Thread View: alt.pl.sapkowski
18 messages
18 total messages
Started by shatter
Fri, 03 Aug 2001 09:25
Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Fri, 03 Aug 2001 09:25
Date: Fri, 03 Aug 2001 09:25
23 lines
2110 bytes
2110 bytes
Wlasnie skonczylem sage i wrocilem do opowiadan - i tu zauwazylem dwie rzeczy ktore az raza niekonsekwencja u Sapka. Pierwsza. W opowiadaniu pierwszym w Ostatnim Zyczeniu na poczatku Geralt pytany jest o pochodzenie, a nastepnie posadzony o bycie Rivem, co wykryto po jego akcencie (ponoc Rivijskim). Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, skoro w sadze zwierza sie ze Geralt z Rivii jest dlatego ze pelne imie brzmialo glupio, wiec lepiej brzmi "Geralt skads". A ze nie wiedzial skad wiec losowal i padlo na Rivie. Druga - tu mnie zatkalo. W tym samym opowiadaniu karczmarz stwierdza : "Co za parszywe czasy! Jeszcze dwadziescia lat temu, nawet po pjanemu kto by pomyslal, ze takie profesje beda? Wiedzmini! Wedrowni zabojcy bazyliszkow!..." O co tu chodzi, dwadziescia lat wczesniej nie bylo wiedzminow? Czy moze opowiadanie to dzieje sie za mlodu Geralta i poczatkow wiedzminstwa, ale... Vesemir jest duzo starszy od Geralta a jest nauczycielem szermierki wiedzminow, czyli fach istnial duzo wczesniej. Sam nie wiem co o tym myslec. Pozostaje mi wierzyc ze to karczmarz byl taki ciemny ze wczesniej o wiedzminach po prostu nie slyszal. pozdrawiam shatter PCG
Re: Niekonsekwencja
Author: Wojciu
Date: Fri, 03 Aug 2001 09:46
Date: Fri, 03 Aug 2001 09:46
41 lines
2539 bytes
2539 bytes
Witaj, Jezeli, jak mowisz, wlasnie skonczyles to wyjasnienie Twoich watpliwosci jest proste; czytales malo uwaznie. Przeczytaj raz jeszcze i wszystko sie wyjasni;). Pozdrawiam Wojtek U�ytkownik "shatter" <shatt...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci news:9kdqot$ka8$1@news.onet.pl... > Wlasnie skonczylem sage i wrocilem do opowiadan - i tu zauwazylem dwie > rzeczy ktore az raza niekonsekwencja u Sapka. > Pierwsza. > W opowiadaniu pierwszym w Ostatnim Zyczeniu na poczatku Geralt pytany jest o > pochodzenie, a nastepnie posadzony o bycie Rivem, co wykryto po jego > akcencie (ponoc Rivijskim). Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, > skoro w sadze zwierza sie ze Geralt z Rivii jest dlatego ze pelne imie > brzmialo glupio, wiec lepiej brzmi "Geralt skads". A ze nie wiedzial skad > wiec losowal i padlo na Rivie. > Druga - tu mnie zatkalo. > W tym samym opowiadaniu karczmarz stwierdza : "Co za parszywe czasy! Jeszcze > dwadziescia lat temu, nawet po pjanemu kto by pomyslal, ze takie profesje > beda? Wiedzmini! Wedrowni zabojcy bazyliszkow!..." O co tu chodzi, > dwadziescia lat wczesniej nie bylo wiedzminow? Czy moze opowiadanie to > dzieje sie za mlodu Geralta i poczatkow wiedzminstwa, ale... Vesemir jest > duzo starszy od Geralta a jest nauczycielem szermierki wiedzminow, czyli > fach istnial duzo wczesniej. Sam nie wiem co o tym myslec. Pozostaje mi > wierzyc ze to karczmarz byl taki ciemny ze wczesniej o wiedzminach po prostu > nie slyszal. > > pozdrawiam > shatter > PCG > >
Re: Niekonsekwencja
Author: Jarek P.
Date: Fri, 03 Aug 2001 10:35
Date: Fri, 03 Aug 2001 10:35
17 lines
1927 bytes
1927 bytes
U�ytkownik shatter <shatt...@poczta.onet.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych napisa�:9kdqot$ka8$1@news.onet.pl... > Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, Nie pamietam juz , w ktorym momencie jest to wyjasnione, ale jest jak najbardziej. Geralt tlumaczy sie gdzies, ze tak bardzo chcial miec jakies pochodzenie, ze nawet nauczyl sie mowic z Rivijskim akcentem. > Druga - tu mnie zatkalo. A tu nic mi nie przychodzi do glowy. Co prawda wpadka bylaby to bardzo malutka, w koncu piszac wielotomowa sage trudno byloby autorowi sie z czyms nie machnac, zwlaszcza ze piszac opowiadania nawet nie planowal jeszcze powstania powiesci, ale moze ktos znajdzie wytlumaczenie i tego faktu? J.
Re: Niekonsekwencja
Author: mbnik
Date: Fri, 03 Aug 2001 10:50
Date: Fri, 03 Aug 2001 10:50
40 lines
2764 bytes
2764 bytes
U�ytkownik "shatter" <shatt...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci news:9kdqot$ka8$1@news.onet.pl... > Wlasnie skonczylem sage i wrocilem do opowiadan - i tu zauwazylem dwie > rzeczy ktore az raza niekonsekwencja u Sapka. > Pierwsza. > W opowiadaniu pierwszym w Ostatnim Zyczeniu na poczatku Geralt pytany jest o > pochodzenie, a nastepnie posadzony o bycie Rivem, co wykryto po jego > akcencie (ponoc Rivijskim). Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, > skoro w sadze zwierza sie ze Geralt z Rivii jest dlatego ze pelne imie > brzmialo glupio, wiec lepiej brzmi "Geralt skads". A ze nie wiedzial skad > wiec losowal i padlo na Rivie. > Druga - tu mnie zatkalo. > W tym samym opowiadaniu karczmarz stwierdza : "Co za parszywe czasy! Jeszcze > dwadziescia lat temu, nawet po pjanemu kto by pomyslal, ze takie profesje > beda? Wiedzmini! Wedrowni zabojcy bazyliszkow!..." O co tu chodzi, > dwadziescia lat wczesniej nie bylo wiedzminow? Czy moze opowiadanie to > dzieje sie za mlodu Geralta i poczatkow wiedzminstwa, ale... Vesemir jest > duzo starszy od Geralta a jest nauczycielem szermierki wiedzminow, czyli > fach istnial duzo wczesniej. Sam nie wiem co o tym myslec. Pozostaje mi > wierzyc ze to karczmarz byl taki ciemny ze wczesniej o wiedzminach po prostu > nie slyszal. > > pozdrawiam > shatter > PCG > Pierwsza - Zgadzam si� z Jarkiem P. Druga : My�l� i� Wied�min�w zawsze by�o niewielu nawet w czasie �wietno�ci KM i nie wszyscy musieli o nich s�ysze� .... Ponadto wydaje mi sie i� Bazyliszki i inne stwory zacz�y si� mno�y� dopiero po jakiej� wi�kszej awanturze mag�w...... Zreszt� Sapk. kilkukrotnie wspomina co� o tym i� niezwykle si� r�ne stwory mno�� (swoj� drog� ....zabrak�o t�picieli ? czy zwi�kszy�a si� moc Onego ?) Po. mb_nik
Re: Niekonsekwencja
Author: ANDRZAS
Date: Fri, 03 Aug 2001 11:16
Date: Fri, 03 Aug 2001 11:16
14 lines
1172 bytes
1172 bytes
On Fri, 3 Aug 2001 12:42:30 -0700, "Kac" <kku...@poczta.wp.pl> wrote: > a poza tym ci kolesie w karczmie >byli nawaleni :)))))) : ))))))))) No i TO jest argument... : )) Pozdrowienia ---------------------------- "HASTA LA VICTORIA SIEMPRE"
Re: Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:33
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:33
15 lines
1574 bytes
1574 bytes
> Jezeli, jak mowisz, wlasnie skonczyles to wyjasnienie Twoich watpliwosci > jest proste; czytales malo uwaznie. Przeczytaj raz jeszcze i wszystko sie > wyjasni;). Tak, to niezwykle wiele wnoszacy do dyskusji glos. Poza tym skoro dopiero co skonczylem to niby co to wyjasnia? Bo teraz wlasnie mam swiezo w pamieci sage. Choc czytajac 3,4 ksiazki tygodniowo mozna sie pogubic, to nie widze powodu by czytac je dwa razy w tak krotkim odstepie czasu :) A wyjasniajac Twoje watpliwosci - ja czytam zawsze uwaznie, co to niby za przyjemnosc pobiezne p[rzegladniecie ksiazki? pozdrawiam shatter PCG
Re: Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:41
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:41
26 lines
2157 bytes
2157 bytes
> > Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, > > Nie pamietam juz , w ktorym momencie jest to wyjasnione, ale jest jak > najbardziej. Geralt tlumaczy sie gdzies, ze tak bardzo chcial miec jakies > pochodzenie, ze nawet nauczyl sie mowic z Rivijskim akcentem. Jesli dobrze pamietam, rozmowa o pochodzeniu postfixu Geralta byla przeprowadzona przez niego z Regisem (lub Caehirem) w czasie gdy Milva miala owe powazne przypadlosci. Jesli faktycznie tam bylo powiedziane o tym akcencie, to wszystko tlumaczy. thx > > > Druga - tu mnie zatkalo. > A tu nic mi nie przychodzi do glowy. Co prawda wpadka bylaby to bardzo > malutka, w koncu piszac wielotomowa sage trudno byloby autorowi sie z czyms > nie machnac, zwlaszcza ze piszac opowiadania nawet nie planowal jeszcze > powstania powiesci, ale moze ktos znajdzie wytlumaczenie i tego faktu? No, nie wiem czy taka malutka :) W koncu wokol wiedzmina toczy sie cala akcja, wiec jego pochodzenie jest dosc istotne. Jak i historia wiedzminow. Duzo jednak tlumaczy faktycznie brak ciaglosci miedzy opowiadaniami a saga. pozdrawiam shatter PCG
Re: Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:47
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:47
28 lines
2205 bytes
2205 bytes
> Pierwsza - Zgadzam si� z Jarkiem P. Ja prawie juz tez, jeszcze to sprawdze bo mnie to meczy :) > Druga : My�l� i� Wied�min�w zawsze by�o niewielu nawet w czasie �wietno�ci > KM i nie wszyscy musieli o nich s�ysze� .... No wszyscy pewnie nie, ale sadzac z reakcji postronnych na Geralta w sadze twierdze ze termin wiedzmin nie byl znowu tak nie znany. Wiekszosci, szczegolnie plebsowi, kojarzy sie z czyms "zlym", a jednoczesnie niezbednym. W koncu powszechne bylo wynajmowanie wiedzminow, wiec wiedza o nich byc musiala niemala (ze tak powiem "od strony uzytkowej"). Tak w czasach sagi. Ale to w zasadzie nic nie wnosi, przyznaje, w czasach opowiadan moze faktycznie byli malo znani. > Ponadto wydaje mi sie i� > Bazyliszki i inne stwory zacz�y si� mno�y� dopiero po jakiej� wi�kszej > awanturze mag�w...... Moze po Koniunkcji? > Zreszt� Sapk. kilkukrotnie wspomina co� o tym i� > niezwykle si� r�ne stwory mno�� (swoj� drog� ....zabrak�o t�picieli ? czy > zwi�kszy�a si� moc Onego ?) To na pewno sprawka komunistow pozdrawiam shatter PCG
Re: Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:50
Date: Fri, 03 Aug 2001 12:50
15 lines
1463 bytes
1463 bytes
> nie wiadomo o ile starszy jest Wesemir, Duzo starszy, mowa jest o tym na poczatku w KE i pos koniec w WJ. > nie wiadomo czy zaczynal tak jak > Geralt, czy od poczatku byl nauczycielem, Niezaleznie czy byl nauczycielem na poczatku, czy wiedzminem, faktem pozostaje ze wiedzminem byl :) > a poza tym ci kolesie w karczmie > byli nawaleni :)))))) Nooo, to wiele by wyjasnialo, ale ten akurat nie byl :) pozdrawiam shatter PCG
Re: Niekonsekwencja
Author: Rastel
Date: Fri, 03 Aug 2001 15:34
Date: Fri, 03 Aug 2001 15:34
57 lines
3461 bytes
3461 bytes
Coś koło Fri, 3 Aug 2001 11:25:31 +0200 zostało wystukane przez "shatter" <shatt...@poczta.onet.pl>: >Wlasnie skonczylem sage i wrocilem do opowiadan - i tu zauwazylem dwie >rzeczy ktore az raza niekonsekwencja u Sapka. >Pierwsza. >W opowiadaniu pierwszym w Ostatnim Zyczeniu na poczatku Geralt pytany jest o >pochodzenie, a nastepnie posadzony o bycie Rivem, co wykryto po jego >akcencie (ponoc Rivijskim). Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, >skoro w sadze zwierza sie ze Geralt z Rivii jest dlatego ze pelne imie >brzmialo glupio, wiec lepiej brzmi "Geralt skads". A ze nie wiedzial skad >wiec losowal i padlo na Rivie. Zgadza się i to co piszesz i to co pisali inni. Jest to jego wybór, a z rivskim akcentem nauczył się mówić. Jak każdy sierota chciał mieć jakąś bardziej rozbudowaną tożsamość, przynależność, etc. >Druga - tu mnie zatkalo. >W tym samym opowiadaniu karczmarz stwierdza : "Co za parszywe czasy! Jeszcze >dwadziescia lat temu, nawet po pjanemu kto by pomyslal, ze takie profesje >beda? Wiedzmini! Wedrowni zabojcy bazyliszkow!..." O co tu chodzi, >dwadziescia lat wczesniej nie bylo wiedzminow? Czy moze opowiadanie to >dzieje sie za mlodu Geralta i poczatkow wiedzminstwa, ale... Vesemir jest Opowiadanie raczej nie dzieje się za czasów młodości Geralta. O tych czasach, jak też i o swojej pierwszej 'walce w obronie przed potworami' wspomina gdzieś indziej - bodajże w 'Głosie rozsądku'. >duzo starszy od Geralta a jest nauczycielem szermierki wiedzminow, czyli >fach istnial duzo wczesniej. Sam nie wiem co o tym myslec. Pozostaje mi >wierzyc ze to karczmarz byl taki ciemny ze wczesniej o wiedzminach po prostu >nie slyszal. Jest to niekonsekwencja wynikająca MSZ z prostego faktu, że AS nie planował (AFAIK) jeszcze napisania sagi. Mnie zastanawia jeszcze jedno w tym kontekście. Mianowicie w opowiadaniu 'Kraniec Świata' występuje babka. Zawżdy _każda_ babka uczyła się od swej porzedniczki tego, co stoi napisane w Księdze. Pod jednym zdjęciem jest opis '...wiedźmina, wiedźmakiem inaczej zwanego...' A księga przechodzi _z_pokolenia_na_pokolenie_. W ten sposób wyjaśnia się 'miejsce' Vesamira jako nauczyciela szermierki. I tu paradoks: Księga jest bardzo stara, a Geralt komentuje opis tak, jakby żył w czasach, które były opisane. Inna sprawa, że jest wiele tego typu drobnych i większych niekonsekwencji. >pozdrawiam >shatter >PCG > Pozdrawiam również Rasti -- No to Hi! Rastel [Marcin Balewski] ras...@poczta.fm
Re: Niekonsekwencja
Author: Kac
Date: Fri, 03 Aug 2001 19:42
Date: Fri, 03 Aug 2001 19:42
32 lines
2338 bytes
2338 bytes
witam > W opowiadaniu pierwszym w Ostatnim Zyczeniu na poczatku Geralt pytany jest o > pochodzenie, a nastepnie posadzony o bycie Rivem, co wykryto po jego > akcencie (ponoc Rivijskim). Wiec pytam u diabla, skad on ma miec ten akcent, > skoro w sadze zwierza sie ze Geralt z Rivii jest dlatego ze pelne imie > brzmialo glupio, wiec lepiej brzmi "Geralt skads". A ze nie wiedzial skad > wiec losowal i padlo na Rivie. Geralt sam sie nauczyl muwic z takim akcentem zeby ludzie po tym rozpoznawali go jako Riva > Druga - tu mnie zatkalo. > W tym samym opowiadaniu karczmarz stwierdza : "Co za parszywe czasy! Jeszcze > dwadziescia lat temu, nawet po pjanemu kto by pomyslal, ze takie profesje > beda? Wiedzmini! Wedrowni zabojcy bazyliszkow!..." O co tu chodzi, > dwadziescia lat wczesniej nie bylo wiedzminow? Czy moze opowiadanie to > dzieje sie za mlodu Geralta i poczatkow wiedzminstwa, ale... Vesemir jest > duzo starszy od Geralta a jest nauczycielem szermierki wiedzminow, czyli > fach istnial duzo wczesniej. Sam nie wiem co o tym myslec. Pozostaje mi > wierzyc ze to karczmarz byl taki ciemny ze wczesniej o wiedzminach po prostu > nie slyszal. nie wiadomo o ile starszy jest Wesemir, nie wiadomo czy zaczynal tak jak Geralt, czy od poczatku byl nauczycielem, a poza tym ci kolesie w karczmie byli nawaleni :)))))) > pozdrawiam > shatter > PCG pozdr. kac
Re: Niekonsekwencja
Author: Agent L
Date: Tue, 07 Aug 2001 15:48
Date: Tue, 07 Aug 2001 15:48
20 lines
2050 bytes
2050 bytes
"Rastel" <ras...@poczta.fm> : > Mnie zastanawia jeszcze jedno w tym kontek�cie. Mianowicie w > opowiadaniu 'Kraniec �wiata' wyst�puje babka. Zaw�dy _ka�da_ babka > uczy�a si� od swej porzedniczki tego, co stoi napisane w Ksi�dze. Pod > jednym zdj�ciem jest opis '...wied�mina, wied�makiem inaczej > zwanego...' A ksi�ga przechodzi _z_pokolenia_na_pokolenie_. W ten > spos�b wyja�nia si� 'miejsce' Vesamira jako nauczyciela szermierki. I > tu paradoks: Ksi�ga jest bardzo stara, a Geralt komentuje opis tak, > jakby �y� w czasach, kt�re by�y opisane. > > Inna sprawa, �e jest wiele tego typu drobnych i wi�kszych > niekonsekwencji. Z tego co ja zapamietalem, to w tej ksiedze byly opisane rzeczy nie tylko przeszle ale i przyszle. Ot taka wiecznie aktualna encyklopedia ;) A jesli chodzi o czas pojawienia sie wiedzminow, to w "Drodze z ktorej sie nie wraca" nie bylo o nich ani slowa ;PP Agent L
Re: Niekonsekwencja
Author: Rastel
Date: Wed, 08 Aug 2001 08:40
Date: Wed, 08 Aug 2001 08:40
28 lines
1885 bytes
1885 bytes
Coś koło Tue, 7 Aug 2001 17:48:45 +0200 zostało wystukane przez "Agent L" <age...@poczta.onet.pl>: [...] >> Inna sprawa, że jest wiele tego typu drobnych i większych >> niekonsekwencji. >Z tego co ja zapamietalem, to w tej ksiedze byly opisane rzeczy nie tylko >przeszle ale i przyszle. Ot taka wiecznie aktualna encyklopedia ;) Tego się nie doczytałem. >A jesli chodzi o czas pojawienia sie wiedzminow, to w "Drodze z ktorej sie >nie wraca" nie bylo o nich ani slowa ;PP Ale nie było również mowy, że ich _nie_ ma :P Inna sprawa, że gdzieś pod koniec opowiadan - bodajże w 'Coś więcej' - Geralt wspomina swoje spotkanie z pewną uzdrowicielką - jego matką. A skoro ona go oddała na wychowanie do KM, to musieli wtedy istnieć wiedźmini, CBDU ;> >Agent L > Pozdrawiam Rasti -- No to Hi! Rastel [Marcin Balewski] ras...@poczta.fm
Re: Niekonsekwencja
Author: DARIUSZ CICHOCKI
Date: Wed, 08 Aug 2001 11:44
Date: Wed, 08 Aug 2001 11:44
29 lines
2265 bytes
2265 bytes
| >A jesli chodzi o czas pojawienia sie wiedzminow, to w "Drodze
z ktorej sie
| >nie wraca" nie bylo o nich ani slowa ;PP
|
| Ale nie było również mowy, że ich _nie_ ma :P
| Inna sprawa, że gdzieś pod koniec opowiadan - bodajże w 'Coś
więcej' -
| Geralt wspomina swoje spotkanie z pewną uzdrowicielką - jego
matką. A
| skoro ona go oddała na wychowanie do KM, to musieli wtedy
istnieć
| wiedźmini, CBDU ;>
| >Agent L
Zwracam uwagę, że wiedźmini mieli nieco inną przemianę
materii i dlatego żyli nieco dłużej. Kiedy Triss Merigold patrzy
na kości w KM, wspomina czas, kiedy ludzie oraz niektórzy
czarodzieje napadli na twierdzę i wymordowali wszystkich, którzy
akurat tam się znajdowali. Miało to miejsce dobrych
kilkadziesiąt lat przed jej wjazdem a Ciri na siodle. Autor
zdaje się sugerować, że po tym wydarzeniu nie przeprowadzano już
Próby Traw. Cohen jest młodym wiedźminem, ale to wcale nie
oznacza, że ma 25 czy 30 lat. Wieku Geralta też się nie da
ustalić, tak jak wieku jego matki. Ona, jako czarodziejka,
zachowuje zewnętrzną młodość.
Pozdrawiam,
Dariusz Cichocki
Re: Niekonsekwencja
Author: shatter
Date: Wed, 08 Aug 2001 13:03
Date: Wed, 08 Aug 2001 13:03
20 lines
2204 bytes
2204 bytes
> Zwracam uwag�, �e wied�mini mieli nieco inn� przemian� > materii i dlatego �yli nieco d�u�ej. Kiedy Triss Merigold patrzy > na ko�ci w KM, wspomina czas, kiedy ludzie oraz niekt�rzy > czarodzieje napadli na twierdz� i wymordowali wszystkich, kt�rzy > akurat tam si� znajdowali. Mia�o to miejsce dobrych > kilkadziesi�t lat przed jej wjazdem a Ciri na siodle. Autor > zdaje si� sugerowa�, �e po tym wydarzeniu nie przeprowadzano ju� > Pr�by Traw. Cohen jest m�odym wied�minem, ale to wcale nie > oznacza, �e ma 25 czy 30 lat. Wieku Geralta te� si� nie da > ustali�, tak jak wieku jego matki. Ona, jako czarodziejka, > zachowuje zewn�trzn� m�odo��. Co do paczatkow wiedzminstwa to w opowiadaniach Geralt wspomina o 300 latach. Co zreszta ma logiczne uzasadnienie, wiecej raczej byc nie moze, w sadze jest mowa ze ludzie zaczeli sie osadzac na tych ziemiach 600 lat wstecz. pozdrawiam shatter PCG
Odp: Niekonsekwencja
Author: Wiktor Sywula
Date: Wed, 22 Aug 2001 15:03
Date: Wed, 22 Aug 2001 15:03
22 lines
2094 bytes
2094 bytes
U�ytkownik Agent L <age...@poczta.onet.pl> w wiadomo�ci do grup dyskusyjnych napisa�:9kp2lh$gts$1@news.onet.pl... > > "Rastel" <ras...@poczta.fm> : > > Mnie zastanawia jeszcze jedno w tym kontek�cie. Mianowicie w > > opowiadaniu 'Kraniec �wiata' wyst�puje babka. Zaw�dy _ka�da_ babka > > uczy�a si� od swej porzedniczki tego, co stoi napisane w Ksi�dze. Pod > > jednym zdj�ciem jest opis '...wied�mina, wied�makiem inaczej > > zwanego...' A ksi�ga przechodzi _z_pokolenia_na_pokolenie_. W ten > > spos�b wyja�nia si� 'miejsce' Vesamira jako nauczyciela szermierki. I > > tu paradoks: Ksi�ga jest bardzo stara, a Geralt komentuje opis tak, > > jakby �y� w czasach, kt�re by�y opisane. > Geralt powiedzial "tak, to byly czasy" gdy chodzilo o zaplate (srebrny grosz, czy cos takiego). Ksiega byla stara i ceny w niej nieaktualne (inflacja...). To wcale nie znaczy, ze musial te czasy pamietac. Wiktor Sywula
Odp: Niekonsekwencja
Author: Wiktor Sywula
Date: Wed, 22 Aug 2001 15:05
Date: Wed, 22 Aug 2001 15:05
8 lines
1334 bytes
1334 bytes
> > a poza tym ci kolesie w karczmie > > byli nawaleni :)))))) > Nooo, to wiele by wyjasnialo, ale ten akurat nie byl :) To moze bylo tylko takie gadanie - wiedzmini byli, choc moze mniej znani akurat w tej okolicy. Wiktor Sywula
Re: Niekonsekwencja
Author: Rastel
Date: Thu, 23 Aug 2001 15:08
Date: Thu, 23 Aug 2001 15:08
33 lines
2284 bytes
2284 bytes
Coś koło Wed, 22 Aug 2001 17:03:11 +0200 zostało wystukane przez "Wiktor Sywula" <wswi...@kki.net.pl>: > >Użytkownik Agent L <age...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup >dyskusyjnych napisał:9kp2lh$gts$1@news.onet.pl... >> >> "Rastel" <ras...@poczta.fm> : >> > Mnie zastanawia jeszcze jedno w tym kontekście. Mianowicie w >> > opowiadaniu 'Kraniec Świata' występuje babka. Zawżdy _każda_ babka >> > uczyła się od swej porzedniczki tego, co stoi napisane w Księdze. Pod >> > jednym zdjęciem jest opis '...wiedźmina, wiedźmakiem inaczej >> > zwanego...' A księga przechodzi _z_pokolenia_na_pokolenie_. W ten >> > sposób wyjaśnia się 'miejsce' Vesamira jako nauczyciela szermierki. I >> > tu paradoks: Księga jest bardzo stara, a Geralt komentuje opis tak, >> > jakby żył w czasach, które były opisane. >> > >Geralt powiedzial "tak, to byly czasy" gdy chodzilo o zaplate (srebrny >grosz, czy cos takiego). >Ksiega byla stara i ceny w niej nieaktualne (inflacja...). To wcale nie >znaczy, ze musial te >czasy pamietac. Nie twierdzę, że pamiętał. Mówię tylko, że odniosłem wrażenie, że G. żył w tych czasach - kfestia opisu... :) Pozdrawiam Rasti -- No to Hi! Rastel [Marcin Balewski] ras...@poczta.fm
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads