Thread View: pl.comp.lang.pascal
18 messages
18 total messages
Started by Terrmit
Sun, 28 Sep 2008 12:18
[OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Sun, 28 Sep 2008 12:18
Date: Sun, 28 Sep 2008 12:18
21 lines
1788 bytes
1788 bytes
Witam, Chodząc po stronach dokumentacji Lazarusa, zauważyłem, że na http://wiki.lazarus.freepascal.org/Lazarus_Documentation jest tworzonych całkiem sporo różnych wersji językowych dokumentacji: Deutsch (de) | English (en) | Español (es) | Suomi (fi) | Français (fr) | Bahasa Indonesia (id) | Italiano (it) | Japanese (ja) | Nederlands (nl) | Português (pt) | Slovensky (sk) | 中文(简体)(zh_CN) | 中文(正 體)(zh_TW) Pomyślałem, a czemu tam jeszcze nie ma języka polskiego? Nie żeby to było aż tak bardzo istotne, ale z drugiej strony z pewnością pomogłoby to nowicjuszom zapoznać się z Lazarusem. Może Lazarus zyskałby trochę więcej w Polsce na popularności, gdyby było więcej dokumentacji w naszym języku. Sam chętnie potłumaczyłbym jej fragmenty. I tu jest mały problem. Jakoś nie mogę doszukać się gdzie są opcje, aby zapoczątkować polską wersję językową dokumentacji. A może należałoby to gdzieś komuś zgłosić? Może ktoś wie jak to zrobić? Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Mon, 29 Sep 2008 01:13
Date: Mon, 29 Sep 2008 01:13
15 lines
1495 bytes
1495 bytes
Terrmit wrote: > <snip> > I tu jest mały problem. Jakoś nie mogę doszukać się gdzie są opcje, > aby zapoczątkować polską wersję językową dokumentacji. A może > należałoby to gdzieś komuś zgłosić? Może ktoś wie jak to zrobić? http://wiki.lazarus.freepascal.org/Help:Add_language_bar Kto by pomyślał że na wiki jest tutorial jak edytować translacje na wiki ;). -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Mon, 29 Sep 2008 15:26
Date: Mon, 29 Sep 2008 15:26
18 lines
1518 bytes
1518 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > Terrmit wrote: >> <snip> >> I tu jest mały problem. Jakoś nie mogę doszukać się gdzie są opcje, >> aby zapoczątkować polską wersję językową dokumentacji. A może >> należałoby to gdzieś komuś zgłosić? Może ktoś wie jak to zrobić? > > http://wiki.lazarus.freepascal.org/Help:Add_language_bar > > Kto by pomyślał że na wiki jest tutorial jak edytować > translacje na wiki ;). > OK, dzięki Teraz już wiem, że belka z językami należy do szablonu strony. Tutorial jest, tylko znaleźć tam to, czego szukam zajmuje trochę czasu. W każdym razie dzięki. Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Mon, 29 Sep 2008 15:28
Date: Mon, 29 Sep 2008 15:28
14 lines
1578 bytes
1578 bytes
Terrmit wrote: > Teraz już wiem, że belka z językami należy do szablonu strony. > Tutorial jest, tylko znaleźć tam to, czego szukam zajmuje trochę > czasu. W każdym razie dzięki. TBH, też jestem zdziwiony czemu to nie wygląda na "zwykłej" wiki, tzn. z panelem języków po lewej, on chyba jest automatycznie "populated" na podstawie tagów w danym artykule. -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Mon, 29 Sep 2008 20:47
Date: Mon, 29 Sep 2008 20:47
14 lines
1551 bytes
1551 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > TBH, też jestem zdziwiony czemu to nie wygląda na "zwykłej" wiki, > tzn. z panelem języków po lewej, on chyba jest automatycznie > "populated" na podstawie tagów w danym artykule. > Tak chyba jest w istocie. Na dobry początek przygotowałem pierwszą stronę do tłumaczenia. Postaram się w wolnych chwilach tłumaczyć to kawałek po kawałku. Innych też zachęcam. Zamiast płakać nad umierającą grupą można przetłumaczyć kawałek dokumentacji i zachęcić ludzi do korzystania z Freepascala i Lazarusa zamiast z komercyjnego Delphi. Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Tue, 30 Sep 2008 14:24
Date: Tue, 30 Sep 2008 14:24
26 lines
2053 bytes
2053 bytes
Terrmit wrote: > Na dobry początek przygotowałem pierwszą stronę do tłumaczenia. > Postaram się w wolnych chwilach tłumaczyć to kawałek po kawałku. > Innych też zachęcam. Zamiast płakać nad umierającą grupą można > przetłumaczyć kawałek dokumentacji i zachęcić ludzi do korzystania > z Freepascala i Lazarusa zamiast z komercyjnego Delphi. Ależ Lazarus nie dorasta do pięt "złemu komercyjnemu" Delphi. =] Pozatym jest Turbo Delphi Explorer, czy jak to się teraz nazywa, który jest za free. Zanim Lazarus dotrze do jakiegokolwiek stanu stable/mature to miną eony. To już lepiej dopisać nowe fragmenty do FAQ p.c.l.p @ http://maly.nemo.pl/pclp/ ;). I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Wed, 01 Oct 2008 16:34
Date: Wed, 01 Oct 2008 16:34
49 lines
3059 bytes
3059 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > Terrmit wrote: >> Na dobry początek przygotowałem pierwszą stronę do tłumaczenia. >> Postaram się w wolnych chwilach tłumaczyć to kawałek po kawałku. >> Innych też zachęcam. Zamiast płakać nad umierającą grupą można >> przetłumaczyć kawałek dokumentacji i zachęcić ludzi do korzystania >> z Freepascala i Lazarusa zamiast z komercyjnego Delphi. > > > Ależ Lazarus nie dorasta do pięt "złemu komercyjnemu" Delphi. =] A kto mówił, że Delphi jest "zły"? Powiedziałem, że komercyjny, a nie że zły. Mówisz, że nie dorasta do pięt, to w takim razie uruchom program napisany w Delphi pod Linuksem nie używając Wine. I nie wszystkich stać na wydanie ~10 tys. zł po to by napisać mały programik. A żeby taki mały program np. sprzedać, to Delphi trzeba kupić. Wiem, że część ludzi po prostu używa pirata, albo wersji edukacyjnych i się nie przejmują. Ja staram się być uczciwy i skoro nie stać mnie na Delphi to go nie używam. > Pozatym jest Turbo Delphi Explorer, czy jak to się teraz nazywa, > który jest za free. Nie działa natywnie pod Linuksem podobnie jak Delphi i ma pewne ograniczenia. > > Zanim Lazarus dotrze do jakiegokolwiek stanu stable/mature to > miną eony. Bardzo szybko się rozwija. Pracuję na nim od jakiegoś czasu, napisałem kilka programów - wszystko co potrzebuję działa. > > To już lepiej dopisać nowe fragmenty do FAQ > p.c.l.p @ http://maly.nemo.pl/pclp/ ;). Zawsze można i tam dopisać. > > I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do > deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu > tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). > A kto mówi, że zaraz do deweloperki? Czy ktoś, kto chce napisać mały program lub nauczyć się programować w Pascalu musi od razu uczestniczyć w rozwoju FPC i Lazarusa? Poza tym nikt tu nikogo nie zmusza. Nie chcesz, to nie tracisz czasu dla takich osób. W czym problem? Pozdrawiam, Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Wed, 01 Oct 2008 23:04
Date: Wed, 01 Oct 2008 23:04
75 lines
4188 bytes
4188 bytes
Terrmit wrote: > A kto mówił, że Delphi jest "zły"? Powiedziałem, że komercyjny, > a nie że zły. Mówisz, że nie dorasta do pięt, to w takim razie > uruchom program napisany w Delphi pod Linuksem nie używając Wine. Szef Ci nie powie że chce to uruchomić na *nixach. ["zły komercyjny" byl w \" ;)] > I nie wszystkich stać na wydanie ~10 tys. zł po to by napisać > mały programik. A żeby taki mały program np. sprzedać, to Delphi > trzeba kupić. Wiem, że część ludzi po prostu używa pirata, albo > wersji edukacyjnych i się nie przejmują. Ja staram się być > uczciwy i skoro nie stać mnie na Delphi to go nie używam. Kolega jest chyba w plecy z aktualnościami, bo CodeGear "rozdaje" Turbo Delphi za darmo do użytku komercyjnego. >> Pozatym jest Turbo Delphi Explorer, czy jak to się teraz nazywa, >> który jest za free. > Nie działa natywnie pod Linuksem podobnie jak Delphi i ma pewne > ograniczenia. Kompletnie nikomu nie są potrzebne rozwiązania biznesowe pod *nixy. Kylix był niewypałem Borland'a. Biznesowo takowym jest Linux, nikt poważny nie postawi niczego produkcyjnego na *nixach, chociażby przez dział marketingowców. Przykłady w stylu google nie przełamia argumentu ;). [Tia tia, stawmy klaster apache'a ;] A ograniczenia tyczą sie afaik komponentów. Dawno temu tyczył się baz - teraz mają troche inne zasady. >> Zanim Lazarus dotrze do jakiegokolwiek stanu stable/mature to >> miną eony. > Bardzo szybko się rozwija. Pracuję na nim od jakiegoś czasu, > napisałem kilka programów - wszystko co potrzebuję działa. Niewątpliwie =]. I sprzedałeś za $....? ;) >> To już lepiej dopisać nowe fragmenty do FAQ >> p.c.l.p @ http://maly.nemo.pl/pclp/ ;). > Zawsze można i tam dopisać. Miło by było ;). Będzie mi się nudziło to zbinduje pclp.nemo.pl z w/w hostem/urlem. >> I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do >> deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu >> tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). >> > A kto mówi, że zaraz do deweloperki? Czy ktoś, kto chce > napisać mały program lub nauczyć się programować w Pascalu > musi od razu uczestniczyć w rozwoju FPC i Lazarusa? Tego nie napisałem, ale jak ktoś chce sobie coś napisać to sobie to napisze, choćby materiały były po pakistańsku. I już będzie dev'em, a jeżeli ktoś potrzebuje materiały po polsku, bo sobie nie poradzi, to jest Webmajsterkiem i nic na to nie poradzisz ;). > Poza tym nikt tu nikogo nie zmusza. Nie chcesz, to nie tracisz > czasu dla takich osób. W czym problem? No własnie, na chuj tracić czas dla ludzi którzy na to nie zasługuja? Albo na chuj komu kolejny kretyn który twierdzi że on to by wszystko napisał, tylko materiały muszą być po PL? Bo on niestety, z jezyków to tylko Visual Basic i odrobinę polskiego łyknął? -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Thu, 02 Oct 2008 07:11
Date: Thu, 02 Oct 2008 07:11
96 lines
5484 bytes
5484 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > Terrmit wrote: >> A kto mówił, że Delphi jest "zły"? Powiedziałem, że komercyjny, >> a nie że zły. Mówisz, że nie dorasta do pięt, to w takim razie >> uruchom program napisany w Delphi pod Linuksem nie używając Wine. > > Szef Ci nie powie że chce to uruchomić na *nixach. Szef mi mówi, że chce to uruchamiać na *nixach. Szef to ja! > > ["zły komercyjny" byl w \" ;)] OK > >> I nie wszystkich stać na wydanie ~10 tys. zł po to by napisać >> mały programik. A żeby taki mały program np. sprzedać, to Delphi >> trzeba kupić. Wiem, że część ludzi po prostu używa pirata, albo >> wersji edukacyjnych i się nie przejmują. Ja staram się być >> uczciwy i skoro nie stać mnie na Delphi to go nie używam. > > Kolega jest chyba w plecy z aktualnościami, bo CodeGear > "rozdaje" Turbo Delphi za darmo do użytku komercyjnego. Może i "rozdaje" Turbo Delphi i co z tego. Próbowałem używać Turbo Delphi, ale z wielu powodów zostałem jednak przy Lazarusie. > >>> Pozatym jest Turbo Delphi Explorer, czy jak to się teraz nazywa, >>> który jest za free. >> Nie działa natywnie pod Linuksem podobnie jak Delphi i ma pewne >> ograniczenia. > > Kompletnie nikomu nie są potrzebne rozwiązania biznesowe > pod *nixy. Kylix był niewypałem Borland'a. Biznesowo > takowym jest Linux, nikt poważny nie postawi niczego produkcyjnego > na *nixach, chociażby przez dział marketingowców. Przykłady w > stylu google nie przełamia argumentu ;). Taka dyskusja chyba nie prowadzi do niczego. To są wyłącznie Twoje opinie i wolno Ci je mieć i je głosić. Życzę udanej współpracy z twórcami Windowsów. Narzędzia są po to, żeby z nich korzystać. FPC i Lazarus dają mi możliwość działania zarówno na Windowsach, MAC-ach jak i *nixach. Z pewnych powodów to narzędzie mi odpowiada. Taki jest mój wybór. Może i jestem niepoważny; na powagę poczekam jak zakończę żywot :) Moje zdanie jest takie, że ludzie o takich poglądach jak Twoje zawężają sami sobie własny horyzont. Niewątpliwie firma Google Inc. jakoś daje sobie radę. Nie jest to jedyna firma, która działa w oparciu o *nixy i nie pora je tu wszystkie wymieniać. Ktoś, kto nie dostrzega istnienia innych systemów traci jakąś część rynku - jego wybór, jego strategia, jego prawo. [ciach] >> Bardzo szybko się rozwija. Pracuję na nim od jakiegoś czasu, >> napisałem kilka programów - wszystko co potrzebuję działa. > > Niewątpliwie =]. I sprzedałeś za $....? ;) Nie mam z tego póki co worka $$$, ale nie na tym mi zależy. Nie jest to jedyna rzecz, którą robię i nie robię wszystkiego wyłącznie dla tych $$$. [ciach] >> A kto mówi, że zaraz do deweloperki? Czy ktoś, kto chce >> napisać mały program lub nauczyć się programować w Pascalu >> musi od razu uczestniczyć w rozwoju FPC i Lazarusa? > > Tego nie napisałem, ale jak ktoś chce sobie coś napisać to sobie > to napisze, choćby materiały były po pakistańsku. I już będzie > dev'em, a jeżeli ktoś potrzebuje materiały po polsku, bo sobie > nie poradzi, to jest Webmajsterkiem i nic na to nie poradzisz ;). Eeeeee :) Każdy od czegoś zaczyna. A czy ktoś sobie poradzi, czy nie to jego sprawa. Mnie to nie interesuje. Webmajsterek też da sobie radę, spoko. Może po prostu nie wszyscy są tak zdolni i błyskotliwi jak Ty i nie od razu łapią wszystko "w lot". Ale co z tego? > >> Poza tym nikt tu nikogo nie zmusza. Nie chcesz, to nie tracisz >> czasu dla takich osób. W czym problem? > > > No własnie, na chuj tracić czas dla ludzi którzy na to nie > zasługuja? Albo na chuj komu kolejny kretyn który twierdzi > że on to by wszystko napisał, tylko materiały muszą być > po PL? Bo on niestety, z jezyków to tylko Visual Basic > i odrobinę polskiego łyknął? Ludzie są różni młodzi, starzy, biedni, bogaci, zdrowi, chorzy, i każdy z nich robi to co chce, lub to co może robić. Niektórzy tracą czas bezsensownie i bezinteresownie poświęcając się dla innych, którzy na to nie zasługują. Ty nie musisz. Ja mam nieco inne zdanie na ten temat, ale nie chcę ciągnąć już tego wątku, bo wchodzę w strefę różnych filozofii życia, co spowoduje niepotrzebne rozciągnięcie tematu (nie ta grupa). Pozdrawiam, Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Thu, 02 Oct 2008 12:22
Date: Thu, 02 Oct 2008 12:22
72 lines
4325 bytes
4325 bytes
Terrmit wrote: > Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: >> Terrmit wrote: >>> I nie wszystkich stać na wydanie ~10 tys. zł po to by napisać >>> mały programik. A żeby taki mały program np. sprzedać, to Delphi >>> trzeba kupić. Wiem, że część ludzi po prostu używa pirata, albo >>> wersji edukacyjnych i się nie przejmują. Ja staram się być >>> uczciwy i skoro nie stać mnie na Delphi to go nie używam. >> >> Kolega jest chyba w plecy z aktualnościami, bo CodeGear >> "rozdaje" Turbo Delphi za darmo do użytku komercyjnego. > Może i "rozdaje" Turbo Delphi i co z tego. Próbowałem używać > Turbo Delphi, ale z wielu powodów zostałem jednak przy Lazarusie. No to podaj powody =]. Oprócz oczywiście crossplatformowości ;). > Taka dyskusja chyba nie prowadzi do niczego. To są wyłącznie Twoje > opinie i wolno Ci je mieć i je głosić. Życzę udanej współpracy > z twórcami Windowsów. Cały czas to robie ;). >>> Bardzo szybko się rozwija. Pracuję na nim od jakiegoś czasu, >>> napisałem kilka programów - wszystko co potrzebuję działa. >> >> Niewątpliwie =]. I sprzedałeś za $....? ;) > Nie mam z tego póki co worka $$$, ale nie na tym mi zależy. > Nie jest to jedyna rzecz, którą robię i nie robię wszystkiego > wyłącznie dla tych $$$. No tak, i doszedłeś do sedna, "bawisz sie" w crossplatformowość =]. Lub też uprawiasz publiczny wolontariat, ale rodziny za to nie wyżywisz ;). > Eeeeee :) Każdy od czegoś zaczyna. A czy ktoś sobie poradzi, > czy nie to jego sprawa. Mnie to nie interesuje. Webmajsterek > też da sobie radę, spoko. Może po prostu nie wszyscy są tak > zdolni i błyskotliwi jak Ty i nie od razu łapią wszystko > "w lot". Ale co z tego? Wyczuwam nutke ironii ;). Tyle że duża większość tych samozwańczych-koderów ląduje pózniej nie dość że na http://www.thedailywtf.com/ lub co gorsza, w przemyśle. Jeżeli się Kolega nudzi to proponuje przejrzeć posty kinbote/shade/wiele-innych-xyw z pl.comp.lang.c - to jeden z tych samozwańczych, rewelacyjnie się czyta jego rewelacje ;). > <snip> > Ludzie są różni młodzi, starzy, biedni, bogaci, zdrowi, chorzy, > i każdy z nich robi to co chce, lub to co może robić. Niektórzy > tracą czas bezsensownie i bezinteresownie poświęcając się dla > innych, którzy na to nie zasługują. Ty nie musisz. Nie muszę, a jednak robię to, dla zabawy, dla osobistej satysfakcji, przykładowo na tej grupie. > Ja mam nieco inne zdanie na ten temat, ale nie chcę ciągnąć > już tego wątku, bo wchodzę w strefę różnych filozofii życia, > co spowoduje niepotrzebne rozciągnięcie tematu (nie ta grupa). p.c.l.p za czasów "świetności" "obfitowało" w wątki [OT] i [PCP]. Teraz mamy ciszę, spokój i nudy ;), W sumie do sesji jeszcze chwila, zanim przyjdą tematy "muszę napisać ....! szybko!" ;). Także niech się Kolega nie krępuje, temat otagowany, niezainteresowani mogą filtrować ;). -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Fri, 03 Oct 2008 13:44
Date: Fri, 03 Oct 2008 13:44
112 lines
6865 bytes
6865 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > Terrmit wrote: >> Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: [ciach] >> Może i "rozdaje" Turbo Delphi i co z tego. Próbowałem używać >> Turbo Delphi, ale z wielu powodów zostałem jednak przy Lazarusie. > > No to podaj powody =]. Oprócz oczywiście crossplatformowości ;). Kiedy właśnie crossplatformowość jest dla mnie najważniejsza! Druga sprawa to taka, że gdy tworzyłem pierwsze swoje programy w Delphi to nie było jeszcze dostępnego darmowego Turbo Delphi. Na początku powstawały więc w edukacyjnej Delphi 6. Pojawił się jednak problem gdy znalazł się pierwszy kupiec na mój program. Okazało się, że nie mam kasy na zakupienie Delphi. Mógłbym pożyczyć kasę, wziąć kredyt, ale nie miałem pewności, czy ten zakup kiedykolwiek mi się zwróci. Przeniosłem więc cały kod na Lazarusa, nie bez trudu, ale udało się. W międzyczasie mój stary Windows 98SE zaczął doprowadzać mnie do rozpaczy. Zainstalowałem Fedorę na której (kolejnej już wersji) pracuję do dzisiaj. Jeden z moich klientów również zainteresował się Lunuksami, mogłem więc dać mu taki sam program działający pod ten system. Nadal piszę swoje programy w Linuksie (choć mam inny komputer z Windows XP). W tej chwili jedynie program do prowadzenia firmy muszę uruchamiać pod Windows i to tylko dlatego, że pod Wine nie działa jedna(!) potrzebna mi opcja drukowania, poza tym pracuję w Fedorze. [ciach] >> Nie mam z tego póki co worka $$$, ale nie na tym mi zależy. >> Nie jest to jedyna rzecz, którą robię i nie robię wszystkiego >> wyłącznie dla tych $$$. > > No tak, i doszedłeś do sedna, "bawisz sie" w > crossplatformowość =]. Lub też uprawiasz publiczny wolontariat, > ale rodziny za to nie wyżywisz ;). Można tak to nazwać, ale czy Ty robisz tylko rzeczy, które dają chleb? Gdyby tak było nie udzielałbyś się na tej grupie. Czasami czuję potrzebę zrobienia czegoś dla samej satysfakcji, albo z nudów i dla zabawy :) A jeśli komuś się coś z tego przyda, w czymś mu pomoże, to niech ma. Zdarza się też, że jakąś informację umieszczam w internecie dla siebie, bo wiem, że mogę kiedyś jeszcze ich potrzebować. Kilka już razy mi się to przydało - wygooglałem sobie własne zapiski :) We własnym kompie czasami trudniej coś znaleźć niż za pomocą googli :D > >> Eeeeee :) Każdy od czegoś zaczyna. A czy ktoś sobie poradzi, >> czy nie to jego sprawa. Mnie to nie interesuje. Webmajsterek >> też da sobie radę, spoko. Może po prostu nie wszyscy są tak >> zdolni i błyskotliwi jak Ty i nie od razu łapią wszystko >> "w lot". Ale co z tego? > > Wyczuwam nutke ironii ;). Tyle że duża większość tych > samozwańczych-koderów ląduje pózniej nie dość że na > http://www.thedailywtf.com/ lub co gorsza, w przemyśle. > > Jeżeli się Kolega nudzi to proponuje przejrzeć posty > kinbote/shade/wiele-innych-xyw z pl.comp.lang.c - to jeden > z tych samozwańczych, rewelacyjnie się czyta jego rewelacje ;). Tu z pewnością masz rację, ale tacy ludzie zawsze się znajdą i są w każdej branży, nie tylko w programistycznej. Zobacz ile jest dyrektorów, kierowników, a nawet ministrów, którzy są kompletnie niekompetentni i nie mają pojęcia o tym co robią, a jednak tkwią na swoich stanowiskach uważając się za nie wiadomo co! Gdy do tego taki człowiek wypowiada się publicznie mówiąc bzdury, a ponadto staje się wzorem do naśladowania dla innych, to jest to problem. Jak z tym walczyć to szczerze mówiąc nie wiem. Byłaby to chyba "walka z wiatrakami". > >> <snip> >> Ludzie są różni młodzi, starzy, biedni, bogaci, zdrowi, chorzy, >> i każdy z nich robi to co chce, lub to co może robić. Niektórzy >> tracą czas bezsensownie i bezinteresownie poświęcając się dla >> innych, którzy na to nie zasługują. Ty nie musisz. > > Nie muszę, a jednak robię to, dla zabawy, dla osobistej > satysfakcji, przykładowo na tej grupie. No właśnie, dlaczego? Czyżby była w Tobie jakaś nadzieja? > >> Ja mam nieco inne zdanie na ten temat, ale nie chcę ciągnąć >> już tego wątku, bo wchodzę w strefę różnych filozofii życia, >> co spowoduje niepotrzebne rozciągnięcie tematu (nie ta grupa). > > > p.c.l.p za czasów "świetności" "obfitowało" w wątki [OT] i [PCP]. > Teraz mamy ciszę, spokój i nudy ;), W sumie do sesji jeszcze > chwila, zanim przyjdą tematy "muszę napisać ....! szybko!" ;). > Także niech się Kolega nie krępuje, temat otagowany, > niezainteresowani mogą filtrować ;). > Tylko dlatego pozwoliłem sobie odpisać na ten post :). Może masz rację. Skoro nie ma postów programistycznych, to chociaż około-programistyczne ożywiają nieco tą grupę :) A co do studentów, to jest to duży problem, zwłaszcza gdy nie chce im się nawet spróbować napisać zadanego programu, tylko liczą na gotowca. Tacy pseudo studenci powinni być bardzo surowo karani ocenami niedostatecznymi, ale wykładowcy nie zawsze są dość dociekliwi, stąd tak dużo postów w stylu "muszę napisać ....! szybko!". Tymczasem bardzo łatwo jest sprawdzić, czy student samodzielnie napisał zadany program. Hmmm, na moim wydziale była kiedyś niezła afera, bo promotor swojej studentce napisał pracę dyplomową! Nie znam sprawy dokładnie, bo ja już wówczas byłem kilka miesięcy po obronie, ale zbulwersowany byłem nieziemsko. Tylko co z tego? Jedna taka sprawa się wydała, a ile nie zostało wykrytych? Szkoda nerwów, chociaż czasami trudno je utrzymać na wodzy. Wystarczy tego pisania bo chyba zanudzam. Sławek
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Fri, 03 Oct 2008 15:37
Date: Fri, 03 Oct 2008 15:37
48 lines
3529 bytes
3529 bytes
Terrmit wrote: > Tu z pewnością masz rację, ale tacy ludzie zawsze się znajdą i są > w każdej branży, nie tylko w programistycznej. Zobacz ile jest > dyrektorów, kierowników, a nawet ministrów, którzy są kompletnie > niekompetentni i nie mają pojęcia o tym co robią, a jednak tkwią > na swoich stanowiskach uważając się za nie wiadomo co! > Gdy do tego taki człowiek wypowiada się publicznie mówiąc bzdury, > a ponadto staje się wzorem do naśladowania dla innych, to jest to > problem. Jak z tym walczyć to szczerze mówiąc nie wiem. > Byłaby to chyba "walka z wiatrakami". Mhm, tymbardziej ze względu na publiczna akceptację niekompetencji. >> Nie muszę, a jednak robię to, dla zabawy, dla osobistej >> satysfakcji, przykładowo na tej grupie. > No właśnie, dlaczego? Czyżby była w Tobie jakaś nadzieja? Tak jak napisałem, dla zabawy i osobistej satysfakcji ;). > Tylko dlatego pozwoliłem sobie odpisać na ten post :). Może masz > rację. Skoro nie ma postów programistycznych, to chociaż > około-programistyczne ożywiają nieco tą grupę :) Kiedyś było tego więcej, ale "trzon grupy" poszedl sobie w nieznanym kierunku ;). > A co do studentów, to jest to duży problem, zwłaszcza gdy nie chce > im się nawet spróbować napisać zadanego programu, tylko liczą na > gotowca. Tacy pseudo studenci powinni być bardzo surowo karani > ocenami niedostatecznymi, ale wykładowcy nie zawsze są dość > dociekliwi, stąd tak dużo postów w stylu "muszę napisać ....! > szybko!". Tymczasem bardzo łatwo jest sprawdzić, czy student > samodzielnie napisał zadany program. > Hmmm, na moim wydziale była kiedyś niezła afera, bo promotor > swojej studentce napisał pracę dyplomową! Nie znam sprawy > dokładnie, bo ja już wówczas byłem kilka miesięcy po obronie, > ale zbulwersowany byłem nieziemsko. Tylko co z tego? Jedna > taka sprawa się wydała, a ile nie zostało wykrytych? > Szkoda nerwów, chociaż czasami trudno je utrzymać na wodzy. To też walka z wiatrakami, potencjalnie zweryfikuje tych kretynów sam przemysł. -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Andrzej Grażyński
Date: Tue, 07 Oct 2008 09:18
Date: Tue, 07 Oct 2008 09:18
7 lines
1323 bytes
1323 bytes
> I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do > deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu > tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). Jeśli tak, to powiedz co to jest "Niladic func" ? (nie podpowiadać)
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Tue, 07 Oct 2008 09:27
Date: Tue, 07 Oct 2008 09:27
16 lines
1546 bytes
1546 bytes
Andrzej Grażyński wrote: >> I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do >> deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu >> tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). > > Jeśli tak, to powiedz co to jest "Niladic func" ? http://en.wiktionary.org/wiki/niladic Trafione? :]. -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: GAD Zombie
Date: Tue, 07 Oct 2008 10:48
Date: Tue, 07 Oct 2008 10:48
13 lines
1634 bytes
1634 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > p.c.l.p za czasów "świetności" "obfitowało" w wątki [OT] i [PCP]. > Teraz mamy ciszę, spokój i nudy ;), W sumie do sesji jeszcze > chwila, zanim przyjdą tematy "muszę napisać ....! szybko!" ;). > Także niech się Kolega nie krępuje, temat otagowany, > niezainteresowani mogą filtrować ;). Oj bylo tak kiedys, bylo... Powiadam wam, bylo... ;) -- GAD Zombie http://gad.art.pl/ (a email dosc podobny ;))
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Terrmit
Date: Tue, 07 Oct 2008 10:56
Date: Tue, 07 Oct 2008 10:56
14 lines
1504 bytes
1504 bytes
Łukasz 'Maly' Ostrowski pisze: > Andrzej Grażyński wrote: >>> I finalnie, jeżeli ktoś potrzebuje materiałow po polsku do >>> deweloperki, to raczej pomylił dziedziny i nie ma sensu >>> tracenie dla takiej osoby czasu na tłumaczenie z eng. ;). >> >> Jeśli tak, to powiedz co to jest "Niladic func" ? > > > http://en.wiktionary.org/wiki/niladic > > Trafione? :]. > hehe, bez wikipedii (wikisłownika) ani rusz ;)
Re: [OT] Może nie do końca OT - tłumaczenie
Author: Łukasz 'Maly' Ostrowski
Date: Tue, 07 Oct 2008 13:17
Date: Tue, 07 Oct 2008 13:17
12 lines
1582 bytes
1582 bytes
Terrmit wrote: > hehe, bez wikipedii (wikisłownika) ani rusz ;) Miałem skanować słownik wyrazów obcych? ;) [eng :P] Definicja jest po eng. udowodnione, nie potrzebuje PL żeby zrozumieć o co chodzi w artykule w którym pada zwrot którego mogę od razu nie roazumieć ;). -- Pozdrawiam, Łukasz 'Maly' Ostrowski. http://maly.nemo.pl/
Re: [OT] Może nie do końca OT - t łumaczenie
Author: Daniel Janus
Date: Tue, 07 Oct 2008 13:35
Date: Tue, 07 Oct 2008 13:35
21 lines
1853 bytes
1853 bytes
Dnia 07.10.2008 Terrmit <terrmitv@poczta.onet.pl> napisał/a: >>> Jeśli tak, to powiedz co to jest "Niladic func" ? >> >> >> http://en.wiktionary.org/wiki/niladic >> >> Trafione? :]. > > hehe, bez wikipedii (wikisłownika) ani rusz ;) E tam, ja nie musiałem zaglądać :> Żeby było jeszcze śmieszniej, "monadic function" może mieć różne znaczenie w zależności od tego, o jakim języku programowania mówimy. -- Daniel 'Nathell' Janus, moveat@nathell.korpus.pl, http://korpus.pl/~nathell Any sufficiently complicated C or Fortran program contains an ad hoc, informally-specified, bug-ridden, slow implementation of half of Common Lisp. -- Greenspun's Tenth Rule
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads