🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
5 messages
5 total messages Started by Covalus Wed, 05 Feb 2003 13:47
Mój pierwszy raz.
#2084
Author: Covalus
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:47
12 lines
1427 bytes
Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można znaleźć
FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się
zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam wszystkich.

--
___________________________________________________________________________

Marcin Kowalczyk
www.zug.prv.pl
________________________________________________________
Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy.
Re: Mój pierwszy raz.
#2085
Author: Covalus
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:49
27 lines
1929 bytes
aha moje opowiadanka znajdziecie na www.zug.prv.pl w dziale moje
opowiadania.

--
___________________________________________________________________________

Marcin Kowalczyk
www.zug.prv.pl
________________________________________________________
Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy.
Użytkownik "Covalus" <wunderwaffe@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:b1r4iq$6o3$1@absinth.dialog.net.pl...
>
> Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można znaleźć
> FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się
> zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam wszystkich.
>
> --
>
___________________________________________________________________________
>
> Marcin Kowalczyk
> www.zug.prv.pl
> ________________________________________________________
> Cząsteczka wygrała i swobodnie odleciała jako promień katodowy.
>
>
Re: Mój pierwszy raz.
#2086
Author: specterx
Date: Wed, 05 Feb 2003 13:58
11 lines
1158 bytes
odpisuj pod cytatem

-- 
        _-__specter__-_
||||2003UPL\\linuxSystem  ||||
||||specter(at)op(dot)pl       ||||
|||| icq number 179404384 ||||


-- 
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Re: Mój pierwszy raz.
#2088
Author: Wojciech Gołąbowski
Date: Wed, 05 Feb 2003 14:46
21 lines
1851 bytes
Użytkownik "Covalus" :
> Jestem tu po raz pierwszy i dlatego mam małe pytanko, gdzie można
znaleźć
> FAQ grupy? Sam zajmuje się amatorskim pisaniem i chciałbym się
> zaprezentować, tylko nie wiem czy dobrze trafiłem. Pozdrawiam
wszystkich.

Jeszcze nie ma, grupa jest młoda.
Generalnie na grupę wysyłasz krótki (2-3 akapity) fragment tekstu i link
do strony z całością.
Tylko się potem nie zdziw, jeśli ktoś to oceni krytycznie...  ;)

A generalnie, to grupa niniejsza nie powstała do publikowania swych
prac... Szczegóły na google.pl.

Wojtek
--
     ,                            Wojciech "Voqo" Gołąbowski
 .  / ,'. ,'| ,'.                http://www.golabowski.art.pl
  \/  `.' `.| `.'   "Lubię pracę. Praca mnie fascynuje. Potrafię godzinami
 ---------- | ---    siedzieć i przyglądać się jej."     Jerome K. Jerome
Re: Mój pierwszy raz.
#2087
Author: PawelKaz
Date: Thu, 06 Feb 2003 19:10
161 lines
7635 bytes
Użytkownik "Covalus" <wunderwaffe@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:b1r4o4$79m$1@absinth.dialog.net.pl...
> aha moje opowiadanka znajdziecie na www.zug.prv.pl w dziale moje
> opowiadania.
>

Opowiadania, jak opowiadania Covalusie. Zastanawiam się, czy nie można
byłoby ich nieco wzbogacić, są trochę za suche, reporterskie, trochę za mało
oddają nastrój, bądź co bądź niecodziennych wydarzeń. Jest w nich pewien
potencjał, ale daleko im do poziomu choćby przeciętnego. Kilkanaście dni
temu, przy okazji, wspomniałem tu postać Stefana Grabińskiego, który
stworzył cykl opowiadań o podobnej tematyce (czytałeś?). Widzę, że trochę
czerpiesz z niego, ale nie nachalnie, dyskretnie, z pewnym wkładem własnym.
Przeczytałem tylko kilka Twoich opowiadań, powiem że z zaciekawieniem. Nie
będę wdawał się w szczegóły, za dużo tego jest, tylko uwagi ogólne. Twoje
opowiadania wymagają przede wszystkim mozolnej pracy korektorskiej. Daje się
znaleźć wiele literówek, błędów interpunkcyjnych, gramatycznych i
ortograficznych. Obecne są również nieudolności stylistyczne, a miejscami
też niekonsekwencja w konstruowaniu akcji. Napiszę trochę więcej na
przykładzie "Telegrafu", który jest reprezentatywny, jako próbka całości.
Nieźle wypadło opowiadanie "Strażnik", w opowiadaniu "Berło" za bardzo
naciągasz, nie wyobrażam sobie aby w 2002 roku w okolicach Koluszek
pasażerom jakiegokolwiek pociągu groziło zamarznięcie, nawet w najbardziej
niesprzyjających warunkach atmosferycznych, toż to nie Alaska i termicznie i
przestrzennie. "Smok" wypada nieźle, choć oparty jest na wyeksploatowanym do
bólu motywie. "Struga" - portret psychologiczny bohatera blady i
nieprzekonywujący. Przejeżdża człowieka i jedyne co masz o nim do
powiedzenia to: "Coś pękło w jego systemie wartości". Oś konfliktu stanowi
wybór "większe zło - mniejsze zło" a bohater opowiadania dywaguje na temat:
"gdzie jest mój dom?". Nie rozumiem. "Tygodniówka" jest przyzwoita, chociaż
znów oparta na wyświechtanym motywie fair - play. "Kościej" - udany, jako
kontynuacja, i nareszcie coś intrygującego, plus za pomysł. "Czarna Mańka"
też da się czytać. "Obserwator" jest do luftu, nuda, paplanie, naiwne tricki
i gadżety, Związek Radziecki, brak pomysłu i zakończenie w stylu "zabił z
zimną krwią i wrócił na łono rodziny" powtarzające się do znudzenia w wielu
opowiadaniach i powieściach sensacyjnych.

"Telegraf"

(Pominąłem błędy interpunkcyjne, których jest multum, z wyjątkiem tych,
które zmieniają sens wypowiedzi. Zwłaszcza w dialogach brakuje kropek.)

"Głogówko to jest niewielka stacja..." - marnie, lepiej "Głogówko jest
niewielką stacją..."

"Piękny przedwojenny budyneczek ma dwa piętra." - przydałoby się umiejscowić
go jakoś w okolicy.

"...gdyż kształtka się rozleciała." - używasz niekiedy pojęć i symboli
zrozumiałych jedynie dla osób obeznanych z tematem kolejnictwa. Nie jest to
złe, ponieważ robisz to z zachowaniem umiaru, wielu rzeczy można się
domyślić (np. symbole parowozów), a nadaje to tekstowi swoisty koloryt
tematyczny. Tu jednak przesadziłeś. Co za kształtka i w czym? W starym
semaforze? Warto byłoby sprecyzować.

"...w to miejsce..." - do tego miejsca.

"...suka...pientrusy..." - "sukę" lepiej w cudzysłów, jeśli zrozumiałem
chodzi o lokomotywę SU - cośtam, poza tym pi_ę_trusy, nie "pientrusy".

"...flegmatycznie podszedł..." - w tym kontekście "flegmatycznie" nie
pasuje.

Po "Stare Drzewce" koniecznie przecinek, inaczej nie wiadomo o co chodzi.

"następne zadupie, tylko trochę dalej" - to dość oczywista uwaga, może
zamiast "dalej" lepiej "większe".

"instrukcje na papierze" - a na czym mogłyby być, "na papierze" zbędne.

"Ci" - w dialogach duża litera zbędna.

"Pierwsze, co to podniosłem rogatki..." - za bardzo potocznie, a jeśli już,
to przecinek po "co" a nie przed.

"centralnie na środku" - tautologia, czyli masło maślane.

"Zaś po drugiej stronie..." - dołączyć do poprzedniego zdania, przecinek,
mała litera.

"jakiś taki ponury" - kiepsko.

"buczeniem pociągu" - może lepiej "łoskotem", buczenie już było.

"Przepastne lasy..." - zdanie bez orzeczenia.

"Osłonięty od ludzkiego wzroku..." - zdanie bez orzeczenia.

"Wkrótce zrozumiałe, co,..." - literówka, brak "m", przecinek przed "co"
zbędny.

"Nie choć tam" - ort. nie chodź.

"TAMTEN cmentarz" - przecinek po "cmentarz".

"gdyż to dziś Wojtek" - szyk nie pasuje w kontekście całego zdania, lepiej
"gdyż dziś to Wojtek", a jeszcze lepiej zaakcentować: "gdyż dziś akurat
(właśnie, etc.) Wojtek

"odtworzyłem drugie piwo" - o literkę "d" za dużo i brak kropki.

"fikcyjny pogrzeb zaginionym" - koniecznie przecinek po "zaginionym",
inaczej bez sensu.

"klątwa podła" - chyba "padła".

"Skład 2020 mścił przeklęty..." - mścił się

"ostatnią rodzinkę znaleziono martwych" - zdrobnienie nie pasuje i "martwą"
nie "martwych"

"rano w lecie 1950" - równie sensowne, co "w grudniu po południu", skasuj
"rano"

"Potem wszystko ucichło." - niezgrabne.

"Od tego czasu ja tu służę." - od jakiego czasu? Stwierdzenie
niejednoznaczne.

"Tylko ten telegraf..." - "tylko" nie pasuje do całej wypowiedzi, lepiej
wskazująco "A ten telegraf..."

"Zwolniwszy nieco..." - koniecznie przecinek po "nieco", w przeciwnym razie
wychodzi dziwaczna zbitka: "Zwolniwszy nieco pośpiech". Może nawet dla
uniknięcia tego dać cudzysłów: "pośpiech".

"zniknął w nocnej ciszy" - niezgrabne.

"Niczym zardzewiały zombi..." - albo metaforycznie, albo porównawczo, ale
nie jedno z drugim. Tu lepiej pozbyć się "niczym".

"-Niemożliwe... Wojtek był przerażony." - A łyżka na to...niemożliwe!
Słabiutko, po najmniejszej linii oporu, łatwizna. Wysil się trochę.

"Podszedłem doń" - ostatnim podmiotem był Wojtek, nie "doń" podszedł, tylko
do telegrafu.

"naszym jednym oprócz gaśnicy" - jed_y_nym.

"Dawno na to czekałem" - od dawna.

"z dziwnymi ognikami w oczach" - znów łatwizna, dziwnym można od biedy
nazwać wszystko, co chcesz.

"Niepewny wydarzeń i tego co się tu stało..." - niezgrabnie.

"zwalniał na zwrotnicy" - przed zwrotnicą.

"zmęczonych dusz" - dlaczego zmęczonych?

"wyhamował naprzeciw" - naprzeciw czego?

"zaboksował kołami" - zab_u_ksował.

"Staliśmy tak dopóki nie rozpłynął się we mgle..." - za często powtarzasz tę
banalną frazę w swoim opowiadaniu.

pozdrawiam,

Paweł bez Daru (PawelKaz)
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads