Article View: pl.comp.objects
Article #14563Re: Scrum - jakieś opinie?
From: Sektor van Skijlen
Date: Wed, 05 Apr 2006 18:58
Date: Wed, 05 Apr 2006 18:58
89 lines
6118 bytes
6118 bytes
Dnia Wed, 05 Apr 2006 14:24:23 +0200, Seweryn Habdank-Wojewódzki skrobie: > Sektor zdecydowanie idź na urlop :-). Wiesz, na urlop i tak sobie pójdę, jak się pogoda poprawi, bo dzisiaj w Krakowie sypnęło ostro śniegiem. Na szczęście jeszcze nie zmieniłem opon. Gdyby wszystko to, co piszą w fachowych pismach brać za dobrą monetę, to można by nieźle dać dupy. A rzucanie takiego tematu na forum daje duże szanse na sztachnięcie się odrobiną zdrowego rozsądku. > Komuna działała 40 lat i było tak samo - kierownikiem budowy, był partyjny > hodowca bydła, i działało to 40 - 60 lat. Dziś i tak projekty (szczególnie w > javie) nie mają większej stopy zwrotu, więc Amerykanie liczą, że i w > projektach to zadziała. Takie podejście komuny każdy jest do wszystkiego, czyli > do ... Wiesz, ale najciekawsze jest to, że niektóre z metod Agile, jak np. tzw. inkrementacje, uważam za całkiem dobre. A wady tradycyjnego procesu są mi również znane. Tak samo jestem zwolennikiem nie wymyślania generycznych rozwiązań na siłę tam, gdzie i tak nie mamy zielonego pojęcia, ile generyzmu jest nam potrzebne - można to wprowadzić później, gdy będziemy to już wiedzieli. Ale we wspomnianym ficzerze, w którym zarządzałem pracami, nie zdecydowałbym się na żaden pair programming. Uważam, że taki podział pracy, że jeden robi część A, drugi część B, synchronizują to ze sobą, a na końcu robią przegląd, jest idealny. I na pewno w osobogodzinach wychodzi nie więcej, niż w przypadku pair programming, a kod jest czystszy choćby dlatego, że podczas przeglądu ma się "świeże spojrzenie". Jak się kod ogląda częściej, to człowiek stopniowo przestaje znajdować w nim błędy, już się nie raz o tym przekonałem (dotyczy to dokładnie tak samo pisania dokumentów). Efekt jest więc taki, że choć metodologie Agile wyszła słusznie naprzeciw wadom tradycyjnego procesu, to jednak jeszcze dobrze się nie ugruntowały pierwotne zależności, a już jest zepsute. Co najwyżej kilku "metodologów" robi kasę na pisaniu artykułów do fachowych pism i prowadzi kursy "za drobną opłatą". > > Moje doświadczenie tu mi się sprzeciwia > > - listę czynności na jedną iterację należy wybierać mając na uwadze: a) > > zależności b) możliwości uzyskania czegokolwiek funkcjonującego w określonym > > czasie pracy i najlepiej testowalnego komponentowo. > Jest w tym sposobie pewna myśl, ale nie należy przeginać. Nigdy hodowca bydła > nie będzie specjalistą od wysokich napięć. I jest w tym dużo prawdy - człowiekiem, który kompletuje listę "do zrobienia" jest, wedle tego co przeczytałem, gość z marketingu albo przedstawiciel klienta. Oczami wyobraźni już widzę, jak ekspedientka ze sklepu na dwa miesiące zatrudnia pomocnika, bo będzie programistom pisać plan prac na każdą iterację. > Oznaką życia jest rytm - nie lubisz nie wiedzieć co będzie jutro czy pojutrze. > Jednak oznaką martwory jest przsztywniony rytm jak w zegarku. Teoretycznie > każdego dnia wstajesz itd. Ale żaden dzień nie jest taki sam. I na tym polega > praca w projektach. Rytm - powtarzanie czegoś - pozwala osiągnąć doskonałość. > Ale jeżeli dochodzisz to nasycenia, czyli jesteś już bardzo blizko, a wiesz, > że nigdy nie będzie doskonale, można coś zmienić - miejsce pracy, projekt, > podejście. Ja mam raczej wrażenie, że przedłużający się monotonny rytm prowadzi do znużenia i wpadania w rutynę, a wtedy, jak każdy wie, o pomyłki znacznie łatwiej. Nie przesadzałbym zatem tak z ową doskonałością. > Wydaje mi się, że ta lekka zmiana jest dla mnie bardzo korzystna i dla firmy > też, bo goście z działki, w której teraz robię nie korzystali z podejśćia > elektrycznego do wielu zadań, a moje podejście pewne sprawy odświerzyło. Jeśli > zamiast mnie wstawili by gościa z zarządzania, to niewieleby zrobili, bo > dobrze wiemy, że biznesiaże na przetważaniu sygnałów słabo się znają. Odnoszę wrażenie, że w biznesie to w ogóle trudno powiedzieć, czy sięna czymkolwiek znają. Ci, którzy są najlepszymi menedżerami, to ci z doświadczeniem, które sobie sami wypracowali. Jedyne, o czym słyszałem pozytywne rzeczy, jeśli chodzi o dokształcanie się z zarządzania, to MBA. > Kociołek powinien być twórczy - typowy "brainstorm", ale brainstorm jest wtedy, > gdzy każdy ma coś do dodania, a ci którzy nic nie wnoszą są nadmiarem w > grupie. Może ten system powstał kiedy ktoś przeczytał legende o królu Arturze? > Tam był okrągły stół, ale Artur był jeden. No właśnie. I mam wrażenie, że w Scrumie zapomniano chyba o tym szczególe. Aczkolwiek nie pierwszym i nie ostatnim. -- // _ ___ Michal "Sektor" Malecki <sektor(whirl)kis.p.lodz.pl> \\ L_ |/ `| /^\ ,() <ethourhs(O)gmail.com> // \_ |\ \/ \_/ /\ C++ bez cholesterolu: http://www.intercon.pl/~sektor/cbx "I am allergic to Java because programming in Java reminds me casting spells"
Technical Details
Message-ID:
<e1140n$8pm$1@kujawiak.man.lodz.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.man.lodz.pl!not-for-mailReferences:
<e0vp2t$hi1$1@kujawiak.man.lodz.pl> <e10cre$28a$1@tkdami.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news.man.lodz.pl!not-for-mail
From: Sektor van Skijlen <ethouris@guess.if.gmail.com.is.valid.or.invalid>
Newsgroups: pl.comp.objects
Subject: Re: Scrum - jakieś opinie?
Date: Wed, 5 Apr 2006 18:58:31 +0000 (UTC)
Organization: LODMAN - Metropolitan Area Network in LODZ, Poland
Lines: 89
Sender: Michal Malecki <sektor@zly.kis.p.lodz.pl>
Message-ID: <e1140n$8pm$1@kujawiak.man.lodz.pl>
References: <e0vp2t$hi1$1@kujawiak.man.lodz.pl> <e10cre$28a$1@tkdami.pl>
NNTP-Posting-Host: zly.kis.p.lodz.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: kujawiak.man.lodz.pl 1144263511 9014 212.191.89.2 (5 Apr 2006 18:58:31 GMT)
X-Complaints-To: abuse@man.lodz.pl
NNTP-Posting-Date: Wed, 5 Apr 2006 18:58:31 +0000 (UTC)
User-Agent: tin/1.6.2-20030910 ("Pabbay") (UNIX) (SunOS/5.9 (sun4u))
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit