Thread View: pl.comp.demoscena
39 messages
39 total messages
Started by Darkness
Tue, 19 May 1998 15:30
Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Darkness
Date: Tue, 19 May 1998 15:30
Date: Tue, 19 May 1998 15:30
75 lines
5808 bytes
5808 bytes
(pl = isolatka) Scena nam rośnie w siłę! Przybywa nowych grup, w bardzo zastarszającym tempie, głównie dzięki wszechobecnemu magazynowi CD - ACTION! Drodzy redaktorzy - to dzięki wam polska scena ma jedyną i niepowtarzalną okazję aby stać się największą na świecie! Dzięki kącikowi scenowemu w CDA zapaleni gracze mogą się przyłączyć do sceny (fachowo wejść na scenę) i pokazać, że coś umieją zrobić innego oprócz męczenia kursorów i klawisza Ctrl. Tak więc zarzucają fotoszopy, wciskają tam jakiś napis i napierdalają filtrami ile wlezie, co potem? Jak to co? Wysyłają stuff do CDA, wrzucają jakiś tekst typu, że z chęcią joinęły by się do jakiejś grupki - normalka... Co prawda grafików jest mało, no ale za to w CDA muzyków jest na pęczki m.in. POJPOJ, OSA... Był jeszcze jeden gosc, który nadał swoim modkom nazwy w stylu Zajebisty, Super, itd..., oczywiście modki były totalnie do dupy, a w jednym był super extra txt - "uwaga - proszę zwrócić uwagę jak zajebiście w 5 patternie chodzi perkusja" no tak rzeczywiście zajebiście, bo doszedł jeden hat albo tom i 0 innych różnic. Oczywiście gość stał się elitą jak ja pierdolę, w końcu jego modki trafiły do gazety która ma jebitny nakład (nie wiem ile ale chyba z > 50tys ma) Tak samo pan Osa - dorwał się z jakimś innym kretynem i poczęli wydawać maga. Nie znam tytułu bo to ścierwo wyleciało z mojego hardziela. Oczywiście takiego maga to każdy może zrobić w pliku z rozszerzeniem .bat ale oni to zakodowali... (tryb tekstowy, itd itp). Ogólnie mówiąc jest tragicznie i będzie jeszcze gorzej, dla czego? Bo niektórzy ludzie (ci bardziej znani i podziwiani) kombinują czy aby nie czas na zejście ze sceny, szczególnie teraz gdy nikt nie może zagrozić jego pozycji na polskiej scenie. Tacy ludzie jak Unreal, Falcon, Skorpik, już nie interesują się polską sceną. Ich ambicje przekraczają granice naszego kraju, chociaż może to i lepiej, bo w końcu Tribes wygrało The Party (i trochę rozsławiło polską scenę), ale co oni robią na naszej? A wpadną sobie na party (vide RH), pooglądają lamerstwo które się rozpleniło i wcale nie ma z nimi ochoty gadać, może dla tego że jakiś kretyn w Rezydorze napisał, żeby nie wysyłali dysków do scenowej elity bo staną się dla elity żródłem dyskietek... Co mnie zmusiło do napisania tego wywodu? Prosta rzecz - dorwałem w swe łapska chyba największą (moim nieskromnym zdaniem) zakałę naszej sceny - maga Death#2. Dla czego największa zakałę? Powód jest prosty, sam mag jest beznadziejny od początku do końca, głównie chodzi o teksty, których się praktycznie nie da czytać. Oprawa graficzna wygląda tak jakby grafik naprawdę nie miał już więcej filtrów w fotoszopie. A muzyka jest nieaktualna itd. Chociaż nie sama oprawa maga się liczy - ważny jest też design - w wypadku deatha są to jakieś gołe babki, które mają przysporzyć zwolenników deathowi - btw wiecie co jest w galerii? (gołe dupy!). Zresztą jak to mówi jeden z gości z grupki Black Maiden, aby mieć więcej odwiedzin na własnej stronie - należy tam wsadzić parę gołych babek - to jest owszem sposób najszybszy i najbardziej skuteczny, ale też najtańszy, najbardziej beznadziejny, najbardziej płytki... i oni śmią się nazywać magiem scenowym - ludzie przecież to jest zenujące! Nie lepiej podnieść poziom tekstów? Zacząć pisać o ciekawych rzeczach? To jest bez sensu co wy robicie... Wiem, że seks lubią wszyscy ale żeby to było aż taką pasją, to trzeba być ładnym dewiantem (no chyba że macie po 10 lat to wam pozwalam poprzeżywać sobie wasz ostatni raz z Henią Grabowską). Qrwa przeczytałem całego (praktycznie) deatha i aż mi przykro, gdy widzę ściągnięte z internetu faq'i albo kawały o blondynkach / mniejszościach rasowych itd itdp. (na wasz plus zasługują wg mnie 3 artki po pierwsze leksusa - o jego pierwszym razie - może i nie za treść, ale przynajmniej za to że gośc pokazał jak się powinno pisać artikle, a pozostałe dwa to artikle pana Ankharu i ETH (moim zdaniem to jest jedna osoba ale chuj z tym))... Ostatnia rzecz - znowu w jednym z artikli pojawiła się kwestia czy rey to grafika czy nie. NIestety została ona poruszona przez jakiegoś totalnego lamera, któremu się wydaje, że skoro w najnowszych grach stosuje się zamiast odjebanych napisów reye, to scena też tak powinna robić - facet tu nie o to chodzi - robienie napisów reyami jest bezsensem, tu trzeba się naprawdę wysilić, a nie pierdolnąć byle gówno i potem mówić jak to się ładnie odjebało. Grafika to nie jest to samo co rej i należy to rozrużniać. Aczkolwiek 3d też ma swoje plusy, ale czas poświęcony na wykreowanie dobrego reya, w porównaniu z czasem poświęconym na zrobienie niezłej grafy jest niewspólmiernie mały... Dziękuje tym którzy doczytali do tego miejsca i proszę, żeby się zastanowili co robią...
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ImpexuS
Date: Tue, 19 May 1998 16:27
Date: Tue, 19 May 1998 16:27
77 lines
4664 bytes
4664 bytes
[bla bla] Co do CDA to w pelnie sie zgadzam - szczegolnie, gdzy zobaczylem "demko" Speed -- SHIT JA Z TAD DO NIEBA !!! Wpierw scrollik taki, ze pchly kata mojego brata napisaly by lepszy no i ten wy*.*y txt: "Witaj w moim nowym demie spped napisanym w tp bla bla bla bla". fuck. Pozniej gosciu sie w calej budzie pewnie chwalil, ze taki dabry, ze jego demko zostalo wydane w nakladzie >50tys. > > Ogólnie mówiąc jest tragicznie i będzie jeszcze gorzej, dla czego? Bo >niektórzy ludzie (ci bardziej znani i podziwiani) kombinują czy aby nie czas >na zejście ze sceny, szczególnie teraz gdy nikt nie może zagrozić jego >pozycji na polskiej scenie. Tacy ludzie jak Unreal, Falcon, Skorpik, już nie >interesują się polską sceną. Ich ambicje przekraczają granice naszego >kraju, chociaż może to i lepiej, bo w końcu Tribes wygrało The Party (i >trochę rozsławiło polską scenę), ale co oni robią na naszej? A wpadną sobie >na party (vide RH), pooglądają lamerstwo które się rozpleniło i wcale nie ma >z nimi ochoty gadać, może dla tego że jakiś kretyn w Rezydorze napisał, żeby >nie wysyłali dysków do scenowej elity bo staną się dla elity żródłem >dyskietek... > > Co mnie zmusiło do napisania tego wywodu? Prosta rzecz - dorwałem w swe >łapska chyba największą (moim nieskromnym zdaniem) zakałę naszej sceny - >maga Death#2. Dla czego największa zakałę? Powód jest prosty, sam mag jest >beznadziejny od początku do końca, głównie chodzi o teksty, których się >praktycznie nie da czytać. Oprawa graficzna wygląda tak jakby grafik >naprawdę nie miał już więcej filtrów w fotoszopie. A muzyka jest nieaktualna >itd. Chociaż nie sama oprawa maga się liczy - ważny jest też design - w >wypadku deatha są to jakieś gołe babki, które mają przysporzyć zwolenników >deathowi - btw wiecie co jest w galerii? (gołe dupy!). Zresztą jak to mówi >jeden z gości z grupki Black Maiden, aby mieć więcej odwiedzin na własnej >stronie - należy tam wsadzić parę gołych babek - to jest owszem sposób >najszybszy i najbardziej skuteczny, ale też najtańszy, najbardziej >beznadziejny, najbardziej płytki... i oni śmią się nazywać magiem scenowym - >ludzie przecież to jest zenujące! Nie lepiej podnieść poziom tekstów? Zacząć >pisać o ciekawych rzeczach? To jest bez sensu co wy robicie... Wiem, że seks >lubią wszyscy ale żeby to było aż taką pasją, to trzeba być ładnym dewiantem >(no chyba że macie po 10 lat to wam pozwalam poprzeżywać sobie wasz ostatni >raz z Henią Grabowską). > > Qrwa przeczytałem całego (praktycznie) deatha i aż mi przykro, gdy widzę >ściągnięte z internetu faq'i albo kawały o blondynkach / mniejszościach >rasowych itd itdp. (na wasz plus zasługują wg mnie 3 artki po pierwsze >leksusa - o jego pierwszym razie - może i nie za treść, ale przynajmniej za >to że gośc pokazał jak się powinno pisać artikle, a pozostałe dwa to artikle >pana Ankharu i ETH (moim zdaniem to jest jedna osoba ale chuj z tym))... > > Ostatnia rzecz - znowu w jednym z artikli pojawiła się kwestia czy rey to >grafika czy nie. NIestety została ona poruszona przez jakiegoś totalnego >lamera, któremu się wydaje, że skoro w najnowszych grach stosuje się zamiast >odjebanych napisów reye, to scena też tak powinna robić - facet tu nie o to >chodzi - robienie napisów reyami jest bezsensem, tu trzeba się naprawdę >wysilić, a nie pierdolnąć byle gówno i potem mówić jak to się ładnie >odjebało. Grafika to nie jest to samo co rej i należy to rozrużniać. >Aczkolwiek 3d też ma swoje plusy, ale czas poświęcony na wykreowanie dobrego >reya, w porównaniu z czasem poświęconym na zrobienie niezłej grafy jest >niewspólmiernie mały... > > Dziękuje tym którzy doczytali do tego miejsca i proszę, żeby się >zastanowili co robią... > >
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Pawel 'Atom' Kopinski
Date: Tue, 19 May 1998 21:44
Date: Tue, 19 May 1998 21:44
93 lines
5502 bytes
5502 bytes
Wszyscy sie zgadzaja z wypowiedzia szanownego kolegi...
Ja chcialbym jednak w niektorych miejscach wyrazic opinie nieco
odmienna, a takze skomentowac pewne fragmenty wypowiedzi.
Zeby bylo latwiej posluze sie quotami:
>Co prawda grafików jest mało, no ale za to w CDA muzyków jest na
>pęczki m.in. POJPOJ, OSA... Był jeszcze jeden gosc, który nadał swoim
>modkom nazwy w stylu Zajebisty, Super, itd..., oczywiście modki były
>totalnie do dupy,
W tym miejscu chcialbym jak najbardziej sie zgodzic. W niektorych
przypadkach wyglada to tak, jakby Ci "tforcy" w ogole nie sluchali tego,
co stworzyli. Jakies przypadkowo dobrane dzwieki, wyripowane z czyichs
modulow. Z muzyka ma to naprawde niewiele wspolnego...
>Tacy ludzie jak Unreal, Falcon, Skorpik, już nie interesują się polską
>sceną. Ich ambicje przekraczają granice naszego kraju, chociaż może to i
>lepiej, >bo w końcu Tribes wygrało The Party (i trochę rozsławiło polską
>scenę), ale co oni robią na naszej? A wpadną sobie na party (vide RH),
>pooglądają lamerstwo które się rozpleniło i wcale nie ma z nimi ochoty
>gadać,
Tutaj bym sie calkiem nie zgodzil. Z dwoma z wyzej wymienionych jechalem
na RH (Scorpika w ogola nie bylo), a wlasnie Falcona mam okazje dosc
dobrze znac. To nie jest zupelnie tak z ta lameria itd... Nikt z nich nie
uwaza,
ze polska scena to totalna lameriada itd. bo chociazby Unrealowi podobalo
sie demo Liberty, a Falcon i Key G wystawili modul... (mogli na przyklad to
olac...)
Jednakze calkem slusznie, ze nie mozna porownywac polskich parties z
zachodnimi!!! Te drugie to niedoscigniona doskonalosc ja na polskie realia.
Wystarczy porownac ilosc dostepnych na parties komputerow (PC). Na RH byly
4(!) PC w tym compo machine i 2 laptopy panow z Wegier. Porazka...
Jesli choc ktos widzial ZDJECIE z The Party to moze sobie porownac
_klasy_ obu parties.
To samo jest z zainteresowaniem stuffem. Kazdy chce miec wszystko z TP.
Ale czy ktos na zachodzie "zabija sie" o polski stuff z RH??? Moze i
nieslusznie, ale nie...
Co do tego gadania, to tez jest nie tak, ze nowi to lamerstwo itd. Zeby
pogadac trzeba miec o czym mowic. O czym bedzie rozmawial Unreal z
koderem kodujacym banalne efekty w Pascalu, albo Falcon z ww. Osa???
Chyba nie o swoich specjalnosciach, bo ich oponeci nie beda mieli nic
ciekawego i nowego do powiedzenia.
Nie chce takze, aby postacie takie jak Unreal, Falcon i inni postrzegane
byly jako jakies snoby, co to tylko o zachodnich parties mysla i od
rodzimych
produkcji czy zlotow sie odzegnuja. Co to, to nie! To sa naprawde swietni
ludzie, tylko... jak sie ma o czym z nimi rozmawiac...
> Co mnie zmusiło do napisania tego wywodu? Prosta rzecz - dorwałem w
>swe łapska chyba największą (moim nieskromnym zdaniem) zakałę naszej
>sceny - maga Death#2.
JA prawde mowiac znam znacznie gorsze produkcje, ale gust to gust.
O tym sie nie dyskutuje...
> Ostatnia rzecz - znowu w jednym z artikli pojawiła się kwestia czy rey
to
>grafika czy nie. (...) Grafika to nie jest to samo co rej i należy to
rozrużniać.
>Aczkolwiek 3d też ma swoje plusy, ale czas poświęcony na wykreowanie
dobrego
>reya, w porównaniu z czasem poświęconym na zrobienie niezłej grafy jest
>niewspólmiernie mały...
Hmm... To jest od bardzo dlugiego czasu kwestia sporna i kazdy patrzy na
to inaczej. Wedlug mnie, to tak jak ze sztuka... Rzezb (jakimi mozna uznac
3d) i obrazow (jakimi 2d) nie mozna ze soba porownywac, bo to absolutnie co
innego!!! To, co to jest "dobry ray" i "dobra grafa", to tez jest kwestia
sporna.
Raytracer z mojej grupy - Pinias - potrafi nad jednym rayem siedziec i po
kilka
tygodni tworzac wszystko od podstaw i faktycznie face, po face... Czy to
jest
gorsze od graf 2d??? Wedlug mnie nie! Szczegolnie, ze on jak co niektorzy,
nie pokazuje tego co jest (wnetrza pokoi, ulice itd.), tylko probuje cos
tworzyc.
Czy to wlasnie nie kreowanie jest njwazniejsza rzecza u artysty???
Oczywiscie sa slabe raye i cienitcy raytracerzy. Ale sa i bardzo mierni
graficy 2d!!! Zarowno jedni, jak i drudzy chwaly sie nie doczekaja i kazdy
to
wie... Ale zeby pisac w invitce na IO5, ze "zlepek gotowych obiektow
potrafi
kazdy zrobic" to trzeba byc kompletnym ignorantem. W intrach np. czesto
pojawiaja sie tunele. Jakby brac to analogicznie, to moze intra tez
wycofac??? A moze dema tez??? Ech...
> Dziękuje tym którzy doczytali do tego miejsca i proszę, żeby się
>zastanowili co robią...
Nie dosc, ze sie zastanowilem, to jeszcze odpisalem ;)
Atom/Platoon
atom1@friko2.onet.pl
ICQ: 10556808
Platoon's FTP site:
crimson.umgdy.gov.pl/scene_pl/distro/platoon
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: trsr
Date: Wed, 20 May 1998 12:17
Date: Wed, 20 May 1998 12:17
34 lines
2403 bytes
2403 bytes
No coz... thnx za przydomek "kretyn" .... ale nie o tym chcialem poklepac... masz racje, ale z Twojego punktu widzenia... Moze skupie sie nad tym, co kiedys machnalem w Rezydorze... Fakt... kazdy sie spieszy, magow/ grup przybywa, wiec nie zdziwie sie, ze ludziska magi czytaja co drugi artykul, albo co druga linijke w arcie... tak wiec chodzilo, jesli nie wychwyciles, o co mi chodzilo, to powiem, ze calkowity beginner (taki, co pisze BAT-y i zamieszcza je w CDA) po prostu ma 1% szansy, ze taki gosc z elity mo odpowie... Tak wiec mag pisany przez beginnerow dla beginnerow (bo jak wyszedl #0 czy #1 rezydora to w ogole chyba BORA nie byla znana (no... moze na c-64)) po prostu radzil, jak zminimalizowac uboczne skutki relacji beginner- wyjadacz... Tak wracajac do tego, co w CDA sie znajduje.... Zaobserwowalem ostatnio drastyczne obnizenie przecietnej wieku scenowiczow. Jest to spowodowane latwiejszym dostepem do kompow (miedzy innymi)... W kazdym badz razie kiedys bylem zaskoczony, ze ...... mialem CTX sie z 10 latkiem (no... 9 lat roznicy.... hmmm)... Takie wlasnie "bugi" niesie za soba typ sceny, w ktorej nie wiemy dokladnie, z kim mamy do czynienia (dopiero na party sie wszystko rozwiewa...). W kazdym badz razie inaczej czuje scene nastolatek, a inaczej starszy czlowiek.... Tak wiec wg. mnie (wiem, ze beda zaraz dyskusje, ale co tam...) sceniarz powinien brac pod uwage nie tylko poziom prac innego i czas "siedzenia przed kompem" ale takze wiek...... No dobra... koniec tych dyrdymal, bo zapewne myslisz, Co ten ch.. tutaj pi...... ... Tak wiec rozwine ta mysl wkrotce w jednym z artow n.t. sceny w diskmagu REZYDOR#4... Przeczytaj koniecznie... Pozdrawiam TR.S.R/BORA
Re: Dwie sceny... "Darkness" klepie again
Author: Darkness
Date: Wed, 20 May 1998 13:05
Date: Wed, 20 May 1998 13:05
54 lines
3469 bytes
3469 bytes
>Tutaj bym sie calkiem nie zgodzil. Z dwoma z wyzej wymienionych jechalem >na RH (Scorpika w ogola nie bylo), a wlasnie Falcona mam okazje dosc >dobrze znac. To nie jest zupelnie tak z ta lameria itd... Nikt z nich nie >uwaza, Dobra przyznaje się, przegiełem trochę :( >> Co mnie zmusiło do napisania tego wywodu? Prosta rzecz - dorwałem w >>swe łapska chyba największą (moim nieskromnym zdaniem) zakałę naszej >>sceny - maga Death#2. > JA prawde mowiac znam znacznie gorsze produkcje, ale gust to gust. >O tym sie nie dyskutuje... Dobra, widziałem magi typu Skywalker ale moim zdaniem to nie powstało po to aby zrobić konkurencję śp. Budyniowi, tylko żeby sobie porobić jaja z niektórych ludzi. >Raytracer z mojej grupy - Pinias - potrafi nad jednym rayem siedziec i po >kilka >tygodni tworzac wszystko od podstaw i faktycznie face, po face... Czy to >jest >gorsze od graf 2d??? Wedlug mnie nie! Szczegolnie, ze on jak co niektorzy, >nie pokazuje tego co jest (wnetrza pokoi, ulice itd.), tylko probuje cos tworzyc. Tak że widzisz - są graficy 3d i "graficy 3d", jeden siedzi nad reyem miesiącami a inny sobie napisze coś dziwnym fontem, pyknie w tle jakąś kulke albo ostrosłup i wydaje mu się, że to jest przyszłość grafiki. (znowu vide Death#2) a o ile dobrze kojarze to ten gość wystawił na RH takiego reya, że mi łapy opadły... Teoretycznie jakiś stół, jakiś śrubokręt, aczkolwiek nie mogę tego porównać ze śrubokrętem bo miało po pierwsze primo za mało vertexów a po drugi jakąś totalnie dziwną teksturę, do tego na tym reyu było jeszcze kilka bardziej dziwnych i niewytłumaczalnych obiektów o podobnej (zastraszająco małej) ilości face'ów , a wszystkie teksturki to standardowe tekstury z 3d studio. Niestety ten człowiek śmie to nazywać reyem (no może "rey" to to nawet jest) i mówić o ogromnym wkładzie energi włożonej w jego zrobienie. "zlepek gotowych obiektow potrafi kazdy zrobic" to trzeba byc kompletnym ignorantem. W intrach np. czesto >pojawiaja sie tunele. Jakby brac to analogicznie, to moze intra tez wycofac??? A moze dema tez??? Ech... Tak, ignorancja organizerów IO5 jest widoczna doskonale, ale weźmy pod uwagę że to oni są elitą i oni mogą wszystko bo mają numer 5 przy nazwie imprezy... Ja bym osobiście rozdzielił też grafy 24 i 8 bitowe, ale to jest temat na zupełnie inną okazję... (2 all: sorki za spam, ale to pojebany outlook mi nie zapisał, że wysłał już tą wiadomość i wrzucił ją jeszcze raz :) przecierz to miscrosoft... u nich to normalne
Re: Dwie sceny... "Darkness" klepie again
Author: Andrzej "Soulless" Kozakowski
Date: Wed, 20 May 1998 13:09
Date: Wed, 20 May 1998 13:09
24 lines
1781 bytes
1781 bytes
Darkness wrote:
> (2 all: sorki za spam, ale to pojebany outlook mi nie zapisa³, ¿e
> wys³a³ ju¿
> t± wiadomo¶æ i wrzuci³ j± jeszcze raz :) przecierz to miscrosoft... u
> nich
> to normalne
w takim razie przepraszam za naskok na ciebie :)
a niewielu ludzi umie sie przyznac do bledu jak ty i jeszcze przeprosic
:)
chwala ci za to
--
_______ _______ ___ ____ ____ _____ ____ ____
_/ _____// / /___/ / / / / ___/ / __/___/ __/___
|____ | | | |___| |___| __/_|____ ____ |\
| | | | | | | | | | | | | | | | | |
|_______|_______|_______|_______|_______|_______|_______|_______| |
\_______\_______\_______\_______\_______\_______\_______\_______\|
S o u l l e s s
3 D m a k e r o f
Sixty9 The Lyrhium A.G.A. Spawn
e-mail: akozakowski@infoserwis.com.pl
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: DzidEk
Date: Wed, 20 May 1998 13:47
Date: Wed, 20 May 1998 13:47
29 lines
2104 bytes
2104 bytes
Darkness wrote in message ...
>(pl = isolatka)
>
> Scena nam rośnie w siłę! Przybywa nowych grup, w bardzo zastarszającym
>tempie, głównie dzięki wszechobecnemu magazynowi CD - ACTION! Drodzy
>redaktorzy - to dzięki wam polska scena ma jedyną i niepowtarzalną okazję
>aby stać się największą na świecie! Dzięki kącikowi scenowemu w CDA
zapaleni
>gracze mogą się przyłączyć do sceny (fachowo wejść na scenę) i pokazać, że
> Dziękuje tym którzy doczytali do tego miejsca i proszę, żeby się
>zastanowili co robią...
>
Satry nie njeżdżaj tak na CDA. Ja wszedłem na scene póltorej roku temu jak
znalazłem tam adverty. Facet nie każdy kto zaczął od CDA jes lamerem, który
jest na scenie żeby być. Czasem zdarzają sie ludzie, którzy coś robią vide
me - writting. Fak, że swapperów i mzyków to przez to jest od zajebania ale
przynajmniej scena ma jakiś kącik prasowy. Amiganci mają Pampucha (LAME) a
my mamy Smuglera w CDA. Chociaż czasem wynikają takie kwiatki jak w
Budyniu#2 z Dyncomem.
Inną zaletą CDA jest to, że części stuffu nie trzymam na moim małym HDD
(1275Mb). A co do Death to masz racje lama, ale ludzie przynajmniej coś
robią nie tylko siedzą i patrzą.
DzidEk/ANM
PS. O jakim ziarnie mówisz?
PS2. Gdzies mi sie twoja xywka z imphobia kojarzy.
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ragabash
Date: Wed, 20 May 1998 22:56
Date: Wed, 20 May 1998 22:56
30 lines
2338 bytes
2338 bytes
> >(pl = isolatka) po co wam wogole polskie znaki (mi nawet tego netscape nie lyka! <mam ang. wersje - rulez!>) > Satry nie nje¿d¿aj tak na CDA. Ja wszed³em na scene póltorej roku temu jak > znalaz³em tam adverty. Facet nie ka¿dy kto zacz±³ od CDA jes lamerem, który > jest na scenie ¿eby byæ. Czasem zdarzaj± sie ludzie, którzy co¶ robi± vide > me - writting. Fak, ¿e swapperów i mzyków to przez to jest od zajebania ale > przynajmniej scena ma jaki¶ k±cik prasowy. Amiganci maj± Pampucha (LAME) a > my mamy Smuglera w CDA. Chocia¿ czasem wynikaj± takie kwiatki jak w > Budyniu#2 z Dyncomem. > Inn± zalet± CDA jest to, ¿e czê¶ci stuffu nie trzymam na moim ma³ym HDD > (1275Mb). A co do Death to masz racje lama, ale ludzie przynajmniej co¶ > robi± nie tylko siedz± i patrz±. zgadzam sie z toba w 0% (czyli sie nie zgadzam;). cda zawsze pozostanie dla mnie najgorszym gownem m.in dlatego ze jest Komercyjnym czasopismem o Grach. to zalezy na pewno od postzegania Sceny - p2 czy p5?, 3dfx czy nie?, photoshop czy deluxpaint ? i wiele innych. a jak nie masz gdzie stafu trzymac to sobie sam mozesz kompakt wyaplic. poza tym to cda klamie! - jak juz od dawna jestes na Scenie, to nie madzej by bylo zostawic cda? - przeciez sa lepsze magi! (przepraszam za sprofanowanie slowa 'mag') - np. measure, mak, ... acha - no tak - na cda sa przeciez jeszcze gierki, ich opisy i chuj wie co - a cos robic trzeba.... ragabash ps. spiacy juz jestem wiec nie czepiajcie sie jakosci textu......
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: BlackHack / 69
Date: Thu, 21 May 1998 12:40
Date: Thu, 21 May 1998 12:40
18 lines
1563 bytes
1563 bytes
On Wed, 20 May 1998 22:56:31 GMT, ragabash <michalr@kki.net.pl> wrote:
>cda zawsze pozostanie dla mnie najgorszym gownem m.in dlatego ze jest
>Komercyjnym czasopismem o Grach.
jezeli scenowiec sprzedaje scene-cd to jest ok
jezeli organizatorzy party kupuja sobie po nim samochodzy to jest ok
jezeli KOMERCYJNA gazeta ma 2-3 strony o scenie to jest zle...
(czy sadzicie, ze oni na tym zarabiaja???)
czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta
(chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo
poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie
mozliwe, bo cda to przeciez 'najgorsze gowno, dlatego, ze jest
komercyjnym czasopismem o grach' (c-a prawdopodobnie bylo pismem
charytatywnym) ?
Blacky
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ImpexuS
Date: Thu, 21 May 1998 17:22
Date: Thu, 21 May 1998 17:22
40 lines
2476 bytes
2476 bytes
BlackHack / 69 napisał(a) w wiadomości: <3563f5db.1019078@news.tpnet.pl>... >On Wed, 20 May 1998 22:56:31 GMT, ragabash <michalr@kki.net.pl> wrote: > >>cda zawsze pozostanie dla mnie najgorszym gownem m.in dlatego ze jest >>Komercyjnym czasopismem o Grach. > >jezeli scenowiec sprzedaje scene-cd to jest ok >jezeli organizatorzy party kupuja sobie po nim samochodzy to jest ok >jezeli KOMERCYJNA gazeta ma 2-3 strony o scenie to jest zle... A jak proboszcz po tym, jak laza po domach (nie wiem, jak to sie nazywa, w kazdym badz razie wpierw chodza ministranici (?) i pytaj, czy chce, a ja im z duma odpowiadam: "wypierdalaj" i pozniej po sasiadacxh lazi ksiadz) kupi se merca to jest ok ?! Jesli o mnie idzie, to tez sadze, ze CDA do gowno w najgorszym wydaniu. a kacik scenowy zrobili tylko po to, by zachecic do kupna te kilka dodatkowych ludzi, i zapchac czyms miejsce na cdkach. Polazilem po kumplach-idiotach-graczach i pozyczylem sobie kilka cdkow i... ONI TAM SZUKAJA KOGOS O PISANIU O SCENIE !!! Rozumiecie ? Nie ma tam chocby jednego fascynata, ktory namowil reszte redakcji na scene. Tam nie ma nikogo takiego !!! niech se szukaja. i tak nie znajda :-> >(czy sadzicie, ze oni na tym zarabiaja???) > >czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta >(chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo >poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie >mozliwe, bo cda to przeciez 'najgorsze gowno, dlatego, ze jest >komercyjnym czasopismem o grach' (c-a prawdopodobnie bylo pismem >charytatywnym) ? to bylo co innego. nie te czasy. > > Blacky
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: DzidEk
Date: Thu, 21 May 1998 18:39
Date: Thu, 21 May 1998 18:39
30 lines
2318 bytes
2318 bytes
ragabash wrote in message <35635E8F.3B9F18AD@kki.net.pl>... >> >(pl = isolatka) >zgadzam sie z toba w 0% (czyli sie nie zgadzam;). Wolno ci >cda zawsze pozostanie dla mnie najgorszym gownem m.in dlatego ze jest >Komercyjnym czasopismem o Grach. A co Chip czy PC World Komputer moze sie za scene wezmie? BTW: Znasz nie komercyjne czasopisma, ktore docieraja do ludzi spoza sceny? >to zalezy na pewno od postzegania Sceny - p2 czy p5?, 3dfx czy nie?, >photoshop czy deluxpaint ? i wiele innych. a jak nie masz gdzie stafu >trzymac to sobie sam mozesz kompakt wyaplic. Wcale niezly pomysl. 10 zl to tyle co CDA >poza tym to cda klamie! - jak juz od dawna jestes na Scenie, to nie >madzej by bylo zostawic cda? - przeciez sa lepsze magi! (przepraszam za >sprofanowanie slowa 'mag') - np. measure, mak, ... Zostawic? Wole to niz jakis SS czy Swiat Gier. Ja czytam scene brat gra i czyta opisy. Dzideki temu bule mniej. Takie to zle? Nie jestem ropieszczonym jedynakiem wiec dziele sie wszystki z bratem. To tez zle? A zinki o ktorych mowisz rzeczywiscie sa zajebiste w porownaniu do CDA. Ale.... je maja tylko scenowcy. >acha - no tak - na cda sa przeciez jeszcze gierki, ich opisy i chuj wie >co - a cos robic trzeba.... Zeby grac musialbym olac maturke i prace. A na to nie moge sobie pozwolic. Wiec nie gram. Ostatnie gry ktore zalatwilem to 1 warez w 1995 r. >ps. spiacy juz jestem wiec nie czepiajcie sie jakosci textu...... Jakosc jak jakosc. Czepie sie tresci. DzidEk/ANM
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: EChO / Diffusion
Date: Fri, 22 May 1998 16:55
Date: Fri, 22 May 1998 16:55
61 lines
4021 bytes
4021 bytes
>jezeli scenowiec sprzedaje scene-cd to jest ok >jezeli organizatorzy party kupuja sobie po nim samochodzy to jest ok >jezeli KOMERCYJNA gazeta ma 2-3 strony o scenie to jest zle... >(czy sadzicie, ze oni na tym zarabiaja???) > >czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta >(chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo >poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie >mozliwe, bo cda to przeciez 'najgorsze gowno, dlatego, ze jest >komercyjnym czasopismem o grach' (c-a prawdopodobnie bylo pismem >charytatywnym) ? > > Blacky Hi! Ja moze tez cos wtrace... Calkowicie zgadzam sie z Blackym! Dlaczego uwazacie CDA za lame? Czy na prawde scena wam tak uderzyla do glowy? Wszyscy mowia... underground, underground. Spox, zgadzam sie, ale co taki gosc, ktory robi cos innego, niz granie i nic nie wie o scenie? Ja jestem tego przykladem. Wiem, ze niewiele osob mnie zna, ale kiedys puscilem modki do CDA. Dzieki temu zalapalem kontakty ze scena, bo nikt w moim miescie o czyms takim nie slyszal. No, pozniej doszedlem do tego, ze mieszka tutaj pewien koder, mianowicie Viper/Hard Track. Byla to jedna z pierwszych grupek na scenie. Ale nie o tym mialem mowic... Dzieki CDA wiele osob moglo posluchac moich modkow. Z tego, co ludzie mowili, wcale nie byly takie zle. Tylko, ze wtedy (jakies 7-8 miesiecy temu), CDA bylo swietna gazetka, teraz juz niestety zeszlo na psy. Od groma jest tam muzykow (nawet wiecej, niz oglaszajacych sie swapperow) i to... miernej jakosci (niestety :(( ), ale kazdy kiedys zaczynal... blablabla... Jednak moim zdaniem CDA to dobre miejsce dla scenowca, ktory cos tworzy i chce sie pokazac wiekszej publicznosci. Chodzi mi o dobre rzeczy, na ktore trzeba bylo poswiecic duzo czasu. Czy nie uwazacie, ze muzyk, robiacy dobre modki nie moze sie "rozreklamowac" w CDA? Wydaje mi sie, ze to jest nawet lepsze. Jeszcze jeden przyklad... Czy nie milo by wam bylo (to do muzykow), zeby np. Scorpik wam powiedzial, ze robicie fajne modki i slyszal to wlasnie z CDA? Ze mna tak mniej wiecej bylo. Chcialem siegnac po opinie tak dobrego muzyka (akurat przez e-mail), jednak nic by mi nie powiedzial, gdyby nie mial moich modkow z CDA. Za to, jesli chodzi o Death'a, to nie jest to moze jakis najlepszy mag, ale calkiem przecietny (oprawa graficzna i muzyczna) i troche "inny" (jesli chodzi o tematyke textow). Chyba za bardzo sie przyzwyczailiscie do znanych magow, ktore to wyszly niedawno. Zauwazcie, ze Death nie jest robiony przez bardzo znana i uznana w Polsce i na swiecie grupe. Budyn, Wrotki, Tankard, a nawet Measure maja juz swoja tradycje i sa robione przez najlepszych na scenie. Nie patrzcie na Deatha tymi kategoriami. BTW: Czy sobie wyobrazacie, ze nawet, jesli nic nie napiszecie, to Roller (main editor) i tak wezmie texty? Jesli tak, to sie mylicie. Supportujcie tego maga... ... a tak wogole, to nie wazne jak ktos sie dostal na scene, tylko co umie, co nie? [EChO / Diffusion] [echo@kki.net.pl] [ICQ: 9899206]
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Mirosław 'Jubal' Baran
Date: Fri, 22 May 1998 17:14
Date: Fri, 22 May 1998 17:14
22 lines
1630 bytes
1630 bytes
PT EChO / Diffusion <echo@kki.net.pl>:
> Dzieki temu [CDA] zalapalem kontakty ze scena, bo
> nikt w moim miescie o czyms takim nie slyszal. No, pozniej doszedlem
> do tego, ze mieszka tutaj pewien koder, mianowicie Viper/Hard Track.
> Byla to jedna z pierwszych grupek na scenie.
Khem? O którym ty roku mówisz?
A tak w ogóle to mam wrażenie, że CDA spełnia dla sceny PC mniej więcej
tą samą rolę, jak C&A dla amigowskiej...
pozdrówka,
Jubal
(FA chef redacteur)
--
= // = mailto:baran@knm.org.pl = http://www.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ =
= \X/ = Miroslaw L. Baran = Jubal = medical student = ALCHEMY PANY! =
Join the march to save individuality!
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ragabash
Date: Fri, 22 May 1998 17:53
Date: Fri, 22 May 1998 17:53
31 lines
2449 bytes
2449 bytes
> czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta
> (chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo
> poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie
> mozliwe, bo cda to przeciez 'najgorsze gowno, dlatego, ze jest
> komercyjnym czasopismem o grach' (c-a prawdopodobnie bylo pismem
> charytatywnym) ?
>
> Blacky
mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in.
dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze scena
- wszystko bylo inaczej... teraz sa ludzie, ktorym nie robi czy maja
psx, czy grzyba czy amige, byle fajne gierki byly. poza tym to teraz w
tym calym interesie siedza grube pieniadze...
acha. bylbym zapomial. moim zdaniem taki 'zwykly uzytkownik grzyba' lub
'zwykly gracz' nie sa w stanie docenic chocby czesci wysilku wkladanego
w produkcje czegos. dla takich ludzi nie ma roznicy czy cos zajmuje
5giga, czy 64kb czy wymaga 64mb ramu czy 4, czy tez chodzi na 'czystym'
386 czy tlko na p5mxx z 3dfxem 2ka.
teraz moge jeszcze wrocic do c-a - tam kazdy wiedzial 'cos wiecej' o
swoim sprzecie. musial, zeby odpalic te pare gierek, czy zrobic
cokolwiek sensownego. nie pamietam czy miales jakis 'maly' komputer, ale
ja mialem przez kilka lat - to naprawde bylo cos Innego.
zebyscie sie nie czepiali, ze ta ogolna niewiedze biore z rekawa, to
przykladem na to moze byc wysylanie przez niektorych 'uzytkownikow'
komputerow ponad megowych bitmap i dokumentow worda e-mailem ('bo skad
maja wiedziec ?')
greetz
ragabash
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ragabash
Date: Fri, 22 May 1998 18:26
Date: Fri, 22 May 1998 18:26
38 lines
2913 bytes
2913 bytes
nie bede tu quot'owal znowu calego tego textu... jak juz gdzies pisalem to zalezy od pojmowania 'Sceny'. To samo mozna zaobserwoac w bardzo teraz modnym (niestety!) black metalu. powstaja nowe kapele, stare robia teledyski... , ale czy o to chodzi? czy taki black metal komercyjny jest ciagle 'black metalem' ? dla mnie raczej nie (chociaz moze jest - tak samo nikt nie zmieni tego, ze kolor szary jest nazwany 'szarym' mimo, ze moze jest 'srary' lub 'jasno czarny' ?-) bo black metal (wogole muzyka) to uczucia (w tym wypadku czesto najwazniejsza jest nanawisc), a czy uczucia (eg. milosc) za pieniadze sa cos warte ? na pewno wiekszosc ludzi nie szuka w muzyce tego co dzwiek wyraza a samego dzwieku jako doznanie. roznimy sie spojrzeniami na to i nigdy sie nie dogadamy w tym temacie (co oczywiscie nie znaczy, ze zaraz nie mamy gadac na temat muzyki, razem jej odkrywac czy sie nia delektowac) - zawsze bedziemy roznie postrzegac muzyke, czyli roznie ja rozumiec i doceniac. wracajac do obecnej komercji w b.m. to ktos moze powiedziec (i juz mi powiedzial), ze gdyby nie komercja to bysmy sie o takim czyms nie dowiedzieli. moze, ale ja jakos z brakiem komercji niektorych zespolow teraz sobie radze - jak komus zalezy to moze sobie zamowic niekomercyjne wydawnictwo z wytworni to wydajacej lub skopiowac od jakiegos kumpla. pewnie gdybym poszukiwal czegos w muzyce dotarlbym wreszcie do blacka (oczywiscie o ile by mi odopwiednio zalezalo na znalezeniu czegos - gdybym tak to zdobyl pewnie inczej bym to ocenil, a poza tym sluchali by tego ludzie, ktorzy naprwde Wlasnie To lubia. a tak idzie sobie taki jeden chlopek z drugim i kupuje kasete, bo jest b. latwo dotepna. potem slucha na przemian jakichs diskowych kawalkow z blackiem nie rozumiejac go - Profanuje ta muzyke w sposob Doskonaly - chcecie tego ?!). to samo mozna odniesc do Sceny (chyba). sory za glupi przyklad, i ze sie tak rozpisalem, ale jakos mi sie tak odbieglo od tematu... -------------------------- ragabash / qualm (coder) michalr@kki.net.pl --------------------------
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ImpexuS
Date: Sat, 23 May 1998 14:46
Date: Sat, 23 May 1998 14:46
41 lines
2509 bytes
2509 bytes
[bal bal bla] Popieram EChO'a w zwiazku z zejsciem na psy CDA: mam kumpla, ktory zbiera je (dla gier) miesiac po miesiacu, i w starszych calosc sie prezentowala bardzo dobrze - bez tych wszystkich *.* debiutow, po prostu stuff z roznych party. W ten sposob moge sobie np. obejrzec interka z calego swiata (np. z budapesztu :), postuchac dobrej muzyki (w tym moje ulubione "Sold Soul") itp. Teraz wktorczyla masa debili, ktorzy "uwierzyli w siebie" i zarzucaja nas swoimi: plam plam (plum) plam (plum) plam (plum plum plam) plam etc. ;-D A niech sobie tam zaczynaja, ale nie w cda . Ludzie ! do takich debili: Chociaz odrobina samokrytyki ! Myslicie, ze jesli zrippujecie sample z czyis utworow, podstawicie pod inna melodie (np. star wars) beda wiwatowac na wasza czesc !? Wiem, ze wszyscy chca byc wielcy (taka jest juz sklonnosc czlowieka), ale otworzcie oczy ! Nie mowcie, ze jestescie genialni ! po co masz sie osmieszac 5 tygodni po zabraniu sie za tworzenie muzyki, jesli mozesz wkroczyc na scene z naprawde dobrymi utworami za np. rok. To wymaga czasu. I nie zameczaj wszystkich dookola swoja tworczosia ! > >[EChO / Diffusion] >[echo@kki.net.pl] >[ICQ: 9899206] > hehe. zauwazyles, ze nazwy grup sa bardzo podobne ? Ja jestem z Diffuse, a Ty z Diffusion ;) Mam nadzieje, ze nie bada nas mylic ;) ImpexuS/Diffuse h| '""' F '" "' R'"""' '"""'O"" "' '" M"' ""' (impexus@kki.net.pl) e| D "" I""" """ F"" "F"== U " "" S"" '" E (fstone@tl.krakow.pl) h|__no""t t""h"""e"" b""e""st".. but"""fa""st""lea""rning>int 18h< >ENTER< here'""'s"" so''me"" "'place'"""';'")"" '""' ___' czyz to na gorze nie jest piekne !?
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Nisses Insane
Date: Sat, 23 May 1998 22:32
Date: Sat, 23 May 1998 22:32
61 lines
4391 bytes
4391 bytes
> Blacky
>mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in.
>dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze scena
>- wszystko bylo inaczej... teraz sa ludzie, ktorym nie robi czy maja
>psx, czy grzyba czy amige, byle fajne gierki byly. poza tym to teraz w
>tym calym interesie siedza grube pieniadze...
>acha. bylbym zapomial. moim zdaniem taki 'zwykly uzytkownik grzyba' lub
>'zwykly gracz' nie sa w stanie docenic chocby czesci wysilku wkladanego
>w produkcje czegos. dla takich ludzi nie ma roznicy czy cos zajmuje
>5giga, czy 64kb czy wymaga 64mb ramu czy 4, czy tez chodzi na 'czystym'
>386 czy tlko na p5mxx z 3dfxem 2ka.
>teraz moge jeszcze wrocic do c-a - tam kazdy wiedzial 'cos wiecej' o
>swoim sprzecie. musial, zeby odpalic te pare gierek, czy zrobic
>cokolwiek sensownego. nie pamietam czy miales jakis 'maly' komputer, ale
>ja mialem przez kilka lat - to naprawde bylo cos Innego.
>
>zebyscie sie nie czepiali, ze ta ogolna niewiedze biore z rekawa, to
>przykladem na to moze byc wysylanie przez niektorych 'uzytkownikow'
>komputerow ponad megowych bitmap i dokumentow worda e-mailem ('bo skad
>maja wiedziec ?')
>
> greetz
>
> ragabash
>
Zgadzam sie w 100%. Nie uczestnicze aktywnie na scenie, ale interesuje
sie nia od czasow C64 (czyt. kolekcjoner produktow scenowych). Pamietacie te
czasy, kiedy czytalo sie C&A albo Kebab? Gdzies w mojej szafie leza
zakurzone wszystkie (no... prawie wszystkie) numery... Pamietacie demko
ENIGMA grupy PHENOMENA? (hee.. hee... glupie pytanie... kazdy pamieta!) To
byly czasy... Ludzie! Tego moda (BTW by FIREFOX & TIP) kazdy wtedy chcial
dostac. A Pc-towcy nawet nie pamietam czego wowczas sluchali... chyba
beepera....Kazde nowe demko budzilo wiele emocji, wprowadzalo kolejne
innowacje, efekty, tricki. A teraz? A teraz jest gowno! Masowka! Komercja!
Moze sie myle, ale kiedys prawie w ogole nie bylo prod nie wartych uwagi.
Kazde demo mialo cos w sobie. A teraz 50% prodow suxx. CDA zalewa nas cala
masa lamerskich produkcji! ...nie wiem jak teraz, bo przestalem kupowac te
gazete po paru odcinkach o scenie... (wybaczcie, ale kolekcjonuje tez gry).
Gdzie te czasy, kiedy wszystko chodzilo w jednej ramce? kiedy liczyl sie
design? dopracowanie, dbalosc o szczegoly? Pare obiektow na scenie
zraytracingowanej w wysokiej rozdzielczosci, 24B, maks. antyaliasing i to
wszystko. I tak w kolko... i znow. Nawet nie chce mi sie przegladac nowych
produkcji (a w szczegolnosci pecetowych). Nikt mi nie powie, ze Pc towe
produkcje (a wlasciwie tutaj mowa o demach, intrach i ich odmianach) sa
lepsze od Amigowych. Nie chce tutaj oceniac, ktory sprzet lepszy (bo sie
taki nie narodzil, co by mogl tego dokonac sprawiedliwie). Chce tylko
powiedziec, ze zal mi pctowcow (btw: mam Pc i Amige). Gdy kupilem pc i
poszedlem do kumpli po jakies dema okazalo sie, ze dema to dla nich totalna
abstrakcja, a o scenie niewiele slyszeli. A jesli mieli jakies dema to
niestety nie udalo im sie zmusic ich do dzialania. No wiecie... brak
konwencjonalnej... nie ta karta dzwiekowa... itp. itd. Niech ktos mnie
przekona, ze sie myle, ale wiekszosc pctowych produkcji to syf... mul
zapychajacy twardziele... oj przepraszam CD'ki.
CDN (o VooDoo i PowerPC) ...bo juz 0:26 i jakos txt spada....
Nisses Isane / Entity
ASM (i86/68k), C/C++, Delphi, VB
JS, HTML, JAVA, AMOS, BLITZ2, AREXX
Sorry guyz! no PC/AMIGA scene member...
nisses@priv.onet.pl
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Mirosław 'Jubal' Baran
Date: Mon, 25 May 1998 14:08
Date: Mon, 25 May 1998 14:08
26 lines
1977 bytes
1977 bytes
PT ragabash <michalr@kki.net.pl>:
>> czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta
>> (chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo
>> poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie
>> mozliwe, bo cda to przeciez 'najgorsze gowno, dlatego, ze jest
>> komercyjnym czasopismem o grach' (c-a prawdopodobnie bylo pismem
>> charytatywnym) ?
>>
>> Blacky
> mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in.
> dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze scena
> - wszystko bylo inaczej...
To legenda... Scena była nieliczna, naprawdę nieliczna. Większość -- to
gracze, tak teraz jak i wtedy zaopatrujący się na giełdzie.
pozdrówka,
Jubal
(http://www.pwr.wroc.pl/AMIGA/fatagnus/)
--
= // = mailto:baran@knm.org.pl = http://www.ci.pwr.wroc.pl/~baran/ =
= \X/ = Miroslaw L. Baran = Jubal = medical student = ALCHEMY PANY! =
Perfect day for scrubbing the floor and other exciting things.
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Karatti/Melancholy
Date: Mon, 25 May 1998 17:27
Date: Mon, 25 May 1998 17:27
101 lines
5740 bytes
5740 bytes
Ave! Karatti po tej stronie... no wiec to co napisal Ragabash jest tak: > > a co Nisses Isane: > Rozumiecie? ;)))) > >acha. bylbym zapomial. moim zdaniem taki 'zwykly uzytkownik grzyba' lub > >'zwykly gracz' nie sa w stanie docenic chocby czesci wysilku wkladanego > >w produkcje czegos. dla takich ludzi nie ma roznicy czy cos zajmuje > >5giga, czy 64kb czy wymaga 64mb ramu czy 4, czy tez chodzi na 'czystym' > >386 czy tlko na p5mxx z 3dfxem 2ka. Pokazalem z rok temu jednemu gosciowi (on tylko gra i handluje kompaktami z grami) planet logus T5, zeby sie grzbiet przekonal o co na scenie mniej wiecej biega, bo za kazdym razem jak do mnie przychodzil to sie pytal "po co ty ta scene trzymasz na dysku? zamiast tych 1,5 giga scen, lepiej bys jakas gre zainstalowal..." jak skonczylismy ogladac logus'a pytam sie czy mu sie podobalo, a on do mnie: "eeeee, beznadziejne, nie wiem co ty widzisz w tych kwadratach i kreskach?" probowalem powiedziec mu cos zeby ten jego tepy mozg zakumal o co lata: "ale to demo zajmuje tylko 1 mega" jednak gosc mnie zagiol: "przyjdz do mnie to ci pokaze pozadne dema z warcrafta!" odpadlem... > Nie uczestnicze aktywnie na scenie, ale interesuje > sie nia od czasow C64 (czyt. kolekcjoner produktow scenowych). Pamietacie te > czasy, kiedy czytalo sie C&A albo Kebab? pamietam... az sie serce kraje, to faktycznie byly czasy. w tej chwili gdy ktos kazal mi wybierac miedzy tamta, stara ale jara scena c64 a ta teraz PC, gdzie co miesiac "wymyslaja" nowe komputery, to zdecydowanie wybral bym c64! a pozatym C&A nie bylo pismem o grach, no dobra byly dwie strony o grach... ale nie 120 jak w cDA!. C&A pisalo o wszystkim co sie wiazalo z c64 jak i z Amiga, czyli glowinie sprzet i jezyki programowania... chyba jest roznica, nie? a C&A kupowali wlasnie ludzie ktorzy sie tym interesowali, dla gierco-lamerow byl "Top Secret" (dla nie wtajemniczonych gazeta o grach...). a teraz "nasza" scena PCtowska zajmuje sie jakies lamerskie pismo o gierkach... paranoja! pamietacie "Bajtka" ? napewno... tam takze swego czasu ze dwa razy opisywali scene komputerowa, raz byla relacja z intela3. pozatym jesli ktos chcial sie dostac na scene, to MUSIAL jej poszukac i nie bylo tego co sie dzieje teraz czyli PRZYPADKOWYCH lamerow, ktorzy na codzien ciagle graja w jakiegos queka (czy quake). > na c64 kazde nowe demko budzilo wiele emocji, wprowadzalo kolejne > innowacje, efekty, tricki. A teraz? A teraz jest gowno! Masowka! Komercja! > Moze sie myle, ale kiedys prawie w ogole nie bylo prod nie wartych uwagi. > Kazde demo mialo cos w sobie. A teraz 50% prodow suxx. CDA zalewa nas cala > masa lamerskich produkcji! niedawno na PC takze kazde nowe demo/intro bylo odbierane z duzym entuzjazmem, wystarczy popatrzec na stare chartsy, kiedy zadzili S!P Absence, Tate czy Camorra, pozniej doszlo Pulse... a teraz? sami sobie odpowiedzcie. > Nikt mi nie powie, ze Pc towe produkcje (a wlasciwie tutaj mowa o > demach, intrach i ich odmianach) sa lepsze od Amigowych. mylisz sie! moze amigowe prodki sa lepsze, ale napewno nie wszystkie! to widac na ostatnich parties, ze dema, czy intra ktore wygrywaja sa gorsze od amigowych... i mozna tutaj robic wywody ze PC ma wieksze mozliwosci, ale kiedy dema chodzily na 386 juz wtedy bylo widac, wiele zalezy od kodera nie od sprzetu... ciezko mi sie tu wypowiadac o demach amigowych bo naprawde malo ich widzialem, pare razy u kumpla ze sceny amigowej a reszta to obserwacje z parties... > Niech ktos mnie przekona, ze sie myle, ale wiekszosc pctowych > produkcji to syf... mul zapychajacy twardziele... oj przepraszam CD'ki. wnioskujac z powyzeszego tekstu mozna dojsc do wniosku ze widziales _tylko_ dema z kompaktow cdaction... powiem ci ze widziales MALO, BARDZO MALO! zobacz sobie demka z "TP97" i "Tribes" Pulse^Melon'a, albo demka Comy, nawet te starsze, albo Doomsday'ow lub Organge'ow! wtedy napewno zmienisz zdanie... ale polska PC scena takze moim zdaniem ma sie czym pochwalic: widziales "Unclean" Exmortisow? to jest demo z prawdziwym klimatem! Pozatym "Sunflower" rowniez, ale nie dla mnie, bo kwiatki i pszczolki nie w moim gust'cie :) takze Fuse zrobilo wiele ciekawych prodkow, oni maja swoj specyficzny klimat, jest jeszcze, a raczej byl Posion, ostatnio coraz lepsi sa goscie z Norferin oraz Hellcore, nie zapomninajmy o Hypnotize i Camorr'ze... moglbym jeszcze pare grupek wymienic, ale nie ma sensu, chodzi o to, ze bardzo sie myslisz mowiac ze na PC wszystkie dema/intra to syf. a co do zapychania miejsca - gdyby amigi nie stanely w miejscu w swoim rozwoju, a raczej gdyby commorodre nie splajtowalo, to skad wiesz co teraz by sie dzialo z Amiga? moze to wasze dema zajmowaly by kilka dyskow...? Karatti/Melancholy karatti@friko4.onet.pl ps. sorry, ze to jest takie dlugie/duze...
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Pirx
Date: Mon, 25 May 1998 18:40
Date: Mon, 25 May 1998 18:40
19 lines
1632 bytes
1632 bytes
> > mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in. > > dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze scena > > - wszystko bylo inaczej... > > To legenda... Scena była nieliczna, naprawdę nieliczna. Większość -- to > gracze, tak teraz jak i wtedy zaopatrujący się na giełdzie. Dokladnie tak! Nikogo (oprocz waskiej grupki wyznawcow) dema nie interesowaly - - zrobilismy raz demko, w ktorym byla prosciutka gra (takie strzelanie do ludzikow pojawiajacych sie w oknach) i bylo to JEDYNE demo, ktore sie jakos rozeszlo - na gieldzie reklamowali je jako gre, mieli je koledzy z liceum (i podstawowki chyba jeszcze tez...:). Uwaga: mowie o roku 1990 i komputerze atari 800XL. Pozdrawiam, Pawel /pirx/ Kalinowski
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: EChO / Diffusion
Date: Tue, 26 May 1998 14:50
Date: Tue, 26 May 1998 14:50
29 lines
2061 bytes
2061 bytes
Yo! Dzieki za poparcie :)) Tia... kiedys CDA cos soba reprezentowalo. Teraz masa 'muzykow' chce sie tam 'pokazac'. Od zawsze bylem za tym, zeby zrobic selekcje w CDA, wtedy poziom tego pisemka podnioslby sie bardzo. Jednak Smuggler (czyli nasz kochany Lifter!) nie daje sie przekonac. Sadze, ze mozemy zrobic jeszcze jeden krok... namowic z calych sil (kto chce), zeby poprawic scene corner w CDA. Wiem, ze pewnie sie smiejecie, ale coz szkodzi sprobowac? Nie chcielibyscie, zeby byla porzadna gazetka, taka jak legendarne C&A ??? Wiem, ze Silver Shark juz sie zastanawialo nad gazeta scenowa, ale podobno musi to kupic minimum 20.000 osob. Jesli by zrobic nowa gazetke o programach shareware^freeware^sceneware, to byloby c00l. Jak sie podoba pomysl? Cala scena moglaby supportowac gazetke, a ludzie byliby hepi! Jakby wam sie chcialo, to mailujcie do Liftera: cdaction@mikrozet.wroc.pl To moglby byc dobry pomysl, ale jesli bedzieci sobie olewac, to fakajcie dalej na CDA... Co do grupki Diffusion i Diffuse... co robicie? moze sie polaczymy? [EChO / Diffusion] [echo@kki.net.pl] [ICQ: 9899206]
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Domel / Melancholy
Date: Tue, 26 May 1998 17:52
Date: Tue, 26 May 1998 17:52
4 lines
1028 bytes
1028 bytes
W dupe jeza ;))) To Ty zyjesz. Sorry ze nie na temat ale witaj.
Re: Dwie sceny... Zdaniem Rollera...
Author: roller
Date: Tue, 26 May 1998 20:34
Date: Tue, 26 May 1998 20:34
53 lines
4124 bytes
4124 bytes
bez polskich znakow art dlugi wiec radze sobie go zgrac i off-line czytac Witam :) tym razem uderzy na nasza wspaniala grupke sam r-o-l-l-e-r/Czarna Dziewica...co prawda wolalbym juz napisac jakis kolejny artikles do mojego maga ale skoro autor tak sie napalil na moja odpowiedz to spoko ja tez cie zbluzgam ;). Wiec po pierwsze ksywke masz zripowana sam wiesz od kogo gdybys powiedzmy nazwal sie PojPoj czy O$A to byloby oki w koncu sam jestes lamer wiec i tak nie przynioslo by ci to zadnej poprawy ale ty nie ty od razu atakujesz jako Darkness...widze ze jestes begginerem i to sporym...coz czesciowo ci za to wlasnie wybaczam...w koncu kiedys gdy 3 lata temu bylem taki jak ty to wiele osob przyjmowalo moje bledy ze zrozumieniem...Idziemy dalej...najwazniejsze to jak kochaniutki uRuChOmIleS DeaTh #2 ? przeciez sam pisales do mnie maila ze za nic ci nie idzie.. ? jak widze jestes tez czytelnikiem CDA wiec pewnie wzorcowo jak oni uruchomiles setupa z kompaktu (zeby zainstalowac tam scene trzeba wejsc do win`95!) i testowales na Win`95 ? poniewaz nie doszedles tak jak oni ze scena to CZYSTY Dos to zapewne takze uruchomiles go z lindowsa :)) spoko znam takich ktorzy tez tak robia wiec wybaczam ci ten twoj "blad" kolejny juz zreszta...tak sie sklada ze tez napisalem art o nazwie "Dwie sceny" ale on dotyczy czegos innego i nie wiedzialem jeszcze o twoim arcie...zreszta sam zobaczysz jak wyglada, Death #3 wyjdzie juz niedlugo o wiele predzej niz myslisz..jesli nasz koder Opat nie zawiedzie to bedzie na poczatku wakacji..widac jednak ze nie wszyscy mysla tak jak ty i support nigdy nas nie zawiedzie...zreszta zobacz na file_id.diz gdzie jest motto numeru "Nigdy nie przestaniemy tak samo czynic" czyli juz wiesz ze ten zin bedzie istnial zawsze niezaleznie czy bedzie support, jak bedzie trzeba to najme zawodowych writerow zreszta nie przywiazuj naszego maga do CDA bo on powstal zupelnie niezaleznie od tego pisemka...powiem ci nawet kto byl dla nas idea....hiv/scum i "Orgazm" poniewaz jestes dopiero od miesiaca na scenie pewnie nawet nie wiesz kto to jest :) ale wiedz ze gosc ma talent...Malo tego na pl pc scene brakuje orginalnych zinow za to pelno jest zinow o zinow o nazwie zaczynajacej sie na R specjalnie ci nie powiem o kogo chodzi ale bardziej obeznani scenowcy napewno dowiedza sie o kogo chodzi..i to oni wlasnie siedza tylko na CDA ;) Wedlug mnie w Polsce sa tylko 4 ziny na jakie mozna liczyc Budyn Dragon Measure Tankard reszta to shit...nie liczac of coz hobbystycznych zinow jakie sa kierowane dla ludzi o danych zainteresowaniach...moze gdybysmy byli Gejowskim magazynem to moze bylbys zadowolony ? a moze wolisz abysmy opisywali "Porady dla samotnych panow" ? why ? spoko scena dzieki CDA sie rozrasta i napewno ktos wpadnie na zrobienie zina odpowiadajacego twoim zainteresowaniom...ale nie faqaj tymczasem na inne magi (chociaz mi to obojetne bo jak zin otrzymuje faqi to staje sie bardziej popualrny i wiecej osob chce go zobaczyc). Kiedys Grass/Hypnotize powiedzial "Wqrwia mnie ze nowo wchodzacy na scenie najpierw faqja na wszystko a dopiero pozniej cos tworza" mial racje gostek i jak widac takze w przypadku ciebie sie sprawdzilo...szkoda tez ze jestes tylko swapperem z kilkoma kontaktami...w sumie to fajnie umiesz pisac..zajmij sie lepiej co editowaniem powiedzmy Measure...
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ImpexuS
Date: Wed, 27 May 1998 04:14
Date: Wed, 27 May 1998 04:14
68 lines
3290 bytes
3290 bytes
EChO / Diffusion napisał(a) w wiadomości: <1FAa1.818$%y4.471131@news.tpnet.pl>... >Yo! > >Dzieki za poparcie :)) > >Tia... kiedys CDA cos soba reprezentowalo. Teraz masa 'muzykow' chce >sie tam 'pokazac'. Od zawsze bylem za tym, zeby zrobic selekcje w CDA, >wtedy poziom tego pisemka podnioslby sie bardzo. >Jednak Smuggler (czyli nasz kochany Lifter!) nie daje sie przekonac. lenistwo. Pozatym, jakis lamer-czytelik moglby sie poczuc urazyny tym, ze jego wspanialej_genialnej_wyjebistej_etc. produkcji, nad ktora pracowal cale pol godziny, nie chca pokazac w cda. > >Sadze, ze mozemy zrobic jeszcze jeden krok... namowic z calych sil (kto >chce), >zeby poprawic scene corner w CDA. Wiem, ze pewnie sie smiejecie, ale >coz szkodzi sprobowac? Nie chcielibyscie, zeby byla porzadna gazetka, taka >jak legendarne C&A ??? Wiem, ze Silver Shark juz sie zastanawialo nad >gazeta scenowa, ale podobno musi to kupic minimum 20.000 osob. nie ma co marzyc. nic by z tego nie wyszlo ! >Jesli by zrobic nowa gazetke o programach shareware^freeware^sceneware, >to byloby c00l. Jak sie podoba pomysl? Cala scena moglaby supportowac >gazetke, a ludzie byliby hepi! >Jakby wam sie chcialo, to mailujcie do Liftera: cdaction@mikrozet.wroc.pl nie omieszkam. zaraz zaczne pisac. > >To moglby byc dobry pomysl, ale jesli bedzieci sobie olewac, to fakajcie >dalej >na CDA... Niestety, cda jest chyba jednynym STALYM zrodlem demek (w tym momencie - miernych :( ) Jak jest jakies party nie wiadomo jak daleko, to oni zazwyczaj wrzucaja na cedeki chocby produkcje, ktore zajely pierwsze miejsca. niestety, wrzucaja tez cala mase polskich, zazwyczaj fatalnych demek/inter/modkow :( rozwiazania sa dwa: albo namowic na tego typu publikacje jakies szanujace sie gazetki o grach (np. gambler), albo reanimowaqc cda. > >Co do grupki Diffusion i Diffuse... co robicie? moze sie polaczymy? hehe. Jakbysmy sie polaczyli, moglibysmy sie nawazc v. soft ;) pogadamy na priv'ie > >[EChO / Diffusion] >[echo@kki.net.pl] >[ICQ: 9899206] > see ya ! ImpexuS h| '""' F '" "' R'"""' '"""'O"" "' '" M"' ""' (impexus@kki.net.pl) e| D "" I""" """ F"" "F"== U " "" S"" '" E (fstone@tl.krakow.pl) h|__no""t t""h"""e"" b""e""st".. but"""fa""st""lea""rning>int 18h< >ENTER< here'""'s"" so''me"" "'place'"""';'")"" '""' ___'
Re: Dwie sceny... Zdaniem Rollera...
Author: Darkness
Date: Wed, 27 May 1998 16:47
Date: Wed, 27 May 1998 16:47
200 lines
11524 bytes
11524 bytes
roller napisał(a) w wiadomości: [...]
>co prawda wolalbym juz napisac jakis kolejny artikles do mojego
>"maga" ale skoro autor tak sie napalil na moja odpowiedz to spoko ja tez
cie
>zbluzgam ;)
:ha... no właśnie... kto kogo...
>[...]powiedzmy nazwal sie PojPoj czy O$A to byloby oki w koncu sam jestes
lamer
>wiec i tak nie przynioslo by ci to zadnej poprawy ale ty nie ty od razu
>atakujesz jako Darkness...widze ze jestes begginerem i to sporym...coz
>czesciowo ci za to wlasnie wybaczam...w koncu kiedys gdy 3 lata temu bylem
>taki jak ty to wiele osob przyjmowalo moje bledy ze zrozumieniem...Idziemy
>dalej...najwazniejsze to jak kochaniutki uRuChOmIleS DeaTh #2 ? przeciez
sam
>pisales do mnie maila ze za nic ci nie idzie.. ?
:Człowieku (?) czy ty zawsze zarzucasz grzyby przed odpisywaniem? Ja do
ciebie wysłałem maila? Facet - ja ci w życiu nie napisałem żadnego maila.
Jak będziesz jeszcze miał zamiar pobluzgać w przyszłości, to mi go odeślij
(całego! A MOŻE GO NIE MASZ??? (bo Ci się na przykład eudora zepsuła :), a
tak btw to "Defa2"
dostałem od jednego z moich znajomych...
>[...] jestes czytelnikiem CDA wiec pewnie wzorcowo jak oni uruchomiles
setupa z kompaktu
>(zeby zainstalowac tam scene trzeba wejsc do win`95!) i testowales na
Win`95
>? poniewaz nie doszedles tak jak oni ze scena to CZYSTY Dos to zapewne
takze
>uruchomiles go z lindowsa :))
:oj lama, lama... Z tego co słyszałem to tej waszej wypociny #2 chyba
jeszcze
nie ma na CDA (ale na pewno będzie bo jest tak wspaniała, że przewyższa
poziomem wszystkie cdekszynowe dema robione przez czytelników)... a btw to
Death2 chodzi pod WIn95 całkiem dobrze...
>napisalem art o nazwie "Dwie sceny" ale on dotyczy czegos innego i nie
>wiedzialem jeszcze o twoim arcie...zreszta sam zobaczysz jak wyglada, Death
>#3 wyjdzie juz niedlugo o wiele predzej niz myslisz..
:Pewnie się zastanawiasz jaką burzę wywoła na CDekszyn twój mag... Ludzie
pomyślą - o Death - to jest elita a ten Roller jest taki wspaniały on nawet
reye potrafi robić... Widziałem twojego reya do Syntax Errora i mogę śmiało
stwierdzić, że jeżeli chodzi o przyszłość logosów rysowanych to dzięki twoim
reyom nie są one zagrożone na długo... Standardowy font, zero inwencji
twórczej i zripowane tło - tym możesz się pochwalić kolegom lamerom w klasie
albo na podwórku, ale jak na scenową produkcję to wygląda to obleśnie :(
>[...]mysla tak jak ty i support nigdy nas nie zawiedzie...zreszta zobacz na
>file_id.diz gdzie jest motto numeru "Nigdy nie przestaniemy tak samo
czynic"
>czyli juz wiesz ze ten zin bedzie istnial zawsze niezaleznie czy bedzie
>support, jak bedzie trzeba to najme zawodowych writerow [...]
:Tak... już to widzę... Chociaż faktycznie, dopóki będziesz wysyłał ten
chłam
na cdekszyn do puty ludzie będą do was pisać... Naprawdę kocham czytać
teksty o scenie ludzi minimalnie z nią związanych a na domiar tego kocham
czytać teksty w których jest pełno błędów (popatrz na tekst który wam
przysłał Leksus - tak powinien wyglądać artikel. Ciekaw jestem czy chciałoby
Ci się czytać np "Gazetę Wyborczą" w której obficie występowałyby błędy
ortograficzne a artykuły napisane byłyby jakby ktoś chciał a nie mógł.)
>zobacz na file_id.diz gdzie jest motto numeru"Nigdy nie przestaniemy tak
samo czynic".
:A to oznacza że ewolucja ominie szerokim łukiem Defa.
>poniewaz jestes dopiero od miesiaca na scenie...
:buahahaha... dobre... widzę że grzybki działają... (a może wrzucasz kwasy?)
>[...]Malo tego na pl pc scene brakuje
>orginalnych zinow za to pelno jest zinow o zinow o nazwie zaczynajacej sie
>na R specjalnie ci nie powiem o kogo chodzi ale bardziej obeznani scenowcy
>napewno dowiedza sie o kogo chodzi..i to oni wlasnie siedza tylko na CDA ;)
:Chyba chodzi ci o Rezydora no nie? Wiedz, że "bardziej obeznani scenowcy"
słowa "Rezydor" i "Death" wymawiają jednym tchem łącząc je w jeden wyraz...
No cóż mają rację w końcu to jeden i ten sam chłam... No coż, pewnie niezbyt
Ci się spodoba
>Wedlug mnie w Polsce sa tylko 4 ziny na jakie mozna liczyc
>Budyn
>Dragon
>Measure
>Tankard
>reszta to shit...nie liczac of coz hobbystycznych zinow jakie sa kierowane
>dla ludzi o danych zainteresowaniach...moze gdybysmy byli Gejowskim
>magazynem to moze bylbys zadowolony ?
:Wiesz - już serio niedużo wam brakuje. Dla czego tak sądze? Proszę bardzo -
w twoim cudownym "magu" jest artikel (notabene autorstwa imć pana Rollera)
pt "Jak zaliczyć" (naprawdę polecam, czytając go miałem ze śmiechu łzy w
oczach). Roller - czy ty serio zniżasz się do tego poziomu żeby wsadzać
swoje przyrodzenie w butelkę??? :))) (jaka to butelka? Po syropie tussipect
czy po oranżadzie?), a już sam pomysł z posmarowaniem ręki masłem lub
wazeliną, połozeniem się na brzuchu i miłością z tak przygotowaną ręką
wydaje się być wystarczająco odrażający. Powinienneś w swoim magu wprowadzić
wydruk tekstu do pliku, to nie musiałbym sobie przypominać co za fanaberie
tam wymyśliłeś. A co do możliwości liczenia na któryś z tych magów to zgodzę
się jedynie co do Measure... z resztą nie do końca...
>a moze wolisz abysmy opisywali "Porady dla samotnych panow" ? why ? spoko
:patrz wyżej - wy to już robicie! A tak btw to poniżej umieszczam loga z
rozmowy z tobą na ircu... no cóż, nie zaprzeczysz temu co tu jest
napisane... zresztą masz swojego loga, a jeżeli nie logujesz rozmów z irca
to żałuj... Uwaga, panie i panowie oto na wieżowcu TPSA ląduje helikopter i
wysiada z niego ponętna kobieta z logiem :) :
"Session Start: Wed May 20 15:03:58 1998
<Darkness_> ty jestes od deatha tak?
[15:04] <roller7> mniej wiecej...:)))
<Darkness_> nie podoba mi sie wasz mag... jest hmm tani...
[15:05] <roller7> widziales issue #2 ?
[15:05] <roller7> coz
[15:05] <roller7> ale przyanjmniej orginalny...
<Darkness_> tak #1 tez widzialem...
[15:06] <roller7> mailes jakies problemy z #2 ?
<Darkness_> moze jest i oryginalny ale z tym waszym seksizmem to jest
przesada....
*** [15:06] <roller7> to tylko ja jestem taki zboczony.. ***
[15:06] <roller7> ;)
[15:06] <roller7> skad go zdobyles ?
<Darkness_> przyslal mi go jeden z moich kontaktoow
[15:08] <roller7> pamietasz jeszcze moze kto ci dal #2 ?
<Darkness_> tak... ale ci nie powiem
[15:08] <roller7> to wazne zalezy mi na spreaderach maga...
[15:08] <roller7> no coz...
<Darkness_> wazne ze sie spreduje, chociaz nie powiem zeby byl to mag
dla mnie ciekawy...
[15:09] <roller7> w jakiej jestes grupie ?
[15:09] <roller7> moze jestes inny ?
<Darkness_> tego tez sie nie dowiesz...
[15:10] <roller7> o ciekawie sie robi...
<Darkness_> nie nie jestem inny ale teksty o tym ze jezeli ktos musi sie
wyzyc to musi wsadzic w butelke to bezsens
<Darkness_> pozatym popatrz na sam poziom innych tekstoow a tekst
leksusa
[15:10] <roller7> a znasz moze Hiva/Scum... ?
<Darkness_> a moze nie a moze tak...
[15:11] <roller7> to byl jego pomysl !
[15:11] <roller7> widze ze dopiero zaczynasz dzialac na scenie...
<Darkness_> a ty jak dlugo jestes na scenie?
[15:12] <roller7> bedzie 2 latka..."
[...]
:no to teraz wypadałoby skomentować loga, ale nie będe tego robił. W każdym
razie powiem ci dlaczego "jesteś na :scenie". To jest związane z tym, że
nikt cię nie lubi na podwórku/w szkole i poszedłeś sobie na scene aby ktoś
:cię polubił. Dla czego cię nie lubią? Może dlatego, że przystawiałeś się do
kogoś? Może dlatego, że :jesteś inny? Nie wiem, wali mnie to...
>scena dzieki CDA sie rozrasta i napewno ktos wpadnie na zrobienie zina
>odpowiadajacego twoim zainteresowaniom...ale nie faqaj tymczasem na inne
>magi (chociaz mi to obojetne bo jak zin otrzymuje faqi to staje sie
bardziej
>popualrny i wiecej osob chce go zobaczyc).
:już są ziny które mi odpowiadają, ale nie są to te, które możesz dorwać na
twoim ukochanym cd-ekszyn... Co prawda pierwszy numer budynia i drugi
dragona się tam znalazły, ale to było przez totalną pomyłkę... Cieszę :się,
że przynajmniej Tankard nie popełnił tego błędu.
:A teraz jeszcze raz powtórze (bo było to w początkowym sendzie na
newsgrupe) dla czego nie lubię cd-action i nowych magów. Mianowicie sprawa
wiąże się z tym, iż "szanowne redakcje" nowych magów jako jeden z głównych
priorytetów stawiają sobie jak najlepsze zaprezentowanie się na scenie (do
tego miejsca jest jeszcze normalnie), a tym samym wysłanie maga do
cd-action, gdzie umieszczą go na jednej z płyt. Następstwem jest to że
ileśtam tysięcy ludzi to zobaczy i pomyśli - o jestem tak zajebiście
genialny, że mogę się przyłączyć do sceny i to myśląc wysyła senda do
najbardziej eliciarskiej gazety (cda), gdzie jego nawet najgorsze produkcje
witane są z otwartymi ramionami, bez najmniejszych wyrazów krytyki. Jak taki
kuleś widzi swój stuff w ogólnopolskiej gazecie to jego samouwielbienie
sięga zenitu. I wali potem masowo prodki, które się nie trzymają kupy itd
itp... (vide modki w CD-Ekszyn)...
> Kiedys Grass/Hypnotize powiedzial "Wqrwia mnie ze nowo wchodzacy na scenie
najpierw faqja na wszystko
>a dopiero pozniej cos tworza" mial racje gostek i jak widac takze w
przypadku ciebie sie sprawdzilo...
>szkoda tez ze jestes tylko swapperem z kilkoma kontaktami...
:no i miał rację! Skąd twoja pewność, że jestem swapperem? Faktycznie mam
tylko kilka kontaktów, ale niektóre z nich trwają już bardzo długo i jestem
z nich zadowolony... A tekst Grassa bardziej pasuje do tego co wy robicie
dla sceny niż do tego, że ja na was fakam. To nie jest bezpodstawne fakanie
na to że wy jesteście be a my cacy. Tu chodzi o przyszłość sceny, która ma
niepowtarzalną szanse się totalnie rozpierdolić, dlaczego? Przede wszystkim
Przez cd-ekszyn i no i m.in. przez was.
>w sumie to fajnie umiesz pisac... zajmij sie lepiej co editowaniem
powiedzmy Measure...
:thx (btw, to miała być zlośliwość? bo measure jest gorszy od was czy co? Z
dużo większą chęcią wolę do nich pisać niż do defa)
>bez polskich znakow
:tak całkiem btw - po to lista ma przedrostek pl. żeby polskie znaki były,
chociaż nie muszą. Już nie będe wspominał o interpunkcji...
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Łukasz Buchmiet
Date: Wed, 27 May 1998 19:29
Date: Wed, 27 May 1998 19:29
49 lines
3595 bytes
3595 bytes
EChO / Diffusion <echo@kki.net.pl> napisał(a) w artykule
<1FAa1.818$%y4.471131@news.tpnet.pl>...
> Yo!
> (......)
> Sadze, ze mozemy zrobic jeszcze jeden krok... namowic z calych sil (kto
> chce), zeby poprawic scene corner w CDA.
tak, dobij scene jeszcze, a moze poprosimy redaktorow chipa i pcworlda o
zamieszczenie scene corner?
przepraszam, ze tak wjechalem na Ciebie, ale to trzeba zlikwidowac, a nie
rozszerzac.
> Nie chcielibyscie, zeby byla porzadna gazetka, taka
> jak legendarne C&A ??? Wiem, ze Silver Shark juz sie zastanawialo nad
> gazeta scenowa, ale podobno musi to kupic minimum 20.000 osob.
> Jesli by zrobic nowa gazetke o programach shareware^freeware^sceneware,
> to byloby c00l. Jak sie podoba pomysl? Cala scena moglaby supportowac
> gazetke, a ludzie byliby hepi!
NIE! to glupi pomysl. Dlaczego? dla mnie(chyba dla wszystkich rowniez) na
scenie licza sie przede wszystkim dwie rzeczy - friendship i underground.
dzieki temu scena zyje i funkcjonuje. kurcze, nigdzie tego nie spotykamy,
wszystko jest za pieniadze, cale nasze zycie to przepychanie i walka... a
scena? jest jeszcze cos podobnego? nie ma. Utworzenie takiej gazety
zabiloby obydwie te rzeczy. Ilu jest teraz ludzi na scenie? Zakladam, ze
max. kilka tysiecy(chyba przesadzam). Zalozmy, ze na scenie pojawi sie te
kilka tysiecy ludzi wiecej.. Wiesz, co sie wtedy stanie? wojny, rozpad,
koniec z friendshipem... A underground? Na scenie masz swobode wypowiedzi,
mozna sie wypowiadac na PRZEROZNE tematy(churxh.sux, win.sux, erotyka i
podobne). Mozna opisywac metody cheatowania. Na party mozna sie niezle
zabawic... jesli pojawi sie taka gazeta, pojawi sie rowniez cenzura,
selekcja, itd. Ta gazete bedzie mozna kupic w kazdym kiosku, stanie sie
powszechnie dostepna, czyli bedzie mogla ja przeczytac kazdy tatus i
mamusia scenowca, kazdy wychowaca i nauczyciel, kazdy xiadz, kazda babcia i
kazdy redaktor rADIA mARYJA. fajna wizja, prawda?
wiem, ze niektorym az slinka cieknie na takie potencjalne zrodlo zysku,
jakim jest scena, ale plz, ludzie, zastanowcie sie, co robicie.
niech w cdaction beda resultsy z parties. Niech na tych cd-kach beda prodsy
z parties, ale bez zadnych advetrtow, zinow, itp. Jesli jeden na 10 tysiecy
graczy dostrzeze w tym sens bedzie chyba na tyle inteligetny, zeby sie na
scene dostac.
zadnych artykulow, zadnych wypocin "cda-scenowcow", itp.
l u k a s s / i n d
L u k a s z B u c h m i e t
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Nisses Insane
Date: Wed, 27 May 1998 23:13
Date: Wed, 27 May 1998 23:13
38 lines
2598 bytes
2598 bytes
A ja mowie o latach '80. Widac to demo by cienkie... w moim otoczeniu dema
rozchodza sie blyskawicznie... A gry?...kazdy moze sobie przeciez
kupic....
--
----------------------------------------------------------
Nisses Insane / ENTITY
nisses@priv.onet.pl
PC (asm i86/C/C++/Delphi)
&
AMIGA (asm m68k/Blitz)
~scene member
'Try to be the best of what you are,
even if what you are is no good.'
ASHLEIGH BRILLIANT
----------------------------------------------------------
Pirx wrote in message <01bd8809$bf72d8e0$0affa8c0@lem.pl>...
>> > mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in.
>> > dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze
scena
>> > - wszystko bylo inaczej...
>>
>> To legenda... Scena była nieliczna, naprawdę nieliczna. Większość -- to
>> gracze, tak teraz jak i wtedy zaopatrujący się na giełdzie.
>
>Dokladnie tak!
>Nikogo (oprocz waskiej grupki wyznawcow) dema nie interesowaly -
>- zrobilismy raz demko, w ktorym byla prosciutka gra (takie
>strzelanie do ludzikow pojawiajacych sie w oknach)
>i bylo to JEDYNE demo, ktore sie jakos rozeszlo - na gieldzie
>reklamowali je jako gre, mieli je koledzy z liceum (i podstawowki
>chyba jeszcze tez...:).
>Uwaga: mowie o roku 1990 i komputerze atari 800XL.
>
>Pozdrawiam,
>
>Pawel /pirx/ Kalinowski
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Nisses Insane
Date: Wed, 27 May 1998 23:13
Date: Wed, 27 May 1998 23:13
80 lines
4969 bytes
4969 bytes
Legenda:
--------------------------------------------
NISSES INSANE >> (czyli ja...)
KARATTI >
a bez > to tez ja....
--------------------------------------------
:-)
Karatti/Melancholy wrote in message <01bd8737$e952a320$LocalHost@dino>...
>Ave!
>Karatti po tej stronie...
>> Nikt mi nie powie, ze Pc towe produkcje (a wlasciwie tutaj mowa o
>> demach, intrach i ich odmianach) sa lepsze od Amigowych.
>mylisz sie! moze amigowe prodki sa lepsze, ale napewno nie wszystkie!
>to widac na ostatnich parties, ze dema, czy intra ktore wygrywaja sa
>gorsze od amigowych... i mozna tutaj robic wywody ze PC ma wieksze
>mozliwosci, ale kiedy dema chodzily na 386 juz wtedy bylo widac, wiele
>zalezy od kodera nie od sprzetu... ciezko mi sie tu wypowiadac o demach
>amigowych bo naprawde malo ich widzialem, pare razy u kumpla ze sceny
>amigowej a reszta to obserwacje z parties...
Nie mowmy o tym, czy 386, czy PentiumII... mc68060, czy PPC604 ....byle
bylo tak samo dostepne i w tej samej klasie cenowej... taka jest moja
opinia. A gdy sprzet rowny (czyli przede wszystkim cena), to wtedy mozemy
oceniac produkcje na ten sprzet. I wtedy (biore pod uwage okreslona
klasemnie gowno obchodzi, ze koder pc ma problem z obsluga karty x albo y,
ze problem z konwencjonalna troche go przystopowal itp. i tak samo gowno
mnie obchodzi, ze konwersja chunky-planar zajmuje koderowi amigi 25%
ramki...
>> Niech ktos mnie przekona, ze sie myle, ale wiekszosc pctowych
>> produkcji to syf... mul zapychajacy twardziele... oj przepraszam CD'ki.
>
>wnioskujac z powyzeszego tekstu mozna dojsc do wniosku ze widziales
>_tylko_ dema z kompaktow cdaction...
Nie... nie tylko z cda... uwierz mi... ale calkiem mozliwe, ze malo...
Tyle, ze Ty pewine widziales malo amigowych produkcji.
>zobacz sobie demka z "TP97" i "Tribes" Pulse^Melon'a,
>albo demka Comy, nawet te starsze, albo Doomsday'ow lub Organge'ow!
>wtedy napewno zmienisz zdanie... ale polska PC scena takze moim
>zdaniem ma sie czym pochwalic: widziales "Unclean" Exmortisow?
>to jest demo z prawdziwym klimatem! Pozatym "Sunflower" rowniez, ale
>nie dla mnie, bo kwiatki i pszczolki nie w moim gust'cie :) takze Fuse
>zrobilo wiele ciekawych prodkow, oni maja swoj specyficzny klimat,
>jest jeszcze, a raczej byl Posion, ostatnio coraz lepsi sa goscie
>z Norferin oraz Hellcore, nie zapomninajmy o Hypnotize i Camorr'ze...
>moglbym jeszcze pare grupek wymienic, ale nie ma sensu, chodzi
>o to, ze bardzo sie myslisz mowiac ze na PC wszystkie dema/intra
>to syf.
Okee dokee... podaj jakies sensowne ftpy... jak po obejrzeniu produkcji
wymienionych przez Ciebie grup/dem bede w szoku to... no wlasnie, co?
publicznie odglosze, ze Amiga suxx! (Boze wybacz...:-))... poki co, czekam
na odpowidz.
> a co do zapychania miejsca - gdyby amigi nie stanely w miejscu
>w swoim rozwoju, a raczej gdyby commorodre nie splajtowalo, to skad
>wiesz co teraz by sie dzialo z Amiga? moze to wasze dema zajmowaly
>by kilka dyskow...?
Sorki... ale kilka dyskow??? ...moment... twierdzisz, ze Amigowe dema
nadal zajmuja 1-2 dyskietki???... wiesz co? moze ja tez podesle Ci jakies
FTP?....(ale fakt faktem....amigowe sa mniejsze....:-)
A co do stania w miejscu.... hm... no nie wiem... ja ide wciaz naprzod....
teraz PowerPC... potem zobaczymy...jakies plotki sa o karcie opartej o
3dfx...(ale to pewnie tylko plotki).... poki co zadowole sie moim
Picasso........
----------------------------------------------------------
Nisses Insane / ENTITY
nisses@priv.onet.pl
PC (asm i86/C/C++/Delphi)
&
AMIGA (asm m68k/Blitz)
~scene member
'Try to be the best of what you are,
even if what you are is no good.'
ASHLEIGH BRILLIANT
----------------------------------------------------------
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Pirx
Date: Thu, 28 May 1998 13:43
Date: Thu, 28 May 1998 13:43
29 lines
2061 bytes
2061 bytes
> >Nikogo (oprocz waskiej grupki wyznawcow) dema nie interesowaly - > >- zrobilismy raz demko, w ktorym byla prosciutka gra (takie > >strzelanie do ludzikow pojawiajacych sie w oknach) > >i bylo to JEDYNE demo, ktore sie jakos rozeszlo - na gieldzie > >reklamowali je jako gre, mieli je koledzy z liceum (i podstawowki > >chyba jeszcze tez...:). > >Uwaga: mowie o roku 1990 i komputerze atari 800XL. > A ja mowie o latach '80. Widac to demo by cienkie... Wydaje mi sie, ze sie nie zrozumielismy - przeciez pisze, ze to demo (a wtedy nawet probowalismy lansowac nazwe gamo) rozeszlo sie bardzo dobrze! Mieli je prawie wszyscy (dla dawnych/obecnych atarowcow - chodzi o Stop! Gamo). Przyczyna - tam byla gierka. > w moim otoczeniu dema > rozchodza sie blyskawicznie... Jesli chodzi o Twoje otoczenie, to pozostaje mi tylko zazdroscic. > A gry?...kazdy moze sobie przeciez > kupic.... Nie bardzo chwytam kontekst i zastosowanie tego zdania - rozumiem, ze to jakis truizm, ale czego ma dotyczyc? Pozdrawiam serdecznie, Pawel /pirx/ Kalinowski http://www.valhalla.com.pl/valhammer/mortyr/
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Karatti/Melancholy
Date: Thu, 28 May 1998 15:44
Date: Thu, 28 May 1998 15:44
75 lines
4821 bytes
4821 bytes
Echo wrote: >> Lukass wrote: > > > Sadze, ze mozemy zrobic jeszcze jeden krok... namowic z calych sil (kto > > chce), zeby poprawic scene corner w CDA. > > tak, dobij scene jeszcze, a moze poprosimy redaktorow chipa i pcworlda o > zamieszczenie scene corner? > > przepraszam, ze tak wjechalem na Ciebie, ale to trzeba zlikwidowac, a nie > rozszerzac. brawo lukass! wreszcie ktos kto dobrze mysli... ja sie podpisuje pod powyzszymi slowami! > > Nie chcielibyscie, zeby byla porzadna gazetka, taka > > jak legendarne C&A ??? Wiem, ze Silver Shark juz sie zastanawialo nad > > gazeta scenowa, ale podobno musi to kupic minimum 20.000 osob. > > Jesli by zrobic nowa gazetke o programach shareware^freeware^sceneware, > > to byloby c00l. Jak sie podoba pomysl? Cala scena moglaby supportowac > > gazetke, a ludzie byliby hepi! > > NIE! to glupi pomysl. Dlaczego? dla mnie(chyba dla wszystkich rowniez) na > scenie licza sie przede wszystkim dwie rzeczy - friendship i underground. > dzieki temu scena zyje i funkcjonuje. kurcze, nigdzie tego nie spotykamy, > wszystko jest za pieniadze, cale nasze zycie to przepychanie i walka... a > scena? jest jeszcze cos podobnego? nie ma. Utworzenie takiej gazety > zabiloby obydwie te rzeczy. Ilu jest teraz ludzi na scenie? Zakladam, ze > max. kilka tysiecy(chyba przesadzam). Zalozmy, ze na scenie pojawi sie te > kilka tysiecy ludzi wiecej.. Wiesz, co sie wtedy stanie? wojny, rozpad, > koniec z friendshipem... A underground? Na scenie masz swobode wypowiedzi, > mozna sie wypowiadac na PRZEROZNE tematy(churxh.sux, win.sux, erotyka i > podobne). Mozna opisywac metody cheatowania. Na party mozna sie niezle > zabawic... jesli pojawi sie taka gazeta, pojawi sie rowniez cenzura, > selekcja, itd. Ta gazete bedzie mozna kupic w kazdym kiosku, stanie sie > powszechnie dostepna, czyli bedzie mogla ja przeczytac kazdy tatus i > mamusia scenowca, kazdy wychowaca i nauczyciel, kazdy xiadz, kazda babcia i > kazdy redaktor rADIA mARYJA. fajna wizja, prawda? niedlugo pewnie pan Echo bedzie chcial zeby kacik scenowy byl w tv i radyju... nie? fajnie bedzie, massa ludzi na scenie... no nie? ile Echo jestes na scenie? 3 miesiace, pol roku, rok? napewno nie wiecej, bo widze ze nic nie czaisz o co na scenie chodzi. nie znasz poprostu klimatu jaki panowal chocby poltora roku temu, kiedy wychodzily Bad News#4 czy Budyn#1... o ile friendship powoli wymiera (niestety smiercia naturalna) to nalezy walczyc o underground!!! tu kazdy jest dla zabawy i slawy w wazkim gronie ludzi ktorzy maja takie same zainteresowania, nie dla kasy, nie dlatego ze starsi czy xiac(tfu!) karza. Na PC scenie napewno nie ma kilku tysiecy osob! moze 500 jest, choc tych aktywnych, bez lamerii z cdaction bedzie pewnie z 250/350. naprawde! i jaki kolwiek nagly przyrost spowoduje to o czym pisal wyzej Lukass. pozatym zaczyna mnie wkurwiac wysylanie zinkow do cdaction, przeciez tam jest opisane jak fakowac stampy, jak dzwonic z budek telefonicznych za darmo... jezli dowie sie o tym polowa Polski to chyba jest pewne ze dlugo te fake'i sie nie utrzymaja. na szczescie nie dochodzi jeszcze do tego co sie dzieje na scenie hackerskiej, gdzie na ich zloty przyjezdzaja wszystkie stacje telewizyjne... > niech w cdaction beda resultsy z parties. Niech na tych cd-kach beda > prodsy z parties, ale bez zadnych advetrtow, zinow, itp. Jesli jeden na > 10 tysiecy graczy dostrzeze w tym sens bedzie chyba na tyle > inteligetny, zeby sie na scene dostac. zadnych artykulow, zadnych > wypocin "cda-scenowcow", itp. popieram! zreszta sam zaobserwowalem, ze od niedawna pisza do mnie jacys begginerkowie z cd-action, a adresy niestety maja z magow ktore sa na cd-action... wlasnie dlatego wkurwia mnie jak rezydory laduja na ich kompaktach! -- Karatti/Melancholy karatti@friko4.onet.pl
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Łukasz Buchmiet
Date: Thu, 28 May 1998 18:36
Date: Thu, 28 May 1998 18:36
75 lines
4846 bytes
4846 bytes
Karatti/Melancholy <karatti@friko4.onet.pl> napisał(a) w artykule
<01bd8985$c5a013e0$LocalHost@dino>...
>
> Echo wrote: >>
> Lukass wrote: >
>
> niedlugo pewnie pan Echo bedzie chcial zeby kacik scenowy byl w tv i
> radyju... nie? fajnie bedzie, massa ludzi na scenie... no nie?
do tego zmierzalem przez caly czas :). Sadze, ze problem z nami polega na
tym, ze pc jest za bardzo rozpowszchniony. O ile amige czy commodore
kupowalo sie wylacznie dla siebie, stawala sie ona naprawde nam bliska juz
nie tylko jako urzadzenie, ale jak jak cos wiecej, jak przedmiot, do
ktorego przywiazujemy sie, bo nalezal do straconego przyjaciela[glupie
porownanie, ale to chyba cos takiego:)]. Amiga z czasem przestala
wystarczac do gier - przez co grono potencjalnych kupcow radykalnie
zmalalo. Obslugi Amigi nie ucza w szkolach ani na kursach, nasi starzy nie
potrafia oblsugiwac Amigi. Dzieki temu komputer ten nie jest narzedziem
pracy, ale jakby narzedziem do TWORZENIA. A z PC nie ma tak latwo.
Wiekszosc ludzi chyba na calym siwecie sie nim posluguje, przez co coraz
trudniej jest zachowac underground. Oczywiscie ewentulanych ludzi
zainteresowanych scena PC jest na pewno bardzo duzo - chociazby u mnie w
lasie KAZDY gosc ma kompa, u mnie w bloku KAZDY gosc ma kompa. Wiec
pojawienie sie czegos takiego jak kacik scenowy nie musi ich wcale
zniechecac. Tylko, ze ludzie Ci nic ze soba nie wniosa, chyba ze totalny
balagan i zniszcza wszystko co do tej pory bylo dobre. przyklad..
Wystarczy, ze pojawi sie coraz wiecej dresowcow. Przeciez niejeden z nich
ma komputer. Bluzgi i fucki na nich nie tylko przestana miec prawo o
istnienia, ale takze i beda niebezpieczne. Wiec - albo zmienmy maszynki,
albo przestanmy na sile scene promowac :).
> o ile friendship powoli wymiera (niestety smiercia naturalna)
wiec nie dajmy mu umrzec. Przeciez to wszystko zalezy od nas, od nikogo
innego.
> przeciez tam jest opisane jak fakowac stampy, jak dzwonic z budek
telefonicznych
> za darmo... jezli dowie sie o tym polowa Polski to chyba jest pewne ze
dlugo
> te fake'i sie nie utrzymaja.
WLASNIE! :) to najwazniejsze!. W dragonie#2 przeczytalem artykul[niestety
nie pamietam czyj:( ] dot. fakowania biletow autobusowych. I to sie
sprawdza! Dzieki temu na jednym bilecie moge sie przejechac nawet 3-4 razy.
Bez zadnego ryzyka. Wystarczy, ze to sie rozniesie, wystarczy, ze kazdy
kanar obejrzy bardzo wyraznie bilet pod swiatlo i koniec z tym. To tylko
przyklad, ale chyba wiecie, co sie moze stac z reszta tych rzeczy.
> na szczescie nie dochodzi jeszcze do tego co sie dzieje
> na scenie hackerskiej, gdzie na ich zloty przyjezdzaja wszystkie stacje
> telewizyjne...
hackscena to juz inne zjawisko, tam panuja inne zasady i ludzie maja inna
mentalnosc, wiec nie ma co porownywac tych dwoch rzeczy do siebie.
Chociazby dlatego, ze hackscena od zawsze byla glosna, o atakach hackerow
zawsze trabily media, przeciez ten hacker, ktorego ostatnio zlapali w
Izraelu pozuje teraz na reklamach.. hehe, wyobrazcie sobie Falcona na
plakcie : " hej, to ja Falcon, kupujcie wzmacniacze firmy xxx, bo na nich
najlpiej brzmia moje moduly" :)
trzeba po prostu przestac na starac sie na sile promowac scene. Bo to juz
naprawde bedzie koniec. Chyba kazdy z Was spotkal sie z ludzmi, ktorzy
patrzyli na dema i mowili "skasuj to, po co ci to", "za ile ten gosc
przysle ci te programy", itp. Jesli nie chcecie zaczac placic ctx-om za
hot-stuff... :)
btw. widzial juz moze ktos komercyjne demo? mam nawet takie cos na dysku, o
ile mozna to nazwac demem. Jest kilka efektow, ktore za chwile sie koncza i
pojawia sie napis, ze jesli chcemy ogladac dalej, to musimy gdzies tam
wyslac kase, a dostaniemy pelna wersje. Fajnie...
l u k a s s / i n d
L u k a s z B u c h m i e t
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: EChO / Diffusion
Date: Fri, 29 May 1998 12:35
Date: Fri, 29 May 1998 12:35
41 lines
2682 bytes
2682 bytes
OKi. Dobra, zgadzam sie... to byl glupi pomysl (chociaz niektorym sie spodobal :) Jestem na scenie od roku. Zaczynalem wtedy, gdy CDA bylo na calkiem dobrym poziomie, no i tacy ludzie jak Scorpik czy Lifter mieli o CDA dobre zdanie (no, w koncu oni tam pracuja :)) Teraz dla mnie to jest gowno! Co do kacika scenowego w radyju (maryja??? :))), to czemu nie? :)))))))))) Ale tak na serio... kacik scenowy w CDA jest i bedzie, wiec i tak nic z tym nie zrobicie. Wiele osob (znanych na scenie) chwali sobie CDA. A kto zawsze bluzga? Najczesciej swapperzy, albo writerzy. Np. taki muzyk (moglbym wymienic duuuzo xyvek) najczesciej chwali CDA. Nie mowie, ze jako muzyk tez to chwale, ale przynajmniej cos probuje zrobic, zeby sytuacje poprawic. Jeszcze jedna rzecz. Jesli chodzi o underground, to troche inaczej to rozumiem. Przeciez scena jest z zalozenia otwarta dla wszystkich, ktorzy cos robia. Trzeba mowic o scenie jak najwiecej, bo o to chodzi, zeby tworczy ludzie mieli sie gdzie pokazac. Ale powinno sie na tym skonczyc. Np. popieram idee, zeby na CDA byly same demka, intra, music-diski, slide-showy, a magi lub cos, co pokazuje scene od srodka nie powinny byc umieszczane. Taki czlowiek, ktory sie tym zainteresuje, na pewno bedzie probowal wejsc na scene. Wtedy pozna, co to jest ten nasz underground i friendship. Czyli jednym slowem mowiac, trzeba mowic o scenie, ale nie wyjawiac jej tajemnic. Takie jest moje zdanie. Pozdrovionka... tym bardziej dla krytykow :)) [EChO / Diffusion] [musician, organizer] [echo@kki.net.pl] [ICQ: 9899206]
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Nisses Insane
Date: Fri, 29 May 1998 17:23
Date: Fri, 29 May 1998 17:23
32 lines
1804 bytes
1804 bytes
NISSES >>
TY >
>> A gry?...kazdy moze sobie przeciez
>> kupic....
>
>Nie bardzo chwytam kontekst i zastosowanie tego zdania - rozumiem,
>ze to jakis truizm, ale czego ma dotyczyc?
Tzn. tylko tyle, ze dema (i inne prody) trudniej zdobyc niz gry... nawet
jesli masz kase....
>Pozdrawiam serdecznie,
4U2
>Pawel /pirx/ Kalinowski
>
>http://www.valhalla.com.pl/valhammer/mortyr/
----------------------------------------------------------
Nisses Insane / ENTITY
nisses@priv.onet.pl
PC (asm i86/C/C++/Delphi)
&
AMIGA (asm m68k/Blitz)
~scene member
'Try to be the best of what you are,
even if what you are is no good.'
ASHLEIGH BRILLIANT
----------------------------------------------------------
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: -fuzz-
Date: Sat, 30 May 1998 23:01
Date: Sat, 30 May 1998 23:01
26 lines
1752 bytes
1752 bytes
Mirosław 'Jubal' Baran napisał(a) w wiadomości: <6kbu0t$sqq$8@sun1000.pwr.wroc.pl>... >>> czesto slysze ze dawno, dawno temu byla sobie bardzo dobra gazeta >>> (chyba commodore-amiga czy cos takiego) gdzie mozna sobie bylo >>> poczytac duzo o scenie.. i wszyscy byli happi - dzisiaj to juz nie >> mam jeden numer c-a. wydaje mi sie, ze tam to bylo co inego. m.in. >> dlatego, ze prawie kazdy, kto mial komputer mial tez stycznosc ze scena >> - wszystko bylo inaczej... >To legenda... Scena była nieliczna, naprawdę nieliczna. Większość -- to >gracze, tak teraz jak i wtedy zaopatrujący się na giełdzie. Co by nie mowic - dzieki C&A troche w miare uzdolnionych osob na scene trafilo. Ale fakt - to byly zupelnie inne czasy i trudno przeprowadzac tu jakiekolwiek porownania. To se ne wrati... <chlip> -fuzz-
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: ImpexuS
Date: Sun, 31 May 1998 14:43
Date: Sun, 31 May 1998 14:43
77 lines
4706 bytes
4706 bytes
>niedlugo pewnie pan Echo bedzie chcial zeby kacik scenowy byl w tv i >radyju... nie? fajnie bedzie, massa ludzi na scenie... no nie? ile Echo >jestes na scenie? 3 miesiace, pol roku, rok? napewno nie wiecej, bo >widze ze nic nie czaisz o co na scenie chodzi. nie znasz poprostu >klimatu jaki panowal chocby poltora roku temu, kiedy wychodzily Bad >News#4 czy Budyn#1... o ile friendship powoli wymiera (niestety >smiercia naturalna) to nalezy walczyc o underground!!! tu kazdy jest dla >zabawy i slawy w wazkim gronie ludzi ktorzy maja takie same >zainteresowania, nie dla kasy, nie dlatego ze starsi czy xiac(tfu!) karza. >Na PC scenie napewno nie ma kilku tysiecy osob! moze 500 jest, choc tych >aktywnych, bez lamerii z cdaction bedzie pewnie z 250/350. naprawde! i jaki >kolwiek nagly przyrost spowoduje to o czym pisal wyzej Lukass. pozatym >zaczyna mnie wkurwiac wysylanie zinkow do cdaction, przeciez tam jest >opisane jak fakowac stampy, jak dzwonic z budek telefonicznych za darmo... >jezli dowie sie o tym polowa Polski to chyba jest pewne ze dlugo te fake'i >sie >nie utrzymaja. na szczescie nie dochodzi jeszcze do tego co sie dzieje >na scenie hackerskiej, gdzie na ich zloty przyjezdzaja wszystkie stacje >telewizyjne... Tu sie zgadzam. Scena interesuje sie (tu zgrabnie ominelem "jestem" bo nawet na zadnym party jeszcze nie bylem :( ) od ok. pol roku, czyli od czasu, kiedy mam dostep do netu, wiec nie bede sie wypowiadal na temat tego, co bylo. Za to znam wiele ludzi, ktorzy reprezentuja soba zupelna lamerie, a nazywaja sie np. Quake'owcami (moze to nie jest dobre porownanie, ale w gruncie rzeczy prawdziwa scena Q tez jest underground), a nawet nie umieja dobrze obslugiwac consoli (oprocz, naturalnie, IMPULSE 9). I wiem, ze tacy ludzie jeszcze chetniej "przylaczyli" (wprosili ?) sie do sceny, bo mysla, ze tam sie inosz pije, pije i pije (zapomnilem o czyms ? aha, pije) i od czasu do czasu oglada demka. Jeszcze lepsze porownanie (nie moje): niektorzy chca byc satanistami tylko dlatego, ze slyszeli o dzikich, grupowych orgich (tylko prosze sobie nie kojarzyc ;)) Osobiscie na scenie nie reprezetuje soba niczego :(( poza napianymi 2 interkami (w tym jednym calkiem calkiem ;) i pisanym aktualnie demkiem, wiec nie nazywam sie "sceniarzem. I chyba slusznie. Co do budek tele. to jestem za, bo, kurna, nie po to stoje w upale/ciemnosciach po 2-3 godziny, i probuje znalezsz nowy sposob na okantowanie AW6-6 lub TP??/podpiac sie pod jego kable, by potem byle lamer szpanowal przed znajomymi, jaki to on wielki phreak'er. A taka mozliwosc umozliwia mu cda. Co gorsza, tpsa nie jest w stanie skontrolowac wszystkich zasobow polskiej sceny phreak'erskiej, i usunac ewentualne buraki, a takie cda to ulatwia. slowem: POBIC REDAKTOROW CDA ?) pozdr ImpexuS h| '""' F '" "' R'"""' '"""'O"" "' '" M"' ""' (impexus@kki.net.pl) e| D "" I""" """ F"" "F"== U " "" S"" '" E (fstone@tl.krakow.pl) h|__no""t t""h"""e"" b""e""st".. but"""fa""st""lea""rning>int 18h< >ENTER< here'""'s"" so''me"" "'place'"""';'")"" '""' ___' > >> niech w cdaction beda resultsy z parties. Niech na tych cd-kach beda >> prodsy z parties, ale bez zadnych advetrtow, zinow, itp. Jesli jeden na >> 10 tysiecy graczy dostrzeze w tym sens bedzie chyba na tyle >> inteligetny, zeby sie na scene dostac. zadnych artykulow, zadnych >> wypocin "cda-scenowcow", itp. > >popieram! zreszta sam zaobserwowalem, ze od niedawna pisza do mnie jacys >begginerkowie z cd-action, a adresy niestety maja z magow ktore sa na >cd-action... wlasnie dlatego wkurwia mnie jak rezydory laduja na ich >kompaktach! >-- >Karatti/Melancholy >karatti@friko4.onet.pl
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Łukasz Buchmiet
Date: Sun, 31 May 1998 16:19
Date: Sun, 31 May 1998 16:19
71 lines
4236 bytes
4236 bytes
EChO / Diffusion <echo@kki.net.pl> napisał(a) w artykule
<fYxb1.3156$%y4.1784923@news.tpnet.pl>...
> (....)
> Jestem na scenie od roku.
mam pomysl. Przestanmy wszyscy mowic, ile to jestesmy na scenie... Niedlugo
dojdzie do czegos takiego : "ja jestem 4 lata a Ty trzy, wiec jestes
lameremi nie zaprzeczaj temu co mowie". O "jakosci" scenowca" powinny
raczej decydowac osioagniecia, a nie staz.
> Ale tak na serio... kacik scenowy w CDA jest i bedzie, wiec i tak nic z
tym
> nie zrobicie.
jest i bedzie? a jezeli nagle nikt nie bedzie juz do nich pisal? Co jest
oczywiscie niemozliwe, gdyz zawsze znajdzie sie chociazby beginner, ktory
postanowi sobie dorobic takim np. raportem z party lub "przegladem magow na
scenie". Latwa kasa. W koncu nikomu nic zlego sie nie stanie...
to tak jak z kradzieza hdd na parties. Po co tacy ludzie w ogole na nie
jezdza? Gdzie tu jakis friednship i przywiazanie do sceny i ludzi, ktorzy
na niej sa??
> Wiele osob (znanych na scenie) chwali sobie CDA. A kto zawsze
> bluzga? Najczesciej swapperzy, albo writerzy.
ech... uogolniasz.. Na cda blzuga wiele osob,byc moze Ty znasz wiekszosc
swapperow/writerow. CDA byloby naprawde dobra gazeta(papier, cd-ki), gdyby
nie ta scena. Przeciez to do niczego nie pasuje, 100 stron dla 100% graczy
i kacik scenowy. Gdy w bajtku byl raport z intela(2 lub 3) lub opis
scenowych zinow ludzie to jakos przezyli. Dlatego, ze ludzie kupujacy
bajtka robili cos wiecej(kurs programowania, przerobki hardware'u i inne).
> Np. taki muzyk (moglbym wymienic duuuzo xyvek) najczesciej
> chwali CDA. Nie mowie, ze jako muzyk tez to chwale, ale
> przynajmniej cos probuje zrobic, zeby sytuacje poprawic.
ja na Twoim miejscu tez bym je chwalil - musze przyznac, ze podoba mi sie
to, zo zrobil Falcon(choc to ciagle nie pasuje do tej gazety). Kurs
fasttrackera. W tym nie widze nic zlego i jesli juz scena musi tam byc, to
niech to bedzie kurs asm'a czy deluxe'a.
> Jeszcze jedna rzecz. Jesli chodzi o underground, to troche inaczej to
> rozumiem. Przeciez scena jest z zalozenia otwarta dla wszystkich, ktorzy
cos robia.
> Trzeba mowic o scenie jak najwiecej, bo o to chodzi, zeby tworczy ludzie
mieli sie
> gdzie pokazac.
znam goscia, ktory jest tworczy. Czasem zrobi mp3(tzn. nagra z cd-audio i
skompresuje) i jakiegos skana(zeskanuje zdjecie innymi slowy). hehe... oki,
nie o tym mialem :)
scena nie jest zamknieta. Nie moze byc zamknieta. Ale ludzie, ktorzy na nia
wchodza musza reprezentowac jakis poziom.. Musza wiedziec w ogole o co w
tym wszystkim chodzi. Sceny przede wszystkim nie powinno sie nikomu
narzucac, jak to sie dzieje z czytelnikami cda(ja pzrynajmniej odnosze
takie wrazenie).
> Ale powinno sie na tym skonczyc. Np. popieram idee, zeby na CDA
> byly same demka, intra, music-diski, slide-showy, a magi lub cos, co
> pokazuje scene od srodka nie powinny byc umieszczane.
yeah :) jesli przykladowy gosc po odpaleniu demka zrozumie, ze to jest to,
co chce robic przez reszte zycia na pewno znajdzie sobie droge na scene :).
greetz!
l u k a s s / i n d
L u k a s z B u c h m i e t
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Karatti/Melancholy
Date: Sun, 31 May 1998 20:25
Date: Sun, 31 May 1998 20:25
27 lines
1915 bytes
1915 bytes
ave! sorry, za dilej w odpowiedzi, ale ostatnio wogole nie mam czasu :( > >wnioskujac z powyzeszego tekstu mozna dojsc do wniosku ze widziales > >_tylko_ dema z kompaktow cdaction... > Nie... nie tylko z cda... uwierz mi... ale calkiem mozliwe, ze malo... > Tyle, ze Ty pewine widziales malo amigowych produkcji. amigowych? zgadles :) malo... ale nie fakam na nie - w przeciwienstwie do Ciebie. > Okee dokee... podaj jakies sensowne ftpy... jak po obejrzeniu produkcji > wymienionych przez Ciebie grup/dem bede w szoku to... no wlasnie, co? sensowne ftpy? sorry, nie podam bo nie znam za wielu. jestem swapperem i wszystko co mam na dysku (a mam wiele:) zebralem dzieki smailowi! > publicznie odglosze, ze Amiga suxx! (Boze wybacz...:-))... czy ja powiedzialem cos takiego? nie mowimy o amidze tylko o pc, ty fakasz na demka pecetowe a ja ich bronie... :) -- Karatti/Melancholy karatti@friko4.onet.pl
Re: Dwie sceny... Zdaniem Rollera...
Author: ragabash
Date: Mon, 01 Jun 1998 16:11
Date: Mon, 01 Jun 1998 16:11
62 lines
3632 bytes
3632 bytes
howgh! zgadzam sie w wielu sprawach z Darknessem, ale nie chodzi mi tu o to, zeby fakac na rollera (btw. spamera - natreta, Rozkazujacego wypelniac voty), tylko o bardziej 'ogolne' sprawy... > >Wedlug mnie w Polsce sa tylko 4 ziny na jakie mozna liczyc > >Budyn > >Dragon > >Measure > >Tankard > >reszta to shit...nie liczac of coz hobbystycznych zinow jakie sa kierowane 2roller: czyli death Twoim zdaniem tez jest shit ? hehe - to po co go bronisz ? > twoim ukochanym cd-ekszyn... Co prawda pierwszy numer budynia i drugi > dragona siê tam znalaz³y, ale to by³o przez totaln± pomy³kê... Cieszê :siê, > ¿e przynajmniej Tankard nie pope³ni³ tego b³êdu. budyn przez totalna pomylke ???? przeciez editem budynia jest cortez, ktory jest chyba b. aktywny na cedeekszyn... (chyba, bo na szczescie omija mnie 'przyjemnosc' czytania tego Shita - swoja opinie wyrobilem podczs przedgladania kilku pierwszych numerow w salonie prasowym <przeciez bym 'tego' nie kupil!!!>) wlsnie dlatego nie chce sie w to wszystko mieszac. niby cortez lama, bo: nie odpisuje na listy (SWAPER!), pisze do cda(zawsze byl dla mnie symbolem tej gazety), ale jednak wspolorganizuje gravitke, wogole caly czas sie kreci na scenie, sprzedaje doublecd (i to za ile!!!!! - czy trzeba na tym zarabiac?!?!?!?!?! co prawda nie znam aktualnej 'tego' ceny, ale zawsze byla sporo wieksza od pustego cdka...) i wogole jest akceptowany przez spora czesc sceny... dlatego jak scena go akceptuje to opowiadajac sie przeciwko niemu i jamu podobnym opwiadam sie przeciwko Scenie!!! no tak, ale ja nic ogolnie do Sceny nie mam (przynajmniej do tej starej) - prosty wniosek - patrz poczatek tytulu... dlatego ja to wszyzstko pierdole. nie chce mi sie juz walczyc z masa. na codzien akceptuje tylu znienawidzoncyh ludzi (chrzescijanie, dyskoMuly,...). wogole jak bym mial szczerze nienawidziec ludzi, ktorych chce nienawidziec to bym sie wykonczyl psychicznie i fizycznie. zycie opiera sie (Niestety) na tolerancji (do pewnego stopnia od coz!!). bylybym zapomnial: do cda pisalo(pisze?) wielu znanych ludzi - m.in. Akira, do ktorego naprawde nic nie mam a wrecz przeciwnie! dlatego nie chce sie w to wszystko mieszac bo to jest zbyt pojebane..... to tyle wkurwiony na zycie ragabash jak ja nienawidze systemow/schematow/wzorcow zachowan/... (oczywiscie w zyciu, nie w kompie) !!!!! ps. juz mnie tu duzo nie bedziecie widziec, bo starzy nie chca placic rachunkow :( (najlepiej jezeli ktos bedzie pisal dotyczacego mnie posta to niech przesle mi na emaila - thnx!) ps2. wysylam to po kilku dniach od napisania, wiec moze to byc nieaktualne ze wzgledu na rozwoj watkow (sory, ale juz szkoda mi kasy na sciaganie moim przedwojennym modemem wszystkich postow) -------------------------- ragabash / qualm (coder) michalr@kki.net.pl --------------------------
Re: Dwie sceny... Sianie sprofanowanego ziarna
Author: Nisses Insane
Date: Wed, 03 Jun 1998 01:56
Date: Wed, 03 Jun 1998 01:56
31 lines
2058 bytes
2058 bytes
>> Tyle, ze Ty pewine widziales malo amigowych produkcji.
>amigowych? zgadles :) malo... ale nie fakam na nie - w przeciwienstwie
>do Ciebie.
he he...ja nie fakam amigowych.... :-) tylko pctowe...
ok ok... wiem...
>sensowne ftpy? sorry, nie podam bo nie znam za wielu. jestem swapperem
>i wszystko co mam na dysku (a mam wiele:) zebralem dzieki smailowi!
no ale takowe sa... znaczy FTP...
>ty fakasz na demka pecetowe a ja ich bronie... :)
chmm.... dokladnie...
zobaczymy jak to sie dalej potoczy...
chyba za pare dni w nowym watku...
>Karatti/Melancholy
>karatti@friko4.onet.pl
----------------------------------------------------------
Nisses Insane / ENTITY
nisses@priv.onet.pl
PC (asm i86/C/C++/Delphi)
&
AMIGA (asm m68k/Blitz)
~scene member
'Try to be the best of what you are,
even if what you are is no good.'
ASHLEIGH BRILLIANT
----------------------------------------------------------
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads