🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.hum.pisarstwo
12 messages
12 total messages Started by bogdan.p Mon, 06 Jan 2003 13:44
malcolm g. cz.1.
#1300
Author: bogdan.p
Date: Mon, 06 Jan 2003 13:44
25 lines
2094 bytes
Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z 
pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono. 

Teoria horyzontów społecznych została kilka lat później rozwinięta 
przez Morisa i Bengla. Obecnie jest ona nieodzownym narzedziem 
w socjologi i psychologi, używanym do określenia stopnia związku 
jednostki ze społeczeństwem.

Niedługo po tym wpadła mi w ręce następna publikacja Greena. 
Tym razem był to krótki artykuł w "Science", z przed kilkunastu lat, 
na temat jakiegoś fenomenu w mechanice kwantowej. Przyznaje, 
że nie zrozumiałem materii, nie mój fach. Jednak w następnym 
numerze pisma, do tego artykułu wypowiedział się sam John Frimann, 
absoltny autorytet w tej dziedzinie.  

Wystarczyło mi to, ażeby zainteresować się osobą Malcolma Greena 
głębiej. Szczególnie, że zbierałem matriały do własnej pracy na 
temat "Motywacje we współczesnej nauce". Green wydawał się, być 
dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie 
spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem 
podskórnie. 

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1301
Author: Krystyna
Date: Tue, 07 Jan 2003 15:48
20 lines
1752 bytes
bogdan.p napisał:

> Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
> Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z
> pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
> Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono.
[...]

To bardzo dobry wstęp, ale chyba wyrywkowa lektura tak niewielkich
fragmentów nie daje możliwości na zbyt wielki komentarz. Przyznam tylko, że
sprawnie, bardzo sprawnie. Gdyby nie to, że zaznaczyłeś w temacie posta
"cz.1", wahałabym się nad sensownością tego tekstu, jednak zapowiada, że
bohater na owego Green'a natknie się podczas dalszej akcji, a czym to
zaowocuje, poczekamy, zobaczymy. Miejscami, przy tytule pracy, wydaje się za
bardzo publicystycznie, można trochę dopracować. Może to wrażenie minie wraz
z dialogami i gdy zacznie się coś dziać.

Pozdrawiam
Krystyna
Re: malcolm g. cz.1.
#1302
Author: bogdan.p
Date: Tue, 07 Jan 2003 17:26
45 lines
2245 bytes

Krystyna schrieb:
> 
> bogdan.p napisał:
> 
> > Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
> > Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z
> > pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
> > Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono.
> [...]
> 
> To bardzo dobry wstęp, ale chyba wyrywkowa lektura tak niewielkich
> fragmentów nie daje możliwości na zbyt wielki komentarz. 

Ależ, Twój komentarz jest wspaniały - całkowicie adekwatny do początku 
tekstu, no i zchlebia mi, czerwienieję jak jabłko :)

Tak, to tylko początek - z powodów ekonomicznych, jak wiesz. 

> Przyznam tylko, że
> sprawnie, bardzo sprawnie. Gdyby nie to, że zaznaczyłeś w temacie posta
> "cz.1", wahałabym się nad sensownością tego tekstu, jednak zapowiada, że
> bohater na owego Green'a natknie się podczas dalszej akcji, a czym to
> zaowocuje, poczekamy, zobaczymy. 

o! poczekamy zobaczymy. W tym tygodniu dokończę.

> Miejscami, przy tytule pracy, wydaje się za
> bardzo publicystycznie, można trochę dopracować. Może to wrażenie minie wraz
> z dialogami i gdy zacznie się coś dziać.

Właściwie to właśnie tak ma pozostać publicystyczno-wspomnieniowo. 
Zobaczymy, czy będzie pasować.

> 
> Pozdrawiam
> Krystyna

Serdecznie Ci dziękuję za odzew.
Twoje posty były bardzo ważne dla mnie.

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1303
Author: Krystyna
Date: Tue, 07 Jan 2003 22:38
10 lines
1061 bytes
"bogdan.p"
[...]
> Serdecznie Ci dziękuję za odzew.
> Twoje posty były bardzo ważne dla mnie.

do usług :)
(o ile czas znajdę...)

Krystyna
Re: malcolm g. cz.1.
#1305
Author: Lamia
Date: Wed, 08 Jan 2003 19:14
17 lines
1235 bytes
 "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> writes:

<...>
> Green wydawał się, być
> dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie
> spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem
> podskórnie.

i co takiego czułeś? :)
Ciekawie się zapowiada. Co dalej?

Pozdrawia
Lamia

--
// certum est, quia impassibile est //
Re: malcolm g. cz.1.
#1306
Author: bogdan.p
Date: Thu, 09 Jan 2003 00:21
30 lines
1414 bytes

Lamia schrieb:
> 
>  "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> writes:
> 
> <...>
> > Green wydawał się, być
> > dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie
> > spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem
> > podskórnie.
> 
> i co takiego czułeś? :)

Jeszcze nie wiem :)

> Ciekawie się zapowiada. Co dalej?

Cierpliwości, cierpliwości :)

> 
> Pozdrawia
> Lamia
> 
> --
> // certum est, quia impassibile est //

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1310
Author: Telik
Date: Sat, 11 Jan 2003 19:31
26 lines
1652 bytes
"bogdan.p" napisał w wiadomości news:3E19882F.44FBEE4E@bez.pl...

> Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
> Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z
> pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
> Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono.
>
[...]
>
> Wystarczyło mi to, ażeby zainteresować się osobą Malcolma Greena
> głębiej. Szczególnie, że zbierałem matriały do własnej pracy na
> temat "Motywacje we współczesnej nauce". Green wydawał się, być
> dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie
> spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem
> podskórnie.

Bogdanie, pachnie Borgesem. I dobrze. Bo jeśli ktoś ma nas czarować to niech
czaruje w rytm argentyńskiego tanga.

Dobry początek. Ciekawe, w którym kierunku ruszy narracja. Szczerze mówiąc mam
swojego faworyta.

> bogdan.p

Pozdrawiam, Telik.
Re: malcolm g. cz.1.
#1311
Author: bogdan.p
Date: Sun, 12 Jan 2003 14:18
43 lines
2366 bytes

Telik schrieb:
> 
> "bogdan.p" napisał w wiadomości news:3E19882F.44FBEE4E@bez.pl...
> 
> > Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
> > Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z
> > pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
> > Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono.
> >
> [...]
> >
> > Wystarczyło mi to, ażeby zainteresować się osobą Malcolma Greena
> > głębiej. Szczególnie, że zbierałem matriały do własnej pracy na
> > temat "Motywacje we współczesnej nauce". Green wydawał się, być
> > dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie
> > spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem
> > podskórnie.
> 
> Bogdanie, pachnie Borgesem. I dobrze. Bo jeśli ktoś ma nas czarować to niech
> czaruje w rytm argentyńskiego tanga.
> 
> Dobry początek. Ciekawe, w którym kierunku ruszy narracja. Szczerze mówiąc mam
> swojego faworyta.

Dzięki, a wiesz, że nie jestem pewny, czy dokończę?
Pointa, którą miałem na początku, przestała mi się podobać.
Znalazłem inną, też ciekawą, ale płytszą, znaczy - mniejsza górka, 
a to oznacza, że tekst musiałby być dłuższy, dużo dłuższy.
Na to znowu nie mam jakoś chęci, wolę napisac kilka krótszych 
zamiast jednego długiego.
Ciekaw jestem Twojego faworyta :)
a może miałbyś ochotę przejąć pałeczkę :)

> 
> > bogdan.p
> 
> Pozdrawiam, Telik.

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1307
Author: bogdan.p
Date: Mon, 13 Jan 2003 14:56
24 lines
1420 bytes

Lamia schrieb:
> 
>  "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl> writes:
> 
> <...>
> > Green wydawał się, być
> > dobrym kandydatem na przykład czegoś, czego wtedy jeszcze nie
> > spotrafiłem dokładnie zdefiniwać, a czego obecność czułem
> > podskórnie.
> 
> i co takiego czułeś? :)
> Ciekawie się zapowiada. Co dalej?
> 
> Pozdrawia
> Lamia
> 
> --
> // certum est, quia impassibile est //

Sorry, że muszę rozczarowć. "malcolm.g" nie będzie kontynuowany :(

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1304
Author: bogdan.p
Date: Mon, 13 Jan 2003 14:57
27 lines
1949 bytes

Krystyna schrieb:
> 
> bogdan.p napisał:
> 
> > Na Malcolma Green'a natknąłem się podczas moich studiów filozofii.
> > Napisał on pracę o horyzontach społecznych. To była jedna z
> > pierwszych prac na ten temat. Jak na tamte czasy, istnie revolucyjna.
> > Do dzisiaj nie wiem, dlaczego ją wtedy przeoczono.
> [...]
> 
> To bardzo dobry wstęp, ale chyba wyrywkowa lektura tak niewielkich
> fragmentów nie daje możliwości na zbyt wielki komentarz. Przyznam tylko, że
> sprawnie, bardzo sprawnie. Gdyby nie to, że zaznaczyłeś w temacie posta
> "cz.1", wahałabym się nad sensownością tego tekstu, jednak zapowiada, że
> bohater na owego Green'a natknie się podczas dalszej akcji, a czym to
> zaowocuje, poczekamy, zobaczymy. Miejscami, przy tytule pracy, wydaje się za
> bardzo publicystycznie, można trochę dopracować. Może to wrażenie minie wraz
> z dialogami i gdy zacznie się coś dziać.
> 
> Pozdrawiam
> Krystyna

Sorry, że muszę rozczarowć. "malcolm.g" nie będzie kontynuowany :(

bogdan.p
Re: malcolm g. cz.1.
#1308
Author: Lamia
Date: Mon, 13 Jan 2003 17:17
12 lines
1150 bytes
 "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl>

> Sorry, że muszę rozczarowć. "malcolm.g" nie będzie kontynuowany :(

Brak konceptu?

Pozdrawia
Lamia

--
// certum est, quia impassibile est //
Re: malcolm g. cz.1.
#1309
Author: bogdan.p
Date: Tue, 14 Jan 2003 12:20
23 lines
1226 bytes

Lamia schrieb:
> 
>  "bogdan.p" <bezadresu@bez.pl>
> 
> > Sorry, że muszę rozczarowć. "malcolm.g" nie będzie kontynuowany :(
> 
> Brak konceptu?

Coś w tym rodzaju. Stary koncept upadł, a nowy za ciężki/długi, 
nie wchodzi w grę :)

Pozdrawiam serdecznie

bogdan.p

> 
> Pozdrawia
> Lamia
> 
> --
> // certum est, quia impassibile est //
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads