🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.hum.x-muza
Article #17458

Re: best of 2002, anyone?

#17458
From: Wojciech Orlinski
Date: Sun, 12 Jan 2003 09:45
198 lines
9227 bytes

kamila slawinska wrote:

>>HUH? Nie zmieniły się? Kamilo, naprawdę musisz przemyśleć swoją tezą. 
>>Właściwie wystarczy, że ja teraz napiszę "Naprawdę uważasz, że definicja 
>>morderstwa nie uległa zmianie od czasów Starego Testamentu", a Ty na to 
>>znowu napiszesz "masz mnie za idiotkę?". Nie możesz tego pisać serio. 
>>Oczywiście, że ta definicja zmienia się w błyskawicznym tempie. Jeszcze 
>>_pół wieku temu_ większość Twoich sąsiadów z Seventh Avenue (czy gdzie 
>>Ty tam mieszkasz) uczestnictwo z zlinczowaniu czarnucha uważałaby za 
>>świetną rozrywkę. Podobnie z kradzieżą i obelgą. To się zmienia nawet 
>>nie w ciągu epoki, ale w ciągu pokolenia.
> 
> 
> nie uwazales. owszem, tu jest zmiana, bardzo istotna zmiana - ale nie
> polerga ona na zmiane znaczenia terminu 'morderstwo, ale na zmianie
> rozumienia terminu 'czlowiek'. kolesie robili to,co robili bez
> najmniejszych wyrzutow sumienia, poniewaz uwazali, ze czarni to nie
> ludzie, lub duzo gorsi ludzie,

Nie ma powodu, by uważać, że por. William Caley nie uważał Wietnamczyków 
za ludzi. Uważał ich za wrogów. To wszystko. Bardzo to teraz naciągasz.

> totez definicja morderstwa, jaka
> nakreslilam,

O? Nakreśliłaś jakąś "definicję" morderstwa? Pisałaś tylko, że się nie 
zmienia, ale nie pisałaś, jak brzmi ta jej niezmienna wersja.

> nie ma wobec nich zastosowania. oczywiscie, skutek
> kulturowy i prawny zmiany, ktora opisujesz, trudno przecenic, ale na
> potrzeby naszej dyskusji przyklad wydaje mi sie chybiony, bo zmiana
> nie zachodzi w rozumieniu pojecia, ktore jest dla niej istotne.

Jak najbardziej zachodzi. Twoja teza jest historycznie nie do 
obronienia. Naprawdę mam mnożyć przykłady sytuacji, w których ktoś 
dokonywał aktu morderstwa przekonany, że to nie jest morderstwo, bo 
rozumiał to pojęcie inaczej niż my?

>>Kompletny nonsens. Chyba, że to "jądro" i "pojęcie" zredefiniujesz tak, 
>>żeby nic nie oznaczało. Możesz za "jądro" morderstwa uznać "taki akt 
>>odebrania życia, którego w danej chwili nie akceptuje się społecznie" - 
>>ale tak dostaniesz tylko tautologię, bo potem dzięki tej definicji 
>>będziesz mogła wykazać, że zakres akceptowania społecznego zabijania 
>>ludzi się zmienia, ale jądro pozostaje niezmienne.
> 
> 
> wytlumaczylam to wyzej, i w swietle takiego rozgraniczenia uwazam,ze
> moja teza ciagle ma sens. 

Nic nie wytłumaczyłaś. "Innym rozumieniem pojęcia <człowiek>" za cholerę 
nie wyjaśnisz tych różnic.

> 'morderstwo; oprzez tysiace olat naszej kultury zrobilam
> zastrzezenie,ze tabu 'nie zabijaj' odnosilo sie i odnosi wylacznei do
> podmiotow, ktorych status jest rownowazny ze statusem potencjalnego
> sprawcy. 

W Starym Testamencie masz przykłady mordowania ludzi równych statusem 
sprawcy, ale np. mających pecha należeć do niewłaściwej rodziny.

>>To jakieś głupole straszne. Z tego, że coś się nie podobało recenzentowi 
>>jeszcze nie wynika, że się nie spodoba im.
> 
> 
> ja nie oceniam, glupole czy nie. stwierdzam tylko fakty.

Fakty?

> a co do 'jak mi sie nie podoba = nie rozumiem' - czy naprawde uwazasz,
> ze jest cos do rozumienia w filmach takich jak 'reich' czy
> 'musketeer'?

Z tego, że ja nie rozumiem, nie wynika, że jest/nie jest coś do 
rozumienia. Nie rozumiem szyfru NSKNJEKRNEMR%#M<$N#MMD - i nie jest 
ważne, czy to prawdziwy szyfr, czy przypadkowy ciąg liter. Ważne, że nie 
rozumiem. Dzieło sztuki, które mi się nie podoba, to właśnie 
niezrozumiały szyfr.

>>Wszystko już było, rzekł Ben Akiba. Wszystko w sztuce jest odgrzewanym 
>>kotletem, bo już nawet Homer z kogoś zrzynał. Mnie nie interesuje to, 
>>czy kotlet jest odgrzewany, tylko czy mi smakuje.
> 
> 
> co do tego, z kogo zrzynal homer - na szczescie nie mamy zadnych
> zroedl, na ktorych moznaby oprzec taka opinie.

Coś gdzieś czytałem o kulturze minojskiej.

> co do tego, czy odgrzewany kotlet smakuje to juz rzecz gustu

Nie twierdzę, że każdy smakuje. Twierdzę, że ważne jest to, czy smakuje; 
a nie to, czy jest odgrzewany.

>>Co było z ich strony bardzo głupie. 
> 
> 
> latwo ci tak mowiac z perspektywy prawie 100 lat!

Zawsze była jakaś opozycja wobec modernizmu.

>>Podoba mi się samo robienie rzeźby z 
>>pisuaru, ale durna teoria na temat "celu w tym wszystkim" już nie. 
> 
> 
> alez przeciez dokladnie to mi nie pasuje w twoim felietonie na temat
> 'jackass' - ok, podoba ci sie, i uwazasz,ze warto ludziom zwrocic
> uwage na ten program. ale zeby zaraz doszukiwac sie znamion
> inteligencji w facetach, ktorzy wciagaja wasabi nosem?

Wciąganie czegokolwiek nosem nie mówi _nic_ o inteligencji jako takiej. 
Znamiona inteligencji widzę np. w wywiadach Knoxville'a.

>>Odrzucam modernistyczne myślenie w całości. BTW: wreszcie się 
>>zmobilizowałem i piszę właśnie tekst, który jakiś czas temu streszczałem 
>>na sf-f - manifest-paszkwil na temat architektury modernistycznej. 
>>Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, Za nasze cierpienia w blokach z 
>>wielkiej płyty, kopnijmy Le Corbusiera w dupę.
> 
> 
> alez nie sama artchitektura jest zla, tylko egalitarystyczne mrzonki
> le cobusiera!

Architektura, w której się źle mieszka, to zła architektura.

> frank lloyd wright to tez modernista,a przez cale zycie
> nie zbudowal MZ nic brzydkiego. jesli utozsamialbys modernizm z
> budynkiem guggenheim museum, 

Nie chciałbym w nim mieszkać.

> zostaw na razie tarantino w spokoju i odparuj zarzut jak mezczyzna,
> zamiast popadac w dygresje. co wynika z dzialan knoxville'a?

To samo, co z każdej pracy zawodowej (mojej, Twojej, Wong Kar Waia). 
Przepływ $$$ z jednego konta na drugie.

>>Tak jak ja, tak jak Ty, tak jak Wong Kar Wai.
> 
> 
> mysle, ze wong ma jednak _cos_do_powiedzenia, 

Oczywiście. Ma do powiedzenia "Jak to jest być Kitajcem, który 
kocha-ale-nie-umie-tego-wyznać". Mnie to jakoś mało interesuje. Wolę 
faceta, który ma do powiedzenia "ile jajek można zeżreć, zanim się 
człowiek porzyga".

> zaliczamy. jakkolwiek smiesznie to moze zabrzmiec, ja tez traktuje
> pisanie o filmie w jakiejs tam gazecie jako metode osobistej
> ekspresji, ktora nie ma _nic_ wspolnego z zarabianiem na zycie. zyje z
> zupelnie czego innego. 

Zdradzisz w takim razie słodki sekret, czym konkretnie zarabiasz na życie?

>>Aha. Więc założmy, że Knoxville tak nie traktuje ochroniarzy w sklepach. 
>>Co go odróżnia od morderców, którym dzis się stawia pomniki, w rodzaju 
>>Vasco da Gama?
> 
> 
> to, ze robota vasco da gama otworzyla bramy wiekom historii i rozwoju
> ludzkosci? 

To ma usprawiedliwiać ZBRODNIE? Gimme a fuckin break.

> wszystko bandyci produktywni. nie udsprawiedliwiam ich, ale skutkow
> nie sposob przecenic. co twoim zdaniem zawdziecza/bedzie zawdzieczac
> ludzkosc jimowi knoxville?

Relaks.

>>Nie, nie zgodzę się. Za dużo o tym czytałem, żeby się nabrać na taki 
>>numer. Rozumienie zjawiska "kradzieży" jest zupełnie inne dla mnie, a 
>>zupełnie inne dla Vasco da Gamy i jestem dumny z tego.
> 
> 
> jeszcze raz odsylam pare akapitow wyzej.

A jak niemądry chwyt ze "zmianą pojęcia człowieka" ma się do "zmianą 
pojęcia _kradzieży_"?


>>Ale moje dzieci to moje dzieci. To nadal ta sama zasada StBC. Nie nadaję 
>>jej żadnego "szerszego wymiaru".
> 
> 
> wiec czego, do cholerym, chcesz od owych ciotek?

Ciotki nadawały szerszego wymiaru. W XIX wieku kulturę dławiła cenzura 
prewencyjna. Marks _naprawdę_ musiał uciekać przed politycznymi 
prześladowaniami do Londynu.

-- 
There are no answers. Only choices.


-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Technical Details
Message-ID: <3E21393E.80302@igel.gazeta.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.internetia.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
References: <3tlp1vosj1aklim51mjtsvsq70aavpmrkb@4ax.com> <3E1D50D1.50206@igel.gazeta.pl> <eg0s1v08olce2stl1qkg0h5ro3fr7mn9ud@4ax.com> <3E1EA62A.1090604@igel.gazeta.pl> <3E1ED9D2.5238CB0F@spam.killer.acdsl.com> <3E1EDD1D.2040500@igel.gazeta.pl> <3E1EE0FC.DFFFFDE6@spam.killer.acdsl.com> <3E1EFCA8.5020702@igel.gazeta.pl> <3E1F0870.A77A24DC@spam.killer.acdsl.com> <3E1F4362.2000207@igel.gazeta.pl> <qonu1vg4poi7g1kvg9rqcpo27p6d059esv@4ax.com> <3E1FF5EB.2070700@igel.gazeta.pl> <r3b12v8huphe9p97m3t8c6lfavsb8l3kfa@4ax.com>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.nask.pl!news.internetia.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: Wojciech Orlinski <igel@gazeta.pl>
Newsgroups: pl.hum.x-muza
Subject: Re: best of 2002, anyone?
Date: Sun, 12 Jan 2003 10:45:34 +0100
Organization: Disorganized.
Lines: 198
Message-ID: <3E21393E.80302@igel.gazeta.pl>
References: <3tlp1vosj1aklim51mjtsvsq70aavpmrkb@4ax.com> <3E1D50D1.50206@igel.gazeta.pl> <eg0s1v08olce2stl1qkg0h5ro3fr7mn9ud@4ax.com> <3E1EA62A.1090604@igel.gazeta.pl> <3E1ED9D2.5238CB0F@spam.killer.acdsl.com> <3E1EDD1D.2040500@igel.gazeta.pl> <3E1EE0FC.DFFFFDE6@spam.killer.acdsl.com> <3E1EFCA8.5020702@igel.gazeta.pl> <3E1F0870.A77A24DC@spam.killer.acdsl.com> <3E1F4362.2000207@igel.gazeta.pl> <qonu1vg4poi7g1kvg9rqcpo27p6d059esv@4ax.com> <3E1FF5EB.2070700@igel.gazeta.pl> <r3b12v8huphe9p97m3t8c6lfavsb8l3kfa@4ax.com>
NNTP-Posting-Host: pp118.neoplus.adsl.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: news.gazeta.pl 1042364728 24885 80.50.47.118 (12 Jan 2003 09:45:28 GMT)
X-Complaints-To: usenet@agora.pl
NNTP-Posting-Date: Sun, 12 Jan 2003 09:45:28 +0000 (UTC)
X-Accept-Language: en-us, en
X-User: igel
User-Agent: Mozilla/5.0 (Macintosh; U; PPC Mac OS X; en-US; rv:1.0.2) Gecko/20021120 Netscape/7.01
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit