Thread View: pl.comp.gis
6 messages
6 total messages
Started by Artur Krawczyk
Mon, 25 Jan 1999 18:46
Trzy grosze z kanady nt. Kształcenia
Author: Artur Krawczyk
Date: Mon, 25 Jan 1999 18:46
Date: Mon, 25 Jan 1999 18:46
131 lines
6275 bytes
6275 bytes
Prosze o umieszczenie tekstu na PL GIS Witam z Kanady! Dzisiaj zostal poruszony temat, ktory mnie szczegolnie interesuje. Pozwolcie, ze wtrace swoje trzy grosze. Bylam 14 lat, z przerwami, nauczycielem akademickim w Polsce. Zachcialo mi sie immigracji do Kanady. Jestem juz tutaj prawie 10 lat. Wystarczajaco dlugo, zeby wyciagnac troche wnioskow. Zastrzegam, ze bedzie to tylko moja opinia. Nie da sie ukryc, ze nauka w Polsce jest niedofinansowana i dlugo jeszcze taka pozostanie, jezeli studia beda dalej bezplatne. W Polsce jest kapitalizm, czy chcialo tego spoleczenstwo, czy nie. Trzeba isc do przodu i ponosic tego konsekwencje. Przypuszczam, ze wkrotce studia beda platne i poprawi sie znacznie sytuacja nauczycieli akademickich. Zmaleje rowniez liczba studiujacych, bo nie kazdego bedzie na to stac. Ksztalceniem ludzi potrzebnych do wykonywania czynnosci powinny sie zajac inne instytucje, nie uniwersytety. Cos na wzor tutejszych instytutow technologii, gdzie program trwa 1 lub 2 lata. Uniwersytety powinny uczyc ludzi myslec, a nie przyciskac klawisze w takim czy innym programie. Czy tutejsze ucza myslec, to inna sprawa. Nie pracowalam tutaj na uczelni, ale mam syna na 2-gim roku "Computer Science". Czesto z nim rozmawiam na temat tego systemu edukacyjnego. Studia niezle kosztuja i koszty rosna z roku na rok. W tej chwili za 1 rok placi sie ok. $3500 plus ksiazki (bardzo drogie). Na UofA studiuje ok.30 tys. Nie mam rozeznanie, czy pracownicy robia tzw. fuchy. Wiem, ze czesto robia ekspertyzy i kompletne opracowania tematu na zasadzie platnych konsultacji. Kilka lat temu, mialam okazje zapoznac sie z takim opracowaniem w zakresie wdrazania nowej technologii w geodezji. Zakupil rzad i wlozyl miedzy inne materialy. Robili dalej po swojemu. Dlaczego? - to szeroki temat i nie chce sie wypowiadac. Jezeli myslicie, ze na stanowisku asystenta duzo sie zarabia, to jestescie w bledzie. Zarabia sie dopiero na stanowisku profesora. Cwiczenia sa czesto prowadzone przez studentow wyzszych lat, za marne pieniadze. Uniwersytet w Albercie jest bardzo mocno skomputeryzowany, szczegolnie na kierunkach technicznych. Do tego stopnia, ze notatki z wykladow sa dostepne na internecie i mozna sobie w domy wydrukowac. Nie dlugo nie bedzie trzeba chodzic na wyklady. Czy dojdzie to tego- zobaczymy. Chyba rowniez jest wazny tzw. czynnik ludzki. Jakub pisze, ze "Dziś w naszym kraju liczą się przede wszystkim układy..." Moi Drodzy, uklady licza sie na calym swiecie i mam wrazenie, ze znacznie mocniej w Ameryce, niz gdzie indziej. Nie trudno sie zorientowac, ze nie jest wazne co umiesz, jest wazne kogo znasz. Nie zgadzam sie z Anna, ktora pisze, ze " Powiedziałabym że jest jeszcze gorzej, niestety po skończeniu uczelni jesteśmy kalekami". Nie przypuszczam, ze poziom nauczania w Polsce zmienil sie tak bardzo przez ostatnie 10 lat. Uwazam, ze poziom nauczania w Polsce jest znacznie wyzszy niz w Ameryce. "Polak potrafi", czesto sie to slyszy i badzmy z tego dumni. Jak wczesniej wspomnialam, uniwersytet musi nauczyc ludzi myslec i tak chyba w Polsce ciagle ma to miejsce. Ania pisze rowniez, ze "Niestety niektórzy (nie twierdze że wszyscy) prowadzący zajęcia tkwią w epoce kamienia łupanego i niezależy im na tym żebyśmy coś więcej umieli". W Kanadzie pracownikow naukowych oceniaja studenci. Jest duza konkurencja zarowno wsrod pracownikow, jak i studentow. Wyobrazcie sobie, ze nikt nie sciaga na egzaminach. Za duze ryzyko, duza konkurencja. Niewielu studentow sobie pomaga. A moze on bedzie lepszy niz ja. Na kierunkach technicznych jest harowka, jakiej ja nie znam z Polski. Jezeli chodzi o edukacje w zakresie GIS. Przypuszczalnie w tej chwili zaczyna brakowac ludzi znajacych konkretne programy. A tego mozna szybko nauczyc na krotkich kursach, ktore moglyby oferowac uczelnie i miec z tego dodatkowe pieniadze. W Kanadzie nikt nie czeka na opracowania systemow przez uczelnie. Firma zatrudnia fachowcow i robia tylko to co wymaga kontraktor. Ucza sie "po drodze". Jacku, piszesz, ze "a rząd raczej kompletnie nie widzi związku pomiędzy wyższym wykształceniem obywateli a ogólnym wzrostem gospodarczym. A dlaczego ma widziec? Rzad sie wyzywi. Czy w Ameryce jest inaczej? - nie. Finansuje sie tylko te badania na ktore spoleczenstwo naciska i ktore sa konieczne z punktu widzenia militarnego. Zgadzam sie, ze taki zwiazek jest wazny. Czy myslisz, ze tutaj to dostrzegaja. To tylko socjalizm dawal dostepnosc wszystkim obywatelom do nauki. A teraz macie kapitalizm i tobie musi zalezec na wyksztalceniu, zeby ciezko nie harowac. Ty musisz ponosic koszty tego wyksztalcenia. Ty chcesz miec lepsza prace. Zbyszek pisze, ze "Po pierwsze - tak jak juz pisałem: według mnie geodezja nie jest nauką tylko rzemiosłem". Miernictwo jest rzemioslem. Ale caly problem bierze sie stad, ze pojecie polskie "geodezja" jest bardzo szerokie. Pewnie wszyscy wiedza, ze w USA rozroznia sie "Land Surveying" czyli miernictwo od "Geodetic" (geodezja wyzsza). A Fotogrametria to jeszcze cos innego. W Polsce wszystkie te dyscypliny najczesciej kryja sie pod pojeciem "geodezja" . I tu chyba lezy problem. Podoba mi sie pomysl Kanady. Wymyslili nowe pojecie - "Geomatic". Jezeli kogos interesuje informacje nt. systemow edukacyjnych w Kanadzie, szczegolnie w zakresie geodezji, chetnie ich udziele. Moj email: explore@polcannet.com Pozdrowienia z Kanady Zofia Janiszewska
Re: Trzy grosze z kanady nt. Kształcenia
Author: Zbigniew Malinowski
Date: Tue, 26 Jan 1999 08:35
Date: Tue, 26 Jan 1999 08:35
80 lines
4253 bytes
4253 bytes
Artur Krawczyk napisał(a) w wiadomości: <78ie9t$ch3$1@galaxy.uci.agh.edu.pl>... Czy nie da się w Kanadzie korzystać z news-ów? Chyba jest jakiś serwer w USA, który propaguje polskie grupy dyskusyjne. Dałoby sie obejść bez pośredników. >Witam z Kanady! > >Dzisiaj zostal poruszony temat, ktory mnie szczegolnie interesuje. >Pozwolcie, ze wtrace swoje trzy grosze. > >Bylam 14 lat, z przerwami, nauczycielem akademickim w Polsce. >Zachcialo mi sie immigracji do Kanady. Jestem juz tutaj prawie 10 lat. >Wystarczajaco dlugo, zeby wyciagnac troche wnioskow. >Zastrzegam, ze bedzie to tylko moja opinia. > >Nie da sie ukryc, ze nauka w Polsce jest niedofinansowana i dlugo >jeszcze taka pozostanie, jezeli studia beda dalej bezplatne. >W Polsce jest kapitalizm, czy chcialo tego spoleczenstwo, czy nie. >Trzeba isc do przodu i ponosic tego konsekwencje. >Przypuszczam, ze wkrotce studia beda platne i poprawi sie znacznie >sytuacja nauczycieli akademickich. >Zmaleje rowniez liczba studiujacych, bo nie kazdego bedzie na to stac. I tu niestety, jak stary komuch nie do końca mogę się na to zgodzić. Poziom wykształcenia Polaków jest przeciętnie dużo niższy niż w innych krajach europejskich. Dodatkowo obecny poziom nauczania w szkołach i na uczelniach pozostawia dużo do życzenia. Jeżeli dodatkowo pogodzilibyśmy się z mniejszą ilością studentów to nieodwołalnie za kilka lat będziemy stanowić źródła najtańszej siły roboczej w tym regionie i zostaniemy po prostu wchłonięci przez Europę. Przeprowadzone niedawno badania wskazują, że już teraz poziom inteligencji dzieci zależy TYLKO I WYŁĄCZNIE od poziomu wykształcenia ich rodziców. Jeżeli do tego dojdą wysokie opłaty za studia to nierówności w wykształceniu (i tym bardziej obecnie - w poziomie życia) się pogłębią. A potem "Dlaczegoś głupi - boś biedny, dlaczegoś biedny - boś głupi". >Nie zgadzam sie z Anna, ktora pisze, ze " Powiedziałabym że jest >jeszcze gorzej, niestety po skończeniu uczelni jesteśmy kalekami". >Nie przypuszczam, ze poziom nauczania w Polsce zmienil sie tak bardzo >przez ostatnie 10 lat. Zdziwiła byś się jak bardzo się zmienił. A w zasadzie to masz rację: byc może się nie zmienił. Problem polega na tym, że świat (i Polska też) poszedł tak mocno do przodu, że to co było dość dobre jeszcze 10 lat temu - obecnie nadaje się tylko do muzeum figur w(i)oskowych. >Uwazam, ze poziom nauczania w Polsce jest znacznie wyzszy niz w >Ameryce. Jeżeli myślisz o nauczaniu, jako o wkuwaniu dat, tabliczki mnożenia i obsługi teodolitu Theo 010 to na pewno. Jeżeli zaś nauczanie rozumieć jako przygotowanie do pracy zawodowej i życia w ogóle - to niestety, zgodzić się nie mogę. >"Polak potrafi", czesto sie to slyszy i badzmy z tego dumni. >Jak wczesniej wspomnialam, uniwersytet musi nauczyc ludzi myslec i tak >chyba w Polsce ciagle ma to miejsce. Chyba se jaja robisz (w tłumaczeniu: bullshit). >Zbyszek pisze, ze "Po pierwsze - tak jak juz pisałem: według mnie >geodezja nie jest nauką >tylko rzemiosłem". >Miernictwo jest rzemioslem. No dobra, jest trochę zadań naukowych, ale czy jeden profesor Ząbek czyni wiosnę? >Pozdrowienia z Kanady >Zofia Janiszewska Pilnuj sie niedźwiedzi. Zbyszek Malinowski
newsy
Author: Artur Krawczyk
Date: Tue, 26 Jan 1999 09:02
Date: Tue, 26 Jan 1999 09:02
11 lines
1167 bytes
1167 bytes
>Czy nie da się w Kanadzie korzystać z news-ów? Chyba jest jakiś serwer w
>USA, który propaguje polskie grupy dyskusyjne. Dałoby sie obejść bez
>pośredników.
1) Sprawa w toku
2) Sprawa dotyczy indywidualnego przypadku
wniosek - nie trzeba krzyczeć na liście
pozdrawiam,
--
Artur Krawczyk, -- University of Mining and Metallurgy
http://galaxy.uci.agh.edu.pl/~artkraw -- tel 048 12 617 22 76
Re: newsy
Author: Zbigniew Malinowski
Date: Tue, 26 Jan 1999 10:42
Date: Tue, 26 Jan 1999 10:42
23 lines
1658 bytes
1658 bytes
Artur Krawczyk napisał(a) w wiadomości: <78k0el$dka$1@galaxy.uci.agh.edu.pl>... >>Czy nie da się w Kanadzie korzystać z news-ów? Chyba jest jakiś serwer w >>USA, który propaguje polskie grupy dyskusyjne. Dałoby sie obejść bez >>pośredników. > >1) Sprawa w toku >2) Sprawa dotyczy indywidualnego przypadku > wniosek - nie trzeba krzyczeć na liście >pozdrawiam, Nie krzyczałem, co łatwo można by zauważyć gdyż KRZYCZY SIĘ DUŻYMI LITERAMI. Zwróciłem tylko uwagę. Wg. FAQ w USA polskie grupy mozna znaleźć na news://uunet.uu.net a dawniej podawano jeszcze adresy news://news.apk.net i news://news.micro-net.net choć być może już się zdezaktualizowały. CZEŚĆ Zbyszek Malinowski
Re: Trzy grosze z kanady nt. Kształcenia
Author: Jacek Małańczuk
Date: Tue, 26 Jan 1999 12:26
Date: Tue, 26 Jan 1999 12:26
33 lines
2818 bytes
2818 bytes
Powyższa dyskusja jest trochę mało GIS-owa i dotyczy raczej bardziej ogónych spraw ale zawsze mnie cieszy kiedy dyskutanci wypowiadają się "od serca". Widzę Zbyszku że pomimo iż zamierzasz odejść z branży jak zwykle mocno angażujesz się emocjonalnie. Ale do rzeczy. Przy okazji wyszła chyba jedna ważna rzecz - u nas studenci ciągle jeszcze ściągają (i to jak !) oraz ciągle jeszcze sobie pomagają (no, może nie zawsze tak całkiem bezinteresownie...) konkurencji pomiędzy nimi i myślenia na zasadzie - nie pomogę mu bo w ten sposób umniejszam własne szanse na sukces w przyszłości - jeszcze nie ma. A dlaczego ? Bo takie wykształcenie jakie oferuje większość regionalnych uczelni właściwie nic nie daje ani w sensie pozyskania wiedzy ( a tym bardziej nauczenia się samodzielnego myślenia) ani praktycznie to czy ktoś ma ten dyplom z takiej a nie innej specjalizacji i na piątkę czy na trójkę nikogo z potencjalnych pracodawców nie obchodzi. Sami studenci zadania pracownikom też nie ułatwiają - niby już są wychowywani w nowych warunkach a na próby zachęcania do wlasnej aktywnośći obrażają się bo łatwiej zrobić projekt czy jakieś zadania według takiego samego wzoru co dziesięć lat temu. Wydaje im się ze gdy ktoś próbuje coś im zaproponować niekonwencjonalnego to robi im krzywdę ponieważ koledzy/koleżanki z sąsiedniej grupy nie muszą się tak męczyć więć mają łatwiej i to jest niesprawiedliwe. To niestety prowadzi do równania poziomu w dół - jeśli w zespole prowadzącym jakiś przedmiot jeden facet leje na wszystko i idzie na łatwiznę to potem studenci mówią - ale my tego nie zrobimy bo u pana X nie trzeba tego robić więc dlaczego nas coś takiego spotyka. Ja ze swojej strony od pewnego już czasu olewam takie argumenty i twierdzę że nikt nie obiecywał że będzie łatwo i sprawiedliwie i robię swoje. Sorry ze się tak rozpisałem ale czasami trochę mnie nosi. Jacek
Re: Trzy grosze z kanady nt. Kształcenia
Author: Zbigniew Malinowski
Date: Tue, 26 Jan 1999 13:05
Date: Tue, 26 Jan 1999 13:05
18 lines
1544 bytes
1544 bytes
Jacek Małańczuk napisał(a) w wiadomości: <78kc5q$821$1@sun1000.pwr.wroc.pl>... > >Ja ze swojej strony od pewnego już czasu olewam takie argumenty i >twierdzę że nikt nie obiecywał że będzie łatwo i sprawiedliwie i robię >swoje. I to jest najlepsze podejście do sprawy! "Róbmy Swoje" - to jest moja dewiza, nie oglądać się na innych tylko robić to co się uważa za słuszne. >Sorry ze się tak rozpisałem ale czasami trochę mnie nosi. Nabijasz się ze mnie? Tu nie trzeba nikogo prosić o zgodę na mówienie a tym bardziej przepraszać. Zbyszek Malinowski
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads