Article View: pl.listserv.chomor-l
Article #161521Re: Kilka dowcipów w ten smutny jak p... dzień
From: M.
Date: Mon, 25 Nov 2019 07:39
Date: Mon, 25 Nov 2019 07:39
117 lines
5845 bytes
5845 bytes
> Lecimy dalej: Starsza pani szła w kierunku peronu. Jej serce łkało. Nie chciała wyjeżdżać. Tu mieszkała jej córka, jej wnuk. Nie wiedziała, kiedy znów tu przyjedzie. Obok niej szła jej córka, trzymając ją pod rękę. Też była smutna. Maleńki wnuczek mocno trzymał babcię za nogi. Też nie chciał, żeby wyjeżdżała. A wokół tej grupy, objuczony ciężkimi tobołami, radośnie skakał zięć. Pracownicy fabryki klejów, farb i lakierów wracali do domu przez gadający las. Londyn. Baker Street. Dr. Watson zwraca się do Sherlocka Holmes'a: - Drogi Sherlocku. Jesteś takim mądrym człowiekiem. Powinieneś wiedzieć, że palenie Ci szkodzi! - Drogi Watsonie. Palę tą fajkę już od tylu lat, że po prostu nie zamierzam tego rzucić. Wieczorem, kiedy Sherlock już spał Watson po cichu zakradł się do salonu. Wziął fajkę ze stołu i wsadził sobie jej cienki koniec w dupę. Rano Sherlock mówi do Watsona: - Coś dziwnego stało się z moją fajką. Śmierdzi gównem! Watson lekko uśmiechnął się pod wąsem. Dedukcja Sherlocka w tym przypadku zawiodła. Tym samym Watson kolejnego wieczora powtórzył "zabieg". Minął miesiąc. Sherlock nie rzucił palenia. Ale Watson na swój sposób również uzależnił się od fajki. Skandal dopingowy w Pucharze Narodów Aryki, u jednego z zawodników nie wykryto AIDS. Pewnie spadną w rankingu HIVa. Tajskie przysłowie: „Prawdziwa dama nigdy nie pokazuje penisa na pierwszej randce.” Okazanie zwłok: - Kurwa, co za smród. Od ilu on nie żyje? - Pan Ahmed zmarł godzinę temu. Pewna anorektyczka załamała się nerwowo po tym, kiedy dowiedziała się, że 'ONA MA JELITO GRUBE!!'. Profesor: Samolot przewoził 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na pokładzie?? Student: Cóż, to proste! 499! Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić słonia w lodówce w trzech krokach?? Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieść słonia 3. Zamknąć lodówkę. Profesor: Następne. Jak umieścić jelenia w lodówce w czterech krokach? Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę. Profesor: Doskonałe! Następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego? Student: Jeleń. Bo jest w lodówce! Profesor: Super! Następne. Czy babcia może przejść przez bagna na których żyją krokodyle? Student: Oczywiście, że może. Krokodyle są na urodzinach u lwa. Profesor: Doskonale. A teraz ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak? Student: Yyy… eee… utonęła? Profesor: No i oblałeś synku. Cegła coś ci mówi? Egipskie rekiny widziały już naprawdę sporo, ale ruskich ze słowami : "O! Delfiny!" boją się do dzisiaj. Moja córka właśnie weszła i powiedziała: - Tato, zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPada, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy więcej ze mną nie rozmawiaj. W sumie to nie do końca to wszystko tak ujęła. Jedyne co powiedziała to: - Tato, to jest mój nowy chłopak, Mohammed. Najbardziej pamiętam jedną z wigilii, kiedy wyciąłem śliczne gwiazdki na choinkę ze skórzanej kurtki mojego taty. Pamiętam też, że mleczaki wypadły mi wcześniej niż rówieśnikom... Babcia do wnuka który bawi się telefonem: - Wnusiu twoje pokolenie to jest uzależnione od technologii! A na to wnuczek: - Nie, nie babciu. To twoje pokolenie jest uzależnione od technologii - powiedział odłączając wtyczkę respiratora. Pewnemu murzynowi, który patrzył na swoje drzewo genealogiczne, kokos spadł na głowę. Gdy dziewczyna powiedziała mi, że będę ojcem, od razu zacząłem myśleć o imieniu. Wybrałem Carlos i osiedliłem się w Meksyku. Rabbi w synagodze pyta: - Czy ktoś wie dlaczego ci Rosjanie tak nas nie lubią? Mosiek, domyślnie: - Może dlatego, że nie pijemy z nimi wódki? - Niewykluczone - mówi rabbi - Niech każdy z was przyniesie jutro pół litra wódki, poćwiczymy między sobą jak się powinno pić po rusku, żeby nas Rosjanie polubili. Mosiek wychodzi z domu z pólitrówką,a Salcia pyta: - Gdzie niesiesz tą wódkę? - Do synagogi, wlejemy wszystkie butelki do jednej beczki i będziemy pić jak Rosjanie - odpowiada Mosiek. - W takim razie szkoda wódki - mówi Salcia. Przelała wódkę do dzbanka i nalała wody do butelki. Mosiek, razem z innymi żydami, wlał swoją wódkę do beczki. Rabbi zaczerpnął stakana, wypił i mówi: Już wiem czemu nas Rosjanie nie lubią.
Technical Details
Message-ID:
<qrg0f0$g9mi$1@portraits.wsisiz.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!wsisiz.edu.pl!.POSTED.89-72-54-70.dynamic.chello.pl!not-for-mailReferences:
<qop7ec$230gl$1@portraits.wsisiz.edu.pl> <42c1c739-00af-44e8-9f4c-463f486068c3@trust.no1> <qq37nt$15ui5$1@portraits.wsisiz.edu.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!wsisiz.edu.pl!.POSTED.89-72-54-70.dynamic.chello.pl!not-for-mail From: "M." <minmincer@interia.pl> Newsgroups: pl.listserv.chomor-l Subject: Re: Kilka dowcipów w ten smutny jak p... dzień Date: Mon, 25 Nov 2019 08:39:12 +0100 Organization: http://www.wit.edu.pl Message-ID: <qrg0f0$g9mi$1@portraits.wsisiz.edu.pl> References: <qop7ec$230gl$1@portraits.wsisiz.edu.pl> <42c1c739-00af-44e8-9f4c-463f486068c3@trust.no1> <qq37nt$15ui5$1@portraits.wsisiz.edu.pl> Mime-Version: 1.0 Injection-Date: Mon, 25 Nov 2019 07:39:12 -0000 (UTC) Injection-Info: portraits.wsisiz.edu.pl; posting-host="89-72-54-70.dynamic.chello.pl:89.72.54.70"; logging-data="534226"; mail-complaints-to="abuse@wsisiz.edu.pl" User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64; rv:38.0) Gecko/20100101 Thunderbird/38.2.0 In-Reply-To: <qq37nt$15ui5$1@portraits.wsisiz.edu.pl> Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit