Thread View: pl.comp.dtp.tex.gust
3 messages
3 total messages
Started by Wlodzimierz Macewicz
Tue, 20 Jan 1998 13:24
Re: Kilkukrotne uruchamianie TeXa
Author: Wlodzimierz Macewicz
Date: Tue, 20 Jan 1998 13:24
Date: Tue, 20 Jan 1998 13:24
48 lines
2851 bytes
2851 bytes
Witam! > Wprowadzałem ostatnio dość skomplikowaną korektę książki łamanej > w TeXu. Praca polegała na naniesieniu zmian zaznaczonych przez korektę > i obejrzeniu ich, czyli skompilowaniu dokumentu, by sprawdzić czy dobrze > to zrobiłem. Ze względu na mnogość poprawek musiałem tę procedurę > powtarzać dla każdej strony osobno a stron było ponad 300. Jest to podzielic zbior na kawalki (np. rozdzialy, zaczynaja sie od nowej strony), ja zwykle robie jeden zbior glowny, zawierajacy tytul, naglowki itp. i ladujacy wszystkie inne kawalki; oraz jeden uniwersalny kawalek, ladujacy tylko wybrana czesc pracy, Texowany po naniesieniu korekty fragmentu. > praca nużąca i chciałoby się ją wykonać jak najszybciej, Z moich obserwacji wynika, ze nie sam fakt ladowania jest najbardziej czasochlonny (uzywam Texa z instalacji sieciowej), ale otwieranie mnostwa zbiorow (jest to czynnosc czasochlonna w kazdym systemie), a jeszcze bardziej przeszukiwanie katalogow (w szczegolnosci daje sie we znaki mechanizm przeszukiwania poddrzew katalogow -- oczywiscie niezbedny z innych wzgledow). Na przyspieszenie przeszukiwania pomoze niewatpliwie implementacja TeX-a, gdzie nalezy przygotowac zbior zawierajacy liste zbiorow wraz z ich miejscem pobytu. Na mnogosc otwieranych zbiorow pomoze przygotowanie swojego formatu (prekompilatu z uzywanych styli i fontow) -- otwierany jest wtedy jeden zbior z definicjami. Na mnogosc zbiorow z mapami bitwymi fontow lekarstwem bedzie biblioteka EmTeX-a. > zastanawiałem się więc co by tu można przyspieszyć i wyszło mi, że > komputer (bo siebie jakoś nie mogłem). Najdłuższą czynnością > wykonywaną przez komputer w powyższej procedurze było kompilowanie. Z moich obserwacji sam proces przetwarzania, jest bardzo krotki (liczac czas od momentu wczytania wszystkich styli i zbiorow z definicjami) ok 100 w 12 sec. > Samej prędkości kompilowania nie zmienię nie zmieniając sprzętu ale > wymyśliłem coś innego. Za każdym bowiem razem gdy jest wywoływany Wymyslil Pan cos, na co nie mamy wplywu -- TeX pracuje tak, a nie inaczej. ;-) Pozdrawiam WM
Re: Kilkukrotne uruchamianie TeXa
Author: Aleksander Matuszak
Date: Tue, 20 Jan 1998 16:35
Date: Tue, 20 Jan 1998 16:35
49 lines
2513 bytes
2513 bytes
"Wlodzimierz Macewicz" writes:
>
> podzielic zbior na kawalki (np. rozdzialy, zaczynaja sie od
To zdaje się najbardziej przyspieszy operacje =:-)
>
> Z moich obserwacji wynika, ze
> nie sam fakt ladowania jest najbardziej czasochlonny
> (uzywam Texa z instalacji sieciowej), ale otwieranie mnostwa zbiorow
> (jest to czynnosc czasochlonna w kazdym systemie), a jeszcze bardziej
Nie do końca bym się z tym zgodził. Jeśli jest to jednorazowe
przeczytanie pliku od początku do końca to jest to racja. Jeśli jest
to zapisywanie do pliku, albo na przemian odczyt/zapis do tego samego
pliku, to zaczynają się istotne różnice. Unix buforuje operacje
wej/wyj i wykonanie takiej operacji nie musi oznaczać faktycznego
pisania/czytania na dysku. Wydajność buforowania zależy od ilości
wolnego RAMu, a ten tanieje i tanieje =:-)
> przeszukiwanie katalogow (w szczegolnosci daje sie we znaki
> mechanizm przeszukiwania poddrzew katalogow -- oczywiscie
> niezbedny z innych wzgledow). Na przyspieszenie przeszukiwania pomoze
> niewatpliwie implementacja TeX-a, gdzie nalezy przygotowac zbior
> zawierajacy liste zbiorow wraz z ich miejscem pobytu.
Dokładnie to jest zrobione w linuxowym teTeXu, gdzie zamiast
faktycznego przeszukiwania jest indeks plików w bazie ls-R. Baza ta
jest tworzona automatycznie.
A poza tym to w skrajnych przypadkach (a ten chyba do nich należy),
można bardzo przyspieszyć czas odnajdywania wszystkich plików z
definicjami, stylami etc przez podlinkowanie ich do bieżącej
kartoteki.
Co do NFS. Pracowałem przez rok albo i dłużej w teTeXu zamontowanym
po NFS, fizycznie zainstalowanym na komputerze w innym budynku. Nie
widzę żadnych różnic w czasach przebiegu lokalnego TeX i tego z NFS.
Inna rzecz raczej nie pracuję na tak długich tekstach.
Pozdrawiam
max
Re: Kilkukrotne uruchamianie TeXa
Author: Marek Szczerba
Date: Thu, 22 Jan 1998 11:59
Date: Thu, 22 Jan 1998 11:59
32 lines
1965 bytes
1965 bytes
> podzielic zbior na kawalki (np. rozdzialy, zaczynaja sie od > nowej strony), ja zwykle robie jeden zbior glowny, By/la to pierwsza rzecz kt/or/a zrobi/lem na drodze do przy/spieszenia TeXa > Z moich obserwacji wynika, ze > nie sam fakt ladowania jest najbardziej czasochlonny > (uzywam Texa z instalacji sieciowej), ale otwieranie mnostwa zbiorow > (jest to czynnosc czasochlonna w kazdym systemie), a jeszcze bardziej > przeszukiwanie katalogow (w szczegolnosci daje sie we znaki > mechanizm przeszukiwania poddrzew katalogow -- oczywiscie > niezbedny z innych wzgledow). Na przyspieszenie przeszukiwania pomoze > niewatpliwie implementacja TeX-a, gdzie nalezy przygotowac zbior > zawierajacy liste zbiorow wraz z ich miejscem pobytu. Na Linuxa jest teTeX a na PC? EmTeX, zdaje si/e, nie ma takiej mo/zliwo/sci. > Na mnogosc otwieranych zbiorow pomoze przygotowanie swojego formatu > (prekompilatu z uzywanych styli i fontow) -- otwierany jest wtedy jeden > zbior z definicjami. Na mnogosc zbiorow z mapami bitwymi fontow > lekarstwem bedzie biblioteka EmTeX-a. Nie chcia/lem tego robi/c troch/e to skomplikowane i raczej jednorazowe zw/laszcz/a, /ze nie ma /zadnej nadziei: > Wymyslil Pan cos, na co nie mamy wplywu -- TeX pracuje tak, a nie inaczej. ;-) A szkoda! Marek Szczerba
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads