🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.ukraina
10 messages
10 total messages Started by Katia Mon, 26 Nov 2001 21:18
sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#130
Author: Katia
Date: Mon, 26 Nov 2001 21:18
11 lines
1259 bytes
Na 23 grudnia zaplanowano otwarcie w Morszynie specjalnego sanatorium dla
weteranow OUN-UPA, na budowe ktorego wladze przeznaczyly prawie 3,5 mln
hrywni. Sanatorium chce przyjac pierwszych kuracjuszy 1 stycznia, w... dzien
narodzenia Stepana Bandery.

--
Kasia Łebkowska tylko@we.lwowie.prv.pl
http://www.we.lwowie.prv.pl
"Nie potrzebuję licznych czytelników. Wystarczy mi kilku.
 Wystarczy mi jeden. Wystarczy mi żaden". [Montaigne]
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#131
Author: Albert Pniewski
Date: Sat, 01 Dec 2001 23:30
18 lines
1696 bytes
Użytkownik Katia <katja@go2.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9tukru$kjb$5@news.tpi.pl...
>
> Na 23 grudnia zaplanowano otwarcie w Morszynie specjalnego sanatorium dla
> weteranow OUN-UPA, na budowe ktorego wladze przeznaczyly prawie 3,5 mln
> hrywni. Sanatorium chce przyjac pierwszych kuracjuszy 1 stycznia, w...
dzien
> narodzenia Stepana Bandery.
>
srwus,
 wiem ze moze to troche dziwnie -  co dla niektorych - zabrzmiec, ale czy
moglabys nam opowiedziec czym bylo OUN-UPA i dlaczego Stefan Bandera  jest w
tym kontekscie takie wazny ??
 Jak zrozumialem jestes rodowita lwowianka?? Czy bedzie to duzym nietaktem
jesli zapytam sie o Twoj wiek    ?
pozdrawiam
 pb
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#132
Author: Katia
Date: Mon, 03 Dec 2001 09:20
25 lines
2330 bytes
> srwus,
>  wiem ze moze to troche dziwnie -  co dla niektorych - zabrzmiec, ale czy
> moglabys nam opowiedziec czym bylo OUN-UPA i dlaczego Stefan Bandera  jest
w
> tym kontekscie takie wazny ??

OUN - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów; powstała bodajże w
międzywojniu, "wsławiła się" podczas drugiej wojny św. i tuż po niej.
UPA - Ukraińska Powstańcza Armia, ramię zbrojne OUN, którą dowodził własnie
Bandera (stąd ich inna nazwa: banderowcy);
W Polsce kojarzy się raczej negatywnie, z paleniem wsi, mordowaniem ludności
cywilnej i tego typu akcjami w Bieszczadach i na Pogórzu (abstrahujac od
Akcji "Wisła"); Na Ukrainie jest różnie, zależy, jakie kto miał
doświadczenia - jeśli banderowcy przychodzili i zabierali resztki jedzenia w
i tak trudnych wojennych/powojennych czasach - to oczywiście pozostali w
pamięci jako zgraja bandytów; natomiast jeśli u kogoś w rodzinie byli
banderowcy, to większą wagę przywiązuje się wtedy do ideałów, jakie im
przyświecały - walka o niepodległą Ukrainę, itp., a ne resztę przymyka się
oko.

To tyle ja. Może ktoś wie więcej, albo wypowiedzą się Ukraińcy? Eveline,
czyj się wywołana!

Katia
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#133
Author: Trespassers Will
Date: Tue, 04 Dec 2001 17:03
64 lines
4294 bytes
prawda jest taka ze PRAWIE W KAZDEJ rodzinie na  Ukrainie Zachodniej byl
ktos w OUN lub UPA.  Osrodek OUN byl przed wojna i w czasach wojny w kazdej
wsi.  Kilka tysiecy dzialaczy OUN "i osob wspolpracujacych z ta zbrodnicza
organizacja" uzywajac sformulowan stalinowskich zostalo zamordowanych  w
1941 roku tuz przed inwazja niemiecka na ZSRR.  Mordy trwaly nawet wtedy,
gdy samoloty niemieckie bombardowaly tereny przygraniczne.  Wielu wiezniow
wywieziono na wschod i mordowano po drodze.  Najbardziej krwawych mordow
dokonano w stalinowskich wiezieniach we Lwowie (Brygidki), Stryju,
Berezanach i Tarnopolu.
 Po krotkim okresie flirtowania z ukrainskimi nacjonalistami niemcy
zdelegalizowali OUN i zaaresztowali dowodcow.  Brat Stepana Bandery zginal w
niemieckim obozie.  Przez caly okres wojny za przynaleznosc do OUN wladze
niemieckie bezwzglednie karaly smiercia. Poniewaz co aktywniejsi czlonkowie
OUN (a pozniej UPA) przebywaly w konspiracji w swoich okolicach, malo
prawdopodobne byly sytuacje, kiedy to "odbierali resztki jedzenia."  Czesto
w partyzantce przebywala wiekszosc chlopcow z jednej wsi, roczniki
1920-1925.  Tam ukrywali sie rowniez przed wywiezieniem do pracy w
Niemczech, a kiedy przyszli "drudzy ruscy" (pierwsi to ci z 1939), ukrywali
sie przed poborem do Armii Czerwonej.
 Prawie wszyscy z tych co trafili do Armii Czerwonej zgineli w Karpatach i
Wschodnie Polsce, bo rzucono ich na niemieckie pozycje, dajac odpoczac
jednostkom regularnym.  Wiekszosc z tych co ukryli sie w lasach zginela z
rak NKWD w latach 1944-1953 albo trafila do obozow stalinowskich.  Kto byl
na Zachodniej Ukrainie widzial w KAZDEJ wsi zbiorowe groby z napisem
"Bojownikom o wolnosc Ukrainy."  Ludziom z pokolenia moich rodzicow (1920's)
OUN to po prostu ich rowiesnicy, koledzy ze szkoly i sasiedzi, z ktorych
wiekszosc zginela, a na ich grobach przez dziesieciolecia rosly tylko dzikie
roze, bo nawet krzyza wladze radzieckie nie pozwolily postawic.
TW


"Katia" <katja@go2.pl> wrote in message news:9ufq4e$4aa$3@news.tpi.pl...
>
> > srwus,
> >  wiem ze moze to troche dziwnie -  co dla niektorych - zabrzmiec, ale
czy
> > moglabys nam opowiedziec czym bylo OUN-UPA i dlaczego Stefan Bandera
jest
> w
> > tym kontekscie takie wazny ??
>
> OUN - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów; powstała bodajże w
> międzywojniu, "wsławiła się" podczas drugiej wojny św. i tuż po niej.
> UPA - Ukraińska Powstańcza Armia, ramię zbrojne OUN, którą dowodził
własnie
> Bandera (stąd ich inna nazwa: banderowcy);
> W Polsce kojarzy się raczej negatywnie, z paleniem wsi, mordowaniem
ludności
> cywilnej i tego typu akcjami w Bieszczadach i na Pogórzu (abstrahujac od
> Akcji "Wisła"); Na Ukrainie jest różnie, zależy, jakie kto miał
> doświadczenia - jeśli banderowcy przychodzili i zabierali resztki jedzenia
w
> i tak trudnych wojennych/powojennych czasach - to oczywiście pozostali w
> pamięci jako zgraja bandytów; natomiast jeśli u kogoś w rodzinie byli
> banderowcy, to większą wagę przywiązuje się wtedy do ideałów, jakie im
> przyświecały - walka o niepodległą Ukrainę, itp., a ne resztę przymyka się
> oko.
>
> To tyle ja. Może ktoś wie więcej, albo wypowiedzą się Ukraińcy? Eveline,
> czyj się wywołana!
>
> Katia
>
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#134
Author: Marcel Domin
Date: Wed, 05 Dec 2001 10:53
93 lines
5089 bytes
Użytkownik "Trespassers Will" <jarek_ws@foreign-broadcast.pl> napisał w
wiadomości news:9uivqh$b9u$1@news.tpi.pl...
>
> prawda jest taka ze PRAWIE W KAZDEJ rodzinie na  Ukrainie Zachodniej byl
Poczatek jest dobry.

> ktos w OUN lub UPA.  Osrodek OUN byl przed wojna i w czasach wojny w
kazdej
Tu już trochę gorzej. Powinno być: PRAWIE W KAZDEJ.

> wsi.  Kilka tysiecy dzialaczy OUN "i osob wspolpracujacych z ta zbrodnicza
> organizacja" uzywajac sformulowan stalinowskich zostalo zamordowanych  w
> 1941 roku tuz przed inwazja niemiecka na ZSRR.  Mordy trwaly nawet wtedy,
> gdy samoloty niemieckie bombardowaly tereny przygraniczne.  Wielu wiezniow
> wywieziono na wschod i mordowano po drodze.  Najbardziej krwawych mordow
> dokonano w stalinowskich wiezieniach we Lwowie (Brygidki), Stryju,
> Berezanach i Tarnopolu.
>  Po krotkim okresie flirtowania z ukrainskimi nacjonalistami niemcy
> zdelegalizowali OUN i zaaresztowali dowodcow.  Brat Stepana Bandery zginal
w
> niemieckim obozie.  Przez caly okres wojny za przynaleznosc do OUN wladze
> niemieckie bezwzglednie karaly smiercia. Poniewaz co aktywniejsi
czlonkowie
> OUN (a pozniej UPA) przebywaly w konspiracji w swoich okolicach, malo
> prawdopodobne byly sytuacje, kiedy to "odbierali resztki jedzenia."
Czesto
A jednak to prawda.

> w partyzantce przebywala wiekszosc chlopcow z jednej wsi, roczniki
> 1920-1925.  Tam ukrywali sie rowniez przed wywiezieniem do pracy w
> Niemczech, a kiedy przyszli "drudzy ruscy" (pierwsi to ci z 1939),
ukrywali
> sie przed poborem do Armii Czerwonej.
Czasami ukrywali się przed poborem do UPA opuszczajac miejsce zamieszkania.

>  Prawie wszyscy z tych co trafili do Armii Czerwonej zgineli w Karpatach i
> Wschodnie Polsce, bo rzucono ich na niemieckie pozycje, dajac odpoczac
> jednostkom regularnym.  Wiekszosc z tych co ukryli sie w lasach zginela z
> rak NKWD w latach 1944-1953 albo trafila do obozow stalinowskich.  Kto byl
> na Zachodniej Ukrainie widzial w KAZDEJ wsi zbiorowe groby z napisem
> "Bojownikom o wolnosc Ukrainy."  Ludziom z pokolenia moich rodzicow
(1920's)
> OUN to po prostu ich rowiesnicy, koledzy ze szkoly i sasiedzi, z ktorych
> wiekszosc zginela, a na ich grobach przez dziesieciolecia rosly tylko
dzikie
> roze, bo nawet krzyza wladze radzieckie nie pozwolily postawic.
> TW
Najdelikatniejsze nasuwajace się okreslenie to przedstawiony obrazek jest
mocno wyidealizowany. Prawda jest taka, że po obu stronach w tych strasznych
czasach pełno było drani i nie mam zamiaru wdawać się w polemiki, gdzie było
ich więcej (tu ukłon w stronę sympatycznej gospodyni tej listy).
MD


>
>
> "Katia" <katja@go2.pl> wrote in message news:9ufq4e$4aa$3@news.tpi.pl...
> >
> > > srwus,
> > >  wiem ze moze to troche dziwnie -  co dla niektorych - zabrzmiec, ale
> czy
> > > moglabys nam opowiedziec czym bylo OUN-UPA i dlaczego Stefan Bandera
> jest
> > w
> > > tym kontekscie takie wazny ??
> >
> > OUN - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów; powstała bodajże w
> > międzywojniu, "wsławiła się" podczas drugiej wojny św. i tuż po niej.
> > UPA - Ukraińska Powstańcza Armia, ramię zbrojne OUN, którą dowodził
> własnie
> > Bandera (stąd ich inna nazwa: banderowcy);
> > W Polsce kojarzy się raczej negatywnie, z paleniem wsi, mordowaniem
> ludności
> > cywilnej i tego typu akcjami w Bieszczadach i na Pogórzu (abstrahujac od
> > Akcji "Wisła"); Na Ukrainie jest różnie, zależy, jakie kto miał
> > doświadczenia - jeśli banderowcy przychodzili i zabierali resztki
jedzenia
> w
> > i tak trudnych wojennych/powojennych czasach - to oczywiście pozostali w
> > pamięci jako zgraja bandytów; natomiast jeśli u kogoś w rodzinie byli
> > banderowcy, to większą wagę przywiązuje się wtedy do ideałów, jakie im
> > przyświecały - walka o niepodległą Ukrainę, itp., a ne resztę przymyka
się
> > oko.
> >
> > To tyle ja. Może ktoś wie więcej, albo wypowiedzą się Ukraińcy? Eveline,
> > czyj się wywołana!
> >
> > Katia
> >
>
>
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#135
Author: Trespassers Will
Date: Wed, 05 Dec 2001 18:28
26 lines
2027 bytes
"Marcel Domin" <mdomin@kki.net.pl> wrote in message

> Najdelikatniejsze nasuwajace się okreslenie to przedstawiony obrazek jest
> mocno wyidealizowany. Prawda jest taka, że po obu stronach w tych
strasznych
> czasach pełno było drani i nie mam zamiaru wdawać się w polemiki, gdzie
było
> ich więcej (tu ukłon w stronę sympatycznej gospodyni tej listy).
> MD

> >
> > "Katia" <katja@go2.pl> wrote in message news:9ufq4e$4aa$3@news.tpi.pl...
> > > To tyle ja. Może ktoś wie więcej, albo wypowiedzą się Ukraińcy?
Eveline,
> > > czyj się wywołana!
> > > Katia
CUT

Prawdopodobnie jest wyidealizowany, zwlaszcza jak sie patrzy z polskiej
strony.  Ale przeciez Katia zaproponowala zeby wypowiedzieli sie ukraincy.
Wiec przedstawilem poglad PRZEWAZAJACY na Ukrainie Zachodniej skad pochodze
i gdzie mieszkalem przez ponad 30 lat. Nie chodzi mi przeciez o to zeby
polacy nagle zaczeli myslec tak samo.  Uwazam jednak ze powinni wiedziec co
na ten temat mysli wiekszosc ukraincow.
TW
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#137
Author: Katia
Date: Wed, 05 Dec 2001 21:14
31 lines
2727 bytes
Ten temat ciagle siedzi mi w glowie.

Nie chcialabym, zeby ta dyskusja wymknela sie spod kontroli i zebysmy
zaczeli sie licytowac.
To, co napisalam, napisalam nie dlatego, ze jestem super-madra, bo
przeczytalam x ksiazek o historii Ukrainy.
Bylam na Ukrainie wiele razy,a ze jestem etnografem, to takze chodzilam po
wsiach i rozmawialam z ludzmi.
I rozmawialam takze o UPA. I widzialam w wielu wsiach mogily ku czci
poleglych. I widzialam lzy w oczach ludzi, którzy mowili o banderowcach. Ale
to nie byli wszyscy.

Przyklad z innego terenu: wilenszczyzna. Jezdzilam tam do polskich wsi. W
czasie wojny na tamtym terenie dzialala partyzantka polska, litewska,
zydowska... Ludzie, ktorzy przezyli wojne, nie pamietaja, kto przychodzil i
walil noca w dzrzwi kolbami karabinow, swoi, czy obcy. Prawda jest taka, ze
partyzanci tez musza jesc i wies na tym zawsze ucierpi. Na tym polega wojna.

Jestem mloda, nie moge pamietac tych czasów, nikt z mojej rodziny nie
ucierpial w jakichkolwiek konfliktach polsko-ukraińskich, moge sobie
pozwolic na ten komfort, zeby nie podchodzic do tego emocjonalnie,
osobiscie.
Nie postrzegam Ukraincow przez pryzmat tego, co stalo sie na Wolyniu.
I nie chce tez nikogo urazic, staram sie zrozumiec jak wazne jest to dla
Was, Ukraincow, dla ktorych niepodlegle panstwo jest zupelnie czym innym niz
dla nas, duzo wazniejszym.

Nie wiem, co wiecej powiedziec... chyba tyle, ze wole myslec o
terazniejszosci i o przyszlosci, niz rozdrapywac jakies rany z przeszlosci.

Katia
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#138
Author: Trespassers Will
Date: Thu, 06 Dec 2001 08:47
17 lines
1732 bytes
"Katia" <katja@go2.pl> wrote in message news:9uma8i$ipj$1@news.tpi.pl...
> Ten temat ciagle siedzi mi w glowie.
>
> Nie chcialabym, zeby ta dyskusja wymknela sie spod kontroli i zebysmy
> zaczeli sie licytowac.
CUT

With all due respect, nie mam zamiaru licytowac sei ani mowic polakom czym
byla OUN-UPA DLA POLAKOW.  Powiedzialem tylko czym byla a zwlaszcza czym
jest DLA UKRAINCOW, bo jezeli ktos mowi ze na Ukrainie, szczegolnie
Zachodniej, ta organizacja kojarzy sie przede wszystkim z zabieraniem
jedzenia ludziom na wsi to jest to niezgodne z prawda. Oczywiscie, nie
wszyscy uwazaja ich za bohaterow ale istnieje opinia publicznej, ktora tak
wlasnie uwaza.
Pozdrawiam
TW
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#136
Author: Marcel Domin
Date: Thu, 06 Dec 2001 08:56
36 lines
2290 bytes
Użytkownik "Trespassers Will" <tersspassersw@terrmail.pl> napisał w
wiadomości news:9ulp0g$b8$1@news.tpi.pl...
>
> "Marcel Domin" <mdomin@kki.net.pl> wrote in message
>
> > Najdelikatniejsze nasuwajace się okreslenie to przedstawiony obrazek
jest
> > mocno wyidealizowany. Prawda jest taka, że po obu stronach w tych
> strasznych
> > czasach pełno było drani i nie mam zamiaru wdawać się w polemiki, gdzie
> było
> > ich więcej (tu ukłon w stronę sympatycznej gospodyni tej listy).
> > MD
>
> > >
> > > "Katia" <katja@go2.pl> wrote in message
news:9ufq4e$4aa$3@news.tpi.pl...
> > > > To tyle ja. Może ktoś wie więcej, albo wypowiedzą się Ukraińcy?
> Eveline,
> > > > czyj się wywołana!
> > > > Katia
> CUT
>
> Prawdopodobnie jest wyidealizowany, zwlaszcza jak sie patrzy z polskiej
> strony.  Ale przeciez Katia zaproponowala zeby wypowiedzieli sie ukraincy.
> Wiec przedstawilem poglad PRZEWAZAJACY na Ukrainie Zachodniej skad
pochodze
> i gdzie mieszkalem przez ponad 30 lat. Nie chodzi mi przeciez o to zeby
> polacy nagle zaczeli myslec tak samo.  Uwazam jednak ze powinni wiedziec
co
> na ten temat mysli wiekszosc ukraincow.
> TW
>
>
Tak, Pana wypowiedź jest dobrym uzasadnieniem tytułu wątku.
Re: sanatorium dla weteranow OUN-UPA
#139
Author: Marcel Domin
Date: Thu, 06 Dec 2001 09:17
39 lines
2698 bytes
Użytkownik "Katia" <katja@go2.pl> napisał w wiadomości
news:9uma8i$ipj$1@news.tpi.pl...
> Ten temat ciagle siedzi mi w glowie.
>
> Nie chcialabym, zeby ta dyskusja wymknela sie spod kontroli i zebysmy
> zaczeli sie licytowac.
OK. Na bieżąco mierzę sobie ciśnienie :-)
CUT

> Jestem mloda, nie moge pamietac tych czasów, nikt z mojej rodziny nie
> ucierpial w jakichkolwiek konfliktach polsko-ukraińskich, moge sobie
> pozwolic na ten komfort, zeby nie podchodzic do tego emocjonalnie,
> osobiscie.
Zdroworozsądkowe myślenie jest zawsze wskazane.

> Nie postrzegam Ukraincow przez pryzmat tego, co stalo sie na Wolyniu.
> I nie chce tez nikogo urazic, staram sie zrozumiec jak wazne jest to dla
> Was, Ukraincow, dla ktorych niepodlegle panstwo jest zupelnie czym innym
niz
> dla nas, duzo wazniejszym.
Szanuję inność, prawo do własnej interpretacji faktów w granicach jak wyżej.

>
> Nie wiem, co wiecej powiedziec... chyba tyle, ze wole myslec o
> terazniejszosci i o przyszlosci, niz rozdrapywac jakies rany z
przeszlosci.
>
> Katia
>
"Chowanie głowy w piasek", unikanie jakiś tematów to nie jest dobry pomysł.
Choć to trudne i jeśli tylko mozliwe, lepiej wskazywać to co nas łączy, nie
dzieli. Kiedyś, dawno temu, dla bezpieczeństwa, mówiąc o stosunkach
polsko-ukraińskich wybrałem wątek ze średniowiecza mając nadzieje, że to
przecież było tak dawno i nie może budzić emocji. A jednak znalazł się
żarliwy oponent, którego skrajność poglądów sięgała tak daleko;-) Im mniej
skrajności tym łatwiejsze porozumienie. Mam nadzieję, że w tym kierunku ta
dyskusja posteruje.
MD
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads