🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.x-muza
104 messages
104 total messages Page 3 of 3 Started by Michal Olszewski Wed, 18 Apr 2007 06:10
Page 3 of 3 • 104 total messages
Re: Sunshine (bez spoilerow)
#29237
Author: Joanna Czaplinska
Date: Thu, 19 Apr 2007 16:08
12 lines
1432 bytes
Użytkownik Michal Olszewski napisał:

> Na początku (tj. pierwsze 5 minut) nie wydawało się nawet aż tak głupie.
> Niestety potem ilość bulszitów przygniotła. Z punktu widzenia naukowej
> fantastyki spod znaku Clarke'a ten film to kompletna bezsensowna bzdura.\

Bo to nie jest Clarke. Ani nawet Emmerich. To Boyle, który ma w nosie 
prawdopodobieństwo naukowe, natomiast zdecydowanie w nosie nie ma 
prawdopodobieństwa psychologicznego. I o tym jest ten film, a nie o 
zamarzającej Ziemi.

Joanna
Re: Sunshine (bez spoilerow)
#29236
Author: Joanna Czaplinska
Date: Thu, 19 Apr 2007 16:15
27 lines
2237 bytes
Użytkownik Michal Polrola napisał:
>
> W pełni zgoda. Ludzie są do bólu realni, science niestety dziurawe jak
> durszlak. 
> Na plus należy zaliczyć brak odpowiednika Bruce Willisa oraz Flagi i
> Patriotycznych Przemów. 

Bo to Boyle'a nie obchodzi. Jak również schiza na Ziemi, numero uno 
wszystkich filmów o apokalipsie (zauważ, Ziemia pojawia się tylko raz, 
na końcu), i tak właściwie nie ważne, jak misja się skończy. Dałabym 
sobie parę paznokci uciąć, że ostatnia scena została nakręcona na 
wyraźne zalecenie producenta po próbnym pokazie, bo IMHO całkowicie nie 
współgra z resztą filmu.


> 
> Nie ma w tym filmie Bohaterów Ratujących Ludzkość. Tylko kilku zmęczonych
> ludzi którzy muszą zrobić to, co sobie zaplanowali, bez względu na cenę. 
> Nie spotkałem jeszcze filmu tej kategorii gdzie bohaterowie  mieliby 
> taką świadomośc że nawet jesli wykonają misję to i tak nie wrócą. Wobec
> tego mają gdzieś, czy szlag ich trafi prędzej czy może nieco później...

No i "wygrywa: ten, który od początku mówi, że nie boi się śmierci. Bo w 
jego pojęciu jej nie ma, jest wejście na wyższy level, co dobitnie 
pokazuje ostatnia scena.

Joanna
Re: Sunshine (bez spoilerow)
#29235
Author: Michał Gancarski
Date: Thu, 19 Apr 2007 21:46
58 lines
2302 bytes
Dnia Thu, 19 Apr 2007 20:28:17 +0200, Michal Polrola napisał(a):

[...]
>>> Nie ma w tym filmie Bohaterów Ratujących Ludzkość. Tylko kilku zmęczonych
>>> ludzi którzy muszą zrobić to, co sobie zaplanowali, bez względu na cenę. 
>>> Nie spotkałem jeszcze filmu tej kategorii gdzie bohaterowie  mieliby 
>>> taką świadomośc że nawet jesli wykonają misję to i tak nie wrócą. Wobec
>>> tego mają gdzieś, czy szlag ich trafi prędzej czy może nieco później...
>> 
>> Myślę, że obejrzę.
> 
> Polecam wyłączyć część mózgu odpowiedzialną za zrozumienie elementarnych
> zasad fizyki.


SPOILER






























Nie było problemu. Wciągnąłem obiema dziurkami. Zdecydowanie warto, jeden z
cięższych SFów, jakie widziałem w sumie. Ciągłe trudne wybory, klimat
wycieczki w jedną stronę, przemieszany z religijnymi objawieniami. Na
początku się wahałem, bo polskie plakaty (i tytuł) sugerowały coś w stylu
"Zarustra - kosmiczna przygoda" czy jak to się tam nazywało. Dobrze, że nie
zrobili "wycieczki do środka Słońca".

-- 
Michał Gancarski - http://gancarski.com

"Not only does God play dice, but... he sometimes throws them where they
cannot be seen."
Page 3 of 3 • 104 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads