Thread View: pl.comp.os.advocacy
3 messages
3 total messages
Started by M.C.Mar
Sat, 29 Nov 1997 02:24
rozwazania nad sensem (fwd)
Author: M.C.Mar
Date: Sat, 29 Nov 1997 02:24
Date: Sat, 29 Nov 1997 02:24
37 lines
2249 bytes
2249 bytes
---------- Forwarded message ---------- Date: Fri, 28 Nov 1997 16:12:23 +0100 From: mic <mic@merkury.atm.com.pl> Newsgroups: pl.comp.os.linux Subject: rozwazania nad sensem Od czasu do czasu przegladam sobie liste Linuxa i staje sie coraz bardziej oglupialy. Pomijam sprawy techniczno-merytoryczne, ktore niewatpliwie sa bardzo potrzebne, ale ton wypowiedzi potrafi mnie szokowac. Sam nie mam wielkiego sentymentu do Linuxa (a powinienem?), korzystam z roznych systemow (DOS,W95,NT,Irix,Linux) i nie rozumiem czemu sluzyc ma udowadnianie czego to Linux nie potrafi. A co takiego potrafi? Czy naprawde moze byc atrakcyjny dla PRZECIETNEGO UZYTKOWNIKA? W jakiej dziedzinie (pomijajac serwery, ktore dla zwyczajnych ludzi pozostaja czarna skrzynka) moze konkurowac? Biznes? Bazy danych? Grafika? Muzyka? Rozrywka? Zupelnie tego nie widac - a wiecie dlaczego? Dlatego, ze nie mozna wymagac od normalnych ludzi, zeby szturmem rzucili sie np. na vi olewajac najnowszego Worda. Mozna to zrobic mniejszym kosztem i uruchomic edita spod DOSa /:-)-specjalnie przesadzam/ Konczac- nie mozna myslec o powszechnosci Linuxa dopoki niektorzy osobnicy nadal postulowac beda tezy o wyzszosci linii polecen nad ikonkami. Mozecie zgrzytac zebami, ze moje porownania sa niesprawiedliwe, bo z jednej strony mamy wielkie pieniadze, a z drugiej entuzjazm wielkiej grupy niewatpliwie zdolnych programistow, ale pomyslcie, czy nie lepiej jest RAZ wydac pieniadze na komercyjny, bajerancki, latwy w obsludze pakiet czy tez zatrudniac wysoko wykwalifikowanego informatyka do OBSLUGI a nie administracji systemu? Pozdrawiam i czekam na reakcje Michal
Re: rozwazania nad sensem (fwd)
Author: Waldemar Żurowski
Date: Sat, 29 Nov 1997 10:07
Date: Sat, 29 Nov 1997 10:07
71 lines
4324 bytes
4324 bytes
> From: mic <mic@merkury.atm.com.pl> > > Od czasu do czasu przegladam sobie liste Linuxa i staje sie coraz > bardziej oglupialy. Pomijam sprawy techniczno-merytoryczne, ktore > niewatpliwie sa bardzo potrzebne, ale ton wypowiedzi potrafi mnie > szokowac. No cóż - mnie także :) i dlatego staram się - co nie oznacza, że mi to zawsze wychodzi - nie pisać z pianą na ustach :) > Sam nie mam wielkiego sentymentu do Linuxa (a powinienem?), korzystam > z roznych systemow (DOS,W95,NT,Irix,Linux) i nie rozumiem czemu sluzyc > ma udowadnianie czego to Linux nie potrafi. A co takiego potrafi? > Czy naprawde moze byc atrakcyjny dla PRZECIETNEGO UZYTKOWNIKA? Hmmm - ja osobiście sentyment to mam do Amigi. Natomiast Linuxa traktuję jako rozsądną i tanią alternatywę względem produkcji M$. I troszkę podejrzewam, że te udowadnianie wynikają z jakiegoś kompleksu niższości, albo tego że "środowisko linuxowe" jest subkulturą... sam nie wiem. W każdym razie oczywiście nie ma to nic do rzeczy w sprawie sprawności samego systemu :) > W jakiej dziedzinie (pomijajac serwery, ktore dla zwyczajnych ludzi > pozostaja czarna skrzynka) moze konkurowac? Biznes? Bazy danych? > Grafika? Muzyka? Rozrywka? Zupelnie tego nie widac - a wiecie dlaczego? > Dlatego, ze nie mozna wymagac od normalnych ludzi, zeby szturmem > rzucili sie np. na vi olewajac najnowszego Worda. Mozna to zrobic > mniejszym kosztem i uruchomic edita spod DOSa /:-)-specjalnie > przesadzam/ No tak - ale to nie Win było prekursorem GUI :) zresztą sam piszesz o IRIXie - czy tam jesteś zmuszony do korzystania z vi? Edytor vi jest traktowany przez ludzi nie znających linuxa jako jego synonim. Podobnie praca w linii komend - to się kojarzy z Unixem i basta - system niczego więcej nie oferuje. Ale to już jest przeszłość! Jest X-Window z całą chmarą programów do zarządzania okienkami. Są programy, które z tego korzystają. Aby korzystać z Unixa (Linuxa) nikt nie jest skazany na linię komend... Inna sprawa, że PEWNE zadania znakomicie się wykonuje piszą je z palca, zamiast klikająć po ekranie... Wyobrażasz sobie konwersję 120 plików GIF na EPS przy użyciu samego GUI? Rozrzuconych po 5 katalogach? Poza tym - porównać edytor ASCII do WordProcessora ;) nono.... > bo z jednej strony mamy wielkie pieniadze, a z drugiej entuzjazm > wielkiej grupy niewatpliwie zdolnych programistow, ale pomyslcie, > czy nie lepiej jest RAZ wydac pieniadze na komercyjny, bajerancki, > latwy w obsludze pakiet czy tez zatrudniac wysoko wykwalifikowanego > informatyka do OBSLUGI a nie administracji systemu? To wszystko zależy co, do czego i od kogo kupujemy. Jeśli masz na myśli Worda, to zdecydowanie NIE OPŁACA się go kupować do pisania książek, raportów - czegokolwiek dłuższego i do ogólnego czytania. Owszem - jest łatwy (hmm - to się jeszcze okaże) i bajerancki, ale za tym nie stoi JAKOŚĆ wyników jego głównego zadania - porządnego wydruku! Generalnie produkty M$ robią właśnie na mnie takie wrażenie - krzykliwie kolorowe i łatwe w użyciu. Tylko że to jest zewnętrzna warstwa, która ukrywa straszne dziury w wykonaniu :) I chcą "potforne" ilości dysku. Instalka do M$ Office '97 to bodaj 350 MB. A ile toto ma po zainstalowaniu? 200 MB? A może 500?? Przecież ja w mieszczę w tym cały system z taaaaaakimi bokami. A w tych bokach siedzi multum dokumentacji. I cały TeX - który jakością wydruku zostawia Worda bardzo daleko z tyłu. A przecież TeX jest już taaaaaaki stary :) Bilbo
Re: rozwazania nad sensem (fwd)
Author: Jerzy Czerbniak
Date: Mon, 08 Dec 1997 11:31
Date: Mon, 08 Dec 1997 11:31
35 lines
2343 bytes
2343 bytes
M.C.Mar wrote: > > ---------- Forwarded message ---------- > Date: Fri, 28 Nov 1997 16:12:23 +0100 > From: mic <mic@merkury.atm.com.pl> > Newsgroups: pl.comp.os.linux > Subject: rozwazania nad sensem > > Od czasu do czasu przegladam sobie liste Linuxa i staje sie coraz > bardziej oglupialy. Pomijam sprawy techniczno-merytoryczne, ktore > niewatpliwie sa bardzo potrzebne, ale ton wypowiedzi potrafi mnie > szokowac. > > Sam nie mam wielkiego sentymentu do Linuxa (a powinienem?), korzystam > z roznych systemow (DOS,W95,NT,Irix,Linux) i nie rozumiem czemu sluzyc ............ > Pozdrawiam i czekam na reakcje > > Michal Czas mija a reakcji brak. I chyba nie będzie bo argumenty są nie do zbicia. Komutery istnieją dla użytkowników i to oni decydują czego chcą używać. To co łatwiejsze w użytku wchodzi na rynek. Fenomenalny pomysł z Linuxem olał użytkowników a więc oni go nie używają. Operatorzy sieci tak. Pomału to się zmienia pojawiają się programy użytkowe dobrej klasy ale one powstają na Zachodzie. A Polsce obowiązuje języki polski. To dodatkowa bariera dla tych, którze nie władają dość biegle angielskim, wszystkie man-y HOWTO. Miłośnicy Linuxa o tym wiedzą. Jeżeli pojawi się np. spolszczona dystrybucja np. typu RedHat to Linux "ruszy w ludzi". Dopiero wtedy pojawi się zapotrzebowanie na programy i będzie się opłacało pisać oprgramowanie pod Linux. A tak przy okazji, czy jest gdzieś jakiś tekst 1-2 strony opisująca zalety Linuxa tak, aby to można było wydrukować i dać używającym tylko Windowsy do poczytania? J.Cz.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads