Thread View: pl.comp.os.ms-windows.win9x
22 messages
22 total messages
Started by Jaroslaw Rafa
Fri, 17 Jul 2009 10:49
Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Fri, 17 Jul 2009 10:49
Date: Fri, 17 Jul 2009 10:49
55 lines
3748 bytes
3748 bytes
Na dwu komputerach, na ktorych mialem Windowsy 98, zdarzyla mi sie ostatnio, w odstepie kilku miesiecy, dziwna sprawa. Nagle przestaly sie uruchamiac Windowsy - z dnia na dzien. Poprzedniego dnia jeszcze zamknalem system normalnie, nastepnego dnia juz nie startowal. Na jednym komputerze efekt byl taki, ze podczas startu, w momencie kiedy system ma zainicjowac sterownik graficzny, komputer sie resetowal; na drugim pojawial sie komunikat o bledzie ochrony pamieci i zeby nacisnac dowolny klawisz dla zresetowania komputera. Tak czy owak systemu nie dalo sie normalnie uruchomic, tylko w trybie awaryjnym. Obydwa komputery maja karty graficzne Nvidii (dwoch roznych typow). Na obydwu komputerach jest tez zainstalowany Linux (Ubuntu), ktory caly czas dzialal i dziala bez zarzutu, przy czym tez korzysta ze sterownikow Nvidii. Ale teraz sie zaczyna najciekawsze. Stwierdzilem ze coz, pewnie wysypaly sie Windowsy i trzeba zreinstalowac. Na pierwszym komputerze - tym ktory sie resetowal - odtworzylem DZIALAJACY obraz partycji windowsowej zrobiony 3 lata temu zaraz po zainstalowaniu i skonfigurowaniu wszystkiego. I figa z makiem. System dalej sie resetowal przy probie uruchomienia! W takiej sytuacji - co oczywiste - podejrzenie pada na sprzet. Sprawdzilem komputer programami diagnostycznymi, zresetowalem ustawienia BIOS-u do "bezpiecznych", nic nie pomoglo. System uruchamial sie tylko w trybie awaryjnym. W przyplywie rozpaczy ;) po uruchomieniu w trybie awaryjnym odinstalowalem sterownik Nvidii. Uzywajac sterownika do zwyklej karty VGA system sie uruchomil prawidlowo. No to zainstalowalem ponownie ten sam sterownik Nvidii, ktory byl zainstalowany uprzednio, z plytki ktora dostalem razem z komputerem. Znowu system nie wstaje i sie resetuje. A przeciez ten sterownik dzialal, kiedy 3 lata temu robilem obraz partycji, co wiecej, dzialal jeszcze kilka tygodni wczesniej! Sciagnalem ze strony Nvidii najnowszy sterownik i zainstalowalem zamiast tego starego. O dziwo, z tym dziala. Musze jeszcze sprawdzic, czy na drugim komputerze, na ktorym mi sie to dzieje, taki zabieg (tzn. odinstalowanie sterownikow Nvidii i zainstalowanie najnowszej wersji) tez pomoze. I teraz moje pytanie: co moze powodowac taki dziwny efekt? Sterownik, ktory do tej pory dzialal, nagle dzialac przestal? Moje jedyne przypuszczenie jest takie, ze sterownik Nvidii jakos oblicza sobie czas (tylko po co?), ktory uplynal od okreslonego momentu, np. od momentu wyprodukowania tego sterownika albo karty, i gdzies mu sie przepelnia miejsce przeznaczone na wynik tego obliczenia (problem analogiczny do slynnego problemu roku 2000), co powoduje taki wlasnie efekt... Co na ten temat sadzicie??? Czy ktos mial podobny efekt??? Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Fri, 17 Jul 2009 10:58
Date: Fri, 17 Jul 2009 10:58
8 lines
1180 bytes
1180 bytes
Przeczytalem jeszcze raz mojego posta - zapomnialem dodac ze chodzi oczywiscie o Windows 98SE, ale to chyba oczywiste, pierwszej wersji 98 juz chyba nikt dzis nie uzywa... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Piotr Palusiński
Date: Fri, 17 Jul 2009 13:24
Date: Fri, 17 Jul 2009 13:24
101 lines
6479 bytes
6479 bytes
In news:h3pkvd$pc9$1@srv.cyf-kr.edu.pl, *Jaroslaw Rafa* <raj@wsp.krakow.pl> typed: > Na dwu komputerach, na ktorych mialem Windowsy 98, zdarzyla mi sie > ostatnio, w odstepie kilku miesiecy, dziwna sprawa. Nagle przestaly sie > uruchamiac Windowsy - z dnia na dzien. Poprzedniego dnia jeszcze zamknalem > system normalnie, nastepnego dnia juz nie startowal. Na jednym komputerze > efekt byl taki, ze podczas startu, w momencie kiedy system ma zainicjowac > sterownik graficzny, komputer sie resetowal; na drugim pojawial sie > komunikat o bledzie ochrony pamieci i zeby nacisnac dowolny klawisz dla > zresetowania komputera. Tak czy owak systemu nie dalo sie normalnie > uruchomic, tylko w trybie awaryjnym. > Obydwa komputery maja karty graficzne Nvidii (dwoch roznych typow). > Na obydwu komputerach jest tez zainstalowany Linux (Ubuntu), ktory caly > czas dzialal i dziala bez zarzutu, przy czym tez korzysta ze sterownikow > Nvidii. > > Ale teraz sie zaczyna najciekawsze. Stwierdzilem ze coz, pewnie wysypaly > sie Windowsy i trzeba zreinstalowac. Na pierwszym komputerze - tym ktory > sie resetowal - odtworzylem DZIALAJACY obraz partycji windowsowej zrobiony > 3 lata temu zaraz po zainstalowaniu i skonfigurowaniu wszystkiego. I figa > z makiem. System dalej sie resetowal przy probie uruchomienia! W takiej > sytuacji - co oczywiste - podejrzenie pada na sprzet. Sprawdzilem komputer > programami diagnostycznymi, zresetowalem ustawienia BIOS-u do > "bezpiecznych", nic nie pomoglo. System uruchamial sie tylko w trybie > awaryjnym. > > W przyplywie rozpaczy ;) po uruchomieniu w trybie awaryjnym odinstalowalem > sterownik Nvidii. Uzywajac sterownika do zwyklej karty VGA system sie > uruchomil prawidlowo. No to zainstalowalem ponownie ten sam sterownik > Nvidii, ktory byl zainstalowany uprzednio, z plytki ktora dostalem razem z > komputerem. Znowu system nie wstaje i sie resetuje. A przeciez ten > sterownik dzialal, kiedy 3 lata temu robilem obraz partycji, co wiecej, > dzialal jeszcze kilka tygodni wczesniej! > > Sciagnalem ze strony Nvidii najnowszy sterownik i zainstalowalem zamiast > tego starego. O dziwo, z tym dziala. Musze jeszcze sprawdzic, czy na > drugim komputerze, na ktorym mi sie to dzieje, taki zabieg (tzn. > odinstalowanie sterownikow Nvidii i zainstalowanie najnowszej wersji) tez > pomoze. > > I teraz moje pytanie: co moze powodowac taki dziwny efekt? Sterownik, > ktory do tej pory dzialal, nagle dzialac przestal? > Moje jedyne przypuszczenie jest takie, ze sterownik Nvidii jakos oblicza > sobie czas (tylko po co?), ktory uplynal od okreslonego momentu, np. od > momentu wyprodukowania tego sterownika albo karty, i gdzies mu sie > przepelnia miejsce przeznaczone na wynik tego obliczenia (problem > analogiczny do slynnego problemu roku 2000), co powoduje taki wlasnie > efekt... > > Co na ten temat sadzicie??? > Czy ktos mial podobny efekt??? IMHO, jest uszkodzony RAM, podmień kości i sprawdź. Jest to ochrona systemu Windows. Komunikat taki jest wynikiem , że VMM32 i sterowniki VxD sa chronione na poziomie 0 , jesli jednak zawierają one błedy, żadna siła nie może ich powstrzymać, gdyż mogą dokonywać zapisów w dowolnym miejscu pamięci, gdziekolwiek. PS. W większości przypadków spowodowane jest to wystąpieniem ogólnego wyjątku ochrony GPF - General Protection Fault w której jeden program odwołuje się do pamięci należącej do innego programu. Sprawdź pamięć programikiem DocMemory Ram Diagnostic Software. PS1. W razie problemów, przywróć Rejestr z DOS'a, wydając polecenie Regedit /restore PS2. Jest to ochrona systemu Windows. W większości przypadków spowodowane jest to wystapieniem ogólnego wyjątku ochrony GPF - General Protection Fault, w której jeden program odwołuje sie do pamięci należącej do innego programu. Sprawdź pamięć programikiem DocMemory Ram Diagnostic Software. VMM32 i sterowniki VxD sa chronione na poziomie 0, jeśli jednak zawierają one błedy, żadna siła nie może ich powstrzymać, gdyż mogą dokonywać zapisów w dowolnym miejscu pamięci, gdziekolwiek. IMHO Masz uszkodzone->VMM32 i sterowniki VxD trybu chronionego na poziomie 0. Odpal scandisk C: z DOS'a (koniecznie z DOS'a). Jeżeli nie pomoże to: Odpal Doktor Watson"a, Start->uruchom->Drwatson: Teraz, gdy jakaś aplikacja przestaje działać, jedynym rozwiązaniem oferowanym przez Doktora jest spróbowanie jeszcze raz (lub ponowna instalacja). Nie chodzi o to, że coś złego jest z aplikacją, ponieważ zwykle to nie ona musi być poprawiona. Trzeba teraz poszukać po zakładkach a w szczegolności na zakładkę szczegóły itd., a jeśli jednak zdarzy Ci sie zetknąć z uszkodzonym lub niewłaściwym plikiem *.VxD poszukiwanie błędu powinieneś rozpocząć od zakładki Sterowniki jądra (pokaże Ci błąd). Jeżeli nie to ratuje Cie: Reanimacja VMM32.vxd (jest to kontroler maszyn wirtualnych) wymaga reinstalacji systemu, pod DOSem zmień nazwę pliku np.na VMM32.xxx. Reinstaluj system uruchamiając np.setupcor lub pcrestor. -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski news://msnews.microsoft.com/microsoft.public.pl.windows Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Mon, 27 Jul 2009 09:20
Date: Mon, 27 Jul 2009 09:20
64 lines
4088 bytes
4088 bytes
Piotr Palusiński <perfekt_xl@invalid.wp.pl> wrote: > IMHO, jest uszkodzony RAM, podmień kości i sprawdź. Nie doczytales do konca mojego postu - na komputerze bez problemu caly czas dzialal i dziala Linux. Gdyby byl uszkodzony RAM to Linux tez by plul jakimis bledami. Zreszta takie bylo moje pierwsze podejrzenie ze moze byc problem z RAM-em wiec odpalilem memtest-a z plytki dystrybucyjnej Linuxa. Jezeli nie znasz, jest to test pamieci ktory dziala bezposrednio na poziomie hardware'owym, bez zadnego OS-a - bootuje sie i od razu zaczyna testowac pamiec. Robi kilkanascie roznych testow, nie wykryl zadnych problemow. > PS1. > W razie problemów, przywróć Rejestr z DOS'a, wydając polecenie Regedit > /restore [...] > IMHO Masz uszkodzone->VMM32 i sterowniki VxD trybu chronionego na > poziomie 0. > Odpal scandisk C: z DOS'a (koniecznie z DOS'a). Jeżeli nie pomoże to: > Odpal Doktor Watson"a, Start->uruchom->Drwatson: [...] Znowu nie doczytales. Odtworzylem OBRAZ CALEJ PARTYCJI WINDOWSOWEJ (dd if=plik.img of=/dev/hda2 - bo Windowsy mam na partycji hda2) zrobiony 3 lata temu z DZIALAJACEGO BEZAWARYJNIE systemu zaraz po instalacji i problem nadal wystepowal. Problem dotyczy TYLKO Win98SE, Linux na tym samym komputerze dziala bez problemu. Zainstalowalem tez testowo WinXP (na /dev/hda3 ;)) i tez dziala bez problemu, aczkolwiek jest to goly system, bez zadnych odtwarzaczy multimedialnych itp. o ktorych pisze ponizej - zobacze jak sie beda zaochowywac jak je doinstaluje... Problem jest ewidentnie zwiazany z grafika, bo doprowadzenie Win98 do stanu uzywalnosci wymagalo zainstalowania nowych sterownikow graficznych (mimo ze te stare w momencie robienia obrazu dzialaly, a karta graficzna sie przeciez nie zmienila!), a po zainstalowaniu tych nowych sterownikow nie dzialaja niektore programy do odtwarzania video, ktore dzialaly mi dawniej. Nie dziala np. mplayer (zadna wersja, sciagnalem z sieci chyba z piec roznych) - proba uruchomienia powoduje "twardy" zwis calego systemu (twardy tzn. trzeba wcisnac reset, a nie Ctrl-Alt-Del), nie dziala tez PowerDVD - pluje jakimis bzdurnymi komunikatami bledow typu "graphics mode not suported", albo "internal error", albo w ogole sie wiesza, oraz nie dzialal (ale po zmianie trybu graficznego z 32-bitowego na 16-bitowy udalo sie go zmusic do dzialania) program do ogladania telewizji ktory mialem z karta telewizyjna. Dziala za to bez problemow Windows Media Player i MPC. Acha, no i jeszcze jedno, puscilem diagnostyke grafiki programem DirectX Diag i wywala mi sie w trakcie testow Direct3D. Przechodzi bez problemow test funkcji DirectX 7, nastepny jest DirectX 8 i po jego zakonczeniu pojawia sie okienko "program wykonal niedozwolona operacje..." itd. Po ponownym uruchomieniu DirectX Diag sie zawiesza, trzeba zresetowac system. Moze faktycznie cos jest z RAM-em, ale na karcie graficznej? Tylko dziwne by to bylo, ze w krotkim odstepie stalo sie to na dwu roznych komputerach, znajdujacych sie w dwu roznych miejscach... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Piotr Palusiński
Date: Mon, 27 Jul 2009 13:15
Date: Mon, 27 Jul 2009 13:15
15 lines
1734 bytes
1734 bytes
In news:h4jrgm$tvv$1@srv.cyf-kr.edu.pl, *Jaroslaw Rafa* <raj@wsp.krakow.pl> typed: > Moze faktycznie cos jest z RAM-em, ale na karcie graficznej? To podmień karte i sprawdź jak działa?. PS. Win98 używałem dość dawno, więc nie pamietam wszystkich jego zakamarków. Poszukaj w google moje posty od 2000 ~2003r , a znajdziesz odpowiedź. -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski news://msnews.microsoft.com/microsoft.public.pl.windows Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: sTav
Date: Mon, 27 Jul 2009 15:29
Date: Mon, 27 Jul 2009 15:29
31 lines
2335 bytes
2335 bytes
Jaroslaw Rafa wrote: > > Znowu nie doczytales. Odtworzylem OBRAZ CALEJ PARTYCJI WINDOWSOWEJ (dd > if=plik.img of=/dev/hda2 - bo Windowsy mam na partycji hda2) zrobiony > 3 lata temu z DZIALAJACEGO BEZAWARYJNIE systemu zaraz po instalacji i > problem nadal wystepowal. > > Problem dotyczy TYLKO Win98SE, Linux na tym samym komputerze dziala > bez problemu. Zainstalowalem tez testowo WinXP (na /dev/hda3 ;)) i > tez dziala bez problemu, aczkolwiek jest to goly system, bez zadnych > odtwarzaczy multimedialnych itp. o ktorych pisze ponizej - zobacze > jak sie beda zaochowywac jak je doinstaluje... > > Problem jest ewidentnie zwiazany z grafika, bo doprowadzenie Win98 do > stanu uzywalnosci wymagalo zainstalowania nowych sterownikow > graficznych (mimo ze te stare w momencie robienia obrazu dzialaly, a > karta graficzna sie przeciez nie zmienila!), a po zainstalowaniu tych > nowych sterownikow nie dzialaja niektore programy do odtwarzania > video, ktore dzialaly mi dawniej. Problem moze byc spowodowany zarobaczeniem. Niektóre robale aktywują się po okreslonym czasie lub nawet z upływem konkretnie określonych dat. Wskazane gruntowne odrobaczenie, bo na przechowywanym obrazie mógł być (wówczas nieaktywny) wirus lub inne ścierwo. -- Pozdrowienia! M. marmro.homeip.net
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Mon, 27 Jul 2009 20:16
Date: Mon, 27 Jul 2009 20:16
23 lines
2005 bytes
2005 bytes
sTav <marmro9@beztego.o2.pl> wrote: > Problem moze byc spowodowany zarobaczeniem. > Niektóre robale aktywują się po okreslonym czasie lub nawet z upływem > konkretnie określonych dat. > Wskazane gruntowne odrobaczenie, bo na przechowywanym obrazie mógł być > (wówczas nieaktywny) wirus lub inne ścierwo. Teoretycznie nie mozna tego wykluczyc, aczkolwiek jest to malo prawdopodobne bo obraz byl robiony z systemu swiezo po instalacji i przed zrobieniem obrazu system byl dosc dokladnie sprawdzany... Zreszta teraz tez sprawdzilem i przynajmniej te programy ktore mam niczego nie wykrywaja... Poza tym obraz jest sprzed trzech lat - chyba nie ma robala ktory by sie uaktywnial po tak dlugim czasi, przynajmniej ja nie znam... Poprobuje chyba jednak z ta karta graficzna, jezeli uda mi sie znalezc jakas na podmiane, bo to jest jedyny slad, ktorego jestem w stanie jakos sie zlapac... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: sTav
Date: Tue, 28 Jul 2009 14:34
Date: Tue, 28 Jul 2009 14:34
15 lines
1599 bytes
1599 bytes
Jaroslaw Rafa wrote: > Poza tym obraz jest sprzed trzech lat - chyba nie ma robala ktory by > sie uaktywnial po tak dlugim czasi, przynajmniej ja nie znam... Są takie co sie uaktywniają n.p. od dnia urodzin twórcy, lub przy podobnych "okazjach" :-) - trzyletnie uspienie przy tej metodzie niczego nie wyklucza. Wystarczy że uruchomiłeś kompa *po* określonej dacie, albo n.p. n-ty raz... Ale to tak tylko do wiadomości. -- Pozdrowienia! M. marmro.homeip.net
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Tue, 28 Jul 2009 15:44
Date: Tue, 28 Jul 2009 15:44
14 lines
1663 bytes
1663 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > Tylko dziwne by to bylo, ze w krotkim odstepie stalo sie to na dwu > roznych komputerach, znajdujacych sie w dwu roznych miejscach... Nie słyszałeś porzekadła, że nieszczęścia chodzą parami? :) Coś w tym jest. Jestem/byłem długoletnim serwisantem RTV i często spotykałem się z seryjnymi uszkodzeniami telewizorów. W pewnych okresach następował wysyp tych samych usterek w wielu odbiornikach. To oczywiście luźne dywagacje, ale nie sugeruj sie zbytnio tym, że nie jest możliwe wystąpienie takiej samej usterki i w tym samym czasie w dwóch różnych egzemplarzach podobnego sprzętu. Wielokrotnie obserwowałem, że jest możliwe. Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Wed, 29 Jul 2009 15:59
Date: Wed, 29 Jul 2009 15:59
23 lines
2033 bytes
2033 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > > Problem moze byc spowodowany zarobaczeniem. > Teoretycznie nie mozna tego wykluczyc, aczkolwiek jest to malo > prawdopodobne bo obraz byl robiony z systemu swiezo po instalacji i przed > zrobieniem obrazu system byl dosc dokladnie sprawdzany. 1. Sprawdzanie nie daje 100% pewności. Ważne, aby obraz był zrobiony natychmiast po instalacji na świeżym dysku przed jakimkolwiek dostępem do "obcych" nosników, czy sieci. 2. Szkodnik może umiejscowić się poza partycją systemową. W najprostszym przypadku na innym dysku logicznym, a bywa że w niewykorzystywanym "normalnie" obszarze dysku. Walczyłem kiedyś z podobnym przypadkiem. Jakaś gra z czasopisma. Instalator utworzył plik *.ini na dysku D. Przechwytywał uruchomienie ekploratora Windows i otwierał pliki w swoim oknie. Oczywiście zrzucanie z obrazu, czy reinstalka nie pomagały. Długo trwało zanim doszedłem do przyczyny. Nie twierdzę, że masz wirusa, ale... Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Wed, 29 Jul 2009 17:43
Date: Wed, 29 Jul 2009 17:43
25 lines
2218 bytes
2218 bytes
Remek <wiasmed@neostrada.pl> wrote: > 2. Szkodnik może umiejscowić się poza partycją systemową. W najprostszym > przypadku na innym dysku logicznym, a bywa że w niewykorzystywanym > "normalnie" obszarze dysku. Ale gdzie by nie byl, cos w systemie/aplikacji musi odwolywac sie do jego kodu zeby go uaktywnic. Jezeli nigdzie nie ma do niego zadnych odwolan, to jest tylko nic nie znaczacym kawalkiem danych. Jezeli zaladuje na partycje C: obraz czystego systemu (sprzed teoretycznego zlapania robaka), to chocby inna partycja byla pelna robakow, system nie ma ich jak uruchomic - cudow nie ma... A jezeli na obrazie mam robaka - mimo ze nic go nie wykrywa - to i tak malo wazne, ze moze on byc tez gdzies poza obszarem partycji systemowej. Manipulacje z zapisywaniem i odtwarzaniem partycji z obrazu i przenoszeniem systemow - roznych - z jednej partycji na inna, z jednego dysku na inny robilem w zyciu juz tyle razy, ze myslalem ze nic nie jest mnie w stanie w tym zakresie zaskoczyc. A tego co sie dzieje w tej chwili nie rozumiem. Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Wed, 29 Jul 2009 19:07
Date: Wed, 29 Jul 2009 19:07
31 lines
2788 bytes
2788 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > Ale gdzie by nie byl, cos w systemie/aplikacji musi odwolywac sie do jego > kodu zeby go uaktywnic. Jezeli nigdzie nie ma do niego zadnych odwolan, to > jest tylko nic nie znaczacym kawalkiem danych. Jezeli zaladuje na partycje > C: obraz czystego systemu (sprzed teoretycznego zlapania robaka), to > chocby inna partycja byla pelna robakow, system nie ma ich jak > uruchomic - cudow nie ma... Na pierwszy rzut oka ładny wywód. Ja jednak nie znam sytemu operacyjnego, który ogwoływał sie do wirusów i uruchamiał je. Problem jest dalece bardziej skomplikowany. Wirusy mają wbudowane najprzeróżniejsze mechanizmy uruchamiania się. To temat rzeka i nie ma sensu go tu rozwijać. > A jezeli na obrazie mam robaka - mimo ze nic go nie wykrywa - to i tak > malo wazne, ze moze on byc tez gdzies poza obszarem partycji systemowej. Niestety nie jest to prawda. Tak jak mówię mechanizmów jest wiele. Konkretny przykład do opisanego przez Ciebie stanu faktycznego. Zrzucasz obraz na partycję (jest to jedyne Twoje działanie), ale nie wiesz o tym, że np. masz kawałek kodu wirusa w bootsectorze, który to kod przekierowuje rozruch najpierw do właściwego szkodnika, odpala go, a następnie jak gdyby nigdy nic wraca do uruchomienia systemu. To jeden z trywialnych przykładów. I nie twierdzę, że masz jakiegoś szkodnika. Zwracam tylko uwagę na potencjane pułapki. Ja swego czasu pół roku szukałem wirusa, ponieważ zbieg okoliczności wyraźnie sugerował jego obecność, a uszkodzony był zasilacz. Złośsliwość komputerów i inych półinteligentnych urządzeń jest nieograniczona :) Pozdrawiam Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Fri, 31 Jul 2009 08:16
Date: Fri, 31 Jul 2009 08:16
74 lines
5293 bytes
5293 bytes
Remek <wiasmed@neostrada.pl> wrote: > > Ale gdzie by nie byl, cos w systemie/aplikacji musi odwolywac sie do jego > > kodu zeby go uaktywnic. Jezeli nigdzie nie ma do niego zadnych odwolan, to > > jest tylko nic nie znaczacym kawalkiem danych. [...] > Na pierwszy rzut oka ładny wywód. Ja jednak nie znam sytemu operacyjnego, > który ogwoływał sie do wirusów i uruchamiał je. [...] > Niestety nie jest to prawda. Tak jak mówię mechanizmów jest wiele. Konkretny > przykład do opisanego przez Ciebie stanu faktycznego. Zrzucasz obraz na > partycję (jest to jedyne Twoje działanie), ale nie wiesz o tym, że np. masz > kawałek kodu wirusa w bootsectorze, który to kod przekierowuje rozruch > najpierw do właściwego szkodnika, odpala go, a następnie jak gdyby nigdy nic > wraca do uruchomienia systemu. No i wlasnie cos takiego mialem na mysli piszac ze "w systemie musi byc gdzies odwolanie" do kodu szkodnika. Podales wlasnie klasyczny przyklad takiego odwolania (piszac zarazem pare linijek wczesniej, ze nie znasz systemu, ktory by sie odwolywal do szkodnika ;)) Zalozmy ze mam obraz zrobiony z czystego systemu, gdzie na partycji systemowej (wlaczajac w to bootsektory itp.) nie mam zadnych szkodnikow, ani odwolan do nich. Wowczas nie ma zadnego znaczenia, ze kod szkodnika moze sobie lezec gdzies na innej partycji, dopoki nie zostanie w jakis sposob uruchomiony. I o to wlasnie mi chodzilo. A co do mojego przypadku, jednak na 99% mam uszkodzona - w bardzo dziwny sposob - karte graficzna. Wskazuje na to zachowanie Windows XP ktore zainstalowalem na tej samej maszynie. Piszac poprzedniego posta troche sie pospieszylem ze stwierdzeniem, ze WinXP dziala bez problemu. *Dzialalo* bez problemu, kiedy instalowalem, ale wlasnie sobie uswiadomilem, ze instalowalem to w trakcie, kiedy *zaczely* mi sie rozne problemy z Win98, ale jeszcze zanim Win98 padlo "na amen" i zaczelo sie resetowac przy starcie. A potem juz korzystalem tylko z Linuksa. Wczoraj uruchomilem to XP i rozdzielczosc, ktora przedtem zostala bez problemu wykryta i ustawiona przy instalacji (mam monitor panoramiczny 1440x900), nie tylko ze sama sie przestawila na inna (1360x768, ktora jest na moim monitorze praktycznie nieczytelna z powodu interpolacji), to jeszcze tej rozdzielczosci 1440x900 w ogole nie da sie ustawic - nie pojawia sie na liscie rozdzielczosci mozliwych do wyboru w ustawieniach sterownika. Pojawiaja sie natomiast, co ciekawe, rozdzielczosci wyzsze, ktore nie powinny w zasadzie sie pojawiac bo nie sa obslugiwane przez monitor. Postepowanie zgodnie ze wskazaniami Microsoftu, tzn. odinstalowanie sterownika graficznego w trybie awaryjnym i pozwolenie Windowsom aby zainstalowaly go ponownie skonczylo sie tym, ze system nie rozpoznal karty graficznej (mimo ze przy pierwszej instalacji zrobil to bezproblemowo) i zaczal instalowac generyczny sterownik do VGA. Instalacja reczna sterownikow ze strony Nvidii tez skonczyla sie niczym, tzn. efekt byl taki jak poprzednio - rozdzielczosc 1440x900 nie pojawia sie na liscie mozliwych rozdzielczosci. W koncu wymusilem na sterowniku ustawienie tej rozdzielczosci programem PowerStrip - to jest taki programik ktory pozwala "wepchnac" sterownikowi graficznemu rozdzielczosci, ktorych ten "sam z siebie" nie chce obslugiwac. Na razie dziala, ale jest to "goly" system + przegladarka, program pocztowy i narzedzia typu Adobe Reader, wiec nic co by intensywnie uzywalo grafiki. Ciekawe co bedzie, jak sprobuje instalowac jakies multimedia... No coz, najwyrazniej czeka mnie wymiana karty graficznej... Mozecie mi polecic cos obecnie na rynku, co mialoby jeszcze sterowniki pod Win98? I najchetniej zeby to bylo cos Nvidii albo ATI, bo na tych kartach Compiz w Linuksie fajnie chodzi, a na innych nie zawsze... A Compiz jednak wbrew pozorom sie przydaje - to nie tylko bajer... Najciekawsze jest to ze Linux (lacznie z rzeczonym Compizem) caly czas dziala na tej karcie bezproblemowo... A Windowsy nie daja rady... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Fri, 31 Jul 2009 17:22
Date: Fri, 31 Jul 2009 17:22
24 lines
2054 bytes
2054 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > No i wlasnie cos takiego mialem na mysli piszac ze "w systemie musi byc > gdzies odwolanie" do kodu szkodnika. Podales wlasnie klasyczny przyklad > takiego odwolania Kolego! Bez urazy, ale czy Ty wiesz co to jest bootsector i jak jest zbudowany? Pisząc "system" masz na myśli system operacyjny? > (piszac zarazem pare linijek wczesniej, ze nie znasz > systemu, ktory by sie odwolywal do szkodnika ;)) Podtrzymuję. > Zalozmy ze mam obraz zrobiony z czystego systemu, gdzie na partycji > systemowej (wlaczajac w to bootsektory itp.) nie mam zadnych szkodnikow, > ani odwolan do nich. Tu właśnie tkwi błąd w rozumowaniu. Zrzucanie obrazu na partycję nie ingeruje w żaden sposób w MBR, czyli główny/pierwszy sektor startowy dysku. Zresztą żaden bootsector, czy to dysku fizycznego, czy logicznego nie jest modyfikowany. Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Fri, 31 Jul 2009 21:41
Date: Fri, 31 Jul 2009 21:41
72 lines
4367 bytes
4367 bytes
Remek <wiasmed@neostrada.pl> wrote: > Kolego! Bez urazy, ale czy Ty wiesz co to jest bootsector i jak jest > zbudowany? Pisząc "system" masz na myśli system operacyjny? Wiesz ile lat prowadzilem zajecia z podstaw budowy systemow operacyjnych na studiach informatyki??? ;) Piszac "system" mam w tym przypadku na mysli wszystko co miesci sie na obrazie partycji ;) czyli komplet oprogramowania ktory jest niezbedny do tego zeby uzyskac dzialajacy, funkcjonalny komputer. Poczawszy od bootloadera, skonczywszy na podstawowych aplikacjach uzytkowych typu przegladarka WWW czy klient e-maila. > > (piszac zarazem pare linijek wczesniej, ze nie znasz > > systemu, ktory by sie odwolywal do szkodnika ;)) > Podtrzymuję. Zainfekowany system (w znaczeniu powyzej opisanym) niewatpliwie odwoluje sie do szkodnika. Trudno temu zaprzeczyc. > > Zalozmy ze mam obraz zrobiony z czystego systemu, gdzie na partycji > > systemowej (wlaczajac w to bootsektory itp.) nie mam zadnych szkodnikow, > > ani odwolan do nich. > Tu właśnie tkwi błąd w rozumowaniu. Zrzucanie obrazu na partycję nie > ingeruje w żaden sposób w MBR, czyli główny/pierwszy sektor startowy dysku. > Zresztą żaden bootsector, czy to dysku fizycznego, czy logicznego nie jest > modyfikowany. Co rozumiesz przez "zrzucenie"? Dla mnie slowo "zrzucenie" kojarzy sie raczej z *zachowaniem* kopii zapasowej obrazu partycji, wiec w sposob oczywisty w nic nie ingeruje. Natomiast przy *odtwarzaniu* partycji z takiego obrazu oczywscie bootsektor *tej partycji* jest odtwarzany. Co jest w koncu w pierwszych 512 bajtach tego obrazu jak nie bootsektor? Moze ty masz na mysli jakis specyficzny rodzaj "obrazu", robiony jakims specyficznym narzedziem. Dla mnie obraz to obraz - czyli kopia zywcem wszystkich sektorow z partycji po kolei, poczynajac od zerowego (czyli bootsektora wlasnie) az do ostatniego zajetego przez jakies uzyteczne dane (ustalenie, ktory to jest ten ostatni, to osobna sprawa, w ostatecznosci mozna czytac do konca partycji). Zaden inny rodzaj "obrazu" nie daje pewnosci wiernego odtworzenia stanu systemu. zapamietanie obrazu: dd if=/dev/hda2 of=obraz.bin count=... (oczywiscie partycja /dev/hda2 jest odmontowana, zeby nie bylo ze robie obraz z filesystemu w niestabilnym stanie) Powiedz mi, co bedzie w pierwszych 512 bajtach pliku obraz.bin ? a teraz odtworzenie obrazu: dd if=obraz.bin of=/dev/hda2 (oczywiscie /dev/hda2 znowu odmontowana). Twierdzisz ze bootsektor partycji /dev/hda2 nie zostanie nadpisany? A co do MBR-a, wystarczy go zapamietac osobno i odtworzyc dd if=/dev/hda of=mbr.bin count=1 dd if=mbr.bin of=/dev/hda Albo np. zrekonfigurowac LILO lub GRUB-a, czy kto tam czego uzywa w charakterze bootloadera, a to robilem pare razy, bo z dwu linuxow zostawialem jednego, przenosilem go na inny dysk i jeszcze doinstalowywalem Windows XP ;) W ogole nie rozumiem po co ta dyskusja. Uwierz mi po prostu, ze jak cos pisze, to wiem o czym pisze, i wiem co wiem, a czego nie wiem ;) Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Sat, 01 Aug 2009 14:44
Date: Sat, 01 Aug 2009 14:44
25 lines
2322 bytes
2322 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > Wiesz ile lat prowadzilem zajecia z podstaw budowy systemow operacyjnych > na studiach informatyki??? ;) > Piszac "system" mam w tym przypadku na mysli wszystko co miesci sie na > obrazie partycji ;) czyli komplet oprogramowania ktory jest niezbedny do > tego zeby uzyskac dzialajacy, funkcjonalny komputer. > Poczawszy od bootloadera, skonczywszy na podstawowych aplikacjach > uzytkowych typu przegladarka WWW czy klient e-maila. I uczyłeś studentów, że system to jest wszystko to, co na partycjii??? Współczuję tym Twoim studentom. Wypisujesz takie bzdury, że włos jeży się na głowie. Ludzie to czytaja i jeszcze pomyślą, że to prawda podparta autorytetem wykładowcy. Panie "wykładowco", migiem do książek i podciągnąć wiedzę. A do tego czasu zaczerwieniony po uszy ze wstydu powinieneś przestać się osmieszać. > W ogole nie rozumiem po co ta dyskusja. Uwierz mi po prostu, ze jak cos > pisze, to wiem o czym pisze, i wiem co wiem, a czego nie wiem ;) Ja nie wierzę. Gorzej jeśli ktoś z początkujących w to uwierzy. Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Piotr Palusiński
Date: Sat, 01 Aug 2009 17:23
Date: Sat, 01 Aug 2009 17:23
29 lines
2856 bytes
2856 bytes
In news:h51n1q$f5g$1@inews.gazeta.pl, *Remek* <wiasmed@neostrada.pl> typed: > Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > >> Wiesz ile lat prowadzilem zajecia z podstaw budowy systemow operacyjnych >> na studiach informatyki??? ;) > >> Piszac "system" mam w tym przypadku na mysli wszystko co miesci sie na >> obrazie partycji ;) czyli komplet oprogramowania ktory jest niezbedny do >> tego zeby uzyskac dzialajacy, funkcjonalny komputer. >> Poczawszy od bootloadera, skonczywszy na podstawowych aplikacjach >> uzytkowych typu przegladarka WWW czy klient e-maila. > > I uczyłeś studentów, że system to jest wszystko to, co na partycjii??? > > Współczuję tym Twoim studentom. Wypisujesz takie bzdury, że włos jeży się > na głowie. Ludzie to czytaja i jeszcze pomyślą, że to prawda podparta > autorytetem wykładowcy. Panie "wykładowco", migiem do książek i podciągnąć > wiedzę. A do tego czasu zaczerwieniony po uszy ze wstydu powinieneś > przestać się osmieszać. IMO czy zrobi obraz z zainstalowanymi aplikacjami, czy sam goły system, to na jedno wychodzi, system będzie poprawne pracował. -- Piotr Palusiński [Microsoft MVP - Windows Desktop Experience] https://mvp.support.microsoft.com/profile/Piotr.Palusinski news://msnews.microsoft.com/microsoft.public.pl.windows Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Sat, 01 Aug 2009 18:22
Date: Sat, 01 Aug 2009 18:22
13 lines
1920 bytes
1920 bytes
Użytkownik "Piotr Palusiński" napisał: > IMO czy zrobi obraz z zainstalowanymi aplikacjami, czy sam goły system, to > na jedno wychodzi, system będzie poprawne pracował. Trudo sie z tym nie zgodzić :) Tyle, że o coś innego chodzi. Odtworzenie partycji z obrazu w żaden sposób nie wpływa na zawartość MBR-a. Znam świeżo upieczonego inzyniera informatyka, dla którego RAM i pamięć operacyjna to synonimy. I za nic nie mógł pojąć różnicy. To skutek pobierania nauk od "wykładowców" i kucia do egzaminu trzy dni przed sesją. A 5 min po niej cała wiedza idzie w krzaki. Skutek? Wypisywanie głupot w sieci. Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Mon, 03 Aug 2009 02:54
Date: Mon, 03 Aug 2009 02:54
50 lines
3696 bytes
3696 bytes
Remek <wiasmed@neostrada.pl> wrote: > Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > > Wiesz ile lat prowadzilem zajecia z podstaw budowy systemow operacyjnych > > na studiach informatyki??? ;) > > Piszac "system" mam w tym przypadku na mysli wszystko co miesci sie na > > obrazie partycji ;) czyli komplet oprogramowania ktory jest niezbedny do > > tego zeby uzyskac dzialajacy, funkcjonalny komputer. > > Poczawszy od bootloadera, skonczywszy na podstawowych aplikacjach > > uzytkowych typu przegladarka WWW czy klient e-maila. > I uczyłeś studentów, że system to jest wszystko to, co na partycjii??? A gdzie ja to napisalem? Napisalem ze *w tym przypadku* (czytaj ze zrozumieniem: "w tym przypadku" oznacza w przypadku odtwarzania partycji z obrazu) przez "system" rozumiem wszystko to co mam na partycji. Nigdzie nie napisalem ze "system" w tym sensie to jest to samo co "system *operacyjny*" wedlug definicji podrecznikowej. Slowo "system" ma bardzo szerokie znaczenie i wcale nie musi oznaczac tylko systemu operacyjnego. Jakas rozbudowana aplikacja - np. obslugujaca cala ksiegowosc w firmie - to tez jest "system". Cala siec komputerowa wraz z serwerami i wszystkim co na nich pracuje to tez jest "system". Wszystko zalezy co rozumiemy pod tym slowem. Ja akurat w tym konkretneym przypadku definiuje je wlasnie tak. > Współczuję tym Twoim studentom. Wypisujesz takie bzdury, że włos jeży się na > głowie. Ludzie to czytaja i jeszcze pomyślą, że to prawda podparta > autorytetem wykładowcy. Panie "wykładowco", migiem do książek i podciągnąć > wiedzę. A do tego czasu zaczerwieniony po uszy ze wstydu powinieneś przestać > się osmieszać. > > W ogole nie rozumiem po co ta dyskusja. Uwierz mi po prostu, ze jak cos > > pisze, to wiem o czym pisze, i wiem co wiem, a czego nie wiem ;) > Ja nie wierzę. Gorzej jeśli ktoś z początkujących w to uwierzy. Jeszcze raz powtarzam ze dyskusja jest bez sensu. Czepiasz sie slowek i chcesz koniecznie udowodnic, ze jestes madrzejszy ode mnie. Nie cierpie takich wymadrzaczy, bo zazwyczaj nie maja nic konstruktywnego do powiedzenia poza usilnym udowadnianiem ze oponent jest (ich zdaniem) glupi. Dokladnie wiedzialem i wiem o czym pisze, i nie ma tu nic do "wierzenia przez poczatkujacych" albo nie. Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Jaroslaw Rafa
Date: Mon, 03 Aug 2009 02:57
Date: Mon, 03 Aug 2009 02:57
22 lines
2243 bytes
2243 bytes
Remek <wiasmed@neostrada.pl> wrote: > Trudo sie z tym nie zgodzić :) Tyle, że o coś innego chodzi. Odtworzenie > partycji z obrazu w żaden sposób nie wpływa na zawartość MBR-a. Kur..., przeciez napisalem ze MBR-a tez odtwarzalem! Mowi ci cos taka komenda: dd if=plik.bin of=/dev/hda ? Dodam dla ulatwienia, ze plik.bin ma dokladnie 512 bajtow. Albo: ./lilo lilo.cf ? > Znam świeżo > upieczonego inzyniera informatyka, dla którego RAM i pamięć operacyjna to > synonimy. I za nic nie mógł pojąć różnicy. To skutek pobierania nauk od > "wykładowców" i kucia do egzaminu trzy dni przed sesją. A 5 min po niej cała > wiedza idzie w krzaki. Skutek? Wypisywanie głupot w sieci. W tym przypadku sam wypisujesz glupoty i bezpodstawnie obrazasz swoich rozmowcow. Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa raj@ap.krakow.pl -- Zapraszam na moja nowa strone: http://www.ap.krakow.pl/~raj/
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: Remek
Date: Mon, 03 Aug 2009 18:46
Date: Mon, 03 Aug 2009 18:46
43 lines
2807 bytes
2807 bytes
Użytkownik "Jaroslaw Rafa" napisał: > > I uczyłeś studentów, że system to jest wszystko to, co na partycjii??? > A gdzie ja to napisalem? Tutaj: Pisząc "system" masz na myśli system operacyjny? "Piszac "system" mam w tym przypadku na mysli wszystko co miesci sie na obrazie partycji ;) czyli komplet oprogramowania ktory jest niezbedny do tego zeby uzyskac dzialajacy, funkcjonalny komputer. Poczawszy od bootloadera, skonczywszy na podstawowych aplikacjach uzytkowych typu przegladarka WWW czy klient e-maila." Tak faktycznie odpowiedziałeś. W takim razie jak to przypiąć do zdania: "system nie ma ich jak uruchomic - cudow nie ma..." Ogólnie rzecz ujmując bałaganiarski bełkot. I to nie jest powód do przepychanki. Powodem jest to: "Wiesz ile lat prowadzilem zajecia z podstaw budowy systemow operacyjnych na studiach informatyki???" Co miało znaczyć: Wiesz z kim masz do czynienia? Na kolana, bo ja wiem ex katedra wszystko najlepiej. Gdybyś tego nie zrobił, a cierpliwie i z szacunkiem do respondenta używał argumentów, nie naraził bys się na należną Ci reakcję. > bezpodstawnie obrazasz swoich rozmowcow. Nie obrażam, lecz stwierdzam fakty. Gdybyś zamiast bełkotać pisał z sensem, konfliktu by nie było. Ja sie wyłączam. Szkoda mi czasu na czytanie górnolotnych bzdur. Napisz jeszcze, że system to również system finasowy, ochrony zdrowia itd. itp. Będzie to miało taki sam związek z meritum, jak to co wypisujesz. PLONK! Remek
Re: Win98 + Nvidia, co sie dzieje?
Author: ąćęłńóśźż
Date: Sun, 09 Aug 2009 19:19
Date: Sun, 09 Aug 2009 19:19
7 lines
1453 bytes
1453 bytes
Wystarczyłoby zmienić datę systemową? JaC ----- > Niektóre robale aktywują się po okreslonym czasie lub nawet z upływem konkretnie określonych dat.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads