🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: pl.comp.os.advocacy
273 messages
273 total messages Page 1 of 6 Started by Zbyszek Thu, 11 Jun 1998 15:00
Page 1 of 6 • 273 total messages
Modny antymicrosoftyzm
#7793
Author: Zbyszek
Date: Thu, 11 Jun 1998 15:00
37 lines
2067 bytes
Witam

Przeglądając dziś grupę pcw zobaczyłem pewien post. Pozwolę sobie zacytować
go w nieco odwrotnej kolejności. Napierw coś na kształt sygnaturki:

> mICRO$OFT SUX
> 
[adres i www wycięte]
> 
> what do you want to kill today?

Czegóż można oczekiwać po poście obdarzonym taką sygnaturką??? Oczywiście
takiej treści:

> jak zrobic w outlook express
> zeby pobralo cale wiadomosci a nie tylko naglowki
> wlaczam prawym przyciskiem myszy
> na adresie grupy dyskusyjnej potem "zaznacz do pobrania"
> nastepnie nowe wiadomosci
> a pobiera mi tylko naglowki

Nie jest moim zamiarem w jakiś sposób wyśmiewać się z autora, bo i sam nie
jestem bez grzechu krytykując MS z użyciem readera produkcji MS. Ciekawi
mnie natomiast problem bardziej ogólny --- dlaczego prawie każda za
przeproszeniem (i bez obrazy) lama albo ,,chaker" tworzy sobie taką
sygnaturkę i uważa, że jest c00l. Psychologia zna pewien termin --- (AFAIR)
,,konflikt postaw". Ktoś nowy w Internecie, a do tego najcześciej bardzo
młody odczuwa silną presję ze strony ,,starych wyjadaczy", niezbyt
przychylnych MS, a jednocześnie mających sieciowy autorytet. Z drugiej
strony nie wie zbyt wiele o komputerach, nawet Windows go trochę przerasta,
ale i tak bardzo mu sie podoba, zresztą wszyscy koledzy mają Win (już
pewnie 98) i spiraconego najnowszego Worda + kupę gierek,
i-kto-by-tam-się-bawił w jakiegoś Linuksa, na którego nie ma nawet gierki
X.

Nieco skonsternowany pozdrawiam -
Zbyszek
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7794
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Fri, 12 Jun 1998 14:07
31 lines
1855 bytes
"Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> wrote:

[bez znaczenia cut cut cut]

>,,konflikt postaw". Kto¶ nowy w Internecie, a do tego najcze¶ciej bardzo
>m³ody odczuwa siln± presjê ze strony ,,starych wyjadaczy", niezbyt
>przychylnych MS,

a ja spytam wprost. nigdy nie zdazylo ci sie zaklac,
tak mocno zaklac jak cholera, bo robiles na komputerze cos waznego
i w najmniej odpowiednim momencie winda ci zdechla ? a zdaza jej sie
b.czesto. czy to jest owa presja "starych wyjadaczy" ?

>i-kto-by-tam-siê-bawi³ w jakiego¶ Linuksa, na którego nie ma nawet gierki
>X.

a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce podstawowej
jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
emulgator windy tez znajdziesz.

>Nieco skonsternowany pozdrawiam -
>Zbyszek

nieco skonsternowany twoim swiatopogladem tez pozdrawiam.
ps: ale sprzecznosci w tym zdaniu hehehe :))))

-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7796
Author: Robert Wysocki
Date: Fri, 12 Jun 1998 14:57
36 lines
2064 bytes
Grzegorz Szysz/lo wrote:
> 
> "Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> wrote:
> 
> [bez znaczenia cut cut cut]
> 
> >,,konflikt postaw". Ktoś nowy w Internecie, a do tego najcześciej bardzo
> >młody odczuwa silną presję ze strony ,,starych wyjadaczy", niezbyt
> >przychylnych MS,
> 
> a ja spytam wprost. nigdy nie zdazylo ci sie zaklac,
> tak mocno zaklac jak cholera, bo robiles na komputerze cos waznego
> i w najmniej odpowiednim momencie winda ci zdechla ? a zdaza jej sie
> b.czesto. czy to jest owa presja "starych wyjadaczy" ?

Mi sie zdarzylo setki razy i slow jakich uzywalem nie przytacze :-)))

Natomiast obiektywnie da sie odczuc swego rodzaju mode
na kill-owanie wszystkiego co M$. Nawet dochodzi do tak dziwnych
sytuacji, ze ludzie zaczynaja sie wstydzic oprogramowania M$.

Nie dziwi,ze gdy ktos zaplacil kupe forsy za M$ soft od
tegoz softu wymaga przynajmniej poprawnej pracy. I jesli
winda pada bez konkretnego powodu to mozna dostac szalu.
Ale jak ktos kradnie programy, marudzi ze mu dobrze nie dzialaja,
nie czyta manuali to przepraszam...Po kiego grzyba uzywac M$?
Jest przeciez tyle _lepszego_ oprogramowania!!! 
Linux ma wszystko czego czlowiek do pracy i rozrywki potrzebuje
i jest tani kosztuje - 0.0$. 

Pozdrowka

-- 
Qdlacz
Robert Wysocki
Nationale Nederlanden Polska S.A.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7797
Author: Zbyszek
Date: Fri, 12 Jun 1998 20:10
62 lines
3358 bytes
Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisal
> "Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> wrote:

Zaczne od tego, ze wlasciwie to sie w ogole nie zrozumielismy. Pewnie to
moja wina, bo pisalem ten post ok. 5 rano (kiedy wyslalem to juz insza
sprawa) :(((.

> >,,konflikt postaw". Ktoś nowy w Internecie, a do tego najcześciej bardzo
> >młody odczuwa silną presję ze strony ,,starych wyjadaczy", niezbyt
> >przychylnych MS,
> 
> a ja spytam wprost. nigdy nie zdazylo ci sie zaklac,
> tak mocno zaklac jak cholera, bo robiles na komputerze cos waznego
> i w najmniej odpowiednim momencie winda ci zdechla ? a zdaza jej sie
> b.czesto.

Klac ?? Ja juz nabralem nieco paranoicznych nawykow (w rodzaju zapisywania
tekstu co zdanie i przed wykonaniem jakiejkolwiek operacji, czy
uruchomieniem programu). Od dawna nie stracilem wiecej niz jedno-dwa zdania
czy 1-2 minury pracy. Z restartem gorzej, bo zajmuje czas ;))). Jak
niedawno uzywalem maszyny do pisania to ciagle szukalem Ctrl+S ;)

> czy to jest owa presja "starych wyjadaczy" ?

Zupelnie nie o to mi chodzilo. Jakby ktos klal, ze mu sie winda wiesza, to
co innego, bo to zrozumiale. Gorzej jak ktos (sadzac z pytania) jest bardzo
niedoswiadczonym uzytkownikiem Pozawidzia (jak i pewnie W95), a do
sygnaturki wpisuje sobie to, co sobie wpisuje, bo tak "wypada", albo tak
jest "modnie". Moim zdaniem to chore. To tak, jakby ktos kto wlasnie zrobil
prawo jazdy i kupil sobie malucha, po czym przykleil sobie nalepke "Maluchy
sa lame". Interesujacy stan swiadomosci ;))

> >i-kto-by-tam-się-bawił w jakiegoś Linuksa, na którego nie ma nawet
gierki
> >X.
> 
> a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce
podstawowej
> jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez
sa.
> emulgator windy tez znajdziesz.

_Emulgatora_ to ja pewnie nie znajde ;))). W gierki (poza pasjansami) nie
grywam. Linuxa instalowalem i moge tylko powiedziec, ze coraz bardziej
rozpycha sie na dysku. Tyle tylko, ze nie zrozumiales o czym ja pisze (mea
culpa). Chodzilo mo bowiem o opis mentalnosci przecietnego nastolatka,
ktory dostal komputer na imieniny, wymienia sie grami ze znajomymi i uwaza,
ze wszystko jest c00l. A do sygnaturki "wypada" wpisac cos anty-MS.

> >Nieco skonsternowany pozdrawiam -
> >Zbyszek
> 
> nieco skonsternowany twoim swiatopogladem tez pozdrawiam.
> ps: ale sprzecznosci w tym zdaniu hehehe :))))

Jak chcesz poznac moj swiatopoglad, czy tez raczej "systemopoglad", to
poszukaj innych moich postow wysylanych na pcoa (a wyslalem ich troche),
lub tez uwaznie i mniej emocjonalnie czytaj posty, na ktore odpowiadasz.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@cicero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7795
Author: Zbyszek
Date: Fri, 12 Jun 1998 20:10
38 lines
2346 bytes
Robert Wysocki <rwysoc@natned.com.pl> napisał
[ciach]
> Natomiast obiektywnie da sie odczuc swego rodzaju mode
> na kill-owanie wszystkiego co M$. Nawet dochodzi do tak dziwnych
> sytuacji, ze ludzie zaczynaja sie wstydzic oprogramowania M$.

I to jest chore. Albo ktos uzywa i jest zadowolony, albo uzywa i jest
niezadowolony, albo nieuwzywa i jest zadowolony, ze nieuzywa. Natomiast jak
ktos uzywa i jest zadowolony a udaje, ze nie jest zadowolony, to coz s nim
jest nie w porzadku. W koncu co by nie mowic, korzystanie z produktow MS
nie jest dewiacją seksualną ;).

> Nie dziwi,ze gdy ktos zaplacil kupe forsy za M$ soft od
> tegoz softu wymaga przynajmniej poprawnej pracy. I jesli
> winda pada bez konkretnego powodu to mozna dostac szalu.

Trzeba podejść do tego filozoficznie <złośliwie>tak jak Paweł Wimmer w ZKC
</złośliwie>

> Ale jak ktos kradnie programy, marudzi ze mu dobrze nie dzialaja,
> nie czyta manuali to przepraszam...Po kiego grzyba uzywac M$?

No właśnie. O to mi chodziło. Oczywiście post o którym wcześniej pisałem
był wysłany z Outlooka, a jego autor po prostu nie zajrzał do jego opcji
(tu nawet nie było potrzeby czytania manuali).

> Jest przeciez tyle _lepszego_ oprogramowania!!! 
> Linux ma wszystko czego czlowiek do pracy i rozrywki potrzebuje
> i jest tani kosztuje - 0.0$. 

Ale nie ma gierki XYZ ;-)) (co by nie było wątliwości - NIE GRAM !!!!).
Bardzo często cała argumentacja zwolennika Win do takiego właśnie argumentu
się sprowadza, czasem dochodzi jeszcze brak Worda. Co nie przeszkadza w
tworzeniu odpowiednich sygnaturek.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7803
Author: Piotr Kuszewski
Date: Fri, 12 Jun 1998 21:00
15 lines
1264 bytes
Cześć!

>a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce podstawowej
>jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
>emulgator windy tez znajdziesz.

Tak z ciekawości -- czytujesz pl.comp.os.linux, pewnie tak... A teraz
jeszcze raz uważnie poszukaj postów Zbyszka na tej liście -- na pewno
je znajdziesz. Poza tym obejrzyj sobie jego wypowiedzi z tej grupy, i
nie będziesz miał wątpliwości co do ,,systemopoglądu''.

					Piotrek

P.S. Zanim się o kimś wypowiada sądy i do tego w tak kategorycznym
tonie to warto się zastanowić, choć przez chwilę.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7798
Author: Piotr Kuszewski
Date: Fri, 12 Jun 1998 21:15
11 lines
999 bytes
Cześć!

>Jak chcesz poznac moj swiatopoglad, czy tez raczej "systemopoglad", to
>poszukaj innych moich postow wysylanych na pcoa (a wyslalem ich troche),
>lub tez uwaznie i mniej emocjonalnie czytaj posty, na ktore odpowiadasz.

:)))

Chyba niezależnie od siebie napisaliśmy prawie to samo!

				Piotrek
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7800
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Fri, 12 Jun 1998 22:27
30 lines
2504 bytes
On 12 Jun 1998, Zbyszek wrote:

> Zupelnie nie o to mi chodzilo. Jakby ktos klal, ze mu sie winda
> wiesza, to co innego, bo to zrozumiale. Gorzej jak ktos (sadzac z
> pytania) jest bardzo niedoswiadczonym uzytkownikiem Pozawidzia (jak i
> pewnie W95), a do sygnaturki wpisuje sobie to, co sobie wpisuje, bo
> tak "wypada", albo tak jest "modnie". Moim zdaniem to chore. To tak,
> jakby ktos kto wlasnie zrobil prawo jazdy i kupil sobie malucha, po
> czym przykleil sobie nalepke "Maluchy sa lame". Interesujacy stan
> swiadomosci ;))

Coś w tym jest.

To nieco inna sprawa, ale wielu wannabe-linuksowców na pl.comp.os.linux
zaczyna od przeprosin za własne lamerstwo połączonych z ostrą krytyką
Windowsów. Jakby w ten sposób chcieli się wyrzec przeszłości i być
lepiej przyjętym w nowym środowisku. Chcą powiedzieć mniej więcej tak
(oczywiście nie wszyscy i oczywiście jest to tylko moje wrażenie):
"Używałem cały czas Windowsów, byłem głupi; teraz już czuję, że tylko
Linux może mieć sens. Wy to wiecie od dawna i znacie już dobrze Linuxa,
więc nie jestem godzien rozwiązać Wam rzemyka u sandała. Zobaczcie
jednak, że też potrafię ponarzekać na Microsoft! Chcę w ten sposób stać
się jednym z Was. Na pewno ucieszy was myśl, że inni też uważają, że
Word jest do d*. Będziecie na takich patrzeć lepszym okiem."

-- 
 __("<   Marcin Kowalczyk * qrczak@knm.org.pl http://qrczak.home.ml.org/
 \__/       GCS/M d- s+:-- a21 C+++>+++$ UL++>++++$ P+++ L++>++++$ E->++
  ^^                W++ N+++ o? K? w(---) O? M- V? PS-- PE++ Y? PGP->+ t
QRCZAK                  5? X- R tv-- b+>++ DI D- G+ e>++++ h! r--%>++ y-
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7801
Author: Tomasz Kłoczko
Date: Fri, 12 Jun 1998 23:00
39 lines
2985 bytes
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrczak@knm.org.pl> wrote:
: On 12 Jun 1998, Zbyszek wrote:

:> Zupelnie nie o to mi chodzilo. Jakby ktos klal, ze mu sie winda
:> wiesza, to co innego, bo to zrozumiale. Gorzej jak ktos (sadzac z
:> pytania) jest bardzo niedoswiadczonym uzytkownikiem Pozawidzia (jak i
:> pewnie W95), a do sygnaturki wpisuje sobie to, co sobie wpisuje, bo
:> tak "wypada", albo tak jest "modnie". Moim zdaniem to chore. To tak,
:> jakby ktos kto wlasnie zrobil prawo jazdy i kupil sobie malucha, po
:> czym przykleil sobie nalepke "Maluchy sa lame". Interesujacy stan
:> swiadomosci ;))

: Coś w tym jest.

: To nieco inna sprawa, ale wielu wannabe-linuksowców na pl.comp.os.linux
: zaczyna od przeprosin za własne lamerstwo połączonych z ostrą krytyką
: Windowsów. Jakby w ten sposób chcieli się wyrzec przeszłości i być
: lepiej przyjętym w nowym środowisku. Chcą powiedzieć mniej więcej tak
: (oczywiście nie wszyscy i oczywiście jest to tylko moje wrażenie):
: "Używałem cały czas Windowsów, byłem głupi; teraz już czuję, że tylko
: Linux może mieć sens. Wy to wiecie od dawna i znacie już dobrze Linuxa,
: więc nie jestem godzien rozwiązać Wam rzemyka u sandała. Zobaczcie
: jednak, że też potrafię ponarzekać na Microsoft! Chcę w ten sposób stać
: się jednym z Was. Na pewno ucieszy was myśl, że inni też uważają, że
: Word jest do d*. Będziecie na takich patrzeć lepszym okiem."

Taaa ...no i w tym momecie okazuje się że narzekanie nie wystarcza aby się
poczuć "w towarzystwie" .. ;-), że trzeba zacząć *myśleć* (a to może boleć
oj może ;-) po to żeby móc stawić czoło własnoręcznie zainstalowanemu
systemowi :) Potem jak już dzięki myśleniu pozna się nowy "język" to nagle
okazuje się że ten zgrzytający na początku Linux przemawia po pewnym czasie
ludzkim głosem stając się przydatnym narzędziem.

kloczek
-- 
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------
Tomasz Kłoczko, sys adm @zie.pg.gda.pl|*e-mail: kloczek@rudy.mif.pg.gda.pl*
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7805
Author: Marcin Wieczorek
Date: Fri, 12 Jun 1998 23:08
9 lines
1030 bytes
Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisał(a):
>jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.

I Ty to nazywasz grami? Takie bzdety?

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7802
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 00:03
49 lines
3718 bytes
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrczak@knm.org.pl> napisał
> Coś w tym jest.
> 
> To nieco inna sprawa, ale wielu wannabe-linuksowców na pl.comp.os.linux
> zaczyna od przeprosin za własne lamerstwo połączonych z ostrą krytyką
> Windowsów. Jakby w ten sposób chcieli się wyrzec przeszłości i być
> lepiej przyjętym w nowym środowisku. Chcą powiedzieć mniej więcej tak
> (oczywiście nie wszyscy i oczywiście jest to tylko moje wrażenie):
> "Używałem cały czas Windowsów, byłem głupi; teraz już czuję, że tylko
> Linux może mieć sens. Wy to wiecie od dawna i znacie już dobrze Linuxa,
> więc nie jestem godzien rozwiązać Wam rzemyka u sandała. Zobaczcie
> jednak, że też potrafię ponarzekać na Microsoft! Chcę w ten sposób stać
> się jednym z Was. Na pewno ucieszy was myśl, że inni też uważają, że
> Word jest do d*. Będziecie na takich patrzeć lepszym okiem."

Z tą eksipacją to masz rację, zresztą niektórzy z gorliwością neofity co
nieco przesadzają. Chociaż z drugiej strony ja "ponarzekuję" na MS
wyłącznie na pcoa (no, prawie wyłącznie), ale na pcol wysyłam posty z
dopiskiem "lame". Nie ma w tym chęci wyznania grzechów, a czysty
oportunizm. Po prostu pisząc na pcol pragnę uzyskać jak najobszerniejszą i
jak najprzystępniej podaną informację na interesujący mnie temat. Choć
ostatnio i to nie pomogło.
Mam taki problem - z nową płytą główną nie mogę zmusić Linuxa do odczytu z
CD-ROMu ATAPI. Oczywiście odpowiedni fs wkompilowałem do jajka, zresztą
problem występował również w formowym jaju RH (co uniemożliwiło m. in.
instalację z CD). Mount najpierw komunikuje, że mountuje płytkę, a po
sekundzie daje komunikat, że zły fs, albo zbyt wiele zamountowanych fs.
Polecenie cat /dev/cdrom >/dev/null nie daje żadnych błędów (CD pracuje,
lampka sie świeci). Podejrzewam, że problem leży w tym, że w jaju jest
support dla sterownika Bus Master Intel 82371 PIIX, a moja płyta wymaga
sterownika do Intela 82430 lub 82440, ale może cos mieszam. W każdym razie
irytujące jest używanie Win (do płyty był dołączony sterownik do Win,
podobnie jak do SCO; Win zachowywał się tu zresztą identycznie jak L -
widział płytę, ale nie potrafił z niej czytać) jako sterownika CD do Linuxa
i ogranicza to użyteczność tego drugiego. Wymiana płyty nie wchodzi w
rachubę :(((.
Ma ktoś może jakiś pomysł? Czy coś spieprzyłem? Może jajko z serii 2.1.x,
ale to AFAIK wymaga nowych binutilsów i nowej obsługi modułów. Już wolałbym
jaką niestendardową łatę, tyle że na linuxmama nie wypatrzyłem nieczego
odpowiedniego :((.
Jajo to wpierw 2.0.32, później 2.0.33, a teraz 2.0.34.

Jak się zabrałem i napisałem jeszcze raz w czym rzecz, to poślę to na pcol
(tytuł "Problem z Bus Master i CD ATAPI (Pomocy!!!)"). Może ktoś się
łaskawie zainteresuje ;)).

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7799
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 00:03
24 lines
1675 bytes
Piotr Kuszewski <pkusze@sgh.waw.pl> napisał
> Cześć!
> 
> >Jak chcesz poznac moj swiatopoglad, czy tez raczej "systemopoglad", to
> >poszukaj innych moich postow wysylanych na pcoa (a wyslalem ich troche),
> >lub tez uwaznie i mniej emocjonalnie czytaj posty, na ktore odpowiadasz.
> 
> :)))
> 
> Chyba niezależnie od siebie napisaliśmy prawie to samo!

To tylko dowód na to, że kryterium statystycznej jednorazowości stosowane
niekiedy do oceny oryginalności utworu w rozumieniu prawa autorskiego[1]
pozwala poddać pod wątpliwość autorskoprawną ochronę większości wypowiedzi
na newsach. Czyli mówiąc po ludzku - można cytować bez zgody autora i bez
podawania źródła ;)))).

[1] Chodzi o stwierdzenie, czy dany wytwór działalności ludzkiej jest na
tyle oryginalny, że może być uznany za utwór w rozumieniu prawa autorskiego
a tym samym chroniony przez to prawo.

Pozdrawiam -
Zbyszek.
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7804
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 00:03
20 lines
1512 bytes
Piotr Kuszewski <pkusze@sgh.waw.pl> napisał
> >a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce
podstawowej
> >jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez
sa.
> >emulgator windy tez znajdziesz.
> 
> Tak z ciekawości -- czytujesz pl.comp.os.linux, pewnie tak... A teraz
> jeszcze raz uważnie poszukaj postów Zbyszka na tej liście -- na pewno
> je znajdziesz. Poza tym obejrzyj sobie jego wypowiedzi z tej grupy, i
> nie będziesz miał wątpliwości co do ,,systemopoglądu''.

Dzięki za wstawiennictwo :-))). Muszę powiedzieć, że post Grzegorza nieco
mnie zaskoczył. Aż obejrzałem się do tyłu i sprawdziłem,, czy spod komży
nie wystaje mi przypadkiem włochaty czarny ogon zakończony gustowną kitką
;))).

Pozdrawiam serdecznie -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7806
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 07:38
20 lines
1713 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:

> Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisał(a):
> >jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
> 
> I Ty to nazywasz grami? Takie bzdety?

Marcin, faktem jest, ze nie pisuje sie gier wprost na Linuxa (jedyny
znany mi komercyjny wyjatek to Abuse i Golgotha ale ta druga wciaz
'sie robi') ale to nie znaczy, ze sensownych gier nie ma.  A Grzegorz
Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.
-- 
                                              Grzegorz "Krecik" Nowakowski
                                                <krecik@tcs.uni.wroc.pl>

`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7807
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 11:11
16 lines
1659 bytes
On 13 Jun 1998, Grzegorz Nowakowski wrote:
> Marcin, faktem jest, ze nie pisuje sie gier wprost na Linuxa (jedyny
> znany mi komercyjny wyjatek to Abuse i Golgotha ale ta druga wciaz
> 'sie robi') ale to nie znaczy, ze sensownych gier nie ma.  A Grzegorz
> Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
> i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.
Well, to prawda. Ale tych 'nie z pudelka' to za duzo nie ma.
A tymi 'z pudelka' to mozna sie co najwyzej troche pobawic
i nic poza tym... zreszta wsrod tych 'z pudelka' nie ma tych, 
w ktore ja lubie sobie pograc, tj. symulatorow. 

Kris
-- 
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/              <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7826
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 12:49
25 lines
1845 bytes
Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> napisał
> wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:
> 
> > Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisał(a):
> > >jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez
sa.
> > 
> > I Ty to nazywasz grami? Takie bzdety?
> 
> Marcin, faktem jest, ze nie pisuje sie gier wprost na Linuxa (jedyny
> znany mi komercyjny wyjatek to Abuse i Golgotha ale ta druga wciaz
> 'sie robi') ale to nie znaczy, ze sensownych gier nie ma.  A Grzegorz
> Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
> i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.

O przepraszam, na giełdzie na Wadowickiej (w Krakowie) Windows sprzedawane
jest na CD-ku razem z kompletem gier po bardzo przystępnej cenie ;))))). A
tak na poważnie, to pewnie, że gierki są, choćby xbill jeżeli chodzi o
"grywalność" jest nie do pobicia i sam spędziłem przy nim trochę czasu :)).
Tylko nie mam pojęcia, po co Grzegorz o tym napisał i jaki to ma związek z
moim postem, na który odpowiadał ;).

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7808
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 13:19
27 lines
2216 bytes
"Krzysztof G. Baranowski" <kgb@manjak.knm.org.pl> writes:

> On 13 Jun 1998, Grzegorz Nowakowski wrote:
> > Marcin, faktem jest, ze nie pisuje sie gier wprost na Linuxa (jedyny
> > znany mi komercyjny wyjatek to Abuse i Golgotha ale ta druga wciaz
> > 'sie robi') ale to nie znaczy, ze sensownych gier nie ma.  A Grzegorz
> > Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
> > i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.
> Well, to prawda. Ale tych 'nie z pudelka' to za duzo nie ma.
> A tymi 'z pudelka' to mozna sie co najwyzej troche pobawic

Smutna prawda lecz prawda.  Jeno quake'i chlubnym wyjatkiem...

> i nic poza tym... zreszta wsrod tych 'z pudelka' nie ma tych, 
> w ktore ja lubie sobie pograc, tj. symulatorow. 

Znajdzie sie.  Jest przeciez ACM a ostatnio znalazlem symulator
Sabre'a (jest na L+ 5.98 albo 4.96).  Ten drugi chodzi kaprawo ale
da sie latac i... jest w zrodlach.  Mozna hackowac.  :)
-- 
                                              Grzegorz "Krecik" Nowakowski
                                                <krecik@tcs.uni.wroc.pl>

`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7820
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 14:14
24 lines
2020 bytes
Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> napisał
> On 13 Jun 1998, Grzegorz Nowakowski wrote:
> > Marcin, faktem jest, ze nie pisuje sie gier wprost na Linuxa (jedyny
> > znany mi komercyjny wyjatek to Abuse i Golgotha ale ta druga wciaz
> > 'sie robi') ale to nie znaczy, ze sensownych gier nie ma.  A Grzegorz
> > Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
> > i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.

> Well, to prawda. Ale tych 'nie z pudelka' to za duzo nie ma.
> A tymi 'z pudelka' to mozna sie co najwyzej troche pobawic
> i nic poza tym... zreszta wsrod tych 'z pudelka' nie ma tych, 
> w ktore ja lubie sobie pograc, tj. symulatorow. 

Ja nie lubię grać, więc akurat ta zaleta W95 do mnie nie przemawia.
Przyznam się nawet, że nie rozumiem graczy :((( (choć sam nim byłem jeszcze
w czasach 8-bitowych Atari). Z tych też wzgledów nie moge powiedzieć, żeby
brak gier w L był dla mnie jakąkolwiek wadą. Zresztą w tej chwili wymagania
sprzętowe gier i normalnych programów służących do pracy tak się rozchodzą,
że utrzymywanie komputera w stanie potencjalnej grywalności trochę nie ma
sensu :(.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7827
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 13 Jun 1998 15:24
19 lines
1525 bytes
Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> napisał(a):

>Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
>i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.

No, to zależy. Mój pierwszy Linux to ściągany przez modem z SunSite'u
Slackware. A tam gierki były grami tylko z nazwy.

Na płycie z RedHatem 4.2 mam tylko Dooma (AFAIR) z tych
sensowniejszych. Wybacz ale XBill nie rzucił mnie na kolana. To już
wolę flipera z Windows.

A poza tym i tak ważniejsze są gierki spoza dystrybucji bo to one
wyznaczają standardy jakości.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7809
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 15:53
33 lines
2787 bytes
On 13 Jun 1998, Grzegorz Nowakowski wrote:
> Znajdzie sie.  Jest przeciez ACM a ostatnio znalazlem symulator
> Sabre'a (jest na L+ 5.98 albo 4.96).  Ten drugi chodzi kaprawo ale
> da sie latac i... jest w zrodlach.  Mozna hackowac.  :)
Well, ACM i Sabre to sa raczej latajace strzelanki.  (chociaz ten
drugi jak na amatorska produkcje jest calkiem niezle zrobiony)
Jak na razie moim faworytem wsrod symulatorow jest Su-27 Flanker
zrobiony przez Mindscape/SSI. Co jak co, ale model lotu Flankera
odwzorowany w grze jest naprawde przekonywujacy (proponuje wykonac
slizg na ogon przez leb i zobaczyc jak zachowuje sie przy tym samolot,
albo wpac w korkociag i probowac z niego wyjsc), a sama gra jest
najlepszym przykladem tego, ze nie grafika (czysta, ale szczegolowa
wektorowka) albo niebotyczne wymagania sprzetowe swiadcza o jej
jakosci. Jakby ktos chcial sprobowac to na http://www.ssionline.com/
(w sekcji free stuff) jest dostepne demo pod DOS-a, ktore bez
problemow chodzi pod DosEMU.

Drugim symulatorem, ktory zdobyl moje uznanie jest :-) Microsoft
Fligh Simulator 5.0. To jest IMHO chyba jedyny dobry produkt M$.
Tutaj z kolei doskonale odwzorowana zostala cala lotnicza
'infrastruktura' (radiolatarnie, loty bez widocznosci na podstawie
przyrzadow, wplyw warunkow atmosferycznych na zachowanie samolotu
(crosswind start/landing) etc. Co ciekawe do oryginalnej gry dolaczone
zostaly lotnicze mapy nawigacyjne niektorych obszarow (czesc Europy,
Stanow itd.)  Co ciekawe, FS 5.0 bez problemow rowniez chodzi pod
DosEMU, ale wolniej niz w czystym Dosie. Pod DosEMU uzyskuje
10-12 klatek na sekunde, w czystym DOS-ie 18 i wiecej.

Kris
-- 
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/              <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7828
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 16:01
29 lines
2116 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) writes:

> Grzegorz Nowakowski <krecik@tcs.uni.wroc.pl> napisał(a):
> 
> >Szyszlo zwrocil uwage na drobny fakt: Linux 'z pudelka' ma wiecej gier
> >i sa one lepszej jakosci niz te, ktore ma Windows 'z pudelka'.
> 
> No, to zależy. Mój pierwszy Linux to ściągany przez modem z SunSite'u
> Slackware. A tam gierki były grami tylko z nazwy.
> 
> Na płycie z RedHatem 4.2 mam tylko Dooma (AFAIR) z tych
> sensowniejszych. Wybacz ale XBill nie rzucił mnie na kolana. To już
> wolę flipera z Windows.
> 
> A poza tym i tak ważniejsze są gierki spoza dystrybucji bo to one
> wyznaczają standardy jakości.

Czepialem sie jedynie szczegolow i slowek (moje zdanie, ktore sam
zacytowales).  Wiem dobrze jak jest.  Z gier to jeszcze dlugo nie
zobaczysz po Linuxem czegos co rzuciloby Cie na kolana a nie byloby
tego pod Windows.  *sigh* ;-(
-- 
                                              Grzegorz "Krecik" Nowakowski
                                                <krecik@tcs.uni.wroc.pl>

`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7821
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Sat, 13 Jun 1998 16:04
28 lines
2414 bytes
On 13 Jun 1998, Zbyszek wrote:
> Ja nie lubię grać, więc akurat ta zaleta W95 do mnie nie przemawia.
Eeee... tak tylko mowisz :)) Ja nie naleze do tych kategorii graczy,
ktorzy graja w 10 tytulow na miesiac itp. Po prostu mam swoja stara,
dobra, ulubiona kolekcje kilku tytulow, w ktore lubie od czasu do
czasu "pomieszac". A jesli kupuje sobie cos nowego, to zdarza sie
to nie czesciej, niz raz na dwa lub trzy miesiace. 

> Zresztą w tej chwili wymagania sprzętowe gier i normalnych
> programów służących do pracy tak się rozchodzą, że utrzymywanie
> komputera w stanie potencjalnej grywalności trochę nie ma
> sensu :(.
Tak to prawda, to co sie obecnie dzieje na rynku okologrowym
przyprawia o lekki zawrot glowy. Niebotyczne wymagania sprzetowe
i przerost formy nad trescia, srednie wykonanie... bardzo ciezko jest
znalezc cos nowatorskiego albo dobrze i solidnie wykonanego. Akurat
mam to szczescie, ze nie gustuje raczej w strzelaninach itp. i gra,
ktora kupuje wyposazona musi byc przynajmniej w 200-stronicowy
podrecznik, co przy jej rogryzaniu itp. zajmuje dosc duzo czasu. Takze
ten ped za nowosciami omijam dosc szerokim lukiem. (sam mam p133 z
32mb ramu, zwykla karta graficzne STB Powergraph, cdrom 6x speed,
jakies 1,3 gb hdd :) 

Kris
-- 
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/              <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7822
Author: Zbyszek
Date: Sat, 13 Jun 1998 23:37
68 lines
4536 bytes
Krzysztof G. Baranowski <kgb@manjak.knm.org.pl> napisał
> On 13 Jun 1998, Zbyszek wrote:
> > Ja nie lubię grać, więc akurat ta zaleta W95 do mnie nie przemawia.

> Eeee... tak tylko mowisz :))

Nie, to prawda. Nie znaczy to, że w ogóle nie gram, bo uwielbiam pasjanse
we wszystkich odmianach, podobnie jak mahjoonga i kilka innych gier
logicznych (np. polskie Kulki). Tyle tylko, że takie gry nie nudzą się
łatwo i rzadko zamienia się jedną na drugą. Jeżeli już coś bardziej
konwencjonalnego, to strzelanki FPP, ale z kodami nieśmiertelności ;-))).
Tyle że Quake mnie nie zachwycił, może dlatego, że wcześniej pograłem
trochę w Duke Nukem. Zresztą rzezie FPP uruchamiam zupełnie sporadycznie i
już dawno żadna nie zagościła na moim dysku.
Dość ekscentryczne zestawienie jak przypuszczam, ale akurat powoduje, że na
brak gierek pod Linuxem nie mogę się uskarżać. Raczej na brak dobrego i
darmowego programu do grafiki wektorowej w stylu Corela Xary (mimo że
skromniejszy od CD, to bardzo wygodny i całkiem szybki). No ale GYVE
rozwija się szybko, ostatnio zdaje się udostępniono wersję 0.1.2.3, która
już się do czegoś nadaje. Zaglądam na strony projektu od czasu do czasu i
oceniam postępy ;-))). Zapowiada się co najmniej równie interesująco jak
GIMP.

> Ja nie naleze do tych kategorii graczy,
> ktorzy graja w 10 tytulow na miesiac itp. Po prostu mam swoja stara,
> dobra, ulubiona kolekcje kilku tytulow, w ktore lubie od czasu do
> czasu "pomieszac". A jesli kupuje sobie cos nowego, to zdarza sie
> to nie czesciej, niz raz na dwa lub trzy miesiace. 

Generalnie wolę unikać gierek, bo i tak brakuje mi czasu na rozmaite takie
przedsięwzięcia jak spacer czy czytanie. Już to kiedyś pisałem, ale moją
ulubioną grą a zarazem nałogiem sa newsy ;-))).

> > Zresztą w tej chwili wymagania sprzętowe gier i normalnych
> > programów służących do pracy tak się rozchodzą, że utrzymywanie
> > komputera w stanie potencjalnej grywalności trochę nie ma
> > sensu :(.

> Tak to prawda, to co sie obecnie dzieje na rynku okologrowym
> przyprawia o lekki zawrot glowy. Niebotyczne wymagania sprzetowe
> i przerost formy nad trescia, srednie wykonanie... bardzo ciezko jest
> znalezc cos nowatorskiego albo dobrze i solidnie wykonanego.

Stara śpiewka - dziś nie opłaca się już optymalizować kodu, nabywcy i tak
kupią lepszy sprzęt ;))

> Akurat
> mam to szczescie, ze nie gustuje raczej w strzelaninach itp. i gra,
> ktora kupuje wyposazona musi byc przynajmniej w 200-stronicowy
> podrecznik, co przy jej rogryzaniu itp. zajmuje dosc duzo czasu. Takze
> ten ped za nowosciami omijam dosc szerokim lukiem. (sam mam p133 z
> 32mb ramu, zwykla karta graficzne STB Powergraph, cdrom 6x speed,
> jakies 1,3 gb hdd :)

Kiedy z poczatkiem 1995 kupowałem sobie peceta (niski standard jak na tamte
standardy - 486SX40, 4MB RAM i 420HDD, karta graficzna VLB Trident 512KB),
mogłem uruchomić na nim praktycznie każdą nową wówczas grę (z DOOMem
włącznie). Może nie działała rewelacyjnie szybko, ale działała, za to Word
czy inne tego typu programy ślamazarzyły się okropnie. Za kupionym ledwie
parę miesięcy temu sprzęcie, też w sumie raczej z dolnego przedziału
cenowego (CyrixPR200+, 32 MB RAM, karta graficzna Virge S3 z 4MB, dyski w
sumie 1,6 GB - wyjęte ze starego komputera) aplikacje działają świetnie,
ale bardzo wielu nowych gier już w ogóle nie uruchomię. Oznacza to chyba
nic innego jak to, że cena przeciętnego komputera dla gracza wzrosła.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@cicero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7829
Author: Maciek Dobrzanski
Date: Sun, 14 Jun 1998 20:04
25 lines
1677 bytes
>>i-kto-by-tam-się-bawił w jakiegoś Linuksa, na którego nie ma nawet gierki
>>X.

Ta gra w ktorej sie tluklo malych Bilow Gates'ow packa na muchy byla
calkiem, calkiem.

>a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce
podstawowej
>jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
>emulgator windy tez znajdziesz.

Gra grze nie rowna. (konfrontujac te gry pod L/X a W95)

--
C'ya,
Macko
---------------------------------------------------------------------------
"What you got a broken arm or something? I got a station to run here... Fine
I'll do a diagnostic, so level 42 doesn't get its quota of oxygen for today
because I'm distracted, but if it makes you happy."
 --Babylon 5 Artificial Personality
_
Maciek Dobrzanski, macko@pds.net.pl
http://macko.pds.net.pl, http://valen.pds.net.pl
Macko in Babylon 5 room at http://chat.warnerbros.com
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7823
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sun, 14 Jun 1998 22:06
23 lines
1885 bytes
"Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> napisał(a):
>Tyle że Quake mnie nie zachwycił, może dlatego, że wcześniej pograłem
>trochę w Duke Nukem.

Duke Nukem Rulez!

>Dość ekscentryczne zestawienie jak przypuszczam, ale akurat powoduje, że na
>brak gierek pod Linuxem nie mogę się uskarżać. 

To nie są gierki pod Linuksa tylko pod DOSa - mimo, że pójdą pod
Linuksem. Niestety większość nowych nie pójdzie (bo są pod Win95).

>Raczej na brak dobrego i
>darmowego programu do grafiki wektorowej w stylu Corela Xary (mimo że
>skromniejszy od CD, to bardzo wygodny i całkiem szybki).

Zgadza się. Doskonały przykład na wyważenie proporcji. Ma najczęściej
używane opcje i jest BARDZO wygodny.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7810
Author: Maciek Dobrzanski
Date: Sun, 14 Jun 1998 22:39
17 lines
1733 bytes
Co do gier pod Linux'a to kiedys bardzo podobaly mi sie gry *MUD. Jak sie
tylko zna angielski to na Linux'a tez sa ciekawe, choc tekstowe gry. (gralo
sie z kumplami rozsianymi po miescie przez 2-3 godziny dziennie - oczywisnie
nie przez dial-up).

--
C'ya,
Macko
---------------------------------------------------------------------------
"What you got a broken arm or something? I got a station to run here... Fine
I'll do a diagnostic, so level 42 doesn't get its quota of oxygen for today
because I'm distracted, but if it makes you happy."
 --Babylon 5 Artificial Personality
_
Maciek Dobrzanski, macko@pds.net.pl
http://macko.pds.net.pl, http://valen.pds.net.pl
Macko in Babylon 5 room at http://chat.warnerbros.com
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7830
Author: Zbyszek
Date: Sun, 14 Jun 1998 22:49
14 lines
1060 bytes
Maciek Dobrzanski <macko@pds.net.pl> napisał
> >>i-kto-by-tam-się-bawił w jakiegoś Linuksa, na którego nie ma nawet
gierki
> >>X.
> 
> Ta gra w ktorej sie tluklo malych Bilow Gates'ow packa na muchy byla
> calkiem, calkiem.

Xbill jeśeli chodzi o grywalność jest bardzo miły. Szkoda, że nie ma zbyt
wielu takich gier :(.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7824
Author: Zbyszek
Date: Mon, 15 Jun 1998 02:22
36 lines
2353 bytes
Marcin Wieczorek <wieczor@polbox.com> napisał
> "Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> napisał(a):
> >Tyle że Quake mnie nie zachwycił, może dlatego, że wcześniej pograłem
> >trochę w Duke Nukem.
> 
> Duke Nukem Rulez!

Nareszcie się w czymś zgadzamy ;-)))

> >Dość ekscentryczne zestawienie jak przypuszczam, ale akurat powoduje, że
na
> >brak gierek pod Linuxem nie mogę się uskarżać. 
> 
> To nie są gierki pod Linuksa tylko pod DOSa - mimo, że pójdą pod
> Linuksem. Niestety większość nowych nie pójdzie (bo są pod Win95).

Akurat miałem na mysli FPP idSoftware. Te są sportowane pod L. Co do
pasjansów i mahjoonga, to oczywiście też nie miałem na mysli korzystania z
WINE :-P.

> >Raczej na brak dobrego i
> >darmowego programu do grafiki wektorowej w stylu Corela Xary (mimo że
> >skromniejszy od CD, to bardzo wygodny i całkiem szybki).
> 
> Zgadza się. Doskonały przykład na wyważenie proporcji. Ma najczęściej
> używane opcje i jest BARDZO wygodny.

Nie mam pojęcia, dlaczego wszyscy sie rzucają na CD. Zwłaszcza jeżeli
porównać wymagania sprzetowe, cenę i ilość zajmowanego miejsca (6 MB
!!!!!!). Szkoda, że takich programów nie ma więcej. Przydałby się bowiem
"xaropodobny" edytor tekstów - zawierający to co trzeba i o w sumie
skromnych wymaganiach.

Pozdrawiam -
Zbyszek
okon@ciciero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7811
Author: Andrzej Bort
Date: Mon, 15 Jun 1998 05:38
28 lines
2671 bytes
Maciek Dobrzanski <macko@pds.net.pl> wrote:
> Co do gier pod Linux'a to kiedys bardzo podobaly mi sie gry *MUD. Jak sie
> tylko zna angielski to na Linux'a tez sa ciekawe, choc tekstowe gry. (gralo
> sie z kumplami rozsianymi po miescie przez 2-3 godziny dziennie - oczywisnie
> nie przez dial-up).

No właśnie. Wiele osób[1] pod pojęciem 'gry' rozumie super-hiper gierkę,
koniecznie z dobrą grafiką. Oczywiście, fabuła jest dla nich także ważna.
Niemniej gra bez rozbajerowanej grafiki/dźwięku traci _MNÓSTWO_ uroku
(fakt, coś w tym jest). Swego czasu widziałem Diablo (oczywiście, pod
Win'95[2]). I, szczerze powiem: nie zachwyciło mnie bardzo. Owszem, gra
super. Ale 200M na grę[3] to dla mnie nieco za dużo. Wolę NetHack'a[4].
Wada: trza znać angielski (choć niezbyt otrzaskani też sobie dadzą radę).

[1] Wychowanych na DOSie (a czasem nawet na 8-bitowcach)
[2] Coponiektórzy twierdzą, że W'95 to taki d*ny loader do Diablo... :-)
[3] Przecież mówię: Gra+loader to ok. 200M :-)
[4] Dostępny na mnóstwo platworm systemowo/sprzętowych. Można grać zarówno
w trybie graficznym (bardzo miłym), jak i tekstowym... Ale ja już się nie
będę więcej rozpisywał. Jak ktoś nie wie, co to jest NH i chce się
dowiedzeć, to: http://www.win.tue.nl/games/roguelike/nethack/index.html
A zresztą, wystarczy wpisać nazwę gry do byle szukaczki... :-)

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7831
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Mon, 15 Jun 1998 17:05
22 lines
1671 bytes
"Maciek Dobrzanski" <macko@pds.net.pl> writes:

> Ta gra w ktorej sie tluklo malych Bilow Gates'ow packa na muchy byla
> calkiem, calkiem.
> 
> >a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce
> podstawowej
> >jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
> >emulgator windy tez znajdziesz.
> 
> Gra grze nie rowna. (konfrontujac te gry pod L/X a W95)

Oszukujesz. Porównujesz komercyjne gry z tymi które są w instalce
Linuxa. Porównuj te co są w instalce Windowsa (czyli Minesweeper i dwa
pasjanse).

Alex
-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7812
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Mon, 15 Jun 1998 17:07
34 lines
2999 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> writes:

> Maciek Dobrzanski <macko@pds.net.pl> wrote:
> > Co do gier pod Linux'a to kiedys bardzo podobaly mi sie gry *MUD. Jak sie
> > tylko zna angielski to na Linux'a tez sa ciekawe, choc tekstowe gry. (gralo
> > sie z kumplami rozsianymi po miescie przez 2-3 godziny dziennie - oczywisnie
> > nie przez dial-up).
> 
> No właśnie. Wiele osób[1] pod pojęciem 'gry' rozumie super-hiper gierkę,
> koniecznie z dobrą grafiką. Oczywiście, fabuła jest dla nich także ważna.
> Niemniej gra bez rozbajerowanej grafiki/dźwięku traci _MNÓSTWO_ uroku
> (fakt, coś w tym jest). Swego czasu widziałem Diablo (oczywiście, pod
> Win'95[2]). I, szczerze powiem: nie zachwyciło mnie bardzo. Owszem, gra
> super. Ale 200M na grę[3] to dla mnie nieco za dużo. Wolę NetHack'a[4].
> Wada: trza znać angielski (choć niezbyt otrzaskani też sobie dadzą radę).
> 
> [1] Wychowanych na DOSie (a czasem nawet na 8-bitowcach)
> [2] Coponiektórzy twierdzą, że W'95 to taki d*ny loader do Diablo... :-)
> [3] Przecież mówię: Gra+loader to ok. 200M :-)
> [4] Dostępny na mnóstwo platworm systemowo/sprzętowych. Można grać zarówno
> w trybie graficznym (bardzo miłym), jak i tekstowym... Ale ja już się nie
> będę więcej rozpisywał. Jak ktoś nie wie, co to jest NH i chce się
> dowiedzeć, to: http://www.win.tue.nl/games/roguelike/nethack/index.html
> A zresztą, wystarczy wpisać nazwę gry do byle szukaczki... :-)

W nethacku brakuje tylko jednej rzeczy którą ma Diablo - grania w
sieci. Crossfire (wieloosobowy nethack) niestety padło..

Alex
-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7813
Author: Radosław Gancarz
Date: Mon, 15 Jun 1998 18:08
58 lines
3957 bytes
Andrzej Bort (bort@silesia.pl) napisał(a):
> Maciek Dobrzanski <macko@pds.net.pl> wrote:
>> Co do gier pod Linux'a to kiedys bardzo podobaly mi sie gry *MUD. Jak sie

Mi też podobały się mudy. Dopóki nie zobaczyłem źródeł. Niektóre są napisane
w sposób wołający o pomstę do nieba. A potem trzeba przez miesiąc szukać co
jest nie tak w 1.5 MB kodu, że raz na tydzień program pada. :((((((((

>> tylko zna angielski to na Linux'a tez sa ciekawe, choc tekstowe gry. (gralo
>> sie z kumplami rozsianymi po miescie przez 2-3 godziny dziennie - oczywisnie
>> nie przez dial-up).

Jest dosyć fajny RPG pod X-y - crossfire. Grafika nie jest najładniejsza
(widok z góry itp) ale gra się fajnie i można to tak postawić, żeby
było MUDem.

> No właśnie. Wiele osób[1] pod pojęciem 'gry' rozumie super-hiper gierkę,
> koniecznie z dobrą grafiką. Oczywiście, fabuła jest dla nich także ważna.
> Niemniej gra bez rozbajerowanej grafiki/dźwięku traci _MNÓSTWO_ uroku
> (fakt, coś w tym jest). Swego czasu widziałem Diablo (oczywiście, pod
> Win'95[2]). I, szczerze powiem: nie zachwyciło mnie bardzo. Owszem, gra
> super. Ale 200M na grę[3] to dla mnie nieco za dużo. Wolę NetHack'a[4].

Gra ładna pod względem grafiki i muzyki ale mnie zawiodła. Spodziewałem się,
że będzie bardziej RPG. IMHO jest to ciągle zręcznościówka z elementami RPG.
Osobiście wolę Daggerfalla (ze względu na błędy zwanego czasem
Buggerfallem). Miał bardzo rozbudowany świat i pozwalał robić dużo rzeczy
samemu - np. można było robić własne czary i wywary. I były tajne gildie.

Najciekawsze było to, że pod Win chodził o wiele stabilniej niż pod DOSem.

> Wada: trza znać angielski (choć niezbyt otrzaskani też sobie dadzą radę).

Tak, potem mówisz człowiekowi, żeby szedł na zachód a on się pyta jak to 
jest po angielsku (north ? west ?). Przypadek autentyczny. Z CK :-)

[ciach]
> [2] Coponiektórzy twierdzą, że W'95 to taki d*ny loader do Diablo... :-)

To jest wspólny interfejs obsługi wygaszaczy ekranu.

> [3] Przecież mówię: Gra+loader to ok. 200M :-)

Masz starą wersję loadera. OSR2 jest o 40 MB większy.

> [4] Dostępny na mnóstwo platworm systemowo/sprzętowych. Można grać zarówno
> w trybie graficznym (bardzo miłym), jak i tekstowym... Ale ja już się nie
> będę więcej rozpisywał. Jak ktoś nie wie, co to jest NH i chce się
> dowiedzeć, to: http://www.win.tue.nl/games/roguelike/nethack/index.html
> A zresztą, wystarczy wpisać nazwę gry do byle szukaczki... :-)

I dostaniesz 100000 linków :( Kiedyś nieopatrznie napisałem "Tolkien Hobbit"
i dostałem >80000...

-- 
-[#1397]----------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz                       feanor@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------------- Entropy isn't what it used to be ------------------
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7832
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Mon, 15 Jun 1998 18:45
30 lines
1861 bytes
alex@eris.phys.uni.torun.pl (Janusz A. Urbanowicz) wrote:
>"Maciek Dobrzanski" <macko@pds.net.pl> writes:
>
>> Ta gra w ktorej sie tluklo malych Bilow Gates'ow packa na muchy byla
>> calkiem, calkiem.
>> 
>> >a instalowales kiedys linuxa ? widze ze z pewnoscia NIE. w instalce
>> podstawowej
>> >jest znacznie wiecej, niz w jakims smiesznym winbluzgu. spoko, gry tez sa.
>> >emulgator windy tez znajdziesz.
>> 
>> Gra grze nie rowna. (konfrontujac te gry pod L/X a W95)
>
>Oszukujesz. Porównujesz komercyjne gry z tymi które s± w instalce
>Linuxa. Porównuj te co s± w instalce Windowsa (czyli Minesweeper i dwa
>pasjanse).
>
>Alex

no wlasnie :)))))

ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
wingrozie.

-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7833
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Mon, 15 Jun 1998 20:15
13 lines
1413 bytes
On 15 Jun 1998, Grzegorz Szysz/lo wrote:
> ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
> dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
> wingrozie.
To prawda, ale Quake i Doom to tylko 2 sposrod wielu. Nietety w tym
przypadku jedna jaskolka wiosny nie czyni, przez co Linux dla
przecietnego gracza sie nadaje.

Kris
-- 
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/              <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7838
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Mon, 15 Jun 1998 23:05
20 lines
1601 bytes
Grzegorz Szysz/lo napisał(a) w wiadomości:
<6m3q4n$rki$1@helios.man.lublin.pl>...

[...]
>ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
>dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
>wingrozie.

Nie wiesz? Blizzard robi jedną gierkę pełną parą przez parę latek,
a i tak obsunięcia w premierach są olbrzymie. Skoro taki Starcraft
przesuwa się o ponad rok, to ile czasu jeszcze by zajęło robienie
go na Linuxa. A upierają się na wingrozę, bo nie widzą zysku z
inwestycji w tę platformę. Chociaż nie tylko na wingrozę się
upierają - robią gry także na MacOs.

A jeśli chodzi o gry na Linuxa, to chyba bardzo by pomogło gdyby
_ktoś_ napisał biblioteki zgodne z DirectX ;)

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7839
Author: Zbyszek
Date: Tue, 16 Jun 1998 00:13
21 lines
1875 bytes
Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisal
> ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
> dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
> wingrozie.

I co z tego. Nie ma Duke Nukem, nie ma Diablo, nie ma calej masy innych
wspanialych gier. A wiesz dlaczego producenci (poza garstka manakow z id)
pisza gierki pod Windows95 - bo to po prostu dobry system, a nie jakis
zlepek dziwacznych, niespojnych i niedpracowanych elementow, jak Linux. MS
daje naprawde zaawansowane techniki tworzenia oprogramowania, na tyle
zaawansowane, ze niektorym się wydaje, ze lepiej pisać prostackie programy
pod Linuxa. Dlatego Linux jest przestarzałym systemem nie urastajacym
technologicznie Windowsowi nawet do pięt.
Co do instalacji linuxa. Linux jest gorszy od W95 z tego prostego powodu,
ze W95 mam na swoim domowym komputerze, a Linuxa nie i nie zamierzam.
Zreszta w Windows jest wszystko co w unixach i mnostwo dodatkowych uslug, a
ponadto jezeli chodzi o dostep do dokumentacji to Windows w porownaniu do
Linuxa jest bezkonkurencyjny.

Zbyszek
avatar@friko.onet.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7841
Author: Janusz A. Urbanowicz
Date: Tue, 16 Jun 1998 11:40
18 lines
1626 bytes
"Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> writes:

> Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisal
> > ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
> > dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
> > wingrozie.
> 
> I co z tego. Nie ma Duke Nukem, nie ma Diablo, nie ma calej masy innych

Jesli chodzi Diablo to nethack jest lepszy. Naprawde. 

Alex

-- 
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.Urbanowicz@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7844
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Tue, 16 Jun 1998 11:48
34 lines
2663 bytes
"Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> writes:

> Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisal
> > ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
> > dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
> > wingrozie.
> 
> I co z tego. Nie ma Duke Nukem, nie ma Diablo, nie ma calej masy innych
> wspanialych gier. A wiesz dlaczego producenci (poza garstka manakow z id)
> pisza gierki pod Windows95 - bo to po prostu dobry system, a nie jakis
> zlepek dziwacznych, niespojnych i niedpracowanych elementow, jak Linux. MS
> daje naprawde zaawansowane techniki tworzenia oprogramowania, na tyle
> zaawansowane, ze niektorym się wydaje, ze lepiej pisać prostackie programy
> pod Linuxa. Dlatego Linux jest przestarzałym systemem nie urastajacym
> technologicznie Windowsowi nawet do pięt.
> Co do instalacji linuxa. Linux jest gorszy od W95 z tego prostego powodu,
> ze W95 mam na swoim domowym komputerze, a Linuxa nie i nie zamierzam.
> Zreszta w Windows jest wszystko co w unixach i mnostwo dodatkowych uslug, a
> ponadto jezeli chodzi o dostep do dokumentacji to Windows w porownaniu do
> Linuxa jest bezkonkurencyjny.

Troll, troll, troll!

P.S.  Zbyszku, IMHO newsgrupy nie sa po to by dyskutowac dla samej
dyskusji.  Praktyki, ktore proponujesz (sztuczne wywolywanie dyskusji)
sa rownie niemile widziane jak spam.
-- 
                                              Grzegorz "Krecik" Nowakowski
                                                <krecik@tcs.uni.wroc.pl>

`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7842
Author: Andrzej Bort
Date: Wed, 17 Jun 1998 06:38
21 lines
2087 bytes
Zbyszek <okon@cicero.law.uj.edu.pl> wrote:
> Janusz A. Urbanowicz <alex@eris.phys.uni.torun.pl> napisał
>> "Zbyszek" <okon@cicero.law.uj.edu.pl> writes:
>> > I co z tego. Nie ma Duke Nukem, nie ma Diablo, nie ma calej masy innych
>> 
>> Jesli chodzi Diablo to nethack jest lepszy. Naprawde. 

> Och, to był tylko pierwszy tytuł z brzegu. Nie jestem graczem i nie znam
> tytułów gier. Ponieważ cos trzeba było napisać ;)) podałem pierwsze tytuły,
> jakie mi przyszły do głowy. W Duke swego czasu grałem, natomiast Diablo
> pamiętam, bo kiedyś czytałem jego licencję :-)).

Zapewne nie zdziwi Cię, że czytałeś także licencję NetHacka? :-)))
Jest rozprowadzany na licencji GNU (AFAIK, są źródła etc...). Choć mogę
się mylić, to jednak raczej jest to GNU/GPL (lub coś podobnego)

-- 
-- Andrzej Bort  Silesian Technical Univ., Computer Center, Gliwice, Poland
-- e-mail: bort <AT> polsl.gliwice.pl      Office phone: (+48-32) 230-76-86
-- IRC: Juan       For PGP key look at: http://zeus.polsl.gliwice.pl/~bort/
-- ** The office box said: W'95, NT 4.0 or better.  So I installed Linux **
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7843
Author: Zbyszek
Date: Wed, 17 Jun 1998 23:27
21 lines
1658 bytes
Andrzej Bort <bort@silesia.pl> napisał
[ciach]
> > jakie mi przyszły do głowy. W Duke swego czasu grałem, natomiast Diablo
> > pamiętam, bo kiedyś czytałem jego licencję :-)).
> 
> Zapewne nie zdziwi Cię, że czytałeś także licencję NetHacka? :-)))

Nie, nie zdziwi :-))

> Jest rozprowadzany na licencji GNU (AFAIK, są źródła etc...). Choć mogę
> się mylić, to jednak raczej jest to GNU/GPL (lub coś podobnego)

A GNU GPL to cudo. Już od dawna przymierzam się, żeby coś na jej temat
napisać, ale jakoś ciągle nie mam na to czasu. Muszę się wreszcie wziąć w
garść i "wypełnić dotkliwą lukę w polskim piśmiennictwie prawniczym" ;-))).

Pozdrawiam -

-- 
Zbyszek
okon@cicero.law.uj.edu.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7825
Author: Michal Tyrala
Date: Thu, 18 Jun 1998 09:51
19 lines
1604 bytes
On Sat, 13 Jun 1998 18:04:56 +0200, Krzysztof G. Baranowski wrote:
[...]
> gra, ktora kupuje wyposazona musi byc przynajmniej w 200-stronicowy
> podrecznik, co przy jej rogryzaniu itp. zajmuje dosc duzo czasu. 

Tak mi się skojarzyły dwa cytaty:

,,UNIX is the most fascinating computer game I ever played''

,,[...] ja mam na dysku tylko dwie gry: przygodówkę i tamagochi. Linuxa i
dziewięć-piątkę''

:-)

pozdrawiam,
-- 
Michał Tyrała
kbns@zeus.polsl.gliwice.pl
kbns@boss.iele.polsl.gliwice.pl
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7834
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Thu, 18 Jun 1998 18:33
20 lines
1762 bytes
"Krzysztof G. Baranowski" <kgb@manjak.knm.org.pl> wrote:
>On 15 Jun 1998, Grzegorz Szysz/lo wrote:
>> ale co jak co, nikt nie zauwazyl ze takie hity jak DOOM czy QUAKE sa
>> dostepne na linuxa. nie wiem czemu Blizzard sie upiera jak osiol przy
>> wingrozie.
>To prawda, ale Quake i Doom to tylko 2 sposrod wielu. Nietety w tym
>przypadku jedna jaskolka wiosny nie czyni, przez co Linux dla
>przecietnego gracza sie nadaje.
>
>Kris

tylko ze to jest zaprzeczeniem, ze "dla linuxa nie ma gier" :)
co ciekawe, doom i quake na linuxie chodza znacznie lepiej, niz pod windowsami,
na tym samym sprzecie.

-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7814
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Thu, 18 Jun 1998 18:51
17 lines
1813 bytes
=?ISO-8859-2?Q?Rados=B3aw?= Gancarz <no_spam_feanor@zeus.polsl.gliwice.pl> 

>> Wada: trza znaæ angielski (choæ niezbyt otrzaskani te¿ sobie dadz± radê).
>
>Tak, potem mówisz cz³owiekowi, ¿eby szed³ na zachód a on siê pyta jak to 
>jest po angielsku (north ? west ?). Przypadek autentyczny. Z CK :-)

dodam, ze pewien znajomy ma polskie g95, odpalil fdisk, i tak gapil
sie jak ciele bo nie wiedzial co jest grane, mimo ze wszystkie
napisy byly po polsku. i co ? dla mnie ROTFL :))))


-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7835
Author: Krzysztof G. Baranowski
Date: Thu, 18 Jun 1998 21:18
14 lines
1623 bytes
On 18 Jun 1998, Grzegorz Szysz/lo wrote:
> tylko ze to jest zaprzeczeniem, ze "dla linuxa nie ma gier" :)
> co ciekawe, doom i quake na linuxie chodza znacznie lepiej, niz pod windowsami,
> na tym samym sprzecie.
Prawda. Gry sa, jest ich dosyc duzo, tylko ze wiekszosc z nich nie
urasta do piet grom nielinuxowym, tj. dzialajacym pod DOS/WIN.
Glownym czynnikiem tej sytuacji jest IMHO 'przekroj rynku' domowych
komputerow, gdzie Win'95 stanowi wiekszosc. C'est la vie.

Kris 
-- 
Krzysztof G. Baranowski - Prezes Klubu Nieszkodliwych Manjaków
"Smith & Wesson - The original point and click interface..."
http://www.knm.org.pl/              <prezes@manjak.knm.org.pl>
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7836
Author: Grzegorz Nowakowski
Date: Fri, 19 Jun 1998 17:53
27 lines
2427 bytes
"Krzysztof G. Baranowski" <kgb@manjak.knm.org.pl> writes:

> On 18 Jun 1998, Grzegorz Szysz/lo wrote:
> > tylko ze to jest zaprzeczeniem, ze "dla linuxa nie ma gier" :)
> > co ciekawe, doom i quake na linuxie chodza znacznie lepiej, niz pod windowsami,
> > na tym samym sprzecie.
> Prawda. Gry sa, jest ich dosyc duzo, tylko ze wiekszosc z nich nie
> urasta do piet grom nielinuxowym, tj. dzialajacym pod DOS/WIN.
> Glownym czynnikiem tej sytuacji jest IMHO 'przekroj rynku' domowych
> komputerow, gdzie Win'95 stanowi wiekszosc. C'est la vie.

Nie tylko.  Swego czasu na comp.os.linux.advocacy byla dyskusja na ten
temat (zaczelo sie od pytania dlaczego nie ma Diablo pod Linuxa).
Ktos stwierdzil, ze producenci gier sa niechetni pisaniu pod Linuxa z
takich powodow jak: szybki rozwoj (moze sie stac, ze po wydaniu nowego
jadra (2.2?) cos przestanie dzialac), brak efektywnego API (X11 nie
pozwalaja wycisnac 100% z karty a svgalib wciaz sie rozwija).  Byc
moze GGI rozwiaze czesc problemow ale to jeszcze jest piesn
przyszlosci.
-- 
                                              Grzegorz "Krecik" Nowakowski
                                                <krecik@tcs.uni.wroc.pl>

`...this is the rock solid principle on which the whole of the
Corporation's Galaxy-wide success is founded - their fundamental
design flaws are completely hidden by their superficial design flaws.'
-- So Long, and Thanks for all the Fish -- Douglas Adams.
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7837
Author: Rafał Sobiczewski
Date: Fri, 19 Jun 1998 18:21
21 lines
1829 bytes
Grzegorz Nowakowski napisał(a) w wiadomości: ...

>Nie tylko.  Swego czasu na comp.os.linux.advocacy byla dyskusja na
ten
>temat (zaczelo sie od pytania dlaczego nie ma Diablo pod Linuxa).
>Ktos stwierdzil, ze producenci gier sa niechetni pisaniu pod Linuxa z
>takich powodow jak: szybki rozwoj (moze sie stac, ze po wydaniu
nowego
>jadra (2.2?) cos przestanie dzialac), brak efektywnego API (X11 nie
>pozwalaja wycisnac 100% z karty a svgalib wciaz sie rozwija).  Byc
>moze GGI rozwiaze czesc problemow ale to jeszcze jest piesn
>przyszlosci.


Ja bym dodał jeszcze jeden powód. Taki życiowo/murphy'owy.
Ciężko chyba oczekiwać, że użytkownicy systemu który jest
darmowy, używający oprogramowania które również jest darmowe
zaczną nagle _kupować_ gry ;)

    Pozdrawiam
    Rafał
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7815
Author: Lukasz Trabinski
Date: Sat, 20 Jun 1998 15:36
21 lines
1909 bytes
Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> wrote:
> =?ISO-8859-2?Q?Rados=B3aw?= Gancarz <no_spam_feanor@zeus.polsl.gliwice.pl> 

>>> Wada: trza znać angielski (choć niezbyt otrzaskani też sobie dadzą radę).
>>
>>Tak, potem mówisz człowiekowi, żeby szedł na zachód a on się pyta jak to 
>>jest po angielsku (north ? west ?). Przypadek autentyczny. Z CK :-)

> dodam, ze pewien znajomy ma polskie g95, odpalil fdisk, i tak gapil
> sie jak ciele bo nie wiedzial co jest grane, mimo ze wszystkie
> napisy byly po polsku. i co ? dla mnie ROTFL :))))

Dziwisz się?
Bo nie miał gdzie myszką kliknąć i nie było automagicznego kreatora partycji
((-:

-- 

                            _Lukasz Trabinski_
 PGP key: finger lukasz@inx.pm.waw.pl, http://www.pm.waw.pl/~lukasz/ Irc:Aero
       Network Administrator of the BigVent Company in Warsaw, Poland
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7816
Author: Maciek Dobrzanski
Date: Sat, 20 Jun 1998 21:06
27 lines
2101 bytes
Grzegorz Szysz/lo napisał(a) w wiadomoœci:
<6mbnjk$fj2$14@helios.man.lublin.pl>...
>=?ISO-8859-2?Q?Rados=B3aw?= Gancarz <no_spam_feanor@zeus.polsl.gliwice.pl>
>
>>> Wada: trza znać angielski (choć niezbyt otrzaskani też sobie dadzą
radę).
>>
>>Tak, potem mówisz człowiekowi, żeby szedł na zachód a on się pyta jak to
>>jest po angielsku (north ? west ?). Przypadek autentyczny. Z CK :-)
>
>dodam, ze pewien znajomy ma polskie g95, odpalil fdisk, i tak gapil
>sie jak ciele bo nie wiedzial co jest grane, mimo ze wszystkie
>napisy byly po polsku. i co ? dla mnie ROTFL :))))
>

Coz, sa tez ludzie ograniczeni umyslowo...

--
C'ya,
Macko
---------------------------------------------------------------------------
"If I knew who God was, I'd thank her."
 -- Garibaldi, "Eyes"
_
Maciek Dobrzanski, macko@pds.net.pl
http://macko.pds.net.pl, http://valen.pds.net.pl
Macko in Babylon 5 room at http://chat.warnerbros.com
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7817
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Fri, 26 Jun 1998 18:41
23 lines
1895 bytes
"Maciek Dobrzanski" <macko@pds.net.pl> wrote:

>>>Tak, potem mówisz cz³owiekowi, ¿eby szed³ na zachód a on siê pyta jak to
>>>jest po angielsku (north ? west ?). Przypadek autentyczny. Z CK :-)
>>
>>dodam, ze pewien znajomy ma polskie g95, odpalil fdisk, i tak gapil
>>sie jak ciele bo nie wiedzial co jest grane, mimo ze wszystkie
>>napisy byly po polsku. i co ? dla mnie ROTFL :))))
>>
>
>Coz, sa tez ludzie ograniczeni umyslowo...
>
>--
>C'ya,
>Macko

czyli typowi uzytkownicy windowsa :))))

-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7818
Author: Marcin Wieczorek
Date: Sat, 27 Jun 1998 16:08
10 lines
1525 bytes
Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisał(a):
>>Coz, sa tez ludzie ograniczeni umyslowo...
>czyli typowi uzytkownicy windowsa :))))

Czy Ty czasem nie przesadzasz? Tak, widziałem emoticony.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000
Re: Modny antymicrosoftyzm
#7819
Author: Grzegorz Szysz/lo
Date: Mon, 29 Jun 1998 12:23
18 lines
1890 bytes
wieczor@polbox.com (Marcin Wieczorek) wrote:
>Grzegorz Szysz/lo <znik@wbc.lublin.pl> napisa³(a):
>>>Coz, sa tez ludzie ograniczeni umyslowo...
>>czyli typowi uzytkownicy windowsa :))))
>
>Czy Ty czasem nie przesadzasz? Tak, widzia³em emoticony.

>Marcin Wieczorek ( T-1000 )

nie przesadzam. wystarczy ze spojrzysz na przekroj uzytkownikow
roznych systemow. (wymyslili juz T-1050 ? :) bo przydal by sie upgrade
firmware)

-- 
/===================================\    oOOo      W temperaturze zera
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\   bezwzglednego swiatlo
| Grzegorz Szyszlo   mailto:znik@wbc.lublin.pl |   zmienia postac
\==============================================/   alotropowa   (by Znik)
Page 1 of 6 • 273 total messages
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads