🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.misc.ratownictwo
Article #14950

Re: żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal równe tym lekarskim

#14950
From: Piotr Złocki
Date: Sun, 10 Dec 2006 23:46
186 lines
9880 bytes
Sun, 10 Dec 2006 22:38:26 +0100 Gosia <mszeszoREMOVE_THIS@o2.pl> wysłał
(a) taką wiadomość:


> Uwazam, ze kursy ALS/BTLS to jedne z nieliczncyh w Polsce, nad ktorymi
> jest dobra kontrola jakosci, ale  nie jest to wszystko czego potrzeba
> dla ratownika, zeby samodzielnie pracowal.

Nie, masz rację - ale to tylko przykład że niekoniecznie jest tak jak
piszesz.

> >> W Polsce studia moze skonczyc praktycznie kazdy, szczegolnie
> >> kierunki
> >>traktowane po macoszemu.
> >
> >Na zachodzie również każdy, pod warunkiem że się dostanie i je
> >ukończy, argument co najmniej dziwny... Może Ty takie traktowane po
> >macoszemu studia skończyła? Sorki za osobistą wycieczkę, ale nie
> >mogłem się powstrzymać...
> 
> Moze warto powstrzymac sie czasem? Akurat jestem w trakcie studiow, na
> kierunku , ktory nie nalezy do najlatwiejszych. 

No właśnie - prawo jest trudne , politechnika, lekarskie nie są
najtrudniejsze wcale, ale poczucie misji i nadczłowieczeństwa wbija się
od razu do głowy


> >(..._. Jak już, pisałem na zachodzie
> >w większości krajów system bez-lekarski działa i nikt się z tym nie
> >spiera ani nie podważa kompetencji ratowników, weź pod uwagę iż
> >poważnie zagrożone są tu interesy grup zawodowych i tak naprawdę spór
> >dotyczy oddania części kompetencji, jak i PIENIĘDZY które
> >można zarabić na dyżurach.
> 
> Jak czytam o interesie i grup i o pieniadzach to mdli mnie.. 

Mnie akurat nie mdli, bo leczy się za pieniądze, np. moje - płace
podwójnie na NFZ a nie korzystam, oby jak najdłużej, a grupy zawodowe
są i mają swoje interesy - takie jest życie, trudno to przeskoczyć o
ile w ogóle się da.

>Tutaj chodzi o to, ze Polski nie stac na taki system jak w US... na
>SORZE
> kazdemu z bolem palca musisz zrobic wielka diagnostyke - to zajmuje
> czas i pochlania... kase ktorej brak. 

Systemy paramedyczne funkcjonują na zachodzie między innymi dlatego że
są tańsze, i nikt tam nie uważa że lekarz się nie nadaje do karetki jak
najbardziej się nadaje, tyle że jest za drogi i korzyści osiągnięte z
jego obecności w karetce powodując zwiększenie kosztów funkcjonowania
systemu w efekcie powodują jego nierealność - już pisałem polska jest
bogata: stać nas na lekarzy w karetkach. Diagnostyki zaś wielkiej robić
nie musisz, co zmienia zbadanie na miejscu a zbadanie w sorze-
różnica jest taka że nie musisz włóczyć się za tym pacjentem w deszczu.

> Ale ja zrozumialam, ze ratownicy maja jezdzic do sytuacji 'STANOW
> ZAGROZENIA ZYCIA" i do WSZYSTKICH INNYCH tez. i o to mi chodzi, ze w
> tej drugiej grupie zdarzen, niewiele moga.... 

Pogotowie nie jest do WSZYSTKICH INNYCH tez, bo powoduje to sytuacje
kiedy karetki nie ma dla naprawdę potrzebujących - załatwia
temperaturke, przeziębienie itp, to nie wymysł tylko do takich spraw u
nas pogotowie jeździ, a to już działka POZ-u. Właśnie na to nie ma kasy.

> 
> >
> >Jakież argumenty? Że jest przygotowany do pracy w karetce to się
> >zgodzę. Uważam również, że do pracy samodzielnej bez lekarza.
> >Stawianie diagnozy, przeprowadzanie badania to nie żadna wiedza
> >tajemna, a usystematyzowane dane których można się nauczyć,
> >oczywiście doświadczenie odgrywa istotną rolę, ale lekarze nie mają
> >na nie monopolu.

> A ja jednak mysle, ze RM, jesli juz - to bedzie wykonywal tylko
> podstawowe standardowe badania- morfologia i mocz. I to nie sa
> usystematyzowane dane..wedlug mnie. 

Kompletnie mnie nie rozumiesz, ale oki to skąd uczą się o tym lekarze -
medytując? Źródło jest te same (usystematyzowana wiedza np
podręczniki, wykłady), zakres węższy, badanie moczu to możesz zrobić w
sorze a nie w karetce, i zwykle robi to technik laboratoryjny a lekarz
interpretuje wyniki. I jeżeli analiza wyników badań laboratoryjnych to
nie usystematyzowane dane to nie mamy o czym rozmawiać, studiuj dalej,
tylko proszę nie wyciągaj wniosków na podstawie kierunku wiatru. Na
czymś się oprzyj np:

Badania laboratoryjne 
Ch. Schotidorf-Timm, V. Maier

lub

Badania laboratoryjne w codziennej praktyce - wartości referencyjne i
interpretacyjne Kabata J., Kalinowski L., Szczepańska-Konkel M.,
Angielski S.

To jest usystematyzowana wiedza którą da się przyswoić :P

> Monopol na diagnostyke i podawanie lekow IMHO I tak jest u lekarzy, bo
> mozna sie na cos porywac tylko jesli jest sie w stanie leczyc bledy i
> powiklania procedur. 

Tak monopol? a apap?  Ratownicy nie będą podawać wszystkich
leków - tylko wybrane, i nie będą sobie wymyślać kiedy je podawać a
jedynie w ściśle określonych sytuacjach i część pod nadzorem lekarza
koordynatora, lub na zlecenie lekarza jeśli będzie w zespole. Powtarzam
- te systemy gdzie indziej się sprawdzają, a co do błędów jako
lekarz czy paramedyk nie chciałabyś mieć do czynienia z amerykańskimi
prawnikami, a jakoś tam to się kula.



> Osobiscie uwazam, ze to ratownicy maja uraz w stosunku do innych grup
> medykow i stad wynika ich czasami ignorancja, a czasami nadmierna
> pewnosc siebie. Doswiadczylam tego pracujac posrod Ratownikow WOPR, z
> ktorych czesc byla takze RM i nie ujeli mnie ani swoim oddaniem, ani
> pracowitoscia, stosunkiem do ludzi  i i na pewno nie wiedza....

mnie też nie, kwestia tego że próbujesz określić jakąś grupę zawodową
na podstawie kontaktów z jakimiś kilkoma przedstawicielami - druga
sprawa że dokładnie tych samych zarzutów można użyć w stosunku do
lekarzy - i nic to nie posuwa dyskusji dalej

> Zachodzie jest nizszy... duzy duzy blad....szczegolnie jesli chodzi o
> nauczanie PP!!!!!!!!!!

U nas też jest na wysokim poziomie, tyle że jest mniej powszechne bo
chyba o to chodzi?


> > Zdaję sobie sprawę, że
> >po obu stronach jest sporo "złej krwi", ale używanie argumentów,
> >takich jak: ratownicy są niedouczeni, świadczy jedynie źle o
> >lekarzach bo to oni ratowników kształcą ( a może to sabotaż?). 
> Sa nauczeni tylko swojego fachu. A jesli nawet tego  sa niedouczeni to
> nei sa sami  bo  dotyczy wielu studentow uniwersytetow medycznych-
> studia w Polsce sa za free i nie ma sie prawa 'zadania' jakosci...
> zajec 
> 
> >Tego to już nie kumam zupełnie - do czego się to odnosi? Zresztą są
> >studia wieczorowe na wydziale lekarskim - poszukaj informatorach
> >uczelni.
> Jesli chodzi o studia wieczorowe na kierunku lekarskim to odbywaja sie
> one w tych samych godzinach co dzienne- roznica polega na tym , ze za
> te pierwsze trzeba placic. 
> To moj blad , bo chcialam napisac- zaoczne.

Wiesz ja skończyłem studia zaocznie (jestem gorszy - bo musiałem się
utrzymać?), tyle że miałem koło 170 godzin praktyki miesięcznie przez
cały czas trwanie studiów razem z wakacjami, przelicz to sobie - w sumie
studia 5 lat co daje 170 x 12 x 5 = 10.200 h praktyk, pomijam
oczywiście że skończyłem wcześniej dziennie studium gdzie też były
praktyki. Nie czepiaj się studiów zaocznych, zresztą moim osobistym
zdaniem dla bycia paramedykiem nie są potrzebne aż studia, to jest
polski (ew. UE) wymysł.

> Nie zycze zle ratownikom. Wiem tez, ze niedlugo zostana prawie sami.
> Mam nadzieje, ze sprostaja nowym wymaganiom i odpowiedzialnosci jaka
> beda ponosic za swoje dzialania.

Nie strasz mnie, szykowano mnie do tego ładując pieniądze podatników
przez dwa lata, a za resztę zapłaciłem sam więc musiało mi zależeć.
Zresztą ratownicy też wyjeżdżają :) albo zmieniają pracę, bo z
pogotowia rodziny nie utrzymasz. A w Słupsku ponoć brakuje dziesięciu.

> RM ktorzy klocili sie
> o jakies wytyczne z lamusa.... i nie uznaja ze musza sie uczyc cale
> zycie... ze doswiadczenie zyciowe swoja droga...ale zeby znalezc
> jakies nowe polaczenia miedzy informacjami .... trzeba poczytac i to
> tomy... i od tego warto zaczac....

Dziwnych ratowników znasz, zresztą powtórzę się: to samo można
powiedzieć o lekarzach. Lekarze nie mają monopolu na inteligencję czy
chęć rozwijania się. To nie zależy od profesji a od człowieka, więc w
tej dyskusji raczej argumentem nie jest.

Złoty

PS. Ustaw swój czytnik na odpowiednie kodowanie bo dostaję kaszanę
literową - iso8859-2, ewentualnie UTF-8, to tak na marginesie.

-- 
|| Linux Registered User: 223304 | http://www.debian.org ||
|| JID: zloty@jabber.org broadband@chrome.pl ||
|| GG: 3840630 ||
|| http://marquez.republika.pl | http://www.m-city.org ||
Technical Details
Message-ID: <20061211004603.bdabbcd9.pzlocki@wiu_pi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.task.gda.pl!news.mm.pl!not-for-mail
References: <eldvkh$40r$1@news.onet.pl> <20061209221026.556d4fb2.pzlocki@wiu_pi.pl> <elfc6k$l8$1@news.onet.pl> <p5mnn2hut3uglpn1cc90b4mildkdfntss5@4ax.com> <20061210114106.93fa90d8.pzlocki@wiu_pi.pl> <1ivnn2tsg55ts90a3h3p7h4dka447oder2@4ax.com> <20061210204337.a2137dbd.pzlocki@wiu_pi.pl> <78ton21np7osf6g8reu2plggrvt6t3ai6e@4ax.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.task.gda.pl!news.mm.pl!not-for-mail
From: Piotr Złocki <pzlocki@wiu_pi.pl>
Newsgroups: pl.misc.ratownictwo
Subject: Re: żeby ratownicy mieli uprawnienia niemal
 równe tym lekarskim
Date: Mon, 11 Dec 2006 00:46:03 +0100
Organization: Koło Przyjaciół Komunikacji Miejskiej
Lines: 210
Message-ID: <20061211004603.bdabbcd9.pzlocki@wiu_pi.pl>
References: <eldvkh$40r$1@news.onet.pl> <20061209221026.556d4fb2.pzlocki@wiu_pi.pl> <elfc6k$l8$1@news.onet.pl> <p5mnn2hut3uglpn1cc90b4mildkdfntss5@4ax.com> <20061210114106.93fa90d8.pzlocki@wiu_pi.pl> <1ivnn2tsg55ts90a3h3p7h4dka447oder2@4ax.com> <20061210204337.a2137dbd.pzlocki@wiu_pi.pl> <78ton21np7osf6g8reu2plggrvt6t3ai6e@4ax.com>
NNTP-Posting-Host: host-81-190-85-79.gdynia.mm.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.mm.pl 1165794347 2303 81.190.85.79 (10 Dec 2006 23:45:47 GMT)
X-Complaints-To: abuse@multimedia.pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 10 Dec 2006 23:45:47 +0000 (UTC)
X-Newsreader: Sylpheed version 2.3.0beta6 (GTK+ 2.8.20; i686-pc-linux-gnu)
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit