Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #4215Re: Czy Linux olewa Polaków?
From: Piotr Kuszewski
Date: Tue, 10 Mar 1998 21:27
Date: Tue, 10 Mar 1998 21:27
164 lines
9780 bytes
9780 bytes
Cześć! >: Możliwość używania ciachów nie uniemożliwia Ci stosowania np ISO >: 8859-2 jeśli tylko masz na to ochotę. Co więcej babel wewnętrznie też >: stosuje coś a'la `ciachy' tyle, że znakiem aktywnym (patrz TeXbook) >: jest ". W zasadzie nie ma żadnej różnicy, tyle że autorzy PLaTeX'a >: oficjalnie poinformowali świat, że można używać ciacha i notacji >: prefixowej a autorzy babala tego nie zrobili. > >I bardzo dobrze. Nie zwiększa to przynajmniej poziomu entropii w tej >dziedzinie. Ale setki ludzi od lat używają ciachów, dlaczego chcesz im je zabrać w imię nie wiadomo czego -- są i już, nic na to nie poradzisz. Z pewnością wraz z upowszechnieniem się systemów pozwalających bezboleśnie pisać z ogonkami ciachy powolutku zanikną, ale w tej chwili są ludzie którzy ich uzywają i nie należy ,,wypędzać z nich diabła metodą obróbki termicznej''. >: Notacja prefiksowa daje tylko dodatkowe możliwości -- poza tym dzięki >: ciachom mogę pisać polski tekst na terminalu bez polskich znaków i nie >: gimnastykować się zbytnio. > >Jakie to możliwości i czy napewno nie da ich się zrealizować bez ciachów ? Gwidon Naskrent co jakiś czas pomstuje na tych co mu nie wierzą, że ma terminal, którego się nie da zmusić do pisania z ogonkami -- może jest więcej takich osób. Poza tym, czasami trzeba pracować w różnych środowiskach: OS/2 (CP852), DOS (co chcesz), Winda (bez przeróbek CP1250), Linux (standard ISO 8859-1 lub ISO-8859-2) etc Czasami pisanie w ciachach jest najwygodniejsze -- choć ja prywatnie wolę ISO Latin 2. >: Po prostu LyX jest jak dla mnie mocno zbyt ograniczony -- ostatni >: dokument jaki pisałem w LaTeX'u to 70 stronicowy skrypt ze statystyki >: (robiłem to przedwczoraj, dlatego ostatni). > >Nie od razu Kraków zbudowano. Dobry frontend jest potrzebny. Inaczej nie ma >co się oszukiwać pole zastosowań *TeXa będzie się tylko kurczyć. Tomku, tępisz szklarzy za to, że wmawiają wszystkim, że Windows są dobre na wszystko -- w tej chwili chcesz mi wmówić, że LyX jest dobry na wszystko... A co do drugiego zdania: w aktualnie 80-90% książek (nie mówię o gazetach, albumach i drukach ulotnych) w Wielkiej Brytanii jest składana w TeX'u, niemalże całe Addison-Wesley i Springer Verlag korzysta z TeX'a (obie firmy płacą pensje team'owi robiącemu LaTeX'a 3). Jednocześnie większość wydawnictw uczelnianych korzysta z TeX'a (weź sobie teksty z Oxford Univ. Press lub Cambridge Press, a zauważysz, że w większości przypadków to jest TeX). Co więcej team LaTeX'a 3 odgraża się, że nowe wersje będą w jakiś sposób zgodne z SGML (nie wiem jak oni zamierzają to zrobić, ale tak mówią). Aha, jeszcze przykład z naszego podwórka, kiedy mój ojciec zabierał się ostatnio do pisania książki dla PWN, to zgadnij w czym zaproponowali Mu pisanie -- bingo, w TeX'u! IMHO wraz z upowszechnieniem silnych maszyn TeX też będzie coraz bardziej popularny: nareszcie nie trzeba będzie czekać pare minut na 20 stron a front'endy pozwalające na zgrubną wizualizację też będą miały cień szansy na szybkie i dokłądne działanie. >: Roi się w nim od dziwnych >: otoczeń matematycznych i symboli z `amssymb'. Poza tym mam własne >: makra do wstawiania przypisów na marginesach i troszkę inny zestaw >: fontów (używam isntrukcji \font nagminnie). > >Jeżeli coś jest źle zrobione w LyXie to trzeba to starać się poprawiać, a >nie odstawiać to na półkę. Jak będę wiedział więcej o progrmowaniu X11 to może się wezmę... >: Co więcej ostatni rozdział >: to tabele -- niektóre w landscape, a niektóre w portrait (numeracja >: stron musi być oczywiście portrait) większość w formie z kropkami jako >: separatory dziesiętne a na wydruku musi być ,[1] i kolumny centrowane >: na separator dzisiętny -- wszystko uzyskane dzięki mieszaninie >: dziwnych pakietów do PostScriptu i składania tabel. Czy nadal uważasz, >: że zrobił bym to wszystko w LyX'ie???? Wątpię... > >Obecnie .. zapewne nie (nie znam aż tak dobrze LyXa). W przyszłości jakby >więcej ludzi się włączyło w rozwój tego narzędzia jak najbardziej. LyX NIE ma szans na objęcie całego TeX'a bo sam stanie się wtedy TeX'em... TeX, bez żadnego formatu, to 300 poleceń natomiast Plain (najprostszy format napisany przez DEK) to już 900 komend. A teraz konkurs: jak myślisz ile komend udostępnia LaTeX 2e, dla ułatwienia dodam, że to duży nadzbiór Plaina???? (oczywiście nie liczę takich bajerów jak używanie polecenia \usepackage i dołączanie kolejenych 400 poleceń w ramach AmS LaTeX'a) >: W ramach podsumowania, uważam, że LyX to dobre narzędzie, ale dla >: kogoś kto naprawdę zna LaTeX'a jest zbyt mocno ograniczone. > >Obecnie .. zapomniałeś dodać. No dobrze, a skąd ja niby mam wiedzieć co będzie za dwa lata... ;) >Możesz w tym prototypować cały tekst. Po nakreśleniu schematu całej >publikacji możesz wygenerować LaTeXa czy jeszcze coś bardziej prymitywnego i >dalej to szlifować (wydaje mi się że może to mieć sens). Po za tym niektóre >myki możesz wstawiać bezpośrednio jako wstawki. To jest tak jak praca z >językiem wysokiego poziomu i robieniem wstawek w assemblerze. Ze względu na >poziom skomplikowania obecnie używanych aplikacji już praktycznie mało kto >zajmuje się pisaniem programów w całości w assemblerze. To samo dotyczy >obecnie TeXa, a taki LyX jest tu krokiem we ewłaściwym kierunku. Buhahaha (sorry , nie mogłem się powstrzymać). Do prototypowania tekstu to wystarczy pięć minut zastanowienia nad: podziałem dokumnetu na pliki i jakie makra powinny być zdefiniowane specjalnie dla tego dokumentu (mówię o większych tekstach, a nie o liście do cioci). Skoro większość czasu będę trawił na robienie tych wstawek to dlaczego nie mogę sobie pisać tego od początku w Vi? Duże wzory matematyczne na pewno wstukam dużo szybciej niż w LyX'ie (zwłaszcz jak będą korzystały z moich makr)... >Chodzi o to >że kurczowe trzymanie się poziomu blachy jakim jest tworzenie publikacji np. >w czystym TeXu jest na dłuższą metę bęłdem. Daje to wspaniałe możliwości >przy jednocześnie relatywnie dużym nakładzie pracy. ROTFL, a jak myślisz kto napisze formaty których chcesz używać przy takiej metodzie pisania w TeX'u -- może spadną z nieba? >Przy takim podejściu >prawie każdy będzie chciał używać Łotra bo się kilka razy mniej napracuje i >będzie miał jednak dokument który nie będzie tą samą ilość razy mniej >ładniejszy. Wszystko sprowadza się do oceny efektu końcowego porównywanego z >nakładem pracy w trakcie pisania samego dokumentu jak i potencjałem wiedzy >praktycznej jaki trzeba mieć aby dokument o jakiś tam parametrach >sprokurować. Przeciętny user nawet nie doceni faktu, że TeX wstawia piękne ligatury (powiem więcej, on nawet nie odróżni dywizu od pauzy, półpauzy i znaku minus). Dla normalnego użytkownika jest LaTeX2e + LyX, ale dla mnie to za mało :(( Jeśli mam dziesiątki własnych makr a TeXbook jest moją podstawową książką o TeX'u jako takim (opis LaTeX'a też czytałem, ale to nie to samo), to nie dziw się, że LyX'a dla mnie jest niewystarczający... >Powtórzę jeszcze raz LyXa trzeba rozwijać. Już teraz w wielu miejscach ma on >przewagę nad Łotrem i to tylko z tego powodu, że ma wygodny frontend do >korzystania z repozytorium CVS umożliwiającem pracę grupie ludzi nad >wspólnymi dokumentami (nad dużymi dokumentami rzadko pracuje jedna osoba). >Odpowiednik pod Łotra jako rozszerzenie kosztuje po około 400 do 700 $ za >stanowisko. Szkod byłoby zaprzepaścić choćby już ten atut, a po dopracowaniu >reszty LyX moim zdaniem mógłby się stać już nie tylko iluzorycznym co >faktycznym konkurentem Łotra. Dobrze, rozwijajmy go jako przeciwwagę dla windzianego Łotra, ale proszę nie wmawiaj mi, że LyX jest doby na wszystko, bo nie jest. >No szkoda byłoby poprostu zaprzepaścić pracę jaka już został włożona w *TeXa >i samego LyXa. *TeX na dłuższą metę w warstwach wyśzych niż podstawowa >wymaga większej standaryzacji i ujednolicenia. Ludzie popierający różne >alternatrywne rozwiązania muszą się ze sobą dogadać, żeby ustalić jeden >standard w różnych sprawach związanych z TeXem. O jaki standard Ci chodzi, TeX się nie zmienił od 15 lat czegóż chcieć więcej? Jeślichodzi o LaTeX'a 2e to śpieszę Ci donieść, że w Niemczech mimo tego, że jest niemieckojęzyczna część babla to i tak prawie wszyscy używają german.sty... Piotrek
Technical Details
Message-ID:
<35089df4.6239983@news.icm.edu.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mailReferences:
<34f54fab.24886424@news.rubikon.net.pl> <6d0g6c$vg$1@info.cyf-kr.edu.pl> <34f3daa8.1098349@news.rubikon.net.pl> <slrn6fdcgg.ian.NoSpam_and@andy.pse.pl> <Pine.LNX.3.96.980307083917.8696K-100000@qrnik.knm.org.pl> <6e07b6$sms$7@korweta.task.gda.pl> <35061209.2288692@news.icm.edu.pl> <6e1857$pvo$3@korweta.task.gda.pl> <35071b06.1617614@news.icm.edu.pl> <6e3c4v$bdt$1@korweta.task.gda.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mail From: pkusze@sgh.waw.pl (Piotr Kuszewski) Newsgroups: pl.comp.os.advocacy Subject: Re: Czy Linux olewa Polaków? Date: Tue, 10 Mar 1998 21:27:29 GMT Organization: http://news.icm.edu.pl/ Lines: 164 Message-ID: <35089df4.6239983@news.icm.edu.pl> References: <34f54fab.24886424@news.rubikon.net.pl> <6d0g6c$vg$1@info.cyf-kr.edu.pl> <34f3daa8.1098349@news.rubikon.net.pl> <slrn6fdcgg.ian.NoSpam_and@andy.pse.pl> <Pine.LNX.3.96.980307083917.8696K-100000@qrnik.knm.org.pl> <6e07b6$sms$7@korweta.task.gda.pl> <35061209.2288692@news.icm.edu.pl> <6e1857$pvo$3@korweta.task.gda.pl> <35071b06.1617614@news.icm.edu.pl> <6e3c4v$bdt$1@korweta.task.gda.pl> Reply-To: pkusze@sgh.waw.pl NNTP-Posting-Host: ppp2-cst98.warszawa.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 X-Newsreader: Forte Agent 1.5/32.452 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit