Thread View: alt.pl.usa
105 messages
105 total messages
Page 1 of 3
Started by pawelpolska2
Fri, 22 Jun 2007 08:19
Page 1 of 3 • 105 total messages
Karta- ile po interview?
Author: pawelpolska2
Date: Fri, 22 Jun 2007 08:19
Date: Fri, 22 Jun 2007 08:19
10 lines
1565 bytes
1565 bytes
Witam wszystkich. Brat mial kilka dni temu interview. W ogole malo czasu uplynelo, bo papiery zlozyl w lutym (slub w grudniu). Ile czasu minie do otrzymania GC?? Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo sugerowala ze slub jest fikcyjny (matko mlodzi razem chodzili do szkoly, w podobnym sa wieku, spedzali razem wakacje itd...). Zarzutem bylo to ze nie maja wspolnych rachunkow, dokumentow (!!!!???????). Pozdrawiam
Re: Karta- ile po interview?
Author: pawelpolska2
Date: Fri, 22 Jun 2007 08:31
Date: Fri, 22 Jun 2007 08:31
2 lines
1264 bytes
1264 bytes
Dodam tylko, ze brat stara sie o karte na terenie USA i mieszkaja z zona w NJ
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 11:53
Date: Fri, 22 Jun 2007 11:53
16 lines
1407 bytes
1407 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 01:19:12 -0700, pawelpolska2@tlen.pl wrote: >Witam wszystkich. Brat mial kilka dni temu interview. W ogole malo >czasu uplynelo, bo papiery zlozyl w lutym (slub w grudniu). Ile czasu >minie do otrzymania GC?? >Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date >i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo >sugerowala ze slub jest fikcyjny (matko mlodzi razem chodzili do >szkoly, w podobnym sa wieku, spedzali razem wakacje itd...). Zarzutem >bylo to ze nie maja wspolnych rachunkow, dokumentow (!!!!???????). > >Pozdrawiam A dlaczego brat sam nie napisze?... P.Z.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:01
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:01
3 lines
1091 bytes
1091 bytes
> A dlaczego brat sam nie napisze?... Bo akurat nie zna tej grupy. Jak wiesz to odpowiedz jak nie spadaj
Re: Karta- ile po interview?
Author: Jackie
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:13
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:13
25 lines
1866 bytes
1866 bytes
<pawelpolska2@tlen.pl> wrote in message news:1182500352.578481.41490@u2g2000hsc.googlegroups.com... > Witam wszystkich. Brat mial kilka dni temu interview. W ogole malo > czasu uplynelo, bo papiery zlozyl w lutym (slub w grudniu). Ile czasu > minie do otrzymania GC?? Po pomyślnym interview plastikową kartę dostaje się po paru dniach lub tygodniach. Jeśli nie przyjedzie po miesiącu trzeba zacząć się martwić że zginęła. > Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date > i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo > sugerowala ze slub jest fikcyjny (matko mlodzi razem chodzili do > szkoly, w podobnym sa wieku, spedzali razem wakacje itd...). Zarzutem > bylo to ze nie maja wspolnych rachunkow, dokumentow (!!!!???????). To w końcu przyznali mu GC czy nie? Jackie http://www.akwaria.pl/krewetki http://www.krewetki.tvkg.net
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:40
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:40
35 lines
2306 bytes
2306 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 18:01:00 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: >> A dlaczego brat sam nie napisze?... > >Bo akurat nie zna tej grupy. Jak wiesz to odpowiedz jak nie spadaj > Sam spadaj. Rozumiem ze twoj brat ozenil sie z obywatelka USA?... Jak prasa podawala, Immigration postanowilo wziac sie za fikcyjne malzenstwa, bo ostatnio takowe sie namnozyly. W przypadku malzenstwa z obywatelem, na malzonkach ciazy obowiazek udowodnienia iz malzenstwo nei jest fikcyjne. Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych kart kredytowych, posiadanei wspolnego adresu zameiszkania i tak dalej. Wszystkie takie dokumenty (plus dowolne inne ktore nowo zaslubieni uwazja iz pomoga im w przekonaniu uzrednika ze malzenstwo nei jest fikcyjne) musza byc przedstawione w trakcie interview. Z tego co brat opowiada wynika ze nie byl raczej przygotowany i chyba "polal" interview. Nie wiem co go czeka dalej; znany mi podobny przypadek zaowocowal w ponownym interview 6 miesiecy pozniej podczas ktorego "maglowano" ich znacznie bardziej, i to obie strony i to osobno. Stadlo bylo do tego interview lepiej przygotowane i przeszlo. Przez 3 lata po slubie immigration sprawdza czy malzenstwo funkcjonuje. Osobiscie pisalem dla znajomych zaswiadczenia ze ich znam i ze rzeczywiscie mieszkaja ze soba i spedzaja czas ze soba. Teraz nastepne malzenstwo sie szykuje (ona - obywatelka, on - nielegal) i juz zaczynaja gromadzic niezbedne dokumenty. A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:41
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:41
15 lines
1398 bytes
1398 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 11:13:08 -0500, "Jackie" <jackiesawicka@zobacz_w_stopce.pl> wrote: >> Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date >> i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo >> sugerowala ze slub jest fikcyjny (matko mlodzi razem chodzili do >> szkoly, w podobnym sa wieku, spedzali razem wakacje itd...). Zarzutem >> bylo to ze nie maja wspolnych rachunkow, dokumentow (!!!!???????). > > >To w koñcu przyznali mu GC czy nie? Pewnie bedzie mial drugie interview .... A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Paweł
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:53
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:53
7 lines
1347 bytes
1347 bytes
> To w końcu przyznali mu GC czy nie? Ale czy zwylke od razu mowia jaka jest decyzja. A co ciekawe wziela "sobie" pare ich zdjec z wesela. Na moj gust trudno byloby sobie wyrezyserowac takie wesele jak mieli, ale coz niekomptetencja, brak wyczucia i naiwnosc urzednikow to jak widze wszedzie na porzadku dziennym, nie tylko w Polsce ...
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:56
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:56
3 lines
1122 bytes
1122 bytes
> Rozumiem ze twoj brat ozenil sie z obywatelka USA?... Tak
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:59
Date: Fri, 22 Jun 2007 16:59
8 lines
1447 bytes
1447 bytes
Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej > wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych > kart kredytowych, O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja przeciez ssn i dowodu tozsamosci!
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:05
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:05
18 lines
1563 bytes
1563 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 18:59:30 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: > Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej >> wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych >> kart kredytowych, > >O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas >nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie >falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja >przeciez ssn i dowodu tozsamosci! > Oprocz nielegalnych jest tu sporo legalnych, tyle ze bez green card... Jak ktos jest nielegalnie, to "ulegalizowanie" go przez malzenstwo z obywatelem to dosyc dlugotrwala i skomplikwoana procedure. A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Mithos
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:09
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:09
15 lines
1592 bytes
1592 bytes
Paweł napisał(a): > ale coz niekomptetencja, brak wyczucia i naiwnosc > urzednikow to jak widze wszedzie na porzadku dziennym, nie tylko w Polsce Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja innych. Jakie to typowo polskie podejscie, nie udalo sie dostac pracy bo na pewno przyjeli kogos znajmego, lekarz nie zatrzymal w szpitalu bo na pewno chcial lapowke, policjant wlepil mandat bo tez pewnie chcial w lape itp. itd. Co za zenujaca mentalnosc. Ale przynajmniej kolejny z takim podejsciem wyemigrowal z PL i teraz przez malzenstwo z jakas tlusta baba zasili szeregi farbowanych amerykanow. -- Mithos
Re: Karta- ile po interview?
Author: Dycha
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:17
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:17
22 lines
2358 bytes
2358 bytes
On Jun 22, 11:59 am, "Pawel" <lhs...@gazeta.pl> wrote: > Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej > > > wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych > > kart kredytowych, > > O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas > nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie > falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja > przeciez ssn i dowodu tozsamosci! nielegalnie to nie oznacza ci ktorzy poslugiwali sie lewym socialem, stada pracuja za kase pod stolem i sa notorycznie ruchani przez szefa jak przyjdzie piatek, wszyscy (nie rozliczajacy sie z IRS) na pewno popelniaja wystepek pod tytulem nieplacenie podatkow...z dwojga zlego lepiej nie poslugiwac sie czyims social bo to jest przestepstwo federalne..moze sie zdarzyc skucha ze o 4 na ranem FBI ci wykurwi drzwi z zawiasow w momencie kiedy nic nie podejrzewajaca rodzinka ktora wlasnie przyjechala z polski przelamuje jetlag ...
Re: Karta- ile po interview?
Author: Dycha
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:21
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:21
7 lines
1565 bytes
1565 bytes
On Jun 22, 11:01 am, "Pawel" <lhs...@gazeta.pl> wrote: > > A dlaczego brat sam nie napisze?... > > Bo akurat nie zna tej grupy. Jak wiesz to odpowiedz jak nie spadaj do profesora spadaj ? uwazaj bo Zenio posadzi cie w pierwszej lawce i bedzie dotad pytal az oblejesz na ustnym ;--))))
Re: Karta- ile po interview?
Author: Paweł
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:24
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:24
13 lines
1913 bytes
1913 bytes
> Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja Jak twoim zdaniem mieli udokumentowac autentycznosc zwiazku? Falszujac wyciagi bankowe? Brat do czasu wydania pozwolenia na prace nie mogl przeciez uzyskac prawa jazdy. Twoim zdaniem przygotowanie mialo polegac na kombinowaniu? To dopiero mentalnosc! Widac, ze pozostalo w tobie troche polskosci w twoim rozumieniu tego slowa. Przyniesli wszystko co mieli. A zona mojego brata to nie tlusta Amerykanka, tylko ladna, szczupla blondyna, Polka , ktora kilka lat temu otrzymala obywatelstwo, z ktora poznal sie jeszcze w high school, byli razem na promie, jezdzili na wakacje z czego wszystkiego mieli zdjecia. Jakie okolicznosci przekonuja zatem ze malzenstwo jest autentyczne? Jak przychodza kombinatorzy z fura lewych dokumentow? Co za brak wnikliwosci!
Re: Karta- ile po interview?
Author: Dycha
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:25
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:25
19 lines
2226 bytes
2226 bytes
On Jun 22, 1:05 pm, A.L. <f...@2005.com> wrote: > On Fri, 22 Jun 2007 18:59:30 +0200, "Pawel" <lhs...@gazeta.pl> wrote: > > Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej > >> wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych > >> kart kredytowych, > > >O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas > >nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie > >falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja > >przeciez ssn i dowodu tozsamosci! > > Oprocz nielegalnych jest tu sporo legalnych, tyle ze bez green card... > > Jak ktos jest nielegalnie, to "ulegalizowanie" go przez malzenstwo z > obywatelem to dosyc dlugotrwala i skomplikwoana procedure. > > A.L. twoja stara to dlugotrwala i skomplikowana procedura ...
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:30
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:30
8 lines
1553 bytes
1553 bytes
> do profesora spadaj ? uwazaj bo Zenio posadzi cie w pierwszej lawce i > bedzie dotad pytal az oblejesz na ustnym ;--)))) W internecie wszyscy rowni! To profesor?? A to juz rozumiem ten pedagogiczny ton na wstepie. Przeciez brat tez pisaty i moze sam zapytac! Jakbym wrocil do podstawowki. Moze nie jestem profesorem, ale skonczylem nie byle jaki uniwersytet i mam dobry zawod wiec nie mam kompleksow. Poza tym Pan profesor odplacil mi sie pieknym za nadobne ... :)
Re: Karta- ile po interview?
Author: Dycha
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:40
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:40
26 lines
2842 bytes
2842 bytes
On Jun 22, 1:24 pm, "Paweł" <lhs...@gazeta.pl> wrote: > > Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja > > Jak twoim zdaniem mieli udokumentowac autentycznosc zwiazku? Falszujac > wyciagi bankowe? Brat do czasu wydania pozwolenia na prace nie mogl przeciez > uzyskac prawa jazdy. Twoim zdaniem przygotowanie mialo polegac na > kombinowaniu? To dopiero mentalnosc! Widac, ze pozostalo w tobie troche > polskosci w twoim rozumieniu tego slowa. Przyniesli wszystko co mieli. A > zona mojego brata to nie tlusta Amerykanka, tylko ladna, szczupla blondyna, > Polka , ktora kilka lat temu otrzymala obywatelstwo, z ktora poznal sie > jeszcze w high school, byli razem na promie, jezdzili na wakacje z czego > wszystkiego mieli zdjecia. Jakie okolicznosci przekonuja zatem ze malzenstwo > jest autentyczne? Jak przychodza kombinatorzy z fura lewych dokumentow? Co > za brak wnikliwosci! o autentycznosc zwiazku sie nie martw ..bo jak sa ze soba tyle czasu, maja znajomych, zdjecia itd btw brat jest legalnie tutaj ? bo jesli nielegalnie to ....skoro sie poznali w highschool to brat jakos do hs sie musial zapisac ..skoro jest nielegalnie to jakie dokumenty uzyl by sie do tego hs zapisac ? jesli uzyl czyjegos social, lub w ktoryms miejscu poswiadczyl nieprawde to moze byc skucha ..o to bym sie bardziej martwil podczas kolejnego interview jesli jest legalnie na jakiejs wizie highschoolowej i chce dostac GC to nic nie bylo .. ja tu tylko sprzatam ...
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:42
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:42
29 lines
2172 bytes
2172 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 20:30:03 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: >> do profesora spadaj ? uwazaj bo Zenio posadzi cie w pierwszej lawce i >> bedzie dotad pytal az oblejesz na ustnym ;--)))) > >W internecie wszyscy rowni! To profesor?? A to juz rozumiem ten pedagogiczny >ton na wstepie. Przeciez brat tez pisaty i moze sam zapytac! Jakbym wrocil >do podstawowki. Moze nie jestem profesorem, ale skonczylem nie byle jaki >uniwersytet i mam dobry zawod wiec nie mam kompleksow. Poza tym Pan profesor >odplacil mi sie pieknym za nadobne ... :) > Panei Piotrze, ten przedpisca to facio ktoremu sie kariera nie powiodla i w zwiazku z tym slowo "profesor" traktuje jako obrazliwy epitet. Nei jestem profesorem, a nawet jakbym byl to moje specjalnoscia nie jest prawo bynajmniej a imigracyjne w szczegolnosci. Sadze ze brat powinien sie poprosic kogos bieglego o poinformowanie go co w takiej sytuacji robic, upzrednio pinformowawszy go o szczegolach interview. Czyli, krotko mowiac, udac sie do parwnika imigracyjnego (i to takiego parwdziwego, z dyplomem uniwersuteckim i licencja), odzalowac 2 stowy i popytac sie co i jak. Na tej grupie uzyska Pan tylko "urban kegends" i zoladkowanei frustratow w postaci osobnika ktorego Pan cytuje. A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:44
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:44
21 lines
1898 bytes
1898 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 20:24:42 +0200, "Pawe³" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: >> Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja > >Jak twoim zdaniem mieli udokumentowac autentycznosc zwiazku? Falszujac >wyciagi bankowe? Brat do czasu wydania pozwolenia na prace nie mogl przeciez >uzyskac prawa jazdy. Twoim zdaniem przygotowanie mialo polegac na >kombinowaniu? To dopiero mentalnosc! Widac, ze pozostalo w tobie troche >polskosci w twoim rozumieniu tego slowa. Przyniesli wszystko co mieli. A >zona mojego brata to nie tlusta Amerykanka, tylko ladna, szczupla blondyna, >Polka , ktora kilka lat temu otrzymala obywatelstwo, z ktora poznal sie >jeszcze w high school, byli razem na promie, jezdzili na wakacje z czego >wszystkiego mieli zdjecia. Jakie okolicznosci przekonuja zatem ze malzenstwo >jest autentyczne? Jak przychodza kombinatorzy z fura lewych dokumentow? Co >za brak wnikliwosci! > Powinni jednak byc madrzy PRZED szkoda a nie PO. Zreszta, nie wiadomo czy w ogole jest jakas "szkoda". Patrz moja odpowiedz powyzej. A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:46
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:46
17 lines
1722 bytes
1722 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 20:09:14 +0200, Mithos <fake@adres.pl> wrote: >Paweł napisał(a): >> ale coz niekomptetencja, brak wyczucia i naiwnosc >> urzednikow to jak widze wszedzie na porzadku dziennym, nie tylko w Polsce > >Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja >innych. Jakie to typowo polskie podejscie, nie udalo sie dostac pracy bo >na pewno przyjeli kogos znajmego, lekarz nie zatrzymal w szpitalu bo na >pewno chcial lapowke, policjant wlepil mandat bo tez pewnie chcial w >lape itp. itd. Co za zenujaca mentalnosc. Ale przynajmniej kolejny z >takim podejsciem wyemigrowal z PL i teraz przez malzenstwo z jakas >tlusta baba zasili szeregi farbowanych amerykanow. Zazdrosci Pan ze zadna "tlusta Amerykanka" na Pana nie poleci?... P.Z>
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:57
Date: Fri, 22 Jun 2007 18:57
27 lines
1902 bytes
1902 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 18:59:30 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: > Minimalne wymagania to posiadanei wspolnej >> wlasnosci, posiadanie wspolnego konta bankowego, posiadanei wspolnych >> kart kredytowych, > >O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas >nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie >falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja >przeciez ssn i dowodu tozsamosci! > Prosze poczyatc: http://www.immihelp.com/greencard/familybasedimmigration/marriage-based-greencard-fraud-interview.html http://www.isso.uc.edu/forms/permanent_resident/Marriage_US_Citizen_FAQ.pdf i prosze zrobic google search na green card marriage interview Oczywiscie, powyzezy link (pierwszy) dotyczy sytuacji ekstremalnych i moze akurat Panskiego brata nie dotyczyc. Acha, i "cos wpisali do paszportu" - neich brat ustali co to znaczy. Mzoe mu wpisali ze ma przyznana green card?... A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:02
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:02
10 lines
1640 bytes
1640 bytes
> Acha, i "cos wpisali do paszportu" - neich brat ustali co to znaczy. > Mzoe mu wpisali ze ma przyznana green card?... > Panie profesorze. Troche precyzji i uwaznego czytania na pewno Panu sie przyda. Piszac "cos wpisali do paszportu" jako moj cytat mija sie Pan z prawda, delikatnie mowiac. Rozumiem, ze nieudolnie usiluje Pan przekazac, ze brat nie potrafi czytac. Jezeli Pan nie wie, co sie w takich przypadkach wpisuje, gdyz rozumiem, ze Pan nie zna procedur, to prosze sie madrowac.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Jackie
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:04
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:04
32 lines
2398 bytes
2398 bytes
-- "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote in message news:f5gv5p$aqo$1@inews.gazeta.pl... > O ludzie, to widze, ze Amerykanie preferuja osoby, ktore podczas > nielegalnego pobytu dodatkowo lamia prawo poprzez poslugiwanie sie > falszywymi SSN, lub uzyskanymi nielegalnie. Wszystkie ww. rzeczy wymagaja > przeciez ssn i dowodu tozsamosci! Przecież po złożeniu papierów o Adjustment of Status można się starać o SSN. Mieli sporo czasu by dopisać brata do kart kredytowych żony, do jej konta bankowego. Można też było go dopisać do umowy o rent (jeśli wynajmują mieszkanie), nawet bez SSN. Trzeba było przynieść listy na wspólny adres, cokolwiek co świadczy o tym że mieszkaja i żyją razem. Do interview się trzeba przygotować. Zdjęcia to słaby dowód. Na marginesie dodam że wszystkie dokumenty (także zdjęcia) przynosi się w orginale do pokazania, ale przynosi się też kopie ksero na wypadek gdyby urzędnik chciał je włączyć do akt. Z braku takowych urzędniczka zabrała orginały zdjęć - to nie jest jej wina. My też nie mieliśmy wspólnych kont ani kart kredytowych, ale mieliśmy kupę innych dowodów. Przede wszystkim wspólne dziecko ;) Jackie http://www.akwaria.pl/krewetki http://www.krewetki.tvkg.net
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:05
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:05
11 lines
1710 bytes
1710 bytes
brat jest legalnie tutaj ? bo jesli nielegalnie to ....skoro sie poznali w highschool to brat jakos do hs sie musial zapisac ..skoro jest nielegalnie to jakie dokumenty uzyl by sie do tego hs zapisac ? jesli uzyl czyjegos social, lub w ktoryms miejscu poswiadczyl nieprawde to moze byc skucha ..o to bym sie bardziej martwil podczas kolejnego interview jesli jest legalnie na jakiejs wizie highschoolowej i chce dostac GC to nic nie bylo .. ja tu tylko sprzatam ... Brat jest NIELEGALNIE!!!! Do high school mozna bylo sie zapisac bez niczego. nikt o nic nie pytal.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Mithos
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:06
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:06
9 lines
1189 bytes
1189 bytes
A.L. napisał(a): > Zazdrosci Pan ze zadna "tlusta Amerykanka" na Pana nie poleci?... Nie :) -- pozdrawiam Mithos
Re: Karta- ile po interview?
Author: Paweł
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:07
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:07
4 lines
1300 bytes
1300 bytes
> Zazdrosci Pan ze zadna "tlusta Amerykanka" na Pana nie poleci?... Hehe, dobre. Nie, nie zazdroszcze. Nie lubie uzywac takich obrazliwych epitetow, ale nie ja go urzylem tu pierwszy.
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:09
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:09
23 lines
2023 bytes
2023 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 21:02:52 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: > >> Acha, i "cos wpisali do paszportu" - neich brat ustali co to znaczy. >> Mzoe mu wpisali ze ma przyznana green card?... >> > >Panie profesorze. Troche precyzji i uwaznego czytania na pewno Panu sie >przyda. Piszac "cos wpisali do paszportu" jako moj cytat mija sie Pan z >prawda, delikatnie mowiac. Rozumiem, ze nieudolnie usiluje Pan przekazac, ze >brat nie potrafi czytac. Jezeli Pan nie wie, co sie w takich przypadkach >wpisuje, gdyz rozumiem, ze Pan nie zna procedur, to prosze sie madrowac. > Jak juz napomykalem, nie jestem profesorem. Ale jak Pan uwaza za stosowne mnie tak nazywac, to prosze bardzo. Cytuej Panski originalny post: "Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo.." Jezeli teraz Pan twierdzi ze mu nic nie wpisali, to ma Pan rozdwojenei jazni. A.L.
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:12
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:12
31 lines
2478 bytes
2478 bytes
Uzytkownik "A.L." <fela@2005.com> napisal w wiadomosci news:7h7o73pg8kih9r2vcqkluv9uh2gjpeopdp@4ax.com... > On Fri, 22 Jun 2007 21:02:52 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: > >> >>> Acha, i "cos wpisali do paszportu" - neich brat ustali co to znaczy. >>> Mzoe mu wpisali ze ma przyznana green card?... >>> >> >>Panie profesorze. Troche precyzji i uwaznego czytania na pewno Panu sie >>przyda. Piszac "cos wpisali do paszportu" jako moj cytat mija sie Pan z >>prawda, delikatnie mowiac. Rozumiem, ze nieudolnie usiluje Pan przekazac, >>ze >>brat nie potrafi czytac. Jezeli Pan nie wie, co sie w takich przypadkach >>wpisuje, gdyz rozumiem, ze Pan nie zna procedur, to prosze sie madrowac. >> > > Jak juz napomykalem, nie jestem profesorem. Ale jak Pan uwaza za > stosowne mnie tak nazywac, to prosze bardzo. > > Cytuej Panski originalny post: "Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko > w paszport jakies numerki i date i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa > byla dosc nieprzyjemna, bo.." Jezeli teraz Pan twierdzi ze mu nic nie > wpisali, to ma Pan rozdwojenei jazni. > > A.L. Jezeli dla Pana wyrazenie "cos wpisali do paszportu" to tosamo co "tylko w paszport jakies numerki i date " jest rownoznaczne, to buahahahahaha!!!!!!!
Re: Karta- ile po interview?
Author: A.L.
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:53
Date: Fri, 22 Jun 2007 19:53
20 lines
1718 bytes
1718 bytes
On Fri, 22 Jun 2007 21:12:45 +0200, "Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote: > >> Cytuej Panski originalny post: "Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko >> w paszport jakies numerki i date i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa >> byla dosc nieprzyjemna, bo.." Jezeli teraz Pan twierdzi ze mu nic nie >> wpisali, to ma Pan rozdwojenei jazni. >> >> A.L. > >Jezeli dla Pana wyrazenie "cos wpisali do paszportu" to tosamo co "tylko > w paszport jakies numerki i date " jest rownoznaczne, to >buahahahahaha!!!!!!! > Pan ma klopoty z logicznym rozumowaniem. Czy wedle Pana "numerki i data" to nie jest "cos"?... A jak nie jest "cos" to jest CO?... I jakei warunki musi spelniac wpis do paszporty aby byc "cos"?... P.Z>
Re: Karta- ile po interview?
Author: Pawel
Date: Fri, 22 Jun 2007 20:01
Date: Fri, 22 Jun 2007 20:01
8 lines
1771 bytes
1771 bytes
> Pan ma klopoty z logicznym rozumowaniem. Czy wedle Pana "numerki i > data" to nie jest "cos"?... A jak nie jest "cos" to jest CO?... I > jakei warunki musi spelniac wpis do paszporty aby byc "cos"?... Hm. Wedlug zasad logiki, to te dwa sfomulowania to cos innego. Prosze cytowac precyzyjnie. Jezeli Pan wie co moze oznaczac wpisanie jakichs numerkow prosze napisac. Sa to jakies kody? Cos znacza? Jak sprawdzic co znacza? W kazdym razie nie napisalem, ze "cos wpisala".
Re: Karta- ile po interview?
Author: Paweł
Date: Fri, 22 Jun 2007 22:21
Date: Fri, 22 Jun 2007 22:21
6 lines
1667 bytes
1667 bytes
> Prosze nie draznic p. Pawla. Teraz jak brat moze dostac green card jego > perspektywy na wyjazd do Ameryki znacznie wzrosly. Niewykluczone wiec, ze > niedlugo moze zostac panskim sasiadem, hehe Nie, nie interesuje mnie wyjazd do Ameryki chociaz przyznaje ze jestem zwolennikiem tego kraju i panstwa.
Re: Karta- ile po interview?
Author: daszkiew2000
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:15
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:15
5 lines
1449 bytes
1449 bytes
On Jun 22, 4:31 am, pawelpols...@tlen.pl wrote: > Dodam tylko, ze brat stara sie o karte na terenie USA i mieszkaja z > zona w NJ NJ ? matko ! wspolczuje...........................
Re: Karta- ile po interview?
Author: daszkiew2000
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:16
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:16
18 lines
2013 bytes
2013 bytes
On Jun 22, 7:53 am, A.L. <f...@2005.com> wrote: > On Fri, 22 Jun 2007 01:19:12 -0700, pawelpols...@tlen.pl wrote: > >Witam wszystkich. Brat mial kilka dni temu interview. W ogole malo > >czasu uplynelo, bo papiery zlozyl w lutym (slub w grudniu). Ile czasu > >minie do otrzymania GC?? > >Po rozmowie urzedniczka wpisala tylko w paszport jakies numerki i date > >i powiedziala, ze sie odezwa. Rozmowa byla dosc nieprzyjemna, bo > >sugerowala ze slub jest fikcyjny (matko mlodzi razem chodzili do > >szkoly, w podobnym sa wieku, spedzali razem wakacje itd...). Zarzutem > >bylo to ze nie maja wspolnych rachunkow, dokumentow (!!!!???????). > > >Pozdrawiam > > A dlaczego brat sam nie napisze?... > > P.Z. bo niektorzy maja rodzine, ktora im pomaga, profesorku..........hehe
Re: Karta- ile po interview?
Author: daszkiew2000
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:17
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:17
12 lines
1658 bytes
1658 bytes
On Jun 22, 11:43 pm, "szyd-erca" <mkar...@poczta.onet.pl> wrote: > "A.L." <f...@2005.com> wrote in message > > news:01en731ukd081f5gk9v9v5lhpk9256tik7@4ax.com... > > > A dlaczego brat sam nie napisze?... > > Bo jest bizi. Roboty szuka jak dlugo ci zajelo zulu wypisanie tej suuuuuperineligentnej riposty ? niech zgadne: cztery piwa milwaukee best ice plus dwa pierdniecia..............
Re: Karta- ile po interview?
Author: daszkiew2000
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:19
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:19
8 lines
1571 bytes
1571 bytes
On Jun 22, 12:01 pm, "Pawel" <lhs...@gazeta.pl> wrote: > > A dlaczego brat sam nie napisze?... > > Bo akurat nie zna tej grupy. Jak wiesz to odpowiedz jak nie spadaj moja rodzina w Polsce nadal nie wie, jak sie poslugiwac myszka i klawiatura; czy przez to nalezy ich wyslac do auschwitz albo na madagaskar ?
Re: Karta- ile po interview?
Author: witek
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:34
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:34
10 lines
1312 bytes
1312 bytes
<pawelpolska2@tlen.pl> wrote in message news:1182501107.883496.20240@q75g2000hsh.googlegroups.com... > Dodam tylko, ze brat stara sie o karte na terenie USA i mieszkaja z > zona w NJ Cos mi sie tu nie klei. Skoro mieszka z zona to jaki slub. I na jakiej wizie jest, ze mu pozwola siedziec do grudnia bez slubu.
Re: Karta- ile po interview?
Author: witek
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:38
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:38
14 lines
2045 bytes
2045 bytes
"Pawel" <lhsehp@gazeta.pl> wrote in message news:f5h9r3$rd5$1@inews.gazeta.pl... >> Pan ma klopoty z logicznym rozumowaniem. Czy wedle Pana "numerki i >> data" to nie jest "cos"?... A jak nie jest "cos" to jest CO?... I >> jakei warunki musi spelniac wpis do paszporty aby byc "cos"?... > > Hm. Wedlug zasad logiki, to te dwa sfomulowania to cos innego. Prosze > cytowac precyzyjnie. Jezeli Pan wie co moze oznaczac wpisanie jakichs > numerkow prosze napisac. Sa to jakies kody? Cos znacza? Jak sprawdzic co > znacza? W kazdym razie nie napisalem, ze "cos wpisala". To może byś z łaskie sowjej te numerki przepisał na grupie, to może ktoś zgadnie co to jest. Wróżki na grupie nie ma bo wizy nie dostała.
Re: Karta- ile po interview?
Author: witek
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:45
Date: Fri, 22 Jun 2007 23:45
17 lines
1811 bytes
1811 bytes
"Paweł" <lhsehp@gazeta.pl> wrote in message news:f5h45i$30n$1@inews.gazeta.pl... >> Najlatwiej wlasna glupote i nieprzygotowanie tlumaczyc niekomptencja > > Jak twoim zdaniem mieli udokumentowac autentycznosc zwiazku? Falszujac > wyciagi bankowe? Brat do czasu wydania pozwolenia na prace nie mogl > przeciez uzyskac prawa jazdy. Wniosek o pozwolenie na pracę załatwia się w trzy miesiące. Dostałby EAD bez czekania na zielona kartę. Dlaczego nie mógł uzyskać prawa jazdy? SSN do dopisania kogoś do konta też nie jest potrzebny. Drugą kartę kredytową z nazwiskiem męża można dostać w kilka dni. Po mojemu to oni po prostu poszli na wariata na interview i dlatego skończyło się tak jak się skończyło.
Re: Karta- ile po interview?
Author: daszkiew2000
Date: Sat, 23 Jun 2007 02:34
Date: Sat, 23 Jun 2007 02:34
12 lines
1808 bytes
1808 bytes
On Jun 23, 10:20 am, "szyd-erca" <mkar...@poczta.onet.pl> wrote: > <daszkiew2...@yahoo.com> wrote in message > > news:1182554274.420444.9420@a26g2000pre.googlegroups.com... > > > jak dlugo ci zajelo zulu wypisanie tej suuuuuperineligentnej riposty ? > > niech zgadne: cztery piwa milwaukee best ice plus dwa > > pierdniecia.............. > > A tobie, dumpster diver? to musi byc jakas superwyrafinowana aluzja bo nie rozumiem.........
Re: Karta- ile po interview?
Author: szyd-erca
Date: Sat, 23 Jun 2007 03:43
Date: Sat, 23 Jun 2007 03:43
6 lines
1127 bytes
1127 bytes
"A.L." <fela@2005.com> wrote in message news:01en731ukd081f5gk9v9v5lhpk9256tik7@4ax.com... > A dlaczego brat sam nie napisze?... Bo jest bizi. Roboty szuka
Re: Karta- ile po interview?
Author: Mychu
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:03
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:03
5 lines
1423 bytes
1423 bytes
> Jezeli dla Pana wyrazenie "cos wpisali do paszportu" to tosamo co "tylko > w paszport jakies numerki i date " jest rownoznaczne, to > buahahahahaha!!!!!!! Moze te numerki to Alien number..?
Re:
Author: mkarwan
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:42
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:42
11 lines
1568 bytes
1568 bytes
Użytkownik "szyd-erca" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:df0e9$467bc3c1$cf7049ca$2908@PRIMUS.CA... Po raz kolejny ostrzegam Pana, że w swoich listach w bezprawny sposób adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl podaje Pan jako swój. Adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl używam od dawna i nikt inny nie ma do niego dostępu. Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie. Zgodnie z art. 212 § 1 i 2 KK jest to czyn zabroniony
Re:
Author: mkarwan
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
11 lines
1865 bytes
1865 bytes
Użytkownik "szyd-erca" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:d0fbd$467c469a$cf7049ca$4013@PRIMUS.CA... Po raz kolejny ostrzegam Pana, że w swoich listach w bezprawny sposób adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl podaje Pan jako swój. Adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl używam od dawna i nikt inny nie ma do niego dostępu. Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie. Zgodnie z art. 212 § 1 i 2 KK jest to czyn zabroniony
Re:
Author: mkarwan
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
11 lines
1671 bytes
1671 bytes
Użytkownik "szyd-erca" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:a74ce$467c591f$cf7049ca$11869@PRIMUS.CA... Po raz kolejny ostrzegam Pana, że w swoich listach w bezprawny sposób adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl podaje Pan jako swój. Adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl używam od dawna i nikt inny nie ma do niego dostępu. Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie. Zgodnie z art. 212 § 1 i 2 KK jest to czyn zabroniony
Re:
Author: mkarwan
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
Date: Sat, 23 Jun 2007 06:43
11 lines
1663 bytes
1663 bytes
Użytkownik "szyd-erca" <mkarwan@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:782bd$467c595e$cf7049ca$12011@PRIMUS.CA... Po raz kolejny ostrzegam Pana, że w swoich listach w bezprawny sposób adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl podaje Pan jako swój. Adres e-mail mkarwan@poczta.onet.pl używam od dawna i nikt inny nie ma do niego dostępu. Ostrzegam Pana, że w sposób bezprawny podszywa się Pan pode mnie, chcąc wywołać wrażenie, że Pańskie listy zostały napisane przeze mnie. Zgodnie z art. 212 § 1 i 2 KK jest to czyn zabroniony
Re: Karta- ile po interview?
Author: szyd-erca
Date: Sat, 23 Jun 2007 13:00
Date: Sat, 23 Jun 2007 13:00
10 lines
1802 bytes
1802 bytes
"A.L." <fela@2005.com> wrote in message news:h1ao73lf7dak4kclb5uhk5jdh1mq8ojvqb@4ax.com... > Pan ma klopoty z logicznym rozumowaniem. Czy wedle Pana "numerki i > data" to nie jest "cos"?... A jak nie jest "cos" to jest CO?... I > jakei warunki musi spelniac wpis do paszporty aby byc "cos"?... Prosze nie draznic p. Pawla. Teraz jak brat moze dostac green card jego perspektywy na wyjazd do Ameryki znacznie wzrosly. Niewykluczone wiec, ze niedlugo moze zostac panskim sasiadem, hehe
Re: Karta- ile po interview?
Author: witek
Date: Sat, 23 Jun 2007 13:13
Date: Sat, 23 Jun 2007 13:13
17 lines
2089 bytes
2089 bytes
"Paweł" <lhsehp@gazeta.pl> wrote in message news:f5ikkh$bpc$1@inews.gazeta.pl... >> Wniosek o pozwolenie na pracę załatwia się w trzy miesiące. Dostałby EAD >> bez czekania na zielona kartę. > Pozwolenie na prace dostal dosc krotko po zlozeniu wniosku. Bylo to w > marcu. Potem musial czekac na SSN troche. Zaraz po otrzymaniu SSN (II pol. > kwietnia) poszedl wyrobic prawo jazdy i okazalo sie ze najblizsze terminy > jazd sa na poczatku maja. Jak dostal prawo jazdy od razu poszli zalozyc > konto. Bylo to w koncu maja- zarzut byl, ze nie maja wczesniejszych > dokumentow. Dlaczego zakladasz, ze urzednik amerykanski zawsze dziala > racjonalnie a wina to na pewno po stronie jakiegos niedouczonego Polaczka? to czemu nie objasnili tego urzednikowi? moje założenie jest takie, że urzednicy są trenowani jak małpki i z racjonalnym mysleniem im nie do pary. Czasami im trzeba proste rzeczy kilkakortnie tłumaczyc na obrazkach.
Re: Karta- ile po interview?
Author: szyd-erca
Date: Sat, 23 Jun 2007 14:20
Date: Sat, 23 Jun 2007 14:20
8 lines
1423 bytes
1423 bytes
<daszkiew2000@yahoo.com> wrote in message news:1182554274.420444.9420@a26g2000pre.googlegroups.com... > jak dlugo ci zajelo zulu wypisanie tej suuuuuperineligentnej riposty ? > niech zgadne: cztery piwa milwaukee best ice plus dwa > pierdniecia.............. A tobie, dumpster diver?
Re: Karta- ile po interview?
Author: szyd-erca
Date: Sat, 23 Jun 2007 14:21
Date: Sat, 23 Jun 2007 14:21
9 lines
1392 bytes
1392 bytes
<daszkiew2000@yahoo.com> wrote in message news:1182554355.847914.259140@i13g2000prf.googlegroups.com... > moja rodzina w Polsce nadal nie wie, jak sie poslugiwac myszka i > klawiatura; czy przez to nalezy ich wyslac do auschwitz albo na > madagaskar ? Ja bym sie, zydzie, nie przyznawal do takiej rodziny, hehe U was to chyba rodzinne
Re: Karta- ile po interview?
Author: Dycha
Date: Mon, 25 Jun 2007 14:07
Date: Mon, 25 Jun 2007 14:07
25 lines
2833 bytes
2833 bytes
> > Panei Piotrze, ten przedpisca to facio ktoremu sie kariera nie > powiodla i w zwiazku z tym slowo "profesor" traktuje jako obrazliwy > epitet. na temat kariery nie bede polemizowal bo i tak nie uwierzysz, co do profesorkow - traktuje ich neutralnie (pogardliwie wydymajac wargi w trakcie rozmowy) ...zwykle okazuja pogarde dla swiata spoza uczelni mimo ze jedyne co potrafia to przekonywac uczniow do swoich teoretycznych racji ..to tak jakby dentysta caly czas wykladal na uniwerku jak leczyc kanalowo nigdy nie majac wiertla w reku ...sa takze profesorki praktykujace .. to jest ciekawy gatunek ciegle zalatane nie majace czasu na przygotowanie sie do wykladu...kolejny gatunek to profesorki doradzajace ..lapia jakas fuche "ala konsulting" i probuja pokazac ze 20 lat pracy polegajacej na kolazu "materialow zrodlowych" (czytaj copy-paste) zastapi 20 lat praktyki... najbardziej niebezpieczny okaz to profesorki (zwykle PHD) pracujace dla znanych firm konsultingowych typu McKinsey, Bain, BCG czy inny wynalazek typu Deloitte ..uzywajac autorytetu firm proboja wcisnac metne rozwiazanie ktore nijak nie przystaje do rzeczywistosci a ktore najprawdopodobniej zostalo juz wykorzystane w innej podobnej firmie (walic to ze kontext problemu byl inny...) tyle na temat profesorkow ...teraz zapytaj sam siebie czy po powyzszym wnosisz ze mi kariera nie wyszla calko urojona ...
Page 1 of 3 • 105 total messages
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads