Thread View: pl.hum.teatr
9 messages
9 total messages
Started by Tomasz Piotrowski
Sat, 04 Nov 2000 22:33
Na Rozdrożu
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Sat, 04 Nov 2000 22:33
Date: Sat, 04 Nov 2000 22:33
18 lines
2003 bytes
2003 bytes
No i mamy kolejne Rozdroże. Dziś w teatrze Małym miałem okazję zobaczyć spektakl taneczny DOUG ELKINS DANCE COMPANY z Nowego Jorku. Jak zwykle po obejrzeniu występu tancerzy zza oceanu uczucia mam mieszane. To co wyróżnia choreografie amerykańskie to ogromna precyzja wykonania, zgranie wszystkiego w czasie i przestrzeni (nawet jak się wydaje, że któryś z tancerzy odstaje to zaraz się wyjaśnia, że tak właśnie musiało być, aby mógł się znaleźć w określonej chwili w określonym miejscu). Wyćwiczone do granic ciała posłusznie realizują zamierzenia choreografa (takie przynajmniej sprawiają wrażenie). Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe sprawia, że ma się odczucie lekkiej sztuczności (jakbym jadł hamburgera - wszystko zgodnie z normami, dopieszczone, zawinięte w ładny papierek - jejku, znowu kulinarne porównanie, może powinienem zamieszczać moje wrażenia na pl.rec.kuchnia ;-)) Tak też po obejrzeniu kolejnego spektaklu made in USA jestem objedzony ale nie syty ;-). Zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają nasze rodzime produkcje - może nie tak precyzyjne ale obdarzone większym polotem (i - prócz ciała - duszą). TP
Re: Na Rozdrożu
Author: Emka
Date: Fri, 10 Nov 2000 12:14
Date: Fri, 10 Nov 2000 12:14
35 lines
3068 bytes
3068 bytes
Użytkownik Tomasz Piotrowski <tomaszek@maniac.org.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8u22r2$17i$1@news.tpi.pl... > No i mamy kolejne Rozdroże. Dziś w teatrze Małym miałem okazję zobaczyć > spektakl taneczny DOUG ELKINS DANCE COMPANY z Nowego Jorku. Jak zwykle po > obejrzeniu występu tancerzy zza oceanu uczucia mam mieszane. To co wyróżnia > choreografie amerykańskie to ogromna precyzja wykonania, zgranie wszystkiego > w czasie i przestrzeni (nawet jak się wydaje, że któryś z tancerzy odstaje > to zaraz się wyjaśnia, że tak właśnie musiało być, aby mógł się znaleźć w > określonej chwili w określonym miejscu). Wyćwiczone do granic ciała > posłusznie realizują zamierzenia choreografa (takie przynajmniej sprawiają > wrażenie). Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe sprawia, że ma się > odczucie lekkiej sztuczności (jakbym jadł hamburgera - wszystko zgodnie z > normami, dopieszczone, zawinięte w ładny papierek - jejku, znowu kulinarne > porównanie, może powinienem zamieszczać moje wrażenia na pl.rec.kuchnia ;-)) > Tak też po obejrzeniu kolejnego spektaklu made in USA jestem objedzony ale > nie syty ;-). Zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają nasze rodzime > produkcje - może nie tak precyzyjne ale obdarzone większym polotem (i - > prócz ciała - duszą). > > TP > >Też to widziałam i w sumie się zgadzam z twoją opinią. Ale od czasu do czasu przyjemnie jest zobaczyć taniec współczesny do normalnej muzyki, ani np nagranych odgłosów ulicy albo ciszy... Nawet jeżeli to płytkie i komercyjne. I nawet jeśli nie ma w tym "głębi", to przynajmniej wychodzi się teatru z uśmiechem. Tyle że - moim zdaniem - ta grupa nie powinna się porywać na muzykę klasyczną (chodzi mi o drugą choreografię). Tańczą lekko, sprawnie i z radością, ale ich choreografia nie umie oddać uczuć zawartych w klasyce. - emka >
Re: Na Rozdrożu
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Fri, 10 Nov 2000 15:40
Date: Fri, 10 Nov 2000 15:40
5 lines
1139 bytes
1139 bytes
A widziałaś może to co wczoraj pokazały Kanadyjki? Mnie się podobało, miało taki specyficzny klimat. Chwilami spokojne, stonowane (cisza przed burzą;) a czasem pierwotne i dzikie. Tomasz
Re: Na Rozdrożu
Author: Marcin Cecko
Date: Sun, 12 Nov 2000 07:55
Date: Sun, 12 Nov 2000 07:55
23 lines
1391 bytes
1391 bytes
Użytkownik "Tomasz Piotrowski" <tomaszek@maniac.org.pl> napisał w wiadomości news:8uh4rf$71m$1@news.tpi.pl... > A widziałaś może to co wczoraj pokazały Kanadyjki? Mnie się podobało, miało > taki specyficzny klimat. Chwilami spokojne, stonowane (cisza przed burzą;) a > czasem pierwotne i dzikie. pierwotne?? rozwiń myśl, bo w momentach kiedy się przebudzałem miałem na sobie klimat "łowcy androidów". pierwotne to było ani ani. marcin > Tomasz > > >
Re: Na Rozdrożu
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Mon, 13 Nov 2000 10:55
Date: Mon, 13 Nov 2000 10:55
19 lines
1938 bytes
1938 bytes
Użytkownik "Marcin Cecko" <mako@waw.pdi.net> napisał w wiadomości news:8um53n$q9m$1@news.tpi.pl... > rozwiń myśl, bo w momentach kiedy się > przebudzałem miałem na sobie klimat > "łowcy androidów". pierwotne to było ani ani. Taniec to coś takiego, co każdy sobie interpretuje po swojemu. Określone ruchy, gesty, pozy odbieramy bardzo indywidualnie i często podświadomie. Bardzo dużo zależy też od naszej wyobraźni. Pamiętam spektakl zapowiedziany: "this show is about anything you want". Tak naprawdę to większość jest o tym, o czym chcemy żeby była. Nie będę więc tłumaczył co rozumiem przez słowo "pierwotne", bo moje zrozumienie tego jest inne niż Twoje (co nie znaczy lepsze). Nie będę Ci też opowiadał o czym to było, bo było o tym czego ja w danej chwili chciałem. Ty chciałeś spać, więc to robiłeś. Ja chciałem sobie wyobrażać i marzyć, i tak też było :) Tomasz
Re: Na Rozdrożu
Author: Marcin Cecko
Date: Mon, 13 Nov 2000 13:14
Date: Mon, 13 Nov 2000 13:14
60 lines
2841 bytes
2841 bytes
Użytkownik "Tomasz Piotrowski" <tomaszek@maniac.org.pl> napisał w wiadomości news:8uoh8f$miu$1@news.tpi.pl... > Użytkownik "Marcin Cecko" <mako@waw.pdi.net> napisał w wiadomości > news:8um53n$q9m$1@news.tpi.pl... > > > rozwiń myśl, bo w momentach kiedy się > > przebudzałem miałem na sobie klimat > > "łowcy androidów". pierwotne to było ani ani. > Taniec to coś takiego, co każdy sobie interpretuje po swojemu. wykręcasz aspan siano ogonem. powtórzmy więc: Użytkownik "Tomasz Piotrowski" napisał: "[...]miało taki specyficzny klimat. Chwilami spokojne [...] a czasem pierwotne i dzikie." gdzie tu interpretacja? > Nie będę więc tłumaczył co rozumiem przez słowo "pierwotne", bo moje > zrozumienie tego jest inne niż Twoje (co nie znaczy lepsze). a szkoda. słów nie używa się bezkarnie (chociaż wielu osobom tak się teraz wydaje). (ja zaś zawsze miałem wrażenie, że skoro istnieje podejrzenie o brak zgody co do znaczenia słów to się je tłumaczy i dyskutuje, a nie tak ja Ty to robisz - właśnie _nie_ tłumaczy i wycofuje) skoro jesteś takim skrajnym relatywistą dlaczego w ogóle piszesz? przecież każdy rozumie Twoje słowa inaczej, Twój komunikat nie dociera do nikogo. > Nie będę Ci też > opowiadał o czym to było, bo było o tym czego ja w danej chwili chciałem. Ty > chciałeś spać, więc to robiłeś. Ja chciałem sobie wyobrażać i marzyć, i tak > też było :) ok, to mnie w ogóle nie interesuje - co sobie wyobrażałeś i wymarzyłeś, dopóki sobie nie wymarzyłeś, że to było pierwotne. nie chcesz na ten temat rozmawiać, udowodnić mi że się mylę Twoja sprawa. w takim wypadku następnym razem warto się zastanowić nad tym co się pisze. pozdrawiam marcin cecko > Tomasz > > >
Re: Na Rozdrożu
Author: Emka
Date: Mon, 13 Nov 2000 14:51
Date: Mon, 13 Nov 2000 14:51
10 lines
1727 bytes
1727 bytes
Użytkownik Tomasz Piotrowski <tomaszek@maniac.org.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8uh4rf$71m$1@news.tpi.pl... > > Jasne, że widziałam. Tyle, że moim zdaniem ten rodzaj choreografii jest za ciężki. Taniec jest dla mnie oderwaniem się od ziemi - nie tylko w marzenia. Także fizycznie, gdy tancerz skacze, staje na palcach itp. A zespół z Kanady pokazał ruch zaczynający się właściwie od pasa w górę. Przez cały czas dziewczyny stały na sztywnych nogach - prawie, jak przyklejone do sceny. Oryginalne - ale za ciężkie. Przynajmniej dla mnie.-emka
Re: Na Rozdrożu
Author: Tomasz Piotrowski
Date: Mon, 13 Nov 2000 17:35
Date: Mon, 13 Nov 2000 17:35
42 lines
2701 bytes
2701 bytes
Użytkownik "Marcin Cecko" <mako@waw.pdi.net> napisał w wiadomości news:8uoq67$ot2$1@news.tpi.pl... >wykręcasz aspan siano ogonem. Nie wiem co to znaczy, ale mam nadzieję, że nie jest obraźliwe :-( >słów nie używa się bezkarnie (chociaż wielu osobom tak się teraz wydaje). I Ty pewnie chciałbyś tę karę wymierzać? Skoro więc twierdzisz, że przysypiałeś to skąd wiesz, że czasami nie było "pierwotne"? >(ja zaś zawsze miałem wrażenie, że skoro istnieje podejrzenie >o brak zgody co do znaczenia słów to się je tłumaczy i dyskutuje, >a nie tak ja Ty to robisz - właśnie _nie_ tłumaczy i wycofuje) Tu nie chodzi o wycofywanie, tylko o to, że nie należę do tych walczących, którzy muszą wszystkich dookoła przekonać do swojego zdania. >skoro jesteś takim skrajnym relatywistą dlaczego w >ogóle piszesz? przecież każdy rozumie Twoje słowa inaczej, Oczywiście! I cały tego urok. To nie matematyka. >Twój komunikat nie dociera do nikogo. Piszesz o odpowiedzialności za słowa, a wypowiadasz się w imieniu całej grupy. >nie chcesz na ten temat rozmawiać, udowodnić mi że się mylę >Twoja sprawa. Rozmawiać mogę, udowadniać Ci pomyłki nie mam zamiaru, bo Ty się nie mylisz, masz tylko własne zdanie, a to różnica. A wracając do spornego słowa to rozumiem je raczej w sensie antropologicznym niż biologicznym. Użyłem go jako podkreślenia słowa "dzikie". I jeśli liczysz na rzeczową dyskusję to może napisz najpierw jaki według Ciebie ten spektakl był, bo jak na razie piszesz tylko jaki nie był. Tyle już napisałeś a jeszcze nie poznaliśmy Twojej opinii. TP
Re: Na Rozdrożu
Author: Marcin Cecko
Date: Wed, 29 Nov 2000 00:53
Date: Wed, 29 Nov 2000 00:53
68 lines
3170 bytes
3170 bytes
Użytkownik "Tomasz Piotrowski" <tomaszek@maniac.org.pl> napisał w wiadomości news:8up8mo$9j2$1@news.tpi.pl... > Skoro więc twierdzisz, że przysypiałeś to skąd wiesz, że czasami nie było > "pierwotne"? spokojnie. widziałem wszystko :-) ale wymagało to odrobiny wysiłku w walce z Morfeuszem > >(ja zaś zawsze miałem wrażenie, że skoro istnieje podejrzenie > >o brak zgody co do znaczenia słów to się je tłumaczy i dyskutuje, > >a nie tak ja Ty to robisz - właśnie _nie_ tłumaczy i wycofuje) > > Tu nie chodzi o wycofywanie, tylko o to, że nie należę do tych walczących, > którzy muszą wszystkich dookoła przekonać do swojego zdania. to świetnie! ale chciałem żebyś swoją opinię uzasadnił. tyle postów i zero konkretów. zadałem pytanie, poprosiłem o wyjaśnienie, Ty zasłoniłeś się indywidualizmem i innymi poczwarkami... > >nie chcesz na ten temat rozmawiać, udowodnić mi że się mylę > >Twoja sprawa. > > Rozmawiać mogę, udowadniać Ci pomyłki nie mam zamiaru, bo Ty się nie mylisz, > masz tylko własne zdanie, a to różnica. > A wracając do spornego słowa to rozumiem je raczej w sensie antropologicznym > niż biologicznym. Użyłem go jako podkreślenia słowa "dzikie". no widzisz. to jednak nie jest tak źle z tymi słowami. bo ja "pierwotności" ani razu nie zrozumiałem w sensie biologicznym, tylko i wyłącznie wyobrażałem sobie antropologicznie. > I jeśli liczysz na rzeczową dyskusję to może napisz najpierw jaki według > Ciebie ten spektakl był, bo jak na razie piszesz tylko jaki nie był. Tyle > już napisałeś a jeszcze nie poznaliśmy Twojej opinii. odbijasz piłeczkę. zadałem pytanie o pierwotne elementy. interesuje mnie, kiedy je zauważyłeś... nie mam zamiaru zapoznawać "Was" ze swoją opinią nt tego spektaklu, bo nie o to mi chodziło. teraz już dawno i nieprawda. liczę że nastepnym razem przeczytam i dzieki temu napiszę więcej niż jedynie czczą retorykę. pozdrawiam marcin > TP > > >
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads