🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.telefonia
16 messages
16 total messages Started by moje12a Sun, 28 May 2017 11:16
Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240578
Author: moje12a
Date: Sun, 28 May 2017 11:16
21 lines
2831 bytes
Mam takie pytanie Czy ktoś zna jakieś strony gdzie są przedstawione schematyczne mapy miast z podziałem na początkowe prefiksy nr Telefonów (pierwsze 3 cyfry).

Wiem że obecnie to już nie obowiązuje. Dlatego wspominam O okresie do roku 2000 kiedy kierunkowy stał się częścią nr telefonicznego i przestał być utożsamiany i ściśle lub pośrednio z konkretnym obszarem kraju.


Dla Włocławka ten Podział był następujący

231-xxxx i 232-xxxx dla Śródmieścia
233-xxxx Wschód
234-xxxx Południe (bez domków jedno i kilkurodzinnych)
235-xxxx Głównie Michelin oraz niektóre dla Południa (wyżej wspomniane)
236-xxxx Głównie Zazamcze (Z wykluczeniem niektórych nr)
236-(?)+xxx Zachód Przemysłowy (Tereny Firmy ANWIL) które dodatkowo zostały wycięte z publicznej sieci telefonicznej i stanowiące podcentralę gdzie połączenia w ramach centrali odbywały się przez wybranie tylko tych 4 cyfr. (nie miały wyjścia "na miasto") ale z miasta można było się na nie dodzwonić jak na każdy inny nr.
237-(0,1)+xxx Zawiśle
237-(2,3)+xxx - Dla Dzielnicy Zachód Przemysłowy Zasady jak powyżej.
237-(4-9)+xxx - różne lokalizacje w Mieście, Wyłącznie dla firm i instytucji.
230-xxxx - różne lokalizacje w Mieście, Wyłącznie dla firm i instytucji.

411-xxxx, 412-xxxx, 413-xxxx, 414-xxxx - Nr Dla Netii bez Podziału geograficznego.

"Prefixy" dla Województwa trochę Później.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240579
Author: Jacek Skórzewski
Date: Sun, 28 May 2017 21:37
20 lines
2480 bytes
W dniu niedziela, 28 maja 2017 13:17:00 UTC+2 użytkownik moje12a napisał:
> Mam takie pytanie Czy ktoś zna jakieś strony 

Stron nie znam, ale z tej grupy sprzed co najmniej 10 lat kojarzę takie "wykazy" pojawiające się w dyskusjach. Była rozpisana na pewno Warszawa, Poznań i okolice tych miast.
Rozpiska central warszwskich była na takiej stronie, która nazywała się "Phreaking overview in Warsaw". ;)

Od siebie mogę dodać coś z grubsza na temat Poznania:
82xxxxx - Winogrady, Piątkowo
83xxxxx - Wilda, Dębiec
84xxxxx - Jeżyce, Strzeszyn, Podolany
85xxxxx - centrum
86xxxxx - Grunwald
87xxxxx - Rataje

81xxxxx to miejscowości dookoła - Luboń, Swarzędz, Suchy Las, Murowana Goślina

Netia była wtedy tylko pod 65xxxxx zdaje się. Podział geograficzny był, ale raczej trudno ogarnialny, bo stosunkowo mniej było tych telefonów i był bardziej poszatkowany. 

Pozdr.,
js
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240580
Author: nadir
Date: Mon, 29 May 2017 06:12
14 lines
1676 bytes
W dniu 2017-05-28 o 23:37, Jacek Skórzewski pisze:

> Od siebie mogę dodać coś z grubsza na temat Poznania:
> 82xxxxx - Winogrady, Piątkowo
> 83xxxxx - Wilda, Dębiec
> 84xxxxx - Jeżyce, Strzeszyn, Podolany
> 85xxxxx - centrum
> 86xxxxx - Grunwald
> 87xxxxx - Rataje
> 81xxxxx to miejscowości dookoła - Luboń, Swarzędz, Suchy Las, Murowana Goślina

Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to 
zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy 
dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240581
Author: t-1
Date: Mon, 29 May 2017 10:18
11 lines
1664 bytes
W dniu 2017-05-29 o 08:12, nadir pisze:

> Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to 
> zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy 
> dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?
> 

Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu 
po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240582
Author: nadir
Date: Mon, 29 May 2017 11:01
15 lines
2138 bytes
W dniu 2017-05-29 o 12:18, t-1 pisze:

> Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
> Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu
> po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
> Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.

Ja nie pisze o zamierzchłych czasach PPTiT ale już TP S.A. Od połowy lat 
90-tych miałem tam telefon i był on moją własnością, jedyne co musiał 
mieć to homologację, a to i tak tylko w przypadku jakiejś reklamacji.
Między tym okresem a czasami gdzie numer przestał być przypisywany do 
lokalizacji geograficznej jest jakieś 10-15 lat. Wiem jak sprawa 
przeniesienia numeru wyglądała w miastach, które obsługiwała jedna 
centrala, ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim 
Poznaniu, gdzie każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240589
Author: HF5BS
Date: Mon, 29 May 2017 11:36
28 lines
2873 bytes
Użytkownik "nadir" <none@hell.org> napisał w wiadomości 
news:592bff77$0$5140$65785112@news.neostrada.pl...
>..., ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim Poznaniu, gdzie 
>każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.

Można było i robiono to, choć rzadko, że krosowano linię do drugiej centrali 
i tam lądował nasz numer. Oczywiście, wiązało się to z kosztami, gdyż 
zajmowało ograniczone przecież zasoby techniczne, itd., była nawet pozycja w 
taryfie, określająca to.
Więc tylko raczej w pilnych i wyjątkowych przypadkach, gdyż trzeba to było 
załatwiać kablem - poświęcano jedną parę na kablach międzycentralowych, 
tyle, ile kabli po drodze, bo centrala zostawała ta sama, dodatkowo też, 
zajmowało to przynajmniej jedno przychodzące i jedno wychodzące miejsce na 
krosownicy, gdzie to było spinane
Dodatkowym kosztem było to, że każda kolejna para wnosiła swoje do toru i 
nie były to rzeczy mile widziane.
Spotykało się to na... centralach, gdzie na jednej centrali, m.in. (ale nie 
tylko) na wypadek padnięcia własnej, były obecne numery z innych central, 
niekoniecznie najbliższych. Oczywiście też w rejonach, gdzie nic nie było 
lokalnie, ale "przecież towarzysz pierwszy sekretarz nie będzie czekać, 
wykonać, o trudnościach nie meldować"...

-- 
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240583
Author: moje12a
Date: Mon, 29 May 2017 11:42
1 lines
2687 bytes
U mnie (włocławek) też było kilka central dzielnicowych. Sam nawet wiem gdzie była "moja" w kwesti przenoszenia nr telefonu w obrębie miasta była prawie formalnością jedynym problemem był okres poprzedzający (30 dni). Natomiast kwestia zmiany miejscowości przy zachowaniu własnego numeru była już większym problemem gdzie na zmianę lokalizacji telefonu można było czekać nawet do pół roku. pamiętam że pod koniec lat 90 gdy jeszcze nie było konkurencji dla tp. Zapytałem się pracownika (wtedy każde większe miasto miało własnych serwisantów sieci) jaka będzie numeracja dla miasta (włocławek) gdy nastąpi zapełnienie puli 3xx-xxx (wtedy były 6 cyfrowe) to dostałem informację że będzie to "4" mimo że wtedy dozwolone były cyfry z zakresu 1-7 jako pierwsza cyfra. (8 w niektórych przypadkach służyła jeszcze do wyjścia na centralę wojewódzką dla miejscowości z obsługą "skróconych" numerów w systemie CAW-2/4 CAM-4. (jestem ciekaw kto jeszcze pamięta te skróty ? )
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240584
Author: PiotRek
Date: Mon, 29 May 2017 16:29
20 lines
2608 bytes
W dniu 2017-05-29 o 13:42, moje12a pisze:
> U mnie (włocławek) też było kilka central dzielnicowych. Sam nawet wiem gdzie była "moja" w kwesti przenoszenia nr telefonu w obrębie miasta była prawie formalnością jedynym problemem był okres poprzedzający (30 dni). Natomiast kwestia zmiany miejscowości przy zachowaniu własnego numeru była już większym problemem gdzie na zmianę lokalizacji telefonu można było czekać nawet do pół roku.

Może trochę nie w temacie, bardziej jako ciekawostka - w drugiej połowie 
lat 80. (a może i wcześniej?) niektóre warszawskie numery 300xxx 
(centrala Intraco II) były zainstalowane daleko od Warszawy (na pewno w 
elektrowni Bełchatów był taki warszawski numer). A numery z CA Piękna (I 
lub II) były gdzieś na Mazurach, w domkach ówczesnych dygnitarzy PZPR.

(8 w niektórych przypadkach służyła jeszcze do wyjścia na centralę 
wojewódzką dla miejscowości z obsługą "skróconych" numerów w systemie 
CAW-2/4 CAM-4. (jestem ciekaw kto jeszcze pamięta te skróty ? )

Centrala automatyczna wiejska/miejska. Natomiast co oznaczały te liczby 
po dywizie, to już nie pamiętam...

-- 
Pozdrawiam

Piotr
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240593
Author: J.F.
Date: Mon, 29 May 2017 20:21
15 lines
1761 bytes
Dnia Mon, 29 May 2017 12:18:26 +0200, t-1 napisał(a):
> W dniu 2017-05-29 o 08:12, nadir pisze:
>> Jak abonent w tamtym czasie przenosił się z Rataj na Grunwald, to 
>> zostawał z tym samym numerem i zestawiano mu parę między "strefami", czy 
>> dostawał numer nowy numer, z nowej centrali?
>> 
> Człowieku, to były czasy gdy aparat telefoniczny był własnością TP.
> Jak się przenosił to zazwyczaj zapisywał się w kolejkę w nowym miejscu 
> po czym dostawał pismo, że w ciągu 10 lat brak możliwości.
> Chyba, ze należał do grupy uprzywilejowanej.

No wlasnie nalezal - jak juz mial telefon, to przenosiny jakos
szybciej zalatwiano.

J.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240592
Author: J.F.
Date: Mon, 29 May 2017 20:26
17 lines
2005 bytes
Dnia Mon, 29 May 2017 13:01:09 +0200, nadir napisał(a):
> Ja nie pisze o zamierzchłych czasach PPTiT ale już TP S.A. Od połowy lat 
> 90-tych miałem tam telefon i był on moją własnością, jedyne co musiał 
> mieć to homologację, a to i tak tylko w przypadku jakiejś reklamacji.
> Między tym okresem a czasami gdzie numer przestał być przypisywany do 
> lokalizacji geograficznej jest jakieś 10-15 lat. Wiem jak sprawa 
> przeniesienia numeru wyglądała w miastach, które obsługiwała jedna 
> centrala, ale ciekawi mnie jak to wyglądało na przykład w takim 
> Poznaniu, gdzie każda dzielnica miała swoją oddzielną centralę.

Mnie we Wroclawiu trzy razy zmieniano nr, bez przenosin.
Porzadki robili z centralami :-)

Ale to zamierzchle czasy PPTT, potem wprowadzili cyfryzacje i
zachowanie nr przestalo byc problemem.

J.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240585
Author: moje12a
Date: Mon, 29 May 2017 20:55
16 lines
3525 bytes
W dniu poniedziałek, 29 maja 2017 18:29:57 UTC+2 użytkownik PiotRek napisał:
> W dniu 2017-05-29 o 13:42, moje12a pisze:
> > U mnie (włocławek) też było kilka central dzielnicowych. Sam nawet wiem gdzie była "moja" w kwesti przenoszenia nr telefonu w obrębie miasta była prawie formalnością jedynym problemem był okres poprzedzający (30 dni). Natomiast kwestia zmiany miejscowości przy zachowaniu własnego numeru była już większym problemem gdzie na zmianę lokalizacji telefonu można było czekać nawet do pół roku.
>  
> (8 w niektórych przypadkach służyła jeszcze do wyjścia na centralę 
> wojewódzką dla miejscowości z obsługą "skróconych" numerów w systemie 
> CAW-2/4 CAM-4. (jestem ciekaw kto jeszcze pamięta te skróty ? )
> 
> Centrala automatyczna wiejska/miejska. Natomiast co oznaczały te liczby 
> po dywizie, to już nie pamiętam...
> 
> -- 
> Pozdrawiam
> 
> Piotr
Zapis CAM istotnie oznacza miejski automat a CAW wersję wiejską natomiast cyfra po myślniku oznaczała ile ostatnich cyfr należy wybrać aby połączyć się z osobą z tej samej centrali CAW-2 oznacza konieczność wyboru tylko ostatnich 2 cyfr nr abonenta niezależnie od faktycznej długości nr w ruchu strefowym czyli ograniczenie dostępu tylko do 69/79 innych numerów. CAW/CAM-4 j/w ale 4 cyfry (czyli całą pula prefixu) centrale z kodem 4 obsługiwały automatycznie wszystkie centrale podrzędne (CAW-2) oraz samą siebie czyli maksymalnie 7000/8000 numerów o ile nie było "pod puli" ograniczonych do 70/80 numerów. CAW/CAM-6/7 Oznacza konieczność wyboru pełnego numeru strefowego. Gdyby te skróty przekonwertować do obecnego schematu to poza nielicznymi wyjątkami było by to CAW/CAM-9 o ile te pierwsze jeszcze istnieją a nie zostały zlikwidowane i przeniesione do najbliższych miasteczek.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240587
Author: Grzexs
Date: Mon, 29 May 2017 21:03
10 lines
1811 bytes
> Może trochę nie w temacie, bardziej jako ciekawostka - w drugiej połowie
> lat 80. (a może i wcześniej?) niektóre warszawskie numery 300xxx
> (centrala Intraco II) były zainstalowane daleko od Warszawy (na pewno w
> elektrowni Bełchatów był taki warszawski numer). A numery z CA Piękna (I
> lub II) były gdzieś na Mazurach, w domkach ówczesnych dygnitarzy PZPR.

Ja pamiętam, że byłem w lekkim szoku, jak w Kłodzku wisiał sobie w budce 
telefon z wrocławskiej centrali i "bez kierunkowego" dzwoniło się.
-- 
Grzexs
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240586
Author: ircys
Date: Mon, 29 May 2017 21:19
13 lines
2259 bytes
W dniu poniedziałek, 29 maja 2017 18:29:57 UTC+2 użytkownik PiotRek napisał:
> Może trochę nie w temacie, bardziej jako ciekawostka - w drugiej połowie 
> lat 80. (a może i wcześniej?) niektóre warszawskie numery 300xxx 
> (centrala Intraco II) były zainstalowane daleko od Warszawy (na pewno w 
> elektrowni Bełchatów był taki warszawski numer). A numery z CA Piękna (I 
> lub II) były gdzieś na Mazurach, w domkach ówczesnych dygnitarzy PZPR.

Tak było. Działało to na translacjach, która ważyła chyba z 10 kg, 
i miała wysokość ok. 0,5 m :) Translacje były na centrali początkowej i końcowej. Po drodze teletransmisja. 
Ah... te czasy.

Ircys
 
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240588
Author: HF5BS
Date: Mon, 29 May 2017 22:15
30 lines
3155 bytes
Użytkownik "Grzexs" <gwtx@ussun-to-go2.pl> napisał w wiadomości 
news:ogi2be$2fi$1@node2.news.atman.pl...
>> Może trochę nie w temacie, bardziej jako ciekawostka - w drugiej połowie
>> lat 80. (a może i wcześniej?) niektóre warszawskie numery 300xxx
>> (centrala Intraco II) były zainstalowane daleko od Warszawy (na pewno w
>> elektrowni Bełchatów był taki warszawski numer). A numery z CA Piękna (I
>> lub II) były gdzieś na Mazurach, w domkach ówczesnych dygnitarzy PZPR.
>
> Ja pamiętam, że byłem w lekkim szoku, jak w Kłodzku wisiał sobie w budce 
> telefon z wrocławskiej centrali i "bez kierunkowego" dzwoniło się.

Przez mgłę mi się majaczy, że w ramach wystawy jakiejś, nie wiem, co to 
było, w Warszawie chyba, wystawione było 10, czy 15 numerów prosto... z 
Paryża. Jak oni to doprowadzili, to nie wiem, w każdym razie, raczej nie 
internetem... Prędzej łączami dedykowanymi. Okoliczności towarzyszących temu 
nbie pamiętam.
Z lokalnych osobliwości, w miejscowościach podwarszawskich, automaty typu 
AW65 (małych AW7 jeszcze nie było), gdzie zamiast złotówki, czy dwójki za 
rozmowę, wrzucało się 5 złotych, jakoś tak. Nie miałem okazji zadzwonić bo 
chyba to było, że dzieci nie powinny się takim czymś interesować, a mnie to 
po prostu interesowało... A tu zdziwienie, że dzieciak o takie rzeczy pyta 
(dlaczego drożej się płaci); nie wiem, 40 lat minęło... I chyba można było 
dzwonić w ramach całej SN.

-- 
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240590
Author: brum
Date: Mon, 05 Jun 2017 05:09
5 lines
1647 bytes
> Można było i robiono to, choć rzadko, że krosowano linię do drugiej 
> centrali i tam lądował nasz numer.

Bywalo i tak, ze na sasiadujacych centralach byly moduly wyniesione z innych 
central i nie trzeba bylo zestawiac zadnych linii. 
Re: Geolokalizacja początków Nr Telefonicznych w Dużych miastach. (do 2000 r)
#240591
Author: HF5BS
Date: Mon, 05 Jun 2017 18:59
53 lines
4752 bytes
Użytkownik "brum" <spam@na.berdyczow> napisał w wiadomości 
news:5934e782$0$15199$65785112@news.neostrada.pl...
>> Można było i robiono to, choć rzadko, że krosowano linię do drugiej 
>> centrali i tam lądował nasz numer.
>
> Bywalo i tak, ze na sasiadujacych centralach byly moduly wyniesione z 
> innych central i nie trzeba bylo zestawiac zadnych linii.

Strowgery tak wynosili? Niespecjalnie sensowne (ale było pewne rozwiązanie, 
o którym za chwilę). Jak już, to się dostawiało kolejny tysiąc, najmniej, to 
po 200, tyle bowiem obejmuje WL w wykonaniu polskim, zarówno WLN, jak i WLX, 
WLZy pracowały na innej zasadzie i czemu innemu służyły, nie można było na 
nich oferować rozmów. Sporo numerów z CA Wawelska (25xxxx) było tak 
zrobionych, że były "wyniesione" poza własną CA.

Chyba o różnych czasach piszemy, bo chodziło o wyprowadzenie numeru poza 
obszar własnej centrali. Czym innym jest obstalowanie jakiegokolwiek 
"wyniesienia", w dobie central z rozdzielonym sterowaniem (czyli 
rejestrowych, jakby nie patrzeć), wynoszenie modułu i dostawianie na innej 
centrali, nie miało by i tak sensu, ja bym raczej postawił na wyniesienie 
podzakresu numeracji, dostawienie na lokalnej centrali kolejnego modułu, lub 
(przypuszczam, że częściej) dostawienie w ogóle drugiej małej centrali i 
oprogramowanie w wyniesiony zakres numerów. S12 OIDP, miał dostawianie po 
128 numerów. W dawnych czasach prędzej spodziewałbym się dedykowanego kabla 
stuparowego. Choć stosowano też jeszcze inne rozwiązania, jednym z nich była 
niby-centrala (gdyż nie była ZTCP modułem samodzielnym, zależała od centrali 
nadrzędnej) KACC-100, oparta o wybierak WK-610, będąca uproszczonym 
wyniesieniem z dowolnej centrali, gdyż można było powiedzieć, że miała pewne 
cechy autonomii, ale też nie była samodzielna, pad nadrzędnej unieruchamiał 
też wynos. Wtedy trzeba było mniej par w kablu, numerów na wynosie było 100, 
łączy nadrzędna - "kac" kilka, (z Muranowa-1 do takiej, było 6 łączy, 
3190xx, w podzakresie uwolnionym po zmianie numeracji z 319xy (gdzie x=0 lub 
1, OIDP nie zrobiono więcej, choć przeszkód technicznych nie było), na 
3191xy, gdzie rozszerzono to prawie do całej setki, nie wszystko obsadzono 
jednak. Doszło 800 numerów do podłączenia, a kolejna setka była wynosem, nie 
pamiętam, gdzie postawionym. Także CA Bielany-2, miała wynosy KACC w 
podzakresie 356xyy, gdzie x, to chyba cały tysiąc nawet, więc 10 wynosów. Po 
lokalnych osiedlach.
KACC nie był jednak fizycznie wynosem w dzisiejszym rozumieniu (kwestia 
definicji), lecz półautonomiczną półcentralą, nawet z alarmem pożarowym na 
centrali nadrzędnej :) Wyjść KACC-nadrzędna, chyyyba było 5, nie pomnę, 
abonent dostawał sygnał od razu z centrali nadrzędnej, KACC-100 OIDP 
zestawiał tylko abonenta z wolnym wybierakiem.
Jeśli się mylę, niech mnie ktoś z centralowców poprawi.
Niestety, w momencie, gdy mogłem się trochę więcej dowiadywać od różnych 
ludzi, moje drogi zawodowe potoczyły sie nieco w nie tym kierunku.

-- 
Psy kochają przyjaciół i gryzą wrogów,
w odróżnieniu od ludzi, którzy niezdolni są do czystej miłości
i zawsze muszą mieszać miłość z nienawiścią.
(C) Zygmunt Freud.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads