Thread View: pl.comp.objects
46 messages
46 total messages
Started by Jacek Pietraszek
Tue, 20 Mar 2007 22:45
Co slychac z ADA?
Author: Jacek Pietraszek
Date: Tue, 20 Mar 2007 22:45
Date: Tue, 20 Mar 2007 22:45
8 lines
938 bytes
938 bytes
Witam, pytanie jw. Szczegolnie je adresuje do Andrzeja Lewandowskiego, ktory ma zazwyczaj bardzo brutalne, ale trzezwe oceny. -- Pozdrawiam, Jacek Pietraszek
Re: Co slychac z ADA?
Author: Maciej Sobczak
Date: Wed, 21 Mar 2007 10:42
Date: Wed, 21 Mar 2007 10:42
12 lines
1216 bytes
1216 bytes
ADA = American Dental Association. Trzymają się nieźle. Jacek Pietraszek wrote: > pytanie jw. Szczegolnie je adresuje do Andrzeja Lewandowskiego, > ktory ma zazwyczaj bardzo brutalne, ale trzezwe oceny. Też chętnie poczytam. -- Maciej Sobczak : http://www.msobczak.com/ Programming : http://www.msobczak.com/prog/
Re: Co slychac z ADA?
Author: Sektor van Skijlen
Date: Wed, 21 Mar 2007 12:45
Date: Wed, 21 Mar 2007 12:45
13 lines
1458 bytes
1458 bytes
Dnia Tue, 20 Mar 2007 22:45:46 +0000 (UTC), Jacek Pietraszek skrobie: > Witam, > pytanie jw. Szczegolnie je adresuje do Andrzeja Lewandowskiego, > ktory ma zazwyczaj bardzo brutalne, ale trzezwe oceny. Jeśli są one trzeźwe, to najwyżej na solidnym kacu. -- // _ ___ Michal "Sektor" Malecki <sektor(whirl)kis.p.lodz.pl> \\ L_ |/ `| /^\ ,() <ethouris(O)gmail.com> // \_ |\ \/ \_/ /\ C++ bez cholesterolu: http://www.intercon.pl/~sektor/cbx "Java is answer for a question that has never been stated"
Re: Co slychac z ADA?
Author: janusz
Date: Fri, 23 Mar 2007 11:00
Date: Fri, 23 Mar 2007 11:00
17 lines
1257 bytes
1257 bytes
Maciej Sobczak napisał: > ADA = American Dental Association. Trzymają się nieźle. "Pan w Googlach" podaje mi jeszcze co najmniej: Ada - miasto w stanie Michigan ADA - Amway Distributors Association na ciąg dalszy wyników od "pana w Googlach" już nie zaglądałem -- j.. <adres> <- ROT13 <adres> --------------------
Re: Co slychac z ADA?
Author: Krzysztof Wolny
Date: Fri, 23 Mar 2007 11:23
Date: Fri, 23 Mar 2007 11:23
25 lines
1613 bytes
1613 bytes
janusz@fajny.adres.to wrote: > Maciej Sobczak napisał: >> ADA = American Dental Association. Trzymają się nieźle. > > "Pan w Googlach" podaje mi jeszcze co najmniej: > > Ada - miasto w stanie Michigan > > ADA - Amway Distributors Association > > na ciąg dalszy wyników od "pana w Googlach" już nie zaglądałem http://acronyms.thefreedictionary.com/ada :D -- ================================ Krzysztof Wolny [ http://rtfm.bsdzine.org ][ http://tiny.pl/g776 ] O: No bo normalnie to każdy czyta z góry na dół... P: Dlaczego ??? O: Pisanie nad cytatem ! P: Co należy do bardziej wkurzających obyczajów niektórych ludzi ?
Re: Co slychac z ADA?
Author: Jacek Pietraszek
Date: Sat, 24 Mar 2007 15:38
Date: Sat, 24 Mar 2007 15:38
12 lines
1198 bytes
1198 bytes
Krzysztof Wolny <ka.wu_o_el_en_y@gie_em_a_i_el.ce_o_em> napisal: > http://acronyms.thefreedictionary.com/ada > :D Cholera, dowcipnisie sie znalezli ;) Interesuje mnie co slychac z "ADOM" - fonetycznie. Nie mam pl znakow na konsoli i tego nie przeskocze. -- Pozdrawiam, Jacek
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sat, 31 Mar 2007 16:52
Date: Sat, 31 Mar 2007 16:52
30 lines
1633 bytes
1633 bytes
On Tue, 20 Mar 2007 22:45:46 +0000 (UTC), Jacek Pietraszek <pmpietra@kinga.cyf-kr.edu.pl> wrote: >Witam, > >pytanie jw. Szczegolnie je adresuje do Andrzeja Lewandowskiego, >ktory ma zazwyczaj bardzo brutalne, ale trzezwe oceny. Ada ma sie dobrze. Snandard 2005 jest w ISO, o ile wiem A.L. P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase Ada for Software Engineers. John Wiley & Sons, 1998. ISBN 0-471-97912-0. Out of print. Electronic edition available. Dobra jest tez ta, z tej samej strony Understanding Programming Languages. John Wiley & Sons, 1996. ISBN 0-471-95846-8. Out of print. Electronic edition available Understanding Programming Languages is concerned with comparative analysis of language constructs, and with implementation techniques. Ada 95 and C++ are compared in detail, including the constructs for object-oriented programming.
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sat, 31 Mar 2007 18:31
Date: Sat, 31 Mar 2007 18:31
25 lines
1524 bytes
1524 bytes
On Sat, 31 Mar 2007 20:40:22 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) wrote: >A.L. <fela@2005.com> writes: > >[...] > >> P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia >> >> http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase >> >> Ada for Software Engineers. >> John Wiley & Sons, 1998. ISBN 0-471-97912-0. >> Out of print. Electronic edition available. > >'You may download, display and print one copy for your personal use in >non-commercial academic research and teaching.' > >Czyli wyłącznie do użytku niekomercyjnego i akademickiego. Problem >w tym, czy pobranie książki na własny użytek, do poczytania, jest >zgodne z warunkami udostępnienia tejże książki. Glupszego pytania nie zdarzylo mi sie spotkac, nawet na tej grupie A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sat, 31 Mar 2007 18:40
Date: Sat, 31 Mar 2007 18:40
21 lines
1518 bytes
1518 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: [...] > P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia > > http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase > > Ada for Software Engineers. > John Wiley & Sons, 1998. ISBN 0-471-97912-0. > Out of print. Electronic edition available. 'You may download, display and print one copy for your personal use in non-commercial academic research and teaching.' Czyli wyłącznie do użytku niekomercyjnego i akademickiego. Problem w tym, czy pobranie książki na własny użytek, do poczytania, jest zgodne z warunkami udostępnienia tejże książki. -- http://www.piotr.dembiński.prv.pl
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sat, 31 Mar 2007 20:04
Date: Sat, 31 Mar 2007 20:04
30 lines
1941 bytes
1941 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: > On Sat, 31 Mar 2007 20:40:22 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr > Dembiński) > wrote: > >>A.L. <fela@2005.com> writes: >> >>[...] >> >>> P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia >>> >>> http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase >>> >>> Ada for Software Engineers. >>> John Wiley & Sons, 1998. ISBN 0-471-97912-0. >>> Out of print. Electronic edition available. >> >>'You may download, display and print one copy for your personal use >>in non-commercial academic research and teaching.' >> >>Czyli wyłącznie do użytku niekomercyjnego i akademickiego. Problem >>w tym, czy pobranie książki na własny użytek, do poczytania, jest >>zgodne z warunkami udostępnienia tejże książki. > > Glupszego pytania nie zdarzylo mi sie spotkac, nawet na tej grupie Możliwe. W każdym razie na pewno nie można sobie tego wydrukować i stosować w pracy jako literaturę fachową, bo to podpada pod użytek komercyjny.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Jacek Pietraszek
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:14
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:14
26 lines
1685 bytes
1685 bytes
A.L. <fela@2005.com> napisal: > Ada ma sie dobrze. Snandard 2005 jest w ISO, o ile wiem > A.L. > P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia > http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase > > Ada for Software Engineers. > John Wiley & Sons, 1998. ISBN 0-471-97912-0. > Out of print. Electronic edition available. > > Dobra jest tez ta, z tej samej strony > > Understanding Programming Languages. > John Wiley & Sons, 1996. ISBN 0-471-95846-8. > Out of print. Electronic edition available > > Understanding Programming Languages is concerned with comparative > analysis of language constructs, and with implementation techniques. > Ada 95 and C++ are compared in detail, including the constructs for > object-oriented programming. Dziekuje za namiary. -- Pozdrawiam, Jacek
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:18
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:18
14 lines
1246 bytes
1246 bytes
On Sat, 31 Mar 2007 22:04:21 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) wrote: >A.L. <fela@2005.com> writes: [...] >> Glupszego pytania nie zdarzylo mi sie spotkac, nawet na tej grupie > >Możliwe. W każdym razie na pewno nie można sobie tego wydrukować >i stosować w pracy jako literaturę fachową, bo to podpada pod użytek >komercyjny. Niech Pan nie opowiada idiotyzmow A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Miros/law L. Baran
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:47
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:47
16 lines
1471 bytes
1471 bytes
PT Piotr Dembiński pisze:
> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm?
A co ma do tego GPL?
Jubal
--
[ Miros/law L Baran, baran-at-knm-org-pl, neg IQ, cert AI ] [ 0101010 is ]
[ BOF2510053411, http://hell.pl/baran/tek/, alchemy pany! ] [ The Answer ]
Jó mladé básnířky
vy mladé básnířky
ach mladé básnířky
-- Jaromir Nohavica
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:58
Date: Sat, 31 Mar 2007 21:58
17 lines
1507 bytes
1507 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: > On Sat, 31 Mar 2007 22:04:21 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr > Dembiński) > wrote: > >>A.L. <fela@2005.com> writes: > [...] >>> Glupszego pytania nie zdarzylo mi sie spotkac, nawet na tej grupie >> >>Możliwe. W każdym razie na pewno nie można sobie tego wydrukować >>i stosować w pracy jako literaturę fachową, bo to podpada pod użytek >>komercyjny. > > Niech Pan nie opowiada idiotyzmow To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm?
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 11:43
Date: Sun, 01 Apr 2007 11:43
9 lines
1282 bytes
1282 bytes
"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: > PT Piotr Dembiński pisze: > >> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? > > A co ma do tego GPL? Również określa warunki użytkowania.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 12:14
Date: Sun, 01 Apr 2007 12:14
15 lines
1531 bytes
1531 bytes
pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) writes: > "Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: > >> PT Piotr Dembiński pisze: >> >>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >> >> A co ma do tego GPL? > > Również określa warunki użytkowania. Nawiasem mówiąc, to niektóre artykuły dostępne na Citeseer także są opatrzone odpowiednią notką jawnie określającą zakres dozwolonego użytku.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Miros/law L. Baran
Date: Sun, 01 Apr 2007 14:26
Date: Sun, 01 Apr 2007 14:26
15 lines
1598 bytes
1598 bytes
PT Piotr Dembiński pisze:
> Nawiasem mówiąc, to niektóre artykuły dostępne na Citeseer także są
> opatrzone odpowiednią notką jawnie określającą zakres dozwolonego
> użytku.
Zakres dozwolonego użytku (w Polsce) określa prawo autorskie.
Jubal
--
[ Miros/law L Baran, baran-at-knm-org-pl, neg IQ, cert AI ] [ 0101010 is ]
[ BOF2510053411, http://hell.pl/baran/tek/, alchemy pany! ] [ The Answer ]
Lunatic Asylum: The place where optimism most flourishes.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 15:08
Date: Sun, 01 Apr 2007 15:08
12 lines
1600 bytes
1600 bytes
"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: > PT Piotr Dembiński pisze: > >> Nawiasem mówiąc, to niektóre artykuły dostępne na Citeseer także są >> opatrzone odpowiednią notką jawnie określającą zakres dozwolonego >> użytku. > > Zakres dozwolonego użytku (w Polsce) określa prawo autorskie. Nawet przedmiotów własności intelektualnej, które zostały nabyte poza granicami naszego kraju?
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sun, 01 Apr 2007 15:38
Date: Sun, 01 Apr 2007 15:38
20 lines
1555 bytes
1555 bytes
On Sun, 01 Apr 2007 13:43:28 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) wrote: >"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: > >> PT Piotr Dembiński pisze: >> >>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >> >> A co ma do tego GPL? > >Również określa warunki użytkowania. Panie D, glupoty Pan opowiada. GPL obowiazuje jezeli cos zostalo udostepnione pod licencja GPL i jest TO EXPLICITE NAPISANE. Autoer ksiazki o zadnym GPL nie pisal A.L. P.S> Ja sobie teraz przypomnielem ze zawsza Pana trzymalem w KF...
Re: Co slychac z ADA?
Author: Adam Karpierz
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:08
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:08
8 lines
1266 bytes
1266 bytes
""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> wrote: > To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? Niestety tak. I to jeden z wiekszych :( AK
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:41
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:41
20 lines
1720 bytes
1720 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: > On Sun, 01 Apr 2007 13:43:28 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr > Dembiński) wrote: > >>"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: >> >>> PT Piotr Dembiński pisze: >>> >>>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >>> >>> A co ma do tego GPL? >> >>Również określa warunki użytkowania. > > Panie D, glupoty Pan opowiada. GPL obowiazuje jezeli cos zostalo > udostepnione pod licencja GPL i jest TO EXPLICITE NAPISANE. Autoer > ksiazki o zadnym GPL nie pisal Jest explicite, na początku samej książki.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:41
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:41
10 lines
1349 bytes
1349 bytes
"Adam Karpierz" <karpierz@NOOOOSPAAAAMpython.pl> writes: > ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> wrote: > >> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? > > Niestety tak. > I to jeden z wiekszych :( W takim razie może całe prawo autorskie jest idiotyzmem?
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:50
Date: Sun, 01 Apr 2007 18:50
30 lines
2114 bytes
2114 bytes
pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) writes: > A.L. <fela@2005.com> writes: > >> On Sun, 01 Apr 2007 13:43:28 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr >> Dembiński) wrote: >> >>>"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: >>> >>>> PT Piotr Dembiński pisze: >>>> >>>>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >>>> >>>> A co ma do tego GPL? >>> >>>Również określa warunki użytkowania. >> >> Panie D, glupoty Pan opowiada. GPL obowiazuje jezeli cos zostalo >> udostepnione pod licencja GPL i jest TO EXPLICITE NAPISANE. Autoer >> ksiazki o zadnym GPL nie pisal > > Jest explicite, na początku samej książki. I lepszym porównaniem byłoby Free Documentation License, która również -- podobnie jak notka znajdująca się na początku książki, o której rozmawiamy -- explicite określa zakres dozwolonego użytku objętej tą licencją dokumentacji. -- http://www.piotr.dembiński.prv.pl
Re: Co slychac z ADA?
Author: Miros/law L. Baran
Date: Sun, 01 Apr 2007 19:43
Date: Sun, 01 Apr 2007 19:43
17 lines
1506 bytes
1506 bytes
PT Adam Karpierz pisze:
> ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> wrote:
> > To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm?
> Niestety tak.
> I to jeden z wiekszych :(
Znaczy, masz *jakiekolwiek* wsparcie?
Jubal (jacyż idioci w tym SUN-ie)
--
[ Miros/law L Baran, baran-at-knm-org-pl, neg IQ, cert AI ] [ 0101010 is ]
[ BOF2510053411, http://hell.pl/baran/tek/, alchemy pany! ] [ The Answer ]
This fortune soaks up 47 times its own weight in excess memory.
Re: Co slychac z ADA?
Author: SasQ
Date: Sun, 01 Apr 2007 21:25
Date: Sun, 01 Apr 2007 21:25
23 lines
1948 bytes
1948 bytes
Dnia Sun, 01 Apr 2007 20:41:38 +0200, Piotr Dembiński napisał(a): > "Adam Karpierz" <karpierz@NOOOOSPAAAAMpython.pl> writes: > >> ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> wrote: >> >>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >> >> Niestety tak. >> I to jeden z wiekszych :( > > W takim razie może całe prawo autorskie jest idiotyzmem? W obecnej postaci - tak. Najlepszym przykładem na to jest USA, gdzie ledwo da się stworzyć coś nowego nie będąc od razu oskarżanym o naruszenie czyichś praw, a DRM ogranicza resztki swobód, jakie gwarantował dozwolony użytek. Wogóle to już sama nazwa wprowadza w błąd, bo ukrywa właściwy podmiot czerpiący z tych praw zyski. Powinno się nazywać "prawo wydawców" ;P Ale to raczej OT na tej liście... -- SasQ
Re: Co slychac z ADA?
Author: Jacek Pietraszek
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:12
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:12
11 lines
1612 bytes
1612 bytes
Piotr Dembiński <pdemb@gazeta.pl> napisal: > Nawet przedmiotów własności intelektualnej, które zostały nabyte poza > granicami naszego kraju? Tak. Na terenie Polski obowiazuje prawo i jurysdykcja polska, a inne uregulowania tylko w takim zakresie, w jakim zostaly ujete w ratyfikowanych porozumieniach. -- Pozdrawiam, Jacek
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:40
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:40
40 lines
2462 bytes
2462 bytes
On Sun, 01 Apr 2007 20:41:00 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) wrote: >A.L. <fela@2005.com> writes: > >> On Sun, 01 Apr 2007 13:43:28 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr >> Dembiński) wrote: >> >>>"Miros/law L. Baran" <baran@hell.pl> writes: >>> >>>> PT Piotr Dembiński pisze: >>>> >>>>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >>>> >>>> A co ma do tego GPL? >>> >>>Również określa warunki użytkowania. >> >> Panie D, glupoty Pan opowiada. GPL obowiazuje jezeli cos zostalo >> udostepnione pod licencja GPL i jest TO EXPLICITE NAPISANE. Autoer >> ksiazki o zadnym GPL nie pisal > >Jest explicite, na początku samej książki. Pan opowiada dyrdymaly. Na poczatku ksiazki (obu ksiazek) ejst teks, cytuje "Originally published by John Wiley & Sons, Chichester, 1998. Copyright c 2005 by M. Ben-Ari. You may download, display and print one copy for your personal use in non-commercial academic research and teaching. Instructors in non-commerical academic institutions may make one copy for each student in his/her class. All other rights reserved. In particular, posting this document on web sites is prohibited without the express permission of the author." Po angielsku Pan umie? Jak pan nie rozumie tego paragrafu to po co Panu ksiazka? I tak Pan nei zrozumie. A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:41
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:41
20 lines
1323 bytes
1323 bytes
On Sun, 1 Apr 2007 20:08:21 +0200, "Adam Karpierz" <karpierz@NOOOOSPAAAAMpython.pl> wrote: >""Piotr Dembiñski"" <pdemb@gazeta.pl> wrote: > >> To jest idiotyzm? Mo¿e GPL to te¿ idiotyzm? > >Niestety tak. >I to jeden z wiekszych :( > >AK > Tm niech Pan poczeka na GPLv3. To jest dopiero idiotyzm A.L. P.S. http://gplv3.fsf.org/
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:42
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:42
27 lines
2135 bytes
2135 bytes
On Sun, 01 Apr 2007 23:25:56 +0200, SasQ <sasq1@go2.pl> wrote: >Dnia Sun, 01 Apr 2007 20:41:38 +0200, Piotr Dembiński napisał(a): > >> "Adam Karpierz" <karpierz@NOOOOSPAAAAMpython.pl> writes: >> >>> ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> wrote: >>> >>>> To jest idiotyzm? Może GPL to też idiotyzm? >>> >>> Niestety tak. >>> I to jeden z wiekszych :( >> >> W takim razie może całe prawo autorskie jest idiotyzmem? > >W obecnej postaci - tak. Najlepszym przykładem na to jest >USA, gdzie ledwo da się stworzyć coś nowego nie będąc od >razu oskarżanym o naruszenie czyichś praw, a DRM ogranicza >resztki swobód, jakie gwarantował dozwolony użytek. >Wogóle to już sama nazwa wprowadza w błąd, bo ukrywa właściwy >podmiot czerpiący z tych praw zyski. Powinno się nazywać >"prawo wydawców" ;P Ale to raczej OT na tej liście... Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. Nawet zony. Mialo sie to nazywac "komunizm" ale sie nei sprawdzilo A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Wojciech Muła
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:57
Date: Sun, 01 Apr 2007 23:57
9 lines
1617 bytes
1617 bytes
A.L. wrote: > Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. Nawet zony. Mialo sie > to nazywac "komunizm" ale sie nei sprawdzilo Nadinterpretuje Pan. Niektóre rzeczy, które patentuje się w USA są po prostu idiotyczne, nie noszą znamion wynalazku: jakieś dwukliki myszką, sklep internetowy, czy inne durnoctwa. I to właśnie wywołuje sprzeciw. w.
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:01
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:01
16 lines
1648 bytes
1648 bytes
On Mon, 02 Apr 2007 01:57:55 +0200, Wojciech Muła <wojciech_mula@poczta.null.onet.pl.invalid> wrote: >A.L. wrote: >> Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. Nawet zony. Mialo sie >> to nazywac "komunizm" ale sie nei sprawdzilo > >Nadinterpretuje Pan. Niektóre rzeczy, które patentuje się w USA są po >prostu idiotyczne, nie noszą znamion wynalazku: jakieś dwukliki myszką, >sklep internetowy, czy inne durnoctwa. I to właśnie wywołuje sprzeciw. > >w. Ja interpretuje tekst przedmowcy. A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:10
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:10
20 lines
2009 bytes
2009 bytes
On Mon, 02 Apr 2007 01:57:55 +0200, Wojciech Muła <wojciech_mula@poczta.null.onet.pl.invalid> wrote: >A.L. wrote: >> Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. Nawet zony. Mialo sie >> to nazywac "komunizm" ale sie nei sprawdzilo > >Nadinterpretuje Pan. Niektóre rzeczy, które patentuje się w USA są po >prostu idiotyczne, nie noszą znamion wynalazku: jakieś dwukliki myszką, >sklep internetowy, czy inne durnoctwa. I to właśnie wywołuje sprzeciw. > >w. Poza tym.. owe patenty na "dwukliki mysza" sa wlasciwe i nie widze dlaczego mialyby byc okreslane jako "durnoctwa". Jezeli ja wpadne na jakis pomys, nawet idiotyczny, i zrobie cos w okreslony sposob, dlaczego mialbym patzrec spokojnie na to ze konkurencja ktora owego pomyslu nie miala, sciagnie sobie bezczelnie ode mnie?... A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Wojciech Muła
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:38
Date: Mon, 02 Apr 2007 00:38
23 lines
2625 bytes
2625 bytes
A.L. wrote: > Poza tym.. owe patenty na "dwukliki mysza" sa wlasciwe i nie widze > dlaczego mialyby byc okreslane jako "durnoctwa". Jezeli ja wpadne na > jakis pomys, nawet idiotyczny, i zrobie cos w okreslony sposob, > dlaczego mialbym patzrec spokojnie na to ze konkurencja ktora owego > pomyslu nie miala, sciagnie sobie bezczelnie ode mnie?... Ale widzi Pan, wpadnie Pan na pomysł, wymyśli coś nowego, czego nikt nie robił -- to się nazywa *wynalazek*, niechby nawet "idiotyczny". Natomiast patentowanie rzeczy, które od dawna na świecie funkcjonują, z wynalazczością nic wspólnego nie mają. MS ostatnio, z miesiąc, może dwa temu, złożył wniosek patentowy na funkcjonalność, która w Debianie jest chyba od samego początku! Wg mnie problem nie jest z patentami jako takimi, ale z tym, komu i na jakich zasadach są przyznawane. Z doniesień medialnych wyłania się obraz urzędu patentowego, jako łatwego do wykorzystania narzędzia walki z konkurencją -- wystarczy mieć trochę kasy, sformułować wniosek niespecjalnie konkretnie i wsio, można już straszyć konkurentów, że mamy np. "patent na JPEG". Z drugiej strony, może dochodzą do nas sygnały tylko o nadużyciach, a poza tym wszystko funkcjonuje świetnie? w.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Mon, 02 Apr 2007 10:34
Date: Mon, 02 Apr 2007 10:34
12 lines
1756 bytes
1756 bytes
Jacek Pietraszek <pmpietraWYTNIJTO@USUNTOkinga.cyf-kr.edu.pl> writes: > Piotr Dembiński <pdemb@gazeta.pl> napisal: >> Nawet przedmiotów własności intelektualnej, które zostały nabyte >> poza granicami naszego kraju? > > Tak. Na terenie Polski obowiazuje prawo i jurysdykcja polska, > a inne uregulowania tylko w takim zakresie, w jakim zostaly ujete > w ratyfikowanych porozumieniach. -- Pozdrawiam, Chodziło mi właśnie o te inne uregulowania ratyfikowane porozumieniami międzynarodowymi.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Mon, 02 Apr 2007 10:37
Date: Mon, 02 Apr 2007 10:37
25 lines
2262 bytes
2262 bytes
A.L. <fela@2005.com> writes: [...] > "Originally published by John Wiley & Sons, Chichester, 1998. > Copyright c 2005 by M. Ben-Ari. > You may download, display and print one copy for your personal use in > non-commercial academic research and teaching. Instructors in > non-commerical academic institutions may make one copy for each > student in his/her class. All other rights reserved. In particular, > posting this document on web sites is prohibited without the express > permission of the author." > > Po angielsku Pan umie? Jak pan nie rozumie tego paragrafu to po co > Panu ksiazka? I tak Pan nei zrozumie. No ja to właśnie rozumiem w sposób, w jaki wcześniej opisałem. Książka wyłącznie do użytku niekomercyjnego w nauczaniu i badaniach naukowych. Prowadzi Pan niekomercyjne badania naukowe? Nawiasem mówiąc, to jeśli chodzi o literaturę, świetnie sprawdza się Froogle i amerykańskie antykwariaty prowadzące sprzedaż wysyłkową. -- http://www.piotr.dembiński.prv.pl
Re: Co slychac z ADA?
Author: A.L.
Date: Mon, 02 Apr 2007 12:41
Date: Mon, 02 Apr 2007 12:41
24 lines
2216 bytes
2216 bytes
On Mon, 02 Apr 2007 12:37:27 +0200, pdemb@gazeta.pl (Piotr Dembiński) wrote: >A.L. <fela@2005.com> writes: > >[...] > >> "Originally published by John Wiley & Sons, Chichester, 1998. >> Copyright c 2005 by M. Ben-Ari. >> You may download, display and print one copy for your personal use in >> non-commercial academic research and teaching. Instructors in >> non-commerical academic institutions may make one copy for each >> student in his/her class. All other rights reserved. In particular, >> posting this document on web sites is prohibited without the express >> permission of the author." >> >> Po angielsku Pan umie? Jak pan nie rozumie tego paragrafu to po co >> Panu ksiazka? I tak Pan nei zrozumie. > >No ja to właśnie rozumiem w sposób, w jaki wcześniej opisałem. Jak Pan to rozumie to Panska wylaczna sprawa. A.L.
Re: Co slychac z ADA?
Author: SasQ
Date: Mon, 02 Apr 2007 21:12
Date: Mon, 02 Apr 2007 21:12
23 lines
2103 bytes
2103 bytes
Dnia Sun, 01 Apr 2007 19:01:52 -0500, A.L napisał(a): >>> Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. >>> Nawet zony. Mialo sie to nazywac "komunizm" ale >>> sie nei sprawdzilo >> >> Nadinterpretuje Pan. Niektóre rzeczy, które patentuje >> się w USA są po prostu idiotyczne, nie noszą znamion >> wynalazku: jakieś dwukliki myszką, sklep internetowy, >> czy inne durnoctwa. I to właśnie wywołuje sprzeciw. > > Ja interpretuje tekst przedmowcy. No więc jako przedmówca zaświadczam, że nie powiedziałem tego co Pan sobie zinterpretował ;P Swoją drogą to ciekawe, że tak dużo ludzi reaguje w schematyczny sposób tzw. "reakcją biegunową" [na zasadzie "jeśli nie lubisz zielonego, to znaczy że lubisz czerwony"]. -- SasQ
Re: Co slychac z ADA?
Author: Sektor van Skijlen
Date: Tue, 03 Apr 2007 19:04
Date: Tue, 03 Apr 2007 19:04
49 lines
3919 bytes
3919 bytes
A.L. <fela@2005.com> wrote: > On Mon, 02 Apr 2007 01:57:55 +0200, Wojciech Muła > <wojciech_mula@poczta.null.onet.pl.invalid> wrote: > >>A.L. wrote: >>> Pewnie. Wszystko powinno byc darmowe i wspolne. Nawet zony. Mialo sie >>> to nazywac "komunizm" ale sie nei sprawdzilo >> >>Nadinterpretuje Pan. Niektóre rzeczy, które patentuje się w USA są po >>prostu idiotyczne, nie noszą znamion wynalazku: jakieś dwukliki myszką, >>sklep internetowy, czy inne durnoctwa. I to właśnie wywołuje sprzeciw. >> >>w. > > Poza tym.. owe patenty na "dwukliki mysza" sa wlasciwe i nie widze > dlaczego mialyby byc okreslane jako "durnoctwa". Jezeli ja wpadne na > jakis pomys, nawet idiotyczny, i zrobie cos w okreslony sposob, > dlaczego mialbym patzrec spokojnie na to ze konkurencja ktora owego > pomyslu nie miala, sciagnie sobie bezczelnie ode mnie?... Gdyby w grę wchodził faktycznie pomysł, to wszystko się zgadza. Ale w przypadku dwuklików sprawa nie toczy się o to, kto to pierwszy wymyślił, tylko kto to pierwszy opatentował. Jeśli ktoś wymyślił dwuklik i go sobie po prostu użył w napisanej aplikacji, nie opisując i nie zastrzegając wcześniej patentem tego dwukliku, to publikując ową aplikację uczynił z dwukliku dobro publiczne. Jego sprawa, że tak zrobił. Jeśli ktoś teraz opatentuje dwuklik, który już został wcześniej użyty, to znaczy, że próbuje objąć patentem nie własną innowację, tylko dobro publiczne. Zresztą z tego co ja się dowiedziałem, to patenty w Stanach przyznaje się na 5 lat. Tyle wystarczy, żeby innowator miał monopolu na wykorzystanie swojego wynalazku. Nie wiem, ile w tym jest prawdy - mówił mi to pewien Amerykanin przy okazji dyskusji z o tym, jak to się współpracuje z Deutche Bahn. W szczególności powiedział, że dla niego, jako Amerykanina, jest to totalnie nie do pomyślenia, żeby jakaś firma miała na cały kraj monopol na daną działalność i tak naprawdę miała wszystkich w dupie - bo w Ameryce to monopol na daną działalność można mieć najwyżej na 5 lat pod warunkiem, że jest związana z wykorzystaniem czegoś, na co ma się patent. To jest jedna sprawa. Druga sprawa, że słyszałem o jednej sprawie przed amerykańskim sądem (nie wykluczam, że ktoś opisał to właśnie na tej grupie), gdzie przedmiotem sprawy nie było samo naruszenie patentu, ale straty poniesione przez posiadacza patentu.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Marcin 'Qrczak' Kowalczyk
Date: Tue, 03 Apr 2007 19:23
Date: Tue, 03 Apr 2007 19:23
12 lines
1720 bytes
1720 bytes
Dnia 03-04-2007, wto o godzinie 19:04 +0000, Sektor van Skijlen
napisał(a):
> Zresztą z tego co ja się dowiedziałem, to patenty w Stanach przyznaje się na 5
> lat.
Nic podobnego. Patent w Stanach jest na 20 lat (do 1995 było to 17 lat).
--
__("< Marcin Kowalczyk
\__/ qrczak@knm.org.pl
^^ http://qrnik.knm.org.pl/~qrczak/
Re: Co slychac z ADA?
Author: Wojciech Muła
Date: Tue, 03 Apr 2007 21:55
Date: Tue, 03 Apr 2007 21:55
8 lines
1153 bytes
1153 bytes
A.L. wrote: > P.S> By the way, dobra ksiazka do sciagniecia > > http://stwww.weizmann.ac.il/G-CS/BENARI/books/index.html#ase > [...] Tutaj jest jeszcze kilka pozycji: http://www.computer-books.us/ada95.php
Re: Co slychac z ADA?
Author: Adam Karpierz
Date: Tue, 03 Apr 2007 22:23
Date: Tue, 03 Apr 2007 22:23
14 lines
1261 bytes
1261 bytes
Użytkownik "Wojciech Muła" <wojciech_mula@poczta.null.onet.pl.invalid> napisał: > http://www.computer-books.us/ada95.php Z moje polki (po polsku): Huzar, Fryzlewicz i sp/ "Ada 95" ISBN: 83-86718-38-2 Chyba najlepsi ludzi (i to od lat) od Ady na wschod od.... Loary ? :) AK
Re: Co slychac z ADA?
Author: Wojciech Muła
Date: Tue, 03 Apr 2007 23:23
Date: Tue, 03 Apr 2007 23:23
13 lines
1298 bytes
1298 bytes
Adam Karpierz wrote: >> http://www.computer-books.us/ada95.php > > Z moje polki (po polsku): > Huzar, Fryzlewicz i sp/ > "Ada 95" > ISBN: 83-86718-38-2 Naprawdę warto dać za nią te 60-70 zł? Spis treści dostępny na stronach Helionu wygląda całkiem rozsądnie. w.
Re: Co slychac z ADA?
Author: Adam Karpierz
Date: Wed, 04 Apr 2007 00:02
Date: Wed, 04 Apr 2007 00:02
11 lines
1359 bytes
1359 bytes
"Wojciech Muła" <wojciech_mula@poczta.null.onet.pl.invalid> wrote: > Naprawdę warto dać za nią te 60-70 zł? > Spis treści dostępny na stronach Helionu wygląda > całkiem rozsądnie. Naprawde warto jesli chce sie po polsku. Po polsku specjalnego wyboru nie ma Osobiscie dobrze oceniam ta ksiazke AK
Re: Co slychac z ADA?
Author: Piotr Dembiński
Date: Wed, 04 Apr 2007 11:39
Date: Wed, 04 Apr 2007 11:39
17 lines
1912 bytes
1912 bytes
Marcin 'Qrczak' Kowalczyk <qrczak@knm.org.pl> writes: > Dnia 03-04-2007, wto o godzinie 19:04 +0000, Sektor van Skijlen > napisał(a): > >> Zresztą z tego co ja się dowiedziałem, to patenty w Stanach >> przyznaje się na 5 lat. > > Nic podobnego. Patent w Stanach jest na 20 lat (do 1995 było to 17 > lat). Właśnie. Z tego, co wiem, to tak krótkie czasy mocy patentu funkcjonują, ale raczej w przemyśle farmaceutycznym. Dzięki temu zresztą w miarę szybko pojawiają się tanie odpowiedniki drogich leków. -- http://www.piotr.dembiński.prv.pl
Re: Co slychac z ADA?
Author: Adam Karpierz
Date: Wed, 04 Apr 2007 11:40
Date: Wed, 04 Apr 2007 11:40
11 lines
1871 bytes
1871 bytes
Użytkownik ""Piotr Dembiński"" <pdemb@gazeta.pl> napisał: > Właśnie. Z tego, co wiem, to tak krótkie czasy mocy patentu > funkcjonują, ale raczej w przemyśle farmaceutycznym. Dzięki temu > zresztą w miarę szybko pojawiają się tanie odpowiedniki drogich leków. Z tego co wiem to Bzdura Kompletna. Tanie odpowiedniki drogich lekow wymusza _ustawa w USA_ i patenty nie maja tu nic do rzeczy (trzeba je nabyc). AK
Re: Co slychac z ADA?
Author: Wojciech Muła
Date: Sat, 07 Apr 2007 14:19
Date: Sat, 07 Apr 2007 14:19
12 lines
1424 bytes
1424 bytes
Adam Karpierz wrote: >> Naprawde^ warto da? za ni? te 60-70 z^(3)? >> Spis tre?ci doste^pny na stronach Helionu wygl?da >> ca^(3)kiem rozs?dnie. > > Naprawde warto jesli chce sie po polsku. > Po polsku specjalnego wyboru nie ma > Osobiscie dobrze oceniam ta ksiazke Dzięki; wierzę, że jest dobra, dlatego książkę zamówiłem. w.
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads