Article View: pl.comp.lang.delphi.bazy-danych
Article #82265Re: Licencja Delphi a usługi dla pracodawcy
From: wloochacz
Date: Mon, 11 Aug 2014 15:53
Date: Mon, 11 Aug 2014 15:53
314 lines
16542 bytes
16542 bytes
W dniu 2014-08-11 16:01, Kviat pisze: > W dniu 2014-08-11 12:58, wloochacz pisze: > >>>> I co z tego? Skoro OS działa poprawnie, to Twoja apka tez powinna >>>> działać poprawnie. >>>> Czy nie? >>> >>> Nie. >>> A i OS często na pierwszy rzut oka działa poprawnie. Wygląda na to, że >>> ty z tych, co "jak się nie zawiesza to działa poprawnie". >> Jeszcze raz - masz komputer w sensie sprzętu. >> Na tym komputerze działa konkrenty OS - poprawnie. > > Ale to postawa życzeniowa. > I optymistycznie zakładam, że nic więcej oprócz tego OSa tam nie ma. Matko... Człowieku, co Ty piszesz że tak się boisz wszystkiego jak ognia? >> Twoja apka działa poprawnie na tym OSie. >> To znaczy, że na tym konkretnym komputerze Twoja apka nie będzie działać >> poprawnie? >> Jeżeli nie działa poprawnie, to przepraszam jesteś programistą czy kim i >> za co chcesz dostać wynagrodzenie? > > Jestem programistą, a nie wróżem. Tu działa zasada ograniczonego > zaufania. Rozumiem, że ta zasada ograniczonegozaufania działa w Twoim przypadku do samego siebie? Bo nie ufasz, że Twoja aplikacja będzie pracowała gdziekolwiek poprawnie? > Zakładam, że OS (żebyś się nie czepiał: OS to tylko przykład, > wybierz cokolwiek) działa poprawnie - ale tego nie pewnym być nie mogę. > A skoro poprawność działania mojego programu zależy od tak dużej ilości > czynników, to w praktyce nie jestem w stanie wymienić tych czynników w > umowie. Ergo - nie mogę zagwarantować, że program będzie poprawnie > działał zawsze i w każdych warunkach. I nikt tego nie robi. Nie o to chodzi, że nie możesz. Chodzi o to, że nie chcesz, bo uważasz że sie nie da. A ja uważam, że to trudne, ale i możliwe. Tylko, to coś nowego, nie zawsze zasadne; ale o tym potem. >>>>> Teoretycznie możesz uzależnić danie gwarancji na program, pod >>>>> warunkiem, >>>>> że użytkownik będzie go używał na jakimś, konkretnym sprzęcie. Ale... >>>>> niby ta sama partia kości pamięci, niby ten sam producent... w >>>>> praktyce >>>>> musiałbyś mieć do dyspozycji te konkretne komputery. A co jak >>>>> użytkownik >>>>> zmieni/dołoży ramu do kompa? >>>> Litości... dołożenie RAMU? A może też dołożenie drugiego monitora lub >>>> wymiana myszki? >>> >>> Litości... przykładu nie zrozumiałeś? >> Z dołożeniem RAMu? No wiesz - za cholerę nie zrozumiałem... > > Spodziewałem się, że dla kogoś kto ma na co dzień z tym styczność jest > to oczywiste. Z dokładaniem ramu na co dzień? Prawda - nie mam. Ten etap radosnej kariery mam za sobą. I dobrze. > To jaśniej. Kości pamięci (albo cokolwiek, to tylko przykład) też mają > (mogą mieć) błędy. Często takie, że nie ujawniają się w trakcie > działania systemu. OS chodzi, większość chodzi. A tu zonk. Pracujesz z > aplikacją i co jakiś czas wywala się w zupełnie nieprzewidywalnym > miejscu. I teraz argument klienta: twój soft jest do dupy bo wywala > kompa. Musisz się kopać z koniem i udowadniać, że nie jesteś wielbłądem. > A to kosztuje. Jak masz jednego klienta jest to do ogarnięcia. Prosze Cię, nie przeginaj - nie mam ochoty tłumaczyć że np. wiem co to jest ECC. Ale uściślijmy coś - Twoje oprogramowanie działa non-toper 24/h 7 dni w tygodniu i kosztuje więcej niż gierka albo i 100 gierek? Innymi słowy - ja wpadam w szufladkę, gdzie gwarancja jest może nie tyle wymagana, co mile widziana. I oczywiście też nie uśmiecha mi sie jej dawać, zwłaszcza że mam ciut więcej zależności od innych rozwiązań dookoła, niż typowa aplikacja. Ale z drugiej strony - rozumiem potrzebę posiadania gwarancji, zwłaszcza w biznesie, a nie w biznesiku. Zwłaszca, jeśli ten "biznes" to kolos na glinanych nogach - a tak niestety czesto jest... Jak sie program do fakturowania wywali na dzień czy tydzień, to wierz mi - mimo wszystko nie zdarzy dużo złego; coś tam trzeba będzie wprowadzić, ale możena to zrobić POTEM. Oczywiście im większa skala biznesu, tym większy lament. Nie celuję w rozwiązania wysokiej dostępności takie jak np. gry czy inny soft za kilka ojro. I pewnie dlatego częściej spotykam się z wymaganiem gwarancji... >>>> A po drugie - do gwarancji jest dołączony załącznik w postaci >>>> "wymagania >>>> sprzętowo-programowe dla App_XXX" i tam producent może sobie >>>> zastrzec co >>>> chce. >>> >>> Zastrzec to sobie możesz jak masz jakiegoś jednego, konkretnego odbiorcę >>> programu. >> Jasne. >> To napisz aplikację w Delphi dla Androida i nie zastrzeż, że nie będzie >> działać na sprzęcie z procesorem np. Intel Atom. >> Powodzenia... > > No a o czym ja piszę? Właśnie o takiej liście zastrzeżeń. W przypadku > apki na PCta jesteś w stanie przetestować wszystkie konfiguracje i > sporządzić taką listę wyłączającą gwarancję? > Nikt tego nie robi. To kosztuje. Zbyt dużo kosztuje. Gwarancja też kosztuje. Jest zawarta w cenie produktu, tak samo jak np. marka. >>> I na jaki czas udzielisz takiej gwarancji? Na rok? Dwa? Pięć lat? >> Oczwiście na rok. >> >>> Może >>> na 8 lat? Jak user zagwarantuje, że kompa przez 8 lat nie zmieni to >>> powinieneś bez problemu takiej gwarancji udzielić. Udzielasz? >> W takich przypadkach też oczywiście udzielam, ale z pewnymi >> zastrzeżeniami. Głównym jest to, że wersja aplikacji ma być najnowsza >> dostępna - co de-facto determinuje upgrady... >> Ale klient gwarancje ma i jest zadowolony. > > Ale na co ma gwarancję? Gwarantujesz, że usuniesz błędy, albo że np. > dostosujesz program do nowszej wersji sterownika jakiejś drukarki > fiskalnej. Napisałem na co, upraszczając - na zgodność działania aplikacji z tym co napisano w dokumentacji. >> Zapędzasz sie troszeczkę... >> Otóż spotkałem się, a dokładnie dalej walczę. >> Moje "cudo" co jakiś czas kończy żywot z błędem AppCrash. I tylko na >> jednym komputerze, a niestety to produkcyjna maszyna klienta. >> Nie mam wyjścia - albo nie będzie błędów, albo udowodnię, że problem >> lezy gdzie indziej. Argument "u mnie i u innych działa absolutnie >> poprawnie" mogę sobie w buty wsadzić. > > Ja mam wrażenie, że dobrze się rozumiemy ale kręcimy się w kółko. > Przecież o tym właśnie piszę: jak piszesz soft dla konkretnego klienta, > a wydaje mi się, że jest to mniej powszechna praktyka, to takie sytuacje > są do zaakceptowania. Jakie sytuacje są do zaakceptowania? Acha - i nie pisze softu dla konkretnego klienta, dostosowuję go - tak. Ale soft jest, że tak powiem, z półki. Prawie. Z punktu widzenia gwarancji i komplikacji - jest jeszcze gorzej... > W przypadku programów masowych, np. gry czy coś takiego, jakiś soft z > pudełka... masowy, no wiesz o co mi chodzi, danie takiej gwarancji to > samobójstwo finansowe. Tworzysz dział diagnostyczny na 3 piętra i > grzęźniesz w procesach cywilnych. Co z tego, że wygranych. I z tym podejściem absolutnie sie nie zgadzam. Boisz się gwarancji jak ognia, ale ona nie musi być straszna. Tak alergiczne podejście jak dla mnie ma prosty przekaz - ten produkt to chłam, skoro nawet producent nie wierzy w jego jakość! Więcej - może być wartością dodaną do Twojego produktu, czymś co spowoduje że to właśnie Twoje rozwiązanie zostanie wybrane. Zastanów się nad tym. >>> A teraz znajdź tam zapis, o którym wspomniałeś wyżej: "celem gwarancji, >>> jest poświadczenie że oprogramowanie będzie działało poprawnie i zgodnie >>> z jego dokumentacją." >> To jest dokładnie to co miałem na myśli; zgoda, lepiej napisać to tak: >> "[gwarancja to] poświadczenie że oprogramowanie będzie działało >> poprawnie, to jest zgodnie z jego dokumentacją." >> >>> Subtelna ale istotna różnica. >>> Nie ma ani jednego zapisu, w którym producent by gwarantował, że program >>> działa poprawnie i zgodnie z dokumentacją. >> No to czytamy to samo, a rozumiemy co innego. > W sądzie liczy się zapis w umowie (gwarancja to umowa), a nie jak ktoś > coś przeczytał i coś zrozumiał. Co jak co, ale na sąd to ja nie liczę w żadnej sprawie. >> Rozumiem, że zapis "[...] funkcjonowanie Oprogramowania w sposób >> niezgodny z dokumentacją" to nie jest to, że dopóki oprogramowanie >> działa tak jak opisano to w dokumentacji, doputy nie ma błędu? > > Fragment wycięty z kontekstu. > To znaczy, że producent _nie_gwarantuje_, że nie ma błędów, i że zawsze > program będzie działał zgodnie z dokumentacją, ale gwarantuje, że jak > użytkownik taki błąd znajdzie to go usunie. > > Już pisałem: subtelna, lecz istotna różnica. > Dupochron zgodny z realiami i zdrowym rozsądkiem, a nie wydumany przez > zabetonowanego programistę (czy producenta). > W wielu przypadkach takie dupochrony nie gwarantują nawet poprawy > błędów. Używasz program "taki jaki jest". I nadal jest to racjonalne. > > Zresztą co ja piszę? Przecież to oczywistości... zwykła ekonomia. Fragment nie był wycięty z kontekstu - znaczeniowo jest to dokładnie to co napisałeś. I dalej nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz... Przecież jeśli nawet błąd istnieje, ale nikt nigdy go nie ujawnił - to on istnieje czy nie? No więc właśnie. >>> I nie przychodzi ci do głowy, że to specyficzna sytuacja? Że nie każdy >>> piszący soft ma możliwość narzucić userowi konkretną konfigurację? >>> Czego nie widziałeś - nie istnieje. >> Prawie nikt nie ma takiej możliwości. I właśnie o to chodzi; ludzie >> wierzą że komputer z Windowsem = inny komp z Windowsem. > > O właśnie. Tu pełna zgoda. > To i niech gwarancja na soft będzie pełna wiary. > >> I gówno ich obchodzą jakieś wydumane szczegóły w stylu "zmieniłem >> sterownik karty graficznej". >> Tak właśnie - dla zwykłego użytkownika to są gówniane wydumane >> szczegóły, > > Ok, ale dla producenta czy autora softu nie są wydumane. I co teraz? I teraz jest tak (cytat z wcześniej załączonego dokumentu): "Gwarancja nie obejmuje błędów lub nieprawidłowej pracy Oprogramowania spowodowanych: a) wadami sprzętu, niewłaściwą instalacją lub nieprawidłowymi ustawieniami Oprogramowania lub programu współpracującego z Oprogramowaniem lub serwera bazy danych, b) niewłaściwą obsługą Oprogramowania, błędną interpretacją wyników lub nieznajomością przepisów prawa, c) ingerencją w Oprogramowanie lub bazy danych przy pomocy narzędzi pochodzących od innych producentów, d) ingerencją w Oprogramowanie lub bazy danych przez osoby nieupoważnione, tzn. inne osoby niż upoważnieni przedstawiciele Comarch lub autoryzowanego Partnera Comarch lub za uprzednią pisemną zgodą Comarch i wyłącznie w zakresie udzielonej zgody odpowiednio przeszkolony pracownik Klienta Końcowego, e) zaniechaniem niezwłocznego zgłoszenia błędu Oprogramowania" Przecież to jasne. Natomiast nie rozumiem zupełnie, dlaczego próbujesz tłumaczyć klientowi wszystkie aspekty i zawiłości oprogramowania. Wiesz ile go to obchodzi? Pewnie tyle ile z tego zrozumie, czyli niewiele. > "Klient nasz pan" nie kuma złożoności problemu i z tego powodu producent > ma sobie umową strzelać w stopę, bo inaczej jest betonem? > Skoro ich gówno obchodzi - to i tego typu dupochrony funkcjonują. > >> za którym producent się chowa i chce: >> 1) Wyłudzić dodatkową kasę >> 2) Nie brać za nic odpowiedzialności. >> A tym samym wystawia sobie świetne referencje. > > Przecież nikt nie broni tak napisać umowę. To skąd takie zapisy w > "gwarancjach"? Masowe zabetonowanie? Na złość klientom? > >>>> I co z tego? Co to klienta obchodzi? >>>> Jak dla mnie to jest właśnie typowy przykład (sorry) programistycznego >>>> betonu. >>>> Jakieś pseudonaukowe tłumaczenia, że niby to skomplikowane, ma dużo >>>> zmiennych, itd. itp. - tylko nie ma tam żadnych konkretów. ZERO NUL. >>> >>> To jest właśnie przykład betonu. Widziałeś jedną kartę graficzną i jeden >>> sterownik. Taki zestaw ma twój klient i na taki udzielasz gwarancji. >>> Każdy kto widział więcej gada głupoty... >> Postaw się w pozycji klienta, który posiada gwarancje i ma problem z >> Twoim oprogramowaniem. A teraz przeczytaj jeszcze raz to, co sam >> napisałeś. >> Zrozumiałeś? > > Postaw się w sytuacji producenta, który udziela takiej gwarancji i > sprzedał program w tysiącach egzemplarzy. A teraz przeczytaj jeszcze raz > to, co sam napisałeś. Zrozumiałeś? Jestem producentem do k...y nędzy! Ale naprawdę - czuję totalne obrzydzenie w momencie robienia z klienta totalnego wała. Brak gwarancji = robienie wała. Ale rozumiem, że nie każdego rodzaju oprogramowanie powinno mieć gwarancję w ścisłym znaczeniu tego słowa (opogramowanie w ogóle pewnie nie ma w śisłym znaczeniu, nawet jeśli nazywa się to gwarancja...). Tak samo jak w innych przypadkach jest to wręcz niedopuszczalne. >>> Jeszcze raz: nie każdy ma komfort narzucenia konkretnej konfiguracji >>> sprzętowej kupującemu program. To są sytuacje wyjątkowe. >>> Nikt normalny nie da (i nie daje) takiej gwarancji. >> I tu się mylisz; problem polega na tym, że tego klient oczekuje. A my >> wiemy, że to śliski temat. >> I teraz chodzi o wypracowanie kompromisu na linii producent-użytkownik, >> a nie o udowadnianie mi, że nie mam pojęcia o tym, że jak coś się zmieni >> w konfiguracji komputera to coś innego może przestać działać poprawnie >> lub w ogóle. > > A jak inaczej wytłumaczyć oczywistość? Kompromis to sobie możesz > uzgadniać jak masz klienta po przeciwnej stronie biurka. Nigdy nie miałem do czynienia z apliakcjami sprzedawanymi w tysiącach egzemplarzy. I raczej nie chcę mieć, ale jedno wiem na pewno - z punktu widzenia użytkownika takich aplikacji. Jak coś nie działa, to i tak mogę im skoczyć bo nie dają gwarancji ;-) >>>> a dla pozostałych NIE GWARANTUJESZ poprawnego >>>> działania. >>>> To chyba oczywiste? >>> >>> Nareszcie zrozumiałeś, że nie można udzielić gwarancji, gdy producent >>> programu nie ma wpływu na to, jakiego sprzętu używa kupujący. >> W aplikacji zależnej od jakiegoś konkretnego sprzętu - OK. >> W pozostałych innych przypadkach - nie da rady, ale można próbować... > > Nie da rady... ale można próbować. > Ci co wiedzą, że nie da rady i nie chcą spędzić połowy życia na sali > sądowej to programistyczny beton. > > To chyba kończy dyskusję. Z betonem na pewno ;-) Mimo wszystko, ja się z tej dyskusji czegoś dowiedziałem, coś sobie przemyślałem i w czymś się, niestety, utwierdziłem. Ergo - jeśli to koniec, to nie była jałowa i dzieki za nią :) -- wloochacz
Technical Details
Message-ID:
<53e8e6dd$0$2227$65785112@news.neostrada.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!newsfeed2.atman.pl!newsfeed.atman.pl!goblin1!goblin.stu.neva.ru!news.glorb.com!peer03.iad.highwinds-media.com!news.highwinds-media.com!feed-me.highwinds-media.com!nx01.iad01.newshosting.com!newshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mailReferences:
<bfd67f61-0d48-4738-87d4-1f8ff5271b4d@googlegroups.com> <lrm8tg$o0g$1@news.dialog.net.pl> <53deb0e2$0$2234$65785112@news.neostrada.pl> <53e62f0b$0$2372$65785112@news.neostrada.pl> <53e6b11e$0$2358$65785112@news.neostrada.pl> <53e892e4$0$2150$65785112@news.neostrada.pl> <53e8a1d8$0$2225$65785112@news.neostrada.pl> <53e8cca8$0$2354$65785112@news.neostrada.pl>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!newsfeed2.atman.pl!newsfeed.atman.pl!goblin1!goblin.stu.neva.ru!news.glorb.com!peer03.iad.highwinds-media.com!news.highwinds-media.com!feed-me.highwinds-media.com!nx01.iad01.newshosting.com!newshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-a-02.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mail Date: Mon, 11 Aug 2014 17:53:00 +0200 From: wloochacz <wloochacz@no.spam.gmail.com> User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; WOW64; rv:24.0) Gecko/20100101 Thunderbird/24.6.0 MIME-Version: 1.0 Newsgroups: pl.comp.lang.delphi.bazy-danych Subject: Re: Licencja Delphi a usługi dla pracodawcy References: <bfd67f61-0d48-4738-87d4-1f8ff5271b4d@googlegroups.com> <lrm8tg$o0g$1@news.dialog.net.pl> <53deb0e2$0$2234$65785112@news.neostrada.pl> <53e62f0b$0$2372$65785112@news.neostrada.pl> <53e6b11e$0$2358$65785112@news.neostrada.pl> <53e892e4$0$2150$65785112@news.neostrada.pl> <53e8a1d8$0$2225$65785112@news.neostrada.pl> <53e8cca8$0$2354$65785112@news.neostrada.pl> In-Reply-To: <53e8cca8$0$2354$65785112@news.neostrada.pl> Lines: 314 Message-ID: <53e8e6dd$0$2227$65785112@news.neostrada.pl> Organization: Telekomunikacja Polska NNTP-Posting-Host: 83.25.122.243 X-Trace: 1407772381 unt-rea-b-01.news.neostrada.pl 2227 83.25.122.243:51223 X-Complaints-To: abuse@news.neostrada.pl X-Received-Bytes: 16294 X-Received-Body-CRC: 2993577487 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit