🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: pl.comp.os.advocacy
Article #1242

Re: Blondynki i biuralistki, bylo: O wyzszosci znaku zachety nad GUI

#1242
From: January Weiner
Date: Thu, 04 Dec 1997 18:37
112 lines
6755 bytes
[Albert]:
> >Zebysmy sie zle nie zrozumieli: komputerowy analfabeta to taka przenosnia
> >poetycka, ktora okreslam osobe nie potrafiaca tego.
> Czyli ogromną większość - co do tego zgoda.
	Zalezy gdzie. Tu, w Niemczech, tylko poczatkujacy.

> >jesli to pierwsze, to polecam pl.sci.psychologia. Ja nie moge sie
> >wypowiadac, poniewaz wsrod moich przyjaciol nie ma takich osob. 
> Żałuj! Nie ma słodszych stworzonek. A jeśli chodzi o to, o czym
	Nie napisalem, ze takowych nie znam. Napisalem, ze nie sa moimi
przyjaciolkami - nie lubie, draznia mnie, nie mam cierpliwosci.

> mówimy, to dla mnie temat komunikatywności interfejsu użytkownika jest
> nierozerwalnie związany z przeciętnym użytkownikiem - blondyneczką
> właśnie.
	O tym za chwile. W moim instytucie jest z dwiescie osob uzywajacych
komputery albo lepiej. Z nich moze czworo jest informatykami - reszta to
wlasnie przecietni uzytkownicy.

> Dziwny masz stosunek do kobiet. Ja nie mówię o niekompetentnej
> biuralistce, tylko o uroczym, wielkookim, blond stworzeniu z wielkimi
> czerwonymi ustami, sterczącymi piersiami, długimi nóżkami i cudownie
> odstającą pupą. Posadziłbyś takiego pieszczocha przed monitorem z
> linią komend??? Ja nie! Za bardzo kocham kobiety ;-)
	W ogole nie sadzalbym przed komputerem, GUI czy nie, to raz. Dwa,
jesli tak wyglada przecietny uzytkownik komputerow, to jest to dowod na to,
ze ten swiat sie konczy. Trzy, znam jeden taki dokladnie okaz, jak
opisales. Rozni sie tylko tym, ze konczyny, choc ladne, nie sa bardzo
dlugie, za to ma sliczne oczy. Okaz ten aktualnie otrzymal bardzo dobre
stypendium i pisze doktorat z biologii molekularnej, tak sie sklada ze
rowniez w Niemczech. Okaz ten takze mial najlepsza ocene na egzaminie na
studia doktoranckie na Uniwersytecie Jagiellonskim na moim roczniku i jesli
nie najlepsza, to jedna z najlepszych srednich. Bardzo madra i inteligentna
dziewczyna. Od lat uzywa konta na SUNie, chociaz komputerow organicznie nie
znosi.

> I tutaj z przyjemnością stwierdzam, że masz sporo racji. Czyż jednak
> te dwie strony, które musi z mozołem przeczytać blondyneczka nie są
> substytutem prawdziwego INTERFEJSU użytkownika. Wyobraź sobie co sie
> stanie jeśli dziewczyna te strony zgubi - tragedia. Sama z unixem nie
> da rady.
	Chedozysz bez sensu. Raz sie przeczyta, i juz, na tych stronach
jest informacja, jak sie zalogowac i jak wywolac interaktywna pomoc oraz
znalezc strony WWW z pomoca - no i pare prostszych komend, oczywiscie.

> Skąd na Boga wiesz, ze używam windy??? A może puściłem Forte Agenta
> pod warpem? A może sam sobie napisałem własnego osa? Dlaczego nie?
> Wcale nie jestem gorszy od jakiegoś zdziczałego Fina o barbarzyńskim
> imieniu LINUS. Napisałem sobie własny OS! W asemblerze.
	Fajno. 

> Tym gorzej dla wind. Chociaż, jak komuś bardzo potrzeba, to narzędzia
> do "skryptowania"  i całkiem zaawansowane implementacje makropoleceń
> można sobie wyszukać.
	Na pohybel windom, na pohybel!

> Zależy komu. Tobie nie, bo jesteś biegły w te klocki. Większości ludzi
> TAK, bo chcą usiąść przy maszynie, zrobić spokojnie swoje i iść w
> cholerę.
	Ja jestem biegly w te klocki, bo inaczej zamiast zajmowac sie swoja
praca zajmowalbym sie, pardon le mot, ciaganiem ikon w te i we w te. A
spec od komputerow ze mnie taki jak z koziej dupy trabka.

> >bzdur, a nie kopulacje, zebys znowu czegos zle nie zrozumial). Albo masz
> >pecha do nadzwyczajnie glupich dziewczyn. 
> Mam szczęście do ładnych.
> (czego wszystkim tu obecnym życzę)
	Ladnych i glupich. Nie bedziemy tu dyskutowali o gustach, ale nie
znosze glupich dziewczyn. Moge sie dogadac z madrymi, choc niezbyt
inteligentnymi. Wiec nie zycz innym zle.

> Ja tez nie. Windows i word to "programy" dla zwykłych ludzi, którym
> szkoda życia na studiowanie unixowej wiedzy tajemnej.
	Niektorym szkoda zycia na marnowanie czasu, zgoda. To wlasnie
zwykli ludzie. Ludzie, ktorym nie potrzeba tysiaca pieciuset kolorowych
ikonek, latajacych spinaczy, godzin spedzonych na dobieranie sobie zestawu
kolorkow. To ja. Prosty biolog, ktory woli w czasie konwertowania lub
kopiowania swoich nadmiernie rozrosnietych plikow pisac glupstwa do Usenetu
niz wpatrywac w trojwymiarowy pasek "jeszcze 17.981273908712 procent",
czekajac, by kliknac w kolejna z 617 ikonek...

> Tak wolno ci chodzi WordBasic? Może wyciśnij przycisk TURBO. A serio,
> co do twojego opisu idealnego komputera to zgoda. Co do wyboru
> najłatwiejszego systemu operacyjnego... cóż, na pewno nie linux.
> Jeszcze nie.
	Hihi... turbo... hehe.. Ojej. Ja po prostu mam naprawde duzo
plikow, w tym cala zagadka. Mozliwe, ze jakies tam VisualBasic czy costam
tez by sobie z tym radzily, choc nie wierze w to, ze moglyby to robic
przyzwoicie w tle tak, by mozna bylo cos jeszcze poza tym robic. Ale ani
tu, gdzie jestem, nie ma takich narzedzi, ani nie chcialoby mi sie tego od
nowa uczyc, po to zeby np. za rok uczyc sie na nowo. Bash byl, jest i
bedzie, jesli nawet sie zmienia niektore specyfikacje, to filozofia i
podstawy sie nie zmienia.

> Kretynki? Po prostu mają znacznie przyjemniejsze zainteresowania od
> walki z unixami.
	Dokladnie. Nie sa rowniez przecietnymi uzytkownikami komputerow.

> A te sesje to jak wychodzą? To jakoś zbiorowo, czy pojedynczo? Szkoda
> tylko, że Niemki niespecjalnie są ładne i nie zawsze z wyobraźnią
> :-O-8
	Nie wiem, nie mialem przyjemnosci (ani nieprzyjemnosci). Nie chodze
na terminale dostepne dla studentow. Zreszta mnostwo studentow to
obcokrajowcy. A poza tym, interesuje sie tylko jedna kobieta, i ona jest
Polka.

					Pozdrawiam,
						Nieblondynkuary


-- 
----)-\//-///-----------------------------------January-Weiner-3-------
Technical Details
Message-ID: <666t8c$5uf$1@roadrunner.micro-net.net>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!uw.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!news.apk.net!news.micro-net.net!not-for-mail
References: <65v131$sol$1@roadrunner.micro-net.net> <348c43e4.10678207@news-tpnet.icm.edu.pl> <661pfv$o0v$1@roadrunner.micro-net.net> <34ac87d6.28075021@news-tpnet.icm.edu.pl> <66364p$6lj$1@roadrunner.micro-net.net> <3494cc23.24068082@news-tpnet.icm.edu.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!uw.edu.pl!ict.pwr.wroc.pl!news.apk.net!news.micro-net.net!not-for-mail
From: January Weiner <jweiner1@ix.urz.uni-heidelberg.de>
Newsgroups: pl.comp.os.advocacy
Subject: Re: Blondynki i biuralistki, bylo: O wyzszosci znaku zachety nad GUI
Date: 4 Dec 1997 18:37:00 GMT
Organization: University of Heidelberg, Germany
Lines: 113
Message-ID: <666t8c$5uf$1@roadrunner.micro-net.net>
References: <65v131$sol$1@roadrunner.micro-net.net> <348c43e4.10678207@news-tpnet.icm.edu.pl> <661pfv$o0v$1@roadrunner.micro-net.net> <34ac87d6.28075021@news-tpnet.icm.edu.pl> <66364p$6lj$1@roadrunner.micro-net.net> <3494cc23.24068082@news-tpnet.icm.edu.pl>
NNTP-Posting-Host: ix.urz.uni-heidelberg.de
Mime-Version: 1.0
X-Newsreader: TIN [UNIX 1.3 unoff BETA 970820; AIX 4.2]
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit