🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

19 total messages Started by Z Sun, 01 Jul 2012 08:42
Pomóżcie łakomczuchowi
#62422
Author: Z
Date: Sun, 01 Jul 2012 08:42
20 lines
1555 bytes
Witam

Mam wilczy apetyt. Nie potrafię tego opanować.
W związku z tym mam już sporą nadwagę.
Stosowanie diet kończy się zawsze porażką.
Przyszło mi do głowy, że jedzenie potraw,
niskokalorycznych, ale wypełniających żołądek
mogłoby pomóc.
Czy mogę liczyć na podpowiedź jakie potrawy
spełniałyby te warunki? Kuchnia nie jest moją
pasją, więc przepisy musiałyby być proste.

Dopuszczam również kupne, gotowe wypełniacze,
ale tylko wtedy gdy nie mają lub mają minimalne
działanie uboczne.

Proszę, pomóżcie.

Pozdrawiam
Z
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62423
Author: Stokrotka
Date: Sat, 07 Jul 2012 19:19
9 lines
1436 bytes
Owoce są mało kaloryczne, a wypełniają,
ale może czy żołądek nie wytszymać, więc pszyzwyczajaj się powoli.
Także ważywa poza odrobinę kalorycznymi ziemniakami mogą ci wypełnić 
pszyjemnie żołądek, bez kalori, np cukinia, marhewka, ....

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62424
Author: Guma
Date: Sun, 08 Jul 2012 06:22
5 lines
1443 bytes
> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/
Pismo obrazkowe byłoby jeszcze prostsze.
No i odpowiednie do ociężałych umysłowo jak Ty sama. 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62425
Author: Marek
Date: Sun, 08 Jul 2012 20:29
3 lines
888 bytes
To żart jakiś, prawda ?
Nie wierzę, że nie wpadłeś/łaś na pomysł skorzystania z porady lekarza lub
dietetyka.
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62426
Author: Stokrotka
Date: Sun, 08 Jul 2012 20:34
16 lines
1678 bytes
> To żart jakiś, prawda ?
> Nie wierzę, że nie wpadłeś/łaś na pomysł skorzystania z porady lekarza lub
> dietetyka.

Tak ...
żeby zgolić wąsy do fryzjera, żeby kupić buy do szewca,
żeby podpisać umowę o pracę do prawnika,
żeby wypełnić pita do księgowej, żeby wykąpać psa do weterynaża,
żeby ......
to pewnie na szczęsci enie ziszczone mażenie uni.

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62427
Author: Marek
Date: Mon, 09 Jul 2012 06:50
16 lines
1494 bytes
Dnia Sun, 8 Jul 2012 22:34:33 +0200, Stokrotka napisał(a):

>> To żart jakiś, prawda ?
>> Nie wierzę, że nie wpadłeś/łaś na pomysł skorzystania z porady lekarza lub
>> dietetyka.
> 
> Tak ...
> żeby zgolić wąsy do fryzjera, żeby kupić buy do szewca,
> żeby podpisać umowę o pracę do prawnika,
> żeby wypełnić pita do księgowej, żeby wykąpać psa do weterynaża,
> żeby ......
> to pewnie na szczęsci enie ziszczone mażenie uni.

Rozumiem, że jeśli potrzebujesz prawo jazdy, to sobie je kupujesz na hali
targowej? :-D A gdy zobaczysz trupa na przedniej szybie to za każdym razem
włączasz wycieraczki? 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62428
Author: Stokrotka
Date: Mon, 09 Jul 2012 17:32
17 lines
1770 bytes
>>>...skorzystania z porady lekarza lub dietetyka.
>>
>> Tak ...
>> żeby podpisać umowę o pracę do prawnika,
>> żeby wypełnić pita do księgowej, żeby wykąpać psa do weterynaża,
>> żeby ......

> Rozumiem, że jeśli potrzebujesz prawo jazdy, to sobie je kupujesz na hali
> targowej? :-D A gdy zobaczysz trupa na przedniej szybie to za każdym razem
> włączasz wycieraczki?

Jedzenie jest niezbędne do pszeżycia, a kierowanie autem nie.

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62429
Author: Marek
Date: Mon, 09 Jul 2012 18:24
22 lines
1875 bytes
Dnia Mon, 9 Jul 2012 19:32:59 +0200, Stokrotka napisał(a):

>>>>...skorzystania z porady lekarza lub dietetyka.
>>>
>>> Tak ...
>>> żeby podpisać umowę o pracę do prawnika,
>>> żeby wypełnić pita do księgowej, żeby wykąpać psa do weterynaża,
>>> żeby ......
> 
>> Rozumiem, że jeśli potrzebujesz prawo jazdy, to sobie je kupujesz na hali
>> targowej? :-D A gdy zobaczysz trupa na przedniej szybie to za każdym razem
>> włączasz wycieraczki?
> 
> Jedzenie jest niezbędne do pszeżycia, a kierowanie autem nie.

Czy dlatego uważasz, że skoro wątkotwórca ma poważny problem (bo jedzenie
jest niezbędne - jak piszesz) to nie powinien udawać się do specjalisty (w
imię walki z Unią) lecz zdać się na rady grupowiczów a gdyby miał błahy
problem (taki jak prowadzenie auta), to wtedy korzystanie z usług
specjalistycznego organu byłoby uzasadnione???

Czy takie miałaś intencje pisząc poprzedni post?
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62430
Author: Stokrotka
Date: Mon, 09 Jul 2012 19:01
20 lines
1888 bytes
> Czy dlatego uważasz, że skoro wątkotwórca ma poważny problem
> (bo jedzenie
> jest niezbędne - jak piszesz) to nie powinien udawać się do specjalisty

Szybciej, taniej i bez nerwuw, taką wiedzę znajdzie właśnie w internecie, w 
rozmowie w grupie dyskusyjnej czy ze znajomym albo jeszcze lepiej krewnym 
(geny).


>.. błahy
> problem (taki jak prowadzenie auta), ....
Tak traktujesz prowadzenie auta? Jak to dobże, ze zwykle wybieram ścieżki i 
hodniki z dala od ulic i szos.


-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62438
Author: Stokrotka
Date: Mon, 09 Jul 2012 19:04
11 lines
1823 bytes
Zapomniałam jeszcze o jednym ważnym argumencie by nie udawać się do medyka.
Medyk / dietetyk mając wiedzę może zaszkodzić, także celowo.
Jak sam będzie szukał błędy b ędą mieć mniejsze konsekwencje: internet ma 
mały autorytet, więc pszywiązanie do nowej wiedzy słabe.


-- 
Nie jestem medykiem.  (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub 
sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62431
Author: Marek
Date: Mon, 09 Jul 2012 20:06
21 lines
1946 bytes
Dnia Mon, 9 Jul 2012 21:01:11 +0200, Stokrotka napisał(a):

>> Czy dlatego uważasz, że skoro wątkotwórca ma poważny problem
>> (bo jedzenie
>> jest niezbędne - jak piszesz) to nie powinien udawać się do specjalisty
> 
> Szybciej, taniej i bez nerwuw, taką wiedzę znajdzie właśnie w internecie, w 
> rozmowie w grupie dyskusyjnej czy ze znajomym albo jeszcze lepiej krewnym 
> (geny).

Rozumiem, czyli wyznajesz zasadę, że najlepszy lekarz/dietetyk to internet?
A specjaliści są tylko po to aby nas pogrążać? A więc jeśli wątkotwórca ma
problemy z tarczycą albo hormonami, to sugerujesz mu aby opychał się
marchewką? Mam nadzieję, że nie potraktuje on Twoich słów serio...

>>.. błahy
>> problem (taki jak prowadzenie auta), ....
> Tak traktujesz prowadzenie auta? Jak to dobże, ze zwykle wybieram ścieżki i 
> hodniki z dala od ulic i szos.

Zapomniałem, że lubisz kota ogonem obracać :-D
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62432
Author: Stokrotka
Date: Mon, 09 Jul 2012 20:27
49 lines
3569 bytes

> Rozumiem, czyli wyznajesz zasadę, że najlepszy lekarz/dietetyk to
> internet?
Nie, ale prawdopodobieństwo, że trafię na tego lepszego od internetu
(w sensie zysk do poświęcony czas) jest niezwykle małe.
Medyk, nawet jak potrafi ( a to żadkość), nie zawsze ma hęć i siłę by leczyć 
w ten prosty, dostępny i dość bezpieczny sposub : dietą.




> A specjaliści są tylko po to aby nas pogrążać?
Nie, oni są by pomagać , ale zbyt często pogrążają.

> A więc jeśli wątkotwórca ma
> problemy z tarczycą albo hormonami, to sugerujesz mu aby opychał się
> marchewką?
Obżeranie się i jednocześnie duża tusza nie są typowymi objawami ani 
nadczynności ani niedoczynności tarczycy.
Pszy typowej nadczynności jest apetyt i niska waga.
Pszy typowej niedoczynności mały apetyt i większa waga.
Mam uczulenie na jod.
Nim to wiedziałam medyk wysłał mnie do specjalisty, był luty.
Zapisano mnie na jakimś świstku na III kwartał. Pokazałam medykowi świstek, 
nie doczytał że kwartał i powiada: "ale szybki termin".
Gdy poszłam do speca, w poczekalni sami cukszyki,
spec wyżucił mnie, że nie mam badań.
A skąd ja miałam mieć badania i wiedzieć jakie?
Wruciłam do medyka. Nie prosiłam o drugie skierowanie, a on zdaje się już 
nie widzaiał objawu będącego pszyczyną skierowania, bo go pewnie nie było.
Zajęło mi to troszkę czasu,
po coautor wątku ma mieć zajęty czas.

Że mam uczulenie na jod odkryłam kilka lat potem.
I nie miało to związku z żadnym medykiem a z wybuhem w fukusimie, gdy 
zalecano w TV jeść żywność z jodem.
To nie to samo co nadczynność , ani niedoczynność.
Jod jest niezbędnym pierwiastkiem do życia. Więc uczulenie na jod nie 
oznacza całkowitego unikania tego pierwiastka. Bez niego wpadnę w objawy 
niedoczynności, z nadmiarem pojawią się objawy nadczynności,
ale nie ma tak by w jednym dniu mieć oba te objawy.
Teraz nie pamiętam co dokładnie było pszyczyną skierowania, podejżewam, że 
niedoczynność (bo była zima).

-- 
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62437
Author: Guma
Date: Mon, 09 Jul 2012 21:31
4 lines
1380 bytes
> Rozumiem, czyli wyznajesz zasadę, że najlepszy lekarz/dietetyk to
> internet?
To zlikwidujcie tę grupę i przestańcie pie... głupoty. Wszyscy.
EOT.
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62433
Author: Marek
Date: Tue, 10 Jul 2012 13:30
16 lines
1764 bytes
Dnia Mon, 9 Jul 2012 22:27:39 +0200, Stokrotka napisał(a):


> Obżeranie się i jednocześnie duża tusza nie są typowymi objawami ani 
> nadczynności ani niedoczynności tarczycy.
> Pszy typowej nadczynności jest apetyt i niska waga.
> Pszy typowej niedoczynności mały apetyt i większa waga.
(...)

Stawiasz więc diagnozę wątkotwórcy: wszystko z Tobą jest ok, słuchaj tylko
mnie a poradzisz sobie z kłopotem? 

Naprawdę jesteś w stanie z ręką na sercu powiedzieć, że jesteś przekonana
iż Twoje rady uzdrowią na 100% tą osobę (i być może każdą inną) oraz że w
konsekwencji nie ma sensu aby ta osoba poszła na konsultacje do
specjalisty? 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62434
Author: Stokrotka
Date: Mon, 16 Jul 2012 17:47
26 lines
2493 bytes

> Stawiasz więc diagnozę wątkotwórcy: wszystko z Tobą jest ok, słuchaj tylko
> mnie a poradzisz sobie z kłopotem?
Nic takiego nie napisałam, ale człowiek powinien się zastanowić nim wyżuci 
pieniądze w błoto (będzie nabijał kasę innym), lub jeszcze zapłaci za 
szkodzenie sobie : bo badania są stresem, zajmują czas, jakby nie było można 
się czymś zarazić.
Nie każda otyłość to od razu tarczyca, należy mieć dokładniejszy opis.


>
> Naprawdę jesteś w stanie z ręką na sercu powiedzieć, że jesteś przekonana
> iż Twoje rady uzdrowią na 100% tą osobę (i być może każdą inną) oraz że w
> konsekwencji nie ma sensu aby ta osoba poszła na konsultacje do
> specjalisty?
NIe muszę być , luźna rozmowa do niczego nie zmusza, ty zaś z uporem maniaka 
starsz się u tamtego delikwenta wywołać wyżuty sumienia, że nie idzie do 
speca, starasz się go złamać, manipulujesz nim.
To bardzo nieładnie.

-- 
Nie jestem medykiem.  (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub 
sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62435
Author: Marek
Date: Thu, 19 Jul 2012 09:52
50 lines
3407 bytes
Dnia Mon, 16 Jul 2012 19:47:07 +0200, Stokrotka napisał(a):

>> Stawiasz więc diagnozę wątkotwórcy: wszystko z Tobą jest ok, słuchaj tylko
>> mnie a poradzisz sobie z kłopotem?
> Nic takiego nie napisałam, 

Jak to nie? Oto cytat Twoich słów:

"Szybciej, taniej i bez nerwuw, taką wiedzę znajdzie właśnie w internecie,
w rozmowie w grupie dyskusyjnej czy ze znajomym albo jeszcze lepiej
krewnym"

Przecież jasno piszesz, że nie ma po co robić diagnostyki lekarskiej lub u
dietetyka. Doktor Google itp jest najlepszy w/g Twoich słów.

> ale człowiek powinien się zastanowić nim wyżuci 
> pieniądze w błoto (będzie nabijał kasę innym), lub jeszcze zapłaci za 
> szkodzenie sobie : bo badania są stresem, zajmują czas, jakby nie było można 
> się czymś zarazić.

Miałem więc farta. Nie zaraziłem się u dietetyka niczym i w dodatku pomógł
mi bardzo skutecznie :-)

> Nie każda otyłość to od razu tarczyca, należy mieć dokładniejszy opis.

A skąd wątkotwórca ma wiedzieć, że wszystko z nim ok jeśli nie zrobi
diagnostyki?

>> Naprawdę jesteś w stanie z ręką na sercu powiedzieć, że jesteś przekonana
>> iż Twoje rady uzdrowią na 100% tą osobę (i być może każdą inną) oraz że w
>> konsekwencji nie ma sensu aby ta osoba poszła na konsultacje do
>> specjalisty?
> NIe muszę być , luźna rozmowa do niczego nie zmusza, 

Ej, ewidentnie przecież zaleczasz dr. Google i omijanie lekarzy. Nawet w
tej chwili sugerujesz, że tylko zaraza i stres czyha u lekarzy i
dietetyków.

> ty zaś z uporem maniaka 
> starsz się u tamtego delikwenta wywołać wyżuty sumienia, że nie idzie do 
> speca, starasz się go złamać, manipulujesz nim.
> To bardzo nieładnie.

Złamać? Ja manipuluję? :-D Ja mówię o tym aby odwrócił priorytety: zrobił
diagnostykę wszędzie gdzie się da: czyli u lekarza i dietetyka a potem
dopiero pogadał sobie w necie. Wspomniałem też, że dietetyk zna pewne
sztuczki, które pozwolą uniknąć podjadania i warto posłuchać jego zdania.
Twoja riposta była taka, że tam nabawi się tylko stresu i choroby i ma
dobrze się zastranowić zanim uda się w te miejsca. Tak więc to chyba nie ja
manipuluję.
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62439
Author: Marek
Date: Thu, 19 Jul 2012 10:01
20 lines
2220 bytes
Dnia Mon, 9 Jul 2012 21:04:14 +0200, Stokrotka napisał(a):

> Zapomniałam jeszcze o jednym ważnym argumencie by nie udawać się do medyka.
> Medyk / dietetyk mając wiedzę może zaszkodzić, także celowo.
> Jak sam będzie szukał błędy b ędą mieć mniejsze konsekwencje: internet ma 
> mały autorytet, więc pszywiązanie do nowej wiedzy słabe.

Skoro wymiana argumentów, to moze przykład mojej osoby. Intensywnie
uprawiam sport (kulturystyka). Dwa lata walczyłem o to aby umieć sterować
moim ciałem. Czytałem mnóstwo w sieci na ten temat. Przerzucałem się z
diety na dietę. Włączyłem potem tony suplementów - bo tak radzili. I nic...
Zero kontroli. Ani chudnięcie ani budowanie. Udałem się do dietetyka... i
po paru miesiącach badań i eksperymentów przyczyna problemów została
określona i mogę teraz śmiało pracować nad sobą jak chcę. 99% informacji
jakie przeczytałem w internecie okazało się być szkodliwymi śmieciami.
Jeśli każdą poradę tam uzyskaną miałbym na sobie zastosować czekając na
rezultaty, to życia by mi nie starczyło, a kilka z nich, które udało mi się
zastosować - nie przyniosło efektów.

Takie są moje doświadczenia.
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62436
Author: Stokrotka
Date: Wed, 25 Jul 2012 18:13
50 lines
3000 bytes
> "Szybciej, taniej i bez nerwuw, taką wiedzę znajdzie właśnie w internecie,
> w rozmowie w grupie dyskusyjnej czy ze znajomym albo jeszcze lepiej
> krewnym"
>
> Przecież jasno piszesz, że nie ma po co robić diagnostyki lekarskiej lub u
> dietetyka. Doktor Google itp jest najlepszy w/g Twoich słów.

Pełen zadufania w sobie uważasz, zę dietetycy i medycy mają wyłączność na 
stawianie diagnoz.
Pacjentowi tego prawa odmawiasz. Jesteś bezczelny.



>> Nie każda otyłość to od razu tarczyca, należy mieć dokładniejszy opis.
>
> A skąd wątkotwórca ma wiedzieć, że wszystko z nim ok jeśli nie zrobi
> diagnostyki?
Rozumiem, ze każdego zdrowego jak ryba też będziesz wysyłał do szpitala na 
diagnostykę?



>...sugerujesz, że tylko zaraza i stres czyha u lekarzy i dietetyków.
Czyha. Należy uważać.




>> ty zaś z uporem maniaka
>> starsz się u tamtego delikwenta wywołać wyżuty sumienia,
>> że nie idzie do  speca, starasz się go złamać, manipulujesz nim.

> Złamać? Ja manipuluję?
TAK.

> :-D Ja mówię o tym aby odwrócił priorytety: ....
NIE, ty mu ciosasz kołki na głowie.


> sztuczki, które pozwolą uniknąć podjadania ....
Podjadanie wcale nie jest niezdrowe, a pszynajmniej są pszypadłości 
wymagające wprost ciągłego podjadania.
Ja staram się jeść raz dziennie: od rana do wieczora.


-- 
Nie jestem medykiem.  (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub 
sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/. 
Re: Pomóżcie łakomczuchowi
#62440
Author: Stokrotka
Date: Wed, 25 Jul 2012 18:18
21 lines
1890 bytes
> ... Intensywnie uprawiam sport (kulturystyka).
Po co?

>...Przerzucałem się z diety na dietę.
> Włączyłem potem tony suplementów - bo tak radzili. I nic...
Dietetycy?:)


> ...Udałem się do dietetyka... i
> po paru miesiącach badań i eksperymentów....
Bardzo długo.

>... 99% informacji jakie przeczytałem w internecie
> okazało się być szkodliwymi śmieciami.
Nie umiałeś właściwie selekcjonować wiadomości.

-- 
Nie jestem medykiem.  (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub 
sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/ 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads