Thread View: pl.listserv.dziennikarz
1 messages
1 total messages
Started by ci... D.Cias
Thu, 23 Nov 1995 00:00
Re: DZIENNIKARZ: Kilka slow o dziwnych nastrojach
Author: ci... D.Cias
Date: Thu, 23 Nov 1995 00:00
Date: Thu, 23 Nov 1995 00:00
109 lines
6705 bytes
6705 bytes
>
>Dobrze jednak ze Dobromir sie odezwal bo w istocie jest do przekonania, tylko
>nie osiagnal jeszcze orientacji politycznej.
>
Tu sie zgadzam. Uwazam w tym miejscu, ze prawdziwa orientacja polityczna
nie powinna byc stronnicza a jak najbardziej obiektywna. Mowienie o jakichko-
lwiek trudnosciach z przekonaniem mnie do czegos jest nie na miejscu. Ja z przy-
jemnoscia wysluchuje waszych zdan i pogladow a to, ze moje komentarze
reprezentuja odmienny punkt widzenia nie znaczy, ze tak zawsze mysle. To
troche z przekory... Ale do rzeczy..
>Mysle ze niebawem wyrobi sobie calkowicie wlasne zdanie. Chcialabym tylko
>powiedziec Ci Dobromir ze swioatopoglad nie zalezy od tego czy ktos chodzi do
>kosciola czy nie. Moi rodzice nigdy nie naciskali mnie w tym kierunku i nigdy
>nie bylam "koscielna". Nie lubie tez kleru bowiem ma on podobne zakusy na
>ludzka osobowosc jak i komunisci. Zasady jednak pewne sa potrzebne: mowienie
>prawdy, prawosc, tepienie w sobie sklonnosci do malych i duzych malwersacji,
>obchodzenia praw. To sie nazywa moralnosc. Kosciol niezaleznie jaki te
>moralnoisc jednak ma. PZPR - nie.
>
Swiatopoglad moze byc szeroki jak i waski - ograniczajacy sie do kosciola.
Nie jestem przeciwnikiem kosciola, lecz ren zwiazek pomiedzy religijnoscia
a ostatnimi wyborami jest zastanawiajacy. Byly np. wywiady z ludzmi, ktorzy
na pytanie: na kogo i dlaczego pan/pani glosowala odpowiadali, ze na Lecha
i dlatego, ze jest wierzacy. Walesa utozsamia sie z kosciolem noszac Matke
Boska w klapie, czy cytujac fragmenty Biblii na debatach wyborczych. Czy takie
chwyty sa calkowicie w porzadku ? Czy wiara powinna byc wyznacznikiem
wartosci i uzytecznosci politycznej czlowieka, kandydata na prezydenta ?
Ludzie sie wsciekaja, ze napisalem o ladnym mowieniu - ze to malo wazne
i Goebbels tez ladnie mowil. A dla mnie mowienie jest wazniejsze niz wiara...
(w tym przypadku)
Z tym kosciolem i PZPR'em to dosc interesujace porownanie. Nie chce
tu sobie robic wrogow takimi stwierdzeniami, ale powiem co mi przyszlo
do glowy: otoz zarowno kosciol jak i PZPR wyznaczaja pewne prawa, lecz
na innych plaszczyznach. PZPR wyznacza prawa urzedowe, dotyczace
spraw materialnych i kreci sie wokol dialektyki marksistowskiej. Kosciol
wyznacza doktryny moralne, dotyczace spraw duchowych (powiazanych
z materialnymi) i opiera swoje doktryny, czy prawa na wierze w Boga.
Obie te instytucje wyznaczaja pewne prawa, wiec z ich omijaniem
nie ma zadnego problemu, bo to one je tworza. A co do malwersacji, prze-
kretow, prawosci to tez nie takie jasne.. Kosciol podobnie jak PZPR ma
ciemna przeszlosc i wiele na sumieniu, prawda ? No, np. wyprawy krzyzowe,
czy postawa papieza podczas II wojny sw., sw. inkwizycja, cenzura, duzo
mi przychodzi do glowy.... Nie wiem co o tym sadzisz, Daniela i inni - ale
ja nie widze wielu roznic... hmmmmm..... Dwie mafie, tylko jedna z nic
lapie ludzi za serce i ich wewnetrzne potrzeby, druga zas odwoluje sie
do pracy jako najwyzszej wartosci i czerpie z niej korzysci.
Ale coz - to tylko taka mala dygresyjka.
Dodam jeszcze jedno do tej mysli: w rzeczywistosci prawa koscielne
i PZPR'owskie dotykaja tej samej plaszczyzny. Nie kolidowalyby ze soba w
innym przypadku. Czy gdzies popelniam blad w mysleniu ?
>Niegdy nie lubilam Walesy i w istocie uwazalam go za prostego i
>nieokrzesanego czlowieka. Jednakowoz nie ma nawet porownania jego przeszlosc
>a nawet obecna dzialalnosci z osiagnieciami Kwasniewskiego. kwasniewski byl
>facetem dolaczonym do KC jako czlowiek od turystyki i sportu, byl tez troche
>za frajer redaktorem naczelnmym tygodnika ( o ile w istocie nie posiada
>formalnego wyksztalcenia - na to sa przepisy). No coz, szykowano go pewnie
>najwyzej w ambasadory. Nie jest porownywalny mimo wszystko z Walesa. Format
>mniejszy, choc garnitur lepiej lezy i z ust plyna zdania nabyte raczej na
>lekcjach polskiego w liceum niz w metalowce zasadniczej.
>
A mnie sie wydaje, ze redaktor naczelny to tak jak kierownik. Kierownik nie
musi miec wyksztalcenia ani byc dziennikarzem.. A moze ? Zreszta co to
za sprawa byc redaktorem naczelnym szmatlawego pisma mlodziezowego.
Nie widze problemu..
A to, ze facet byl od turystyki i sportu tym bardziej zmniejsza jego role
polityczna w KC. To tak jak nauczyciel od WF'u albo obrony cywilnej przy
dyrektorze :)
Sluchaj, sam nie wiem dlaczego przychodza mi do glowy takie usprawiedli-
wienia Kwasniewskiego. Jeszcze przed wyborami mialem go ..gdzies.
Teraz jednak nie rozumiem dlaczego ludzie wybrali prezydenta i robia
z tego wyboru dramat narodowy, upokorzenie i inne bzdury. Facet musi
miec jakies plusy, bo ktos jednak na niego glosowal i to bardzo skutecznie
.. Cala
ta sytuacja wydaje mi sie wielce nielogiczna. Podobnie nielogiczne i absurda-
lne z punktu widzenia prawnego sa te papiery wysylane do sadu naj. z
prosba o uniewaznienie wyborow, bo Kwach nie jest mgr.. i wszystkich
oszukal. To idiotyzm, bo wybory sa przeciez tajne i nikt nie sprawdzi, czy
ludzie protestujacy glosowali rzeczywiscie na Kwacha, czy na Walese i
teraz blefuja (wiadomo, ze tak). I co z tego, ze przyjdze pare tysiecy
protestow ?
Czy nie uwazasz, ze to glupota ?
>Tyl;ko ze Dobromir musisz juz od dzis zaczac odrozniac propagandystow od
>ludzi ktorzy maja sami z siebie cos do powiedzenia. Pamietaj tez ze ZMS
>ZSMP i inne "mlodziezowki" wyksztalcily cala fale osob znakomicie
>wladajacych pustoslowiem. Otarlam sie juz o to w swoim czasie.
>Moze w Polsce powinno sie wreszcie wprowadzc przedmiot (jak na Zachodzie)
>uczacy prowadzenia dysput, szlifujacy sposob wyslawiania sie. Wtedy
>latwiej byloby przestac sie zachwycac sie tym jak kolega X mowie a zaczac
>baczyc na to co mowi.
>Wlasnie z tego niedokosztalcenia wynika iz Polacy czesto czepiaja sie a
>to przecinkow, a to krzywych linijek w wypowiedzi, zas zupelnie wylatuje
>im sedno.
>
>Widze to m. in. na sieci, gdy ktos zrobi blad, albo sie przejezyczy...
>
Rozumiem Cie i w pelni popieram. To jest jednak dosc kompromitujace
jak ktos powie ci w srodku rozmowy, ze zrobilas blad ortograficzny w
naglowku....Nie wiem jak z toba, ale mnie cos takiego kompletnie doluje...
Rzyczliwy
Dobromir...:)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads