Article View: pl.hum.x-muza
Article #28432Re: Miami Vice (no spoilers)
From: Wojciech Orlinski
Date: Thu, 14 Sep 2006 07:15
Date: Thu, 14 Sep 2006 07:15
39 lines
2730 bytes
2730 bytes
On 2006-09-12 22:28:07 +0200, Michal Olszewski <adres_zaczyna_sie_po_kropce.michal_o@bigfoot.com> said: > Muszę trochę ponarzekać. IMDB nie kłamie. 6,2 na 10, to wynik średni ze > wskazaniem na lekki szajs. I tak jest w rzeczywistości. Niewiele gorszy > film to ja przywiozłem z wakacji. > > Nie wiem, czemu Mann tak się zaparł, żeby kinowe filmy kręcić za pomocą > handycama z wyłączonym steadyshotem. Szczególnie kijowo to pasuje do > idei kolorowego i błyszczącego Miami Vice. > > Słabo wyszło wiele dialogów. Ricardo w szpitalu nagle odkrywa, że ma > niebezpieczną pracę. Crockett zwierza się gangsterce, że "ich związek > był zbyt dobry, żeby mógł trwać". Przypomniały mi się niektóre produkcje > Pasikowskiego ze wskazaniem na ten gniot z Baką. > > Nie wiem, kto dobierał soundtrack i nie chcę wiedzieć. Poza otwierającą > sekwencją klubową ze znanymi szlagierami, w całym filmie rozbrzmiewa w > tle jakiś... rock? Audioslave do scen miłosnych - super, gratulacje. > > Jednak to, czego tu naprawdę brakuje, to, co było m.in. w "Collateral" i > dlatego był to dobry film, to, czego tu nie ma, to scenariusz. Od > dłuższego czasu nie widziałem (poza polskim kinem) tak słabego > gatunkowego scenariusza. W tym filmie nic się nie dzieje. Latają i > pływaja, tańczą i bzykają się pod prysznicem. A gdzie jakieś napięcie? A > gdzie jakaś akcja? Jakieś emocje? > > Wszystko wskazuje na to, że Mann skończył się na Kill'em All, a potem to > już tylko komercha. Z Tobą się po prostu nie da dyskutować. Wszystko to święta prawda, napisałem dość podobną notkę do Tetryków. Znaczy, jak zwykle fajne były marynarki i samochody, muzyka mi aż tak bardzo nie przeszkadzała (nie uważam, że do scen miłosnych musi rozbrzmiewać typowa pościelówa w wykonaniu jakichś cienkich głosików), ale w ogóle ten wątek romansu z gangsterką jest żenująco głupi. -- A revolution without dancing is a revolution not worth having
Technical Details
Message-ID:
<eeavjd$lqm$1@igel.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<ee758v$1osi$1@news.mm.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl> Newsgroups: pl.hum.x-muza Subject: Re: Miami Vice (no spoilers) Date: Thu, 14 Sep 2006 09:15:58 +0200 Organization: Disorganized Lines: 40 Message-ID: <eeavjd$lqm$1@igel.gazeta.pl> References: <ee758v$1osi$1@news.mm.pl> NNTP-Posting-Host: 213.47.214.222 Mime-Version: 1.0 X-Trace: inews.gazeta.pl 1158218157 22358 213.47.214.222 (14 Sep 2006 07:15:57 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Thu, 14 Sep 2006 07:15:57 +0000 (UTC) X-User: igel User-Agent: Unison/1.7.5 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit