Article View: alt.pl.ukraina
Article #4514Re: samochod i Ukraina
From: jabol
Date: Mon, 25 Aug 2003 10:37
Date: Mon, 25 Aug 2003 10:37
124 lines
8083 bytes
8083 bytes
ELFiatko <piotr@intertele.pl> napisał(a): > Teraz o tym co przytrafilo mi sie okregu Herson. Zostalismy zatrzymani przez > funkcjonariuszy kontroli ekologicznej. Ze spokojem patrzylem jek wpychaja mi > sonde do rury wydechowej mojej Toyoty ( przeglad i kontrola przed wyjazdem ) > i robia odczyt. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy pomiar wykazal 3,5% > zawartości CD. W drugim samochodzie wskazowka nie chciala nawet drgnac. > Stwierdzono ze moj samochod nie spelnia norm ukrainskich !!!!!! Wtedy > przypomnialem sobie ze na Krymie, k Sewastopola zmuszony bylem do > zatankowania kilku litrow paliwa ( aby tylko dojechac do normalnej stacji > benzynowej ) na stacji ktora zupelnie stacji nie przypominala. Zrobilem to > wbrew moim zasadom ale przyznam ze nie mialem wyjscia. Tankujac tam > upewnilem sie wczesniej u miejscowych czy mozna. Mowili ze tak, ale zycie > pokazalo co innego. O tym fakcie powiedzialem wspomnianym funkcjonariuszom, > lecz oni stierdzili ze nie badaja paliwa lecz spaliny (!!!). Przelozony tych > gosci wyciagnal ksiazeczke z cennikiem kar ( sztrafu ) na ktorej widnial > przedzial 30 - 60 Hr za takie wskazanie jak moje. Zaproponowal 30 Hr sztarfu > i 30 Hr za wypisanie TALONu na ktorym wpisal 1,5% zawartosci CD ( > dopuszczalna norma ). Zgodzilem sie z tym bo cena nie byla wygorowana. 30 Hr > sztrafu mozna zawsze przyjac. Gdyby wzial cene 60 Hr musialbym sie mocno > targowac. Cennika na talony nie widzialem, zreszta dla drugiego samochodu > zaproponowal talon za 50 Hr ( abstrakcja ). Udzielil rady aby ten talon > wlozyc za szybe, gdyz jest wazny na cala Ukraine i wtedy nie bedziemy juz > kontrolowani przez nastepne patrole ekologiczne. Kilka patroli takich > widzialem faktycznie pozniej. Cala sprawe potraktowalem z usmiechem bo mnie > wszystko w tej sytuacji bawilo. Wokol przejezdzaly ZILy, Moskwicze i tuziny > roznych samochodow za ktorymi sie tak kurzylo z rury ze swiata nie bylo > widac ( co jest normalnoscia na Ukrainie ), ale ich nikt nie kontrolowal. To > tyle na goraco, bo wlasnie wrocilem. > > Szerokiej drogi. > > ELFiatko Ja także wrócłem wczoraj i miałem identyczną przygodę z "ekologicznym patrolem" w okręgu Herson. Kiedy podjeżdzałem do stojacego na taborecie urządzenia z brązowej sklejki o wygladzie starego radia na lampy wiedziałem jak się to skończy. Kiedy wkładano mi sonde do rury stojący po drugiej stronie ulicy rodak krzyknął ze śmiechem : " będzie parę złotych". Oczywiście pomiar wykazał prawie 5 czegoś tam, a więc 2- krotne przekroczenie normy, pomimo że w Polsce samochód (fiat punto) bez problemu przechodził badania techniczne. Zostałem poproszony do radiowozu gdzie zgodnie z danymi z tabelki z jakiegoś kodeksu zarządano 35 h za ów talon i 35 h strafu. Na nic zdały się próby przekupstwa. Funkcjonariusz grzecznie odmawiał i powiedział żę pójdzie mi na ręke i mogę opłatę wnieść u niego ale w takiej samej wysokości jak w sądzie. Cały czas podkreślał, że bardzo ułatwia mi życie bo nie będe musiał jechać 8 km (!) do sądu i zaoszczędze na paliwie. Poprostu nie mogłem powstrzymać się od śmiechu, zwłaszcza że posterunek co chwile mijały ziły, moskwicze czy wyeksploatowane do granic mozliwości kamazy z których rur buchały głeby gęstego, duszącego dymu. Cóż ale za ich szybą widniały naklejki - pojazd ekologiczny i data 2004 jak wyjaśnił mi funkcjonariusz. Postanowiłem wziąść skierowanie do sądu i straf i wyrzucić go w pierwszym śmietniku. Z opresji wyratowała mnie żona, która doszła do wniosku że z kobietą inaczej będą rozmawiać. Całkiem przypadkowo zamiast pójść do radiowozu ekologicznej policji trafiła na znajdujący się obok posterunek zwykłego DAIu. Napotkała samego komendata i nie wiedząc z kim ma do czynienie zasypała go potokiem polsko-rosyjsko- ukraińskich zdań. Kamandir najpierw nie wiedząc o co chodzi zrobił głupawą minę dopiero po krótkiej chwili jego władcze oblicze rozświetlił promień oświecenia. Sytuacja tak go rozbawiła, że wyszedł przed budynek i spytał się kolegów "po fachu" : puścicie? I puścili. He, he 65 h zostało w kieszeni. Gdzie diabeł nie może, tam babe pośle... Myśle ElFiatko, że to nie kwestia benzyny. Ja tankowałem tylko na najlepszych moim zdaniem stacjach ( np. Łukoila), samochód przed wyjazdem miałem sprawny choć po Ukranie nie jestem pewien stanu katalizatora. To kolejny element bandyckiego łupienia kierowców. Nie chce mi sie wierzyć aby cała masa potwornie starych ukraińskich samochodów spełniala jakiekolwiek normy nie tylko ekologiczne. Ponadto każde urządzenie powinno posiadac homologacje i kierowca w każdym normalnym kraju na drodze sądowej może ważność owej homologacji sprawdzić. Na Ukrainie takiej mozliwości jesteśmy pozbawieni. W czasie 13 dni pobytu przejechałem po ukraińskim drogach 4600km i ukarano mnie za trzy wykroczenia ( 2 razy prędkośc o jakieś 10 km przekroczona, na początku wyjazdu ) a raz za rzekome zlekceważenie znaku stop na granicy z Krymem. Tuz za Armańskiem jest duży posterunek i kamery przed którymi trzeba się zatrzymać - ja właściwie się toczyłem jakieś 1 - 2 km, wlaściwie to była kwestia dyskusyjna czy jechałem. Jak sie jednak okzało należało zatrzymać się na 5 sek aby kamera mogła sfilmować a system mógl zarejestrować pojazd. Z tym że nie było żadnej lini stop, kamera nie była widoczna a znak stał wbity w asfalt daleko z boku. Kosztowalo mnie to 20 h ale najpierw żądali "ten jewro'. Taka mnie refleksja naszła, że żałuje iż dawałem te łapówki ( pierwsze dwa przypadki 40 i 35 h)Wydawało mi się że to mało. Jak powiedziałem o tych zdarzeniach staremu lwowskiemu taksówkarzowi spotkanemu na Krymie najpierw nie mógł uwierzyć że dałem aż 40h a później ryknął śmiechem - trzeba było dać 5 albo dać sobie wypisać mandat. U nas taka biurokracja, że z Ciebie inostranca nie ściągną tego nigdy. Dlatego z taką pewnością na żądanie "ten jewro" powiedziałem żeby pisał protokół - od razu zmękł - i wziął te 20h. Na granicy byliśmy jeszcze twardsi - oskarżyli nas o przewóz broni - bo wracamy z Krymu. Skurwysyny byli tak bezszczelni że po dokładnej rewizji samochodu wysypali na stół pieniądze z naszych portfeli i bez żenady zaczęli je przeliczać. W zamian za to że samochód nie zostanie rozkecony na części zażądali całej sumy hrywień jaką mieliśmy przy sobie - jakieś 65 - " to na obiad" Twardo powiedzieliśmy że jak im damy to my nić nie zjemy . W końcu dostali 10h. Nawet nie wiedzieliśmy że hrywien nie mozna wywozić za granicę. Widzę że niektórzy forumowicze zdrowo przepłacili - 150 hrywien - no, no DAI nieźle się spasł na Was. Ja następnym razem mandatami będe sobie za przeproszeniem tyłek podcierał. Bo na Ukrainę wrócę na pewno -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Technical Details
Message-ID:
<bicot0$l5g$1@inews.gazeta.pl>Path:
mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mailReferences:
<bh7tq7$11t$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhdaeo$6ts$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhe2o0$33m$1@nemesis.news.tpi.pl> <bia79q$75u15$1@ID-165324.news.uni-berlin.de>Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail From: "jabol" <jabol6@NOSPAM.gazeta.pl> Newsgroups: alt.pl.ukraina Subject: Re: samochod i Ukraina Date: Mon, 25 Aug 2003 10:37:20 +0000 (UTC) Organization: Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl Lines: 124 Message-ID: <bicot0$l5g$1@inews.gazeta.pl> References: <bh7tq7$11t$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhdaeo$6ts$1@nemesis.news.tpi.pl> <bhe2o0$33m$1@nemesis.news.tpi.pl> <bia79q$75u15$1@ID-165324.news.uni-berlin.de> NNTP-Posting-Host: 85-tor-4.acn.waw.pl X-Trace: inews.gazeta.pl 1061807840 21680 172.20.26.235 (25 Aug 2003 10:37:20 GMT) X-Complaints-To: usenet@agora.pl NNTP-Posting-Date: Mon, 25 Aug 2003 10:37:20 +0000 (UTC) X-User: jabol6 X-Forwarded-For: 85-tor-4.acn.waw.pl X-Remote-IP: 85-tor-4.acn.waw.pl MIME-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=UTF-8 Content-Transfer-Encoding: 8bit