🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.wolnosc
Article #1769

Re: Być wolnym to być sobą

#1769
From: Przemodar
Date: Sat, 14 Nov 1998 00:00
93 lines
5613 bytes
Arthur Kielon napisał skrobnął:
>Być wolnym to być sobą.
Czy jeśli ludzie przywdziewają różne maski to nie są wolnymi. Możliwość
wyboru różnych masek i ról życiowych jest ...wolnością wyboru zachowywania
się. A raczej trudno mi uwierzyć, że "bycie sobą" i okazywanie tego nie
jest kolejną maską.

>Każdy z nas jest wyjątkową, niepowtarzalną,
>doskonałą istotą. W każdym z nas zawiera się
>cała doskonałość wszechświata.

Czy możesz mnie uprzejmie przekonać:
- o "wyjątkowości" każdej mróweczki z szarego tłumu mijającego mnie
codziennie ulicami,
- o "niepowtarzalności" stereotypowych zachowań jakie sami okazujemy w
takich samych sytuacjach innym,
- o "doskonałości" bywalców nocnych melin albo (dla kontrastu)
"doskonałości" Wielkich Ludzi, Którzy Zarabiają Masę Pieniędzy i Są Bardzo
Ważni i Zajęci?

>Z różnych przyczyn zrezygnowaliśmy z siebie takich
>jakimi jesteśmy, na rzecz bycia kimś innym.
Trudno jest zrezygnować z "siebie", kiedy przecież od małego nasiąkamy
kulturą, zwyczajami i poglądami otoczenia. W którym momencie można
zauważyć, że "to" było moje, a "tamto" już nie? Czy moment buntu jest
przejawem naszej świadomości czy zwykłej wpojonej chęci odgrywania innej
roli? Czy rodzimy się z czymś co nas odróżnia od innych, że musimy z tego
potem rezygnować?

>Narzucone często przez otoczenie role: [...]
>są grą, w której wielu całkowicie się zatraca.
Wielu zaś wciąż odrzuca te role, czym właśnie dowodzą, że wcielili się w
rolę wiecznego buntownika i outsidera, w której również się zatracili. Ale
czy wobec tego należy pochwalać buntownika czy ganić swoistych
perfekcyjnych aktorów, którzy "grają" życie?

>...wielu ludzi buntuje
>się przeciw powszechnie uznawanym "wartościom"
>i narzuconym im rolom. Co spotyka się ze zdecydowanym
>sprzeciwem otoczenia. Jednak bunt nie wykracza
>często poza ten sam schemat...
Słusznie zauważyłeś, że buntownicy na takiej samej zasadzie sprzeciwiają
się tym wyznawcom "wartości", co oni buntownikom. To jest takie same
działanie (choć o przeciwnym zwrocie). Ale co to zmienia lub wnosi nowego?
Stan równowagi zostaje nienaruszony.

>Rezygnując z odgrywania wzorców wpojonych najczęściej
>przez "troskliwych" rodziców, robimy miejsce dla własnej,
>nieskończonej, twórczej inteligencji...
Naprawdę przykro mi, że Twoi rodzice ograniczają Cię w Twojej
inteligencji... :-)

>Dajemy szansę
>przejawieniu się tych uczuć i myśli, które dają
>poczucie spełnienia: miłości, szczęścia, wolności.
A czy nie uważasz, że miłość jest również pewną rolą odgrywaną wobec
drugiej osoby? Czy wyłączność na szczęście (cokolwiek znaczy) mają tylko
ludzie porzucający swoje role życiowe? Przecież ci "zwykli" ludzie mają
również swoje cele i osiągnięcie ich daje im satysfakcję. A to znowu
pozwala stawiać kolejne trudniejsze cele. Uznałbym to również jako rozwój,
a nie brnięcie w swym ograniczeniu, jak zdajesz się sugerować swym postem.

Co do wolności:
Uważasz, że wolność można osiągnąć poprzez bunt przeciw narzuconym (lub
wybranym) rolom w życiu. Czy możesz pójść krok dalej? Załóżmy, że miałeś
szczęście - udało Ci się zbuntować się przeciwko wszystkim i wszystkiemu.
Nie ma nakazów, moralnych narzutów, zakazów obyczajowych czy prawnych.
Robisz co chcesz. Zadowolony z siebie siadasz wieczorem w domu w poczuciu
osiągnięcia pełnej wolności.
I w tym momencie włażę w ten sielski obrazek ja. Z buciorami ;-)
Kolego, jutro znów jest dzień. Trzeba stanąć do walki, ale Ty przecież
wszystko już dzisiaj wywalczyłeś. Nie ma czemu się przeciwstawiać.
Pamiętaj, że wszyscy oczekują od Ciebie, że jesteś buntownikiem i
sprzeciwiasz się schematom szarego życia. Ale Ty przecież już nie masz
przeciwko czemu się buntować. No chyba, że zbuntujesz się sam przeciwko
swojemu buntowi. Tylko on Ci pozostał do pokonania w drodze do pełnej
wolności...
I w tym momencie stajesz się największym niewolnikiem swej roli. Sam się w
nią wpędziłeś. Musisz przed wszystkimi odgrywać tego nieszczęsnego
buntownika i orędownika wolności. I spróbuj zmienić zdanie albo uznać, że
już masz dość. Niedoczekanie Twoje ;) Sam odezwę się i wypomnę Ci w oczy,
że nie możesz wrócić do "normalnego" świata, który tak potępiasz. Bo to by
była Twoja porażka i utrata ukochanej wolności...

>Dajemy sobie możliwość życia pełnego i autentycznego.
I wtedy ja westchnę pełną piersią po dobrze wykonanej pracy
"człowieka-aktora". Właśnie podetnę skrzydła kolejnemu Ikarowi i będę
podziwiał jego rozpaczliwą szamotaninę na sklepieniu aspiracji i ambicji o
"wolność"...

Pozdrawiam
''Powiedziałem i ukoiłem sumienie...''
gob...@kki.net.pl, http://www.kki.net.pl/~gobasek
Technical Details
Message-ID: <tFi32.13696$oE.2698711@news.tpnet.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!unknown!not-for-mail
References: <01be0e67$a40d2da0$LocalHost@t4>

Show Full Headers
Complete Article Headers
From: "Przemodar" <gob...@kki.net.pl>
Subject: Re: Być wolnym to być sobą
Date: 1998/11/14
Message-ID: <tFi32.13696$oE.2698711@news.tpnet.pl>
X-Deja-AN: 411820601
References: <01be0e67$a40d2da0$LocalHost@t4>
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V4.72.3110.3
X-Complaints-To: ab...@tpsa.pl
X-Trace: news.tpnet.pl 911062745 194.204.141.147 (Sat, 14 Nov 1998 17:59:05 MET DST)
Organization: TPNET - http://www.tpnet.pl
MIME-Version: 1.0
NNTP-Posting-Date: Sat, 14 Nov 1998 17:59:05 MET DST
Newsgroups: alt.pl.wolnosc
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit