Thread View: alt.pl.ukraina
15 messages
15 total messages
Started by Ugór
Tue, 12 Feb 2002 17:55
Zdraswujtie rebiata!
Author: Ugór
Date: Tue, 12 Feb 2002 17:55
Date: Tue, 12 Feb 2002 17:55
15 lines
1652 bytes
1652 bytes
Witam szanownych grupowiczów. Jakiś czas temu nagrałem za pośrednictwem radiowej jedynki kilka kolęd szedriuki w w ykonaniu Horyny z Rodnego - to przepiękne utworki, sęk w tym że jakość nagrania niepozwala mi dogłebnie odczuć czaru tych kolęd. Chodzi mi w szczegulności o tę zaczynającą się słowami:"Wyszła Maryja na krutu horu, szcodry weczor swiatyj Wasylu, daj zobaczyła zelene drewo ... a z toho drewa kryży kryżujut ... " - gdyby ktoś zechciał podrzucić ją (mp3) na @ byłbym niezmiernia rad - eiwotk@wp.pl . Może ktoś z Was posiada jakiekolwiek informacje na temat Horyny - może mają stronkę w internecie? czy ich płyty są do nabycia w Polsce? no i co to właściwie jest ta szczedriuka? Pozdrawiam Jarosław Demianiuk
kolędy ukraińskie
Author: Katia
Date: Wed, 13 Feb 2002 21:02
Date: Wed, 13 Feb 2002 21:02
31 lines
2536 bytes
2536 bytes
Główny bohater (w tej roli Ugór <eiwotk@wp.pl>) rzekł:a4e6t6$e2n$1@news.tpi.pl... > Witam szanownych grupowiczów. > > Jakiś czas temu nagrałem za pośrednictwem radiowej jedynki kilka kolęd > szedriuki w w ykonaniu Horyny z Rodnego - to przepiękne utworki, sęk w > tym że jakość nagrania niepozwala mi dogłebnie odczuć czaru tych kolęd. > Chodzi mi w szczegulności o tę zaczynającą się słowami:"Wyszła Maryja > na krutu horu, szcodry weczor swiatyj Wasylu, daj zobaczyła zelene > drewo ... a z toho drewa kryży kryżujut ... " - gdyby ktoś zechciał > podrzucić ją (mp3) na @ byłbym niezmiernia rad - eiwotk@wp.pl . Może > ktoś z Was posiada jakiekolwiek informacje na temat Horyny - może mają > stronkę w internecie? czy ich płyty są do nabycia w Polsce? no i co to > właściwie jest ta szczedriuka? 1. rozpoczynajac list słowami "zdrastwujtie riebiata" od razu stawiasz sie na straconej pozycji (przypominam: to grupa alt.pl.kot, a nie alt.pl.pies) 2. szczedriwka, szczodrówka: pieśń obrzędowa śpiewana w okresie Bozego narodzenia przez kolędników chodzacych po chatach (glównie); zazwyczaj składa się z zyczeń pomyślności w Nowym Roku, często nawiazuje do tematyki "wegetacyjnej" (niech się wam darzy zborze...) 3. nie jestem pewna, ale chyba widzialam plyte Horyny w Warszawie w redakcji "Naszego Słowa" - Nowogrodzka iles tam (miedzy Marszalkowska a Krucza); 4. Horyna pochodzi z Równego Jezeli ktos jest zainteresowany, to mam spisanych troche tekstów, wlasnie Horyny i Julii Doszny (łemkowskie), przygotowywalismy spiewnik kolęd. Mogę podesłac .doc na priva. Katia
Re: kolędy ukraińskie
Author: Ugór
Date: Sat, 16 Feb 2002 21:21
Date: Sat, 16 Feb 2002 21:21
27 lines
1880 bytes
1880 bytes
Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisała > 1. rozpoczynajac list słowami "zdrastwujtie riebiata" od razu stawiasz sie > na straconej pozycji (przypominam: to grupa alt.pl.kot, a nie alt.pl.pies) Niezależy mi na żadnej "pozycji" - potrafię wydawać mnustwo faunonasladowczych dzwieków, lecz niepotrafię spiewać kolęd tak pięknie jak "Horyna", a że dośc dobrze orjętuje się w znaczeniu ich słów, to zupełnie oboczna kwestia. "Pozycja" każdego człowieka jest jedyna, wyjątkowa i niepowtarzalna - nikt i nic tego niezmieni - o reszcie mam pojęcie niepełne. > Jezeli ktos jest zainteresowany, to mam spisanych troche tekstów, wlasnie > Horyny i Julii Doszny (łemkowskie), przygotowywalismy spiewnik kolęd. Mogę > podesłac .doc na priva. Byłbym niezmiernie rad, tymbardziej że moja babcia uwielbia te klimaty, ucieszyłaby się niechybnie. send to eiwotk@wp.pl pozdr Ugór
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: B.Andersson
Date: Sun, 17 Feb 2002 12:46
Date: Sun, 17 Feb 2002 12:46
12 lines
1212 bytes
1212 bytes
Cześć ludu, Właśnie to mi się podobało to "zdra.wstwujtie..".Od razu otworzyłem ten tekst. Pisz tak. Nie wiem o co chodzi osobie, która mówi, że od razu na pozycji straconej.? Jakaś niedzisiejsza? Pozdrawiam Priwjet Pischitie po kakomu zahatitie. Lubię tamte strony i wsio co za wchodnią granicą. Łukasz ze Szczecina Andersson
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Igor
Date: Sun, 17 Feb 2002 13:20
Date: Sun, 17 Feb 2002 13:20
24 lines
1642 bytes
1642 bytes
> Cześć ludu, > Właśnie to mi się podobało to "zdra.wstwujtie..".Od razu otworzyłem ten > tekst. > Pisz tak. > Nie wiem o co chodzi osobie, która mówi, że od razu na pozycji straconej.? > Jakaś niedzisiejsza? > Pozdrawiam > Priwjet > Pischitie po kakomu zahatitie. Skoro nie wiesz dlaczego Katia tak napisala, to postaram sie Cie oswiecic mily Panie..... Otoz, jak sama nazwa grupy dyskusyjnej ( alt.pl.ukraina) wskazuje, jest to grupa ukrainska, a nie rosyjska.... k.p.w.? Dla prawdziwego Ukrainca, utozsamienie go z Rosjaninem jest niemalze bluznierstwem.... Stad stracona pozycja co niektorych. ( chociaz jestem pewine, ze Ugor absolutnie nikogo nie chcial obrazic... ale pisze to po to, zeby szanowni czytelncy nigdy wiecej nie pomylili Ukrainca z Rosjaninem) Pozdrawiam Igor
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: B.Andersson
Date: Sun, 17 Feb 2002 15:01
Date: Sun, 17 Feb 2002 15:01
23 lines
2076 bytes
2076 bytes
Dziwaczne to co mówisz. Może w staruszkowych pokoleniach sa takie antagonizmy narodowościowe,młodzi to olewają. Kiedyś stare Polki też nienawidziły Niemców za( m.inn.Auschwitz,Majdanek...)Dziś świat jest inny, nie żywi się nienawiści za czyny pradziadów. Polscy biskupi powiedzieli niemieckim:"Wybaczamy i prosimy o wybaczenie". To jest ten styl, w jakim będziemy się komunikować w tej nowej, bez granic (oby)Europie.A te echa , o których wspominasz, są archaiczne, trącą nataliną, nie powinno się na takie opinie w ogóle reagować, choć zachować świadomość, że takie oryginały istnieją. Bywam dużo na Wschodzie , w środowiskach ludzi młodych. Nie widzę tam żadnych antagonizmów, dąsów Białotusina, Litwina, gdy mówię do niego po rosyjsku. Kiedyś też pluto na Polaków mówiących po niemiecku. Zresztą tematu rzeki nie będę rozwijał. Ludzie światli zgodzą się ze mną, że mam rację. Oryginalność świata polega jednak na róznorodności poglądów.Również tych nienawistnych. PS Byłem niedawno świadkiem na ślubie Ukrainki z Litwinem.Mówiono po rosyjsku. Kłaniam And
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Igor
Date: Sun, 17 Feb 2002 15:59
Date: Sun, 17 Feb 2002 15:59
28 lines
2747 bytes
2747 bytes
Nie chce, zebysmy sie zle zrozumieli.....Sprawa dla mnie jest jednoznaczna. Rosja to Rosja, a Ukraina to Ukraina.Oczywiscie, ze mozesz rozmawiac na Ukrainie po rosyjsku, i ( raczej, albo prawie napewno ) nikt Ci uwagi na to nie zwroci, ale sprawa jest znacznie bardziej zlozona, i ciezko jest znalezc jakies antidotum na wszystkie bolaczki Ukrainy. Piszesz, ze ludzie swiatli z pewnoscia zgodza sie z Toba... oczywiscie... zgodza sie co do wiekszosci Tez, ktore przedsawiles ( i ja rowniez sie zgadzam) ale nie ze wszystkimi:) Z pewnoscia masz racje, ze nie mozna zyc tylko przeszloscia, ze swiat sie zmienia, i, ze kultywowanie antagonizmow jest wybitnie zla droga....Nimniej nie zgodze sie z Toba, gdzy piszesz:" te echa , o których wspominasz, są archaiczne, trącą naftaliną, nie powinno się na takie opinie w ogóle reagować" Uwierz mi, ze to nie sa "echa".... Nie mozesz porownywac relacji pomiedzy Polska a Niemcami do relacji ukrainsko rosyjskich. Mowisz, ze czesto bywasz na wschodzie, wiec dokladnie powinienes wiedziec jak "odgorny" stosunek do ukrainow maja rosjanie... Jak wspomniales jest to temat "rzeka", i ciezko jest mi nawet zarysowac zlozonosc problemu, ale jedno wiem napewno, jednym z glownych wyznacznikow tozsamosci narodowej jest jezyk, dlatego jest mi bardzo przykro, gdy slysze rosyjski na Ukrainie... niestety, wiem jaka byla rzeczywistosc, i jak tepione byly wszelkie przejawy Ukrainskosci na Ukrainie. Stad staram sie zrozumiec Ukraincow mowiacych po rosyjsku. Nimniej, ani ja, ani Pan, nie przechodzilismy rusyfikacji ( przynajmniej w doslownym tego slowa znaczeniu) wiec szanujmy nasze kultury.... Ja nie bede mowil w Polsce po niemiecku, a Pan postara sie ( bedac nastepny, razem na Ukrainie) mowic po Ukrainsku... W ten sposob okaze Pan szacunek panstwu, ktore Pan odwiedza:) Pozdrawiam Igor Michalik
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Katia
Date: Sun, 17 Feb 2002 21:39
Date: Sun, 17 Feb 2002 21:39
35 lines
2695 bytes
2695 bytes
> Dziwaczne to co mówisz. > Może w staruszkowych pokoleniach sa takie antagonizmy narodowościowe,młodzi > to olewają. [ciach] A te echa , o których wspominasz, są archaiczne, trącą > nataliną, nie powinno się na takie opinie w ogóle reagować, choć zachować > świadomość, że takie oryginały istnieją. Niestety nie jest tak wcale, zwłaszcza na zachodniej Ukrainie. I nie będzie, dopóki język ukraiński nie stanie sie powszechnie uzywanym w tym państwie, dużej części ludności nie będą stanowili Rosjanie, jednym z głównych wyznań nie będzie moskiewskie prawosławie, zaczna sie pojawiać gazety codzienne, które nie maja równolegle wersji rosyjskojęzycznej, a prezydent będzie sie poprawnie wysławiał po ukraińsku. Może i dla nas to są antagonizmy trącące myszką, bo to wszytko nie dzieje się w naszym kraju. > Bywam dużo na Wschodzie , w środowiskach ludzi młodych. Nie widzę tam > żadnych antagonizmów, dąsów Białotusina, Litwina, gdy mówię do niego po > rosyjsku. Zauwaz, jak inna jest sytuacja Białorusi i Litwy w stosunkach z Rosją. Tego nie mozna porównywać. Na przykład na Litwie każdy, kto chce znależć pracę musi zdac bardzo trudny egzamin państwowy z języka litewskiego. Białoruś, to jeszcze inna bajka. Nie jestem za tym, aby utrzymywać jakieś antagonizmy, zdaje sobie tylko sprawe z tego, jak to moze byc przyjmowane przez Ukraińców i nie podoba mi sie, nikogo nie urażając, wrzucanie całego wschodu do wspólnego, "ruskiego" worka. Katia
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Wanias
Date: Sun, 17 Feb 2002 22:27
Date: Sun, 17 Feb 2002 22:27
25 lines
1963 bytes
1963 bytes
Trudna sprawa. No bo z jednej strony: 1.W 2000 roku zamordowano podobno jakiegoś młodego człowieka, bo się odezwał po rosyjsku we Lwowie. 2.Znajomi Ukraińcy, z którymi studiuję, opowiadają o strasznej nienawiści z obu stron. 3.Spróbujcie np. na Krymie pogadać z kimś po ukraińsku :) A z drugiej: 1.Niestety (czy "stety":)) prawda jest taka że większość Ukraińców mówi na codzien po rosyjsku. 2.Większość mediów, książek jest rosyjskojęzycznych. (Znajomy filolog ze Lwowa twierdzi, że jednym z powodów takiego stanu jest 0% VATu na druk w Rosji.) 3.Nie ustają działania, aby całkowicie zrównać w prawach j. rosyjski z ukraińskim. 4.W Kijowie np. mówi się po rosyjsku; we wsiach wokół - po ukraińsku. Może to się będzie powolutku zmieniać,ale ja bym się nie obrażał na nikogo za rosyjski. Lecz to nie moja grupa w końcu :-) Tu kobieta ustala reguły, więc jak mówi: nie piszemy pa russki, to nie piszemy <end> -- Pozdrawiam, Wanias
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Sasza
Date: Mon, 18 Feb 2002 14:12
Date: Mon, 18 Feb 2002 14:12
8 lines
1116 bytes
1116 bytes
Animozje na tle narodowościowym to zupełnie co innego. Tu chodzi o to, że Ukrainiec to nie Rosjanin tak jak Polak to nie Czech. -- Pozdr S::A::S::Z::A
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: B.Andersson
Date: Mon, 18 Feb 2002 15:24
Date: Mon, 18 Feb 2002 15:24
5 lines
1118 bytes
1118 bytes
> Ukrainiec to nie Rosjanin tak jak Polak to nie Czech. ........ To tak jasne, że śmiech o tym wpominać. O czym tu dyskusja? And
Re: Zdraswujtie rebiata!
Author: Sasza
Date: Tue, 19 Feb 2002 07:35
Date: Tue, 19 Feb 2002 07:35
7 lines
1081 bytes
1081 bytes
No właśnie a ta dyskusja o tym jest :-) -- Pozdr S::A::S::Z::A
Re: " Zdraswujtie rebiata!"
Author: Ugór
Date: Sat, 02 Mar 2002 22:44
Date: Sat, 02 Mar 2002 22:44
12 lines
1702 bytes
1702 bytes
W końcu zrozumiałem - wystarczyło zajrzeć do słownika; otóż "rebiata" to po naszemu: dzieci; chłopcy; chłopaki. A mi do tej pory zdawało się że słowo to oznacza "przyjaciele" - zwykła gafa, pukam się teraz w czoło - jak mogłem pominąć połowę ludzkości :) Swoją drogą mogliście mnie wcześniej oświecić :) Teraz kwestia języka, w jakim to niby wypowiedziałem, wydaje mi się zupełnie nieznacząca, a rozstrząsanie tego - wobec tych "chłopców" - nawet śmieszne. No i, w końcu, jak jest "chłopcy" z ukraińska? a jak "przyjaci-ułki/ele"? Ugór
Re: " Zdraswujtie rebiata!"
Author: Wanias
Date: Sun, 03 Mar 2002 09:19
Date: Sun, 03 Mar 2002 09:19
21 lines
1772 bytes
1772 bytes
> W końcu zrozumiałem - wystarczyło zajrzeć do słownika; otóż "rebiata" > to po naszemu: dzieci; chłopcy; chłopaki. Nie no, za daleko się posunąłeś w samokrytyce :) To jest prawidłowo. Tyle, że po rosyjsku. Choc jakby już tak filologicznie, to zdrawstwie r. nie powiesz np. wchodząc do knajpy i widząc znajomych - powiesz: priviet riebiata! Zwróciła na to uwagę Katia. > No i, w końcu, jak jest "chłopcy" z ukraińska? a jak > "przyjaci-ułki/ele"? Proszę: http://slowniki.onet.pl www.slovnyk.org Inne: http://katalog.onet.pl/nauka_i_edukacja/slowniki_online/slowniki_ukrainskie/ -- Pozdrawiam, Wanias
Re: " Zdraswujtie rebiata!"
Author: Katia
Date: Sun, 03 Mar 2002 19:41
Date: Sun, 03 Mar 2002 19:41
19 lines
1919 bytes
1919 bytes
Główny bohater (w tej roli Ugór <eiwotk@wp.pl>) rzekł:a5rlh7$pof$1@news.tpi.pl... > W końcu zrozumiałem - wystarczyło zajrzeć do słownika; otóż "rebiata" > to po naszemu: dzieci; chłopcy; chłopaki. > A mi do tej pory zdawało się że słowo to oznacza "przyjaciele" No to dobrze Ci sie wydawało. Co innego słownik, a co innego zywy jezyk. > No i, w końcu, jak jest "chłopcy" z ukraińska? a jak > "przyjaci-ułki/ele"? Chłopcy: chłopci przyjaciele: pryjateli (ale to ma jakies takie ofcjalne zabarwienie) przyjaciolki: pryjatelki (jak wyzej) moze: chlopci i divczata? i jeszcze moje ulubione: gostek: czuwak Katia
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads