🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

1 total messages Started by mkarwan Thu, 12 Jul 2012 06:19
Hollande koszerniej
#50290
Author: mkarwan
Date: Thu, 12 Jul 2012 06:19
139 lines
9896 bytes
Przekonują, że ich nie ma, a jeśli są to jacyś nieliczni.


O nowym francuskim rządzie jego rzeczniczce i ministrach edukcji, finasów i 
spraw zagraniczych.

(...)Minister edukacji i europoseł Vincent Peillon to Żyd alzacki, dr 
filozofii. Pochodzi z doskonale ustawionej rodziny o znakomitych tradycjach.
Swoje pochodzenie ujawnił publicznie w La Croix z 6.03.2009 opowiadając o 
swojej babce ze strony matki, "juive et republicaine, avec la passion de la 
France", która formowała go intelektualnie podtykając mu książki Bergsona i 
zasady medycyny doświadczalnej Claude Bernarda gdy miał 12 lat.
Wspomina tam swoje bar micve.
Jego matka Francoise Blum była dyrektorką INSERM i specjalistką od 
fizjopatologii rozrodu, hypofizacji (pobudzania owulacji hormonem z 
przysadki) i prolaktyny (hormonu wywołującego laktację).
Jego dziadek, ojciec matki, prof. Leon Blum (1878-1930) był słynnym 
fizjopatologiem nerek w Strasburgu, specjalistą od cukrzycy i inicjatorem 
leczenia insuliną we Francji.
Był on pierworodnym synem wielkiego rabina Felixa Bluma (1847-1925) i 
Jeanette Lederman.
Wspomniana babka Vincenta, druga żona prof. Bluma, Therese Lion, córka 
przedsiębiorcy ubezpieczeniowego z Caen, była feministką, a więc i adwokatką 
(nie adwokatem), po której Vincent podobno odziedziczył waleczny i zadziorny 
charakter.
Wujem, czyli bratem jego matki (i synem pani Lion) jest Etienne-Emile 
Baulieu (poprzednio: Etienne Blum), profesor medycyny w College de France i 
członek francuskiej Akademii Nauk, a ciotką Vincenta (starszą siostrą jego 
matki) jest Suzanne de Brunhoff, b. ekonomistka  francuskiego Centrum Badań 
Naukowych (CNRS) i synowa znanego pisarza dla dzieci, Jean de Brunhoffa, 
który stworzył i wylansował fikcyjną postać słonia Babar.
Ojcem Vincenta był bankier i komunista, Gilles Peillon (1928-2007), który 
założył pierwszy bank komunistyczny (cokolwiek by to miało znaczyć) poza 
ZSRR - Banque Commerciale de l'Europe du Nord, a potem był prezesem 
francusko-algierskiej Union mediterraneenne de banque.
Sam Vincent jest ojcem czworga dzieci.
Z pierwszego małżeństwa ma dwie córki - Salome i Maję, a z drugiego dwóch 
synów: Eliasza i Izaaka. Ich matką jest dziennikarka, marokańska Żydówka 
Nathalie Bensahel. Również starszy brat Vincenta - Antoine (ur. 1959) jest 
dziennikarzem.

Ministrem finansów i gospodarki, a więc resortu kluczowego (i znowu ten 
klucz!) na czas kryzysu, został Pierre Moscovici. Rumuńsko-żydowskie 
nazwisko otwiera nam kolejną ciekawą biografię. Jego ojciec - Srul Hersl 
Moscovici urodził się w 1925 roku w rumuńskiej Braili w rodzinie handlarza 
zbożem.
Skończył zawodówkę mechaniczną i związał się podziemnym ruchem 
komunistycznym.
Deportowany do obozu pracy przez reżim Iona Antonescu został stamtąd 
wyzwolony przez Armię Czerwoną i jako działacz komunistyczny zaczął 
korzystać z wyjazdów (Niemcy, Austria, Palestyna) coraz bardziej angażując 
się w sprawy nielegalnego przerzutu Żydów na Zachód.
W 1947 miał nawet o to sprawę przed sądem w Timisoara, z której się wywinął, 
ale musiał sam uciekać znanym sobie kanałem przez granicę.
Trafił do Paryża i tam, już jako Serge Moscovici, korzystając z żydowskich 
kontaktów i stypendium z funduszu dla uchodźców został przyjęty na Sorbonę, 
gdzie od razu zaczął studia na wydziale psychologii.
Psychoanalityk Daniel Lagache i filozof Alexandre Koyre pokierowali jego 
karierą tak dobrze, że wkrótce został doktorem, a w roku 1961 został 
zaproszony do USA, gdzie na uniwersytetach Princeton, Yale i Stanford 
pracował nad psychologią grupową, konformizmem i metodologią manipulacji.
Do Paryża wrócił jako profesor do Ecole pratique des hautes etudes.
Wykładał także w genewskim Instytucie Rousseau, w brytyjskim Cambridge i na 
Universite catholique de Louvain w Belgii.
Ostatecznie przyłączył się do Ruchu Zielonych i w roku 1997 wydał 
autobiograficzny esej pt. "Chronique des annees egarees" (Kronika lat 
chybionych). Z takiego-to ojca i z matki, Marie Bromberg, Żydówki polskiego 
pochodzenia i również psychoanalityczki, typowej dyżurnej intelektualistki 
od podpisywania rozmaitych listów otwartych, w roku 1957 urodził się Pierre 
Moscovici.
Studiował ekonomię i filozofię na słynnej ENA, gdzie jego profesorem 
był .Dominique Strauss-Kahn (!)
Jak na młodego Żyda przystało działał w trockistowskiej  Rewolucyjnej Lidze 
Komunistycznej i dopiero w 1984 za namową DSK i Rocarda przeszedł do Partii 
Socjalistycznej, gdzie odtąd bardzo szybko awansuje (sekretarz, skarbnik) i 
z ramienia której przez wiele lat był europosłem.
W latach 1997-2002 był także ministrem ds. europejskich w rządzie Lionela 
Jospina i z tego okresu pamiętam go, jak negocjował warunki przyjęcia Polski 
do UE.
Jest członkiem CRIF (Rady Przedstawicielskiej Instytucji Żydowskich we 
Francji) gdzie 2 kwietnia br zorganizował spotkanie w l'Espace Rachi w 
ramach kampanii wyborczej, zapewniając przewodniczącego Richarda Prasquiera 
i dyrektora wykonawczego Shlomo Malkę, że zwycięstwo Hollande'a nie zagrozi 
interesom żydowskim we Francji i na arenie międzynarodowej.

Trzecim kluczowym ministrem w gabinecie Ayraulta jest szef dyplomacji, czyli 
resortu spraw zagranicznych, b. premier Laurent Fabius(pan Wawrzyniec 
Fabiusz jak by powiedział JKM).
Jest to weteran francuskiej lewicy, który był jednym z najbliższych 
współpracowników prezydenta Francois Mitterranda i został przez niego 
powołany na premiera w latach 1984-86.
Potem dwukrotnie kierował niższą izbą francuskiego parlamentu oraz był 
ministrem finansów w rządzie swego wielokrotnego rywala Lionela Jospina.
Na socjalistyczne salony wprowadzili go dwaj inni znani Żydzi: Georges Dayan 
i Jacques Attali.
Fabius urodził się w 1946 roku w Paryżu jako syn aszkenazyjskiego Żyda, 
handlarza antykami i dziełami sztuki Andre Fabiusa (1908-1984) i 
amerykańskiej Żydówki Louise Strassburger-Mortimer (1911-2010).
Jego ojciec i stryj prowadzili znany sklep "Freres Fabius" z antycznymi 
meblami i rzeźbami w Paryżu (przy Bd. Haussmann 182).
Po śmierci obu panów i starszego brata Laurenta - Francoisa (1944-2006) 
kolekcja z galerii Freres Fabius została sprzedana w październiku 2009 na 
aukcji Sotheby w Paryżu za 9,6 mln euro bijąc wcześniejszy rekord cen za 
rzeźby z XIX wieku.
Rodzice Fabiusa nawrócili się po wojnie na katolicyzm i formalnie Laurent 
tak został ochrzczony (przez Jean-Marie Lustigera) i wychowany, ale 
najwidoczniej nie była to zbyt głęboka konwersja, skoro w 1981 Laurent 
ożenił się znów z Żydówką, Francoise Castro, producentką filmową z zawodu, a 
psychosocjologiem z wykształcenia, z którą ma dwóch synów Tomasza i Wiktora. 
Bodaj w 1988 czytałem wywiad z tą panią w jakimś francuskim piśmie 
żydowskim, w którym opowiadała ona, że obaj jej synowie otrzymują staranne 
żydowskie wychowanie, są obrzezani i noszą kipę, a w domu przestrzega się 
świąt żydowskich i diety. Dziś Laurent Fabius jest już dawno rozwiedziony, a 
jego synowie odpowiednio ustawieni.

Najważniejsze stanowiska ministerialne w nowym rządzie francuskim zostały 
więc obsadzone przez kogo trzeba.
Doliczyć do nich należy także 34-letnia maskotkę rządu panią Najat 
Vallaud-Belkacem, która oprócz ministrowania kobitkom, ma też funkcję 
oficjalnej rzeczniczki rządu, czyli będzie instruować dziennikarzy, co rząd 
ma na myśli.
Wszystko to jest wyraźnym sygnałem, że Hollande nie zrywa z polityką 
personalną Sarkozy'ego (który sam był Żydem ze strony matki).
Trzeba przy tym pamiętać, że we Francji żyje największa dziś w Europie, 
ogromnie wpływowa, trzecia (po USA i Rosji) diaspora żydowska na świecie, 
licząca ponad 600.000 osób, z których więcej niż połowa mieszka w Paryżu.
Ta diaspora wydała już przynajmniej sześciu premierów: socjalistę Leona 
Bluma (w latach 30. i 40.), liberałów Rene Mayera i Pierre Mendesa France'a 
(w latach 50.), gaullistę Michela Debre (w latach 60.) i socjalistę Laurenta 
Fabiusa, a także niedawnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.
Odgrywa też ważną rolę w kierownictwie PS.
 To czyni Francję coraz ważniejszym elementem gry USraela o wojnę z Iranem.
Tym bardziej, że Sarkozy przywrócił Francję do struktur wojskowych NATO (z 
których wyprowadził ją jeszcze de Gaulle) i posłusznie wszczął zbrojna 
interwencje w Libii, na czym USraelowi zależało.
Czy Hollande będzie kontynuował te linię?
Z takimi ministrami, jakich powołał można być tego pewnym.

źródło http://jeznach.nowyekran.pl/post/62649,hollande-koszerniej
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads