Thread View: pl.comp.sys.amiga
9 messages
9 total messages
Started by Miroslaw Baran
Tue, 18 Feb 1997 17:57
pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Miroslaw Baran
Date: Tue, 18 Feb 1997 17:57
Date: Tue, 18 Feb 1997 17:57
36 lines
2256 bytes
2256 bytes
Witam!
Tak sobie czytam i czytam wasze maile... I co widze? Ze odechciewa mi
sie czytac... Mamy tu dyskusje, w ktorej jeden czlowiek, amigowiec z
klapkami na oczach probuje przekonac drugiego (ktory jest przekorny jak
malo co), o czym? No wlasnie, o czym probuje przekonac? Tego nawet nie
wiem...
U licha! Yoyo! Jak juz piszesz, to pisz na temat, na ktorym sie znasz.
Bo o systemach operacyjnych na peceta to Ty masz nikle pojecie. Uwaga -
mowie o SYSTEMACH OPERACYJNYCH, nie o produktach nekrosoftu. Wiesz, ze
jest linux na amige - postaw sobie, popracuj, potem opisuj. I nie
przejmuj sie Znikiem, jego styl jest specyficzny, poza tym lubi on
dogryzc. Ale to normalny czlowiek, nie windziarz...
Zniku! Nie draznij mi tu prawdziwych amigowcow, bo oni nie wiedza, jak
jestes upierdliwie przekorny ;^> i moga sie jeszcze obrazic (bo to
wieksi fanatycy ode mnie, choc niekoniecznie tak samo swiadomi :^>).
Jest w ogole jakas taka dziwna prawidlowosc, ze typowy amigowiec stawia
znak rownosci pecet=winda. A to jest - moim zdaniem - podstawowy blad.
Bo dla mnie pecet, to przede wszystkim tani sprzet, na ktorym mozna
postawic jakiegos darmowego unixa :) I mysle, ze dla wiekszosci
swiadomych uzytkownikow tym wlasnie jest pecet. Nie mozna utozsamiac
komputera z jakimstam badziewnym windozem, bo to zbytnie uogolnienie.
pozdrawiam,
Jubal
--
= // = Miroslaw L. Baran = Jubal on iRC = medical student = some info =
= \X/ = mailto:baran@sun10.ci.pwr.wroc.pl == ALCHEMY PANY. = on finger =
== homepage @ http://sun10.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ ==
"...and no one knows, where the night is going,
and no one knows, why the wine is flowing..." (L. Cohen)
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Ranger
Date: Tue, 18 Feb 1997 18:48
Date: Tue, 18 Feb 1997 18:48
4 lines
651 bytes
651 bytes
BRAWO!!!!
Ranger of Ladybird Design
rnglbd@free.polbox.pl
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Maciej Pilichowski
Date: Wed, 19 Feb 1997 09:38
Date: Wed, 19 Feb 1997 09:38
15 lines
1052 bytes
1052 bytes
Hej, Extra powiedziane. A tak btw. moze by dorobic taka grupe, bo dosc nieciekawie czyta sie ten zalew postow o roznych podstawkach pod gazety i innych rewelacjach. No wiec jak -- bedzie advocacy? Odciazyloby to te grupe. milego dnia zycze hej -- Maciej "MACiAS" Pilichowski ul. Chodkiewicza 12b/5, 87-100 Torun, Poland tel. (+48) (0-56) 334-34 e-mail: macias@class1.phys.uni.torun.pl * MAILE BEZ OGONKOW (PLEASE!) *
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Marcin Sokołowski
Date: Wed, 19 Feb 1997 11:07
Date: Wed, 19 Feb 1997 11:07
58 lines
3470 bytes
3470 bytes
Miroslaw Baran <baran@sun10.pwr.wroc.pl> napisał(a) w artykule <5ecqif$lsc@sun1000.pwr.wroc.pl>... > Witam! V-tam !!! Wreszcie dorwalem sie do grup dyskusyjnych... :-) > Jest w ogole jakas taka dziwna prawidlowosc, ze typowy amigowiec stawia > znak rownosci pecet=winda. A to jest - moim zdaniem - podstawowy blad. > Bo dla mnie pecet, to przede wszystkim tani sprzet, na ktorym mozna > postawic jakiegos darmowego unixa :) I mysle, ze dla wiekszosci > swiadomych uzytkownikow tym wlasnie jest pecet. Nie mozna utozsamiac > komputera z jakimstam badziewnym windozem, bo to zbytnie uogolnienie. > Zgadzam sie. Pracuje w sklepie komputerowym w dziale handlowym i handluje PeCeeetami. Tak w ogole to mam Amige. Dziwi mnie troche to, ze wszyscy patrzycie na komputer od strony oprogramowania, a potem klocicie sie, ktore lepsze. A ja mam jeszcze dodatkowy myk: nie tylko musze instalowac rozne dziwne rzeczy (Windown 95) i poprawiac potem wybryki nimi spowodowane, ale musze tez od czasu do czasu cos wmontowac, zainstalowac i sprawdzic, czy chodzi. Patrze sie wiec nie tylko na soft (ktory bokiem mi wychodzi, ale z drugiej strony jest w nim cos ... hmmm .... ciekawego), ale tez na strone sprzetowa. Ja utozsamiam takiego PC z kupka zlomu (ale bardziej z kupka, niz ze zlomem), bo jest po prostu tragicznie. Producentow komputerow jest z milion (noo, lekka przesada jeszcze nikomu nie zaszkodzila), komponentow do nich drugie tyle i stad sie bierze pewna...hehehehe...ze tak powiem ... hehe... niekompatybilnosc. Co przetestowane na jednym, niekoniecznie musi pojsc na drugim, sprawiajac przy okazji problemy natury programowej (G'95). Jak to ktos kiedys ladnie napisal: tanie multimedia dla plebsu. No tak. Tani sprzet niekoniecznie musi byc dobry. Tyle tylko, ze tani. Powiem na zakonczenie: mialem kiedys C-64 i C-128D. A kumple mieli ZX-Specrum'y. I coz takiego mi sie w nich podobalo ? Ano, procesory specjalizowane, pozniej zwane koprocesorami. Speccy byl prostaczkiem, z 4-krotnie szybszym zegarem. A czy widzial ktos, aby ZX chodzil 4 razy szybciej ? NIE. I teraz mam takie skojarzenia: firma rozwinela swoj tok myslenia z C-64 na Amisie, tworzac calkiem dobry produkt. Szkoda tylko, ze Motorola nie produkowala wowczas procow o szybszych zegarach. A czym jest PeCeee ? Sami sie domyslcie, po prostu rozwinietym....... > pozdrawiam, > Jubal > > -- > = // = Miroslaw L. Baran = Jubal on iRC = medical student = some info = > = \X/ = mailto:baran@sun10.ci.pwr.wroc.pl == ALCHEMY PANY. = on finger = > == homepage @ http://sun10.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ == > > "...and no one knows, where the night is going, > and no one knows, why the wine is flowing..." (L. Cohen) > Ja tez pozdrawiam !!! :-))) -- Marcin "XMS" Sokolowski AmigaFAN ForEver !!! marcins@zeto-kielce.com.pl
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Wed, 19 Feb 1997 13:03
Date: Wed, 19 Feb 1997 13:03
85 lines
4939 bytes
4939 bytes
Miroslaw Baran baran@sun10.pwr.wroc.pl 18-Lut-97 18:57:35 wrote: >Witam! >Tak sobie czytam i czytam wasze maile... I co widze? Ze odechciewa mi >sie czytac... Mamy tu dyskusje, w ktorej jeden czlowiek, amigowiec z >klapkami na oczach probuje przekonac drugiego (ktory jest przekorny jak >malo co), o czym? No wlasnie, o czym probuje przekonac? Tego nawet nie >wiem... Mnie nazywasz "z klapkami na oczach" a jego "przekorny". No coz... Ja tu widze tendencyjnosc. >U licha! Yoyo! Jak juz piszesz, to pisz na temat, na ktorym sie znasz. >Bo o systemach operacyjnych na peceta to Ty masz nikle pojecie. Uwaga - >mowie o SYSTEMACH OPERACYJNYCH, nie o produktach nekrosoftu. Wiesz, ze >jest linux na amige - postaw sobie, popracuj, potem opisuj. I nie >przejmuj sie Znikiem, jego styl jest specyficzny, poza tym lubi on >dogryzc. Ale to normalny czlowiek, nie windziarz... Jesli wypisuje takie rzeczy, jak te o systemach zapisu, to nie widze w tym nic normalnego. Poza tym moje podejscie jest niczym wobec Waszego do windziarzy. Sa przeciez tacy, co nie potrzebuja nie wiadomo czego - list do babci na Wordzie im wystarczy. Oczywiscie ze mozna to samo taniej i lepiej, ale wcale to nie znaczy, ze sa glupi - po prostu nie maja takich potrzeb a ze sie nie znaja, moze znaczyc, ze sie nie chca na tym znac, nie maja czasu, ochoty. Oczywiscie zakladam, ze na tej liscie sa tacy, co sie znaja. >Zniku! Nie draznij mi tu prawdziwych amigowcow, bo oni nie wiedza, jak >jestes upierdliwie przekorny ;^> i moga sie jeszcze obrazic (bo to >wieksi fanatycy ode mnie, choc niekoniecznie tak samo swiadomi :^>). A ty jestes fanatykiem? Jesli zas chodzi o swiadomosc, to jesli chodzi o pecety, to pewnie masz racje. Jesli chodzi o Amige - nie wiem, nie moge powiedziec. >Jest w ogole jakas taka dziwna prawidlowosc, ze typowy amigowiec stawia >znak rownosci pecet=winda. A to jest - moim zdaniem - podstawowy blad. >Bo dla mnie pecet, to przede wszystkim tani sprzet, na ktorym mozna >postawic jakiegos darmowego unixa :) I mysle, ze dla wiekszosci >swiadomych uzytkownikow tym wlasnie jest pecet. Nie mozna utozsamiac >komputera z jakimstam badziewnym windozem, bo to zbytnie uogolnienie. Mi w ogole NIE chodzi o to, ze pecet=winda. Pecet to PRZEWAZNIE (i niestety) winda. Ale po kolei: - w dyskusji chodzi o to, czy warto zmienic platforme (w jedna czy druga strone) - jako argumentu wszyscy uzywaja Linuxa, ktory NIE jest zalezny od sprzetu. Dlatego to NIE jest argument na korzysc peceta, ale na korzysc tego znakomitego systemu - Linuxa taniej postawic na pececie, bo pecety sa szybkie przy nizszej cenie a to wlasnie szybkosc jest tym, od czego dzialanie takiego systemu zalezy na dowolnej platformie - pisales, ze na pececie lepiej to robic, niz na Amidze uwzgledniajac stosunek cena/jakosc. Z tym sie calkowicie zgodze. Nie wiem, dlaczego odnosisz wrazenie, ze mam jakies klapki. Caly czas twierdze, ze wszelkie systemy unixowe sa swietnym wyjsciem. To jedno - druga i calkowicie osobna sprawa, to pecet. Gdyby nie unixy, to kto z wymagajacych uzytkownikow by w ogole spojrzal na peceta? I o to mi chodzi, laczac to z faktem, ze unixy nie sa tylko na pececie (dlaczego zawezasz sprawe do peceta i Amigi?) Wniosek z tego jest taki, ze nie widze sensu przesiadania sie z Amigi na peceta NATOMIAST zamiana tych pecetowych systemow na Linux to koniecznosc, zeby miec prawdziwy system. I wlasnie o to w tym wszystkim chodzi, ze pecet wcale nie jest najlepszym rozwiazaniem, ale jednym z rozwiazan (biorac pod uwage unixy). A skoro ma do tego kilka istotnych wad sprzetowych, ktore mi sie w ogole nie podobaja. Nie twierdze, ze Amiga jest najlepszym na swiecie komputerem do wszystkiego. Jest najlepsza dla hobbisty i pasjonata, do pracy i zabawy a nie do WSZYSTKIEGO. Jest takie powiedzenie: "Sa swietne komputery, dobre komputery, beznadziejne komputery i pecety - Amiga jest gdzies po srodku" oraz "Sa swietne systemy operacyjne, dobre s.o., beznadziejne s.o. i produkty MS - system Amigi jest gdzies posrodku". Pozdrowienia, Yoyo -- Grzegorz Juraszek * Yoyo/Mawi^Clan^Twilight * yoyo@silesia.ternet.pl "Strefa Mroku" s-f & fantasy zine HQ * www.silesia.ternet.pl/~yoyo/ Working on A1200T/30/18/1.2/4x/14400 * "Amiga - Paranormal Activity"
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Grzegorz Juraszek
Date: Wed, 19 Feb 1997 13:08
Date: Wed, 19 Feb 1997 13:08
10 lines
927 bytes
927 bytes
Ranger rnglbd@free.polbox.pl 18-Lut-97 19:48:35 wrote: > BRAWO!!!! > Ranger of Ladybird Design > rnglbd@free.polbox.pl No to trzeba zrobic glosowanie - a moze zmienic po prostu nazwe? Poza tym i ogloszeniami, to nic tutaj sie nie dzieje :) Yoyo
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Miroslaw Baran
Date: Wed, 19 Feb 1997 17:43
Date: Wed, 19 Feb 1997 17:43
90 lines
5038 bytes
5038 bytes
PT Grzegorz Juraszek <yoyo@silesia.ternet.pl>:
GJ: Miroslaw Baran baran@sun10.pwr.wroc.pl 18-Lut-97 18:57:35 wrote:
GJ: Mnie nazywasz "z klapkami na oczach" a jego "przekorny". No coz... Ja
GJ: tu widze tendencyjnosc.
Ha! Bo ty nie znasz Znika. A ja pamietam upiorne dyskusje na
pl.rec.hihot, w ktorych (wstyd przyznac) uczestniczylem. Teraz juz nie
nabieram sie na takie podpuchy, na ktore wiekszosc amigowcow reaguje
bojowo :)
>Zniku! Nie draznij mi tu prawdziwych amigowcow, bo oni nie wiedza, jak
>jestes upierdliwie przekorny ;^> i moga sie jeszcze obrazic (bo to
>wieksi fanatycy ode mnie, choc niekoniecznie tak samo swiadomi :^>).
GJ: A ty jestes fanatykiem? Jesli zas chodzi o swiadomosc, to jesli chodzi
GJ: o pecety, to pewnie masz racje. Jesli chodzi o Amige - nie wiem, nie
GJ: moge powiedziec.
Hm, jestem fanatykiem. Zamiast kupic sobie peceta (po sprzedazy
piecsetki i zgromadzeniu pewnych srodkow finansowych), kupilem sobie
przestarzala amige 1200, do ktorej sukcesywnie dokupuje karty i sprzet.
Uzywam amigi nie dlatego, ze potrafi dorownac pecetowi, ale dlatego, ze
lubie ten komputer i jego system operacyjny; mam duzy sentyment do
srodowiska amigowego... Ponadto brzydzi mnie mysl, ze kiedykolwiek z
wlasnej woli moglbym uzywac oprogramowania nekrosoftu - przeciez tyle
jest dobrych programow wokol...
GJ: Mi w ogole NIE chodzi o to, ze pecet=winda. Pecet to PRZEWAZNIE (i
GJ: niestety) winda. Ale po kolei:
GJ: - w dyskusji chodzi o to, czy warto zmienic platforme (w jedna czy
GJ: druga strone)
GJ: - jako argumentu wszyscy uzywaja Linuxa, ktory NIE jest zalezny od
GJ: sprzetu. Dlatego to NIE jest argument na korzysc peceta, ale na
GJ: korzysc tego znakomitego systemu
GJ: - Linuxa taniej postawic na pececie, bo pecety sa szybkie przy
GJ: nizszej cenie a to wlasnie szybkosc jest tym, od czego dzialanie
GJ: takiego systemu zalezy na dowolnej platformie - pisales, ze na pececie
GJ: lepiej to robic, niz na Amidze uwzgledniajac stosunek cena/jakosc. Z
GJ: tym sie calkowicie zgodze. Nie wiem, dlaczego odnosisz wrazenie, ze
GJ: mam jakies klapki. Caly czas twierdze, ze wszelkie systemy unixowe sa
GJ: swietnym wyjsciem. To jedno - druga i calkowicie osobna sprawa, to
GJ: pecet. Gdyby nie unixy, to kto z wymagajacych uzytkownikow by w ogole
GJ: spojrzal na peceta? I o to mi chodzi, laczac to z faktem, ze unixy nie
GJ: sa tylko na pececie (dlaczego zawezasz sprawe do peceta i Amigi?)
Widzisz, jak czytalem ta dyskusje, to mialem wrazenie, ze postepujesz
tak, jak mniej wiecej opisalem. A teraz, po tym, co napisales, widze,
ze nareszcie mozecie sobie zaczac rozmawiac... Draznilo mnie to, ze
jakakolwiek argumentacja z Twojej strony odnosila sie do peceta, i to
peceta z wingroza. A musisz wiedziec, ze Znik jest zwolennikiem i
legalnym uzytkownikiem os/2.
GJ: Wniosek z tego jest taki, ze nie widze sensu przesiadania sie z Amigi
GJ: na peceta NATOMIAST zamiana tych pecetowych systemow na Linux to
GJ: koniecznosc, zeby miec prawdziwy system.
Ja tez nie widze sensu przesiadania sie z amy na peceta. Widze sens
DOKUPIENIA peceta i postawienia na nim linuxa.
GJ: sie w ogole nie podobaja. Nie twierdze, ze Amiga jest najlepszym na
GJ: swiecie komputerem do wszystkiego. Jest najlepsza dla hobbisty i
GJ: pasjonata, do pracy i zabawy a nie do WSZYSTKIEGO.
Jak na moj gust, to wlasnie napisales, ze jest komputerem do
wszystkiego. Przeczytaj, co napisales ;^>
GJ: Jest takie powiedzenie: "Sa swietne komputery, dobre komputery,
GJ: beznadziejne komputery i pecety - Amiga jest gdzies po srodku" oraz
GJ: "Sa swietne systemy operacyjne, dobre s.o., beznadziejne s.o. i
GJ: produkty MS - system Amigi jest gdzies posrodku".
Zgadza sie. Z tym, ze jak zaczynasz dyskusje z wlascicielem peceta na
srednim chociaz poziomie, to o jednym nie musisz go przekonywac, a
mianowicie o jakosci uslug i produktow nekrosoftu :)
GJ: Pozdrowienia, Yoyo
Takiez, Jubal/Alchemy
GJ: Grzegorz Juraszek * Yoyo/Mawi^Clan^Twilight * yoyo@silesia.ternet.pl
--
= // = Miroslaw L. Baran = Jubal on iRC = medical student = some info =
= \X/ = mailto:baran@sun10.ci.pwr.wroc.pl == ALCHEMY PANY. = on finger =
== homepage @ http://sun10.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ ==
"...and no one knows, where the night is going,
and no one knows, why the wine is flowing..." (L. Cohen)
Re: pl.comp.sys.amiga.advocacy... :(
Author: Ranger
Date: Wed, 19 Feb 1997 19:17
Date: Wed, 19 Feb 1997 19:17
6 lines
859 bytes
859 bytes
> Poza tym i ogloszeniami, to nic tutaj sie nie dzieje :)
Smutne to. Na .pecet sie wiecej dzieje, tu jest poprostu nudno ;)
Ranger of Ladybird Design
rnglbd@free.polbox.pl
Re: pl.comp.sys.amiga.podstawki.pecety.unix :-)
Author: CADENCE
Date: Wed, 19 Feb 1997 22:28
Date: Wed, 19 Feb 1997 22:28
26 lines
1500 bytes
1500 bytes
"Ranger" <rnglbd@free.polbox.pl> wrote: >> Poza tym i ogloszeniami, to nic tutaj sie nie dzieje :) > Smutne to. Na .pecet sie wiecej dzieje, tu jest poprostu nudno ;) > Ranger of Ladybird Design > rnglbd@free.polbox.pl hmmm. gdyby nie ogloszenia o sprzedazy Amigi i artykuly o podstawkach, to za kazdym razem bym czytal Not New Headers!:(((( Ale nic to... Amigowcy ZYJA!!!!!:-)) Szkoda tylko, ze tak ucichli.... czyzby sie wystraszyli obecnosci pecetowcow????? Tylko YOYO wciaz powraca (zupelnie jak jojo):-)) Skad Ty masz tyle sily (i czasu), zeby na te wszystkie posty odpisywac??? Jak sie wkurze, to odpisze na tego 50 kb posta i wtedy troche sie zadusisz (mam nadzieje):-))))) Albo nie.... bo cala "lista dyskusyjna" umrze.... ECNEDAC
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads