Thread View: pl.hum.x-muza
30 messages
30 total messages
Started by Janusz A. Urbanowicz
Sun, 04 Feb 2007 20:11
życie na podsłuchu
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Sun, 04 Feb 2007 20:11
Date: Sun, 04 Feb 2007 20:11
10 lines
1130 bytes
1130 bytes
Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były rekacje w Reichu? No i pytanie nr 2) czy to jest jakaś kompletnie fikcyjna historyjka czy - nawet luźno - na jakichś faktach? -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: życie na podsłuchu
Author: rs
Date: Wed, 07 Feb 2007 22:19
Date: Wed, 07 Feb 2007 22:19
13 lines
1513 bytes
1513 bytes
On Sun, 04 Feb 2007 21:11:18 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) wrote: >Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były >rekacje w Reichu? dyrektor nazwiska dwoja, wspominal, ze z glownym aktorem jezdzili z filmem przez dwa tygodnie po terenach bylego NRD i tamtejsi widzowie odbierali ten film bardzo emocjonalnie, po seansie przychodzili do nich i opowiadali historie, ktore jak mowili opowiadaja po raz pierwszy od ponad 20stu lat, czesto plakali. film byl tam odebrany na znacznie nizszym poziomie niz w bylym RFN, gdzie byl traktowany jako swego rodzaju thriller polityczny. <rs>
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Thu, 08 Feb 2007 20:59
Date: Thu, 08 Feb 2007 20:59
16 lines
1389 bytes
1389 bytes
On 2007-02-04 21:11:18 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: > Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były > rekacje w Reichu? > > No i pytanie nr 2) czy to jest jakaś kompletnie fikcyjna historyjka > czy - nawet luźno - na jakichś faktach? Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też fałszująca obraz Stasi. -- A revolution without dancing is a revolution not worth having
Re: życie na podsłuchu
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Fri, 09 Feb 2007 00:38
Date: Fri, 09 Feb 2007 00:38
25 lines
1849 bytes
1849 bytes
Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> writes: > On 2007-02-04 21:11:18 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: > >> Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były >> rekacje w Reichu? >> >> No i pytanie nr 2) czy to jest jakaś kompletnie fikcyjna historyjka >> czy - nawet luźno - na jakichś faktach? > > Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się > artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali > historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna > historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też > fałszująca obraz Stasi. A to podziękuj autorom nowego layoutu wyborcza.pl, tam są same newsy i blogi i znaleźć np dzisiejszą kulturę jest nieoczywiste. Ale artykuł odpowiada na moje pytania. -- JID: alex@hell.pl PGP: 0x46399138 od zwracania uwagi na detale są lekarze, adwokaci, programiści i zegarmistrze -- Czerski
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:26
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:26
17 lines
1506 bytes
1506 bytes
On 2007-02-09 01:38:31 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: >> Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się >> artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali >> historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna >> historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też >> fałszująca obraz Stasi. > > A to podziękuj autorom nowego layoutu wyborcza.pl, tam są same newsy i > blogi i znaleźć np dzisiejszą kulturę jest nieoczywiste. Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim blogu o namiary :-). -- You could have an affair with anyone and you choose the pharmacist? You are such a Republican.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:30
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:30
10 lines
1263 bytes
1263 bytes
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:eqildm$ddb$2@igel.gazeta.pl... > Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim blogu o > namiary :-). Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:44
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:44
16 lines
1285 bytes
1285 bytes
On 2007-02-09 21:30:26 +0100, "Michal Radomil Wisniewski" <michio@poczta.fm> said: > > Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości > news:eqildm$ddb$2@igel.gazeta.pl... > >> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim >> blogu o namiary :-). > > Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. -- Who claims Truth, Truth abandons.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:56
Date: Fri, 09 Feb 2007 20:56
13 lines
1470 bytes
1470 bytes
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:eqimf6$hej$1@igel.gazeta.pl... >>> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim blogu >>> o namiary :-). >> >> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. > > Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Artur Jachacy
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:03
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:03
15 lines
1400 bytes
1400 bytes
On Fri, 09 Feb 2007 21:56:14 +0100, Michal Radomil Wisniewski wrote: >>>> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim blogu >>>> o namiary :-). >>> >>> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. >> >> Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. > > Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. Ej, a czytałeś w "Telewizyjnej" wywiad ze swoim ulubieńcem? A. -- Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:10
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:10
20 lines
1802 bytes
1802 bytes
Użytkownik "Artur Jachacy" <arturj.usenet@gmail.com> napisał w wiadomości news:eqir30.3sc.1@arturj.invalid... > On Fri, 09 Feb 2007 21:56:14 +0100, Michal Radomil Wisniewski wrote: >>>>> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim >>>>> blogu >>>>> o namiary :-). >>>> >>>> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. >>> >>> Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. >> >> Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. > > Ej, a czytałeś w "Telewizyjnej" wywiad ze swoim ulubieńcem? A jest już on-line? Dziś tak dawało mokrym śniegiem, że nie chciało mi się tyłka zwlekać. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:21
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:21
16 lines
1456 bytes
1456 bytes
On 2007-02-09 22:03:35 +0100, Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> said: >>>> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. >>> >>> Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. >> >> Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. > > Ej, a czytałeś w "Telewizyjnej" wywiad ze swoim ulubieńcem? Którym? (piszę wciąż jeszcze z zasypanej śniegiem Słowacji, więc raczej nie czytałem) -- You could have an affair with anyone and you choose the pharmacist? You are such a Republican.
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:21
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:21
20 lines
1574 bytes
1574 bytes
On 2007-02-09 21:56:14 +0100, "Michal Radomil Wisniewski" <michio@poczta.fm> said: > Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości > news:eqimf6$hej$1@igel.gazeta.pl... > >>>> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim >>>> blogu o namiary :-). >>> >>> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. >> >> Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. > > Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. Plus od jasnej cholery rzeczy, które już i tak przeczytałem. Ja w ogóle czytam głownie wersję papierową. -- A revolution without dancing is a revolution not worth having
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:25
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:25
11 lines
1464 bytes
1464 bytes
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:eqiol6$pnn$3@igel.gazeta.pl... > Plus od jasnej cholery rzeczy, które już i tak przeczytałem. Ja w ogóle > czytam głownie wersję papierową. No nie, ja dostaję tylko maila z linkami jak wyjdzie coś Twojego albo Dunin. Zaznaczas se nazwiska. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:26
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:26
9 lines
1388 bytes
1388 bytes
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:eqiojs$pnn$2@igel.gazeta.pl... > Którym? (piszę wciąż jeszcze z zasypanej śniegiem Słowacji, więc raczej > nie czytałem) Drewniamydłęta. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Artur Jachacy
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:27
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:27
25 lines
1855 bytes
1855 bytes
On Fri, 09 Feb 2007 22:10:04 +0100, Michal Radomil Wisniewski wrote: > Użytkownik "Artur Jachacy" <arturj.usenet@gmail.com> napisał w wiadomości > news:eqir30.3sc.1@arturj.invalid... >> On Fri, 09 Feb 2007 21:56:14 +0100, Michal Radomil Wisniewski wrote: >>>>>> Facet, jak chcę znaleźć w tym _własny_ artykuł, to błagam na swoim >>>>>> blogu >>>>>> o namiary :-). >>>>> >>>>> Zamów sobie newsletter, ja tak zrobiłem. >>>> >>>> Jakoś nie umiem sobie wyobrazić potrzeby posiadania takowego. >>> >>> Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. >> >> Ej, a czytałeś w "Telewizyjnej" wywiad ze swoim ulubieńcem? > > A jest już on-line? Dziś tak dawało mokrym śniegiem, że nie chciało mi się > tyłka zwlekać. <http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47855,3897241.html> A. -- Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:33
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:33
18 lines
1604 bytes
1604 bytes
On 2007-02-09 22:27:22 +0100, Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> said: >>>> Duh, miałbyś wtedy te linki i nie musiałbyś sępić na blogu. >>> >>> Ej, a czytałeś w "Telewizyjnej" wywiad ze swoim ulubieńcem? >> >> A jest już on-line? Dziś tak dawało mokrym śniegiem, że nie chciało mi >> się tyłka zwlekać. > > <http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47855,3897241.html> " W Polsce fotografik kojarzy się z typem artystycznie rozbuchanym" Hm. Mi się kojarzy z komicznie ubranym facetem w takiej kamizelce pełnej kieszonek, w których trzyma statywy i obiektywy. -- Who claims Truth, Truth abandons.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:36
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:36
10 lines
1518 bytes
1518 bytes
Użytkownik "Wojciech Orlinski" <igel@gazeta.pl> napisał w wiadomości news:eqipbk$se5$1@igel.gazeta.pl... > Hm. Mi się kojarzy z komicznie ubranym facetem w takiej kamizelce pełnej > kieszonek, w których trzyma statywy i obiektywy. To fotopstryk, man. I musi mieć wąsy i długie włosy. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:38
Date: Fri, 09 Feb 2007 21:38
30 lines
2337 bytes
2337 bytes
Użytkownik "Artur Jachacy" <arturj.usenet@gmail.com> napisał w wiadomości news:eqise7.3sc.1@arturj.invalid... >> A jest już on-line? Dziś tak dawało mokrym śniegiem, że nie chciało mi >> się >> tyłka zwlekać. > > <http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47855,3897241.html> ---8<--- Wolność ogranicza też nadzór kreatywny twórców oryginału. Skądinąd uzasadniony, choćby w przypadku "Shreka", bo stoją za nim specjaliści najwyższej klasy. Oni wiedzą jak budować nastrój - jeśli jest scena, w której mógłby pojawić się dowcip, ale go tam nie ma, bo ma być lirycznie, to trzeba im zaufać. Nie pchać się na siłę ze śmiesznością. Kiedyś robiłem artystyczną japońską animację "Spirited Away: W krainie bogów", o metafizycznej krainie, pełnej nie do końca dla mnie zrozumiałych japońskich symboli. Cały czas broniłem się przed wstawieniem tam jakiegoś polsko-kulturowego grepsu. Jednak w jednej scenie nie wytrzymałem - wrzuciłem coś o tym, że pewnie będą blokady na drogach. Potem, gdy film był już gotowy, czułem dysonans. ---8<--- Nie, no kurwa, obudził się. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Dominik Herman | 24MM.ORG
Date: Sat, 10 Feb 2007 00:01
Date: Sat, 10 Feb 2007 00:01
10 lines
1489 bytes
1489 bytes
On Fri, 9 Feb 2007 22:33:48 +0100, Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> wrote: >Hm. Mi się kojarzy z komicznie ubranym facetem w takiej kamizelce >pełnej kieszonek, w których trzyma statywy i obiektywy. E tam. Chcesz moje zdjęcie na pulpit? -- Dominik Herman 24MM.ORG * PHOTOGRAPHY http://24mm.org/
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Radomil Wisniewski
Date: Sat, 10 Feb 2007 01:44
Date: Sat, 10 Feb 2007 01:44
11 lines
1581 bytes
1581 bytes
Użytkownik "Dominik Herman | 24MM.ORG" <strideer@gmail-NOSPAM.com> napisał w wiadomości news:lp2qs21gcb2p8qvog1iqtdk5allf1nlih1@4ax.com... > Dominik Herman > 24MM.ORG * PHOTOGRAPHY > http://24mm.org/ Najsowe fotasy, ale pstryknąłbyś czasem te obesrane podwórka otaczające rynek dla pełni przekazu. m.
Re: życie na podsłuchu
Author: Dominik Herman | 24MM.ORG
Date: Sat, 10 Feb 2007 01:53
Date: Sat, 10 Feb 2007 01:53
11 lines
1561 bytes
1561 bytes
On Sat, 10 Feb 2007 02:44:15 +0100, "Michal Radomil Wisniewski" <michio@poczta.fm> wrote: >Najsowe fotasy, ale pstryknąłbyś czasem te obesrane podwórka otaczające >rynek dla pełni przekazu. Po co? Każdy wie, że fotografia kłamie. -- Dominik Herman 24MM.ORG * PHOTOGRAPHY http://24mm.org/
Re: życie na podsłuchu
Author: Artur Jachacy
Date: Sat, 10 Feb 2007 20:21
Date: Sat, 10 Feb 2007 20:21
34 lines
2366 bytes
2366 bytes
On Fri, 09 Feb 2007 22:38:11 +0100, Michal Radomil Wisniewski wrote: >>> A jest już on-line? Dziś tak dawało mokrym śniegiem, że nie chciało mi >>> się >>> tyłka zwlekać. >> >> <http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47855,3897241.html> > > ---8<--- > > Wolność ogranicza też nadzór kreatywny twórców oryginału. Skądinąd > uzasadniony, choćby w przypadku "Shreka", bo stoją za nim specjaliści > najwyższej klasy. Oni wiedzą jak budować nastrój - jeśli jest scena, w > której mógłby pojawić się dowcip, ale go tam nie ma, bo ma być lirycznie, to > trzeba im zaufać. Nie pchać się na siłę ze śmiesznością. > > Kiedyś robiłem artystyczną japońską animację "Spirited Away: W krainie > bogów", o metafizycznej krainie, pełnej nie do końca dla mnie zrozumiałych > japońskich symboli. Cały czas broniłem się przed wstawieniem tam jakiegoś > polsko-kulturowego grepsu. Jednak w jednej scenie nie wytrzymałem - > wrzuciłem coś o tym, że pewnie będą blokady na drogach. Potem, gdy film był > już gotowy, czułem dysonans. > > ---8<--- > > Nie, no kurwa, obudził się. Na szczęście to ten jeden jedyny raz. Jeszcze coś do rejestru słów uważanych za wulgarne: <http://img77.imageshack.us/img77/100/abcdjx8.gif> A. -- Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Olszewski
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:14
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:14
26 lines
2117 bytes
2117 bytes
Wojciech Orlinski napisał(a): > On 2007-02-04 21:11:18 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: > >>Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były >>rekacje w Reichu? >> >>No i pytanie nr 2) czy to jest jakaś kompletnie fikcyjna historyjka >>czy - nawet luźno - na jakichś faktach? > > Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się > artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali > historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna > historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też > fałszująca obraz Stasi. Szkoda, że ciężko odnaleźć ten tekst, bo mnie to też zainteresowało. Film ma powalające tło: stroje, scenografia, te dziadoskie oprawki okularów, puste ulice z kilkoma trabantami, szaro, kijowo, pusto. Nawet jeśli problemem jest przekłamanie w temacie procedur Stasi, to i tak jest to niezły film. Choćby ze względu na ten DDRowski klimat. -- You can't really lock the bits down. You can't prevent the bits from being copied. It's their essential nature.
Re: życie na podsłuchu
Author: Artur Jachacy
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:29
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:29
30 lines
2107 bytes
2107 bytes
On Sun, 18 Feb 2007 11:14:32 +0100, Michal Olszewski wrote: > Wojciech Orlinski napisał(a): >> On 2007-02-04 21:11:18 +0100, alex@bofh.org.pl (Janusz A. Urbanowicz) said: >> >>>Ja mam konkretne dwa pytania o ten film: 1) czy ktoś wie jakie były >>>rekacje w Reichu? >>> >>>No i pytanie nr 2) czy to jest jakaś kompletnie fikcyjna historyjka >>>czy - nawet luźno - na jakichś faktach? >> >> Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się >> artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali >> historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna >> historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też >> fałszująca obraz Stasi. > > Szkoda, że ciężko odnaleźć ten tekst, bo mnie to też zainteresowało. > Film ma powalające tło: stroje, scenografia, te dziadoskie oprawki > okularów, puste ulice z kilkoma trabantami, szaro, kijowo, pusto. > > Nawet jeśli problemem jest przekłamanie w temacie procedur Stasi, to i > tak jest to niezły film. Choćby ze względu na ten DDRowski klimat. Ch... tam ciężko. <http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3876146.html> A. -- Pan for Windows (beta) - <http://panbuilds.googlepages.com>
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:29
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:29
33 lines
2474 bytes
2474 bytes
On 2007-02-18 11:14:32 +0100, Michal Olszewski
<adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> said:
>> Melancholijnie zauważę, że na łamach działu kultury "GW" ukazał się
>> artykuł dwojga niemieckich historyków, którzy totalnie zmasakrowali
>> historyczne nadużycia w tym filmie. To jest kompletnie fikcyjna
>> historyjka, nie tylko nie oparta luźno na żadnych faktach, ale też
>> fałszująca obraz Stasi.
>
> Szkoda, że ciężko odnaleźć ten tekst, bo mnie to też zainteresowało.
Ja jestem pokolenie Web 1.0 - nic nie umiem w tym portalu odnaleźć.
> Film ma powalające tło: stroje, scenografia, te dziadoskie oprawki
> okularów, puste ulice z kilkoma trabantami, szaro, kijowo, pusto.
>
> Nawet jeśli problemem jest przekłamanie w temacie procedur Stasi, to i
> tak jest to niezły film. Choćby ze względu na ten DDRowski klimat.
Mi też ten film się podobał! Tylko że warto pamiętać, że cały ten
DDRowski klimat jest projekcją fantazji Niemca zachodniego o DDR. Całą
ostatnią falę kina ostalgicznego robią Niemcy z zachodu, którzy tam
projektują różne swoje marzenia - złe ("wyludnione ulice z kilkoma
trabantami") i dobre ("pyszne ogórki szprewaldzkie", czy co tam
uwielbiała matka bohatera "GBL"). Ten DDR-owski klimat jest równie
fałszywy jak w znakomitej skądinąd komedii "Top Secret", w której
bohater czyta w pociągu enerdowską gazetę "Daily Opressor" z nagłówkiem
"Die Festalatina Kulturen Eine Big Dealen" po czym idzie na pizzę do
Pizza Haus. "Top Secret" skądinąd mi się też bardzo, ale trzeba jednak
pamiętać, że to fantazja.
--
Who claims Truth, Truth abandons.
Re: życie na podsłuchu
Author: Wojciech Orlinski
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:33
Date: Sun, 18 Feb 2007 10:33
19 lines
1710 bytes
1710 bytes
On 2007-02-18 11:29:14 +0100, Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> said: >> Nawet jeśli problemem jest przekłamanie w temacie procedur Stasi, to i >> tak jest to niezły film. Choćby ze względu na ten DDRowski klimat. > > Ch... tam ciężko. > <http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3876146.html> Ach, i jeszcze jedno (już z private communication z niemieckimi intelektualistami) - dla Spiegla samobójstwa w NRD nie kwalifikowałyby się na cover story. Czytelnicy Spiegla nie dawali latającego faka w sprawie tego, co się dzieje za murem. Przez całą historię komunizmu, szwedzcy trockiści bardziej pomogli "Solidarności" niż Niemcy z Zachodu Niemcom ze Wschodu. Cały pomysł z przemyceniem maszyny do pisania i kursem konspiracji jest kompletnie z innej planety. -- You could have an affair with anyone and you choose the pharmacist? You are such a Republican.
Re: życie na podsłuchu
Author: Michal Olszewski
Date: Sun, 18 Feb 2007 15:40
Date: Sun, 18 Feb 2007 15:40
20 lines
1776 bytes
1776 bytes
Artur Jachacy napisał(a): > On Sun, 18 Feb 2007 11:14:32 +0100, Michal Olszewski wrote: >>Szkoda, że ciężko odnaleźć ten tekst, bo mnie to też zainteresowało. >>Film ma powalające tło: stroje, scenografia, te dziadoskie oprawki >>okularów, puste ulice z kilkoma trabantami, szaro, kijowo, pusto. >> >>Nawet jeśli problemem jest przekłamanie w temacie procedur Stasi, to i >>tak jest to niezły film. Choćby ze względu na ten DDRowski klimat. > > Ch... tam ciężko. > <http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3876146.html> Link do tego artykułu powienien znajdować się na odpowiedniej stronie o filmie. -- You can't really lock the bits down. You can't prevent the bits from being copied. It's their essential nature.
Re: życie na podsłuchu (spoilery)
Author: Michal Olszewski
Date: Sun, 18 Feb 2007 16:02
Date: Sun, 18 Feb 2007 16:02
62 lines
4106 bytes
4106 bytes
Wojciech Orlinski napisał(a):
> Mi też ten film się podobał! Tylko że warto pamiętać, że cały ten
> DDRowski klimat jest projekcją fantazji Niemca zachodniego o DDR. Całą
> ostatnią falę kina ostalgicznego robią Niemcy z zachodu, którzy tam
> projektują różne swoje marzenia - złe ("wyludnione ulice z kilkoma
> trabantami") i dobre ("pyszne ogórki szprewaldzkie", czy co tam
> uwielbiała matka bohatera "GBL"). Ten DDR-owski klimat jest równie
> fałszywy
Klimat DDRu z "Życia na podsłuchu" jest prawidłowy. Może odrobinkę
przerysowany - ale w temacie strojów, scenografii, itp. jest realistyczny.
Natomiast co do artykułu, to parę kwestii krytycznych jest IMHO
chybionych. I trochę bym tego filmu bronił.
OK - zbyt łagodna wewnętrzna kara Stasi. Choć nie do końca jest to
trafiony zarzut, bo przecież główny bohater miał dobrą reputację,
wspólne wspomnienia szkolne z przełożonym. Jest to niegłupi pomysł, że
być może dostać łagodny wymiar kary.
Minister kultury posiadający zbyt dużo władzy. OK, faktycznie.
Własny pomysł na życie nierealny w DDR? Nie sądzę. To mimo wszystko nie
były roboty. W tej chorej rzeczywistości istnieli też różni
nonkonformiści, np. pisarze. OK, może mieli trudniej i byli częściej
inwigilowaniu - ale przecież o tym jest film.
Niemiec z zachodu uczy DDRowca konspiracji - to ma być nierealne? Trochę
argument na wyrost. Podobnie jak czepienie się, że agent Stasi nie może
być samotny, bo większość z nich w rzeczywistości miała rodziny. Tak
przecież nie można przypierniczać się do żadnego filmu. Niech chociaż
będzie z 20% agentów żyjących w samotności, co pewnie jest zbliżonym do
prawdy odsetkiem, i już zupełnie realistycznie można taką postać
umieścić w filmie.
No i najmocniejsze (cytat z gazety):
> Jedno jest pewne: nigdy nie wydarzyło się coś takiego, jak próba
> ochrony własnej ofiary podjęta przez agenta Stasi - co podkreśliła
> Marianne Birthler, federalny komisarz archiwów Stasi.
Nie wierzę. Nie uwierzę, że nigdy ani razu żaden kapuś ze Stasi (z sobie
tylko znanych powodów) nie nagiął raportu, żeby jego ofiara wypadła
trochę lepiej. Tak samo, jak czasem pewnie naginali, żeby ofiara wypadła
gorzej. To bardzo fajnie brzmiąca propaganda o super nieomylnej
organizacji, ale sory.
> W filmie podsłuchiwany pisarz dedykuje swoją książkę agentowi
> Wieslerowi. Za co jest mu wdzięczny? Za ten jeden dzień, w którym
> Wiesler przypomniał sobie, że jest człowiekiem?
Jak to za co? Że go uratował. Że zaryzykował swoją karierą/życiem, żeby
go uratować. To takie dziwne?
Myślałem, że artykuł będzie raczej krytykował metody Stasi, jako zbyt
łagodne. Na przykład łagodne kupowanie sąsiadki (z wysyłaniem
prezentów), czy podsłuchiwanie kolesia takiego jak Hauser bez zgarnięcia go.
--
You can't really lock the bits down.
You can't prevent the bits from being copied.
It's their essential nature.
Re: życie na podsłuchu (spoilery)
Author: Wojciech Orlinski
Date: Sun, 18 Feb 2007 16:23
Date: Sun, 18 Feb 2007 16:23
51 lines
3035 bytes
3035 bytes
On 2007-02-18 17:02:35 +0100, Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> said: > Klimat DDRu z "Życia na podsłuchu" jest prawidłowy. <voice mode = Samuel L. Jackson> And you definitely know a lot about it. > OK - zbyt łagodna wewnętrzna kara Stasi. Choć nie do końca jest to > trafiony zarzut, bo przecież główny bohater miał dobrą reputację, > wspólne wspomnienia szkolne z przełożonym. Jest to niegłupi pomysł, że > być może dostać łagodny wymiar kary. Opanuj się, to w ogóle nie była kara! Praca w wydziale M była - tak jak wszystkie inne w Stasi - odpowiedzialna i zaszczytna dla agenta. To nie był wydział, do którego zsyłano za karę. > Własny pomysł na życie nierealny w DDR? Nie sądzę. To mimo wszystko nie > były roboty. <voice mode = Samuel L. Jackson> And you definitely know a lot about it. <voice mode = WO> Surely more than just some average East-German historian. > Niemiec z zachodu uczy DDRowca konspiracji - to ma być nierealne? Nie "ma być" tylko "jest". Wskaż jeden taki historyczny przypadek. >> Jedno jest pewne: nigdy nie wydarzyło się coś takiego, jak próba >> ochrony własnej ofiary podjęta przez agenta Stasi - co podkreśliła >> Marianne Birthler, federalny komisarz archiwów Stasi. > > Nie wierzę. Wow! Co za potężny argument. Zwalił mnie z nóg. Nie mam chyba na to żadnej riposty. Chociaż... a co powiesz na moją ripostę, równie potężną: "a ja nie mam powodu by nie wierzyć; przypuszczam że pani Birthler jako tako zna się na swojej robocie". > Myślałem, że artykuł będzie raczej krytykował metody Stasi, jako zbyt > łagodne. Na przykład łagodne kupowanie sąsiadki (z wysyłaniem > prezentów), czy podsłuchiwanie kolesia takiego jak Hauser bez zgarnięcia go. Czy mogę już zadzwonić do wydawnictwa Znak, żeby w te pędy podpisywali z Tobą umowę wydawniczą w sprawie ekscytującej książki "Michał Olszewski demaskuje niewiedzę niemieckich historyków w sprawie niemieckiej historii"? -- Money can't buy happiness? Sure it can! That's just a lie we tell poor people to keep them from rioting.
Re: życie na podsłuchu
Author: rs
Date: Sun, 18 Feb 2007 20:00
Date: Sun, 18 Feb 2007 20:00
22 lines
1720 bytes
1720 bytes
On Sun, 18 Feb 2007 10:29:14 +0000 (UTC), Artur Jachacy <arturj.usenet@gmail.com> wrote: >Ch... tam ciężko. ><http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3876146.html> bardzo interesujace jest jak autorzy tego artykulu wpakowali w jedne ramy moralne cala 300.000 rzesze pracownikow i wspolpracownikow stasi, ktora starala sie kontrolowac owczesne 17 milionowe spoleczenstwo NRD. sugeruja tym samym ze wszyscy z nich byli dokladnie tacy sami, ze nikt z nich sie nie chcial sie wylamac, ze kazdemu przyswiecal dokladnie ten sam cel, ze nigdy nie nastapilo to czy tam to. to mz bardzo ryzykowne stwierdzenie. btw. co do purytanizmu owczesnego NRD, o ktorym wspominaja autorzy, to ja sobie pozwole tylko na buhahaha. <rs> -- if you are not paranoid, means you are not paying any attention.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads