką w muzeum telekomunikacji we Wrocławiu.
 > Zatrzymaliśmy się na moment przy czarnym ustrojstwie z tabliczką
 > "zegarynka mechaniczna". Córka mi się pyta, co to jest/była zegarynka.
 > No to mówię, że dzwoniło się pod 926 i tam automat w słuchawce podawał
 > godzinę. Córka tak na mnie patrzy i mówi: a to dziwne, po co taka
 > komplikacja? Nie można było po prostu spojrzeć na telefon?

Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)


-- 
P.
Re: Czas umierać.
#243947
Author: Arnold Ziffel
Date: Sun, 28 Apr 2024 21:06
11 lines
1481 bytes
PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:

> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)

Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(

-- 
W ciemnościach podczas seansu filmowego słychać podniesiony głos kobiety:
- Niech pan natychmiast zabiera swoje ręce!
Po chwili:
- Nie, nie pan, tylko tamten pan.
Re: Czas umierać.
#243948
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 28 Apr 2024 21:25
14 lines
1381 bytes
Pan Arnold Ziffel napisał:

>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
>
> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(

A po dodaniu jakiegoś prefiksu strefy? Warszawskie Centrum Kontaktu
19115 działa w teorii tylko z Warszawy. Ale z innych części Polski
można się dodzwonić przez 2219115 -- na co sam kiedyś wpadłem, gdy
miałem taką potrzebę. Szkoda, że tego nigdzie nie piszą, bo ludzie
czasem chcą coś załatwić gdy są na wyjeździe.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243954
Author: PiotRek
Date: Mon, 29 Apr 2024 15:59
12 lines
1685 bytes
W dniu 28.04.2024 o 23:06, Arnold Ziffel pisze:
> PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:
> 
>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
> 
> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(

No to jest powód do reklamacji. Ten numer jest w TZN AUS:
https://numeracja.uke.gov.pl/pl/aus_tables , czyli powinien działać...

-- 
P.
Re: Czas umierać.
#243955
Author: Michał Jankowski
Date: Mon, 29 Apr 2024 16:36
15 lines
1710 bytes
W dniu 29.04.2024 o 17:59, PiotRek pisze:
> W dniu 28.04.2024 o 23:06, Arnold Ziffel pisze:
>> PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:
>>
>>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
>>
>> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(
> 
> No to jest powód do reklamacji. Ten numer jest w TZN AUS:
> https://numeracja.uke.gov.pl/pl/aus_tables , czyli powinien działać...
> 

A jest gdzieś cennik połączeń na te numery?

   MJ
Re: Czas umierać.
#243956
Author: PiotRek
Date: Mon, 29 Apr 2024 17:09
40 lines
2921 bytes
W dniu 29.04.2024 o 18:36, Michał Jankowski pisze:
> W dniu 29.04.2024 o 17:59, PiotRek pisze:
>> W dniu 28.04.2024 o 23:06, Arnold Ziffel pisze:
>>> PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:
>>>
>>>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
>>>
>>> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(
>>
>> No to jest powód do reklamacji. Ten numer jest w TZN AUS:
>> https://numeracja.uke.gov.pl/pl/aus_tables , czyli powinien działać...
>>
> 
> A jest gdzieś cennik połączeń na te numery?

Jak dzwonię z Plusa, to mam informację, że koszt połączenia wynosi zero 
złotych, siedemdziesiąt jeden groszy za minutę (ale możliwe, że to 
zależy od taryfy). A w cenniku (w jednym z cenników) stoi tak:

===
Opłaty za połączenia z numerami usługowymi, zaczynającymi się od 19 (np. 
TAXI), naliczane są jak za minutę połączenia głosowego do abonentów 
krajowych operatorów telekomunikacyjnych. W niektórych przypadkach przy 
połączeniu z numerami usługowymi (w szczególności zaczynającymi się od 
19 lub 118) opłata za połączenia może być inna, o czym Abonent zostanie 
poinformowany specjalną zapowiedzią słowną. Rozłączenie się Abonenta w 
trakcie odsłuchiwania zapowiedzi słownej (tj. przed uzyskaniem 
połączenia) spowoduje, że opłata za połączenie z wybranym numerem 
usługowym nie zostanie naliczona.
===


W cenniku T-Mobile piszą, że jest opłata jak za głosowe połączenie krajowe.


U reszty - nie wiem.


-- 
P.
Re: Czas umierać.
#243960
Author: J.F
Date: Tue, 30 Apr 2024 18:50
26 lines
2186 bytes
On Mon, 29 Apr 2024 18:36:21 +0200, Michał Jankowski wrote:
> W dniu 29.04.2024 o 17:59, PiotRek pisze:
>> W dniu 28.04.2024 o 23:06, Arnold Ziffel pisze:
>>> PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:
>>>
>>>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
>>>
>>> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(
>> 
>> No to jest powód do reklamacji. Ten numer jest w TZN AUS:
>> https://numeracja.uke.gov.pl/pl/aus_tables , czyli powinien działać...
>> 
> A jest gdzieś cennik połączeń na te numery?


A to jest tablica usług obowiazkowych, w sensie - kazdy operator musi
z taka połączyc, czy u innych operatorow to wedle umowy?


I to jest w stacjonarnych strefach.
da sie na to połaczyc z komórki? I jak - po prostu 19226, czy 
np 2219226, jak chce z warszawską?

Ile to kosztuje? Bo tam zaraz bajki i opowiadania ...

J.
Re: Czas umierać.
#243957
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 30 Apr 2024 22:37
7 lines
1999 bytes
Przypomniałeś mi, jak z automatu (budki) się dzwoniło żeby bez monety sprawdzić, czy ktoś jest w domu, i gdy podnosił słuchawkę (co 
rozłączało połączenie) można było wsiadać w autobus i do niego jechać ;-)


-----
> Rozłączenie się Abonenta w trakcie odsłuchiwania zapowiedzi słownej (tj. przed uzyskaniem połączenia) spowoduje, że opłata za 
> połączenie z wybranym numerem usługowym nie zostanie naliczona. 
Re: Czas umierać.
#243958
Author: Michał Jankowski
Date: Wed, 01 May 2024 08:59
9 lines
1563 bytes
W dniu 29.04.2024 o 19:09, PiotRek pisze:

> 
> W cenniku T-Mobile piszą, że jest opłata jak za głosowe połączenie krajowe.
> 

A jak połączenie głosowe jest wliczone w abonament, to co?

   MJ
Re: Czas umierać.
#243959
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 01 May 2024 11:10
21 lines
2008 bytes
Pan Michał Jankowski napisał:

>> W cenniku T-Mobile piszą, że jest opłata jak za głosowe
>> połączenie krajowe.
>
> A jak połączenie głosowe jest wliczone w abonament, to co?

Ode mnie za (22)19115 nie biorą dodatkowych opłat. Tu pewnie tak samo.
Z tym że to P4, nie T-Mobile. A oni mają ciekawie rozwiązany billing.
Nie ma że jakieś połączenie jest "wliczone w abonament". Na początku
okresu rozliczeniowego dostaje się pakiet 44640 minut i 2678400 SMS-ów
(tyle może być sekund w miesiącu). Z tym jest związany punkt regulaminu,
że na tę operację mają godzinę. Mnie się raz zdarzyło, że zadzwoniłem
tuż po północy, kiedy pakietu jeszcze nie miałem -- i naliczyli opłatę.
Zdziwiło mie to, więc złożyłem reklamację. Wtedy dopiero wyjaśnili mi
o co chodzi i jak to działa. Ale te kilkanaście groszy zwrócili -- w
w imię dobrych stosunków z klientem i w nagrodę za czujność, jakoś tak
napisali.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243949
Author: Arnold Ziffel
Date: Sun, 05 May 2024 19:38
18 lines
1876 bytes
Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> wrote:

>> Z T-Mobile nie działa (od razu zrzuca połączenie) :(
> 
> A po dodaniu jakiegoś prefiksu strefy?

2219226: "Koszt połączenia wynosi zero złotych 70 groszy za minutę. Ten 
komunikat jest bezpłatny." Dalej nie słuchałem, bo koszt połączenia :) Ale 
zakładam że działa.

Dzwoniłem (i na 19226 i na 2219226) będąc w Warszawie.

-- 
Dowódca rosyjskiej rakiety melduje do bazy Bajkonur:
-Nasze pokładowe monitory się chyba zepsuły.
-Co się stało?
-Strasznie śnieżą.
-Nic dziwnego, że śnieżą. Właśnie przelatujecie nad Antarktydą!
Re: Czas umierać.
#243950
Author: ąćęłńóśźż
Date: Mon, 06 May 2024 10:00
6 lines
1785 bytes
Czy przy dzwonieniu na (801)- xxxxxx też jest podobny komunikat?


-----
> 2219226: "Koszt połączenia wynosi zero złotych 70 groszy za minutę. Ten komunikat jest bezpłatny."
> Dalej nie słuchałem, bo koszt połączenia 
Re: Czas umierać.
#243961
Author: Grzexs
Date: Mon, 06 May 2024 22:15
16 lines
1799 bytes
W dniu 2024-04-28 o 21:22, PiotRek pisze:
> W dniu 21.04.2024 o 12:18, Tomasz Śląski pisze:
>  > Jakiś czas temu byłem z córką w muzeum telekomunikacji we Wrocławiu.
>  > Zatrzymaliśmy się na moment przy czarnym ustrojstwie z tabliczką
>  > "zegarynka mechaniczna". Córka mi się pyta, co to jest/była zegarynka.
>  > No to mówię, że dzwoniło się pod 926 i tam automat w słuchawce podawał
>  > godzinę. Córka tak na mnie patrzy i mówi: a to dziwne, po co taka
>  > komplikacja? Nie można było po prostu spojrzeć na telefon?
> 
> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)

Kiedyś zegarynki w Świnoujściu (0-931 chyba!) i Zakopanem (0-165) były 
darmowe z dowolnego AWS w Polsce.

-- 
Grzexs
Re: Czas umierać.
#243951
Author: Arnold Ziffel
Date: Mon, 06 May 2024 22:37
11 lines
1787 bytes
ąćęłńóśźż <chwilowo@bezadresu.pl> wrote:

> Czy przy dzwonieniu na (801)- xxxxxx też jest podobny komunikat?

80119226: połączenie zakończone (tak jak pod 19226).

-- 
W obserwatorium astronomicznym nowy woźny przyjęty właśnie do pracy 
patrzy, jak słynny astronom obserwuje nieboskłon przez wielki teleskop. 
Nagle widzi na niebie spadającą gwiazdę. Woźny woła z podziwem: -Ale pan 
ma cel, panie profesorze!
Re: Czas umierać.
#243962
Author: Michał Jankowski
Date: Tue, 07 May 2024 08:07
19 lines
2077 bytes
W dniu 07.05.2024 o 00:15, Grzexs pisze:
> W dniu 2024-04-28 o 21:22, PiotRek pisze:
>> W dniu 21.04.2024 o 12:18, Tomasz Śląski pisze:
>>  > Jakiś czas temu byłem z córką w muzeum telekomunikacji we Wrocławiu.
>>  > Zatrzymaliśmy się na moment przy czarnym ustrojstwie z tabliczką
>>  > "zegarynka mechaniczna". Córka mi się pyta, co to jest/była zegarynka.
>>  > No to mówię, że dzwoniło się pod 926 i tam automat w słuchawce podawał
>>  > godzinę. Córka tak na mnie patrzy i mówi: a to dziwne, po co taka
>>  > komplikacja? Nie można było po prostu spojrzeć na telefon?
>>
>> Trzeba jej było wybrać 19226. Dopiero by się zdziwiła! :)
> 
> Kiedyś zegarynki w Świnoujściu (0-931 chyba!) i Zakopanem (0-165) były 
> darmowe z dowolnego AWS w Polsce.
> 

W Grójcu 926 odbierała telefonistka i odczytywała godzinę.

   MJ
Re: Czas umierać.
#243963
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 07 May 2024 09:38
8 lines
1044 bytes
Pan Michał Jankowski napisał:

> W Grójcu 926 odbierała telefonistka i odczytywała godzinę.

Byłem przekonany, że to w Wąchocku tak mieli.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243964
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 07 May 2024 13:59
9 lines
1885 bytes
Był inny numer.
Jak zamawiałeś budzenie, to telefonistka do Ciebie oddzwaniała, i miała przełamanie zajętej linii (ciekawe, jak to realizowali na 
Strowgerach?).
Kiedyś się do kumpla nie mogłem dodzwonić, to zadzwoniłem zamawiając budzenie na jego numer.
Włączyła się kumplowi do rozmowy, to zrozumiał ;-))


-----
> Byłem przekonany, że to w Wąchocku tak mieli. 
Re: Czas umierać.
#243966
Author: Michał Jankowski
Date: Tue, 07 May 2024 15:44
16 lines
1823 bytes
W dniu 07.05.2024 o 11:38, Jarosław Sokołowski pisze:
> Pan Michał Jankowski napisał:
> 
>> W Grójcu 926 odbierała telefonistka i odczytywała godzinę.
> 
> Byłem przekonany, że to w Wąchocku tak mieli.
> 

W Wąchocku nie sprawdzałem.

Kiedyś się z kumplem wygłupialiśmy wielokrotnym dzwonieniem na zegarynkę 
i pytaniami "czy pani jest żywa?" etc., to w końcu jak się telefonistka 
wkurzyła, to coś takiego zrobiła, że u nas telefon dzwonił jednym 
ciągiem bez przerwy z 10 minut.

   MJ
Re: Czas umierać.
#243967
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 07 May 2024 16:33
24 lines
1682 bytes
Pan Michał Jankowski napisał:

>>> W Grójcu 926 odbierała telefonistka i odczytywała godzinę.
>> Byłem przekonany, że to w Wąchocku tak mieli.
>
> W Wąchocku nie sprawdzałem.
>
> Kiedyś się z kumplem wygłupialiśmy wielokrotnym dzwonieniem na
> zegarynkę i pytaniami "czy pani jest żywa?" etc., to w końcu
> jak się telefonistka wkurzyła, to coś takiego zrobiła, że u nas
> telefon dzwonił jednym ciągiem bez przerwy z 10 minut.

Istny Quasimodo a nie telefonistka!

Jarek

PS
W Wąchocku to kościelny rzucał w dzwon kamieniami, bo się sznur zerwał.

-- 
Komu dzwonią, temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Bo takiemu pijakowi
Jakie życie taki zgon, zgon, zgon
Re: Czas umierać.
#243952
Author: PiotRek
Date: Wed, 08 May 2024 06:15
12 lines
1837 bytes
W dniu 07.05.2024 o 00:37, Arnold Ziffel pisze:
> ąćęłńóśźż <chwilowo@bezadresu.pl> wrote:
> 
>> Czy przy dzwonieniu na (801)- xxxxxx też jest podobny komunikat?
> 
> 80119226: połączenie zakończone (tak jak pod 19226).

Chodziło raczej o jakiś _istniejący_ numer 801PQMCDU... :-)


-- 
P.
Re: Czas umierać.
#243965
Author: PiotRek
Date: Wed, 08 May 2024 06:28
22 lines
2275 bytes
W dniu 07.05.2024 o 15:59, ąćęłńóśźż pisze:
> Był inny numer.
> Jak zamawiałeś budzenie, to telefonistka do Ciebie oddzwaniała, i miała 
> przełamanie zajętej linii (ciekawe, jak to realizowali na Strowgerach?).

Jak to było technicznie zrealizowane, to nie wiem. Ale ze swojego 
domowego telefonu (centrala Strowger) też byłem w stanie włączyć się (z 
sygnałem ostrzegawczym) w rozmowę (co prawda tylko do abonentów 
podłączonych do bardzo nielicznych central, też Strowgerów).


 > Kiedyś się do kumpla nie mogłem dodzwonić, to zadzwoniłem zamawiając
 > budzenie na jego numer.
 > Włączyła się kumplowi do rozmowy, to zrozumiał ;-))

Ja w takich sytuacjach dzwoniłem albo do lokalnego BN (zazwyczaj 
xx2071), albo pod 914 (o ile nie miałem możliwości, którą opisałem 
wyżej). A czasem pod xx2076. :)


-- 
P.
Re: Czas umierać.
#243968
Author: ąćęłńóśźż
Date: Wed, 08 May 2024 14:04
5 lines
1689 bytes
Pod kościelnym ;-)


-----
> W Wąchocku to kościelny rzucał w dzwon kamieniami, bo się sznur zerwał. 
Re: Czas umierać.
#243969
Author: Arnold Ziffel
Date: Wed, 08 May 2024 14:53
20 lines
2147 bytes
Michał Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote:

> Kiedyś się z kumplem wygłupialiśmy wielokrotnym dzwonieniem na zegarynkę 
> i pytaniami "czy pani jest żywa?" etc., to w końcu jak się telefonistka 
> wkurzyła, to coś takiego zrobiła, że u nas telefon dzwonił jednym 
> ciągiem bez przerwy z 10 minut.

Odbieraliście i co? Dalej był prąd dzwonienia?

Nasza telefonistka (nie zegarynka -- telefonistka na ręcznej centrali) 
była milsza. Jak się wygłupialiśmy to po prostu odcięła telefon na parę 
godzin i tyle. Dziś by pewnie beknęła za uniemożliwienie kontaktu z 
numerem alarmowym.

-- 
Dowódca rosyjskiej rakiety melduje do bazy Bajkonur:
-Nasze pokładowe monitory się chyba zepsuły.
-Co się stało?
-Strasznie śnieżą.
-Nic dziwnego, że śnieżą. Właśnie przelatujecie nad Antarktydą!
Re: Czas umierać.
#243953
Author: Arnold Ziffel
Date: Wed, 08 May 2024 14:54
14 lines
1843 bytes
PiotRek <niemam@aaa.bbb> wrote:

>>> Czy przy dzwonieniu na (801)- xxxxxx też jest podobny komunikat?
>> 
>> 80119226: połączenie zakończone (tak jak pod 19226).
> 
> Chodziło raczej o jakiś _istniejący_ numer 801PQMCDU... :-)

A to nie. To z tego co pamiętam działało.

-- 
Rozmawia dwoch kolegow:
- Podobno przestales pic?
- To dzieki tesciowej, stale widzialem ja potrojnie!
Re: Czas umierać.
#243970
Author: Tomasz Śląski
Date: Wed, 15 May 2024 09:54
15 lines
1728 bytes
W dniu 07.05.2024 o 17:44, Michał Jankowski pisze:

> Kiedyś się z kumplem wygłupialiśmy wielokrotnym dzwonieniem na zegarynkę 
> i pytaniami "czy pani jest żywa?" etc., to w końcu jak się telefonistka 
> wkurzyła, to coś takiego zrobiła, że u nas telefon dzwonił jednym 
> ciągiem bez przerwy z 10 minut.

Podobny patent zrobił znajomy, z którym kiedyś towarzysko siedziałem na 
nocnym dyżurze na centrali. Co chwilę na biuro napraw dzwonił jakiś 
nawalony jak autobus koleś i bręczał/bebłał jakieś pierdoły.

Więc kolega się wqnerwił i skrosował mu na stałe zegarynkę do rana.

-- 
Ślązak
Re: Czas umierać.
#243971
Author: Arnold Ziffel
Date: Sat, 18 May 2024 23:47
16 lines
1983 bytes
Tomasz Śląski <tom@kebab.bezspamu.org.pl> wrote:

> Podobny patent zrobił znajomy, z którym kiedyś towarzysko siedziałem na 
> nocnym dyżurze na centrali. Co chwilę na biuro napraw dzwonił jakiś 
> nawalony jak autobus koleś i bręczał/bebłał jakieś pierdoły.
> 
> Więc kolega się wqnerwił i skrosował mu na stałe zegarynkę do rana.

I co było? Dzwoniło u niego a jak odbierał to była zegarynka? Odkładał i 
znowu dzwoniło?

-- 
W ciemnościach podczas seansu filmowego słychać podniesiony głos kobiety:
- Niech pan natychmiast zabiera swoje ręce!
Po chwili:
- Nie, nie pan, tylko tamten pan.
Re: Czas umierać.
#243972
Author: Grzexs
Date: Sun, 19 May 2024 19:16
14 lines
1932 bytes
>> Podobny patent zrobił znajomy, z którym kiedyś towarzysko siedziałem na
>> nocnym dyżurze na centrali. Co chwilę na biuro napraw dzwonił jakiś
>> nawalony jak autobus koleś i bręczał/bebłał jakieś pierdoły.
>>
>> Więc kolega się wqnerwił i skrosował mu na stałe zegarynkę do rana.
> 
> I co było? Dzwoniło u niego a jak odbierał to była zegarynka? Odkładał i
> znowu dzwoniło?

Raczej – po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału 
zgłoszenia centrali.

-- 
Grzexs
Re: Czas umierać.
#243973
Author: Arnold Ziffel
Date: Mon, 20 May 2024 03:32
16 lines
2055 bytes
Grzexs <grvzevxvs_usun_v@poczvta.fm> wrote:

> Raczej - po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału 
> zgłoszenia centrali.

A to dobre jest.

Z takich historii, przypomniało mi się, jak kiedyś koledze dla śmiechu 
przekierowałem (to już były czasy, gdy *21*n# działało, chyba 2001 r.) 
stacjonarny na jakiś wojskowy numer, który mówił: "abonent czasowo 
wyłączony z powodu niezapłacenia rachunku"...

-- 
Na egzaminie na uczelnie o profilu informatycznym pytaja się nowego
kandydata jakie zna komedy jakiegos jezyka programowania.
- Gora, dol, lewo, prawo i fajer....
Re: Czas umierać.
#243974
Author: ąćęłńóśźż
Date: Mon, 20 May 2024 18:40
5 lines
1933 bytes
Chyba tak kiedyś miałem, może jakiś złośliwiec na centrali nam włączył ;-)


-----
> Raczej - po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału zgłoszenia centrali. 
Re: Czas umierać.
#243975
Author: Adam
Date: Mon, 20 May 2024 21:31
23 lines
2125 bytes
Dnia Mon, 20 May 2024 03:32:04 -0000 (UTC), Arnold Ziffel napisał(a):

> Grzexs <grvzevxvs_usun_v@poczvta.fm> wrote:
> 
>> Raczej - po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału 
>> zgłoszenia centrali.
> 
> A to dobre jest.
> 
> Z takich historii, przypomniało mi się, jak kiedyś koledze dla śmiechu 
> przekierowałem (to już były czasy, gdy *21*n# działało, chyba 2001 r.) 
> stacjonarny na jakiś wojskowy numer, który mówił: "abonent czasowo 
> wyłączony z powodu niezapłacenia rachunku"...

A ja czasem dla jaj krosowałem dwa przypadkowe numery w ten sposób, że do
obu szedł sygnał dzwonienia. Jak odebrały obie strony, to były dyskusje "no
przecież nie ja do pana dzwonię, tylko pan do mnie". 


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Czas umierać.
#243976
Author: Michał Jankowski
Date: Tue, 21 May 2024 08:04
26 lines
2645 bytes
W dniu 20.05.2024 o 23:31, Adam pisze:
> Dnia Mon, 20 May 2024 03:32:04 -0000 (UTC), Arnold Ziffel napisał(a):
> 
>> Grzexs <grvzevxvs_usun_v@poczvta.fm> wrote:
>>
>>> Raczej - po podniesieniu słuchawki słyszał zegarynkę zamiast sygnału
>>> zgłoszenia centrali.
>>
>> A to dobre jest.
>>
>> Z takich historii, przypomniało mi się, jak kiedyś koledze dla śmiechu
>> przekierowałem (to już były czasy, gdy *21*n# działało, chyba 2001 r.)
>> stacjonarny na jakiś wojskowy numer, który mówił: "abonent czasowo
>> wyłączony z powodu niezapłacenia rachunku"...
> 
> A ja czasem dla jaj krosowałem dwa przypadkowe numery w ten sposób, że do
> obu szedł sygnał dzwonienia. Jak odebrały obie strony, to były dyskusje "no
> przecież nie ja do pana dzwonię, tylko pan do mnie".
> 
> 

U moich rodziców kiedyś (tak gdzieś za Gierka) nagle zaczął dzwonić 
telefon, po odebraniu taśma gadała "Huta Warszawa, proszę wykręcić numer 
wewnętrzny lub zero". Po odłożeniu słuchawki natychmiast ponownie dzwonił.

   MJ
Re: Czas umierać.
#243977
Author: ąćęłńóśźż
Date: Tue, 21 May 2024 14:54
8 lines
2221 bytes
Pamiętam "Instytut Łączności, proszę wykręcić numer wewnętrzny lub zero".
Gadało tak po jakiejś kombinacji stukania w widełki.
Chyba jedno stuknięcie, wtedy w słuchawce była cisza bez sygnału centrali, i dalej coś jeszcze (28 ?).


-----
> U moich rodziców kiedyś nagle zaczął dzwonić telefon, po odebraniu taśma gadała "Huta Warszawa, proszę wykręcić numer wewnętrzny 
> lub zero". 
Re: Czas umierać.
#243978
Author: Adam
Date: Tue, 21 May 2024 16:47
14 lines
1895 bytes
Dnia Tue, 21 May 2024 16:54:06 +0200, ąćęłńóśźż napisał(a):

> Pamiętam "Instytut Łączności, proszę wykręcić numer wewnętrzny lub zero".
> Gadało tak po jakiejś kombinacji stukania w widełki.
> Chyba jedno stuknięcie, wtedy w słuchawce była cisza bez sygnału centrali, i dalej coś jeszcze (28 ?).
> 

Stukaniem w widełki wybierało się numery na telefonach beztarczowych.


-- 
Pozdrawiam.

Adam
Re: Czas umierać.
#243979
Author: J.F
Date: Tue, 21 May 2024 17:27
13 lines
2170 bytes
On Tue, 21 May 2024 18:47:11 +0200, Adam wrote:
> Dnia Tue, 21 May 2024 16:54:06 +0200, ąćęłńóśźż napisał(a):
>> Pamiętam "Instytut Łączności, proszę wykręcić numer wewnętrzny lub zero".
>> Gadało tak po jakiejś kombinacji stukania w widełki.
>> Chyba jedno stuknięcie, wtedy w słuchawce była cisza bez sygnału centrali, i dalej coś jeszcze (28 ?).
>> 
> 
> Stukaniem w widełki wybierało się numery na telefonach beztarczowych.

A propos - na tych nowoczesnych "niewiadomoco", co po cichu zastąpiły
stare centrale - wybieranie pulsowe jeszcze działa ?

J.
Re: Czas umierać.
#243980
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Tue, 21 May 2024 18:42
13 lines
1825 bytes
Pan J.F napisał:

>> Stukaniem w widełki wybierało się numery na telefonach beztarczowych.
>
> A propos - na tych nowoczesnych "niewiadomoco", co po cichu zastąpiły
> stare centrale - wybieranie pulsowe jeszcze działa ?

Kupiłem niedawno nowoczesny telefon (już VoIP). Nie dość, że beztarczowy,
to na dodatek nie ma widełek do stukania -- jest jakiś magnes w słuchawce,
czy cóś, a po drugiej stronie pewnie halotron.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243981
Author: J.F
Date: Wed, 22 May 2024 15:01
26 lines
2623 bytes
On Tue, 21 May 2024 20:42:58 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>>> Stukaniem w widełki wybierało się numery na telefonach beztarczowych.
>>
>> A propos - na tych nowoczesnych "niewiadomoco", co po cichu zastąpiły
>> stare centrale - wybieranie pulsowe jeszcze działa ?
> 
> Kupiłem niedawno nowoczesny telefon (już VoIP). Nie dość, że beztarczowy,
> to na dodatek nie ma widełek do stukania -- jest jakiś magnes w słuchawce,
> czy cóś, a po drugiej stronie pewnie halotron.

albo kontaktron.

To stary pomysł, przed 2000 widziałem takie siemensy, wk*ce :-)

Wtedy to były normalne telefony, tzn może niekoniecznie takie
normalne, bo do centralki siemensa.

No i były telefony "wszystko w słuchawce", czy "bezprzewodowe".

Ale nawet taki telefon bez widełek może miec tryb pulsowy.
Tylko mam wrażenie, że niektóre centralki lub bramki pozbyły się tego
trybu, widać było za drogo, albo tylko bez sensu ... to ciekawe jak te
współczesne w Orange.

J.
Re: Czas umierać.
#243982
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 May 2024 15:12
21 lines
2124 bytes
Pan J.F napisał:

>> Kupiłem niedawno nowoczesny telefon (już VoIP). Nie dość, że
>> beztarczowy, to na dodatek nie ma widełek do stukania -- jest
>> jakiś magnes w słuchawce, czy cóś, a po drugiej stronie pewnie
>> halotron.
>
> albo kontaktron.

To Chińczyk robi. On umie liczyć koszty. Hallotron smd kosztuje
zapewne mniej od kontaktronu.

> Tylko mam wrażenie, że niektóre centralki lub bramki pozbyły
> się tego trybu, widać było za drogo, albo tylko bez sensu ...
> to ciekawe jak te współczesne w Orange.

Orange chyba robi wszystko, by pozbyć się central jakie w spadku
pozostały po nieboszczce tepsie.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243983
Author: Michał Jankowski
Date: Wed, 22 May 2024 18:54
10 lines
2134 bytes
W dniu 22.05.2024 o 17:12, Jarosław Sokołowski pisze:

> 
> Orange chyba robi wszystko, by pozbyć się central jakie w spadku
> pozostały po nieboszczce tepsie.
> 

Będę może ostatnim klientem, ale nic nie robią, żebym zrezygnował.

   MJ
Re: Czas umierać.
#243984
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Wed, 22 May 2024 19:01
15 lines
2115 bytes
Pan Michał Jankowski napisał:

>> Orange chyba robi wszystko, by pozbyć się central jakie w spadku
>> pozostały po nieboszczce tepsie.
>
> Będę może ostatnim klientem, ale nic nie robią, żebym zrezygnował.

Byłem może ostatnim klientem "Neostrady 1.0", która działała bez
logowania się. Podobnie było z bankiem, który chciał dopłacać, by
tylko kliemt sobie poszedł do konkurencji; samochód wśród takich
losowali. Tak że znakomicie rozumiem. A mie robią może dlatego,
że nie ma wyrażonej zgody na kontakt marketingowy.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243985
Author: J.F
Date: Thu, 23 May 2024 12:13
19 lines
2582 bytes
On Wed, 22 May 2024 20:54:34 +0200, Michał Jankowski wrote:
> W dniu 22.05.2024 o 17:12, Jarosław Sokołowski pisze:
>> Orange chyba robi wszystko, by pozbyć się central jakie w spadku
>> pozostały po nieboszczce tepsie.
>> 
> Będę może ostatnim klientem, ale nic nie robią, żebym zrezygnował.

Ale być może zostałes podpięty do całkiem innego urządzenia.

Dyskusje mielismy pare miesięcy temu.
Muszę przyznac, ze na jednym z osiedli zniknął kontener TPSA, ale to
juz chyba dawno temu, za to jakies szafy na trawniku zostały ogrodzone
i wydają podejrzany szum ...

Już dawno temu temu można było klientowi zaproponować/wcisnąc
podłaczenie telefonu do Funboxa od neostrady, a teraz jak zamówi
światłowód z telefonem, to wręcz trzeba ...

J.
Re: Czas umierać.
#243986
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 23 May 2024 14:06
12 lines
1961 bytes
Pan J.F napisał:

> Już dawno temu temu można było klientowi zaproponować/wcisnąc
> podłaczenie telefonu do Funboxa od neostrady, a teraz jak zamówi
> światłowód z telefonem, to wręcz trzeba ...

Ja to nawet podejrzewam, że z Excela wyszło tak, że klientowi
zamawiającemu tylko telefom, najlepiej jest zainstalować
światłowód GPON.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243987
Author: J.F
Date: Fri, 24 May 2024 11:31
22 lines
2735 bytes
On Thu, 23 May 2024 16:06:40 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
>> Już dawno temu temu można było klientowi zaproponować/wcisnąc
>> podłaczenie telefonu do Funboxa od neostrady, a teraz jak zamówi
>> światłowód z telefonem, to wręcz trzeba ...
> 
> Ja to nawet podejrzewam, że z Excela wyszło tak, że klientowi
> zamawiającemu tylko telefom, najlepiej jest zainstalować
> światłowód GPON.

Jest to bardzo możliwe, tylko nie wiem czy tacy klienci jeszcze są.
Więc raczej chodzi o stare numery, które klienci utrzymują, 
a Orange ... IMHO - widac było pewien nacisk na rezygnacje ze starej
centrali, ale jakis taki umiarkowany. 

Tylko jak ktoś sugerował - te stare centrale już dawno zastąpili
nowszymi pudełkami.

I nawet jak do klienta miedziany kabel dochodzi, to nie wiadomo do
czego i gdzie drugi koniec teraz podpięty.

J.
Re: Czas umierać.
#243988
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Fri, 24 May 2024 12:31
41 lines
3607 bytes
Pan J.F napisał:

>> Ja to nawet podejrzewam, że z Excela wyszło tak, że klientowi
>> zamawiającemu tylko telefom, najlepiej jest zainstalować
>> światłowód GPON.
>
> Jest to bardzo możliwe, tylko nie wiem czy tacy klienci jeszcze są.
> Więc raczej chodzi o stare numery, które klienci utrzymują, 
> a Orange ... IMHO - widac było pewien nacisk na rezygnacje ze starej
> centrali, ale jakis taki umiarkowany. 
>
> Tylko jak ktoś sugerował - te stare centrale już dawno zastąpili
> nowszymi pudełkami.
>
> I nawet jak do klienta miedziany kabel dochodzi, to nie wiadomo do
> czego i gdzie drugi koniec teraz podpięty.

Jestem na bieżąco, bo ledwie kilka dni temu znajomi prosili o pomoc.
Zepsuł się router, internetu brak, rozpacz. Miałem jakiś ADSL/VDSL,
co mi został po miedzianym łączu, pojechałem wspomóc. Synchronizuje
się na 2,5 Mbps, ale dane logowania odleciały ze starym routerem.
Trzeba dzwonić na infolinię, by coś poradzili. Ta neostrada jest na
drucie, na którym już nie ma telefonu, biorą "za utrzymanie linii".
Ale w domu stacjonarny telefon jest, na drugiej parze. Czemu tak?
Nie wiem, ale przychód z dwóch linii lepszy niż z jednej, ktoś za
czasów nieboszczki tepsy mógł takie rozwiązanie zasugerować.

Infolinia wysłała SMS z loginem i hasłem, poszło gładko. Ale od razu
namówili do uorządkowania instalcji. Więc będzie (od poniedziałku)
światłowód, a w nim telefon z tej drugiej linii. Widać już nie chcą
miedzi, nawet jak ktoś chciałby za nią płacić. Rozumiem, że koszty
utrzymania większe od przychodów. 

Tam, gdzie ktoś ma tylko telefon (są jeszcze tacy), kabelek w budynku
centrali może trafiać do funkcjonalnego odpowiednika FunBoksa. Działa,
nikt na infolinię nie dzwoni, więc tak to trwa. Ale gdyby zadzwonił,
to może też by namawiali. Choć tu trudniej, bo dla klienta dodatkowe
pudełko w domu to żaden fun.

-- 
Jarek
Re: Czas umierać.
#243989
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 26 May 2024 17:39
5 lines
2288 bytes
I ciepłe cały czas.


-----
> dla klienta dodatkowe pudełko w domu to żaden fun. 
Re: Czas umierać.
#243990
Author: J.F
Date: Mon, 27 May 2024 15:20
57 lines
4404 bytes
On Fri, 24 May 2024 14:31:31 +0200, Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan J.F napisał:
> 
>>> Ja to nawet podejrzewam, że z Excela wyszło tak, że klientowi
>>> zamawiającemu tylko telefom, najlepiej jest zainstalować
>>> światłowód GPON.
>>
>> Jest to bardzo możliwe, tylko nie wiem czy tacy klienci jeszcze są.
>> Więc raczej chodzi o stare numery, które klienci utrzymują, 
>> a Orange ... IMHO - widac było pewien nacisk na rezygnacje ze starej
>> centrali, ale jakis taki umiarkowany. 
>>
>> Tylko jak ktoś sugerował - te stare centrale już dawno zastąpili
>> nowszymi pudełkami.
>>
>> I nawet jak do klienta miedziany kabel dochodzi, to nie wiadomo do
>> czego i gdzie drugi koniec teraz podpięty.
> 
> Jestem na bieżąco, bo ledwie kilka dni temu znajomi prosili o pomoc.
> Zepsuł się router, internetu brak, rozpacz. Miałem jakiś ADSL/VDSL,
> co mi został po miedzianym łączu, pojechałem wspomóc. Synchronizuje
> się na 2,5 Mbps, ale dane logowania odleciały ze starym routerem.
> Trzeba dzwonić na infolinię, by coś poradzili. Ta neostrada jest na
> drucie, na którym już nie ma telefonu, biorą "za utrzymanie linii".
> Ale w domu stacjonarny telefon jest, na drugiej parze. Czemu tak?
> Nie wiem, ale przychód z dwóch linii lepszy niż z jednej, ktoś za
> czasów nieboszczki tepsy mógł takie rozwiązanie zasugerować.

A może płacą za jedną linie? :-)

> Infolinia wysłała SMS z loginem i hasłem, poszło gładko. Ale od razu
> namówili do uorządkowania instalcji. Więc będzie (od poniedziałku)
> światłowód, a w nim telefon z tej drugiej linii. Widać już nie chcą
> miedzi, nawet jak ktoś chciałby za nią płacić. Rozumiem, że koszty
> utrzymania większe od przychodów. 

Troche dziwne by to było, chyba ze jakies oplaty za licencje na
starych centralach, albo "wskaźniki" trzeba poprawić.

> Tam, gdzie ktoś ma tylko telefon (są jeszcze tacy), kabelek w budynku
> centrali może trafiać do funkcjonalnego odpowiednika FunBoksa. Działa,
> nikt na infolinię nie dzwoni, więc tak to trwa. 

Zapewne, tylko właśnie - w budynku centrali, czy gdzies wczesniej, np
w piwnicy bloku, albo gdzies pod blokiem ...

> Ale gdyby zadzwonił, to może też by namawiali. 

Kiedys namawiali. Potem namawiali na swiatłowód :-)
No dobra - namawiali tych z DSL.

> Choć tu trudniej, bo dla klienta dodatkowe pudełko w domu to żaden fun.

Ale to przeciez nie trzeba klientowi mówić ... przed podpisaniem umowy
:-)

J.
Re: Czas umierać.
#243991
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Mon, 27 May 2024 16:57
26 lines
2815 bytes
Pan J.F napisał:

>> Widać już nie chcą miedzi, nawet jak ktoś chciałby za nią płacić.
>> Rozumiem, że koszty utrzymania większe od przychodów. 
>
> Troche dziwne by to było, chyba ze jakies oplaty za licencje na
> starych centralach, albo "wskaźniki" trzeba poprawić.

Nie, po prostu nie chcą miedzi. I ja ich rozumiem -- utrzymanie
ciągłości pary na drodze od centrali do klienta to spory kłopot.
Odcinków bywa wiele, każde złącze może sie popsuć, trzeba pilnować
co z czym się łączy.

>> Choć tu trudniej, bo dla klienta dodatkowe pudełko w domu to żaden fun.
> Ale to przeciez nie trzeba klientowi mówić ... przed podpisaniem umowy

Klient ma dwa tygodnie na odstąpienie, bo przecież zawarł umowę poza
lokalem przedsiębiorcy. No dobra, o tym prawie też można mu nie mówić,
ale... Z tego co zrozumiałem, oni gotowi są nawet przysłać technika do
domu, by zrobił prezentacjję, jakby to były jakieś garnki. I to też
rozumiem. W tej technice wytarczy wpiąć patchcord w najbliższe wolne
gniazdko na słupie, w szafie czy w studzience -- i działa. To się
proste zrobiło.

-- 
Jarek
Page 1 of 2 • 78 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads