🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.telefonia.dialog
17 messages
17 total messages Started by Romand Wed, 27 Jul 2011 17:23
kara
#27970
Author: Romand
Date: Wed, 27 Jul 2011 17:23
7 lines
1323 bytes
Dialog od czerwca, nie powiadamiając abonentów, wprowadził zasadę, że nawet 
w przypadku braku możliwości technicznych przeniesienia usług pod inny adres 
obciąża kosztami zerwanej umowy (różnica w wyimaginowanej własnej cenie a 
ceną promocji).
Czy ktoś mógłby wskazać przepisy umożliwiające obronę przed tym? Czy nie jet 
to przypadkiem istotna zmiana warunków umowy?
Pozdrawiam 
Re: kara
#27972
Author: witek
Date: Wed, 27 Jul 2011 17:34
10 lines
1310 bytes
On 7/27/2011 12:23 PM, Romand wrote:
> Dialog od czerwca, nie powiadamiając abonentów, wprowadził zasadę, że
> nawet w przypadku braku możliwości technicznych przeniesienia usług pod
> inny adres obciąża kosztami zerwanej umowy (różnica w wyimaginowanej
> własnej cenie a ceną promocji).
> Czy ktoś mógłby wskazać przepisy umożliwiające obronę przed tym? Czy nie
> jet to przypadkiem istotna zmiana warunków umowy?
> Pozdrawiam

zapytaj w UOKIK
Re: kara
#27973
Author: DK
Date: Wed, 27 Jul 2011 17:46
19 lines
1814 bytes
Użytkownik Romand napisał:
> Dialog od czerwca, nie powiadamiając abonentów, wprowadził zasadę, że
> nawet w przypadku braku możliwości technicznych przeniesienia usług pod
> inny adres obciąża kosztami zerwanej umowy (różnica w wyimaginowanej
> własnej cenie a ceną promocji).
> Czy ktoś mógłby wskazać przepisy umożliwiające obronę przed tym? Czy nie
> jet to przypadkiem istotna zmiana warunków umowy?


To jest normalna praktyka u innych operatorów, dziwie się, że w Dialogu 
było inaczej. O ile wiem to TP już dawno temu załatała podobną lukę 
umożliwiającą bezkarne zrywanie umów. A który punkt umowy do tej pory 
mówił, że jest inaczej?
Co do kary to w Dialogu rzeczywiście jest duża, ale jest to różnica 
między ceną z cennika a ceną z promocji (pomniejszona o miesiące 
"wykorzystane").


Pozdrawiam
Re: kara
#27974
Author: Romand
Date: Wed, 27 Jul 2011 17:58
15 lines
1750 bytes

To jest normalna praktyka u innych operatorów, dziwie się, że w Dialogu
było inaczej. O ile wiem to TP już dawno temu załatała podobną lukę
umożliwiającą bezkarne zrywanie umów. A który punkt umowy do tej pory
mówił, że jest inaczej?
Co do kary to w Dialogu rzeczywiście jest duża, ale jest to różnica
między ceną z cennika a ceną z promocji (pomniejszona o miesiące
"wykorzystane").

Rozumiem, że zerwanie umowy tak ni z tego ni z owego. Ale przy przeprowadzce 
w miejsce gdzie operator nie świadczy usługi z powodów technicznych, jest 
moim zdaniem, nieporozumieniem. A to, że inni tak robią, to trzeba ich od 
tego "odzwyczaić" a nie powtarzać to samo.
:-) 
Re: kara
#27975
Author: DK
Date: Wed, 27 Jul 2011 18:15
15 lines
1779 bytes
Użytkownik Romand napisał:

>
> Rozumiem, że zerwanie umowy tak ni z tego ni z owego. Ale przy
> przeprowadzce w miejsce gdzie operator nie świadczy usługi z powodów
> technicznych, jest moim zdaniem, nieporozumieniem.

Tak, tylko że gdyby było inaczej to byłoby mnóstwo nadużyć, bo każdy by 
mógł znaleźć adres, gdzie Dialogu z pewnością nie ma i stwierdzić, że 
tam się przeprowadza :) Pewnie i można sprawdzać na przykład meldunek, 
ale po pierwsze to nie wyeliminowałoby nadużyć w 100%, a po drugie takie 
coś jak meldunek ma zniknąć od 2014r. Ja rozumiem, że Ty jesteś uczciwy 
i naprawdę się przeprowadzasz, ale wielu ludzi niestety nie.
W każdym razie na ten moment żądanie kar w takim przypadku jest zgodne z 
prawem.
Re: kara
#27976
Author: witek
Date: Wed, 27 Jul 2011 19:42
6 lines
1161 bytes
On 7/27/2011 1:15 PM, DK wrote:
> W każdym razie na ten moment żądanie kar w takim przypadku jest zgodne z
> prawem.

nie jestem przekonany czy to szybko nie znajdzie sie w klauzulach 
niedozwolonych o ile juz tam nie jest.
Re: kara
#27977
Author: DK
Date: Wed, 27 Jul 2011 20:09
14 lines
1698 bytes
Użytkownik witek napisał:

>
> nie jestem przekonany czy to szybko nie znajdzie sie w klauzulach
> niedozwolonych o ile juz tam nie jest.


Biorąc na zdrowy rozum - a dlaczego miałoby się znaleźć? Klient zamawia 
usługę i podpisuje przecież umowę terminową na świadczenie usługi w 
danej lokalizacji pod danym adresem. Operator cały czas tą usługę w tej 
lokalizacji chce świadczyć. Klientowi się odechciewa ta lokalizacja. 
Operatorowi się nie odechciewa. To tak, jakby ktoś nabrał kredytów, bo 
ma dobrą pracę, zmienił pracę na gorszą (albo całkiem ją stracił) i 
żądał od banku umorzenia długu.
Re: kara
#27979
Author: JanuszJ
Date: Thu, 28 Jul 2011 08:22
14 lines
1417 bytes
Dnia 27.07.2011 DK <cnok@WYTNIJTOsiec.wroclaw.pl> napisał/a:
> Biorąc na zdrowy rozum - a dlaczego miałoby się znaleźć? Klient zamawia 
> usługę i podpisuje przecież umowę terminową na świadczenie usługi w 
> danej lokalizacji pod danym adresem. 

No niby tak, ale...

> Operator cały czas tą usługę w tej lokalizacji chce świadczyć. 

...chyba jednak nie do końca chce - czy w umowie przypadkiem nie stoi, że 
klient musi mieć tytuł prawny do lokalu?


JanuszJ
Re: kara
#27981
Author: DK
Date: Thu, 28 Jul 2011 09:51
17 lines
2005 bytes
Użytkownik JanuszJ napisał:
>
>> Operator cały czas tą usługę w tej lokalizacji chce świadczyć.
>
> ...chyba jednak nie do końca chce - czy w umowie przypadkiem nie stoi, że
> klient musi mieć tytuł prawny do lokalu?
>

O ile wiem to tak (choć nie wiem dokładnie, co jest w aktualnie 
podpisywanych umowach, bo jadę na aneksach umowy sprzed wielu lat). Ale 
co to zmienia? Klient oświadczył, że ma tytuł prawny do danego lokalu. W 
pewnym momencie klientowi się odechciało mieć tytuł prawny do tego 
lokalu (pomijam tu przypadki działania siły wyższej, jak na przykład 
pożar i doszczętne spalenie budynku - ale wtedy prawdopodobnie i 
operator by nie mógł wywiązywać się dalej z umowy). Klient nie 
dotrzymuje tego, co oświadczył i podpisał. Operator cały czas tą usługę 
w tej lokalizacji chce świadczyć.
Re: kara
#28038
Author: xarafaxz
Date: Fri, 29 Jul 2011 09:14
16 lines
1747 bytes
Romand wrote:

> ...
> Rozumiem, że zerwanie umowy tak ni z tego ni z owego. Ale przy
> przeprowadzce w miejsce gdzie operator nie świadczy usługi z powodów
> technicznych, jest moim zdaniem, nieporozumieniem. A to, że inni tak
> robią, to trzeba ich od tego "odzwyczaić" a nie powtarzać to samo.
> :-)

Nieporozumieniem jest to że użytkownicy podpisują umowę terminową akceptując 
jej konsekwencję, później natomiast pod pretekstem niezrozumienia/świętego 
oburzenia/poczucia niesprawiedliwości społecznej/epidemii AIDS oraz głodu w 
Afryce, chcą wyłudzić należne operatorowi zgodnie z umową pieniądze. 
Oczywiście większość się zarzeka że umowy bezterminowej nie podpiszę bo to 
jest "rozbój i złodziejstwo", choć często tak nie jest. Nawet TP ma obecnie 
całkiem sensowne promocję dla osób bez okresu lojalnościowego.
Re: kara
#28040
Author: Romand
Date: Fri, 19 Aug 2011 07:32
4 lines
1227 bytes
Owszem, tylko zasady "odszkodowania" weszły w życie od czerwca a ja 
przedłużałem umowę w kwietniu i zapewniano mnie, że w razie niemożliwości 
świadczenia usług w nowym miejscu zamieszkania umowa rozwiązuje się 
automatycznie.
Re: kara
#27983
Author: Ajgor
Date: Mon, 17 Oct 2011 13:46
24 lines
2621 bytes
Użytkownik "DK"  napisał w wiadomości news:j0pr9i$t1r$1@news.task.gda.pl...

> Biorąc na zdrowy rozum - a dlaczego miałoby się znaleźć? Klient zamawia 
> usługę i podpisuje przecież umowę terminową na świadczenie usługi w danej 
> lokalizacji pod danym adresem. Operator cały czas tą usługę w tej 
> lokalizacji chce świadczyć. Klientowi się odechciewa ta lokalizacja. 
> Operatorowi się nie odechciewa. To tak, jakby ktoś nabrał kredytów, bo ma 
> dobrą pracę, zmienił pracę na gorszą (albo całkiem ją stracił) i żądał od 
> banku umorzenia długu.

Biorąc na zdrowy rozum. Podpisuję umowę terminową z Dialogiem.
Na dwa lata. W międzyczasie wyskakuje coś, co sprawia, że MUSZĘ się 
przeprowadzić,
a NIE, że mi się odechciewa (przyczyny mogą być różne - choroba, praca, a 
chociażby pozar domu).
W nowym miejscu nadal chcę korzystać z tej samej usługi, ale Dialog nie ma 
możliwości technicznych.
Dlaczego ja mam za to płacić? Właściwie nawet nie powinno mnie interesować, 
że Dialog nie może.
Ja chcę, ale oni nie mogą. I co w takim przypadku? Ja mam im płacić? Czy po 
prostu wypowiedzieć umowę z winy Dialogu?
Bo to przecież nie moja wina, że Dialog nie może, tylko Dialogu.
Dlazego to zawsze obywatel, klient ma być w dupę bity, a firmy mają się 
bogacić jego kosztem? A nie odwrotnie?
Re: kara
#27990
Author: DK
Date: Tue, 18 Oct 2011 15:11
66 lines
4262 bytes
Użytkownik Ajgor napisał:

>
> Biorąc na zdrowy rozum. Podpisuję umowę terminową z Dialogiem.
> Na dwa lata. W międzyczasie wyskakuje coś, co sprawia, że MUSZĘ się
> przeprowadzić,
> a NIE, że mi się odechciewa (przyczyny mogą być różne - choroba, praca, a
> chociażby pozar domu).

Co to znaczy, że "musisz" się wyprowadzić? Nie ma takiego czegoś. 
Wszystko to Twoja wola, być może podyktowana jakąś sytuacją życiową, ale 
wciąż to jest Twoja wola albo powiem inaczej - konsekwencja Twojego 
życia. Praktycznie tylko zaprzestanie istnienia budynku (np. na skutek 
spalenia się, zawalenia itp.) nie byłoby konsekwencją Twojego życia, ale 
wtedy najprawdopodobniej operator też nie mógłby dalej świadczyć usługi 
w umownym miejscu, więc sprawy nie ma. Po prostu trzeba sobie uświadomić 
jedną rzecz, że życie to ryzyko a nikt do podpisywania umów terminowych 
na internet siłą nie zmusza. Analogia: masz dobrą pracę, nabierzesz 
kredytów, zadłużysz się, bo wiesz, że masz z czego spłacać, bardzo 
chcesz pracować u tego pracodawcy, starasz się, ale dziad Cię zwalnia. 
NIE, że Ci się odechciewa, tylko MUSISZ odejść z tej pracy. I co, 
idziesz do wierzycieli i mówisz im:
"bardzo bym chciał spłacać dług, ale wiecie, straciłem pracę NIE ze 
swojej woli, więc uznajmy, że długu nie ma". I co, oni mają dać Ci 
spokój? Tak nie ma w życiu. Życie to ryzyko i tyle.

> W nowym miejscu nadal chcę korzystać z tej samej usługi, ale Dialog nie ma
> możliwości technicznych.
> Dlaczego ja mam za to płacić? Właściwie nawet nie powinno mnie interesować,
> że Dialog nie może.

Ty chcesz zmienić warunki umowy, którą własnoręcznie podpisałeś, w 
trakcie jej trwania, kontrahent się na to nie zgadza i ma do tego pełne 
prawo.

> Ja chcę, ale oni nie mogą. I co w takim przypadku? Ja mam im płacić? Czy po
> prostu wypowiedzieć umowę z winy Dialogu?

Oczywiście, że masz płacić, oni mają prawo mieć w 4 literach Twoje 
chcenie nie wywiązania się z podpisanej umowy (przypominam, że umowę 
podpisuje się na konkretną lokalizację).


> Bo to przecież nie moja wina, że Dialog nie może, tylko Dialogu.


Twoja wina (konsekwencja TWOJEGO życia a nie kontrahenta).

> Dlazego to zawsze obywatel, klient ma być w dupę bity, a firmy mają się
> bogacić jego kosztem? A nie odwrotnie?
>
>

Obywatel powinien sobie wbić do głowy, że podpisanych umów należy 
dotrzymać. Obywatel powinien zrozumieć, że socjalizmu już nie ma 
(przynajmniej teoretycznie) i druga strona kontraktu, który obywatel 
podpisał, ma gdzieś czy obywatel jest chory, ma problemy, wyjeżdża itp. 
i że taka sytuacja jest naturalna. Obywatel powinien sobie wbić do 
głowy, że niestety cechą życia jest to, że czasem bywa brutalne. 
Obywatel powinien sobie uświadomić, że mimo tych wszystkich negatywnych 
cech życia i tak ma szczęście, że żyje w takiej kulturze jak europejska, 
bo mogło być gorzej, a także to, że zapłacenie Dialogowi kary umownej za 
niedotrzymany kontrakt nie spowoduje, że będzie on (obywatel) głodował.


pozdr.
Re: kara
#27918
Author: Ajgor
Date: Tue, 18 Oct 2011 19:14
49 lines
3532 bytes
Użytkownik "DK" <cnok@WYTNIJTOsiec.wroclaw.pl> napisał w wiadomości 
news:j7k501$8mc$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik Ajgor napisał:
>
>>
>> Biorąc na zdrowy rozum. Podpisuję umowę terminową z Dialogiem.
>> Na dwa lata. W międzyczasie wyskakuje coś, co sprawia, że MUSZĘ się
>> przeprowadzić,
>> a NIE, że mi się odechciewa (przyczyny mogą być różne - choroba, praca, a
>> chociażby pozar domu).
>
> Co to znaczy, że "musisz" się wyprowadzić? Nie ma takiego czegoś.

Taaa? A znasz sytuiacje wszystkich? W zyciu tak sie nieraz plecie, ze zadna 
fikcja tego nie dogoni.
Więc ci opisze sytuacje mojej tesciowej. Mieszkala sama
20 kilometrow od nas. Niestety zachorowala na Alzheimera. My z początku o 
tym nie wiedzieliśmy,
 a alzheimera tak na oko nie rozpoznasz. Dopiero jak dowiedzieliśmy sie, że 
wyszła z domu, i już za rogiem nie mogła znaleźć
drogi powrotnej, przyszło nam do głowy wysłać ją na badania.Okazło się, że 
wymaga stalej opieki.
Musielismy ja doslownie z dnia na dzien zabrac do siebie. Jej mieszkanie 
stoi puste, zamknięte na klucz.
A jak by miala umowe to co?

> Wszystko to Twoja wola, być może podyktowana jakąś sytuacją życiową, ale 
> wciąż to jest Twoja wola albo powiem inaczej - konsekwencja Twojego życia.

Widac, ze niewiele wiesz o zyciu. W życiu zdarzyć może się wszystko.

> Obywatel powinien sobie wbić do głowy, że podpisanych umów należy 
> dotrzymać.

W powyższym przypadku (mojej teściowej) też? Ona nawet by nie pamieała, co 
to jest telefon.

Obywatel powinien zrozumieć, że socjalizmu już nie ma
> (przynajmniej teoretycznie)

Brak socjalizmu nie oznacza niewolnictwa, w którym firma ma się bogacić 
kosztem obywatela.
A wyzyskiwacz ma doić ludzi, którzy nierzadko ledwo wiążą koniec z końcem.
Po za tym patrząc na to, co się dzieje na świecie, tylko patrzeć, jak 
socjalizm wróci.
Właście ci wszyscy Oburzeni to są ludzie, którzy mają dosyć wyzysku.

P.S. Ile Dialog Ci płaci za lecenie takich bzdur? 
Re: kara
#27923
Author: witek
Date: Tue, 18 Oct 2011 19:39
64 lines
3203 bytes
On 10/18/2011 2:14 PM, Ajgor wrote:
>
> Taaa? A znasz sytuiacje wszystkich? W zyciu tak sie nieraz plecie, ze zadna
> fikcja tego nie dogoni.
> Więc ci opisze sytuacje mojej tesciowej. Mieszkala sama
> 20 kilometrow od nas. Niestety zachorowala na Alzheimera. My z początku o
> tym nie wiedzieliśmy,
>   a alzheimera tak na oko nie rozpoznasz. Dopiero jak dowiedzieliśmy sie, że
> wyszła z domu, i już za rogiem nie mogła znaleźć
> drogi powrotnej, przyszło nam do głowy wysłać ją na badania.Okazło się, że
> wymaga stalej opieki.
> Musielismy ja doslownie z dnia na dzien zabrac do siebie. Jej mieszkanie
> stoi puste, zamknięte na klucz.
> A jak by miala umowe to co?



to jej problem, przecież nie z winy dialogu zachorowała.


>
>> Wszystko to Twoja wola, być może podyktowana jakąś sytuacją życiową, ale
>> wciąż to jest Twoja wola albo powiem inaczej - konsekwencja Twojego życia.
>
> Widac, ze niewiele wiesz o zyciu. W życiu zdarzyć może się wszystko.
>
>> Obywatel powinien sobie wbić do głowy, że podpisanych umów należy
>> dotrzymać.
>
> W powyższym przypadku (mojej teściowej) też?

dopóki nie jest ubezwłasnowolniona też.

> Ona nawet by nie pamieała, co
> to jest telefon.

a to juz podpada pod niewaznosc umowy, jesli druga strona wykorzytała 
jej chorobę w celu zawarcia umowy.


>
> Obywatel powinien zrozumieć, że socjalizmu już nie ma
>> (przynajmniej teoretycznie)
>
> Brak socjalizmu nie oznacza niewolnictwa, w którym firma ma się bogacić
> kosztem obywatela.

firma sie nie bogaci kosztem obywatela.
osoba podpisując umowe, ma swiadomość na co się zgadza.
a jak nie ma, to niech nie podpisuje.




> A wyzyskiwacz ma doić ludzi, którzy nierzadko ledwo wiążą koniec z końcem.
> Po za tym patrząc na to, co się dzieje na świecie, tylko patrzeć, jak
> socjalizm wróci.
> Właście ci wszyscy Oburzeni to są ludzie, którzy mają dosyć wyzysku.
>
> P.S. Ile Dialog Ci płaci za lecenie takich bzdur?
>
>

zdaje się, że tez sie do lekarza nadajesz.
Re: kara
#27927
Author: DK
Date: Tue, 18 Oct 2011 21:28
91 lines
5285 bytes
Użytkownik Ajgor napisał:

>
> Taaa? A znasz sytuiacje wszystkich? W zyciu tak sie nieraz plecie, ze zadna
> fikcja tego nie dogoni.
> Więc ci opisze sytuacje mojej tesciowej. Mieszkala sama
> 20 kilometrow od nas. Niestety zachorowala na Alzheimera. My z początku o
> tym nie wiedzieliśmy,
>   a alzheimera tak na oko nie rozpoznasz. Dopiero jak dowiedzieliśmy sie, że
> wyszła z domu, i już za rogiem nie mogła znaleźć
> drogi powrotnej, przyszło nam do głowy wysłać ją na badania.Okazło się, że
> wymaga stalej opieki.
> Musielismy ja doslownie z dnia na dzien zabrac do siebie. Jej mieszkanie
> stoi puste, zamknięte na klucz.
> A jak by miala umowe to co?
>

Miałem w rodzinie przypadek Alzheimera, więc wiem jak to jest.
Jakby miała umowę to bierzesz jej pieniądze i opłacasz jej rachunki lub 
jak nie jesteś w stanie tego robić to nie opłacasz i czekasz aż 
wierzyciel pozwie do sądu, później komornik, który sobie ściągnie z 
wynagrodzenia/emerytury albo i nie ściągnie. Tak samo jak musisz opłacać
czynsz za nieużywane mieszkanie, niczym to się nie różni. Generalnie 
lepszym wyjściem jest opłacanie za kogoś, bo inaczej w skrajnym wypadku 
może dojść do licytacji mieszkania, którego pewnie szkoda.

>
> Widac, ze niewiele wiesz o zyciu. W życiu zdarzyć może się wszystko.

Dlatego płać i żyj lub nie płać i czekaj aż sami sobie ściągną.

>
>> Obywatel powinien sobie wbić do głowy, że podpisanych umów należy
>> dotrzymać.
>
> W powyższym przypadku (mojej teściowej) też? Ona nawet by nie pamieała, co
> to jest telefon.

A jakby teściowa wzięła kredyt na auto, dom, ziemię, rozpoczęcie 
działalności gospodarczej i wtedy dopadła ją choroba... Zapewne też by 
nie pamiętała nawet co to jest czynsz za mieszkanie. Można by znaleźć 
setkę przypadków, że człowiek nagle staje się niedołężny. Nie znajduję 
powodu, dlaczego umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych miałaby 
być w jakikolwiek sposób wyróżniona.

>
> Brak socjalizmu nie oznacza niewolnictwa, w którym firma ma się bogacić
> kosztem obywatela.
> A wyzyskiwacz ma doić ludzi, którzy nierzadko ledwo wiążą koniec z końcem.
> Po za tym patrząc na to, co się dzieje na świecie, tylko patrzeć, jak
> socjalizm wróci.
> Właście ci wszyscy Oburzeni to są ludzie, którzy mają dosyć wyzysku.

No widzisz, sam się przyznałeś, że żyjesz socjalistyczną mentalnością.
Socjalizm był, nie sprawdził się, kapitalizm niby jest (w wersji 
skrzywionej przez UE), też nie jest dobrze. Może anarchia byłaby 
idealna? Tylko szkoda, że ludzie jeszcze do niej nie dorośli.

>
> P.S. Ile Dialog Ci płaci za lecenie takich bzdur?
>

O, już taki był co mi zarzucał bliższe związki z Dialogiem :)
Widać, że rzadko czytasz grupę. A ja po prostu kieruję się zwykłą 
logiką. A więc:

1. Człowiek ma mózg
2. Umowę terminową z firmą telekomunikacyjną na świadczenie usług W 
DANEJ LOKALIZACJI podpisuje się dobrowolnie (to znaczy nikt nie stoi nad 
głową z karabinem i nie każe jej podpisać)
3. Człowiek wie, co podpisuje i wie, że w umowie nie ma punktów:
a) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli straci pracę
b) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli przewlekle zachoruje
c) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli się wyprowadzi
d) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli czasowo 
zaprzestanie zamieszkiwania w lokalu w celu opieki nad chorym członkiem 
rodziny
e) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli nie będzie mógł 
znaleźć pracy mimo jej usilnego poszukiwania
f) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli sprzeda mieszkanie
g) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli wynajmie 
mieszkanie osobie trzeciej
h) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli żona go wyrzuci


I w świetle tego zupełnie nie rozumiem, skąd się bierze oburzenie 
niektórych na to, że Dialog nie pozwala robić tego, czego w tej umowie 
nie ma.


pozdr.
Re: kara
#28034
Author: gonzo
Date: Wed, 19 Oct 2011 06:50
104 lines
5814 bytes
Użytkownik "DK" <cnok@WYTNIJTOsiec.wroclaw.pl> napisał w wiadomości 
news:j7kr23$174$1@news.task.gda.pl...
> Użytkownik Ajgor napisał:
>
>>
>> Taaa? A znasz sytuiacje wszystkich? W zyciu tak sie nieraz plecie, ze 
>> zadna
>> fikcja tego nie dogoni.
>> Więc ci opisze sytuacje mojej tesciowej. Mieszkala sama
>> 20 kilometrow od nas. Niestety zachorowala na Alzheimera. My z początku o
>> tym nie wiedzieliśmy,
>>   a alzheimera tak na oko nie rozpoznasz. Dopiero jak dowiedzieliśmy sie, 
>> że
>> wyszła z domu, i już za rogiem nie mogła znaleźć
>> drogi powrotnej, przyszło nam do głowy wysłać ją na badania.Okazło się, 
>> że
>> wymaga stalej opieki.
>> Musielismy ja doslownie z dnia na dzien zabrac do siebie. Jej mieszkanie
>> stoi puste, zamknięte na klucz.
>> A jak by miala umowe to co?
>>
>
> Miałem w rodzinie przypadek Alzheimera, więc wiem jak to jest.
> Jakby miała umowę to bierzesz jej pieniądze i opłacasz jej rachunki lub 
> jak nie jesteś w stanie tego robić to nie opłacasz i czekasz aż wierzyciel 
> pozwie do sądu, później komornik, który sobie ściągnie z 
> wynagrodzenia/emerytury albo i nie ściągnie. Tak samo jak musisz opłacać
> czynsz za nieużywane mieszkanie, niczym to się nie różni. Generalnie 
> lepszym wyjściem jest opłacanie za kogoś, bo inaczej w skrajnym wypadku 
> może dojść do licytacji mieszkania, którego pewnie szkoda.
>
>>
>> Widac, ze niewiele wiesz o zyciu. W życiu zdarzyć może się wszystko.
>
> Dlatego płać i żyj lub nie płać i czekaj aż sami sobie ściągną.
>
>>
>>> Obywatel powinien sobie wbić do głowy, że podpisanych umów należy
>>> dotrzymać.
>>
>> W powyższym przypadku (mojej teściowej) też? Ona nawet by nie pamieała, 
>> co
>> to jest telefon.
>
> A jakby teściowa wzięła kredyt na auto, dom, ziemię, rozpoczęcie 
> działalności gospodarczej i wtedy dopadła ją choroba... Zapewne też by nie 
> pamiętała nawet co to jest czynsz za mieszkanie. Można by znaleźć setkę 
> przypadków, że człowiek nagle staje się niedołężny. Nie znajduję powodu, 
> dlaczego umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych miałaby być w 
> jakikolwiek sposób wyróżniona.
>
>>
>> Brak socjalizmu nie oznacza niewolnictwa, w którym firma ma się bogacić
>> kosztem obywatela.
>> A wyzyskiwacz ma doić ludzi, którzy nierzadko ledwo wiążą koniec z 
>> końcem.
>> Po za tym patrząc na to, co się dzieje na świecie, tylko patrzeć, jak
>> socjalizm wróci.
>> Właście ci wszyscy Oburzeni to są ludzie, którzy mają dosyć wyzysku.
>
> No widzisz, sam się przyznałeś, że żyjesz socjalistyczną mentalnością.
> Socjalizm był, nie sprawdził się, kapitalizm niby jest (w wersji 
> skrzywionej przez UE), też nie jest dobrze. Może anarchia byłaby idealna? 
> Tylko szkoda, że ludzie jeszcze do niej nie dorośli.
>
>>
>> P.S. Ile Dialog Ci płaci za lecenie takich bzdur?
>>
>
> O, już taki był co mi zarzucał bliższe związki z Dialogiem :)
> Widać, że rzadko czytasz grupę. A ja po prostu kieruję się zwykłą logiką. 
> A więc:
>
> 1. Człowiek ma mózg
> 2. Umowę terminową z firmą telekomunikacyjną na świadczenie usług W DANEJ 
> LOKALIZACJI podpisuje się dobrowolnie (to znaczy nikt nie stoi nad głową z 
> karabinem i nie każe jej podpisać)
> 3. Człowiek wie, co podpisuje i wie, że w umowie nie ma punktów:
> a) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli straci pracę
> b) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli przewlekle 
> zachoruje
> c) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli się wyprowadzi
> d) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli czasowo 
> zaprzestanie zamieszkiwania w lokalu w celu opieki nad chorym członkiem 
> rodziny
> e) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli nie będzie mógł 
> znaleźć pracy mimo jej usilnego poszukiwania
> f) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli sprzeda mieszkanie
> g) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli wynajmie 
> mieszkanie osobie trzeciej
> h) Abonent ma prawo zerwać umowę bez konsekwencji jeśli żona go wyrzuci
>
>
> I w świetle tego zupełnie nie rozumiem, skąd się bierze oburzenie 
> niektórych na to, że Dialog nie pozwala robić tego, czego w tej umowie nie 
> ma.
>
>
> pozdr.

Generalnie wystarczy nie korzystać z promocji, tylko zapłacić 100% kwoty za 
podłączenie oraz 100% opłaty miesięcznej i umowę można nawiązywać i 
rozwiązywać do woli :). 
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads