Thread View: pl.hum.polszczyzna
9 messages
9 total messages
Started by Tadeusz Drabarek
Thu, 22 Oct 1998 15:09
Zmartwienie
Author: Tadeusz Drabarek
Date: Thu, 22 Oct 1998 15:09
Date: Thu, 22 Oct 1998 15:09
14 lines
1565 bytes
1565 bytes
Martwi mnie taka sprawa: od dłuższego czasu rozpowszechnia się "amerykański" styl mówienia wszystkim "na ty". Spotyka się to powszechnie w radiu i telewizji. Ja jednak mam pewne zastrzeżenia. Wszystko byłoby w zasadzie OK, gdyby rzecz dotyczyła rozmówców w mniej więcej tym samym wieku ale... Niedawno słyszałem w radiu, jak pewna starsza pani )Ania) zadzwoniła by wziąć udział w jakimś konkursie. Prowadzący miał może ze 25 lat. To było straszne, kiedy młody "gnojek" mówił do kobiety, króra mogłaby być jego babcią po imieniu - i to nie "pani Aniu" ale 'słuchaj Aniu, jak czują się wnuczki..." itp. Czy naprawdę musimy w ten sposób? Nie moglibyśmy jednak stosowac jakichs przyjętych w naszej kulturze form ? T. Drabarek
Re: Zmartwienie
Author: Marek Kuchciak
Date: Fri, 23 Oct 1998 07:59
Date: Fri, 23 Oct 1998 07:59
21 lines
1698 bytes
1698 bytes
Tadeusz Drabarek wrote: > > Martwi mnie taka sprawa: od dłuższego czasu rozpowszechnia się "amerykański" > styl mówienia wszystkim "na ty". Spotyka się to powszechnie w radiu i > telewizji. Ja jednak mam pewne zastrzeżenia. Wszystko byłoby w zasadzie OK, > gdyby rzecz dotyczyła rozmówców w mniej więcej tym samym wieku ale... Sądzę, że akurat ten styl mówienia warto wprowadzić do polskiego języka i obyczaju. W wielu sytuacjach nie bardzo wiadomo, jak się zwrócić do drugiej osoby, aby jej nie urazić, a z drugiej strony nie wprowadzić niepotrzebnej sztywności w kontaktach. W przypadku znacznej różnicy wieku nie ma problemu, ale zauważyłem, że zdarza mi się "na wszelki wypadek" zwracać per "Pan, Pani" do ludzi, z którymi jeszcze kilka lat temu na studiach byłbym "na Ty", nawet widząc ich pierwszy raz w życiu. W języku angielskim nie ma problemu - niezależnie od wieku czy też naszego stosunku do rozmówcy, mówimy "you". Polskie "Pan, Pani" od razu wprowadza pewien dystans. Marek. -- Marek Kuchciak, Wroclaw, Poland mailto:mkc@ccs.pl standard disclaimer
Re: Zmartwienie
Author: Piotr Parafiniuk
Date: Fri, 23 Oct 1998 08:55
Date: Fri, 23 Oct 1998 08:55
29 lines
2708 bytes
2708 bytes
>Sądzę, że akurat ten styl mówienia warto wprowadzić do polskiego języka i >obyczaju. W wielu sytuacjach nie bardzo wiadomo, jak się zwrócić do drugiej >osoby, aby jej nie urazić, a z drugiej strony nie wprowadzić niepotrzebnej >sztywności w kontaktach. W przypadku znacznej różnicy wieku nie ma >problemu, ale zauważyłem, że zdarza mi się "na wszelki wypadek" zwracać per >"Pan, Pani" do ludzi, z którymi jeszcze kilka lat temu na studiach byłbym >"na Ty", nawet widząc ich pierwszy raz w życiu. W języku angielskim nie ma >problemu - niezależnie od wieku czy też naszego stosunku do rozmówcy, >mówimy "you". Polskie "Pan, Pani" od razu wprowadza pewien dystans. > Nie zgadzam sie. Obyczaj mowienia "pan/pani" jest rdzennie polski i nie widze potrzeby pozbywania sie go na sile. Mamy w mentalnosci pewien dystans do rozmowcy. Inaczej rozmawia sie z gosciem z zagranicy - tam owo "you" wprowadza pewien luz, bezposredniosc kontaktu. Moze to i dobre, ale nie do konca zgodne, moim zdaniem z naszymi zwyczajami. Zwracanie sie per "ty" do nieznajomej osoby starszej jest po prostu oznaka braku wychowania tym bardziej w radio czy telewizji i tylko tak nalezy to traktowac. Swego czasu Maciej Zembaty, prowadzac poranny program radiowej Trojki usilowal przeforsowac taka wlasnie forme kontaktu. W odpowiedzi ktos przez telefon powiedial mu: "Nie mam ochoty zeby byle kto zwracal sie do mnie na ty, nawet jesli ja nie mam na to ochoty". I mysle, ze wlasnie o to chodzi. Inaczej rzecz ma sie w Internecie. Tu nigdy nie mamy pewnosci z kim rozmawiamy wiec Netykieta przyjela te forme komunikacji jako podstawe. Ale mysle, ze zwracanie sie per "pan/pani" w grupach dyskusyjnych nie jest uchybieniem, bledem i w naszych warunkach, w polskich grupach dobrze swiadczy o wychowaniu piszacego. Piotreq
Re: Zmartwienie
Author: Mateusz Nowak
Date: Fri, 23 Oct 1998 10:05
Date: Fri, 23 Oct 1998 10:05
30 lines
2192 bytes
2192 bytes
Piotr Parafiniuk wrote: > > Inaczej rzecz ma sie w Internecie. Tu nigdy nie mamy pewnosci z kim > rozmawiamy wiec Netykieta przyjela te forme komunikacji jako podstawe. Ale > mysle, ze zwracanie sie per "pan/pani" w grupach dyskusyjnych nie jest > uchybieniem, bledem i w naszych warunkach, w polskich grupach dobrze > swiadczy o wychowaniu piszacego. > W grupach dyskusyjnych rzeczywiscie podstawa jest komunikacja w drugiej osobie. Wynika to z tego, ze nie wiemy, kim naprawde jest odbiorca. Moze to byc zarowno nobliwy pracownik wyzszej uczelni z naukowymi tytulami, jak i uczen szkoly podstawowej. Mowimy wiec per "ty", ja osobiscie czesto stosuje duza litere (Ty), jak w tradycyjnej korespondencji. Z forma Pan/Pani trzeba uwazac - czasem oznacza ona dystansowanie sie od dyskutanta, wrecz miewa odcien leciutko pogardliwy. Forme Pan/Pani w polskim usenecie mozna zaobserwowac czesto w dyskusjach o charakterze emocjonalnym, w ktorych nie padaja rzeczowe argumenty, a celem nie jest dojscie do konstruktywnych wnioskow, ale ponizenie przeciwnika. To oczywiscie nie wyklucza okazywania sobie nawzajem szacunku przy pomocy tradycyjnych grzecznosciowych form. Wiele tu zalezy od kontekstu dyskusji. Pozdrawiam -- ----------------------------------------------------------------- Mateusz Nowak Instytut Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN ul. Baltycka 5 tel.:+48(32)2310-811 ext. 192 44-100 Gliwice, POLAND fax.:+48(32)2312-076
Re: Zmartwienie
Author: Przemek Skalec
Date: Fri, 23 Oct 1998 11:26
Date: Fri, 23 Oct 1998 11:26
37 lines
2739 bytes
2739 bytes
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Marek Kuchciak napisał(a) w wiadomości: <3630375C.F137ECEA@ccs.pl>... >Tadeusz Drabarek wrote: >> >> Martwi mnie taka sprawa: od dłuższego czasu rozpowszechnia się "amerykański" >> styl mówienia wszystkim "na ty". Spotyka się to powszechnie w radiu i >> telewizji. Ja jednak mam pewne zastrzeżenia. Wszystko byłoby w zasadzie OK, >> gdyby rzecz dotyczyła rozmówców w mniej więcej tym samym wieku ale... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >Sądzę, że akurat ten styl mówienia warto wprowadzić do polskiego języka i >obyczaju. W języku angielskim nie ma >problemu - niezależnie od wieku czy też naszego stosunku do rozmówcy, >mówimy "you". Polskie "Pan, Pani" od razu wprowadza pewien dystans. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Szwedzi też mówią w drugiej osobie prawie do każdego. Wyjątkiem od tej reguły jest oczywiście Rodzina Królewska. Nie jest to jednak absolutnie czynnik wprowadzający nastrój luzu czy większej bliskości w kontaktach międzyludzkich. Szwedzi i tak pozostają chłodni i trzymają dystans. Nie widzę więc związku między tykaniem a zmniejszeniem dystansu między ludźmi. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >W wielu sytuacjach nie bardzo wiadomo, jak się zwrócić do drugiej >osoby, aby jej nie urazić, a z drugiej strony nie wprowadzić niepotrzebnej >sztywności w kontaktach. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> To, czy kontakt z drugą osobą jest "sztywny" czy raczej swobodny zależy w przeważającej mierze od wzajemnego nastawienia, stylu bycia itd. Nie mam problemu sztywności w kontaktach z magistrami, doktorami i profesorami na mojej uczelni, mimo że zwracam się do nich zawsze per Pan/Pani. Sądzę, że osobom, które szanuję należy się ode mnie szacunek również w zwracaniu się do nich. Pozdrawiam Pzremek Skalec
Re: Zmartwienie
Author: Tristan Alder
Date: Fri, 23 Oct 1998 20:13
Date: Fri, 23 Oct 1998 20:13
32 lines
2298 bytes
2298 bytes
Dnia Thu, 22 Oct 1998 15:09:18 GMT "Tadeusz Drabarek" <tadrbk@priv.onet.pl> pisze: >Martwi mnie taka sprawa: od dłuższego czasu rozpowszechnia się "amerykański" >styl mówienia wszystkim "na ty". Spotyka się to powszechnie w radiu i >telewizji. Ja jednak mam pewne zastrzeżenia. Wszystko byłoby w zasadzie OK, >gdyby rzecz dotyczyła rozmówców w mniej więcej tym samym wieku ale... >Niedawno słyszałem w radiu, jak pewna starsza pani )Ania) zadzwoniła by >wziąć udział w jakimś konkursie. Prowadzący miał może ze 25 lat. To było >straszne, kiedy młody "gnojek" mówił do kobiety, króra mogłaby być jego >babcią po imieniu - i to nie "pani Aniu" ale 'słuchaj Aniu, jak czują się >wnuczki..." itp. >Czy naprawdę musimy w ten sposób? Nie moglibyśmy jednak stosowac jakichs >przyjętych w naszej kulturze form ? A zauważyłeś, że nowoczesne rozgłośnie mają w dup^H^H^H głębokim poważaniu swoich odbiorców? Polecam Trójkę. Tam przynajmniej udają na antenie, że im na czymś zależy... Przy okazji: Pracowałem kiedyś w pewnym regionalnym radio. Poznałem wtedy co znaczy zakłamanie mediów. Prezenter opowiadał koledze jak nie znosi pewnego zespołu, następnie wyłaził na antenę i stwierdzał, że to jego ulubiony zespół, a piosenka jest wspaniała. Albo romawiali na antenie dwaj prezenterzy. Och jak oni sobie nawzajem kadzili, jak się lubili, jak nawzajem zaśmiewali i... jak bardzo się potem obgadywali poza anteną... -- Tristan hrabia Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: Zmartwienie
Author: Przemek Skalec
Date: Sat, 24 Oct 1998 14:20
Date: Sat, 24 Oct 1998 14:20
19 lines
1774 bytes
1774 bytes
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Tristan Alder napisał(a) w wiadomości: <3635b86a.8437526@zeus.polsl.gliwice.pl>... Dnia Thu, 22 Oct 1998 15:09:18 GMT "Tadeusz Drabarek" <tadrbk@priv.onet.pl> pisze: A zauważyłeś, że nowoczesne rozgłośnie mają w dup^H^H^H głębokim poważaniu swoich odbiorców? >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Rany, święta prawda ! Małom kiedyś z krzesła nie spadł, kiedym przez przypadek słuchał - jak się później okazało - "radia" RMF. W oficjalnym serwisie informacyjnym redaktorzyna poinformował słuchaczy o "szczytowaniu prezydenta Polski..." z jakimś tam innym dostojnikiem. Nic to. Zamurowało mnie na dobre dopiero gdy zadzwoniłem i zażądałem wyjaśnień. Gość stwierdził, że to jest radio młodzieżowe, dla ludzi "na luzie" itp. A w ogóle to nie muszę ich słuchać, jak mi się nie podoba. O tempora, o mores... Przemek Skalec
Re: Zmartwienie
Author: Tristan Alder
Date: Sun, 25 Oct 1998 14:37
Date: Sun, 25 Oct 1998 14:37
16 lines
1208 bytes
1208 bytes
Dnia Sat, 24 Oct 1998 14:20:11 GMT "Przemek Skalec" <realman@polbox.com> pisze: >mnie na dobre dopiero gdy zadzwoniłem i zażądałem wyjaśnień. Gość >stwierdził, że to jest radio młodzieżowe, dla ludzi "na luzie" itp. A w >ogóle to nie muszę ich słuchać, jak mi się nie podoba. Zgadza się. Tysiące idiotów dalej ich będą słuchać, a kasa z reklam leci... -- Tristan hrabia Alder Kiedy oni powiedzieli "A" - Ja pomyślałem "Mercedes" Kiedy jednak szef powiedział "Wypłata" - Ja pomyślałem "rower".
Re: Zmartwienie
Author: Andre
Date: Sun, 25 Oct 1998 22:09
Date: Sun, 25 Oct 1998 22:09
14 lines
1407 bytes
1407 bytes
>A zauważyłeś, że nowoczesne rozgłośnie mają w dup^H^H^H głębokim
>poważaniu swoich odbiorców? Polecam Trójkę. Tam przynajmniej udają na
>antenie, że im na czymś zależy...
A co powiecie na "Idź na całość"? Tam również pan Zygmunt nigdy nie
rezygnuje ze zwrotu na "Ty". Niekiedy naprawdę może to razić, ale
powiedźcie, czy w takim programie pasuje zwrot na Pan?
Pozdrowienia...
-
ANDRZEJ TUREK
e-mail: andre@kr.onet.pl UIN: 8641406
URL: http://friko.onet.pl/kr/andrello
tel.: (0-12) 648-78-96 tel.kom.: 0-501-417-515
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads