Thread View: pl.misc.ratownictwo
20 messages
20 total messages
Started by jur
Wed, 27 Feb 2008 17:35
Numer 112
Author: jur
Date: Wed, 27 Feb 2008 17:35
Date: Wed, 27 Feb 2008 17:35
7 lines
1406 bytes
1406 bytes
Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer 112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem wszystkie państwa członkowskie, by w dalszym ciągu podejmowały wysiłki zmierzające do osiągnięcia pełnej niezawodności korzystania z usługi numeru 112 w całej Europie oraz by przyłączyły się do kampanii propagującej korzystanie z tego numeru." https://www.uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=168&news_id=2798&layout=3&page=text
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Thu, 28 Feb 2008 13:14
Date: Thu, 28 Feb 2008 13:14
16 lines
1691 bytes
1691 bytes
On Wed, 27 Feb 2008 18:35:15 +0100, "jur@s" <n.yuras@yahoo.pl> wrote: > Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer >112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem >wszystkie państwa członkowskie, by w dalszym ciągu podejmowały wysiłki >zmierzające do osiągnięcia pełnej niezawodności korzystania z usługi numeru >112 w całej Europie oraz by przyłączyły się do kampanii propagującej >korzystanie z tego numeru." Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca. WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Foka
Date: Thu, 28 Feb 2008 14:32
Date: Thu, 28 Feb 2008 14:32
28 lines
2029 bytes
2029 bytes
On Thu, 28 Feb 2008 14:14:31 +0100, WAM <nospam@nowam.nopl.pl> wrote: >On Wed, 27 Feb 2008 18:35:15 +0100, "jur@s" <n.yuras@yahoo.pl> wrote: > >> Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer >>112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem >>wszystkie państwa członkowskie, by w dalszym ciągu podejmowały wysiłki >>zmierzające do osiągnięcia pełnej niezawodności korzystania z usługi numeru >>112 w całej Europie oraz by przyłączyły się do kampanii propagującej >>korzystanie z tego numeru." >Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce >wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas >oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik >ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca. Oni chca uswiadamiac o 112? Ostatnio jadac taksowka bylem swiadkiem rozmowy przez radio jakiegos TAKSOWKARZA z centrala: - Prosze pani gdzie mam zadzwonic zeby zglosic wypadek samochodowy? - 112 lub 997 - Acha, dziekuje. Foka -- O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol... P: Dlaczego? O: Pisanie nad cytatem! P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Re: Numer 112
Author: jur
Date: Thu, 28 Feb 2008 15:08
Date: Thu, 28 Feb 2008 15:08
12 lines
1699 bytes
1699 bytes
Użytkownik "WAM" <nospam@nowam.nopl.pl> napisał w wiadomości news:hqcds3llt6d3983jppj3imj9te05r00nic@4ax.com... >> Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce > wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas > oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik > ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca. Ma to sens gdy bedzie uruchomione tez wyszukiwanie dzwoniacego w sieci, gosc dzwoni i operator "112" bedzie znał miejsce gdzie znajduje sie dzwoniacy.To musi troche potrwac nim to ruszy, inaczej wrocimy do powiadamiania o wypadku za pomoca szyny i mlotka do alarmowania yuras
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Thu, 28 Feb 2008 17:25
Date: Thu, 28 Feb 2008 17:25
41 lines
3352 bytes
3352 bytes
On Thu, 28 Feb 2008 16:08:19 +0100, "jur@s" <n.yuras@yahoo.pl> wrote: >> Co za idiotyzm takie centralne nawolywanie do uswiadamiania. W Polsce >> wyraznie widac w wielu miejscach ze dzwonienie na 112 wydluza czas >> oczekiwania *na połączenie* z wybraną służbą bo pojawia sie posrednik >> ktory musi przelaczyc rozmowe do innego miejsca. >Ma to sens gdy bedzie uruchomione tez wyszukiwanie dzwoniacego w sieci, gosc >dzwoni i operator "112" bedzie znał miejsce gdzie znajduje sie dzwoniacy.To >musi troche potrwac nim to ruszy, inaczej wrocimy do powiadamiania o wypadku >za pomoca szyny i mlotka do alarmowania Ma to sens przede wszystkim wtedy kiedy skraca droge powiadamiania. A tak jak to dziala w Szczecinie czy Policach (pisze o rozwiazaniach ktore znam i z ktorymi mam stycznosc) to jest nieporozumienie. Kazda sluzba osobno, 112 jak wiadomo z komorek dzwoni w policji a ze stacjonarnych w strazy pozarnej - a wiekszosc polaczen na 112 jest proba kontaktu z pogotowiem ratunkowym lub policja. Czyli zdecydowana wiekszosc polaczen jest kierowana niewlasciwie i musi byc przekierowana na inny numer miejski te rozmowe. Ktos kto czeka na pomoc i najpierw odsluchal zapowiedzi glosowe strazy pozarnej lub policji, potem odczekal w kolejce "prosze czekac operator przyjmuje zgloszenie" i po 1-2 minutach oczekiwania i minucie rozmowy zostaje przekierowany na te sama kolejke wywolan na ktora mogl trafic samodzielnie dzwoniac pod 999. Lacznie traci na tym (czas oczekiwania na polaczenie+czas rozmowy z niewlasciwa sluzba) 3-4 minuty gdy dzwoni z komorki i jakas 1-2 minuty gdy dzwoni ze stacjonarnego (operator 998 ma statystycznie rzec biorac mniej przychodzacych rozmow niz operator 997 i stad krotszy czas oczekiwania na polaczenie do 998). To czy bedzie zlokalizowany punkt z ktorego dzwoni czy nie jest sprawa wazna ale wtorna - najpierw wzywajacy pomocy musialby powiedziec wlasciwej osobie o co mu chodzi i czego oczekuje. A swoja droga wiecie co najbardziej zatyka ruch na linii 112? Pytania o numery z ksiazki telefonicznej. Naszym rodakom zmieniono znane 913 na 118913 i w tym samym momencie narobiono szumu wokol 112 ze tam trzeba dzwonic. To dzwonia: 112913 no i maja polaczenie... WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: n.jerzy
Date: Fri, 29 Feb 2008 17:44
Date: Fri, 29 Feb 2008 17:44
11 lines
1717 bytes
1717 bytes
Użytkownik "WAM" <nospam@nowam.nopl.pl> napisał w wiadomości news:62rds3dnkh5vkgkuebq378tfpnbjd6grpa@4ax.com... > To czy bedzie zlokalizowany punkt z ktorego dzwoni czy nie jest sprawa > wazna ale wtorna - najpierw wzywajacy pomocy musialby powiedziec > wlasciwej osobie o co mu chodzi i czego oczekuje. Najwazniejsze jest chyba gdzie znajduje sie ten oczekujacy na pomoc, jest to oczywiste w miescie i pod znanym adresem.Ale na drodze najlepsi sie zalamuja i nie bardzo wiedza gdzie sie znajduja aktualnie . juras
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:16
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:16
51 lines
3803 bytes
3803 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 18:44:02 +0100, "n.jerzy" <n.yuras@yahoo.pl> wrote: >> To czy bedzie zlokalizowany punkt z ktorego dzwoni czy nie jest sprawa >> wazna ale wtorna - najpierw wzywajacy pomocy musialby powiedziec >> wlasciwej osobie o co mu chodzi i czego oczekuje. >Najwazniejsze jest chyba gdzie znajduje sie ten oczekujacy na pomoc, jest to >oczywiste w miescie i pod znanym adresem.Ale na drodze najlepsi sie zalamuja >i nie bardzo wiedza gdzie sie znajduja aktualnie . Oczywiscie ze lokalizacja jest wazna, ale najpierw potrzebna jest wiedza kogo dysponowac - czyli jaka sluzbe a w ramach tej sluzby jakie sily i srodki. Jesli spojrzysz w ilosc przychodzacych polaczen na nr 112 to bedzie oczywistym ze samo polaczenie przychodzace ze zlokalizowanym na mapie punktem skad zostalo zainicjowane nie spowoduje uruchomienia jakiejkolwiek procedury ratunkowej. Musi byc duze prawdopodobienstwo sluzby ze ktos tam oczekuje pomocy i jaka to ma byc pomoc. Gluche, przerwane polaczenie nic nie daje - ktos musi ustalic o co chodzi i kogo dysponowac. Niestety w obecnej chwili w Polsce na nr 112 przychodzi sporo: 1. glupich polaczen (rozlaczanie sie - takie glupie zarty lub z powodu awarii lini podobnie jak w pkt ponizej) 2. gluchych i dziwnie trzeszczacych polaczen (po podniesieniu sluchawki slychac cisze lub trzaski, brumienie jak z uszkodzonego zasilacza itp odglosy) - te polaczenia dzieja sie "same" a tepsa sobie z nimi nie radzi - technicy tepsy twierdza ze to awarie linii - dla przykladu w Szczecinie jest to okolo 20% (okolo 10 dziennie tj miesiecznie 300) z 1500 wszystkich polaczen przychodzacych na 112 (dane ze stacjonarnych, nie obejmuje polaczen z komorek) 3. polaczen kierowanych pod nr 118913 ale nieprawidlowo wybrany z powodu niewiedzy abonenta wywolujacego o ktorej juz pisalem - abonenci Ci rozlaczaja sie czasem jak uslysza zapowiedz glosowa, a czasem jak uslysza czlowieka ktory odebral i przedstawia sie "telefon alarmowy 112" - daje to kolejne kilka przerwanych polaczen dziennie. I teraz czy wyobrazacie sobie dysponowanie do kazdego takiego przerwanego polaczenia (zlokalizowanego na mapie) sluzb policji, pogotowia, strazy pozarnej bo nie ustalono tresci i koniecznosci wyjazdu ale tak na wszelki wypadek - bo wiadomo gdzie jest zglaszajacy? To jest kilkanascie wyjazdow dziennie. Dlatego uwazam ze nie sama lokalizacja jest wazna ale przede wszystkim sprawny system odbierania zgloszen przez przeszkolonego w roznych kierunkach operatora i co wazne - sprawa infrastruktura telekomunikacyjna, ktorej operator dominujacy nie posiada. WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: n.jerzy
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:25
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:25
17 lines
2056 bytes
2056 bytes
Uzytkownik "WAM" <nospam@nowam.nopl.pl> napisal w wiadomosci news:6qhgs3t4hp6blhkde2traedu7523biqckt@4ax.com... >> > polaczen dziennie. > > I teraz czy wyobrazacie sobie dysponowanie do kazdego takiego > przerwanego polaczenia (zlokalizowanego na mapie) sluzb policji, > pogotowia, strazy pozarnej bo nie ustalono tresci i koniecznosci > wyjazdu ale tak na wszelki wypadek - bo wiadomo gdzie jest > zglaszajacy? To jest kilkanascie wyjazdow dziennie. Ostatnio w kurierku pisali o tych dzieciakach ktore dzwonily na pogotowie i ustalano ich adres, gdyby byla i obsluga wyszkolona i telefony by dzialaly prawidlowo to sprawa odszukania dzieciakow to gora pare minut i jada.Ludzie musza sie przyzwyczaic do nowych numerow . No sa jeszcze jedynie sluszne linie alarmowania np. w lodzi ,ale to inna bajka -:)) jurek
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:34
Date: Fri, 29 Feb 2008 18:34
20 lines
2057 bytes
2057 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 19:25:56 +0100, "n.jerzy" <n.yuras@yahoo.pl> wrote: >Ostatnio w kurierku pisali o tych dzieciakach ktore dzwonily na pogotowie i >ustalano ich adres, gdyby byla i obsluga wyszkolona i telefony by dzialaly >prawidlowo to sprawa odszukania dzieciakow to gora pare minut i jada. A to tak, tak, to by pomoglo. Dobrze ze rzad zmusil tepse (i innych) do tworzenia bazy bo do tej pory tepsa proponowala zeby sluzby rat. kupowaly od tepsy baze abonentow w cenie kilkadziesiat groszy za jeden rekord. W skali kraju mamy 10 mln abonentow tepsy... No to ladnych kilka milionow za baze musialoby zaplacic MSWiA. A potem za aktualizacje bazy... Na szczescie to historia. >No sa jeszcze jedynie sluszne >linie alarmowania np. w lodzi ,ale to inna bajka -:)) Tamtych nie bierzemy pod uwage. WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:17
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:17
19 lines
1983 bytes
1983 bytes
WAM <nospam@nowam.nopl.pl> writes: > 2. gluchych i dziwnie trzeszczacych polaczen (po podniesieniu > sluchawki slychac cisze lub trzaski, brumienie jak z uszkodzonego > zasilacza itp odglosy) - te polaczenia dzieja sie "same" a tepsa sobie > z nimi nie radzi - technicy tepsy twierdza ze to awarie linii - dla > przykladu w Szczecinie jest to okolo 20% (okolo 10 dziennie tj > miesiecznie 300) z 1500 wszystkich polaczen przychodzacych na 112 > (dane ze stacjonarnych, nie obejmuje polaczen z komorek) Sorry, ale primo, nie wierze w 20% polaczen, ktora "dzieja sie same". Na numery, ktore ja odbieram, gluchych polaczen jest dobrze ponizej procenta i nie ma powodu, zeby na pogotowie/policje bylo wiecej. A secundo, 10 dziennie to jest 20% ???? 50 telefonow dziennie jest na telefon alarmowy? Przeciez to jest smiesznie malo, przy takiej liczbie to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol. MJ
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:31
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:31
21 lines
1826 bytes
1826 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 20:17:42 +0100, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: >Sorry, ale primo, nie wierze w 20% polaczen, ktora "dzieja sie same". Zapraszam do Szczecina. >A secundo, 10 dziennie to jest 20% ???? 50 telefonow dziennie jest na >telefon alarmowy? Tak ~50 dziennie na *112 ze stacjonarnych* dla obszaru ok 500.000 mieszkancow. >Przeciez to jest smiesznie malo, przy takiej liczbie >to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol. Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej? Ktora sluzbe? Wszystkie? WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:32
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:32
12 lines
1588 bytes
1588 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 20:17:42 +0100, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: >Sorry, ale primo, nie wierze w 20% polaczen, ktora "dzieja sie same". Rekordem ktory odnotowalem bylo ok 600 polaczen trzeszczacych i gluchych z jednego numeru w ciagu kilkunastu dni. Tepsiarze stwierdzili ze chyba trzeba zrobic "awarie" u tego abonenta :) WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:50
Date: Fri, 29 Feb 2008 19:50
9 lines
1349 bytes
1349 bytes
WAM <nospam@nowam.nopl.pl> writes: >>to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol. > Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej? > Ktora sluzbe? Wszystkie? Policji. MJ
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:03
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:03
14 lines
1767 bytes
1767 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 20:50:56 +0100, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: >>>to pewnie, ze do kazdego, nawet gluchego, nalezy wysylac patrol. >> Patrol Policji? Zespol Pogotowia Ratunkowego? Zastep Strazy Pozarnej? >> Ktora sluzbe? Wszystkie? >Policji. No to teraz operator PSP ktory odebral ten gluchy telefon musi dzwonic do policji :) i dysponowac im kolejne jednostki do gluchych polaczen. Chyba by przestali jezdzic na wezwania PSP. WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Michal Jankowski
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:08
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:08
13 lines
1673 bytes
1673 bytes
WAM <nospam@nowam.nopl.pl> writes: > No to teraz operator PSP ktory odebral ten gluchy telefon musi dzwonic > do policji :) i dysponowac im kolejne jednostki do gluchych polaczen. > Chyba by przestali jezdzic na wezwania PSP. Wy to chyba byscie najchetniej nie jezdzili nigdzie. W cywilizowanych krajach kazdy gluchy telefon na 911/999/110/112 etc jest sprawdzany przez odpowiednie sluzby, nawet jesli to pies zrzucil sluchawke i cos sie nacisnelo. MJ
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:17
Date: Fri, 29 Feb 2008 20:17
18 lines
1943 bytes
1943 bytes
On Fri, 29 Feb 2008 21:08:12 +0100, Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl> wrote: >Wy to chyba byscie najchetniej nie jezdzili nigdzie. Ja nie jezdze nigdzie wiec nie biore tego do siebie :) >W cywilizowanych krajach kazdy gluchy telefon na 911/999/110/112 etc >jest sprawdzany przez odpowiednie sluzby, nawet jesli to pies zrzucil >sluchawke i cos sie nacisnelo. Idea sluszna, ale najpierw *infrastrukture* niech operator poprawi i system lokalizacji uruchomi. Jak bedziesz w Szczecinie to zapraszam do weryfikacji 20% o ktorych pisalem. WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Piotr Auksztulewicz
Date: Mon, 03 Mar 2008 18:52
Date: Mon, 03 Mar 2008 18:52
29 lines
2339 bytes
2339 bytes
WAM <nospam@nowam.nopl.pl> wrote: > Niestety w obecnej chwili w Polsce na nr 112 przychodzi sporo: > 1. glupich polaczen (rozlaczanie sie - takie glupie zarty lub z powodu > awarii lini podobnie jak w pkt ponizej) Tak trochę z innej beczki - 112 jest *za łatwy* do wybrania IMHO. Raz kiedyś Junior dorwał się do komórki, lecę za nim: Kubuś, oddaj! Oddał. Patrzę na wyświetlacz a tam: łączenie ze 112... Aaaaa! Szybko nacisnąłem 'czerwony guzik' i tyle. No i teraz - co właściwie Waszym zdaniem powinno się stać? 1. Nic. 2. Operator oddzwania i pyta co się stało. 3. Za pięć minut na osiedlu pojawia się Policja, Straż czy Pogotowie i dzwoni do ~200 mieszkań z pytaniem czy ktoś nie potrzebuje pomocy? Drugie pytanie: co ja powinienem był zrobić w tej sytuacji (przypadkowe wybranie numeru alarmowego): 1. Przerwać połączenie (tak pewnie zrobi 99% ludzi). 2. Poczekać na zgłoszenie się operatora, przeprosić i zakończyć rozmowę? 3. Coś innego? Jeszcze inna myśl: nie dzwoniłem na alarmowe od dawna, więc nie wiem, jak to teraz wygląda; jeśli już jest tam jakaś 'papuga', to może dać coś takiego: "Tu numer alarmowy Policji, jeśli wybrałeś numer przez pomyłkę, naciśnij 5". -- Piotr Auksztulewicz imie@nazwisko.net
Re: Numer 112
Author: WAM
Date: Mon, 03 Mar 2008 19:03
Date: Mon, 03 Mar 2008 19:03
48 lines
3357 bytes
3357 bytes
On Mon, 3 Mar 2008 18:52:55 +0000 (UTC), Piotr Auksztulewicz <adres.w.sigu@hasiok.net> wrote: >Patrzę na wyświetlacz a tam: łączenie ze 112... Aaaaa! >Szybko nacisnąłem 'czerwony guzik' i tyle. > >No i teraz - co właściwie Waszym zdaniem powinno się stać? >1. Nic. >2. Operator oddzwania i pyta co się stało. >3. Za pięć minut na osiedlu pojawia się Policja, Straż czy Pogotowie > i dzwoni do ~200 mieszkań z pytaniem czy ktoś nie potrzebuje pomocy? To zalezy na jakim etapie przerwales polaczenie. Jesli na etapie wybierania numeru - laczenia to nic sie nie stanie bo nikt nie zauwazyl nawet ze dzwoniles. Jak juz polaczenie doszlo do skutku (zostalo zestawione do abonenta docelowego) to jesli tam jest zapowiedz glosowa (a pewnie najczesciej jest) to zaden operator nie zauwazyl ze dzwonisz bo Twoje polaczenie zostalo przerwane jeszcze zanim dotarlo na koncowy aparat operatora 112. Dopiero po zapowiedzi jest jakas tam muzyczka laczenia na aparat i dopiero takie polaczenie moze zobaczyc operator. No chyba ze sie w tym momencie rozlaczyles w ciagu ulamka sekundy to moze nawet uslyszal urwany dzwonek telefonu ale nim spojrzal na wyswietlacz to numer dzwoniacego zniknal... Mozna go owszem znalezc w rejestratorze rozmow albo na telefonie w nieodebranych polaczeniach. Mysle ze odpowiedz zgodna z prawda brzmi: 1. Nic. >Drugie pytanie: co ja powinienem był zrobić w tej sytuacji (przypadkowe >wybranie numeru alarmowego): >1. Przerwać połączenie (tak pewnie zrobi 99% ludzi). >2. Poczekać na zgłoszenie się operatora, przeprosić i zakończyć rozmowę? >3. Coś innego? Jak juz zaczelo powaznie dzwonic po zapowiedzi glosowej to moze lepiej zebys poczekal i przeprosil. Przy okazji moze dowiesz sie od operatora ze Junior dzwonil chwile wczesniej wiele razy :) >Jeszcze inna myśl: nie dzwoniłem na alarmowe od dawna, więc nie wiem, >jak to teraz wygląda; jeśli już jest tam jakaś 'papuga', to może dać coś >takiego: "Tu numer alarmowy Policji, jeśli wybrałeś numer przez pomyłkę, >naciśnij 5". Jesli wybrales przez pomylke wcisnij czerwona sluchawke / rozlacz sie :D WAM -- www.wakacje2008.info
Re: Numer 112
Author: Piotr Auksztulewicz
Date: Mon, 03 Mar 2008 22:14
Date: Mon, 03 Mar 2008 22:14
63 lines
3948 bytes
3948 bytes
WAM <nospam@nowam.nopl.pl> wrote: >>Patrzę na wyświetlacz a tam: łączenie ze 112... Aaaaa! >>Szybko nacisnąłem 'czerwony guzik' i tyle. > > To zalezy na jakim etapie przerwales polaczenie. Teraz już nie pamiętam dokładnie, ale na 80% było już po wywołaniu abonenta docelowego (sygnał oczekiwania na odebranie połączenia), a nie na etapie "wybierania", tj. dostępu do sieci komórkowej. > to jesli tam jest zapowiedz glosowa (a pewnie najczesciej jest) > to zaden operator nie zauwazyl > [...] > moze nawet uslyszal urwany dzwonek telefonu > ale nim spojrzal na wyswietlacz to numer dzwoniacego zniknal... Mozna > go owszem znalezc w rejestratorze rozmow albo na telefonie w > nieodebranych polaczeniach. O to mi chodziło. Operator nie odebrał, ale próba połączenia została dokonana i zarejestrowana. > Mysle ze odpowiedz zgodna z prawda brzmi: 1. Nic. Nie chodzi mi o to co się faktycznie stało, bo wiem, że nic :-) Pytanie - co Twoim i innych grupowiczów zdaniem powinno się było stać, tj. jakie powinny być procedury postępowania dla takich "urwanych" połączeń. Niezależnie (albo zależnie) od tego, czy operator faktycznie nie odebrał (bo rozmowa czekała w kolejce, czy też przerwana została zanim zdążył odebrać) albo odebrał, ale połączenie zostało przerwane bez żadnej informacji ze strony dzwoniącego. >>Drugie pytanie: co ja powinienem był zrobić w tej sytuacji (przypadkowe >>wybranie numeru alarmowego): > Jak juz zaczelo powaznie dzwonic po zapowiedzi glosowej to moze lepiej > zebys poczekal i przeprosil. ZTCP nie było zapowiedzi głosowej tylko *tuuuuuut* - sygnał oczekiwania na "podniesienie słuchawki". Zresztą odpowiedź na to pytanie silnie zależy od odpowiedzi na poprzednie. Jeśli operator oddzwania/uruchamia służby, to lepiej poczekać i przeprosić/wyjaśnić. Jeśli (operator lub system) ignoruje przerwane próby, to lepiej nie czekać i nie zajmować mu czasu. > Przy okazji moze dowiesz sie od operatora > ze Junior dzwonil chwile wczesniej wiele razy :) Akurat nie ten przypadek :-) Mały porwał telefon ze stołu i w nogi, a ja go goniłem... Cała akcja trwała może z 45-60 sekund. >>Jeszcze inna myśl: nie dzwoniłem na alarmowe od dawna, więc nie wiem, >>jak to teraz wygląda; jeśli już jest tam jakaś 'papuga', to może dać coś >>takiego: "Tu numer alarmowy Policji, jeśli wybrałeś numer przez pomyłkę, >>naciśnij 5". > Jesli wybrales przez pomylke wcisnij czerwona sluchawke / rozlacz sie Chodziło mi o odróżnienie sytuacji pomyłki od zdarzenia typu napastnik wyrwał z ręki telefon i rozłączył. Zresztą cofam ten pomysł - większość ludzi zapewne i tak nie wcisnęłaby 5 tylko czerwoną słuchawkę... -- Piotr Auksztulewicz imie@nazwisko.net
Re: Numer 112
Author: Piotr trzykoty
Date: Sat, 22 Mar 2008 17:42
Date: Sat, 22 Mar 2008 17:42
30 lines
2882 bytes
2882 bytes
Użytkownik "jur@s" <n.yuras@yahoo.pl> napisał > Teraz zaś przyszedł czas, by uświadomić obywatelom, że numer > 112 jest jedynym numerem alarmowym, który muszą zapamiętać. Wzywam zatem (ciach) Na marginesie tego. Bardzo mieszane mam uczucia jeśli chodzi o budowe centrów obejmujących zbyt wielkie obszary, z których przychodzą zgłoszenia. Dobrze, że zgłaszając zdarzenie, można zrobić to w jednym miejscu, skąd ktoś zadba o wysłanie różnych służb, ale... Tylko nie wiem dlaczego są koncepcje, aby takie centrum obejmowało obszary wielkości województwa itp.? Przecież to nieporozumienie. Operator, który odbiera zgłoszenie o miejscu o którym nie ma zielonego pojęcia, nigdy nie był w okolicy, nie zna warunków lokalnych jest jak niedowidzący przy czytaniu mapy. Każdy kto miał kontakt z telefonicznymi rozmowami z ludźmi podającymi adresy itp., wie jak często mgliście opowiadają. I nawet nie pomoże tu automatyczna lokalizacja rozmówcy, z resztą mająca jakąś tam granicę błędu. Przecież w treści zgłoszenia często pojawiają się inne miejsca niż gdzie aktualnie znajduje się dzwoniący albo potrzebna jest bardziej szczegółowa lokalizacja. Przy obecenym stanie techniki nie ma problemu, aby zrobić sieć operatorów. Każdy przyjmuje zgłoszenia z mniejszego obszaru (u siebie), a jak jest potrzeba np. kogoś ze znajmością języka albo najbliższy operator jest zajęty to przełącza się do innego. Ale skupianie ich w jednym miejscu, potencjalnie oddalonym od miejsca zdarzeń pozbawia operatorów jednej właściwości (doświadczenia życiowego, związanego z miejscem i okolicą). To nie infolnia handlowa, taka jest różnica, akurat miejsce ma ogromne znaczenie.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads