🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.misc.ratownictwo
24 messages
24 total messages Started by yuras Thu, 26 Apr 2007 05:48
Erką do nieba?
#15621
Author: yuras
Date: Thu, 26 Apr 2007 05:48
54 lines
4024 bytes
  Doświadczonych kierowców karetek pogotowia zastąpili młodzi ratownicy, 
niektórzy z małym stażem za kierownicą. A specjalnych kursów dla 
prowadzących pojazdy uprzywilejowane nie ma. Efekt już widać na 
szczecińskich drogach. W kilkutygodniowych odstępach mieliśmy dwa wypadki z 
udziałem karetek. Jeden śmiertelny! W całym ubiegłym roku w Szczecinie był 
tylko jeden wypadek, w którym uczestniczył pojazd uprzywilejowany.

- Nie każdy, kto ma prawo jazdy, może usiąść za kierownicą samochodu 
pędzącego na sygnale - mówi były kierowca szczecińskiego pogotowia, który 
zastrzegł sobie anonimowość. - Musiałem odejść z pogotowia, bo nie miałem 
wykształcenia medycznego, ale przez lata jeździłem karetkami bezwypadkowo. W 
podobnej sytuacji znaleźli się inni doświadczeni kierowcy. Nasze miejsca 
zajęli młodzi, którzy dopiero zdobyli prawo jazdy. Efekt: dwa poważne 
wypadki w krótkim czasie.

W zachodniopomorskim pogotowiu nastąpiła częściowa wymiana kierowców. 
Niektórzy musieli odejść, bo nie zaczęli dokształcania w kierunkach 
medycznych. Ze "starej" kadry zostali ci, którzy zdobywają nowe 
kwalifikacje. Zwolnionych zastąpili ratownicy, posiadający prawo jazdy kat. 
B.

- W Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego zatrudnionych jest 244 
kierowców - informuje Monika Bąk, rzecznik zachodniopomorskiego pogotowia. - 
75 to jednocześnie ratownicy medyczni, 169 to kierowcy, którzy uczą się na 
ratowników.

Zgodnie z nową ustawą o ratownictwie medycznym, obowiązującą od 1 stycznia 
br., do 2010 roku wszyscy kierowcy karetek pogotowia muszą mieć 
wykształcenie medyczne (winni być ratownikami). Tę wymianę kierowców już 
odczuwamy na drogach. Bo czasem za kierownicą muszą usiąść osoby mało 
doświadczone. Rzecznik zachodniopomorskiego pogotowia wprawdzie zapewnia, że 
prawie wszyscy kierowcy mają kilku-, kilkunastoletni staż w prowadzeniu 
pojazdu uprzywilejowanego, ale są i mniej doświadczeni.

Problemem jest niedoskonałość przepisów.

- Nie ma specjalnych kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych - 
przyznaje Monika Bąk. - Ponadto ustawa o ruchu drogowym nie precyzuje 
jednoznacznie, kto komu powinien ustąpić pierwszeństwa na drodze.

Lekarze, ratownicy i kierowcy pogotowia mówią, że jazda na sygnale wiąże się 
z olbrzymim stresem. Tymczasem prowadzić pojazd uprzywilejowany może każdy, 
kto ukończył 21 lat, ma prawo jazdy kat. B od 3 lat, orzeczenie lekarskie i 
psychologiczne o braku przeciwwskazań do kierowania pojazdami. W pogotowiu 
dodatkowy wymóg - kwalifikacje medyczne.

Problem wymiany doświadczonych kierowców na tych z kwalifikacjami 
ratowniczymi widać. W różnych regionach kraju w tym roku dochodziło już do 
wypadków z udziałem karetek.



 (Agnieszka Stefan)
http://www.kurier.szczecin.pl/?d=wiadomosci&id=104013 
Re: Erką do nieba?
#15622
Author: Marek Witbrot
Date: Fri, 27 Apr 2007 09:56
52 lines
3179 bytes
yuras napisał(a):

> - Nie każdy, kto ma prawo jazdy, może usiąść za kierownicą samochodu 
> pędzącego na sygnale - mówi były kierowca szczecińskiego pogotowia, który 
> zastrzegł sobie anonimowość. - Musiałem odejść z pogotowia, bo nie miałem 
> wykształcenia medycznego, ale przez lata jeździłem karetkami bezwypadkowo. W 
> podobnej sytuacji znaleźli się inni doświadczeni kierowcy. Nasze miejsca 
> zajęli młodzi, którzy dopiero zdobyli prawo jazdy. Efekt: dwa poważne 
> wypadki w krótkim czasie.

To rozumiem, że ten doświadczony kierowca karetki z takim doświadczeniem
się urodził? Czy może sam fakt posiadania wykształcenia medycznego
powoduje taką blokadę mózgu, że taki delikwent nie jest w stanie
bezpiecznie prowadzić karetki na sygnale? Nie rozumiem takiego toku
myślenia.

Pan kierowca najwidoczniej ma żal za to, że zwolniono go z pogotowia-
niestety, dzisiaj jak ktoś się nie chce rozwijać to jest wywalany z
pracy. Czasy się zmieniły.


> Zgodnie z nową ustawą o ratownictwie medycznym, obowiązującą od 1 stycznia 
> br., do 2010 roku wszyscy kierowcy karetek pogotowia muszą mieć 
> wykształcenie medyczne (winni być ratownikami). Tę wymianę kierowców już 
> odczuwamy na drogach. Bo czasem za kierownicą muszą usiąść osoby mało 
> doświadczone. Rzecznik zachodniopomorskiego pogotowia wprawdzie zapewnia, że 
> prawie wszyscy kierowcy mają kilku-, kilkunastoletni staż w prowadzeniu 
> pojazdu uprzywilejowanego, ale są i mniej doświadczeni.
> 
> Problemem jest niedoskonałość przepisów.
> 
> - Nie ma specjalnych kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych - 
> przyznaje Monika Bąk. - Ponadto ustawa o ruchu drogowym nie precyzuje 
> jednoznacznie, kto komu powinien ustąpić pierwszeństwa na drodze.

Kursy faktycznie by się przydały, ale z tym ustąpieniem pierwszeństwa to
chyba coś nie gra. Przecież pojazd uprzywilejowany (niebieskie światło
błyskowe) zawsze ma pierwszeństwo.

> Problem wymiany doświadczonych kierowców na tych z kwalifikacjami 
> ratowniczymi widać. W różnych regionach kraju w tym roku dochodziło już do 
> wypadków z udziałem karetek.


Szukanie dziury w całym i dziennikarskiej sensacji.



-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15623
Author: javelin
Date: Fri, 27 Apr 2007 14:11
19 lines
1554 bytes
Popatrzmy jak: "Marek" dnia: 27 kwietnia 2007 (11:56:31)
pisze na grupę:

MW> Kursy faktycznie by się przydały, ale z tym ustąpieniem pierwszeństwa to
MW> chyba coś nie gra. Przecież pojazd uprzywilejowany (niebieskie światło
MW> błyskowe) zawsze ma pierwszeństwo.

To nie dokońca tak. Jest uprzywilejowany ale musi się stosować do
przepisów, jeśli wjedzie na czerwonym i rozpieprzy komuś auto to
będzie jego wina.




-- 
pozdrawiam
javelin
www.hzr-zhp.pl
Re: Erką do nieba?
#15625
Author: creed
Date: Fri, 27 Apr 2007 17:17
47 lines
3188 bytes
Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f0sh9d$feb$1@news.onet.pl...
> yuras napisał(a):

> To rozumiem, że ten doświadczony kierowca karetki z takim doświadczeniem
> się urodził? Czy może sam fakt posiadania wykształcenia medycznego
> powoduje taką blokadę mózgu, że taki delikwent nie jest w stanie
> bezpiecznie prowadzić karetki na sygnale? Nie rozumiem takiego toku
> myślenia.

Jak zaczynali dzisiejsi kierowcy z doswiadczeniem to w miescie byly 3
skrzyzowania i 15 samochodow, nabierali doswiadczenia z biegiem rozwoju
ruchu drogowego. Teraz mlody czlowiek rzucany jest od razu na gleboka wode
bo jazda samochodem w dzisiejszych czasach nie tylko karetką wiąże się z
duzym ryzykiem- czasy sie zmienily. Mlodzi musza zajmowac miejsca starszych,
nie dziwie im sie ze czasami w cos wyrzną. To bardzo ciezka sprawa jezdzic
"dużą karetką", podziwiam niejednego z tych, ktorzy jezdza po 20 lat za ich
sterami, ale uwazam, ze bez prob i bledow nie bedzie mial niedlugo kto
jezdzic.

> Pan kierowca najwidoczniej ma żal za to, że zwolniono go z pogotowia-
> niestety, dzisiaj jak ktoś się nie chce rozwijać to jest wywalany z
> pracy. Czasy się zmieniły.

W moim miescie goscie maja po 50 lat, ciezko w tym wieku isc na kurs,
chociaz wiadomo, ze to nie nastopilo z dnia na dzien i mieli duzo czasu...

> > - Nie ma specjalnych kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych -
> > przyznaje Monika Bąk. - Ponadto ustawa o ruchu drogowym nie precyzuje
> > jednoznacznie, kto komu powinien ustąpić pierwszeństwa na drodze.
>
> Kursy faktycznie by się przydały, ale z tym ustąpieniem pierwszeństwa to
> chyba coś nie gra. Przecież pojazd uprzywilejowany (niebieskie światło
> błyskowe) zawsze ma pierwszeństwo.

W zasadzie to moim zdaniem nigdy nie ma pierwszenstwa, bo jezeli zachowywal
sie inaczej niz zwykly samochod np. jechal pod prad czy wymuszal to wina
jest kierowcy karetki. Szkoda, ale z drugiej strony nie mozna wymagac od
kazdego kierowcy zeby na kazdym skrzyzowaniu wyczekiwal karetki do
puszczenia, czasami poprostu jej nie widac. Czesto jednak to kierowcy
zwyklych pojazdow jakos niechetnie puszczaja karetki...



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erką do nieba?
#15624
Author: Marek Witbrot
Date: Sat, 28 Apr 2007 13:08
14 lines
1311 bytes
javelin napisał(a):

> To nie dokońca tak. Jest uprzywilejowany ale musi się stosować do
> przepisów, jeśli wjedzie na czerwonym i rozpieprzy komuś auto to
> będzie jego wina.

No to chyba oczywiste. Chodziło o pierwszeństwo na drogach równorzędnych
bez sygnalizacji. Uważam, że karetka nie powinna nie stosować się do
sygnalizacji świetlnej.

-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15626
Author: Marek Witbrot
Date: Sat, 28 Apr 2007 13:11
20 lines
1762 bytes
creed napisał(a):

> Jak zaczynali dzisiejsi kierowcy z doswiadczeniem to w miescie byly 3
> skrzyzowania i 15 samochodow, nabierali doswiadczenia z biegiem rozwoju
> ruchu drogowego. Teraz mlody czlowiek rzucany jest od razu na gleboka wode
> bo jazda samochodem w dzisiejszych czasach nie tylko karetką wiąże się z
> duzym ryzykiem- czasy sie zmienily. Mlodzi musza zajmowac miejsca starszych,
> nie dziwie im sie ze czasami w cos wyrzną. To bardzo ciezka sprawa jezdzic
> "dużą karetką", podziwiam niejednego z tych, ktorzy jezdza po 20 lat za ich
> sterami, ale uwazam, ze bez prob i bledow nie bedzie mial niedlugo kto
> jezdzic.

Z treści artykułu wynikało, że ci starzy kierowcy chyba mają jeździć do
setki - przy siedzeniu kierowcy można zainstalować respirator i uchwyt
na kroplówkę.

-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15627
Author: creed
Date: Sat, 28 Apr 2007 13:25
24 lines
2119 bytes
Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f0vh2a$k58$2@news.onet.pl...
> creed napisał(a):

> Z treści artykułu wynikało, że ci starzy kierowcy chyba mają jeździć do
> setki - przy siedzeniu kierowcy można zainstalować respirator i uchwyt
> na kroplówkę.

Nie, lepiej goscia, ktory cale zycie doskonalil swoje umiejetnosci wyrzucic
na zbity ryj. Podnoszenie kwalifikacji zawodowych- tak, ale brak skrupułów
przy pozbywaniu sie oddanych pracownikow (bo za 1000 zl to ogromne oddanie,
wrecz desperacja)- zdecydowane nie! Stare dziadki za kierownica karetki sa
podobni do lekarzy w erkach- niby wiek juz nie ten, ale jednak doswiadczenie
az powala. Wbrew pozorom jazda karetka to nie tylko jej prowadzenie, caly
szereg obowiazkow, jaki spoczywa na kierowcy czyni z niego moim zdaniem
nieodlaczny element zalogi zespolu wyjazdowego. Jasne, ze lepiej, zeby byl
nim przy okazji ratownik, ale z drugiej strony, co z tego ze gosc bedzie
mial ratownika medycznego, skoro z jezdzeniem u niego cienko, wbrew wlasnej
pewnie wygorowanej samoocenie?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erką do nieba?
#15628
Author: Marek Witbrot
Date: Sun, 29 Apr 2007 09:59
36 lines
2559 bytes
creed napisał(a):

> Nie, lepiej goscia, ktory cale zycie doskonalil swoje umiejetnosci wyrzucic
> na zbity ryj.

Nie przesadzaj! To się nie stało nagle. Ci kierowcy wiedzieli, co ich
czeka, jeśli nie zaczną się szkolić w zakresie ratownictwa medycznego.

> Podnoszenie kwalifikacji zawodowych- tak, ale brak skrupułów
> przy pozbywaniu sie oddanych pracownikow (bo za 1000 zl to ogromne oddanie,
> wrecz desperacja)- zdecydowane nie!

Nie wiem, skąd takie dane o pensjach. Że są niewysokie, to wiadomo, ale
nie znam nikogo, kto by tak naprawdę dzisiaj zarabiał tyle, na ile
zasługuje. To nie jest wytłumaczenie.
Kierowcy podjęli (każdy indywidualnie) decyzję o niedoszkalaniu się i
ponieśli za to konsekwencje. Nie ma co z tego rozkręcać wielkiej afery.

> Stare dziadki za kierownica karetki sa
> podobni do lekarzy w erkach- niby wiek juz nie ten, ale jednak doswiadczenie
> az powala. Wbrew pozorom jazda karetka to nie tylko jej prowadzenie, caly
> szereg obowiazkow, jaki spoczywa na kierowcy czyni z niego moim zdaniem
> nieodlaczny element zalogi zespolu wyjazdowego. Jasne, ze lepiej, zeby byl
> nim przy okazji ratownik, ale z drugiej strony, co z tego ze gosc bedzie
> mial ratownika medycznego, skoro z jezdzeniem u niego cienko, wbrew wlasnej
> pewnie wygorowanej samoocenie?

Ale zrozum, że nie można tych dziadków trzymać do późnej starości, a z
drugiej strony nie urodzili się z tym doświadczeniem. Na miejsce starych
przychodzą nowi i jakoś to się kręci. nie wiem, co w tym dziwnego.


-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15629
Author: Grupki
Date: Sun, 29 Apr 2007 11:58
13 lines
1684 bytes
>
> Ale zrozum, że nie można tych dziadków trzymać do późnej starości, a z
> drugiej strony nie urodzili się z tym doświadczeniem. Na miejsce starych
> przychodzą nowi i jakoś to się kręci. nie wiem, co w tym dziwnego.
>

Wlasnie. Masz racje. JAKOS. Jakos to sie kreci. U mnie w firmie tez
zastapiono starszych mlodszymi (tym razem to "tylko" wzgledy polityczne bo
nowa wladza musiala gdzie upchnac rodzinke, znajomych i rodzninki
znajomych). I wlasnie taki jest efekt. Jakos to sie kreci.
Ale to juz chyba normalna tendencja w dzisiejszych czasach. Nikomu nie
zalezy zeby bylo dobrze. JAKOS tez wystarczy. 
Re: Erką do nieba?
#15630
Author: Marek Witbrot
Date: Sun, 29 Apr 2007 12:39
19 lines
1724 bytes
Grupki napisał(a):

> Wlasnie. Masz racje. JAKOS. Jakos to sie kreci. U mnie w firmie tez
> zastapiono starszych mlodszymi (tym razem to "tylko" wzgledy polityczne bo
> nowa wladza musiala gdzie upchnac rodzinke, znajomych i rodzninki
> znajomych). I wlasnie taki jest efekt. Jakos to sie kreci.
> Ale to juz chyba normalna tendencja w dzisiejszych czasach. Nikomu nie
> zalezy zeby bylo dobrze. JAKOS tez wystarczy. 

Jeśli _nagle_ zmienia się _wszystkich_ starszych pracowników młodymi, to
coś nie gra, ale jeśli odchodzi część starych pracowników z własnego
wyboru i zastępują ich młodzi, to taki stan jest jak najbardziej normalny.



-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15631
Author: creed
Date: Sun, 29 Apr 2007 16:10
47 lines
2904 bytes
Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f11q5p$cpu$1@news.onet.pl...
> creed napisał(a):
>
> > Nie, lepiej goscia, ktory cale zycie doskonalil swoje umiejetnosci
wyrzucic
> > na zbity ryj.
>
> Nie przesadzaj! To się nie stało nagle. Ci kierowcy wiedzieli, co ich
> czeka, jeśli nie zaczną się szkolić w zakresie ratownictwa medycznego.
>
> > Podnoszenie kwalifikacji zawodowych- tak, ale brak skrupułów
> > przy pozbywaniu sie oddanych pracownikow (bo za 1000 zl to ogromne
oddanie,
> > wrecz desperacja)- zdecydowane nie!
>
> Nie wiem, skąd takie dane o pensjach.

Jezdzilem ekami i wypadkowymi, gadalem z kierowcami i tyle wlasnie zarabiaja
wiec juz wiesz.
Osobiscie znam goscia, ktory pracuje w pogotowiu 15 lat jako kierowca i
zarabia praktycznie rowny tysiac zl/mies. I nie mow mi, ze kazdemu jest
ciezko i kazdy malo zarabia, bo to co sie dzieje w PR to akurat jest juz
kpina a nie sytuacja gospodarcza kraju. Ratownicy i kierowcy zarabiaja w
panstwowych pogotowiach zdecydowanie za malo i to jest fakt, moze dlatego
tylu z nich odchodzi z roboty, bo za tysiaka czy tysiaka z hakiem szkoda
ryzykowac reszte zycia za kratkami.

> nie znam nikogo, kto by tak naprawdę dzisiaj zarabiał tyle, na ile
> zasługuje. To nie jest wytłumaczenie.

Poslowie, niektorzy urzednicy...ja znam mnostwo takich zawodow.

> Kierowcy podjęli (każdy indywidualnie) decyzję o niedoszkalaniu się i
> ponieśli za to konsekwencje. Nie ma co z tego rozkręcać wielkiej afery.
>
> Ale zrozum, że nie można tych dziadków trzymać do późnej starości, a z
(...)

W zasadzie nie wiem dlaczego nie mozna ich do emerytury trzymac w miejscu, w
ktorym przepracowali cale zycie? Bo przeciez decydowali sie na podjecie
pracy jako kierowcy a nie jako ratownicy.


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erką do nieba?
#15632
Author: Marek Witbrot
Date: Sun, 29 Apr 2007 18:06
43 lines
2842 bytes
creed napisał(a):

> Jezdzilem ekami i wypadkowymi, gadalem z kierowcami i tyle wlasnie zarabiaja
> wiec juz wiesz.
> Osobiscie znam goscia, ktory pracuje w pogotowiu 15 lat jako kierowca i
> zarabia praktycznie rowny tysiac zl/mies. I nie mow mi, ze kazdemu jest
> ciezko i kazdy malo zarabia, bo to co sie dzieje w PR to akurat jest juz
> kpina a nie sytuacja gospodarcza kraju. Ratownicy i kierowcy zarabiaja w
> panstwowych pogotowiach zdecydowanie za malo i to jest fakt, moze dlatego
> tylu z nich odchodzi z roboty, bo za tysiaka czy tysiaka z hakiem szkoda
> ryzykowac reszte zycia za kratkami.

Sam jestem ratownikiem, tyle że morskim i wiem, że w tym "segmencie"
jest bardzo ciężko z zarobkami :( Nie zmienia to faktu, że zatrudniając
się wynagrodzenie nie było dla mnie tajemnicą. Nie dziwię się ludziom
odchodzącym z pracy z powodu niskich zarobków i martwi mnie ta sytuacja,
ale są inne sposoby na zmianę sytuacji niż strojenie fochów.

> Poslowie, niektorzy urzednicy...ja znam mnostwo takich zawodow.

Osobiście? Ja jednak nie obracam się w tak wysokich sferach :/

> W zasadzie nie wiem dlaczego nie mozna ich do emerytury trzymac w miejscu, w
> ktorym przepracowali cale zycie? Bo przeciez decydowali sie na podjecie
> pracy jako kierowcy a nie jako ratownicy.

Niebezpiecznie zbliżasz się do przykładu palacza w Stanach
Zjednoczonych. Podobno tam do dzisiaj w każdej lokomotywie (dziś są to
głównie elektrowozy) siedzi palacz, bo załatwiły mu to kiedyś związki
zawodowe. Taki pan siedzi sobie i czyta gazetę- oczywicie za pieniądze
podróżnych. To normalna sytuacja?

> --
> Pozdrawiam serdecznie!
> Jacek W.

P.S. Delimiter to dwa myślniki i spacja: "-- "


-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15633
Author: creed
Date: Sun, 29 Apr 2007 18:58
46 lines
2983 bytes
Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f12mno$o2t$1@news.onet.pl...
> creed napisał(a):
>
> Sam jestem ratownikiem, tyle że morskim i wiem(...)

Rozwin mi to bo nie znam sie zupelnie na ratownictwie morskim, powiedz mi
czym sie zajmujesz, tzn jaka pelnisz zawodowo funkcje, jezeli to oczywiscie
nie jest tajemnica.

> jest bardzo ciężko z zarobkami :( Nie zmienia to faktu, że zatrudniając
> się wynagrodzenie nie było dla mnie tajemnicą. Nie dziwię się ludziom

> odchodzącym z pracy z powodu niskich zarobków i martwi mnie ta sytuacja,
> ale są inne sposoby na zmianę sytuacji niż strojenie fochów.

A mnie ta sytuacja wcale nie martwi, bo nauczy sie wyzyskiwaczy pracodawcow,
ze za smieszne grosze nikt im do roboty nie przyjdzie i ze trzeba bedzie
siebie najpierw po pelnej kieszeni skubnac.

Ci kierowcy zatrudniali sie jako kierowcy, wiec taka jest roznica. Pomijajac
wszystko, jestem niemal pewien, ze i tak nie wyrzuca zbyt wielu tych gosci z
roboty, nie mialby kto jezdzic, bo tak pasuje dyrektorom stacji i tyle.
Ratownik nie moze byc karany, musi miec kategorie A w WKU, nie moze miec
niedocisnienia itp. to tez niby przepisy, a jednak traktuja je z
przymruzeniem oka- I DOBRZE. Bo karetki jezdzily by puste, Bogu dzieki, ze
sa ludzie, ktorzy za psie pieniadze nadstawiaja leb kazdej nocy wyjezdzajac
w zespole- kierowca+ratownik, bo to zupelna jazda na krawedzi a i niestety
codzienność.

> > Poslowie, niektorzy urzednicy...ja znam mnostwo takich zawodow.
>
> Osobiście? Ja jednak nie obracam się w tak wysokich sferach :/

A ja znam osobiscie ludzi, ktorzy zarabiaja za duzo, nawet niektorzy sie do
tego przyznaja:>
To chyba jednak nie tematyka grupy :]

> P.S. Delimiter to dwa myślniki i spacja: "-- "

A ja stosuje taki, to jakis problem?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erk_ do nieba?
#15634
Author: Piotr Złocki
Date: Mon, 30 Apr 2007 05:34
11 lines
1342 bytes
Sun, 29 Apr 2007 20:58:43 +0200 "creed" <creed@tenbit.pl> wysłał(a)
taką wiadomość:

> 
> > P.S. Delimiter to dwa my_lniki i spacja: "-- "
> 
> A ja stosuje taki, to jakis problem?

nie sądzę aby to był problem, raczej net-etykieta :)

Złoty
Re: Erk_ do nieba?
#15636
Author: Piotr Złocki
Date: Mon, 30 Apr 2007 18:44
8 lines
1346 bytes
Mon, 30 Apr 2007 14:37:07 +0200 "creed" <creed@tenbit.pl> wysłał(a)
taką wiadomość:

> --

Niestety nie :/

Złoty
Re: Erką do nieba?
#15637
Author: Marek Witbrot
Date: Mon, 30 Apr 2007 20:53
47 lines
2904 bytes
creed napisał(a):

> Rozwin mi to bo nie znam sie zupelnie na ratownictwie morskim, powiedz mi
> czym sie zajmujesz, tzn jaka pelnisz zawodowo funkcje, jezeli to oczywiscie
> nie jest tajemnica.

Jestem oficerem wachtowym na statku ratowniczym (ukończona Akademia
Morska na Wydziale Nawigacyjnym). W moich obowiązkach jest np.
dowodzenie łodzią ratowniczą typu RIB przy akcjach ratowania życia.

> A mnie ta sytuacja wcale nie martwi, bo nauczy sie wyzyskiwaczy pracodawcow,
> ze za smieszne grosze nikt im do roboty nie przyjdzie i ze trzeba bedzie
> siebie najpierw po pelnej kieszeni skubnac.

No właśnie na razie to nie działa. Myślę, że dlatego, iż nieszczęśliwi
pracownicy żalą się tylko kolegom.


> Ci kierowcy zatrudniali sie jako kierowcy, wiec taka jest roznica. Pomijajac
> wszystko, jestem niemal pewien, ze i tak nie wyrzuca zbyt wielu tych gosci z
> roboty, nie mialby kto jezdzic, bo tak pasuje dyrektorom stacji i tyle.
> Ratownik nie moze byc karany, musi miec kategorie A w WKU, nie moze miec
> niedocisnienia itp. to tez niby przepisy, a jednak traktuja je z
> przymruzeniem oka- I DOBRZE. Bo karetki jezdzily by puste, Bogu dzieki, ze
> sa ludzie, ktorzy za psie pieniadze nadstawiaja leb kazdej nocy wyjezdzajac
> w zespole- kierowca+ratownik, bo to zupelna jazda na krawedzi a i niestety
> codzienność.

To nie tak! Warunki się zmieniają i albo się do nich dostosujesz, albo
robisz miejsce młodszym!

> A ja znam osobiscie ludzi, ktorzy zarabiaja za duzo, nawet niektorzy sie do
> tego przyznaja:>
> To chyba jednak nie tematyka grupy :]

No zgoda. Ustaliliśmy, że ty znasz takich, a ja nie.


> A ja stosuje taki, to jakis problem?

Problem, bo mi mój Thunderbird nie wycina automagicznie twojej sygnatury.


-- 
Marek Witbrot

www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15638
Author: creed
Date: Tue, 01 May 2007 09:30
24 lines
2061 bytes
Użytkownik "Marek Witbrot" <mwitbrot@xxx.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:f15ksm$ocm$1@news.onet.pl...
> creed napisał(a):
>
> To nie tak! Warunki się zmieniają i albo się do nich dostosujesz, albo
> robisz miejsce młodszym!

Sa miejsca, w ktorych ta zasada nie obowiazuje i dobrze. Czasami
doswiadczenie bierze gore nad kwalifikacjami zawodowymi. Zreszta jezeli
zwolnia wszystkich ratownikow medycznych oraz sanitariuszy, a zostawia tylko
ratownikow i ratownikow-kierowcow to jestem niemal pewien, ze nie mialby kto
w karetce jezdzic, bo nie jest to kasa w hipermarkecie gdzie masz na jedno
miejsce zawsze pare osob.

> Problem, bo mi mój Thunderbird nie wycina automagicznie twojej sygnatury.

Wiec jaka rada? Bo mi automatycznie taka nadaje program. Nikt mi nigdy uwagi
na ten temat nie zwrocil, wiec nie wiem co zrobic zeby bylo tak jak byc
powinno?


--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erk_ do nieba?
#15639
Author: Piotr Złocki
Date: Wed, 02 May 2007 06:09
15 lines
1684 bytes
Tue, 1 May 2007 11:30:23 +0200 "creed" <creed@tenbit.pl> wysłał(a) taką
wiadomość:

> > Problem, bo mi m_j Thunderbird nie wycina automagicznie twojej
> > sygnatury.
> 
> Wiec jaka rada? Bo mi automatycznie taka nadaje program. Nikt mi
> nigdy uwagi na ten temat nie zwrocil, wiec nie wiem co zrobic zeby
> bylo tak jak byc powinno?

Zmień czytnik news? - oki żartuję ale na bank w ustawieniach powinno
być gdzieś miejsce gdzie się to ustawia - dopisz spację i powinno być
oki, choć z outlookiem nic nie wiadomo ;)

Złoty
Re: Erką do nieba?
#15642
Author: Foka
Date: Wed, 02 May 2007 09:29
32 lines
2395 bytes
On Fri, 27 Apr 2007 19:17:58 +0200, "creed" <creed@tenbit.pl> wrote:

>W zasadzie to moim zdaniem nigdy nie ma pierwszenstwa, bo jezeli zachowywal
>sie inaczej niz zwykly samochod np. jechal pod prad czy wymuszal to wina

Przepisy praktycznie nie daja nic karetkom, tylko nakazuja innym
kierowcom ustapic im miejsca - jak ustapia to karetka moze jechac,
inaczej nie. Bezsens.

W niektorych miastach w Stanach pojazdy uprzywilejowane (ale raczej
ciezkie i wolne - karetki czy straz pozarna) maja system
wspolpracujacy z sygnalizacja swietlna (kiedys to bylo na podczerwien,
nie wiem czy teraz sie cos zmienilo) - jak taki pojazd sie zblizal do
swiatel to wszystkie swiatla zmienialu sie na czerwone i tylko
kierunek dojadu karetki mial zielone.

>jest kierowcy karetki. Szkoda, ale z drugiej strony nie mozna wymagac od
>kazdego kierowcy zeby na kazdym skrzyzowaniu wyczekiwal karetki do
>puszczenia, czasami poprostu jej nie widac. Czesto jednak to kierowcy
>zwyklych pojazdow jakos niechetnie puszczaja karetki...

Problemem jest tez stan techniczny karetek (i innych poj. up.). Czasem
syreny maja takie ze slychac je (nie bedac w samochodzie, tylko
pieszo) z 20 metrow. Inne maja jakies dziwne swietla, ktorych nie
widac - slychac ze cos wyje ale nie widac co.

Foka
-- 
O: No bo normalnie to kazdy czyta z gory na dol...
P: Dlaczego?
O: Pisanie nad cytatem!
P: Co nalezy do najbardziej wkurzajacych obyczajow niektorych newsowiczow?
Re: Erką do nieba?
#15643
Author: creed
Date: Wed, 02 May 2007 13:37
18 lines
1581 bytes
Uzytkownik "Foka" <tylkoja@_usun_to_wp.pl> napisal w wiadomosci
news:g9mg339n2456l04kaavev2iqp6gt76fs90@4ax.com...
> On Fri, 27 Apr 2007 19:17:58 +0200, "creed" <creed@tenbit.pl> wrote:

> Problemem jest tez stan techniczny karetek (i innych poj. up.). Czasem
> syreny maja takie ze slychac je (nie bedac w samochodzie, tylko
> pieszo) z 20 metrow. Inne maja jakies dziwne swietla, ktorych nie
> widac - slychac ze cos wyje ale nie widac co.

Cos w tym jest :]
Nie ma jakichs przepisow regulujacych sposob zamieszczania sygnalow
swietlnych albo czestotliwosci syreny?



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Re: Erk_ do nieba?
#15641
Author: Piotr Złocki
Date: Wed, 02 May 2007 18:22
25 lines
2125 bytes
Wed, 2 May 2007 15:41:59 +0200 "creed" <creed@tenbit.pl> wysłał(a) taką
wiadomość:

> U_ytkownik "Piotr Z_ocki" <pzlocki@wiu_pi.pl> napisa_ w wiadomo_ci
> news:20070502080939.afe7f71d.pzlocki@wiu_pi.pl...
> Tue, 1 May 2007 11:30:23 +0200 "creed" <creed@tenbit.pl> wys_a_(a)
> tak_ wiadomo__:
> 
> > Zmie_ czytnik news? - oki _artuj_ ale na bank w ustawieniach powinno
> > by_ gdzie_ miejsce gdzie si_ to ustawia - dopisz spacj_ i powinno
> > by_ oki, cho_ z outlookiem nic nie wiadomo ;)
> 
> Niestety nie ma takiej mozliwosci :| Wiec mimo najszczerszych checi
> nic nie zdzialam.
> 

Ehh od czego są grupowicze i oczywiście google :)

http://klub.chip.pl/wincat2/news/oebugs.htm

Tak na marginesie sugerowałby jednak zmianę czytnika news bo outlock
nie jest raczej do tego przystosowany . Na przykład
na coś z tej listy http://pl.wikipedia.org/wiki/Newsreader .

Złoty
Re: Erką do nieba?
#15645
Author: Marcin
Date: Mon, 07 May 2007 20:39
7 lines
1256 bytes
> Kursy faktycznie by się przydały, ale z tym ustąpieniem pierwszeństwa to
> chyba coś nie gra. Przecież pojazd uprzywilejowany (niebieskie światło
> błyskowe) zawsze ma pierwszeństwo.

Oj - nie zawsze. Nie ma chociażby przed pociągiem...

M.
Re: Erką do nieba?
#15646
Author: Marek Witbrot
Date: Tue, 08 May 2007 06:59
12 lines
1057 bytes
Marcin napisał(a):

> Oj - nie zawsze. Nie ma chociażby przed pociągiem...

Dobre :)


-- 
Marek Witbrot
(Poza domem)
www.sar.gov.pl
www.ecdis.pl
Re: Erką do nieba?
#15644
Author: creed
Date: Wed, 16 May 2007 18:38
20 lines
1814 bytes
Uzytkownik "Foka" <tylkoja@_usun_to_wp.pl> napisal w wiadomosci
news:g9mg339n2456l04kaavev2iqp6gt76fs90@4ax.com...
> On Fri, 27 Apr 2007 19:17:58 +0200, "creed" <creed@tenbit.pl> wrote:

> Problemem jest tez stan techniczny karetek (i innych poj. up.). Czasem
> syreny maja takie ze slychac je (nie bedac w samochodzie, tylko
> pieszo) z 20 metrow. Inne maja jakies dziwne swietla, ktorych nie
> widac - slychac ze cos wyje ale nie widac co.

Kolega opowiadal mi jak to niedawno kierowca ze stacji w ktorej pracuje,
jadac R zauwazyl ze jakas babcia toruje mu droge samochodem. Uzyl wiec
"trabek", ktore doslownie zmiotly samochod ustepujacy pierszenstwa do rowu.
Sprawa zakonczyla sie dosyc dziwnie moim zdaniem- kierowca karetki dostal
mandat od wezwanej na miejsce policji.



--
Pozdrawiam serdecznie!
Jacek W.
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads