Thread View: pl.comp.sys.amiga
8 messages
8 total messages
Started by Mariusz Studzinski
Fri, 14 Mar 1997 23:53
Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Mariusz Studzinski
Date: Fri, 14 Mar 1997 23:53
Date: Fri, 14 Mar 1997 23:53
24 lines
1555 bytes
1555 bytes
Liczby ponizej wziete sa z numeru 60 (June 1994) magazynu Amiga Format. The Rise and Fall of Commodore: Year(Rok) Turnover(Obrot) Profit(Zysk) 1988 $871,1 $55.8 1989 $939.7 $51.3 1990 $887.3 $1.5 !!! 1991 $1,047 $57.6 1992 $911 $27.6 1993 $590.8 - $356 !!! Wartosci podane sa w milionach. $356 mln strat!!! A 94 byl wcale nie lepszy (niestety nie mam juz danych za ten rok) Mariusz Studzinski _________________________________________________________ e-mail: Cecil@klio.umcs.lublin.pl or cecil@free.polbox.pl _________________________________________________________ bIjatlh 'e' yImev. yItlhutlh!!!
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Sat, 15 Mar 1997 11:41
Date: Sat, 15 Mar 1997 11:41
34 lines
2133 bytes
2133 bytes
Mariusz Studzinski Cecil@klio.umcs.lublin.pl 15-Mar-97 00:53:50 wrote: >Liczby ponizej wziete sa z numeru 60 (June 1994) magazynu Amiga >Format. >The Rise and Fall of Commodore: >Year(Rok) Turnover(Obrot) Profit(Zysk) >1988 $871,1 $55.8 >1989 $939.7 $51.3 >1990 $887.3 $1.5 !!! >1991 $1,047 $57.6 >1992 $911 $27.6 >1993 $590.8 - $356 !!! >Wartosci podane sa w milionach. $356 mln strat!!! A 94 byl wcale nie >lepszy (niestety nie mam juz danych za ten rok) Wszyscy wiedza, ze Commodore to byla d*** a nie firma i najwiekszy wrog Amigi. Najwiecej zarobili na A500 (najmniej sp****** pomysle Amiga Inc.) a najwiecej stracili na swoich "wspanialych" klonach 486, ktorych "wspanialy" BIOS (idea by Commodore) nie zniosl Windola. Podobno z kilku(nastu) tysiecy wyprodukowanych sprzedali 400 (!) sztuk. Z takim "pomyslem", to by i MS i iNTeL upadl. Konkluzja jest ciekawa: powodem upadku C= byl standard Windoze :))) Yoyo -- Grzegorz Juraszek * Yoyo/Mawi^Clan^Twilight * yoyo@silesia.ternet.pl "Strefa Mroku" s-f & fantasy zine HQ * www.silesia.ternet.pl/~yoyo/ Working on A1200T/40/18/1.2/4x/14400 * "Amiga - Paranormal Activity"
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Grzegorz Szyszlo
Date: Sat, 15 Mar 1997 17:34
Date: Sat, 15 Mar 1997 17:34
26 lines
1913 bytes
1913 bytes
Grzegorz Juraszek <yoyo@silesia.ternet.pl> wrote:
>Wszyscy wiedza, ze Commodore to byla d*** a nie firma i najwiekszy
>wrog Amigi. Najwiecej zarobili na A500 (najmniej sp****** pomysle
>Amiga Inc.) a najwiecej stracili na swoich "wspanialych" klonach 486,
>ktorych "wspanialy" BIOS (idea by Commodore) nie zniosl Windola.
>Podobno z kilku(nastu) tysiecy wyprodukowanych sprzedali 400 (!)
>sztuk. Z takim "pomyslem", to by i MS i iNTeL upadl.
>
>Konkluzja jest ciekawa: powodem upadku C= byl standard Windoze :)))
>
>Yoyo
tez niezupelnie. to jedynie swiadczy o tym, ze C= nie potrafi sie dostosowywac
do innych standardow :))))
Poza tym commodore jako firma potrafil robic proste amigi, jednak
nie potrafil za skarby dorownac innym producentom pecetow.
po prostu tani dobry pecet jest trudniejszy w produkcji niz
prosta amiga :)))) do peceta trzeba podchodzic z jajami a nie wiadrem wody :)
--
oOOo /===================================\
/=====\__/=====/ http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik |
| Grzegorz Szyszlo mailto:ZNIK@avalon.wbc.lublin.pl |
\===================================================/
polecam http://www.agh.edu.pl/ogonki/ mime.html
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Mariusz Studzinski
Date: Sat, 15 Mar 1997 17:52
Date: Sat, 15 Mar 1997 17:52
35 lines
2360 bytes
2360 bytes
On 15 Mar 97 12:41:45 +0100, Grzegorz Juraszek <yoyo@silesia.ternet.pl> wrote: >Wszyscy wiedza, ze Commodore to byla d*** a nie firma i najwiekszy >wrog Amigi. Najwiecej zarobili na A500 (najmniej sp****** pomysle >Amiga Inc.) a najwiecej stracili na swoich "wspanialych" klonach 486, >ktorych "wspanialy" BIOS (idea by Commodore) nie zniosl Windola. >Podobno z kilku(nastu) tysiecy wyprodukowanych sprzedali 400 (!) >sztuk. Z takim "pomyslem", to by i MS i iNTeL upadl. > >Konkluzja jest ciekawa: powodem upadku C= byl standard Windoze :))) > >Yoyo W tym przypadku sie z toba zgadzam. C= to byla firma wyjatkowo lamerska. Co jednak ciekawe, dla C= pracowali ludzie, ktorzy byli oddani swojej pracy (lub jak kto woli: Amidze) calym sercem. Mowie o takich ludziach jak David Pleaseance czy Eggeheart (nazwiska pewnie z bledami). Powodem upadku C= byly PC-ty ale nie swiadczy to zle o PC-tach ale o umiejetnosciach C=. Nie potrafili sie po prostu znalezc na rynku i tyle. Zreszta nawet bez PC-tow Amiga pewnie by i tak upadla. Amigi hi-end byly bardzo dobre ale i bardzo drogie - kupowali je tylko profesjonalisci-indywidualisci (reszta tlukla na 3D Studio i Corelu).1200-tki byly zas postrzegane glownie jako maszynki do gier a akurat w tej dziedzinie ostro zaatakowaly konsole. C= probowal zmienic profil A1200 robiac tzw. 'professional packs' - A1200 z paroma uzytkami ale .... bez HD. Szoda. Mariusz Studzinski _________________________________________________________ e-mail: Cecil@klio.umcs.lublin.pl or cecil@free.polbox.pl _________________________________________________________ bIjatlh 'e' yImev. yItlhutlh!!!
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Maciej Pilichowski
Date: Sun, 16 Mar 1997 11:10
Date: Sun, 16 Mar 1997 11:10
28 lines
1939 bytes
1939 bytes
Mariusz Studzinski (Cecil@klio.umcs.lublin.pl) wrote: Hej, > Zreszta nawet bez PC-tow Amiga pewnie by i tak > upadla. Nie sadze. Poczytaj stare opisy imprez amigowych, gdzie sie wypowiadalo szefostwo. Duzo reklamy PC=, a zero Amigi /lub prawie zero/. Budowa CDTV, a pozniej odlozenie tego zupelnie na bok. Czy widzial ktos na oczy jakas mocna reklame CDTV? Ja wiem, ze tam bylo sporo bledow, ale Amiga miala MM z prawdziwego zdarzenia o wiele wczesniej niz Wintel. Zawsze patrzylem na Amige, jako taniego Maca. I takim komputerem Amiga mogla sie stac. A czego jak czego, ale do tej pory zaluje, ze nie bylo czegos chocby jak A1200, ale w obudowie od A2000. Z IDE i SCSI od razu na pokladzie, z wyjsciem na monitor SVGA. Kurde, takie banaly, ale i krwi napsuly. Zawsze trzeba bylo te najpotrzebniejsze rzeczy dokupowac osobno. Tu mi sie przypomina oslawiony Centronics Amigi -- tez nie mieli czego wymyslac! Fakt, ze np. ja mialem drukarki Stara, ktore nie korzystaly z dobrodziejstw Amigi, ale wiem, ze paru ludzi sie zdziwilo. milego dnia zycze hej -- Maciej "MACiAS" Pilichowski web: http://www.phys.uni.torun.pl/~macias/ e-mail: macias@class1.phys.uni.torun.pl * MAILE BEZ OGONKOW (PLEASE!) *
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Mariusz Studzinski
Date: Sun, 16 Mar 1997 17:18
Date: Sun, 16 Mar 1997 17:18
33 lines
2108 bytes
2108 bytes
On 16 Mar 1997 11:10:34 GMT, macias@phys.uni.torun.pl (Maciej Pilichowski) wrote: >Mariusz Studzinski (Cecil@klio.umcs.lublin.pl) wrote: >> Zreszta nawet bez PC-tow Amiga pewnie by i tak >> upadla. > >Nie sadze. Poczytaj stare opisy imprez amigowych, gdzie sie wypowiadalo >szefostwo. Duzo reklamy PC=, a zero Amigi /lub prawie zero/. Budowa CDTV, a >pozniej odlozenie tego zupelnie na bok. Czy widzial ktos na oczy jakas mocna >reklame CDTV? >-- >Maciej "MACiAS" Pilichowski Ja na oczy widzialem tylko 1 (slownie: jedna) telewizyjna reklame produktu C=. Byla to reklama A1200. Pokazali fragmenty Another World, screeny z Final Writer'a, itd. Reklama byla fajna ale nigdy potem jej nie widzialem (byla na jakims niemieckim kanale). A tak w ogole to na reklame A1200 po jej wyjsciu C= wydalo okolo 3.5 mln funtow w UK. Magazyny komentowaly to jako 'massive campaign' :))) Nic dziwnego, ze byla tylko jedna emisja :))) P.S. Sorry, wlasnie sobie przypomnialem,ze widzialem jeszcze reklame CD32 (rowniez na 'niemcu'). Byla prawie zywcem zerznieta z reklamy Sega Mega CD. Mariusz Studzinski _________________________________________________________ e-mail: Cecil@klio.umcs.lublin.pl or cecil@free.polbox.pl _________________________________________________________ bIjatlh 'e' yImev. yItlhutlh!!!
Re: Historia Commodore - cišg dalszy
Author: Waldemar Zurowski
Date: Mon, 17 Mar 1997 16:08
Date: Mon, 17 Mar 1997 16:08
16 lines
1375 bytes
1375 bytes
Grzegorz Szyszlo <znik@avalon.wbc.lublin.pl> writes: > Poza tym commodore jako firma potrafil robic proste amigi, jednak > nie potrafil za skarby dorownac innym producentom pecetow. > po prostu tani dobry pecet jest trudniejszy w produkcji niz > prosta amiga :)))) do peceta trzeba podchodzic z jajami a nie wiadrem wody :) *HAHAHAHAHA* Zniku - tutaj z nikim raczej nie podyskutujesz :) C=, firmy, to chyba nikt nie lubił. Do listy grzechów dorzuciłbym beznadziejny marketing! Bilbo PS. Ciekawe, czy wobec powyższego zaczniesz teraz bronić FIRMY C= :))
Re: historia commodore - ciâg dalszy
Author: Miroslaw Baran
Date: Thu, 20 Mar 1997 16:43
Date: Thu, 20 Mar 1997 16:43
20 lines
1554 bytes
1554 bytes
PT Tomasz Stafinski <stefan@ds3pc76.pol.lublin.pl>: TS: OK. Mea culpa... Taka już uroda tina (a w zasadzie pico), że łamie linie TS: jak mu się ekran kończy. A tak w ogóle to te 75 znaków to zapas w razie TS: cytowania - a może ja zakładam, że nikt na mój posting nie odpowie??? :)) Ja odpowiem, jak zwykle - uzywaj vim-a :) pozdrowka, Jubal TS: PS. Obiecuję poprawę. TS: * Stefan Tomasz Stafiński * -- = // = mailto:baran@ci.pwr.wroc.pl = http://www.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ = = \X/ = Miroslaw L. Baran = Jubal@iRC = medical student = ALCHEMY PANY! = "...and no one knows, where the night is going, and no one knows, why the wine is flowing..." (L. Cohen)
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads