🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.samochody
17 messages
17 total messages Started by Radoslaw Poplawski Tue, 03 Dec 1996 20:59
Kradna w Anglii!
#3080
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Tue, 03 Dec 1996 20:59
11 lines
999 bytes
Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
na czesci czy eksport do Japonii. :)

To tak na marginesie dyskusji czy nowe zasady rejestrowania spowoduja
spadek kradziezy.

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Kradna w Anglii!
#3081
Author: Andrzej "Andy" Zdzitowiecki
Date: Tue, 03 Dec 1996 22:05
29 lines
1485 bytes
radekp@geocities.com (Radoslaw Poplawski) wrote:

>Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
>Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
>na czesci czy eksport do Japonii. :)

"Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).


Andy






****************************************
* Latanie to sztuka, a raczej sztuczka.*
* Dowcip polega na tym, by nauczyc sie *
* rzucac na ziemie i nie trafic w nia. *
****************************************
*    Andrzej "Andy" Zdzitowiecki       *
*   Sales Director - 4PI Analyst SC    *
****************************************
*     Email: azdzit@fourpi.com.pl      *
*    http://www.atm.com.pl/~4piaz      *
****************************************
Re: Kradna w Anglii!
#3082
Author: Jarek Lis
Date: Wed, 04 Dec 1996 18:08
17 lines
1393 bytes
Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> wrote:
: radekp@geocities.com (Radoslaw Poplawski) wrote:
: >Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
: >Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
: >na czesci czy eksport do Japonii. :)

: "Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
: plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
: dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).

Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
Tylko czego oni w tej sytuacji chca od Interpolu...?

P.S. Anglia ma zdaje sie jeden centralny system komputerowy 
     rejestracji samochodow - i jakos nie pomaga.

J.
Re: Kradna w Anglii!
#3096
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Wed, 04 Dec 1996 19:34
20 lines
1388 bytes
Tue, 03 Dec 1996 22:05:28 GMT, azdzit@fourpi.com.pl (Andrzej "Andy"
Zdzitowiecki) napisał(a):

>radekp@geocities.com (Radoslaw Poplawski) wrote:
>
>>Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
>>Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
>>na czesci czy eksport do Japonii. :)
>
>"Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
>plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
>dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).
>Andy

Ale ile moze tego byc? Z polowa? A co z reszta?

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Kradna w Anglii!
#3083
Author: S.D.
Date: Thu, 05 Dec 1996 04:15
19 lines
1459 bytes

Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote in article
<584en7$t81@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
> Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> wrote:
> : radekp@geocities.com (Radoslaw Poplawski) wrote:
> : >Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
> : >Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
> : >na czesci czy eksport do Japonii. :)
> 
> : "Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
> : plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
> : dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).
> 
> Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
> Tylko czego oni w tej sytuacji chca od Interpolu...?
> 
Gotoweczka z ubezpieczalni... 
Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....
Re: Kradna w Anglii!
#3084
Author: Jarek Lis
Date: Thu, 05 Dec 1996 12:48
18 lines
1389 bytes
S.D. <nyce_guy@irc.pl> wrote:
: Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote in article
: > Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> wrote:
: > : >Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.

: > : "Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
: > : plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
: > : dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).

: > Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
: > 
: Gotoweczka z ubezpieczalni... 
: Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....

Dlaczego drozsze? Tyle samo kosztuje - poprzedni samochod tez pewnie
rozbili.

J.
Re: Kradna w Anglii!
#3086
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Thu, 05 Dec 1996 14:06
26 lines
1746 bytes
"S.D." <nyce_guy@irc.pl> wrote:

>Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote in article
><584en7$t81@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
>> Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> wrote:
>> : radekp@geocities.com (Radoslaw Poplawski) wrote:
>> : >Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut rocznie.
>> : >Jestem bardzo ciekawy co pozniej zlodzieje robia z tymi samochodami:
>> : >na czesci czy eksport do Japonii. :)
>> 
>> : "Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w Anglii
>> : plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
>> : dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).
>> 
>> Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
>> Tylko czego oni w tej sytuacji chca od Interpolu...?
>> 
>Gotoweczka z ubezpieczalni... 
>Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....

Przy kradziezy - niekoniecznie musi byc drozsze. Tzw. szkoda nie 
zawiniona przez poszkodowanego.
Na pewno jest drozsze po stluczkach.

Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@telbank.pl
Re: Kradna w Anglii!
#3087
Author: Michal Jankowski
Date: Thu, 05 Dec 1996 14:55
14 lines
1260 bytes
warta_olsztyn@telbank.pl (Grzegorz Bodaszewski) writes:

> Przy kradziezy - niekoniecznie musi byc drozsze. Tzw. szkoda nie
> zawiniona przez poszkodowanego. Na pewno jest drozsze po stluczkach.

Sa w Polsce ubezpieczyciele, ktore nie licza kradziezy do 'okresow
jazdy bezszkodowej'? Powaznie? Pewnie jak sa, to za to stawke
wyjsciowa maja 2 razy wyzsza od innych...

A przy okazji: jak sie liczy inne szkody 'niezawinione'? Np. ktos mi
prawidlowo zaparkowany samochod skrocil w nocy do polowy, i ja
oczywiscie nie wiem, kto...

  MJ
Re: Kradna w Anglii!
#3091
Author: S.D.
Date: Fri, 06 Dec 1996 00:31
26 lines
1476 bytes

Grzegorz Bodaszewski <warta_olsztyn@telbank.pl> wrote in article
<32aad2a5.985079@news.nask.pl>...
> "S.D." <nyce_guy@irc.pl> wrote:
> >> 
> >> Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
> >> Tylko czego oni w tej sytuacji chca od Interpolu...?
> >> 
> >Gotoweczka z ubezpieczalni... 
> >Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....
> 
> Przy kradziezy - niekoniecznie musi byc drozsze. Tzw. szkoda nie 
> zawiniona przez poszkodowanego.
> Na pewno jest drozsze po stluczkach.
> 
A kogo w firmie uzbezpieczeniowej Grzegorz obchodzi wina?
Firma ubezpieczeniowa buli wiec musi sobie koszta jakos odbic.
To jest biznes.
A na kim to robi? Nie na zlodzieju przeciez.



-- 
Pozdrawia S.D.
mailto:nyce_guy@irc.pl
Re: Kradna w Anglii!
#3085
Author: S.D.
Date: Fri, 06 Dec 1996 00:36
24 lines
1557 bytes

Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote in article
<586gaq$7el@okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
> S.D. <nyce_guy@irc.pl> wrote:
> : Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote in article
> : > Andrzej "Andy" Zdzitowiecki <azdzit@fourpi.com.pl> wrote:
> : > : >Wlasnie podano w TV, ze w Anglii kradnie sie ok. 500 tys. aut
rocznie.
> 
> : > : "Joyride" czyli po naszemu "krotkotrwaly zabor mienia" jest w
Anglii
> : > : plaga. Po takim "joyride" przewaznie samochod sie nie nadaje do
> : > : dalszej eksploatacji (rozbity lub spalony).
> 
> : > Hm, to wlasciciel raczej sie cieszy? Gotoweczka z ubezpieczalni....
> : > 
> : Gotoweczka z ubezpieczalni... 
> : Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....
> 
> Dlaczego drozsze? Tyle samo kosztuje - poprzedni samochod tez pewnie
> rozbili.
> 
A kto placi za szkody ostatecznie?
Re: Kradna w Anglii!
#3088
Author: Grzegorz Bodaszewski
Date: Fri, 06 Dec 1996 16:44
41 lines
2534 bytes
Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote:

>warta_olsztyn@telbank.pl (Grzegorz Bodaszewski) writes:
>
>> Przy kradziezy - niekoniecznie musi byc drozsze. Tzw. szkoda nie
>> zawiniona przez poszkodowanego. Na pewno jest drozsze po stluczkach.
>
>Sa w Polsce ubezpieczyciele, ktore nie licza kradziezy do 'okresow
>jazdy bezszkodowej'? Powaznie? Pewnie jak sa, to za to stawke
>wyjsciowa maja 2 razy wyzsza od innych...
>
>A przy okazji: jak sie liczy inne szkody 'niezawinione'? Np. ktos mi
>prawidlowo zaparkowany samochod skrocil w nocy do polowy, i ja
>oczywiscie nie wiem, kto...

Przepraszam, jam tylko biedny informatyk - pokielbasilo mi sie.
Skonsultowalem sie z kolegami 'szkodnikami'. W naszej firmie to
wyglada tak: ubezpieczenie od uszkodzen (AC) i kradziezy (KR) 
to prawie osobne ubezpieczenia - jedyny punkt wspolny, jaki maja,
to ze nie mozna ubezpieczyc KR nie majac AC. W ubezpieczeniu AC
sa znizki za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia, natomiast w
KR ich nie ma.
W efekcie: jezeli samochod zostanie skradziony i sie nie odnajdzie,
to wyplata nastepuje z ubezpieczenia KR i wtedy nie ma to wplywu
na zadne znizki.
Jezeli samochod zostaje skradziony, a nastepnie odnaleziony rozbity,
to naprawa jest dokonywana z ubezpieczenia AC, i wtedy klient traci
znizki tak jak przy innych 'stluczkach' z AC. Oczywiscie nie wszystkie
od razu, tylko zgodnie z tabela :-)
Roznica miedzy szkodami 'zawinionymi' i 'niezawinonymi' jest tylko
przy potracaniu tzw. 'udzialu wlasnego'.

To tyle i przepraszam za poprzednia bledna informacje. Moze uda mi
sie niedlugo uruchomic poczte internetowa przynajmniej u kilku moich
'ubezpieczeniowcow' i 'szkodnikow', to bedziecie ich mogli
przeegzaminowac  :-)

Pozdrowienia,

Grzegorz Bodaszewski
== warta_olsztyn@telbank.pl
Re: Kradna w Anglii!
#3089
Author: Radoslaw Poplawski
Date: Fri, 06 Dec 1996 18:04
17 lines
1525 bytes
Fri, 06 Dec 1996 16:44:10 GMT, warta_olsztyn@telbank.pl (Grzegorz
Bodaszewski) napisał(a):

>To tyle i przepraszam za poprzednia bledna informacje. Moze uda mi
>sie niedlugo uruchomic poczte internetowa przynajmniej u kilku moich
>'ubezpieczeniowcow' i 'szkodnikow', to bedziecie ich mogli
>przeegzaminowac  :-)

A moze tak lepiej strone WWW z pelnym wyjasnieniem co, gdzie, kom, za
co, dlaczego tak drogo :), itp.??? Przy okazji bylaby reklama Warty. A
moze ekonomisci w Warcie SA maja takie pojecie o Inecie o jakie ich
podejrzewam? :)

Radoslaw Poplawski (radekp@geocities.com)
WWW: http://www.geocities.com/MotorCity/3416
Do wziecia wersja beta pelnej konwersji ISO 8859-2
na CP1250 do Forte Agenta 0.99f. Wszelkie bugi do mnie!
Re: Kradna w Anglii!
#3090
Author: Jarek Lis
Date: Fri, 06 Dec 1996 18:18
15 lines
1497 bytes
Grzegorz Bodaszewski <warta_olsztyn@telbank.pl> wrote:
: Przepraszam, jam tylko biedny informatyk - pokielbasilo mi sie.
: Skonsultowalem sie z kolegami 'szkodnikami'. W naszej firmie to
: wyglada tak: ubezpieczenie od uszkodzen (AC) i kradziezy (KR) 
: to prawie osobne ubezpieczenia - jedyny punkt wspolny, jaki maja,
: to ze nie mozna ubezpieczyc KR nie majac AC. W ubezpieczeniu AC
: sa znizki za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia, natomiast w
: KR ich nie ma.

Zaczynam rozumiec te ogloszenia 'kupie rozbity/spalony'. Papiery 
sprzedaje sie osobno, a we wraku przebija numery, przejezdza dla pewnosci
TIR'em, albo podpala poraz drugi, i sprzedaje klientowi warty, co ma tylko
AC bez KR.

J.
Re: Kradna
#3092
Author: Mark Kaliczynski
Date: Sun, 08 Dec 1996 15:38
20 lines
1716 bytes
On Thu, 05 Dec 1996 14:06:31 GMT, warta_olsztyn@telbank.pl (Grzegorz
Bodaszewski) wrote:

>>Gotoweczka z ubezpieczalni... 
>>Tak tak, tylko czemu nastepne ubezpieczenie takie jakby drozsze.....
>
>Przy kradziezy - niekoniecznie musi byc drozsze. Tzw. szkoda nie 
>zawiniona przez poszkodowanego.
>Na pewno jest drozsze po stluczkach.

Ubezpieczenie nie wzrasta indywidualnie lecz w skali stanu/kraju
tysiace skradzionych pojazdow maja potezny efekt na ceny ubezpieczenia
i wszyscy placa wiecej w miejscach ze wzrastajacymi kradziezami choc
niekoniecznie znacznie mniej w miejscach ze zmniejszajacymi sie
kradziezami samochodow. W USA rzady kilka stanow, szczegolnie New York
state, staraja sie zmusic firmy ubezpieczeniowe do obnizenia stawek
ubezpieczen z uwagi na drastyczny spadek kradziezy poprzez ostatnie
lata.
--
  Mark
Re: Kradna
#3093
Author: Jarek Lis
Date: Mon, 09 Dec 1996 16:55
14 lines
1313 bytes
Mark Kaliczynski <Markk@cybernex.net> wrote:
: W USA rzady kilka stanow, szczegolnie New York
: state, staraja sie zmusic firmy ubezpieczeniowe do obnizenia stawek
: ubezpieczen z uwagi na drastyczny spadek kradziezy poprzez ostatnie
: lata.

Moment - dlaczego w tej ukochanej Slawkowej gospodarce rynkowej ktokolwiek
musi, i w ogole probuje ingerowac w ceny? Dlacego po prostu ktoras firma nie
obnizy cen i nie sciagnie klientow?

A moze jest tak, ze kradziezy mniej, ale wypadkow i tak 10 razy wiecej,
wiec na stawke kradzieze w zasadzie nie maja wplywu?

J.
Re: Kradna. . . ubezpieczenia
#3095
Author: Mark Kaliczynski
Date: Wed, 11 Dec 1996 02:05
58 lines
3915 bytes
On Mon, 09 Dec 1996 04:48:53 GMT, lewando@ibm.net (Andrzej
Lewandowski) wrote:

>>Ubezpieczenie nie wzrasta indywidualnie lecz w skali stanu/kraju
>>tysiace skradzionych pojazdow maja potezny efekt na ceny ubezpieczenia
>>i wszyscy placa wiecej w miejscach ze wzrastajacymi kradziezami choc
>>niekoniecznie znacznie mniej w miejscach ze zmniejszajacymi sie
>>kradziezami samochodow. W USA rzady kilka stanow, szczegolnie New York
>>state, staraja sie zmusic firmy ubezpieczeniowe do obnizenia stawek
>>ubezpieczen z uwagi na drastyczny spadek kradziezy poprzez ostatnie
>>lata.
>
>Kaliczynski, a miales kiedys speeding ticket albo rabnales w slupek?
>Jak moja zone zlapali na 95 mph, to nie dosc ze zaplacila 3 stowy, to
>przez nastepne 3 lata placila (tzn. ja placilem) ubezpieczenie rocznie
>o (srednio) 4 stowy wieksze.

Ja staram sie omijac slupki i tez w kazdym moim samochodzie
zainstalowane sa wykrywacze do radarow i scannery wiec unikam tez
mandatow i nieprzewidzianych spotkan z policja.

Co do sytuacji twojej zony to wiekszosc z 50 stanow i posiadlosci USA
posiada podobne prawa ubezpieczeniowe, zreszta calkiem logicznie
poniewaz niebezpieczni kierowcy powinni placic wiecej za
ubezpieczenia. I jak do tej pory to jedynym miernikiem tego jest ilosc
mandatow (i oczywiscie punktow). Wiec jezeli twoja zona notorycznie
uderza w slupki lub przekracza dozwolona szybkosc to oczywiscie
powinna placic wiecej lub nawet powinna zostac wyslana spowrotem na
przeszkolenie.

Oczywiscie dyskusja toczyla sie o kradziezy pojazdow gdzie przewaznie
jest odwrotnie i niewinni wlasciciele pojazdow musza placic znacznie
wiecej za wykroczenia innych przewaznie.

>skad ty tak dobrze znasz Ameryke? Z ksiazek dla tamtejszych harcerzy?...

Przypuszczam ze harcerze w USA maja raczej dostep do aktualnych i
prawdziwych danych o kraju i swiecie tez i wracajac do dyskusji o
prawach czy to w dziedzinie ruchu samochodowego czy tez w
ubezpieczeniach to w USA jest 50 stanow i rozne posiadlosci ktore maja
czesto zupelnie drastycznie inne prawa wiec wazne jest zapoznanie sie
z prawami panujacymi w danym stanie. Oczywiscie slupki nalezy omijac w
kazdym stanie lecz powiedzmy ograniczenia szybkosci sa bardzo rozne od
stanu do stanu i nadal istnieja bodajze dwa stany gdzie obowiazuje
ograniczenie szybkosci do 55 mph (88km/h).

Ceny ubezpieczen tez wahaja sie drastycznie od stanu do stanu wiec
ubezpieczenie takiego samego samochodu w jednym moze kosztowac kilka
razy wiecej niz w nastepnym i system ubezpieczen (fault vs. no-fault
powiedzmy) jest inny w kazdym stanie.

I oczywiscie lokalne tradycje i prawa maja potezny wplyw na ceny
ubezpieczen. W niektorych stanach "joy ride" moze byc surowo karana
nawet kiedy popelniona jest przez mlodocianych kiedy w innych taki
"joy ride" nie klasyfikuje sie jako przestepstwo co oczywiscie ma
wplyw na ilosc kradzionych samochodow i eventualnie ceny ubezpieczen.
--
  Mark
Re: Kradna. . . ubezpieczenia
#3094
Author: Mark Kaliczynski
Date: Wed, 11 Dec 1996 02:05
20 lines
1787 bytes
On 9 Dec 1996 16:55:18 GMT, Jarek Lis <lis@ict.pwr.wroc.pl> wrote:

>: W USA rzady kilka stanow, szczegolnie New York
>: state, staraja sie zmusic firmy ubezpieczeniowe do obnizenia stawek
>: ubezpieczen z uwagi na drastyczny spadek kradziezy poprzez ostatnie
>: lata.
>
>Moment - dlaczego w tej ukochanej Slawkowej gospodarce rynkowej ktokolwiek
>musi, i w ogole probuje ingerowac w ceny? Dlacego po prostu ktoras firma nie
>obnizy cen i nie sciagnie klientow?
>
>A moze jest tak, ze kradziezy mniej, ale wypadkow i tak 10 razy wiecej,
>wiec na stawke kradzieze w zasadzie nie maja wplywu?

W rzeczywistosci w wiekszosci stanow dzialaja setki czy tysiace
roznych firm ubezpieczeniowych i kazda ma inne wyzsze lub nizsze ceny
i w ostatnich latach zmniejsza sie w wielu miejscach ilosc kradziezy i
ilosc wypadkow.
--
  Mark
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads