🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

3 total messages Started by cdn Fri, 17 Apr 2009 09:33
Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence
#17070
Author: cdn
Date: Fri, 17 Apr 2009 09:33
262 lines
14660 bytes
Pod Listem Otwartym
[ http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=14&nid=38 ]
można się podpisywac przez najbliższe dni, wysyłając e-mail na adres:
->    tadeusz@isakowicz.pl


Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence


 Warszawa, 16 kwietnia 2009 r.


       List Otwarty


        Na ręce Jego Magnificencji Księdza Profesora Doktora Habilitowanego
Stanisława Wilka, Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego a poprzez
ręce Jego Magnificencji do całej Profesury i Studentów KUL

       My niżej podpisani

      -                   w imieniu rodzin około dwustu tysięcy bestialsko
pomordowanych Polaków, ok. osiemdziesięciu tysięcy Ukraińców nieposłusznych
wobec OUN/UPA, lub solidarnych z Polakami, kilkudziesięciu tysięcy
pomordowanych Żydów, Ormian, Czechów i Cyganów, stu pięćdziesięciu
pomordowanych księży, zakonnic i zakonników rzymskokatolickich oraz
kilkunastu księży greckokatolickich i prawosławnych wiernych przykazaniu
„nie zabijaj”,

      -                   w imieniu tych, którzy często okaleczeni, wynieśli
życie z pożogi ludobójstwa dokonanego przez Organizację Ukraińskich
Nacjonalistów, Ukraińską Armię Powstańczą i SS „Galizien”, a których
reprezentujemy w ramach Kresowego Ruchu Patriotycznego i innych organizacji
kresowych,

      -                   w imieniu wszystkich Polaków znających prawdziwe
oblicze OUN/UPA i historię ich zbrodni

      protestujemy przeciwko planowanemu nadaniu doktoratu honoris causa
      Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence

                W marcu b.r. media podały informację o tym, że Katolicki
Uniwersytet Lubelski, w związku z obchodami 440-lecia podpisania aktu Unii
Lubelskiej, zamierza nadać doktoraty honoris causa pięciu prezydentom
państw, których współczesne terytoria należały w przeszłości do I
Rzeczypospolitej. Jednym z przywódców, którego ma spotkać ten zaszczyt,
jest prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.

      W naszym najgłębszym przekonaniu, jest to poważny błąd, który - w
przypadku realizacji zamierzeń - obdarzy niezasłużonym zaszczytem człowieka
dającego wielokrotnie wyraz swoim daleko idącym sympatiom wobec ukraińskiego
ruchu szowinistycznego spod znaku OUN-UPA, jak i korzystającego z
politycznego poparcia działających współcześnie organizacji wprost
odwołujących się do tradycji faszyzmu ukraińskiego. Błąd ten również, co być
może jest najważniejszym aspektem całej sytuacji, położy się cieniem na
reputacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, instytucji tak zasłużonej
dla sprawy polskiej, zwłaszcza zaś dla polskiej historii, dzierżącej wysoko
sztandar prawdy także w czasach, kiedy historię tę zakłamywano z powodów
ideologicznych.

      Niestety, w dzisiejszych czasach historia również nie jest wolna od
manipulacji. Z tą jednak różnicą, że manipulację ideologiczną zastąpiono
inną, której źródłem jest przyjęty przez Polskę kierunek w polityce
wschodniej. Prowadzona przez kolejne władze polityka głębokiej współpracy,
przede wszystkim z Ukrainą i Litwą, ma w założeniu zbliżyć te kraje do
Polski i ochronić przed  Rosją. Niezależnie od tego, na ile polityka ta jest
skuteczna, należy zauważyć niebezpieczną tendencję, która, jako pokłosie
przyjętych w.w. założeń, zapanowała w polskim dyskursie publicznym,
zwłaszcza na płaszczyźnie dyskusji o historii Polski oraz stosunków
polsko-ukraińskich i polsko-litewskich. Mamy bowiem do czynienia z
narzuconym, poprawnym politycznie poglądem, który głosi, że nie należy
głośno mówić o zbrodniach na narodzie polskim, jeżeli mogłoby to przynieść
straty przyjętej strategii politycznej. Jest to postawa nie tylko
politycznie błędna, ale i zdecydowanie naganna moralnie.

      Oto, w wolnej Polsce dzieli się polskie ofiary  wedle politycznego
kryterium, a mówiąc brutalniej, wedle przydatności w grach i kalkulacjach
politycznych. O jednych zbrodniach (Katyń, zbrodnie niemieckie) można mówić
zawsze i wszędzie. O innych natomiast, zwłaszcza o zbrodniach szowinizmu
ukraińskiego, milczą media, milczą władze, a w sytuacjach, kiedy nie mogą
już milczeć, starają się sprawę albo zbagatelizować, albo, co jest
najczęstszym sposobem walki z pamięcią, zrelatywizować, szukając na siłę,
jako przeciwwagi, rzekomych zbrodni polskich. A przecież nie mamy tu do
czynienia z jakimś nieistotnym epizodem historii, ale z zaplanowanym,
mającym teoretyczne podstawy w ściśle określonej, faszystowskiej ideologii,
ludobójstwem, zrealizowanym z ogromnym okrucieństwem i na dużą skalę.
Skutkiem praktycznym takiej polityki jest wyzucie ze świadomości
współczesnych Polaków pamięci o hekatombie na Kresach Wschodnich, o
ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu i w
południowo-wschodnich województwach II RP, także o zbrodniach litewskich w
Ponarach itd.

      Dochodzi do tego, że spadkobiercy zbrodniarzy stają się recenzentami
pomników ofiar, które powstały, bądź mają powstać. Polska, nie wiedzieć
czemu, musi tłumaczyć się z własnych form upamiętnienia ofiar ludobójstwa,
zaś na zachodzie Ukrainy, za przyzwoleniem władz państwowych i
samorządowych, stawia się pomniki największym zbrodniarzom i w ich kulcie
wychowuje młodzież, naturalnie nie konsultując tego procederu z nikim!

      Nacjonalizm ukraiński, którego krwawą drogę znaczą nazwiska Dmytra
Doncowa (ideologa ruchu), Stepana Bandery (przedwojennego terrorysty i
przywódcy OUN), Romana Szuchewycza „Tarasa Czuprynki” (dowódcy UPA), Dmytra
Kłaczkiwskiego „Kłyma Samura” (dowódcy UPA na Wołyniu, autora rozkazu o
zagładzie ludności polskiej) i wielu innych, to nie tylko temat dla
historyków, czy sprawa przeszłości. To żywa i rozwijająca się dziś na
terenach zachodnich państwa ukraińskiego siła polityczna, występująca pod
różnymi szyldami, ale mająca wspólne korzenie, wspólną ocenę przeszłości i
wspólny cel – tzw. soborną Ukrainę, która obejmować ma także ziemie należące
obecnie do Polski, Rosji, Białorusi, Słowacji, Rumunii i Mołdawii.
Zagrożenie ze strony odradzającego się nacjonalizmu ukraińskiego
proweniencji faszystowskiej, którego amoralnym fundamentem jest nienawiść do
obcych i żądza zniszczenia każdego, kto zostanie uznany za wroga, jest
zagrożeniem realnym i niezwykle poważnym. A jednak spotyka się z
lekceważeniem i bagatelizowaniem ze strony tych, których groźba dotyczy,
przede wszystkim, ze strony kolejnych władz Polski. Tymczasem historia uczy,
że to właśnie grzech zaniechania powodował zawsze najgorsze skutki.

      Prezydent Wiktor Juszczenko znany jest jako zagorzały zwolennik
uznania band UPA za wojsko narodowo-wyzwoleńcze, oraz jako ten, dla którego
dzieje nacjonalizmu ukraińskiego stanowią chwalebny wycinek historii
Ukrainy. Z jego ust, nawet podczas wspólnych polsko-ukraińskich
uroczystości, nie padły nigdy słowa potępienia OUN-UPA, czy ideologii
Doncowa i Bandery jako takiej. W ocenie historii stosunków
polsko-ukraińskich Wiktor Juszczenko głosi zasadę równorzędności krzywd i
odpowiedzialności. Z punktu widzenia wiedzy historycznej, jest to stanowisko
nie do przyjęcia. Oto kilka przykładów działań i kilka cytatów wystąpień
prezydenta Ukrainy:

        - Obchody 60. rocznicy powstania UPA (2003 r.). Wzięli w nich udział
m.in. były premier Wiktor Juszczenko i była wicepremier Julia Tymoszenko. W
obecności Juszczenki odsłonięto pomnik kata Wołynia "Kłyma Sawura" (Dmytro
Kłaczkiwśkij). ("Echo Wołynia", Andrij Jakowlenko, portal "From-UA.com" z 17
VIII 2004)

       - Do przyznania weteranom formacji OUN-UPA praw kombatanckich wezwał
po raz kolejny parlament i rząd prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. (…)
Odezwa Juszczenki do parlamentu i rządu w sprawie "równouprawnienia"
członków ludobójczych formacji OUN-UPA jest drugą próbą wywarcia nacisku na
ukraińskie władze ustawodawcze. W ubiegłą sobotę w cotygodniowym
przemówieniu radiowym do narodu wezwał on Radę Najwyższą i rząd, by zrównały
w prawach banderowców, ponieważ "niestety, na poziomie oficjalnym, państwo
do tej pory nie uznało wszystkich, którzy walczyli o wolność i niezależność
Ukrainy". (Nasz Dziennik 10.05.2006 r.)

       - Podczas obchodów 64 rocznicy powstania UPA, Wiktor Juszczenko
zwrócił się do zgromadzonych weteranów słowami: „Podczas II wojny światowej
dziesiątki tysięcy uczestników ruchu narodowo-wyzwoleńczego dokonało
bohaterskiego czynu, broniąc niepodległości Ukrainy. Wśród nich żołnierze
UPA, którzy z hasłem 'Wolność albo śmierć!' szli do boju, oddając własne
życie za Ojczyznę. Ukraińska Armia. Powstańcza swoimi bohaterskimi czynami
wpisała się złotymi zgłoskami do sławnej historii państwa ukraińskiego”.
(Magda Hartman | Czwartek [ 3.01.2008, 9:42] www.pardon.pl)

       - Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wydał dekret w sprawie obchodów
na szczeblu państwowym 65-lecia powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii
(UPA). Polecił także zadbanie o opiekę zdrowotną weteranów tych ruchów i
udzielenie im pomocy materialnej. Jednym z punktów prezydenckiego dokumentu
jest "przyspieszenie sprawy budowy pomnika Romana Szuchewycza", ukraińskiego
działacza nacjonalistycznego, dowódcy UPA znanego pod pseudonimem Taras
Czuprynka. W ramach obchodów 65-lecia UPA w sobotę we Lwowie zostanie
odsłonięty pomnik Stepana Bandery, który był jednym z przywódców Organizacji
Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). (Onet.pl za PAP, PU /12.10.2007 19:13)

       - Jednym z głównych zadań ukraińskiego parlamentu w roku 2008 będzie
uchwalenie ustawy uznającej bojowników Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)
za uczestników walk narodowowyzwoleńczych. Zapis ten znalazł się w pakiecie
prezydenckich projektów ustaw skierowanych w czwartek do rozpatrzenia w
Radzie Najwyższej Ukrainy. Projekt ustawy "O statusie prawnym uczestników
walk o niepodległość Ukrainy w latach 1920-1990" przewiduje, że do tej
kategorii zostaną zaliczone "osoby biorące udział w politycznej,
partyzanckiej, podziemnej czy zbrojnej walce" w składzie Ukraińskiej
Organizacji Wojskowej, Siczy Karpackiej, Organizacji Ukraińskich
Nacjonalistów, UPA i Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej. (Interia.pl 10
stycznia (15:48))

       - Okazujemy cześć i głębokie uszanowanie nieujarzmionym żołnierzom
UPA, którzy bez wahań szli na śmierć na rzecz przyszłej niepodległości
Ukrainy. (Juszczenko w Dzień Kozactwa i rocznicę stworzenia UPA 14.10.2008
r.; za zaxid.net)

       - Nie policzy się krwi na litry, na liczby, tysiące ofiar... Gdzie
więcej zginęło - w rzezi wołyńskiej czy w operacji "Wisła"? Trudno
powiedzieć. (Wiktor Juszczenko w programie telewizji ICTV „Wolność słowa”,
1.12.2008 r.)

                  Przy tym ostatnim cytacie warto wyjaśnić, że w istocie
podczas przesiedleń ludności ukraińskiej w ramach Operacji Wisła zmarło 27
osób; na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich wymordowano ok. 200 tys.
Polaków.

                 Magnificencjo!

                Powyższe słowa mówią same za siebie. Prezydent Wiktor
Juszczenko z całą pewnością nie zasługuje na honorowy doktorat katolickiej
uczelni, która propaguje wartości takie jak prawda i sprawiedliwość. W tym,
co mówi prezydent Ukrainy nie ma ani prawdy, ani sprawiedliwości.

                  Magnificencjo!

      Uhonorowanie prezydenta Juszczenki, admiratora najgorszych tradycji
Ukrainy, będzie wprawdzie gestem wobec obowiązującej poprawności
politycznej, ale pozostanie ciemną, niezmywalną plamą na historii
Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który jest dumą wszystkich Polaków.


            Pozostajemy z najwyższym szacunkiem


Za Kresowy Ruch Patriotyczny - prezes płk. Jan Niewiński ostatni z
żyjących dowódców Samoobrony na Wołyniu

Za Społeczną Fundację Pamięci Narodu Polskiego -prezes Jarosław
Domosławski i dyrektor generalny Ryszard Popek

Za Klub Inteligencji Polskiej -prezes Rudolf Jaworek

Za Fundację Polskie Gniazdo   - przewodniczący Rady Fundacji Jerzy
Ziomek

Za Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu  - prezes Leszek Skonka

Witold Listowski, Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich w Kędzierzynie-Koźlu,

Jan Rutkowski, Prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich w Olsztynie,

Danuta Skalska, Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich w Bytomiu, autorka programu „Lwowska Fala” w Radiu
Katowice,

Norbert Tomczyk, Stronnictwo Narodowe, założyciel Wydawnictwa NORTOM,

Zygmunt Mogiła-Lisowski, prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i
Polesia w Warszawie,

Józef Tarniowy, prezes Koła Tarnopolan w Żarach (Ziemia Lubuska),

Danuta Szydłowska, Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich w Warszawie,

Prof. dr hab. Józef Czerwiński, Warszawa

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Ormian w Polsce
południowej,

Ewa Szakalicka, dziennikarka TVP w Warszawie,

Joanna Biniszewska, Muzeum Kresowe,

Teofil Stanisławski, Ogólnopolski Komitet Budowy Pomnika Ofiar
Ludobójstwa na Kresach II RP w Warszawie,

.............................................................................


-- 
cdn
        * Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie *

        Wydarzyło się 65 lat temu
        http://65-lat-temu.salon24.pl/
Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence
#17071
Author: Wlodzimierz Macewicz
Date: Sat, 18 Apr 2009 10:35
11 lines
1076 bytes
a przepraszam, co tu winien Juszczenko??

w moim imieniu prosze nie protestowac!! wiec 
uwagę ,,w imieniu WSZYTKICH Polaków'' prosze wykreślic!!

WM


PS

aby bylo jasne, mojego pradziadka i brata mojej babki zamordowali Ukraincy.
Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence
#17072
Author: cdn
Date: Sat, 18 Apr 2009 12:00
82 lines
4277 bytes
"Wlodzimierz Macewicz" wrote:

>a przepraszam, co tu winien Juszczenko??
>
> w moim imieniu prosze nie protestowac!! wiec
> uwagę ,,w imieniu WSZYTKICH Polaków'' prosze wykreślic!!
>
> WM
>
> PS
> aby bylo jasne, mojego pradziadka i brata mojej babki
> zamordowali Ukraincy.


Nie ,,w imieniu WSZYTKICH Polaków''
a  "w imieniu wszystkich Polaków znających prawdziwe oblicze
OUN/UPA i historię ich zbrodni"

Przyznaję Ci rację o tyle, że również nie lubię okresleń nazbyt
uogólniających, nawet gdy zawężają zbiór, jak to ma miejsce
w tym przypadku.
Zakładam, że znasz prawdziwe oblicze OUN/UPA i historię ich
zbrodni, jesteś Polakiem, do protestu się nie przyłączasz,
więc masz rację wskazując na nieuprawnione uogólnienie.

Co tu winien Juszczenko?
Autorzy Listu Otwartego i sygnotariusze uważają, że nie zasługuje
na honorowanie w Polsce, uzasadniając w Liście następująco:

[ nadanie doktoratu honoris causa Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi
Juszczence ]
"W naszym najgłębszym przekonaniu, jest to poważny błąd, który -
w przypadku realizacji zamierzeń - obdarzy niezasłużonym zaszczytem
człowieka dającego wielokrotnie wyraz swoim daleko idącym
sympatiom wobec ukraińskiego ruchu szowinistycznego spod znaku
OUN-UPA, jak i korzystającego z politycznego poparcia działających
współcześnie organizacji wprost odwołujących się do tradycji faszyzmu
ukraińskiego."

"(...) na zachodzie Ukrainy, za przyzwoleniem władz państwowych i
samorządowych, stawia się pomniki największym zbrodniarzom i w ich
kulcie wychowuje młodzież"

"Prezydent Wiktor Juszczenko znany jest jako zagorzały zwolennik
uznania band UPA za wojsko narodowo-wyzwoleńcze, oraz jako ten,
dla którego dzieje nacjonalizmu ukraińskiego stanowią chwalebny
wycinek historii Ukrainy. Z jego ust, nawet podczas wspólnych polsko-
ukraińskich uroczystości, nie padły nigdy słowa potępienia OUN-UPA,
czy ideologii Doncowa i Bandery jako takiej. W ocenie historii stosunków
polsko-ukraińskich Wiktor Juszczenko głosi zasadę równorzędności
krzywd i odpowiedzialności. Z punktu widzenia wiedzy historycznej,
jest to stanowisko nie do przyjęcia."

w tym miejscu w Liście otwartym wymienione są przykłady
uzasadniające, poprzedzające nastepujące konkluzje:

"Prezydent Wiktor Juszczenko z całą pewnością nie zasługuje na
honorowy doktorat katolickiej uczelni, która propaguje wartości takie
jak prawda i sprawiedliwość. W tym, co mówi prezydent Ukrainy nie
ma ani prawdy, ani sprawiedliwości."

"Uhonorowanie prezydenta Juszczenki, admiratora najgorszych tradycji
Ukrainy, będzie wprawdzie gestem wobec obowiązującej poprawności
politycznej, ale pozostanie ciemną, niezmywalną plamą na historii
Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który jest dumą wszystkich
Polaków."

[ Tak więc znów mamy "wszystkich Polaków", tym razem literalnie,
odnoszące się do dumy z KUL. Retoryka Listów Otwartych. ]

Na koniec - nie sądzę by inicjatorzy i autorzy Listu rościli sobie
pretensje przemawiania w imieniu "wszystkich Polaków".
Stąd formuła Listu Otwartego. Kto się zgadza z zawartymi opiniami -
podpisuje.


-- 
cdn
        * Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie *

        Wydarzyło się 65 lat temu
        http://65-lat-temu.salon24.pl/
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads