Article View: pl.hum.x-muza
Article #171Re: I jeszcze moje trzy grosze na temat...
From: Amarot
Date: Sun, 29 Aug 1999 19:34
Date: Sun, 29 Aug 1999 19:34
67 lines
4506 bytes
4506 bytes
> > Wyewoluowalem do podobnego zdania, jak ty. Po pierwszym obejrzeniu > > Matrixa bylem niemal pewien, ze zaraz pojde jeszcze raz, a potem > > stopniowo mi przechodzilo. Oczywiscie, uwazam go za najlepszy > > film kinowy w tym roku, ale jednak nie jest to takie cudo, jak myslalem > > od razu po wyjsciu z projekcji. Bounda do dzis obejrzalem 6 razy > > i za kazdym razem odkrywam nowe smaczki, ciagle mnie smiesza > > gesty Pantoliano, itd. > Jesli widzales film tylko raz, to uwazam, ze jestes sobie winien jeszcze > jeden seans. Gdzie zniknelo twoje zaufanie do Wachowskich? W Matrix, > podobnie jak w Bound, niektore rzeczy zaczynaja pasowac do mozaiki i > sprawiac przyjemnosc dopiero przy drugim seansie. Poza tym zdziwisz > sie ile spraw ci umknelo przy pierwszym seansie. Moze. Tez cie zachecam do obejrzenia paru filmow, co zbywasz czesto stwierdzeniem 'Jesli dzien bedzie wyjatkowo nudny...' Wczoraj dokonalem dokladniejszej inspekcji wypozyczalni i z przykroscia stwierdzilem, ze w kolejce do obejrzenia czeka co najmniej 15 filmow. A ze na razie nie czuje potrzeby ponownego obejrzenia Matrixa, wiec po co sie zmuszac? [EH - Fishburne] > > Gesty goscia, sposob w jaki wyglasza kwestie, powala. Jest jedyna > > osoba w tym filmie, ktorej widz moze sie schwycic i utozsamic, razem > > przechodzac przez koszmar. > Oops, to juz znak, ze film widzales bardzo dawno. Jedyna osoba, z ktora > rozni widzowie NIE MOGA sie w tym filmie utozsamic jest Sam Neil. > Chetnie podyskutuje. Prawde powiedziawszy trudno mi bedzie dyskutowac z twoimi zarzutami wobec Fishburne'a, bo nie mam pod reka kasety, by wskazac konkretne sceny. Film ogladalem rowno dwa lata temu. Narazam sie wiec na kontry w stylu: 'Nie wiesz co mowisz - przeciez Larry przekroczyl poklad Event Horizona lewa noga, nie prawa'. Ale niech bedzie. Fishburne od momentu, gdy sie pojawia jest opanowany. Facet slucha co mowia jego podwladni i spokojnie wydaje dyrektywy. Pamietam, ze zrobilo to na mnie duze wrazenie. W takich Obcych szybko widzielismy, jak nastepuje rozklad zalogi. Ripley nie dowodzila, lecz rzucala sie do lekko histerycznej obrony Czestochowy. A Fishburne nie dal sie omotac strachom, ktore go w koncowce dopadly - i zginal jak na twardziela przystalo, probujac ratowac innych. Jego smierc skojarzyla mi sie z moim ukochanym finalem Dzikiej Bandy, gdy czworka mordercow idzie spokojnie na smierc. Z kim innym mialbym sie utozsamiac? Przeciez nie z Kathleen Quinlan i jego kobiecymi strachami. Moze z tym ogolonym na zero kolesiem, ktorego juz oczy zdradzaly, ze nie pociagnie dlugo o zdrowych zmyslach? Z tym kudlatym, ktorego wynioslo w przestrzen kosmiczna i ktorego Fishburne (jak na kapitana przystalo) krwawiacego sciagnal na poklad, probujac ratowac? Nawiasem mowiac, koles przypominal troche Johna Hurta, wiec scene, gdy cos zaczelo go toczyc od wewnatrz przyjalem jako nawiazanie do Scotta. W Aliens byl przynajmniej Michael Biehn, ktory jak mozna bylo sie domyslic (dwa lata wczesniej Terminator), pociagnie dlugo, wiec z taka postacia swobodnie moge sie utozsamiac. Ale nie z cannon fodderem (czyli zaloga minus Fishburne) z EH. > > Od razu po EH uznalem Fishburne'a za > > najwiekszego obecnie twardziela w Hollywoodzie, co potwierdzil > > potem chocby w Hoodlum. > Najwiekszym twardzielem w Hollywood jest Weinstein :) Niech nikt rasy zoltej sie na mnie nie obrazi, ale Harvey Weinstein kojarzy mi sie co najwyzej z nalanym buldogiem :) A w kategorii hollywoodzkich buldogow najlepszym szczekosciskiem dysponuje niewatpliwie Ernest Borgnine. amarot
Technical Details
Message-ID:
<022f0fcc$cc148aa0$LocalHost@default>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.nask.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!not-for-mailReferences:
<37C7030C.2A6964BD@bigfoot.com> <022f0eec$460414c0$LocalHost@default> <37C946D8.2BA9@stgambit.gda.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.nask.pl!orion.cst.tpsa.pl!news.task.gda.pl!not-for-mail From: "Amarot" <man_x@csfm.com.pl> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: Re: I jeszcze moje trzy grosze na temat... Date: 29 Aug 1999 19:34:53 GMT Organization: CI TASK http://news.task.gda.pl/ Lines: 67 Message-ID: <022f0fcc$cc148aa0$LocalHost@default> References: <37C7030C.2A6964BD@bigfoot.com> <022f0eec$460414c0$LocalHost@default> <37C946D8.2BA9@stgambit.gda.pl> NNTP-Posting-Host: dial-142.supermedia.pl X-Trace: korweta.task.gda.pl 935955293 27707 195.116.194.142 (29 Aug 1999 19:34:53 GMT) X-Complaints-To: abuse@task.gda.pl NNTP-Posting-Date: 29 Aug 1999 19:34:53 GMT X-Newsreader: Microsoft Internet News 4.70.1161 MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 7bit