Thread View: pl.hum.polszczyzna
11 messages
11 total messages
Started by Eneuel Leszek Ciszewski
Fri, 17 Jan 2014 02:02
Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 17 Jan 2014 02:02
Date: Fri, 17 Jan 2014 02:02
55 lines
3738 bytes
3738 bytes
Właśnie mamy rocznicę wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie, gdy definitywnie zakończono Burzę... http://pl.wikipedia.org/wiki/Walki_o_Warszawę_(1945) Po zakończeniu Akcji ,,Burza'', której ukoronowaniem (cierniowym?) było tak zwane Powstanie Warszawskie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Burza -=- [dziś udam się do Miastowych, ;) aby dowiedzieć się tam, czy uznają mnie za niepełnosprawnego -- czyli, czy dadzą mi kartę parkingową, abym nie musiał targać ciężarów ze sklepów do odległych parkingów; wymowna data -- wyznaczona nie przeze mnie, lecz przez Miastowych, na co mam dowód pisemny; nieźle koresponduje ta data z wyzwoleniem ,,Warszawy'' w 1945 roku] -=- Wg bolszewików tereny RP wyzwoliła Armia Czerwona wraz z komunistyczną partyzantką polską -- przez co po wojnie bolszewicy przejęli (z rąk Niemców -- przegnanych okupantów, nie z rąk Polaków -- obszarników i kułaków oraz posiadaczy czy panów) na własność zdobyte dobra RP. W istocie tereny RP wyzwalała Armia Krajowa, nierzadko współpracująca z Armią Czerwoną i komunistycznymi partyzantami tak polskimi, jak i radzieckimi. Niestety udział w wyzwalaniu tych terenów dowódcy AK przypłacili życiem lub niewolą -- tuż po wyzwoleniu skrawka ziemi, Sowieci potrafili zaprosić ,,sojuszników'' na biesiadę, z której Polacy szli do nieba... Czasami prosto do nieba, czasami po torturach, czasami ginęli bez wieści... Warszawiacy, aby nie podzielić losu innych żołnierzy i oficerów AK, musieli wywalczyć sobie prawa kombatanckie i przegrać wojnę prowadzoną przeciwko Niemcom. Bez tych praw -- mogli być (rzekomo zgodnie z prawem) potraktowani przez Niemców jak pospolici przestępcy, gdyż do walki przystąpili nie jako żołnierze jakiegoś państwa, ale jako zwykli ludzie burzący niemiecki ,,ład i porządek''. Jednym z wielu żądań (warunkujących uznanie praw należnych żołnierzom) stawianych Polakom przez Niemców było zakończenie Akcji ,,Burza'' (której dowódcą na terenie RP był wówczas generał Tadeusz Bór Komorowski) i kapitulacja całej Armii Krajowej. Komorowski, będąc już chyba Naczelnym Wodzem Wojska Polskiego, nie mając lepszego wyjścia -- poddał Niemcom resztki Armii Krajowej, kończąc Akcję ,,Burza''. W sierpniowej walce o Warszawę wszystkie ugrupowania polityczno-wojskowe wyjątkowo poddały się zgodnie zwierzchnictwu Komendy Głównej Armii Krajowej. Wcześniej bywało różnie. -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Stokrotka
Date: Fri, 17 Jan 2014 09:21
Date: Fri, 17 Jan 2014 09:21
14 lines
1574 bytes
1574 bytes
> Właśnie mamy rocznicę wyzwolenia miejsca, które powstało > po Warszawie, gdy definitywnie zakończono Burzę... Dlaczego tak dzienie piszesz jak byś był Niemcem? Miejsce nie powstajee, miejsce JEST. -- (tekst bez: ó, ch, rz i -ii) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://ortografia.3-2-1.pl/
Re: Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 17 Jan 2014 12:51
Date: Fri, 17 Jan 2014 12:51
124 lines
6864 bytes
6864 bytes
"Stokrotka" 52d8f616$0$2376$65785112@news.neostrada.pl >> Właśnie mamy rocznicę wyzwolenia miejsca, które powstało >> po Warszawie, gdy definitywnie zakończono Burzę... > Dlaczego tak dzienie piszesz jak byś był Niemcem? > Miejsce nie powstajee, miejsce JEST. Masz rację -- miejsce pozostało, nie powstało. Być może napisałem jakoś niepoprawnie i automagia naprawiła właśnie tak. -=- Miejsce jest -- jest od zarania dziejów. Stworzył je Bóg, i to jeszcze zdaniem stworzył człowieka -- destruktywną istotę walczącą [zazwyczaj w imię tegoż właśnie Boga] przeciwko Bogu. Miejsce było, jest i będzie aż do końca świata, kiedy to Jezus Chrystus (czyli nadal ten sam Bóg, ale w innej roli -- w roli zbawiciela, nie zaś w roli stwórcy) przybędzie kolejny raz na tę Ziemię, której oblicze mamy odmieniać... [czy jakoś tak] -=- Idę tedy do Miastowych. I tu widzę kolejny swój błąd. Zapytali, czy mają wysłać, czy przyjadę sam. Mogłem (raczej -- należało) powiedzieć, aby przysłali, ale że ja zwykle układam się z ludźmi tak, że co mogę, to biorę na siebie więc odparłem, że mogę przyjechać, i żeby zrobili tak, jak im jest wygodniej, zapominając o tym, że oni powinni tak robić, jak mnie wygodnie, bo ja: )( płace podatki, z których oni utrzymuję siebie i swoje rodziny )( mam uszkodzony kręgosłup i trochę ciężko mi poruszać się A właśnie dziś ledwo stoję na nogach. Codziennie raczej ;) nie opuszczam mieszkania. (nie licząc wędrówki kilometrowej) A wczoraj musiałem udać się na dłuższą wędrówkę, po której mocno bolą całe plecy. Na karcie par_King_owej zależy mi bardzo mocno -- i chyba wiadomo, dlaczego. Wprawdzie jestem księciem, nie Kingiem, ale jakoś tak już jest, że pchanie wózka zakupowego po ośnieżonym par_King_u sprawia mi duże trudności; podobnież z pchaniem takiegoż wózka po nierównościach brukowych par_King_ów galeriowych... W sklepie można pchać bez trudu -- jest gładko, ale nie poza sklepem... Aby było jasne -- przy galeriach jest zawsze masa pustych miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych -- galerie dbają o swych klientów, gorzej z miastowymi... Skąd ja wiem o tym, że miastu brakuje kopertowanych miejsc? Ano od pracowników białostockiego Urzędu Miejskiego -- czyli z tak zwanych pierwszych ust, nie z plotek czy pomówień! -=- Warszawę Niemcy równali z ziemią. Jak zamierzali uczynić przed tak zwanym Powstaniem Warszawskim -- tak uczynili po kapitulacji Polaków. W 1943 roku osamotnieni żydzi walczyli w getcie, natomiast w 1944 roku walczyli osamotnieni Polacy -- Stalin nie pozwolił na międzylądowania Amerykanów, którzy chcieli skorzystać z polskich lotnisk podwarszawskich, zbudowanych przez Polaków i wyzwolonych nierzadko przez Polaków. Lot bez tankowania pod Warszawą (ale ze sporym obciążeniem) w obie strony (z baz włoskich czy francuskich) był zbyt ryzykowny, zbyt trudny, zbyt długi... No -- Ale Amerykanie musieli przestrzegać ładu i porządku sowieckiego! Skoro gospodarz i współpracownik Stalin nie wyraził zgody -- Amerykanie (wspierający Stalina także rękami Polaków -- Polacy chociażby konwojowali broń, amunicję, żywność, lekarstwa, sprzęt wojenny itd. słaną Sowietom przez Amerykanów; nadto Polacy bronili Wielkiej Brytanii, czyli sojusznika Ameryki; Polacy walczyli ponoć na wszystkich frontach II wojny świętej, także w Azji czy w Afryce i w morskich bazach wojennych USA, czyli na Filipinah i Hawajach...) nie mogli tego prawa złamać... Porządek -- to świętość. ;) Ale nie tylko Stalin i zachodni sojusznicy zawiedli wtedy Polaków. Bóg także nie był życzliwy -- z pierwszego rajdu zaopatrzeniowego dokonanego w połowie września w ręce Polaków trafiło niewiele, gdyż nielitościwy wiatr spychał zrzucane zasobniki w ręce Niemców... -=- Po zakończeniu II wojny świętej i przemrożeniu wojennym -- Amerykanie przez rok utrzymywali z powietrza (nie wiem, czy mieli na to zgodę Stalina, czy nie mieli -- może nawet nie prosili o tę zgodę) wolne miasto Berlin... Przez wiele lat w powietrzu wciąż fruwały największe bombowce z bronią termojądrowa na pokładzie, zdolne do zrzucenia tej broni na wrogie siły, aby w efekcie doprowadzić do wyparowania jakiejś wysepki, czy aglomeracji bądź po prostu bunkra przeciwatomowego... ;) http://www.youtube.com/watch?v=FN19_kC3F2E <-- polecam Aby uwolnić świat od Hitlera i Eichmanna, żydzi współpracowali z Sowietami, których następnie pół wieku zwalczali rękami arabskimi, co zakończyli niby sukcesem, gdyż Sowiet Junion rozpadł się, ale było to zwycięstwo pozorne. Dziś, gdy Ameryka tonie w długach i rozprawia się od wielu lat ze swymi niedawnymi sojusznikami (Kadafim Husajnem Bin Ladenem iip.) islamskimi, Rosja odbudowuje swoją potęgę tak militarną, jak i gospodarczą, zaś Chiny stają się największą potęgą gospodarczą świata... -=- Połąscy długo jeszcze będą szukać na historycznych mapach -- Smoleńska, Kijowa, Rygi, Wiednia, Kamienia Podolskiego, Zbaraża, Częstochowy, Baru czy Targowicy... Co jakiś czas będą tutaj powstania zbrojne i co jakiś czas polski parlament będzie oddawał władzę nad tymi krainami w ręce niepolskie... Raz za razem Polacy wstępować będą w przeróżne święte przymierza, ;) aby mordować niewiernych w imię jedynego Boga!!! -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 17 Jan 2014 12:53
Date: Fri, 17 Jan 2014 12:53
124 lines
6877 bytes
6877 bytes
"Stokrotka" 52d8f616$0$2376$65785112@news.neostrada.pl >> Właśnie mamy rocznicę wyzwolenia miejsca, które powstało >> po Warszawie, gdy definitywnie zakończono Burzę... > Dlaczego tak dzienie piszesz jak byś był Niemcem? > Miejsce nie powstajee, miejsce JEST. Masz rację -- miejsce pozostało, nie powstało. Być może napisałem jakoś niepoprawnie i automagia naprawiła właśnie tak. -=- Miejsce jest -- jest od zarania dziejów. Stworzył je Bóg, i to jeszcze zdaniem stworzył człowieka -- destruktywną istotę walczącą [zazwyczaj w imię tegoż właśnie Boga] przeciwko Bogu. Miejsce było, jest i będzie aż do końca świata, kiedy to Jezus Chrystus (czyli nadal ten sam Bóg, ale w innej roli -- w roli zbawiciela, nie zaś w roli stwórcy) przybędzie kolejny raz na tę Ziemię, której oblicze mamy odmieniać... [czy jakoś tak] -=- Idę tedy do Miastowych. I tu widzę kolejny swój błąd. Zapytali, czy mają wysłać, czy przyjadę sam. Mogłem (raczej -- należało) powiedzieć, aby przysłali, ale że ja zwykle układam się z ludźmi tak, że co mogę, to biorę na siebie więc odparłem, że mogę przyjechać, i żeby zrobili tak, jak im jest wygodniej, zapominając o tym, że oni powinni tak robić, jak mnie wygodnie, bo ja: )( płace podatki, z których oni utrzymuję siebie i swoje rodziny )( mam uszkodzony kręgosłup i trochę ciężko mi poruszać się A właśnie dziś ledwo stoję na nogach. Codziennie raczej ;) nie opuszczam mieszkania. (nie licząc wędrówki kilometrowej) A wczoraj musiałem udać się na dłuższą wędrówkę, po której mocno bolą całe plecy. Na karcie par_King_owej zależy mi bardzo mocno -- i chyba wiadomo, dlaczego. Wprawdzie jestem księciem, nie Kingiem, ale jakoś tak już jest, że pchanie wózka zakupowego po ośnieżonym par_King_u sprawia mi duże trudności; podobnież z pchaniem takiegoż wózka po nierównościach brukowych par_King_ów galeriowych... W sklepie można pchać bez trudu -- jest gładko, ale nie poza sklepem... Aby było jasne -- przy galeriach jest zawsze masa pustych miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych -- galerie dbają o swych klientów, gorzej z miastowymi... Skąd ja wiem o tym, że miastu brakuje kopertowanych miejsc? Ano od pracowników białostockiego Urzędu Miejskiego -- czyli z tak zwanych pierwszych ust, nie z plotek czy pomówień! -=- Warszawę Niemcy równali z ziemią. Jak zamierzali uczynić przed tak zwanym Powstaniem Warszawskim -- tak uczynili po kapitulacji Polaków. W 1943 roku osamotnieni żydzi walczyli w getcie, natomiast w 1944 roku walczyli osamotnieni Polacy -- Stalin nie pozwolił na międzylądowania Amerykanów, którzy chcieli skorzystać z polskich lotnisk podwarszawskich, zbudowanych przez Polaków i wyzwolonych nierzadko przez Polaków. Lot bez tankowania pod Warszawą (ale ze sporym obciążeniem) w obie strony (z baz włoskich czy francuskich) był zbyt ryzykowny, zbyt trudny, zbyt długi... No -- Ale Amerykanie musieli przestrzegać ładu i porządku sowieckiego! Skoro gospodarz i współpracownik Stalin nie wyraził zgody -- Amerykanie (wspierający Stalina także rękami Polaków -- Polacy chociażby konwojowali broń, amunicję, żywność, lekarstwa, sprzęt wojenny itd. słaną Sowietom przez Amerykanów; nadto Polacy bronili Wielkiej Brytanii, czyli sojusznika Ameryki; Polacy walczyli ponoć na wszystkich frontach II wojny świętej, także w Azji czy w Afryce i w morskich bazach wojennych USA, czyli na Filipinah i Hawajach...) nie mogli tego prawa złamać... Porządek -- to świętość. ;) Ale nie tylko Stalin i zachodni sojusznicy zawiedli wtedy Polaków. Bóg także nie był życzliwy -- z pierwszego rajdu zaopatrzeniowego dokonanego w połowie września w ręce Polaków trafiło niewiele, gdyż nielitościwy wiatr spychał zrzucane zasobniki w ręce Niemców... -=- Po zakończeniu II wojny świętej i przemrożeniu wojennym -- Amerykanie przez rok utrzymywali z powietrza (nie wiem, czy mieli na to zgodę Stalina, czy nie mieli -- może nawet nie prosili o tę zgodę) wolne miasto Berlin... Przez wiele lat w powietrzu wciąż fruwały największe bombowce z bronią termojądrowa na pokładzie, zdolne do zrzucenia tej broni na wrogie siły, aby w efekcie doprowadzić do wyparowania jakiejś wysepki, czy aglomeracji bądź po prostu bunkra przeciwatomowego... ;) http://www.youtube.com/watch?v=FN19_kC3F2E <-- polecam Aby uwolnić świat od Hitlera i Eichmanna, żydzi współpracowali z Sowietami, których następnie pół wieku zwalczali rękami arabskimi, co zakończyli niby sukcesem, gdyż Sowiet Junion rozpadł się, ale było to zwycięstwo pozorne. Dziś, gdy Ameryka tonie w długach i rozprawia się od wielu lat ze swymi niedawnymi sojusznikami (Kadafim Husajnem Bin Ladenem iip.) islamskimi, Rosja odbudowuje swoją potęgę tak militarną, jak i gospodarczą, zaś Chiny stają się największą potęgą gospodarczą świata... -=- Połąscy długo jeszcze będą szukać na historycznych mapach -- Smoleńska, Kijowa, Rygi, Wiednia, Kamienia Podolskiego, Zbaraża, Częstochowy, Baru czy Targowicy... Co jakiś czas będą tutaj powstania zbrojne i co jakiś czas polski parlament będzie oddawał władzę nad tymi krainami w ręce niepolskie... Raz za razem Polacy wstępować będą w przeróżne święte przymierza, ;) aby mordować niewiernych w imię jedynego Boga!!! -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Fri, 17 Jan 2014 19:51
Date: Fri, 17 Jan 2014 19:51
111 lines
6272 bytes
6272 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbb947$21d$1@node2.news.atman.pl
> Idę tedy do Miastowych. I tu widzę kolejny swój błąd.
> Zapytali, czy mają wysłać, czy przyjadę sam. Mogłem
> (raczej -- należało) powiedzieć, aby przysłali, ale
> że ja zwykle układam się z ludźmi tak, że co mogę, to
> biorę na siebie więc odparłem, że mogę przyjechać,
> i żeby zrobili tak, jak im jest wygodniej, zapominając
> o tym, że oni powinni tak robić, jak mnie wygodnie, bo ja:
> )( płace podatki, z których oni utrzymuję siebie i swoje rodziny
> )( mam uszkodzony kręgosłup i trochę ciężko mi poruszać się
> A właśnie dziś ledwo stoję na nogach. Codziennie raczej ;)
> nie opuszczam mieszkania. (nie licząc wędrówki kilometrowej)
> A wczoraj musiałem udać się na dłuższą wędrówkę, po której
> mocno bolą całe plecy.
> Na karcie par_King_owej zależy mi bardzo mocno -- i chyba wiadomo,
> dlaczego. Wprawdzie jestem księciem, nie Kingiem, ale jakoś tak
> już jest, że pchanie wózka zakupowego po ośnieżonym par_King_u
> sprawia mi duże trudności; podobnież z pchaniem takiegoż wózka
> po nierównościach brukowych par_King_ów galeriowych... W sklepie
> można pchać bez trudu -- jest gładko, ale nie poza sklepem...
Miastowi nawet nie zapoznali się z wynikami badań -- choć skopiowałem
(na płyty) wyniki badań (jak mnie proszono, gdy składałem wniosek)
wykonane rezonansem magnetycznym, nie wzięto ich ode mnie, czyli
i nie obejrzano -- Duch Święty przemówił. Po prostu uznano, że skoro
biskup Ozorowski nie życzy sobie tego, abym nie musiał pchać wózka
po śniegu przed sklepem, to oni nie dadzą mi tej karty.
NIE ZABIJAJ skurwysynu Ozorowski!!!!
oto rzymski katolicyzm Jana Pawła!!
Miastowy lekarz nawet nie raczył spojrzeć na wynik (miałem
przy sobie i oryginał, i kopie) badania -- nie i koniec. :)
Ten sam lekarz, który 10 lat temu miauczał, że mu państwo mało
płaci i błagał społeczeństwo o pomoc!!! Ten sam lekarz dzisiaj
każe mi pchać wózek pełen mleka -- po grząskim śniegu!!!
Żal Miastowym karty -- za którą nie on płacą, ale sklepy!!!
Bo ja i tak w ,,mieście'' bym nie parkował -- zależy mi na
miejscach parkingowych ulokowanych przy handlowych galeriach,
aby nie pchać wózka pełnego mleka (pełnego -- czyli wózka
z kilkudziesięcioma litrami mleka) po ośnieżonym parkingu...
> Aby było jasne -- przy galeriach jest zawsze masa pustych
> miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych -- galerie
> dbają o swych klientów, gorzej z miastowymi...
Gorzej z Ojczyzną -- która morduje swoich obywateli!!!
Jak niegdyś bolszewicy, tak dzisiaj Miastowi -- muszą
mordować, bo są zbyt głupi, aby konkurować uczciwie!!!
> Skąd ja wiem o tym, że miastu brakuje kopertowanych miejsc?
> Ano od pracowników białostockiego Urzędu Miejskiego -- czyli
> z tak zwanych pierwszych ust, nie z plotek czy pomówień!
Od pracowników Urzędu Miasta!!! Z najlepszyuch ust!!!
> -=-
> Połąscy długo jeszcze będą szukać na historycznych mapach -- Smoleńska,
> Kijowa, Rygi, Wiednia, Kamienia Podolskiego, Zbaraża, Częstochowy, Baru
> czy Targowicy... Co jakiś czas będą tutaj powstania zbrojne i co jakiś
> czas polski parlament będzie oddawał władzę nad tymi krainami w ręce
> niepolskie... Raz za razem Polacy wstępować będą w przeróżne święte
> przymierza, ;) aby mordować niewiernych w imię jedynego Boga!!!
Może przyszłe pokolenia, szukając przyczyny upadku obecnej RP, przeczytają i o mnie:
)( astmatyku, któremu nie wolno naprawić wentylacji
)( człowieku z uszkodzeniem kręgosłupa, któremu nie
wolno dać karty parkingowej
Żałuję dziś tego, że wstawałem się kiedyś za lekarzami, gdy
zarabiali tyle, co ja teraz dostaję! Nędza powstrzymywała
ich wówczas od czynienia zła -- teraz wielu z nich pokazuje
swoje ,,człowieczeństwo''!
Dziś bym nie poparł lekarzy. Na swych czołach mają wypisane:
-- zmarnuj kręgosłup do końca!!!
-- Truskolaski da zarobić twojemu ojcu
-- ty zapłacisz pseudolekarzowi, który cię ,,zoperuje''
-- pseudolekarz pozbawi cię życia operacją pseudomedyczną
i otrzyma za to wynagrodzenie, za które zbuduje dwór
sobie i swojej (a jakże!) rodzinie na chwałę Chrystusa
mordującego...
Karta nie kosztuje Miastowych!! Ich smrodu i tak nie chcę wąchać -- chodziło
mi tylko o miejsca przy dużych sklepach, aby nie marnować kręgosłupa pchaniem
ciężkiego (pełnego zakupów) wózka po śniegu. Krążki międzykręgowe nie zrastają
się -- raz uszkodzone, jedynie psują się coraz mocniej... Jasno i wyraźnie
powiedziano mi o tym, gdy byłem w sanatorium, w Gołdapi. Powiedziano nam
także, iż należne są nam ww. karty parkingowe.
Białostoccy mordercy są innego zdania!
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Rocznica wyzwolenia miejsca, które powstało po Warszawie
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 19 Jan 2014 02:45
Date: Sun, 19 Jan 2014 02:45
93 lines
4742 bytes
4742 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbc1kq$qpm$1@node2.news.atman.pl
> Miastowi nawet nie zapoznali się z wynikami badań -- choć skopiowałem
Aby było jasne -- młotkiem neurologicznym też mnie nie badał.
Być może nawet nie wie, do czego to (taki młotek) służy. Być
może nawet nie wie, jak zbudowany jest kręgosłup. Być może
medycyny uczy się od Goździkowej z TV.
> (na płyty) wyniki badań (jak mnie proszono, gdy składałem wniosek)
> wykonane rezonansem magnetycznym, nie wzięto ich ode mnie, czyli
> i nie obejrzano -- Duch Święty przemówił. Po prostu uznano, że skoro
> biskup Ozorowski nie życzy sobie tego, abym nie musiał pchać wózka
> po śniegu przed sklepem, to oni nie dadzą mi tej karty.
> NIE ZABIJAJ skurwysynu Ozorowski!!!!
> oto rzymski katolicyzm Jana Pawła!!
> Miastowy lekarz nawet nie raczył spojrzeć na wynik (miałem
> przy sobie i oryginał, i kopie) badania -- nie i koniec. :)
Do tych, który nie rozumieją -- wypuklina krążka międzykręgowego
(widoczna na wyniku badania przeprowadzonego rezonansem magnetycznym)
oznacza nieodwracalne uszkodzenie (zatem i osłabienie) takiego
krążka/dysku. Jeśli wypuklina jest zbyt duża, może uciskać
rdzeń kręgowy lub korzenie nerwowe, co skutkować może:
-- mrowieniem
-- drętwieniem
-- pieczeniem
-- itp. dziwnymi odczuciami
lub w gorszej sytuacji
-- niedowładem
-- paraliżem
w wypadku części szyjnej kręgosłupa -- rąk,
zaś w wypadku części lędźwiowej -- (w skrócie)
tego, co jest poniżej pasa.
-=-
Jak ząb pęknięty nie zrośnie, tak dysk uszkodzony nie zrośnie
i nie nabierze wytrzymałości. Można co najwyżej wzmacniać
ćwiczeniami tak zwany gorset mięśniowy kręgosłupa, czyli
mięśnie i więzadła.
Jeśli ktoś ma uszkodzony krążek (lub uszkodzone krążki -- zwykle
nie kończy się na uszkodzeniu jednego) musi ograniczać dźwiganie
czegokolwiek do minimum, gdyż każde przesilenie może jedynie
pogorszyć sytuację (czyli jeszcze mocniej uszkodzić dysk)
i nie jest to droga jednokierunkowa -- NIE MA OPCJI
AUTOREPERACJI dysków międzykręgowych kręgosłupa.
Zatem lekarz, który odmawia mi karty parkingowej -- jest mordercą.
-=-
Gdyby w Polsce było prawo -- należałoby takiego lekarza sądzić jak zbrodniarza.
Można też użyć porównań:
-- kopanie leżącego
-- gwałcenie dziecka
-- napadnięcie na staruszkę
-- wywrócenie inwalidzkiego wózka,
w którym siedzi człowiek pozbawiony nóg...
-=-
Kultura (Miastowych) jest niezwykle wysoka_inaczej!
Tak należy przyglądać się (jak mordercom i sadystom) lekarzom/pracownikom
zatrudnionym w Miejskim Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Białymstoku.
Skład orzekający:
Jerzy Andrzej Wojnar przewodniczący składu orzekającego
Maria Górska członek składu orzekającego
Trudno jednak zgadnąć, kim są ci ludzie poza tym, że orzekają.
Na pieczęciach i podpisach brak informacji o tym, jakimi są
lekarzami, i czy w ogóle są lekarzami, czy może jedynie
znachorami pobierającymi nauki u Goździkowej z TV...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Spustoszenie moralne...
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 19 Jan 2014 02:47
Date: Sun, 19 Jan 2014 02:47
93 lines
4481 bytes
4481 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbc1kq$qpm$1@node2.news.atman.pl
> Miastowi nawet nie zapoznali się z wynikami badań -- choć skopiowałem
Aby było jasne -- młotkiem neurologicznym też mnie nie badał.
Być może nawet nie wie, do czego to (taki młotek) służy. Być
może nawet nie wie, jak zbudowany jest kręgosłup. Być może
medycyny uczy się od Goździkowej z TV.
> (na płyty) wyniki badań (jak mnie proszono, gdy składałem wniosek)
> wykonane rezonansem magnetycznym, nie wzięto ich ode mnie, czyli
> i nie obejrzano -- Duch Święty przemówił. Po prostu uznano, że skoro
> biskup Ozorowski nie życzy sobie tego, abym nie musiał pchać wózka
> po śniegu przed sklepem, to oni nie dadzą mi tej karty.
> NIE ZABIJAJ skurwysynu Ozorowski!!!!
> oto rzymski katolicyzm Jana Pawła!!
> Miastowy lekarz nawet nie raczył spojrzeć na wynik (miałem
> przy sobie i oryginał, i kopie) badania -- nie i koniec. :)
Do tych, który nie rozumieją -- wypuklina krążka międzykręgowego
(widoczna na wyniku badania przeprowadzonego rezonansem magnetycznym)
oznacza nieodwracalne uszkodzenie (zatem i osłabienie) takiego
krążka/dysku. Jeśli wypuklina jest zbyt duża, może uciskać
rdzeń kręgowy lub korzenie nerwowe, co skutkować może:
-- mrowieniem
-- drętwieniem
-- pieczeniem
-- itp. dziwnymi odczuciami
lub w gorszej sytuacji
-- niedowładem
-- paraliżem
w wypadku części szyjnej kręgosłupa -- rąk,
zaś w wypadku części lędźwiowej -- (w skrócie)
tego, co jest poniżej pasa.
-=-
Jak ząb pęknięty nie zrośnie, tak dysk uszkodzony nie zrośnie
i nie nabierze wytrzymałości. Można co najwyżej wzmacniać
ćwiczeniami tak zwany gorset mięśniowy kręgosłupa, czyli
mięśnie i więzadła.
Jeśli ktoś ma uszkodzony krążek (lub uszkodzone krążki -- zwykle
nie kończy się na uszkodzeniu jednego) musi ograniczać dźwiganie
czegokolwiek do minimum, gdyż każde przesilenie może jedynie
pogorszyć sytuację (czyli jeszcze mocniej uszkodzić dysk)
i nie jest to droga jednokierunkowa -- NIE MA OPCJI
AUTOREPERACJI dysków międzykręgowych kręgosłupa.
Zatem lekarz, który odmawia mi karty parkingowej -- jest mordercą.
-=-
Gdyby w Polsce było prawo -- należałoby takiego lekarza sądzić jak zbrodniarza.
Można też użyć porównań:
-- kopanie leżącego
-- gwałcenie dziecka
-- napadnięcie na staruszkę
-- wywrócenie inwalidzkiego wózka,
w którym siedzi człowiek pozbawiony nóg...
-=-
Kultura (Miastowych) jest niezwykle wysoka_inaczej!
Tak należy przyglądać się (jak mordercom i sadystom) lekarzom/pracownikom
zatrudnionym w Miejskim Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Białymstoku.
Skład orzekający:
Jerzy Andrzej Wojnar przewodniczący składu orzekającego
Maria Górska członek składu orzekającego
Trudno jednak zgadnąć, kim są ci ludzie poza tym, że orzekają.
Na pieczęciach i podpisach brak informacji o tym, jakimi są
lekarzami, i czy w ogóle są lekarzami, czy może jedynie
znachorami pobierającymi nauki u Goździkowej z TV...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Spustoszenie moralne...
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 19 Jan 2014 03:28
Date: Sun, 19 Jan 2014 03:28
77 lines
4465 bytes
4465 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbfecl$tmc$1@node1.news.atman.pl Niemal każdy lekarz (a ,,zaliczyłem'' ich co najmniej 7 w związku z uszkodzeniem mego kręgosłupa) z którym rozmawiałem o moim kręgosłupie, wiedział, o jakich ćwiczeniach myślę, gdy mówię o ćwiczeniach ,,Fastum''. Niemal każdy -- bo Miastowy lekarz nie wiedział... Opisy tych ćwiczeń rozdają pacjentom właśnie lekarze. > Jeśli ktoś ma uszkodzony krążek (lub uszkodzone krążki -- zwykle > nie kończy się na uszkodzeniu jednego) musi ograniczać dźwiganie > czegokolwiek do minimum, gdyż każde przesilenie może jedynie > pogorszyć sytuację (czyli jeszcze mocniej uszkodzić dysk) > i nie jest to droga jednokierunkowa -- NIE MA OPCJI + i jest to droga jednokierunkowa -- NIE MA OPCJI Można sto razy poprawiać a i tak pozostaną błędy. :) > AUTOREPERACJI dysków międzykręgowych kręgosłupa. > Zatem lekarz, który odmawia mi karty parkingowej -- jest mordercą. Przy okazji -- nie tylko ważna jest masa/waga tego, co dźwigamy, ale ważna jest także pozycja. Samo pochylenie ciała do przodu (próba dotykania stóp rękami) jest już niepotrzebnym obciążeniem porównywalnym do podniesienia połowy swego ciężaru. Niestety jest to jedno z badań lekarskich -- pozostałość z okresu, gdy lekarze niewiele wiedzieli o kregosłupach. A nie wiedzieli choćby dlatego, że nie badali kręgosłupów rezonansem magnetycznym, gdyż takiego sprzętu nie było kilkadziesiąt lat temu. Kręgosłup normalnie powinien być w lędźwiowej swej części wygięty do przodu -- wygięcie do tyłu jest co najmniej niezdrowe. Podniesienie czegoś ciężkiego na zgiętych plecach jest wyjątkowo niebezpieczne i nierzadko kończy się właśnie uszkodzeniem kręgosłupa. Ja właśnie tak uszkodziłem swój -- podnosiłem pralkę na zgiętych plecach i wyprostowanych kolanach, gdyż kolana tego dnia bolały mnie dość mocno... -=- Moim zdaniem warto uszkodzić kręgosłupy pracownikom wiadomego zespołu, aby zrozumieli potrzeby ludzi, którym służą. Na pewno pracownikom tym nie brakuje pieniędzy, o czym świadczyć może chociażby okno szeroko otwarte (na zewnątrz był siedmiostopniowy mróz) oraz wentylator stojący na kserokopiarce. Miastowi nie kserują dokumentów -- ci, którym służą (czyli ludzie tacy jak ja, płacący podatki) muszą dostarczyć kserokopie, choć Miastowi (za pieniądze podatników) kserokopiarki zakupili! Niestety kserokopiarka, którą widziałem, służyła za podstawkę pod wentylator, jakże potrzebny w czasie zimowych upałów!!! -=- Za prawdziwość mych opisów -- dosłownie ręczę. Chodzi mi o szeroko otwarte okno i o kserokopiarkę w roli podstawki pod wentylator/wiatrak... Pracownicy urzędu kserokopiarki nie używają do kserowania przynoszonych dokumentów -- nakazują przyniesienie :) kserokopii. Co więcej -- przyjmując dokumenty czy kserokopie, nie chcą dawać żadnych pokwitowań. (albo inaczej -- może i chcą dawać, ale nie dali, pomimo mego upominania się...) -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Spustoszenie moralne...
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 19 Jan 2014 22:58
Date: Sun, 19 Jan 2014 22:58
80 lines
5448 bytes
5448 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbfecl$tmc$1@node1.news.atman.pl
> Skład orzekający:
> Jerzy Andrzej Wojnar przewodniczący składu orzekającego
> Maria Górska członek składu orzekającego
> Trudno jednak zgadnąć, kim są ci ludzie poza tym, że orzekają.
> Na pieczęciach i podpisach brak informacji o tym, jakimi są
> lekarzami, i czy w ogóle są lekarzami, czy może jedynie
> znachorami pobierającymi nauki u Goździkowej z TV...
Kto szuka -- nie błądzi! Pierwszy lepszy link -- i już... Afera..
Dodano: śr., 16/01/2013 - 08:15 <-- rok temu
http://www.czasbialegostoku.pl/artykul/afera-o-niepelnosprawnych-prezes-zarzuca-korupcje-i-nepotyzm-w-um-szczegoly
Nie milkną echa publikacji Czasu Białegostoku dotyczącej konkursu
na realizację zadań publicznych z zakresu spraw społecznych. Prezes
stowarzyszenia AKTYWNI, Ludmiła Bogalska zastanawia się nad złożeniem
zawiadomienia do CBA.
- Jest wiele czynników, przez które jestem pewna, że wynik został ustalony
jeszcze przed oficjalnym konkursem - tłumaczy Bogalska. - Pierwszą
podejrzaną sprawą jest fakt, że nasi podopieczni mieli otrzymywać
telefony z informacją, że nasza fundacja nie będzie się nimi już
więcej zajmować. Telefony te były jeszcze przed wyłonieniem stowarzyszenia.
Prezes "AKTYWNI" zarzuca także bliską zażyłość między Tobiaszem Górskim
(wiceprezes fundacji IMPULS - tej, która konkurs wygrała), a pracownikami
Urzędu Miejskiego.
- Przecież matka tego pana, Maria Górska pracuje w Miejskim Zespole
ds. Orzekania - tłumaczy. - Dodatkowo, nie bezpośrednio, podległa
jest Barbarze Suszczyńskiej, która to miała wpłynąć na wynik konkursu.
Według Bogalskiej pani Suszczyńska i Górska to bliskie przyjaciółki.
Dodatkowo stwierdziła, że Tobiasz Górski pracował w Departamencie
Spraw Społecznych (to ten organ odpowiada za realizację zadania).
- Dostałyśmy także telefon od Anny Pawłowskiej (zasiadająca w komisji
wybierającej stowarzyszenie), która miała stwierdzić, że nie zostały
nawet przeczytane inne oferty. W dobrej wierze miano wybrać ofertę IMPULSU.
Bogalska twierdzi także, że już po konkursie, prezes IMPULSU prosił ją
o podjęcie lokalu, w którym do tej pory zajmowały się swoimi klientami.
- Czy to znaczy, że Stowarzyszenie nie miało nawet lokalu? - pyta.
Wszystkie te zarzuty odpiera Edyta Mozyrska, zastępca dyrektora
Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Białymstoku.
- Pani Maria Górska powołana jest w skład Miejskiego Zespołu
ds. Orzekania o Niepełnosprawności, jako pedagog, doradca
zawodowy (umowa zlecenia). Pracą tego Zespołu kieruje
Przewodnicząca Zespołu - pani Marzena Andrzejewska. Pani
Barbara Suszczyńska ani nie nadzoruje ani nie kieruje
pracą tego zespołu.
I wszystko jasne. Pani pedagog orzeka o niepełnosprawności związanej
z uszkodzeniem kręgosłupa. Nie neurolog, nie osoba, która zna się na
rzeczy, ale (zamieszana w jakąś aferę) pani pedagog, która być może
o kręgoslupie słyszała jedyie w TV -- od Goździkowej właśnie...
Z tego też powodu nie chwali się swoim wykształceniem -- równie
dobrym do orzekania, co moje.
-=-
A może ja czegoś nie rozumiem? Może to jedynie brutalny atak na Kościół?
Czy Jerzy Andrzej Wojnar także zamieszany jest w jakąś aferę?...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Spustoszenie moralne...
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Sun, 19 Jan 2014 22:59
Date: Sun, 19 Jan 2014 22:59
80 lines
4908 bytes
4908 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbfecl$tmc$1@node1.news.atman.pl
> Skład orzekający:
> Jerzy Andrzej Wojnar przewodniczący składu orzekającego
> Maria Górska członek składu orzekającego
> Trudno jednak zgadnąć, kim są ci ludzie poza tym, że orzekają.
> Na pieczęciach i podpisach brak informacji o tym, jakimi są
> lekarzami, i czy w ogóle są lekarzami, czy może jedynie
> znachorami pobierającymi nauki u Goździkowej z TV...
Kto szuka -- nie błądzi! Pierwszy lepszy link -- i już... Afera..
Dodano: śr., 16/01/2013 - 08:15 <-- rok temu
http://www.czasbialegostoku.pl/artykul/afera-o-niepelnosprawnych-prezes-zarzuca-korupcje-i-nepotyzm-w-um-szczegoly
Nie milkną echa publikacji Czasu Białegostoku dotyczącej konkursu
na realizację zadań publicznych z zakresu spraw społecznych. Prezes
stowarzyszenia AKTYWNI, Ludmiła Bogalska zastanawia się nad złożeniem
zawiadomienia do CBA.
- Jest wiele czynników, przez które jestem pewna, że wynik został ustalony
jeszcze przed oficjalnym konkursem - tłumaczy Bogalska. - Pierwszą
podejrzaną sprawą jest fakt, że nasi podopieczni mieli otrzymywać
telefony z informacją, że nasza fundacja nie będzie się nimi już
więcej zajmować. Telefony te były jeszcze przed wyłonieniem stowarzyszenia.
Prezes "AKTYWNI" zarzuca także bliską zażyłość między Tobiaszem Górskim
(wiceprezes fundacji IMPULS - tej, która konkurs wygrała), a pracownikami
Urzędu Miejskiego.
- Przecież matka tego pana, Maria Górska pracuje w Miejskim Zespole
ds. Orzekania - tłumaczy. - Dodatkowo, nie bezpośrednio, podległa
jest Barbarze Suszczyńskiej, która to miała wpłynąć na wynik konkursu.
Według Bogalskiej pani Suszczyńska i Górska to bliskie przyjaciółki.
Dodatkowo stwierdziła, że Tobiasz Górski pracował w Departamencie
Spraw Społecznych (to ten organ odpowiada za realizację zadania).
- Dostałyśmy także telefon od Anny Pawłowskiej (zasiadająca w komisji
wybierającej stowarzyszenie), która miała stwierdzić, że nie zostały
nawet przeczytane inne oferty. W dobrej wierze miano wybrać ofertę IMPULSU.
Bogalska twierdzi także, że już po konkursie, prezes IMPULSU prosił ją
o podjęcie lokalu, w którym do tej pory zajmowały się swoimi klientami.
- Czy to znaczy, że Stowarzyszenie nie miało nawet lokalu? - pyta.
Wszystkie te zarzuty odpiera Edyta Mozyrska, zastępca dyrektora
Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Białymstoku.
- Pani Maria Górska powołana jest w skład Miejskiego Zespołu
ds. Orzekania o Niepełnosprawności, jako pedagog, doradca
zawodowy (umowa zlecenia). Pracą tego Zespołu kieruje
Przewodnicząca Zespołu - pani Marzena Andrzejewska. Pani
Barbara Suszczyńska ani nie nadzoruje ani nie kieruje
pracą tego zespołu.
I wszystko jasne. Pani pedagog orzeka o niepełnosprawności związanej
z uszkodzeniem kręgosłupa. Nie neurolog, nie osoba, która zna się na
rzeczy, ale (zamieszana w jakąś aferę) pani pedagog, która być może
o kręgoslupie słyszała jedyie w TV -- od Goździkowej właśnie...
Z tego też powodu nie chwali się swoim wykształceniem -- równie
dobrym do orzekania, co moje.
-=-
A może ja czegoś nie rozumiem? Może to jedynie brutalny atak na Kościół?
Czy Jerzy Andrzej Wojnar także zamieszany jest w jakąś aferę?...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Re: Spustoszenie moralne...
Author: Eneuel Leszek Ciszewski
Date: Mon, 20 Jan 2014 01:49
Date: Mon, 20 Jan 2014 01:49
86 lines
4954 bytes
4954 bytes
"Eneuel Leszek Ciszewski" lbfgog$cq$1@node1.news.atman.pl > Niemal każdy lekarz (a ,,zaliczyłem'' ich co najmniej 7 w związku > z uszkodzeniem mego kręgosłupa) z którym rozmawiałem o moim kręgosłupie, > wiedział, o jakich ćwiczeniach myślę, gdy mówię o ćwiczeniach ,,Fastum''. > Niemal każdy -- bo Miastowy lekarz nie wiedział... > Opisy tych ćwiczeń rozdają pacjentom właśnie lekarze. Inna ciekawostka. Gdy mówię lekarzom, że nie mogę dźwigać ciężarów, zazwyczaj lekarz zauważa, że nie tyle istotny jest ciężar, co sposób dźwigania: -- na zgiętych plecach, czy na prostych, -- na wyciągniętych rękach, czy przy tułowiu, -- zrównoważony, czy w jednej ręce Ale Miastowy lekarz nie zapytał o sposób... Zapytał jedynie, o to, ile kilogramów wg mnie to ciężar. Odpowiedziałem, że nie noszę więcej niż 2 kilogramy, a i te dwa nie na kilometr, ale... Chciałem dokończyć, lecz lekarzowi cierpliwości zabrakło... Tutaj dokończę -- ale z samochodu czy garażu do mieszkania, czyli nie więcej niż na odległość 50 metrów. W ogóle lekarz raczej nie był zbyt mocno zainteresowany tym, co mam mu do powiedzenia. Jedni lekarze cierpliwie słuchają mnie, inni zadają pytania, ale ten był lekarz nieco inny... Badanie nie przypominało badań, z jakimi ,,zżyłem się'' -- a badało mnie wielu neurologów w związku z tymi uszkodzeniami. Wprawdzie leżałem na leżance i lekarz ,,manipulował'' moimi nogami, ale -- i spodnie krępowały ruchy, i bandaże elastyczne, które miałem z powodu uszkodzonego żebra, i sam ból związany z uszkodzonym żebrem. Zaproponowałem lekarzowi zdjęcie bandaży, ale nie uznał mojej propozycji na wartościową. ;) Lekarz nie pytał mnie, gdzie (w których miejscach mego ciała) odczuwam ból. Spodnie krępowały nadmiernie ruchy dlatego, że z powodu uszkodzenia żebra nie ćwiczyłem zbyt wiele ostatnio, przez co przytyłem. :( Po wyjściu ze szpitala (na początku listopada ubr.) laryngologicznego (otolaryngologicznego/audiologicznego?) ważyłem mniej niż 65 kg, ale z powodu uszkodzenia żebra (uszkodziłem żebro 13 grudnia, akurat w dniu składania wniosku do Zespołu Orzekania) przekroczyłem niedawno 70 kg... Obecnie schodzę w dół, ale niestety zbyt powoli... Biegać nie mogę -- z uwagi na kręgosłup. Oczywiście :) lekarz kazał mi schylić się, choć powszechnie wiadomo, że takich skłonów należy unikać przy uszkodzonym kręgosłupie. Nawet z łóżka nie należy podnosić się do przodu, lecz należy wstawać i kłaść się na wyprostowanych plecach... (przykładowo -- na bok) Na dodatek należy unikać wszelkich szarpnięć. -=- Dlaczego piszę na polszczyźnie? Zaczęło się od rocznicy wyzwolenia ,,Warszawy''. Post skierowałem oczywiście na historię, ale że to grupa moderowana, uznałem, iż post mój może ukazać się zbyt późno -- dlatego ,,tradycyjnie'' postawiłem to także na polszczyźnie, którą uważam za najbliższą historii. Czym jest owa tradycja? Ano czasami zdarza się, że moderatorzy nie chcą przepuścić mojego postu (z uwagi na słowa typu: polaczki, niemiaszki, żydki) więc post kieruję na polszczyznę, :) ukazując, iż moje określenia nie budzą nienawistnej polemiki... Później już kontynuowałem wątek, dodając czasami medycynę do polszczyzny, co czasami udaje się a czasami nie -- trudno mi zgadnąć, dlaczego nie każdy ukrzyżowany post ukazuje się... -- .`'.-. ._. .-. .'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`., o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads