Thread View: pl.comp.os.linux
18 messages
18 total messages
Started by Kazik Kaz
Fri, 29 Nov 2024 20:25
Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kazik Kaz
Date: Fri, 29 Nov 2024 20:25
Date: Fri, 29 Nov 2024 20:25
29 lines
2312 bytes
2312 bytes
Dzień dobry, W każdym podręczniku czy też zaleceniach napisanych przez "bezpieczniaka" - jak się wydaje nie będącego nigdy administratorem systemu jest wymaganie, aby nie można było się logować na konto root bezpośrednio. Oczywiście magia działa i pozostaje wtedy czarodziejskie sudo i powielanie bezmyślnie jakichś "leninowskich" idei. Po zastanowieniu się, można dojść do wniosku, że to nie ma głębszego sensu, bo podczas sudo należy przecież podać hasło uprawnionego użytkownika. Zatem, jeśli w systemie jest dwóch albo i więcej uprawnionych do sudo użytkowników (np. w firmie 24h na 3 zmiany) to prawdopodobieństwo atakującego wzrasta proporcjonalnie do liczby uprawnionych, dając mu tyle razy większe szanse przechwycenia hasła uprawnionego administratora ilu uprawnionych np. poprzez jakąkolwiek inwigilację któregokolwiek z nich. Np. konsola serwera (ta "namacalna") z reguły jest fizycznie w wydzielonym pomieszczeniu, więc jakiś tam Myhyta albo Grigorij nie ma tam dostępu - zatem pozostaje problemem dostęp zdalny. Dostęp zdalny może zabezpieczyć klucz SSH, który aby pozyskać, ale należy "wzbogacić" o hasło, bo inaczej nie ma żadnej wartości. Więc jakie tego sens? Czy widzicie jakiś za i przeciw takiemu postępowaniu? Najlepszego, Kazek
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Marcin Debowski
Date: Sat, 30 Nov 2024 00:04
Date: Sat, 30 Nov 2024 00:04
44 lines
3207 bytes
3207 bytes
On 2024-11-29, Kazik Kaz <kazik.kaz@no.email> wrote: > Dzień dobry, > > W każdym podręczniku czy też zaleceniach napisanych przez > "bezpieczniaka" - jak się wydaje nie będącego nigdy administratorem > systemu jest wymaganie, aby nie można było się logować na konto root > bezpośrednio. Oczywiście magia działa i pozostaje wtedy czarodziejskie > sudo i powielanie bezmyślnie jakichś "leninowskich" idei. > > Po zastanowieniu się, można dojść do wniosku, że to nie ma głębszego > sensu, bo podczas sudo należy przecież podać hasło uprawnionego > użytkownika. > > Zatem, jeśli w systemie jest dwóch albo i więcej uprawnionych do sudo > użytkowników (np. w firmie 24h na 3 zmiany) to prawdopodobieństwo > atakującego wzrasta proporcjonalnie do liczby uprawnionych, dając mu > tyle razy większe szanse przechwycenia hasła uprawnionego administratora > ilu uprawnionych np. poprzez jakąkolwiek inwigilację któregokolwiek z nich. > > Np. konsola serwera (ta "namacalna") z reguły jest fizycznie w > wydzielonym pomieszczeniu, więc jakiś tam Myhyta albo Grigorij nie ma > tam dostępu - zatem pozostaje problemem dostęp zdalny. Dostęp zdalny > może zabezpieczyć klucz SSH, który aby pozyskać, ale należy "wzbogacić" > o hasło, bo inaczej nie ma żadnej wartości. > > Więc jakie tego sens? > Czy widzicie jakiś za i przeciw takiemu postępowaniu? Nie widzę większego sensu w używaniu sudo jeśli jest 2ch lub więcej administratorów (doświadczonych) z pełnym prawem dostępu. Sens może być, jeśli mamy konieczność wykonywania tylko wybranych poleceń, przez wybranych użytkowników, na prawach roota. Widzę też pewien sens dla początkujących użytkowników (administratorów), gdzie MZ istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że taki użytkownik działając na powłoce z pełnym dostępem, w którymś momencie się zapomni i narobi szkód. Praktyka "sudo polecenie + hasło*" z nieuprzywilejowanego konta, daje w takim wypadku okazję aby się ewentualnie zreflektować. *) a jak za jakiś czas osiągnie etap ALL=(ALL) NOPASSWD: ALL to może już wystarczająco czaić, choć pewnie różnie z tym bywa. -- Marcin
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: mirekc
Date: Sat, 30 Nov 2024 08:10
Date: Sat, 30 Nov 2024 08:10
10 lines
1701 bytes
1701 bytes
W dniu 29.11.2024 o 21:25, Kazik Kaz pisze: > W każdym podręczniku czy też zaleceniach napisanych przez > "bezpieczniaka" - jak się wydaje nie będącego nigdy administratorem > systemu jest wymaganie, aby nie można było się logować na konto root > bezpośrednio. Oczywiście magia działa i pozostaje wtedy czarodziejskie > sudo i powielanie bezmyślnie jakichś "leninowskich" idei. Jeśli ktoś może używać sudo, to może napisać sudo bash i już ma powłokę na prawach roota. Działa to nawet tam, gdzie jest zablokowane bezpośrednie logowanie na roota, np. przez ssh. Może więc przestańmy zawracać sobie głowę.
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kamil Jońca
Date: Sat, 30 Nov 2024 09:15
Date: Sat, 30 Nov 2024 09:15
29 lines
2345 bytes
2345 bytes
mirekc <mirekc@interia.pl> writes: > W dniu 29.11.2024 o 21:25, Kazik Kaz pisze: >> W każdym podręczniku czy też zaleceniach napisanych przez >> "bezpieczniaka" - jak się wydaje nie będącego nigdy administratorem >> systemu jest wymaganie, aby nie można było się logować na konto root >> bezpośrednio. Oczywiście magia działa i pozostaje wtedy >> czarodziejskie sudo i powielanie bezmyślnie jakichś "leninowskich" >> idei. > Jeśli ktoś może używać sudo, to może napisać sudo bash i już ma > powłokę na prawach roota. Działa to nawet tam, gdzie jest zablokowane > bezpośrednie logowanie na roota, np. przez ssh. Może więc przestańmy > zawracać sobie głowę. > Oczywiście że może, podobnie, jak może z owego roota zrobić "rm -rf /" IMO to jest kwestia higieny i ostrożności. Ja np, w swoich skryptach (często jednolinijkowych :) ) robię coś w rodzaju sudo "<wyciągnij logi których user nie może>" | ...przetwarzaj jako user... mógłbym to przetwarzanie robić jako root również w sesji roota, ale po co? Po ostatniej aferze z xz widać, że nawet binarki nie muszą byc zaufane. KJ -- http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/ można nie mieć nawet żadnego sensownego argumentu, a dzięki odpowiedniej gestykulacji stworzyć poczucie wiarygodności. Puls Biznesu
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 30 Nov 2024 12:20
Date: Sat, 30 Nov 2024 12:20
32 lines
2380 bytes
2380 bytes
Pan Marcin Debowski napisał: >> Zatem, jeśli w systemie jest dwóch albo i więcej uprawnionych do sudo >> użytkowników (np. w firmie 24h na 3 zmiany) to prawdopodobieństwo >> atakującego wzrasta proporcjonalnie do liczby uprawnionych, dając mu >> tyle razy większe szanse przechwycenia hasła uprawnionego administratora >> ilu uprawnionych np. poprzez jakąkolwiek inwigilację któregokolwiek z nich. Nic z tych rzeczy. Jak to ma być poważny serwer, to i tak ma wszystkie hasła zablokowane. Logowanie kluczem z innego komputera (który jeśli nawet jest wystawiony w Internecie, to w sposób ograniczony, a do tego bad guyowi trudno odgadnąć, który to). > Nie widzę większego sensu w używaniu sudo jeśli jest 2ch lub więcej > administratorów (doświadczonych) z pełnym prawem dostępu. Sens może > być, jeśli mamy konieczność wykonywania tylko wybranych poleceń, przez > wybranych użytkowników, na prawach roota. Jest dokładnie odwrotnie. Gdy administrator jest jeden, to do nikogo o nic nie może mieć pretensji i robi jak uważa. Gdy jest ich więcej, to warto znać historię logowań każdego z nich. > taki użytkownik działając na powłoce z pełnym dostępem, w którymś > momencie się zapomni i narobi szkód. Określenie SOA#1 (standardowa odpowiedź administratora numer 1: u mnie działa) skądś się wzięło. Łatwo coś tak spartaczyć, że działa dla 0:0, a dla innych użytkowników niebardzo. Działanie z uprawnieniami 0:0 jest po prostu niepraktyczne. -- Jarek
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kazik Kaz
Date: Sat, 30 Nov 2024 14:18
Date: Sat, 30 Nov 2024 14:18
16 lines
1747 bytes
1747 bytes
W dniu 30.11.2024 o 13:20, Jarosław Sokołowski pisze: > Nic z tych rzeczy. Jak to ma być poważny serwer, to i tak ma wszystkie > hasła zablokowane. No ale to taki user nie zrobi wtedy sudo. Chyba, że w suduers ma ustawione NOPASSWD, co nie ma wtedy większego sensu. Albo pozostaje wtedy logować się bezpośrednio na root-a. Zauważ, że wtedy w tym poważnym serwerze brak hasła root-a lub brak hasła uprawnionego użytkownika wyklucza dostęp bezpośrednio z konsoli (tej fizycznej, albo wirtualnej). Trzeba by się wtedy włamywać np. przez grub-a :( Najlepszego, Kazik
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kamil Jońca
Date: Sat, 30 Nov 2024 14:40
Date: Sat, 30 Nov 2024 14:40
30 lines
2152 bytes
2152 bytes
Kazik Kaz <kazik.kaz@no.email> writes: > W dniu 30.11.2024 o 13:20, Jarosław Sokołowski pisze: > >> Nic z tych rzeczy. Jak to ma być poważny serwer, to i tak ma wszystkie >> hasła zablokowane. > > No ale to taki user nie zrobi wtedy sudo. Chyba, że w suduers ma > ustawione NOPASSWD, co nie ma wtedy większego sensu. Mam wrażenie, że chodziło o logowanie (po kluczach) a nie o to co po zalogowaniu. Poza tym sudo można ustawić tak, żeby prosiło o hasło docelowego użytkownika. Poza tym wreszcie są inne moduły (na przykład do) pam nie tylko te do hasła. > Albo pozostaje wtedy logować się bezpośrednio na root-a. Nie. > > Zauważ, że wtedy w tym poważnym serwerze brak hasła root-a lub brak > hasła uprawnionego użytkownika wyklucza dostęp bezpośrednio z konsoli > (tej fizycznej, albo wirtualnej). Trzeba by się wtedy włamywać > np. przez grub-a :( . Nie. -- http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/ My philosophy is: Don't think. -- Charles Manson
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kazik Kaz
Date: Sat, 30 Nov 2024 21:37
Date: Sat, 30 Nov 2024 21:37
15 lines
1688 bytes
1688 bytes
W dniu 30.11.2024 o 15:40, Kamil Jońca pisze: > Kazik Kaz <kazik.kaz@no.email> writes: > Poza tym wreszcie są inne moduły (na przykład > do) pam nie tylko te do hasła. ... i są marsjanie i inni kosmici i wiele innych modułów PAM. Są też takie pam-y na odcisk palca lub wzór siatkówki oka. I co z tego? Też nie podajemy hasła. Ale w efekcie i tak user musi się "zautoryzować" bo np. taki wpis tego wymaga: auth required pam_do.so Najlepszego, Kazek
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Marcin Debowski
Date: Sun, 01 Dec 2024 00:46
Date: Sun, 01 Dec 2024 00:46
56 lines
4012 bytes
4012 bytes
On 2024-11-30, Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> wrote: > Pan Marcin Debowski napisał: > >>> Zatem, jeśli w systemie jest dwóch albo i więcej uprawnionych do sudo >>> użytkowników (np. w firmie 24h na 3 zmiany) to prawdopodobieństwo >>> atakującego wzrasta proporcjonalnie do liczby uprawnionych, dając mu >>> tyle razy większe szanse przechwycenia hasła uprawnionego administratora >>> ilu uprawnionych np. poprzez jakąkolwiek inwigilację któregokolwiek z nich. > > Nic z tych rzeczy. Jak to ma być poważny serwer, to i tak ma wszystkie > hasła zablokowane. Logowanie kluczem z innego komputera (który jeśli > nawet jest wystawiony w Internecie, to w sposób ograniczony, a do tego > bad guyowi trudno odgadnąć, który to). To nie musi być poważny serwer. Moje wszystkie śmieszne serwery tak właśnie mają. To jest raczej standardowa praktyka. Ale przy n-uzytkownikach zdecydowanie wzrasta szansa uzyskania dostępu, bo na konsoli czy wewnątrz firmy to nadal może być hasło. Gdzieś, na jakimś poziomie nie jest to interakcja wyłącznie maszyna-maszyna. >> Nie widzę większego sensu w używaniu sudo jeśli jest 2ch lub więcej >> administratorów (doświadczonych) z pełnym prawem dostępu. Sens może >> być, jeśli mamy konieczność wykonywania tylko wybranych poleceń, przez >> wybranych użytkowników, na prawach roota. > > Jest dokładnie odwrotnie. Gdy administrator jest jeden, to do nikogo > o nic nie może mieć pretensji i robi jak uważa. Gdy jest ich więcej, > to warto znać historię logowań każdego z nich. Bez bicia informuję, że nie pracowałem nigdy na nieco bardziej ludnym serwerze z kilkoma adminami, ale co to miałoby dać? Jak ktoś robi coś złego to na prawach roota ma zwykle wystarczające środki aby zatrzeć za sobą ślady lub uniemożliwić własną identyfikacje. A jeśli tym innym osobom ufamy, i są one profesjonalne, to poinformują nas co robiły, mogą być jakieś dzienniki, etc. A jak to jest jakaś infrastruktura krytyczna, np. dla firmy, to z lekka dziwne byłoby opierać bezpieczeństwo na znajomości historii logowań i sudo. Zresztą w kwestii samej identyfikacji, dostęp nie musi być przecież po jednym kluczu, więc i identyfikacja może być na poziomie klucza, a nie użytkownia, który zrobił sudo. Nb. chyba w tym watku nie wspomniano, z pradawnych czasów pamiętam też pomysły tworzenia dodatkowych użytkowników z uid 0. >> taki użytkownik działając na powłoce z pełnym dostępem, w którymś >> momencie się zapomni i narobi szkód. > > Określenie SOA#1 (standardowa odpowiedź administratora numer 1: u mnie > działa) skądś się wzięło. Łatwo coś tak spartaczyć, że działa dla 0:0, > a dla innych użytkowników niebardzo. Działanie z uprawnieniami 0:0 jest > po prostu niepraktyczne. Czym się ta niepraktyczność manifestuje? -- Marcin
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Dominik Ałaszewski
Date: Sun, 01 Dec 2024 11:35
Date: Sun, 01 Dec 2024 11:35
22 lines
2402 bytes
2402 bytes
Dnia 01.12.2024 Marcin Debowski <agatek@INVALID.zoho.com> napisał/a: > Bez bicia informuję, że nie pracowałem nigdy na nieco bardziej ludnym > serwerze z kilkoma adminami, ale co to miałoby dać? Jak ktoś robi coś > złego to na prawach roota ma zwykle wystarczające środki aby zatrzeć za > sobą ślady lub uniemożliwić własną identyfikacje. A jeśli tym innym > osobom ufamy, i są one profesjonalne, to poinformują nas co robiły, mogą > być jakieś dzienniki, etc. A jak to jest jakaś infrastruktura krytyczna, Dlatego w poważniejszej firmie pewnie będzie jakieś rozwiązanie typu PAM (privileged access management), gdzie hasło hasło/klucz root jest przechowywane w zewnętrznym systemie poza dostępem admina, a ten uwierzytelnia się do tegoż systemu swoimi kredkami np. przez LDAP/AD. "Po użyciu" hasło roota może być też od razu zmieniane. Ponieważ historia jest wyniesiona poza serwer, zacieranie śladów na serwerze nic nie da, wiadomo kto kiedy się na roota logował. -- Dominik Ałaszewski (via raspbianowy slrn) "W życiu piękne są tylko chwile…" (Ryszard Riedel) Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP Pisząc na priv zmień domenę na gmail.
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Dominik Ałaszewski
Date: Sun, 01 Dec 2024 11:55
Date: Sun, 01 Dec 2024 11:55
27 lines
2443 bytes
2443 bytes
Dnia 29.11.2024 Kazik Kaz <kazik.kaz@no.email> napisał/a: > W każdym podręczniku czy też zaleceniach napisanych przez > "bezpieczniaka" - jak się wydaje nie będącego nigdy administratorem > systemu jest wymaganie, aby nie można było się logować na konto root > bezpośrednio. Oczywiście magia działa i pozostaje wtedy czarodziejskie Jedyny plus jaki widzę, to potencjalny włamywacz nie musi zgadywać nazwy konta (konto root będzie zawsze) i "wystarczy" rozgryźć hasło. Oczywiście np. przy logowaniu wyłącznie kluczem (porządnym) rzeczony włamywacz może sobie je zgadywać ad mortem defecatem, więc tu samo umożliwienie logowania się na root wiele nie zmienia, ale jak ktoś w defaultowym konfigu ustawi trywialne hasło na root, to może mu to tyłek uratować. Faktem jest, że ważniejsze serwery zwykle i tak nie mają ssh wprost wystawionego do internetu, można stosować jeszcze np. port knocking, wynieść ssh na wyższy port a na standardowym wsadzić ssh tarpit, żeby boty miały zajęcie itd itp. Wyłączenie logowania na roota jest zalecane, bo ludzie używają haseł typu 123456, taka jest smutna prawda. -- Dominik Ałaszewski (via raspbianowy slrn) "W życiu piękne są tylko chwile…" (Ryszard Riedel) Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP Pisząc na priv zmień domenę na gmail.
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 01 Dec 2024 14:49
Date: Sun, 01 Dec 2024 14:49
35 lines
2649 bytes
2649 bytes
Pan Marcin Debowski napisał: >> Gdy administrator jest jeden, to do nikogo o nic nie może mieć >> pretensji i robi jak uważa. Gdy jest ich więcej, to warto znać >> historię logowań każdego z nich. > > Bez bicia informuję, że nie pracowałem nigdy na nieco bardziej > ludnym serwerze z kilkoma adminami, ale co to miałoby dać? > Jak ktoś robi coś złego to na prawach roota ma zwykle wystarczające > środki aby zatrzeć za sobą ślady lub uniemożliwić własną identyfikacje. > A jeśli tym innym osobom ufamy, i są one profesjonalne, to poinformują > nas co robiły, mogą być jakieś dzienniki, etc. A jak to jest jakaś > infrastruktura krytyczna, np. dla firmy, to z lekka dziwne byłoby > opierać bezpieczeństwo na znajomości historii logowań i sudo. Nie chodzi o świadome czynienie zła i o zacieranie śladów po tym. Elementem profesjonalnego podejścia jest założenie, że profesjonalnym osobom zdarzają się błędy. Z kolei istotą błędów jest to, że nie były planowane. Więc jak się już pojawiły, to niekoniecznie wszystko widać w logach. Zatem dobrze jest mieć możliwość jak najszybszego dotarcia do "naocznego świadka", który sam jeden wie, co robił, choć nie wie jeszcze, że zepsuł. >> Określenie SOA#1 (standardowa odpowiedź administratora numer 1: u mnie >> działa) skądś się wzięło. Łatwo coś tak spartaczyć, że działa dla 0:0, >> a dla innych użytkowników niebardzo. Działanie z uprawnieniami 0:0 jest >> po prostu niepraktyczne. > > Czym się ta niepraktyczność manifestuje? Między innymi tym, co wyżej opisane. Trudniej jest szybko przetestować, jak wszystko wygląda z punktu widzenia nieuprzywilejowanego użytkownika. -- Jarek
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sun, 01 Dec 2024 14:52
Date: Sun, 01 Dec 2024 14:52
22 lines
1710 bytes
1710 bytes
Pan Dominik Ałaszewski napisał: > Jedyny plus jaki widzę, to potencjalny włamywacz nie musi zgadywać > nazwy konta (konto root będzie zawsze) Linux jest w zasadzie wszędzie, więc to prawda. Ale za czasów uniksów komercyjnych w systemach sprzedawanych w Australii nie było konta o nazwie "root". Słowo to w ichnim języku uznawane jest za brzydkie, nie wypada tak nazywać Pana Administratora kochanego. Zamiast tego był przeważnie "avatar". W zasadzie w Linuksie też nie ma przeszkód, by zmienić. > Wyłączenie logowania na roota jest zalecane, bo ludzie używają haseł > typu 123456, taka jest smutna prawda. Taka ciekawostka: sshd ma opcję wyłączającą możliwość zalogowania się, gdy hasło jest puste (dwa dwukropki obok siebie w /etc/shadow). Wtedy każdy bez problemu może się zalogować lokalnie, ale zdalnie po ssh już nie. -- Jarek
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Adam
Date: Sun, 01 Dec 2024 19:23
Date: Sun, 01 Dec 2024 19:23
15 lines
1354 bytes
1354 bytes
Dnia Sun, 1 Dec 2024 11:55:09 -0000 (UTC), Dominik Ałaszewski napisał(a): > (...) Wyłączenie logowania na roota > jest zalecane, bo ludzie używają haseł typu 123456, taka jest > smutna prawda. Jak można wymusić w linuksach stosowanie mocnych haseł? Mam na myśli najczęściej stosowane dystrybucje typu debian/ubuntu, i redhat/fedora, suse itp. -- Pozdrawiam. Adam
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Marcin Debowski
Date: Sun, 01 Dec 2024 23:27
Date: Sun, 01 Dec 2024 23:27
47 lines
3623 bytes
3623 bytes
On 2024-12-01, Jarosław Sokołowski <jaros@lasek.waw.pl> wrote: > Pan Marcin Debowski napisał: > >>> Gdy administrator jest jeden, to do nikogo o nic nie może mieć >>> pretensji i robi jak uważa. Gdy jest ich więcej, to warto znać >>> historię logowań każdego z nich. >> >> Bez bicia informuję, że nie pracowałem nigdy na nieco bardziej >> ludnym serwerze z kilkoma adminami, ale co to miałoby dać? >> Jak ktoś robi coś złego to na prawach roota ma zwykle wystarczające >> środki aby zatrzeć za sobą ślady lub uniemożliwić własną identyfikacje. >> A jeśli tym innym osobom ufamy, i są one profesjonalne, to poinformują >> nas co robiły, mogą być jakieś dzienniki, etc. A jak to jest jakaś >> infrastruktura krytyczna, np. dla firmy, to z lekka dziwne byłoby >> opierać bezpieczeństwo na znajomości historii logowań i sudo. > > Nie chodzi o świadome czynienie zła i o zacieranie śladów po tym. > Elementem profesjonalnego podejścia jest założenie, że profesjonalnym > osobom zdarzają się błędy. Z kolei istotą błędów jest to, że nie były > planowane. Więc jak się już pojawiły, to niekoniecznie wszystko widać > w logach. Zatem dobrze jest mieć możliwość jak najszybszego dotarcia > do "naocznego świadka", który sam jeden wie, co robił, choć nie wie > jeszcze, że zepsuł. A to nie lepiej zapytać? Wystąpił taki problem, robiliście coś ostatnio na bleble.com.ble? Przeciez kolegów będą ze 2-4 sztuki, nie jakaś choragiew. >>> Określenie SOA#1 (standardowa odpowiedź administratora numer 1: u mnie >>> działa) skądś się wzięło. Łatwo coś tak spartaczyć, że działa dla 0:0, >>> a dla innych użytkowników niebardzo. Działanie z uprawnieniami 0:0 jest >>> po prostu niepraktyczne. >> >> Czym się ta niepraktyczność manifestuje? > > Między innymi tym, co wyżej opisane. Trudniej jest szybko przetestować, > jak wszystko wygląda z punktu widzenia nieuprzywilejowanego użytkownika. Sorry, ale chyba nie rozumiem. Poprzedzanie kazdego polecenia sudo wydaje mi się skrajnie niepraktyczne przy jakiejkowlwiek nieco wiekszej pracy (medal za cierpliwość tym co w pierwszym poleceniu nie zrobią sudo -i), "su - użytkownik" nie potrzebuje sudo. A też mam watpliwości, czy praktyka sudo dla bardziej zaawansowanego admina nie jest wręcz szkodliwa. -- Marcin
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Kamil Jońca
Date: Mon, 02 Dec 2024 04:53
Date: Mon, 02 Dec 2024 04:53
33 lines
2292 bytes
2292 bytes
Marcin Debowski <agatek@INVALID.zoho.com> writes: [...] >> >> Nie chodzi o świadome czynienie zła i o zacieranie śladów po tym. >> Elementem profesjonalnego podejścia jest założenie, że profesjonalnym >> osobom zdarzają się błędy. Z kolei istotą błędów jest to, że nie były >> planowane. Więc jak się już pojawiły, to niekoniecznie wszystko widać >> w logach. Zatem dobrze jest mieć możliwość jak najszybszego dotarcia >> do "naocznego świadka", który sam jeden wie, co robił, choć nie wie >> jeszcze, że zepsuł. > > A to nie lepiej zapytać? Wystąpił taki problem, robiliście coś ostatnio > na bleble.com.ble? Przeciez kolegów będą ze 2-4 sztuki, nie jakaś > choragiew. Czasmi problem zostanie zauważony po jakimś czasie. A po (np) 2 tygodniach można nie pamiętać zbyt dokładnie. >> Między innymi tym, co wyżej opisane. Trudniej jest szybko przetestować, >> jak wszystko wygląda z punktu widzenia nieuprzywilejowanego użytkownika. > > Sorry, ale chyba nie rozumiem. Poprzedzanie kazdego polecenia sudo > wydaje mi się skrajnie niepraktyczne przy jakiejkowlwiek nieco wiekszej No nie wiem. Ja jakoś nie mam z tym problemu. KJ -- http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/ !07/11 PDP a ni deppart m'I !pleH
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Dominik Ałaszewski
Date: Tue, 03 Dec 2024 10:05
Date: Tue, 03 Dec 2024 10:05
11 lines
1455 bytes
1455 bytes
Dnia 01.12.2024 Adam <a.g@poczta.onet.pl> napisał/a: > Jak można wymusić w linuksach stosowanie mocnych haseł? Słowa klucze dla wujka G: password policy linux. -- Dominik Ałaszewski (via raspbianowy slrn) "W życiu piękne są tylko chwile…" (Ryszard Riedel) Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP Pisząc na priv zmień domenę na gmail.
Re: Dostęp bezpośrednio do konta root - takie przemyślenia....
Author: Adam
Date: Tue, 03 Dec 2024 11:45
Date: Tue, 03 Dec 2024 11:45
17 lines
1357 bytes
1357 bytes
Dnia Tue, 3 Dec 2024 10:05:12 -0000 (UTC), Dominik Ałaszewski napisał(a): > Dnia 01.12.2024 Adam <a.g@poczta.onet.pl> napisał/a: > >> Jak można wymusić w linuksach stosowanie mocnych haseł? > > Słowa klucze dla wujka G: password policy linux. Qrde, dupa jestem :( Dzięki :) -- Pozdrawiam. Adam
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads