Thread View: pl.comp.dtp.tex
10 messages
10 total messages
Started by Maciek PӀiѕzка
Fri, 08 Apr 2011 19:27
fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Maciek PӀiѕzка
Date: Fri, 08 Apr 2011 19:27
Date: Fri, 08 Apr 2011 19:27
32 lines
2518 bytes
2518 bytes
Generalnie wszystko co chcialem gra. To dość prosta publikacja w koncu. Ale jesli co chwila ktos marudzi o tych fontach to moze warto napisac wreszcie od deski do deski cos o nich. Mam zatem pytania i jesli ktos wie niech odpisze. 1. Jak sprawdzić jakie fonty mam zainstalowane w systemie tex 2. W jaki sposob zmienić fonty w całej publikacji. Konkretne przykłady dla powiedzmy 2-3 fontów. 3. W jaki sposob zmienić fonty w jednej części, np. jednej szpalcie, rozdziale. Tak by mozna było uzywac standardowych polecen jak pogrubienie, kursywa itp. (W latexu dodatkowo zmiana wielkosci fontów i wszelkie makra uzywajace standardowego fontu) 4. To samo co powyzej czyli zmiana fontu ze wszystkimi konsekwencjami ale razem z trybem matematycznym. 5. W jaki sposob napisac znaki, ktorych nie ma na klawiaturze. Chodzi o te znaki ktore nie maja reprezentacji nazwami. Jak je znaleźc gdzie są. Jakas tabelka i jak je wpisac. Oczywiscie pytania sa ogolne i dotycza tex-a ale mozna uwzglednic Latexa gdyz jest popularny. Nie pytam o zadne rzeczy zwiazane z innymi fontami niz wbudowane. Ale bylo by milo gdyby ktos zechcial podac w jaki sposob zainstalowac fonty texowe wygenerowane z fontforge. (sa źródła) Albo jak poprawnie wygenerowac takie fonty by byly widoczne jako natywne (nazwa, rodzina itp.) Wszelkie biblioteki fontow texowych tez pewnie byly by mile choc i tak powinny byc to fonty darmowe lub public domain jak mniemam. Jesli moje pytania sa naiwne przepraszam. Moze tylko poprosze o podanie jakis przykladow odpowiadajacych na te pytania
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Wojtek Myszka
Date: Sat, 09 Apr 2011 13:02
Date: Sat, 09 Apr 2011 13:02
99 lines
5003 bytes
5003 bytes
On 8 Kwi, 21:27, Maciek PӀiѕzка <pliszka19389...@spam-
mrzywoszystkichkrajow.pl> wrote:
>[...]
> 1. Jak sprawdzić jakie fonty mam zainstalowane w systemie tex
To, właściwie, jest złe pytanie. Niezbyt precyzyjna odpowiedź
jest taka, żeby znaleźć na dysku wszystkie pliki o rozszerzeniu
.tfm — będzie to jakiś spis fontów.
Jak mamy plik .tfm można uruchomić specjalny plik/program testowy
poleceniem
tex testfont
a później podać nazwę pliku (bez rozszerzenia) i zobaczyć wynik…
> 2. W jaki sposob zmienić fonty w całej publikacji. Konkretne przykłady dla
> powiedzmy 2-3 fontów.
To, również nie jest dobrze sformułowane pytanie… Standardowo LaTeX
korzysta z rodziny fontów cm (w skład której wchodzą wersje proste,
pochyłe
i italikowe. Oprócz wersji szeryfowej jest wersja bezszeryfowa, są
fonty
„maszynowe”, smallcaps i (oczywiście dopasowana wersja fontów
matematycznych)).
Czasami zamiast fontów cm używamy fontów pl (spolonizowana wersja
cm).
Wszystko działa przyzwoicie i prostymi poleceniami (\sffamily,
\itshape, \bfseries,…)
przełączamy sobie ich wygląd.
Pytanie ile takich zestawów fontów przygotowanych specjalnie dla
(La)TeXa jest. No,
niezbyt wiele. Bardzo często dla takiego fontu będzie specjalnie
przygotowany zestaw
plików konfiguracyjnych z odpowiednim plikiem stylu. Użycie tego stylu
przełącza
wszystko co się da na nowy font. A jak nie ma fontu matematycznego –
no to trudno.
W ten sposób bardzo łatwo złożyć dokument za pomocą Antykwy
Toruńskiej, na
przykład. Wystarczy napisać
\usepackage{anttor}
i już… Podobnie będzie z Antykwą Półtawskiego
> 4. To samo co powyzej czyli zmiana fontu ze wszystkimi konsekwencjami ale
> razem z trybem matematycznym.
Jak pisałem wyżej: font musi mieć tryb matematyczny. Mało który ma.
> 5. W jaki sposob napisac znaki, ktorych nie ma na klawiaturze. Chodzi o te
> znaki ktore nie maja reprezentacji nazwami. Jak je znaleźc gdzie są. Jakas
> tabelka i jak je wpisac.
Do wpisywania znaków, których nie ma na klawiaturze należy używać
specjalnych poleceń. \textmu powinno wygenerować literkę grecką
„mi” (μ).
Jak system obsługuje bardziej zaawansowane sposoby wprowadzania
znaków można z nich skorzystać. Spis różnych dziwnych znaczków
i podpowiedzi jak je uzyskać zawiera plik w kartotece
http://www.ctan.org/tex-archive/info/symbols/comprehensive/
Natomiast jak popatrzeć na system XeTeX sprawy stają się bardziej
złożone.
Czasami istotnie prostsze. A skorzystać można z (teoretycznie)
każdego
fontu „dostępnego w systemie”. I jest to bardzo naturalne…
Po załadowaniu specjalnych pakietów
\usepackage{fontspec}
\defaultfontfeatures{Mapping=tex-text}
\usepackage{xunicode}
\usepackage{xltxtra}
definiujemy fonty
\setmainfont{Charis SIL}
\setsansfont{Deja Vu Sans}
\setmonofont{Deja Vu Mono}
(zakładamy, że pasują do siebie)
Założenie jest takie, że każdy znaczek, który można jako unikodowy
wstawić w edytorze – powinien pojawić się „w druku”. Jeżeli font
zawiera
glify specyficzne dla arabskiego – przełączamy typ składania normalny
(Left->Right) na RL i lecimy po arabsku…
Osobna sprawa to kwestie języków (z wszelkimi konsekwencjami).
Zamiast pakietu babel jest polyglossia.
Zdaję sobie sprawę, że moje odpowiedzi idą skośnie do pytania,
ale nie zawsze i nie do końca rozumiem intencje pytającego.
Przepraszam.
Wojtek
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Maciek PӀiѕzка
Date: Sat, 09 Apr 2011 20:45
Date: Sat, 09 Apr 2011 20:45
132 lines
5905 bytes
5905 bytes
Wojtek Myszka wrote:
> On 8 Kwi, 21:27, Maciek PӀiѕzка <pliszka19389...@spam-
> mrzywoszystkichkrajow.pl> wrote:
>>[...]
>> 1. Jak sprawdzić jakie fonty mam zainstalowane w systemie tex
>
> To, właściwie, jest złe pytanie. Niezbyt precyzyjna odpowiedź
> jest taka, żeby znaleźć na dysku wszystkie pliki o rozszerzeniu
> .tfm — będzie to jakiś spis fontów.
No bedzie, ale nie bedzie co tam jest, gdzie sa te fonty (jak ich uzyc patrz
dalej) takie cos to nie bardzo do czegokolwiek sie przydaje.
Np. jak wyswietlic fonty , ktorymi moge złożyć matematyczne wzory?
> Jak mamy plik .tfm można uruchomić specjalny plik/program testowy
> poleceniem
>
> tex testfont
To wyswietli wszystkie fonty? Razem z ligaturami i wariantami znaków?
> a później podać nazwę pliku (bez rozszerzenia) i zobaczyć wynik…
Nie ma jakiegos normalniejszego sposobu?
>> 2. W jaki sposob zmienić fonty w całej publikacji. Konkretne przykłady
>> dla powiedzmy 2-3 fontów.
>
> To, również nie jest dobrze sformułowane pytanie…
;)
Odpowiedz godna administratora. "Nie znasz się" użyszkodniku i profanie
;)
> Standardowo LaTeX
> korzysta z rodziny fontów cm (w skład której wchodzą wersje proste,
> pochyłe
> i italikowe. Oprócz wersji szeryfowej jest wersja bezszeryfowa, są
> fonty
> „maszynowe”, smallcaps i (oczywiście dopasowana wersja fontów
> matematycznych)).
Jeszcze sa kondensowane
> Czasami zamiast fontów cm używamy fontów pl (spolonizowana wersja
> cm).
> Wszystko działa przyzwoicie i prostymi poleceniami (\sffamily,
> \itshape, \bfseries,…)
> przełączamy sobie ich wygląd.
>
> Pytanie ile takich zestawów fontów przygotowanych specjalnie dla
> (La)TeXa jest. No,
> niezbyt wiele. Bardzo często dla takiego fontu będzie specjalnie
> przygotowany zestaw
> plików konfiguracyjnych z odpowiednim plikiem stylu. Użycie tego stylu
> przełącza
> wszystko co się da na nowy font. A jak nie ma fontu matematycznego –
> no to trudno.
>
> W ten sposób bardzo łatwo złożyć dokument za pomocą Antykwy
> Toruńskiej, na
> przykład. Wystarczy napisać
> \usepackage{anttor}
> i już… Podobnie będzie z Antykwą Półtawskiego
I znow pytanie jak to zrobic. Czy wazna jest kolejnosc?
Czy można uzyć np. dwóch? Jesli jak pisales czegos nei ma to chce by bylo
zlozone tym a nie tamtym.
To nie jest oczywiste.
>> 4. To samo co powyzej czyli zmiana fontu ze wszystkimi konsekwencjami ale
>> razem z trybem matematycznym.
>
> Jak pisałem wyżej: font musi mieć tryb matematyczny. Mało który ma.
A tu juz uciąłeś za dużo. Matematyka rozumiem, ale pytałem jak zmienić font
wewnatrz publikacji
Jak zmienic "cala rodzine fontow" jak to nazwales.
Jak to zrobic?
>> 5. W jaki sposob napisac znaki, ktorych nie ma na klawiaturze. Chodzi o
>> te znaki ktore nie maja reprezentacji nazwami. Jak je znaleźc gdzie są.
>> Jakas tabelka i jak je wpisac.
>
> Do wpisywania znaków, których nie ma na klawiaturze należy używać
> specjalnych poleceń. \textmu powinno wygenerować literkę grecką
> „mi” (μ).
> Jak system obsługuje bardziej zaawansowane sposoby wprowadzania
> znaków można z nich skorzystać. Spis różnych dziwnych znaczków
> i podpowiedzi jak je uzyskać zawiera plik w kartotece
>
> http://www.ctan.org/tex-archive/info/symbols/comprehensive/
>
> Natomiast jak popatrzeć na system XeTeX sprawy stają się bardziej
> złożone.
> Czasami istotnie prostsze. A skorzystać można z (teoretycznie)
> każdego
> fontu „dostępnego w systemie”. I jest to bardzo naturalne…
>
> Po załadowaniu specjalnych pakietów
> \usepackage{fontspec}
> \defaultfontfeatures{Mapping=tex-text}
> \usepackage{xunicode}
> \usepackage{xltxtra}
>
> definiujemy fonty
>
> \setmainfont{Charis SIL}
> \setsansfont{Deja Vu Sans}
> \setmonofont{Deja Vu Mono}
> (zakładamy, że pasują do siebie)
>
> Założenie jest takie, że każdy znaczek, który można jako unikodowy
> wstawić w edytorze – powinien pojawić się „w druku”. Jeżeli font
> zawiera
> glify specyficzne dla arabskiego – przełączamy typ składania normalny
> (Left->Right) na RL i lecimy po arabsku…
>
> Osobna sprawa to kwestie języków (z wszelkimi konsekwencjami).
> Zamiast pakietu babel jest polyglossia.
>
> Zdaję sobie sprawę, że moje odpowiedzi idą skośnie do pytania,
> ale nie zawsze i nie do końca rozumiem intencje pytającego.
Intencja jest prosta jak budowa cepa. Tak jak w edytorze chce sobie pisac
jednym fontem, a potem zmieniam, pogrubiam, pochylam pisze z podkresleniem i
potem wybieram nastepny i lece dalej. Proste.
Chyba, ze odpowiedz brzmi w xetexu tak mozna. Ale nie wiem czy xetex dziala
na linuxie
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Sat, 09 Apr 2011 22:41
Date: Sat, 09 Apr 2011 22:41
95 lines
5718 bytes
5718 bytes
Pan Wojtek Myszka napisał:
> Pytanie ile takich zestawów fontów przygotowanych specjalnie dla
> (La)TeXa jest. No, niezbyt wiele. Bardzo często dla takiego fontu
> będzie specjalnie przygotowany zestaw plików konfiguracyjnych
> z odpowiednim plikiem stylu. Użycie tego stylu przełącza wszystko co
> się da na nowy font. A jak nie ma fontu matematycznego - no to trudno.
Może i trudno. Może. Może nie łatwo, może trochę magicznie, ale nie
beznadziejnie. Zacznijmy od tego, że font matematyczny jest nie jeden,
lecz kilka -- tyle trzeba żeby pomieścić te wszystkie całki i pierwiastki.
Ale z drugiej strony, to co rzuca się w oczy przy niedostosowanym
matematycznie stylu, to cyfry i litery zmiennych. Gdyby je jakoś zgrać
z fontem tekstowym, to w wilu przypadkach by wystarczyło.
Cyfry w oryginalnym TeXu pisane są fontem cmr. W plaine wystarczy
przykryć oryginalne definicje własnymi (tu akurat dla Garamonda):
\font\tenrm=pcgr8t at 10 pt
\font\sevenrm=pcgr8t at 7 pt
\font\fiverm=pcgr8t at 6pt
\textfont0=\tenrm \scriptfont0=\sevenrm \scriptscriptfont0=\fiverm
...i już. Poza cyframi zmieni się jeszcze na przykład plus, znaki
równości i większości, nawiasy, litery w nazwach funkcji "sin",
"cos" itd. Tak jak powinno być.
Z literami zmiennych rzecz jest trochę bardziej skomplikowana.
Gdyby chodziło tylko o nie, to można zrobić analogiczną wymianę
fontu matematycznej kursywy:
\font\teni=pcgri8t at 10pt % math italic
\font\seveni=pcgri8t at 7pt
\font\fivei=pcgri8t at 5pt
\textfont1=\teni \scriptfont1=\seveni \scriptscriptfont1=\fivei
Ale wtedy zniknie nam greka, kropki w trybie matematycznym zamienią
się na dwukropki, a przecinki na średniki. I jeszcze pojawi się parę
niespodzianek. Greka nie zawsze potrzebna, z koropkami i przecinkami
łatwo sobie poradzić. Czasem takie rozwiązanie wystarczy.
Jeśli nie, to można font *pod inną nazwą* instalować skryptem podobnym
do podanego wcześniej, w którym zamiast "TeX-Extended-T1" będzie podany
wektor "TeXMathItalicEncoding" (trzeba go oczywiście dodać do pliku
Encodings.ps). Greki nie będzie nadal, ale będą kropki i przecinki.
(Oczywiście zamiast "pcgri8t" piszemy tę nową nazwę.)
Jak ktoś musi mieć grekę, to może dokleić do źródłowego pliku
w FontForge literki z innego fontu. Albo nie doklejać, tylko
zdefiniować na nowo \alpha, \beta, \gamma... W każdym razie da się
wszystko zrobić w dziesięć minut.
> W ten sposób bardzo łatwo złożyć dokument za pomocą Antykwy
> Toruńskiej, na przykład. Wystarczy napisać
> \usepackage{anttor}
> i już? Podobnie będzie z Antykwą Półtawskiego
A z innymi fontami inaczej? Posługując się przykładem pakietu Antykwy
Toruńskiej można zmajstrować pakiet do innych fontów, zmieniają nazwy
plików.
Przy okazji podzielę się się swoimi uwagami na temat różnicy w podejściach
do tej samej rzeczy. Pakiet Toruński jest dośc okazały. Wcześniej były
pakiety dla Timesa -- najperw 'Quasi', później jakoś inaczej nazwanego.
Ten font powstał z potrzeb TeXowych (do drukowania postscriptem, czyli
Type-1). Ale z czasem autorzy zaczęli się starać dogodzić wszystkim --
teraz jest wersja TrueType do wszystkich systemów operacujnych zawierająca
nawet komplet diakrytyków wietnamskich. A w TeXu używa się tych fontów
ze specjalnymi wektorami przekodowującymi. Zajrzałem przed chwilą do tych
pakietów. Wszystko wygląda dość magicznie.
Kiedyś plików PFB używało się jako fontów systemowych. Musiały mieć one
takie kodowanie, jakiego życzył sobie (często dość przygłupi) system
operacyjny. Dzisiaj systemowe są TrueType i OpenType, a Type-1 pozostały
mi właściwie tylko do TeXa. Kiedyś jak ktoś miał plik PFB, to podchodził
do niego z wielką czcią, bo nie maiał czym zajrzeć mu do środka -- w
środku była Tajemnica. Dzisiaj narzędzia do edycji są powszechnie dostępne.
Dlatego postanowiłem odstawić na strych wszystkie okołoTeXowe mechanizmy
przekodowań postscriprowych (wszystkie mające początek u Thomasa Rokickiego)
i używać plików PFB odpowiadających 'jeden do jednego' plikom TFM. No i od
razu skończyła się magia, wszystko stało się proste jak drut. Czyli jak
za czasów fontów CM.
Nie twierdzę, że jedno podejście jest lepsze od drugiego. Gdybym miał
strugać font od zera (albo odtwarzać jakić historyczny) to też bym
starał się to zrobić w sposób uniwersalny. Miałbym też zapewne czas
na opisywanie różnych kodowań itp. Ale jak się ma *istniejący* font
systemowy, to sprawdza się metoda partyzancka. Czyli (1) przekoduj na
modłę TeXową, (2) zapisz jako pliki PFB + TFM, (3) dopisz do psfonts.map
w *najprostszej* postaci.
--
Jarek
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Maciek PӀiѕzка
Date: Wed, 13 Apr 2011 18:17
Date: Wed, 13 Apr 2011 18:17
69 lines
4468 bytes
4468 bytes
Jarosław Sokołowski wrote:
> Pan Wojtek Myszka napisał:
>
>> Pytanie ile takich zestawów fontów przygotowanych specjalnie dla
>> (La)TeXa jest. No, niezbyt wiele. Bardzo często dla takiego fontu
>> będzie specjalnie przygotowany zestaw plików konfiguracyjnych
>> z odpowiednim plikiem stylu. Użycie tego stylu przełącza wszystko co
>> się da na nowy font. A jak nie ma fontu matematycznego - no to trudno.
>
> Może i trudno. Może. Może nie łatwo, może trochę magicznie, ale nie
> beznadziejnie. Zacznijmy od tego, że font matematyczny jest nie jeden,
> lecz kilka -- tyle trzeba żeby pomieścić te wszystkie całki i pierwiastki.
> Ale z drugiej strony, to co rzuca się w oczy przy niedostosowanym
> matematycznie stylu, to cyfry i litery zmiennych. Gdyby je jakoś zgrać
> z fontem tekstowym, to w wilu przypadkach by wystarczyło.
>
> Cyfry w oryginalnym TeXu pisane są fontem cmr. W plaine wystarczy
> przykryć oryginalne definicje własnymi (tu akurat dla Garamonda):
>
> \font\tenrm=pcgr8t at 10 pt
> \font\sevenrm=pcgr8t at 7 pt
> \font\fiverm=pcgr8t at 6pt
> \textfont0=\tenrm \scriptfont0=\sevenrm \scriptscriptfont0=\fiverm
A skąd mam wiedziec jakie mam fonty i czy garmona jest jeden czy jest ich
kilka, czy moze gdzies jest jakies narzedzie by mi to wszystko ładnie
wyswietliło. (moge uzywac od 6pt do 112pt itp.)
To było moje pytanie ;)
> ...i już. Poza cyframi zmieni się jeszcze na przykład plus, znaki
> równości i większości, nawiasy, litery w nazwach funkcji "sin",
> "cos" itd. Tak jak powinno być.
> Jak ktoś musi mieć grekę, to może dokleić do źródłowego pliku
> w FontForge literki z innego fontu. Albo nie doklejać, tylko
> zdefiniować na nowo \alpha, \beta, \gamma... W każdym razie da się
> wszystko zrobić w dziesięć minut.
To mnie zastanowiło. Jak z tego fontforge wygenerowac cos rozsadnego?
Napisze zatem pytanie na nowo w osobnym poscie.
>> W ten sposób bardzo łatwo złożyć dokument za pomocą Antykwy
>> Toruńskiej, na przykład. Wystarczy napisać
>> \usepackage{anttor}
>> i już? Podobnie będzie z Antykwą Półtawskiego
>
> A z innymi fontami inaczej? Posługując się przykładem pakietu Antykwy
> Toruńskiej można zmajstrować pakiet do innych fontów, zmieniają nazwy
> plików.
No właśnie pytanie bylo tez jak to zrobic po kawałku a nie od razu w calej
publikacji.
To jak to zrobic?
> Nie twierdzę, że jedno podejście jest lepsze od drugiego. Gdybym miał
> strugać font od zera (albo odtwarzać jakić historyczny) to też bym
> starał się to zrobić w sposób uniwersalny. Miałbym też zapewne czas
> na opisywanie różnych kodowań itp. Ale jak się ma *istniejący* font
> systemowy, to sprawdza się metoda partyzancka. Czyli (1) przekoduj na
> modłę TeXową, (2) zapisz jako pliki PFB + TFM, (3) dopisz do psfonts.map
> w *najprostszej* postaci.
Tylko ze pytanie nie dotyczylo jakis konwersji , ale jak uzyc tego co mam w
TeX-u by to działało. Jak tego garmona uzyc w jednej szpalcie ze wszystkimi
bajerami? Albo jak te Antykwe uzyc w jednym rozdziale łącznie z przypisami
lub bez.
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Wojciech Puchar
Date: Thu, 14 Apr 2011 11:00
Date: Thu, 14 Apr 2011 11:00
30 lines
1901 bytes
1901 bytes
> 2. W jaki sposob zmienić fonty w całej publikacji. Konkretne przykłady dla
> powiedzmy 2-3 fontów.
Jako MeXowy lamer mogę powiedzieć że
\fonty\nazwatwoja = nazwafontu
przy czym nazwatwoja może zastąpić standardowe, np.
\font\rm = plr12
>
> 3. W jaki sposob zmienić fonty w jednej części, np. jednej szpalcie,
> rozdziale. Tak by mozna było uzywac standardowych polecen jak pogrubienie,
> kursywa itp. (W latexu dodatkowo zmiana wielkosci fontów i wszelkie makra
> uzywajace standardowego fontu)
jak wyżej ale albo użyj { ... } albo zmień a potem zmień spowrotem.
pkt. 4 - nie wiem
> 5. W jaki sposob napisac znaki, ktorych nie ma na klawiaturze. Chodzi o te
> znaki ktore nie maja reprezentacji nazwami. Jak je znaleźc gdzie są. Jakas
> tabelka i jak je wpisac.
Mój opis który posiadam - Łagodne wprowadzenie do TeX'a tłumaczenie
Stanisław Wawrynkiewicz ma wypisane wszystkie TeXowe "kody" na różne znaki.
JAk chcesz to podeśle Ci PDF.
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Maciek PӀiѕzка
Date: Thu, 14 Apr 2011 18:11
Date: Thu, 14 Apr 2011 18:11
24 lines
1762 bytes
1762 bytes
Wojciech Puchar wrote: >> 2. W jaki sposob zmienić fonty w całej publikacji. Konkretne przykłady >> dla powiedzmy 2-3 fontów. > > Jako MeXowy lamer mogę powiedzieć że > > \fonty\nazwatwoja = nazwafontu > > przy czym nazwatwoja może zastąpić standardowe, np. > > \font\rm = plr12 No coż dziekuje, ale nie odpowiedziałes na żadne moje pytanie. Ale liczy sie, że chciałeś. Dziękuje. > Mój opis który posiadam - Łagodne wprowadzenie do TeX'a tłumaczenie > Stanisław Wawrynkiewicz ma wypisane wszystkie TeXowe "kody" na różne > znaki. > > JAk chcesz to podeśle Ci PDF. Wszystkie? To jaki jest kod górnej połowy całki? i jaki jest kod szerokiego znaku myslnika?
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Wojciech Puchar
Date: Thu, 14 Apr 2011 22:07
Date: Thu, 14 Apr 2011 22:07
8 lines
1135 bytes
1135 bytes
>> znaki. >> >> JAk chcesz to podeśle Ci PDF. > > Wszystkie? To jaki jest kod górnej połowy całki? i jaki jest kod szerokiego > znaku myslnika? > Po tym pytaniu widze że nie wszystkie ;)
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Jarosław Sokołowski
Date: Thu, 14 Apr 2011 22:43
Date: Thu, 14 Apr 2011 22:43
20 lines
1576 bytes
1576 bytes
Pan Wojciech Puchar napisał: >>> JAk chcesz to podeśle Ci PDF. >> >> Wszystkie? To jaki jest kod górnej połowy całki? i jaki jest >> kod szerokiego znaku myslnika? > > Po tym pytaniu widze że nie wszystkie ;) Przecież dopiero co było mówione, że istnieje znakomity "testfont.tex". Wystarczy podać nazwę pliku fontu, napisać "\table" i zobaczyć tabelę z kodami wszystkich połówek całek (ile by ich nie było -- całek i połówek). Jarek -- Gdzie jest słonko kiedy śpi? Czy wilk zawsze bywa zły? Dokąd tupta nocą jeż -- możesz wiedzieć jeśli chcesz! Domowe Przedszkole wszystkie dzieci kocha...
Re: fonty w książce jak to zrobic dobrze.
Author: Maciek PӀiѕzка
Date: Fri, 15 Apr 2011 05:36
Date: Fri, 15 Apr 2011 05:36
19 lines
1746 bytes
1746 bytes
Jarosław Sokołowski wrote: > Pan Wojciech Puchar napisał: > >>>> JAk chcesz to podeśle Ci PDF. >>> >>> Wszystkie? To jaki jest kod górnej połowy całki? i jaki jest >>> kod szerokiego znaku myslnika? >> >> Po tym pytaniu widze że nie wszystkie ;) > > Przecież dopiero co było mówione, że istnieje znakomity "testfont.tex". > Wystarczy podać nazwę pliku fontu, napisać "\table" i zobaczyć tabelę > z kodami wszystkich połówek całek (ile by ich nie było -- całek i > połówek). I szukam czegos co mi polaczy te kody z unicodem. A wczesniejsze mozesz odpowiedziec?
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads