Thread View: pl.hum.pisarstwo
5 messages
5 total messages
Started by Covalus
Wed, 05 Feb 2003 13:47
Mój pierwszy raz.
Author: Covalus
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:47
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:47
12 lines
1427 bytes
1427 bytes
Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można znaleźć FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam wszystkich. -- ___________________________________________________________________________ Marcin Kowalczyk www.zug.prv.pl ________________________________________________________ Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy.
Re: Mój pierwszy raz.
Author: Covalus
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:49
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:49
27 lines
1929 bytes
1929 bytes
aha moje opowiadanka znajdziecie na www.zug.prv.pl w dziale moje opowiadania. -- ___________________________________________________________________________ Marcin Kowalczyk www.zug.prv.pl ________________________________________________________ Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy. Użytkownik "Covalus" <wunderwaffe@tlen.pl> napisał w wiadomości news:b1r4iq$6o3$1@absinth.dialog.net.pl... > > Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można znaleźć > FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się > zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam wszystkich. > > -- > ___________________________________________________________________________ > > Marcin Kowalczyk > www.zug.prv.pl > ________________________________________________________ > Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy. > >
Re: Mój pierwszy raz.
Author: specterx
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:58
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:58
11 lines
1158 bytes
1158 bytes
odpisuj pod cytatem
--
_-__specter__-_
||||2003UPL\\linuxSystem ||||
||||specter(at)op(dot)pl ||||
|||| icq number 179404384 ||||
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Mój pierwszy raz.
Author: Wojciech Gołąbowski
Date: Wed, 05 Feb 2003 14:46
Date: Wed, 05 Feb 2003 14:46
21 lines
1851 bytes
1851 bytes
Użytkownik "Covalus" :
> Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można
znaleźć
> FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się
> zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam
wszystkich.
Jeszcze nie ma, grupa jest młoda.
Generalnie na grupę wysyłasz krótki (2-3 akapity) fragment tekstu i link
do strony z całością.
Tylko się potem nie zdziw, jeśli ktoś to oceni krytycznie... ;)
A generalnie, to grupa niniejsza nie powstała do publikowania swych
prac... Szczegóły na google.pl.
Wojtek
--
, Wojciech "Voqo" Gołąbowski
. / ,'. ,'| ,'. http://www.golabowski.art.pl
\/ `.' `.| `.' "Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami
---------- | --- siedzieć i przyglądać się jej." Jerome K. Jerome
Re: Mój pierwszy raz.
Author: PawelKaz
Date: Thu, 06 Feb 2003 19:10
Date: Thu, 06 Feb 2003 19:10
161 lines
7635 bytes
7635 bytes
Użytkownik "Covalus" <wunderwaffe@tlen.pl> napisał w wiadomości news:b1r4o4$79m$1@absinth.dialog.net.pl... > aha moje opowiadanka znajdziecie na www.zug.prv.pl w dziale moje > opowiadania. > Opowiadania, jak opowiadania Covalusie. Zastanawiam się, czy nie można byłoby ich nieco wzbogacić, są trochę za suche, reporterskie, trochę za mało oddają nastrój, bądź co bądź niecodziennych wydarzeń. Jest w nich pewien potencjał, ale daleko im do poziomu choćby przeciętnego. Kilkanaście dni temu, przy okazji, wspomniałem tu postać Stefana Grabińskiego, który stworzył cykl opowiadań o podobnej tematyce (czytałeś?). Widzę, że trochę czerpiesz z niego, ale nie nachalnie, dyskretnie, z pewnym wkładem własnym. Przeczytałem tylko kilka Twoich opowiadań, powiem że z zaciekawieniem. Nie będę wdawał się w szczegóły, za dużo tego jest, tylko uwagi ogólne. Twoje opowiadania wymagają przede wszystkim mozolnej pracy korektorskiej. Daje się znaleźć wiele literówek, błędów interpunkcyjnych, gramatycznych i ortograficznych. Obecne są również nieudolności stylistyczne, a miejscami też niekonsekwencja w konstruowaniu akcji. Napiszę trochę więcej na przykładzie "Telegrafu", który jest reprezentatywny, jako próbka całości. Nieźle wypadło opowiadanie "Strażnik", w opowiadaniu "Berło" za bardzo naciągasz, nie wyobrażam sobie aby w 2002 roku w okolicach Koluszek pasażerom jakiegokolwiek pociągu groziło zamarznięcie, nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach atmosferycznych, toż to nie Alaska i termicznie i przestrzennie. "Smok" wypada nieźle, choć oparty jest na wyeksploatowanym do bólu motywie. "Struga" - portret psychologiczny bohatera blady i nieprzekonywujący. Przejeżdża człowieka i jedyne co masz o nim do powiedzenia to: "Coś pękło w jego systemie wartości". Oś konfliktu stanowi wybór "większe zło - mniejsze zło" a bohater opowiadania dywaguje na temat: "gdzie jest mój dom?". Nie rozumiem. "Tygodniówka" jest przyzwoita, chociaż znów oparta na wyświechtanym motywie fair - play. "Kościej" - udany, jako kontynuacja, i nareszcie coś intrygującego, plus za pomysł. "Czarna Mańka" też da się czytać. "Obserwator" jest do luftu, nuda, paplanie, naiwne tricki i gadżety, Związek Radziecki, brak pomysłu i zakończenie w stylu "zabił z zimną krwią i wrócił na łono rodziny" powtarzające się do znudzenia w wielu opowiadaniach i powieściach sensacyjnych. "Telegraf" (Pominąłem błędy interpunkcyjne, których jest multum, z wyjątkiem tych, które zmieniają sens wypowiedzi. Zwłaszcza w dialogach brakuje kropek.) "Głogówko to jest niewielka stacja..." - marnie, lepiej "Głogówko jest niewielką stacją..." "Piękny przedwojenny budyneczek ma dwa piętra." - przydałoby się umiejscowić go jakoś w okolicy. "...gdyż kształtka się rozleciała." - używasz niekiedy pojęć i symboli zrozumiałych jedynie dla osób obeznanych z tematem kolejnictwa. Nie jest to złe, ponieważ robisz to z zachowaniem umiaru, wielu rzeczy można się domyślić (np. symbole parowozów), a nadaje to tekstowi swoisty koloryt tematyczny. Tu jednak przesadziłeś. Co za kształtka i w czym? W starym semaforze? Warto byłoby sprecyzować. "...w to miejsce..." - do tego miejsca. "...suka...pientrusy..." - "sukę" lepiej w cudzysłów, jeśli zrozumiałem chodzi o lokomotywę SU - cośtam, poza tym pi_ę_trusy, nie "pientrusy". "...flegmatycznie podszedł..." - w tym kontekście "flegmatycznie" nie pasuje. Po "Stare Drzewce" koniecznie przecinek, inaczej nie wiadomo o co chodzi. "następne zadupie, tylko trochę dalej" - to dość oczywista uwaga, może zamiast "dalej" lepiej "większe". "instrukcje na papierze" - a na czym mogłyby być, "na papierze" zbędne. "Ci" - w dialogach duża litera zbędna. "Pierwsze, co to podniosłem rogatki..." - za bardzo potocznie, a jeśli już, to przecinek po "co" a nie przed. "centralnie na środku" - tautologia, czyli masło maślane. "Zaś po drugiej stronie..." - dołączyć do poprzedniego zdania, przecinek, mała litera. "jakiś taki ponury" - kiepsko. "buczeniem pociągu" - może lepiej "łoskotem", buczenie już było. "Przepastne lasy..." - zdanie bez orzeczenia. "Osłonięty od ludzkiego wzroku..." - zdanie bez orzeczenia. "Wkrótce zrozumiałe, co,..." - literówka, brak "m", przecinek przed "co" zbędny. "Nie choć tam" - ort. nie chodź. "TAMTEN cmentarz" - przecinek po "cmentarz". "gdyż to dziś Wojtek" - szyk nie pasuje w kontekście całego zdania, lepiej "gdyż dziś to Wojtek", a jeszcze lepiej zaakcentować: "gdyż dziś akurat (właśnie, etc.) Wojtek "odtworzyłem drugie piwo" - o literkę "d" za dużo i brak kropki. "fikcyjny pogrzeb zaginionym" - koniecznie przecinek po "zaginionym", inaczej bez sensu. "klątwa podła" - chyba "padła". "Skład 2020 mścił przeklęty..." - mścił się "ostatnią rodzinkę znaleziono martwych" - zdrobnienie nie pasuje i "martwą" nie "martwych" "rano w lecie 1950" - równie sensowne, co "w grudniu po południu", skasuj "rano" "Potem wszystko ucichło." - niezgrabne. "Od tego czasu ja tu służę." - od jakiego czasu? Stwierdzenie niejednoznaczne. "Tylko ten telegraf..." - "tylko" nie pasuje do całej wypowiedzi, lepiej wskazująco "A ten telegraf..." "Zwolniwszy nieco..." - koniecznie przecinek po "nieco", w przeciwnym razie wychodzi dziwaczna zbitka: "Zwolniwszy nieco pośpiech". Może nawet dla uniknięcia tego dać cudzysłów: "pośpiech". "zniknął w nocnej ciszy" - niezgrabne. "Niczym zardzewiały zombi..." - albo metaforycznie, albo porównawczo, ale nie jedno z drugim. Tu lepiej pozbyć się "niczym". "-Niemożliwe... Wojtek był przerażony." - A łyżka na to...niemożliwe! Słabiutko, po najmniejszej linii oporu, łatwizna. Wysil się trochę. "Podszedłem doń" - ostatnim podmiotem był Wojtek, nie "doń" podszedł, tylko do telegrafu. "naszym jednym oprócz gaśnicy" - jed_y_nym. "Dawno na to czekałem" - od dawna. "z dziwnymi ognikami w oczach" - znów łatwizna, dziwnym można od biedy nazwać wszystko, co chcesz. "Niepewny wydarzeń i tego co się tu stało..." - niezgrabnie. "zwalniał na zwrotnicy" - przed zwrotnicą. "zmęczonych dusz" - dlaczego zmęczonych? "wyhamował naprzeciw" - naprzeciw czego? "zaboksował kołami" - zab_u_ksował. "Staliśmy tak dopóki nie rozpłynął się we mgle..." - za często powtarzasz tę banalną frazę w swoim opowiadaniu. pozdrawiam, Paweł bez Daru (PawelKaz)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads