🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Thread View: alt.pl.rec.sport.kolarstwo
14 messages
14 total messages Started by MiSzA (praca) Sun, 12 Jul 2009 20:00
Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34754
Author: MiSzA (praca)
Date: Sun, 12 Jul 2009 20:00
20 lines
2132 bytes
Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...

Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
całości wyścigu szosowym.
Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...

Z oczywistych względów trzymałem się dzisiaj z tyłu - nie chciałem
stanowić zagrożenia ani spowodować kraksy - w końcu był to mój
pierwszy (no, drugi - tydzień temu jechałem w Wydminach, ale musiałem
zejść po pierwszej rundzie) wyścig, nie mam zielonego pojęcia o tym
"co i jak" - więc obserwowałem, uczyłem się i starałem się zapamiętać
"jak to działa". Ale przecież są rzeczy, których można nie zauważyć, a
"są" i trzeba je znać...

Będę wdzięczny za jakieś wskazówki, rady, opinie - podzielcie się
doświadczeniem :)

/i tak wolę ITT :p - ale taki wyścig w niedzielę to idealna
zaprawa..., ba, dzisiaj to była moja najdłuższa jazda.../
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34755
Author: Tomasz Jakubowski
Date: Sun, 12 Jul 2009 21:39
39 lines
2891 bytes
W dniu 2009-07-12 22:00, MiSzA (praca) pisze:
> Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> całości wyścigu szosowym.
> Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...
>
> Z oczywistych względów trzymałem się dzisiaj z tyłu - nie chciałem
> stanowić zagrożenia ani spowodować kraksy - w końcu był to mój
> pierwszy (no, drugi - tydzień temu jechałem w Wydminach, ale musiałem
> zejść po pierwszej rundzie) wyścig, nie mam zielonego pojęcia o tym
> "co i jak" - więc obserwowałem, uczyłem się i starałem się zapamiętać
> "jak to działa". Ale przecież są rzeczy, których można nie zauważyć, a
> "są" i trzeba je znać...
>

1) Technika jazdy "prosto", nie zygzakiem. Najlepiej nie patrzeć na oponę jadącego przed, lecz kilka 
metrów w przód - w ten sposób łatwiej utrzymuje się stabilny tor jazdy w tłumie (ma to chyba jakiś 
związek z pracą błędnika, ale nie będę wnikał w szczegóły bo się nie znam).

2) Omijanie dziur. Jak jest za późno by wykonać z góry zapowiedziany i kontrolowany ruch - niestety 
trzeba czasem się poświęcić. Dziury wskazuje się podczas jazdy dłonią/paluchem i krótkim hasłem 
(czasami można to zaobserwować w relacjach z wyścigów).

3) Wstawanie z siodła - momentalnie cofa rower do tyłu o pół metra co może doprowadzić do liźnięcia 
koła przez jadącego z tyłu i kraksę.

4) Puszczanie korb - może w pewnych warunkach skutkować jak (3).

5) Jak masz obawy do jazdy w ścisku, nie jedź zbyt blisko koła poprzednika, staraj się też nie 
jechać "na kole" osoby nieobytej w zasadach jazdy w grupie. Najbezpieczniej jest niestety na samym 
przodzie ;-)

Takie tam luźne wskazówki, może się przydadzą ;-)

-- 
pozdrawiam
Tomasz Jakubowski
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34756
Author: Giant Mike
Date: Mon, 13 Jul 2009 06:40
20 lines
2247 bytes
On 12 Lip, 22:00, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:

> Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...

Wczorajsza "Babka" byłe dziwna. Zaczęło się od kraksy, która na
kilkanaście minut uspokoiła tempo. Potem odjechała grupa a nikt nie
chciał jej gonić.

Z mojego doświadczenia wynika (a urwali mnie tam już kilka razy), że
lepiej jechać z przodu niż z tyłu. Po pierwsze grupa Ci tak łatwo nie
odjedzie, masz większą szansę uniknąć kraksy a jeżeli kondycyjnie nie
dajesz rady to spływając łatwiej jest gdzieś złapać koło.
Z drugiej strony nie ustawiać się za bardzo z przodu bo zostaniesz
wrobiony w ciągnięcie całego peletonu albo jak pójdzie ucieczka to
zostajesz na czole i wychodzi na jedno.

Najlepiej wybierz sobie kogoś i trzymaj mu się na kole przynajmniej do
Nowego Dworu. Potem to już z górki :)

Michał
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34757
Author: MiSzA (praca)
Date: Mon, 13 Jul 2009 10:31
40 lines
3483 bytes
On Jul 13, 8:40 am, Giant Mike <bzykl...@poczta.onet.pl> wrote:
> On 12 Lip, 22:00, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:
>
> > Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...
>
> Wczorajsza "Babka" byłe dziwna. Zaczęło się od kraksy, która na
> kilkanaście minut uspokoiła tempo. Potem odjechała grupa a nikt nie
> chciał jej gonić.
>
> Z mojego doświadczenia wynika (a urwali mnie tam już kilka razy), że
> lepiej jechać z przodu niż z tyłu. Po pierwsze grupa Ci tak łatwo nie
> odjedzie, masz większą szansę uniknąć kraksy a jeżeli kondycyjnie nie
> dajesz rady to spływając łatwiej jest gdzieś złapać koło.
> Z drugiej strony nie ustawiać się za bardzo z przodu bo zostaniesz
> wrobiony w ciągnięcie całego peletonu albo jak pójdzie ucieczka to
> zostajesz na czole i wychodzi na jedno.
>
> Najlepiej wybierz sobie kogoś i trzymaj mu się na kole przynajmniej do
> Nowego Dworu. Potem to już z górki :)
>
> Michał

Kondycyjnie to raczej nie będzie problemu (no, chyba że miałbym jechać
w czubie od początku do końca ;))...
Rady podane przez Tomasza stosuje - i owszem, jednak zastanawiałem się
nad jednym - czy są ustalone reguły mówiące o tym, gdzie nie wolno
być, jak zjeżdżać z prowadzenia oraz zasady dotyczące podczepiania się
pod człowieka... Rzecz w tym, że jazda z przodu - owszem - daje
większe bezpieczeństwo, jednak siłą rzeczy oznacza umiejscowienie się
w miejscu z którego będą szły ataki - bądź będą się tam gromadzić
chętni do ucieczki. I w związku z tym - są jakieś reguły? Zauważyłem,
że każdy instynktownie, gdy w grupie działo się coś nie tak (ostre
hamowanie itp), odbijał w lewo - więc oczywistym jest, żeby tam nie
być :) - pytanie tylko, czy tak jest zawsze, czy to był przypadek, zaś
kierunek wyznaczył wiatr...Najgorsze jest to, że jeszcze nawet
porządnie koła nie umiem złapać - bo mi się czasem strony mylą! :)

@ Michał: możesz porównać intensywność Babkowej jazdy do typowego
wyścigu na podobnym dystansie? Jestem ciekaw czy to jest
porównywalne... W końcu Rondo bliżej niż takie Głowno :)
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34759
Author: MiSzA (praca)
Date: Mon, 13 Jul 2009 11:02
15 lines
2382 bytes
> Z mojego doświadczenia wynika (a urwali mnie tam już kilka razy), że
> lepiej jechać z przodu niż z tyłu. Po pierwsze grupa Ci tak łatwo nie
> odjedzie, masz większą szansę uniknąć kraksy a jeżeli kondycyjnie nie
> dajesz rady to spływając łatwiej jest gdzieś złapać koło.

O - właśnie. "Spływając". Czy jest jakaś generalna zasada, że
"spływasz" zawsze w stronę w którą kończysz zmianę - i jest to dla
wszystkich oczywiste - ergo - nie musisz upewniać się, że ktoś błędnie
założył, że może Ci wjechać na koło? No i kwestia dość istotna - gdy
już zszedłeś parę pozycji - jakie są przyjęte zasady do ponownego
włączenia się do grupy? Bo wczoraj parę razy miałem taką sytuację, że
gdybym nie przyhamował (tj. nie przestał kręcić) to chłopaczyna
zahaczyłaby o moje przednie koło... wiem że są ludzie i ludziki, i że
nie należy oczekiwać że każdy będzie przestrzegał zasad - ale może
jakiś generalny "kanon" istnieje :)
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34761
Author: Piotr Podgorski
Date: Mon, 13 Jul 2009 11:16
14 lines
1729 bytes
On 2009-07-12, MiSzA (praca) <michal.szlezak@gmail.com> wrote:
> Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> całości wyścigu szosowym.
> Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...

od razu powiem, że dostrzegam, iż starałeś się nikomu nie przeszkodzić i tylko obserwować, z bezpiecznej odległości.
nie zmienia to jednak faktu, że niewiele osób by wpadło na pomysł by pchać się na wyścig bez żadnego doświadczenia
 w tej materii. doceniam Twoje wyniki z ITT, ale naprawdę jazda w grupie, wymaga wprawy, a zdobywa się ją na babce,
czy innych podobnych, a nie na wyścigu! geeez...

pozdro
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34762
Author: MiSzA (praca)
Date: Mon, 13 Jul 2009 12:26
32 lines
3187 bytes
On Jul 13, 1:16 pm, Piotr Podgorski <i...@nazwisko.biz> wrote:
> On 2009-07-12, MiSzA (praca) <michal.szle...@gmail.com> wrote:
>
> > Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> > Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> > całości wyścigu szosowym.
> > Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> > Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...
>
> od razu powiem, że dostrzegam, iż starałeś się nikomu nie przeszkodzić i tylko obserwować, z bezpiecznej odległości.
> nie zmienia to jednak faktu, że niewiele osób by wpadło na pomysł by pchać się na wyścig bez żadnego doświadczenia
>  w tej materii. doceniam Twoje wyniki z ITT, ale naprawdę jazda w grupie, wymaga wprawy, a zdobywa się ją na babce,
> czy innych podobnych, a nie na wyścigu! geeez...
>
> pozdro

Hmmm(TM)... że tak nawet powiem - on the contrary...

Nie do końca. Długo nad tym myślałem - i mimo wszystko uważam, że
wybrałem mniejsze zło.
Większe prawdopodobieństwo napotkania kompletnie zielonego człowieka
mam na Babce - niż na wyścigu; znając moją formę - i wiedząc, że nie
będzie sytuacji takiej, że jadąc w środku peletonu nagle zabraknie mi
nogi, albo zwieszę głowę i zacznę rzucać rowerem na boki, specjalnie
wybrałem wyścig. Może trochę to przewrotne myślenie, ale
zaprocentowało. No i pomaga fakt że instynkt samozachowawczy mam dość
dobrze rozwinięty :))

/w końcu *gdzieś* trzeba zacząć... a Babka ma opinię grupy czasem
lekko narwanej - z tendencją do ostrej jazdy - nie tylko jeżeli chodzi
o prędkości ale też o agresywną jazdę.../
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34760
Author: Giant Mike
Date: Tue, 14 Jul 2009 06:58
38 lines
3564 bytes
On 13 Lip, 13:02, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:

> O - właśnie. "Spływając". Czy jest jakaś generalna zasada, że
> "spływasz" zawsze w stronę w którą kończysz zmianę - i jest to dla
> wszystkich oczywiste - ergo - nie musisz upewniać się, że ktoś błędnie
> założył, że może Ci wjechać na koło? No i kwestia dość istotna - gdy
> już zszedłeś parę pozycji - jakie są przyjęte zasady do ponownego
> włączenia się do grupy? Bo wczoraj parę razy miałem taką sytuację, że
> gdybym nie przyhamował (tj. nie przestał kręcić) to chłopaczyna
> zahaczyłaby o moje przednie koło... wiem że są ludzie i ludziki, i że
> nie należy oczekiwać że każdy będzie przestrzegał zasad - ale może
> jakiś generalny "kanon" istnieje :)

Teoretycznie grupa zawsze ustawia się na wiatr. Jeżeli ustawia się od
lewej (np. od środkowej linii jezdni) to drugi kolarz jest lekko z
prawej. Więc automatycznie pierwszy schodzi na lewo do tyłu. W
idealnym przypadku, który ma miejsce chyba tylko na drużynowych TT,
schodząc chowasz się na kole kolejnych zawodników (spływasz lekko w
prawo) z grupy i zajmujesz miejsce na końcu.

Na babce masz do dyspozycji tylko połowę drogi więc i tak 75% jedzie
na rancie. Nikt nie wpadnie na to, albo nie jest na tyle szalony, żeby
zrobić drugi równoległy wachlarz. Często widać też, że dużo osób nie
czuje wiatru i ustawia się jak im wygodniej. Poza tym i tak duża część
walczy o przeżycie, utrzymanie się albo o przejechanie bez ambicji na
walkę, ucieczkę albo przynajmniej dawanie zmian.

Ostatnio dostałem też dobrą radę od kolegi - jak masz wybór czy jechać
bliżej krawędzi czy bliżej środka wybierz krawędź. Zawsze lepiej
wylądować w trawiastym rowie niż pościerać się na asfalcie albo
wjechać w samochód.

I nie przejmuj się jak będzie ktoś krzyczał, że nie dajesz zmiany albo
wręcz przeciwnie - będzie poganiał, żebyć dał więcej. Tzw. czołówka
daje zmianę tylko na finiszu - resztę jedzie na kole i wykorzystuje
naiwniaków z tyłu :)

Michał
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34758
Author: Giant Mike
Date: Tue, 14 Jul 2009 13:56
11 lines
1814 bytes
On 13 Lip, 12:31, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:

> @ Michał: możesz porównać intensywność Babkowej jazdy do typowego
> wyścigu na podobnym dystansie? Jestem ciekaw czy to jest
> porównywalne... W końcu Rondo bliżej niż takie Głowno :)- Ukryj cytowany tekst -
>

Niestety :( . To moja jedyna styczność z "wyścigami" na szosie. Reszta
to MTB.

Michał
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34763
Author: mocniak
Date: Mon, 03 Aug 2009 17:25
18 lines
2097 bytes
On Jul 12, 10:00 pm, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:
> Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> całości wyścigu szosowym.
> Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...

Ja bym sobie babkę darował. Parę razy byłem i to co tam się dzieje to
jeden wielki burdel na kółkach. Peleton raz jedzie 30km/h, raz 50,
nikt nie trzyma tempa a ludzie wchodząc na zmianę potrafią wyhamować
peleton o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, co
zwłaszcza na końcu peletonu kończy się gwałtownym hamowaniem i
rozwalaniem grupy. Ludzie może i mocni, ale zasad jazdy w grupie tam
się nie nauczysz, bo ich się tam po prostu nie przestrzega.

--
Mocniak
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34764
Author: Giant Mike
Date: Wed, 05 Aug 2009 07:06
21 lines
2611 bytes
On 3 Sie, 19:25, mocniak <motzn...@gmail.com> wrote:
> Ja bym sobie babkę darował. Parę razy byłem i to co tam się dzieje to
> jeden wielki burdel na kółkach. Peleton raz jedzie 30km/h, raz 50,
> nikt nie trzyma tempa a ludzie wchodząc na zmianę potrafią wyhamować
> peleton o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, co
> zwłaszcza na końcu peletonu kończy się gwałtownym hamowaniem i
> rozwalaniem grupy. Ludzie może i mocni, ale zasad jazdy w grupie tam
> się nie nauczysz, bo ich się tam po prostu nie przestrzega.
> --
> Mocniak

Masz rację, ale ... w okolicy nic lepszego nie znajdziesz.
Niestety w jeżdzącej tam grupie jest zaledwie kilka teamów, które w
większości przypadków nie jadą zespołowo. W każdym razie nie tak jak
to można sobie teraz na TVPSport pooglądać. Większość osób jedzie tam
"na siebie" i to nie po to, żeby wygrać ale żeby przejechać więc jak
już się komuś przypadkowo zmiana trafi to robi wszystko żeby z niej
zejść. Największa praca grupowa jest żeby (paradoksalnie) NIE dojść
ucieczki.

Michał
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34765
Author: lazur.biz
Date: Wed, 05 Aug 2009 08:31
42 lines
3652 bytes
On 3 Sie, 19:25, mocniak <motzn...@gmail.com> wrote:
> On Jul 12, 10:00 pm, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:
>
> > Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> > Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> > całości wyścigu szosowym.
> > Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> > Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...
>
> Ja bym sobie babkę darował. Parę razy byłem i to co tam się dzieje to
> jeden wielki burdel na kółkach. Peleton raz jedzie 30km/h, raz 50,
> nikt nie trzyma tempa a ludzie wchodząc na zmianę potrafią wyhamować
> peleton o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, co
> zwłaszcza na końcu peletonu kończy się gwałtownym hamowaniem i
> rozwalaniem grupy. Ludzie może i mocni, ale zasad jazdy w grupie tam
> się nie nauczysz, bo ich się tam po prostu nie przestrzega.
>
> --
> Mocniak

jeden wielki burdel na kółkach ? To właśnie jest kolarstwo szosowe
Ogolenie kolarstwo szosowe nie polega na jeździe w grupie po zmianach
z równą prędkością
Chyba że jest się pomocnikiem w grupie i ciągnie się do mety swojego
lidera
Jednak większość wyścigów wygląda jak "jeden wielki burdel na kółkach"
inaczej można by to nazwać złożona taktyka i technika. Dla kogoś kto
nie orientuje się w temacie może to rzeczywiście wyglądać chaotycznie.
Właściwie rondo jedzie dość spokojnie z kilku powodów. Większość
wiezie się aby przetrwać cały dystans lub by wyjść na sprint. Średnia
wieku jest dość wysoka a z wiekiem ludzie mniej ryzykują atakami. W
końcu  cześć ma mylne wyobrażenie o kolarstwie i wydaje im się ze
trzeba jechać równo po zmianach. W sumie nie wiem skąd takie podejście
w końcu bez sensu jest ciągnąć cały peleton likwidując wszystkie
ucieczki by na końcu zostać gdzieś z tyłu. Jedynym wytłumaczeniem
takiego zachowania jest traktowanie takiej jazdy jako trening.
Wracając jednak do określenia "jeden wielki burdel na kółkach" to
proponuje wybrać się na jakiś wyścig 1 dniowy. Gwarantuje nagle
przyspieszenia od 20km/h do 60km/h i różne złożone zachowania
taktyczne które potem będzie można zaklasyfikować jako "jeden wielki
burdel na kółkach" :D
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34766
Author: lazur.biz
Date: Wed, 05 Aug 2009 08:32
42 lines
3831 bytes
On 3 Sie, 19:25, mocniak <motzn...@gmail.com> wrote:
> On Jul 12, 10:00 pm, "MiSzA (praca)" <michal.szle...@gmail.com> wrote:
>
> > Pewnie było z tysiąc razy - ale może warto odświeżyć...
>
> > Otóż - jestem właśnie po moim pierwszym, ukończonym i przejechanym w
> > całości wyścigu szosowym.
> > Nie jeżdżę w klubie, nie mam żadnej "grupy" treningowej - trenuje sam.
> > Chcę zacząć jazdy na warszawskiej Babce - żeby nabrać ogłady - ale...
>
> Ja bym sobie babkę darował. Parę razy byłem i to co tam się dzieje to
> jeden wielki burdel na kółkach. Peleton raz jedzie 30km/h, raz 50,
> nikt nie trzyma tempa a ludzie wchodząc na zmianę potrafią wyhamować
> peleton o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, co
> zwłaszcza na końcu peletonu kończy się gwałtownym hamowaniem i
> rozwalaniem grupy. Ludzie może i mocni, ale zasad jazdy w grupie tam
> się nie nauczysz, bo ich się tam po prostu nie przestrzega.
>
> --
> Mocniak

jeden wielki burdel na kółkach ? To właśnie jest kolarstwo szosowe
Ogolenie kolarstwo szosowe nie polega na jeździe w grupie po zmianach
z równą prędkością
Chyba że jest się pomocnikiem w grupie i ciągnie się do mety swojego
lidera
Jednak większość wyścigów wygląda jak "jeden wielki burdel na kółkach"
inaczej można by to nazwać złożona taktyka i technika. Dla kogoś kto
nie orientuje się w temacie może to rzeczywiście wyglądać chaotycznie.
Właściwie rondo jedzie dość spokojnie z kilku powodów. Większość
wiezie się aby przetrwać cały dystans lub by wyjść na sprint. Średnia
wieku jest dość wysoka a z wiekiem ludzie mniej ryzykują atakami. W
końcu  cześć ma mylne wyobrażenie o kolarstwie i wydaje im się ze
trzeba jechać równo po zmianach. W sumie nie wiem skąd takie podejście
w końcu bez sensu jest ciągnąć cały peleton likwidując wszystkie
ucieczki by na końcu zostać gdzieś z tyłu. Jedynym wytłumaczeniem
takiego zachowania jest traktowanie takiej jazdy jako trening.
Wracając jednak do określenia "jeden wielki burdel na kółkach" to
proponuje wybrać się na jakiś wyścig 1 dniowy. Gwarantuje nagle
przyspieszenia od 20km/h do 60km/h i różne złożone zachowania
taktyczne które potem będzie można zaklasyfikować jako "jeden wielki
burdel na kółkach" :D
Re: Etykieta, zasady - wyścigi, jazda w grupie
#34767
Author: Piotr Podgorski
Date: Wed, 05 Aug 2009 09:00
20 lines
1855 bytes
On 2009-08-03, mocniak <motzniak@gmail.com> wrote:
>
> Ja bym sobie babkę darował. Parę razy byłem i to co tam się dzieje to
> jeden wielki burdel na kółkach. Peleton raz jedzie 30km/h, raz 50,
> nikt nie trzyma tempa a ludzie wchodząc na zmianę potrafią wyhamować
> peleton o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę w ciągu kilku sekund, co
> zwłaszcza na końcu peletonu kończy się gwałtownym hamowaniem i
> rozwalaniem grupy. Ludzie może i mocni, ale zasad jazdy w grupie tam
> się nie nauczysz, bo ich się tam po prostu nie przestrzega.
>

taaaa, jaaaasne, a na wyścigu to wszyscy jada równiutko do mety i potem ten co ma dzis urodziny wygrywa :)
ludzie, jak chcecie jeździć równo, młyneczkiem, to przejdźcie na triathlon...
babka dobrze oddaje realia prawdziwego ścigania, gdzie nie ma spokoju i równej jazdy..


pozdro

-- 
piotrek
Thread Navigation

This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.

Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.

Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.

Back to All Threads