🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.sapkowski
Article #24806

Re: [karczma - kolejna próba]

#24806
From: Szarlih
Date: Tue, 03 May 2005 18:07
42 lines
3485 bytes
tapta napisał(a):
<ciach>
> Na dworze było późne 
> popołudnie, zapadał wieczór. W zadbanej stajni stały konie niektórych 
> gości, parskając nienachalnie, ale nazbyt czesto. Noc zapowiadała się 
> pogodna, choć księzyc będący w nowiu nie uczyni jej nadto jasnej. Ktoś 
> wyleciał nadweręzając zawiasy drzwi, jeden z krasnoludów, który od kilku 
> rozdań oszukiwał kolegó, wyleciał przez okną rwąc pęcherz i leżał bez 
> ruchu w gnoju na zewnątrz. Zdarzenie było całkiem przydatne - wpuścił do 
> pomieszczenia nieco powietrza i światła. A także odgłos tętentu kopyt 
> wielu koni - nie każdy go dosłyszał, gdyż dobiegał z daleka, ale postac 
> wciśnięta w bok kominka nadstwaiła uszu...

   Źródłem tętentu okazał się spory orszak, który jednak nie zabawił 
długo w okolicy. Jakiś bogato odziany jegomość po krótkiej, acz 
gwałtownej kłótni z karczmarzem i naradzie z kilkoma równie dostojnie 
wyglądającymi jeźdźcami nakazał ruszać w dalszą drogę. Zgromadzeni w 
karczmie zbyt zajęci byli wytrzeszczaniem oczu na bogate stroje, piękną 
broń i rumaki by dostrzec, że od grupy odłączyła się jakaś niepozorna 
postać, która jednak zatrzymała się w karczmie. Nikt poza karczmarzem, 
nie wiedział, że gość, który krótko po odjeździe orszaku wszedł do 
wnętrza zostawił w stajni konia.
   Gdy nieznajomy stanął w drzwiach zwróciły sie na niego ukradkowe 
spojrzenia, mało kto chciał się jawnie przyglądać. Mężczyzna odziany w 
długi, prawie do ziemi czarny płaszcz, z kapturem, który okrywał go od 
stóp do głów, a na piersi dziwnie się wybrzuszał, jakby coś tam ukrywał, 
podszedł do kontuaru i rozmawiał chwile z karczmarzem. twarz jego 
pozostała skryta w mroku kaptura nawet dla karczmarza.
   Potem nieznajomy usiadł pod ścianą, wybierając miejsce z daleka od 
okna, przez które wpadało nieco światła. Widocznie wcześniej złożył 
zamówienie, gdyż karczmarz przyniósł mu osobiście pieczoną gęś i butelkę 
wina. Troskliwość ta miała jasne uzasadnienie, klient rzucił na blat 
trzy sztuki srebra, które natychmiast zniknęły w kieszeni fartucha 
oddalającego się karczmarza. Mężczyzna zdjął rękawice, ale pozostał w 
kapturze. Zabrał się raźno do jedzenia.

-- 
                 _____
_______________/     \_______________
\_____________ Szarlih _____________/
   \__________GG: 2822174__________/
              \_________/
Technical Details
Message-ID: <d58etl$3o2$1@nemesis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
References: <d5898b$1i6$1@nemesis.news.tpi.pl>

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!nemesis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: Szarlih <szarlihy@wp.pl>
Newsgroups: alt.pl.sapkowski
Subject: Re: [karczma - kolejna próba]
Date: Tue, 03 May 2005 20:07:25 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 42
Message-ID: <d58etl$3o2$1@nemesis.news.tpi.pl>
References: <d5898b$1i6$1@nemesis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: pa176.tuczno.sdi.tpnet.pl
Mime-Version: 1.0
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1115143926 3842 212.160.36.176 (3 May 2005 18:12:06 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Tue, 3 May 2005 18:12:06 +0000 (UTC)
User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; PL; rv:1.6b) Gecko/20031205 Thunderbird/0.4 Mnenhy/0.6.0.104
X-Accept-Language: pl, en-us, en
In-Reply-To: <d5898b$1i6$1@nemesis.news.tpi.pl>
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit