Thread View: alt.pl.radio.radiomaryja
29 messages
29 total messages
Started by mkarwan
Sat, 23 Aug 2003 07:52
Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: mkarwan
Date: Sat, 23 Aug 2003 07:52
Date: Sat, 23 Aug 2003 07:52
128 lines
10513 bytes
10513 bytes
Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji nad kwestią żydowską w Stanach Zjednoczonych lub gdzie indziej, musi być przygotowany na to, że go nazwą antysemitą. Nie otrzyma on zachęty ani od ludzi ani od prasy. Ludzie, którzy w ogóle zdają sobie sprawę z istnienia tej kwestii, wolą poczekać, aby się przekonać, jak się to wszystko skończy, zaś prawdopodobnie ani jedno czasopismo w Ameryce, a z pewnością żadne z tych, które są po średnikami ogłoszeniowymi, zwanymi "magazines", nie ośmieli się nawet szeptem odważnie przyznać, że kwestia taka istnieje. Łamy prasy ogólnej stoją dziś otworem dla przesadnych artykułów na pochwałę wszystkiego co żydowskie, (czego próbki można oglądać niemal wszędzie) a prasa żydowska W Stanach Zjednoczonych liczebnie bardzo silna, wzięła sobie za zadanie udzielania nagan. Naturalnie, jedynym możliwym wytłumaczeniem podjęcia dyskusji w kwestii żydowskiej, jest to, że ktoś - pisarz, albo wydawca, albo zainteresowany w danej sprawie, jest Żydożercą. Ta myśl zdaje się być ustaloną; utrwaliła się ona w Żydach dziedzicznie; utrwala się w nieżydzie za pomocą propagandy przekonanie, że wszelkie pismo, które nie rozpływa się w syropie słodyczy wobec tego, co żydowskie, zrodziło się z przesądów i nienawiści. Jest zatem pełne kłamstw, obelg, insynuacji i zawiera podżeganie do pogromu. Wyrażenia te są wzięte bez wyboru na chybił trafił i z artykułów w prasie żydowskiej Wydaje mi się koniecznym, by nasi żydowscy współobywatele rozszerzyli swoją klasyfikację nieżydów tak, izby zawierała również i tę ich klasę, która uznaje istnienie kwestii żydowskiej, nie należąc tym samym do antysemitów Wśród samych Żydów zarysowują się cztery różne partie. Po pierwsze Żydzi, których namiętnym dążeniem jest zachowywanie żydowskiej wiary i życia bez względu na ofiary z popularności lub powodzenia; po wtóre, Żydzi, którzy gotowi są do poniesienia wszelkich ofiar dla zachowania religii żydowskiej; po trzecie, Żydzi, którzy nie maja w żadnym kierunku bardzo ustalonych przekonań, lecz są oportunistami i chcą zawsze dążyć w kierunku powodzenia; wreszcie po czwarte, Żydzi, którzy wierzą i głoszą, że wyrównanie różnic pomiędzy Żydami, a resztą ludzi może nastąpić jedynie przez wchłonięcie narodu żydowskiego przez inne narody. Ta ostatnia grupa jest najsłabsza, najbardziej niepopularna i najmniej ze wszystkich zasługująca na uwagę. Wśród nieżydów, gdy idzie o tę specjalnie kwestię, istnieją tylko dwie partie: ci, co nie lubią Żydów, nie umiejąc powiedzieć dlaczego i ci, co są skłonni do obstawania za słusznością, bez względu na to, czy będzie ona przypadkowo odpowiadała mi, czy też nie, i którzy uznają, że kwestia żydowska stanowi co najmniej zagadnienie. Oba te poglądy, skoro tylko występują jawnie, podlegają zarzutowi "antysemityzmu". Określeniem "antysemityzm" szafuje się nazbyt hojnie. Winno ono być stosowane dla oznaczenia prawdziwie antyżydowskiego kierunku, polegającego na namiętnym uprzedzeniu. Używane bez różnicy w stosunku do wszystkich, którzy próbują dyskutować o charakterystycznych cechach Żydów i o ich wszechświatowej potędze, może z czasem zostać przywróconym do czci i poważania. Antysemityzm we wszystkich niemal swych postaciach, musi przyjść do Stanów Zjednoczonych, co więcej, można powiedzieć, że jest tu już dzisiaj i był od dawna. Jeśli przyczepimy do niego niewłaściwą etykietę, wówczas Stany Zjednoczone nie będą mogły dokonać w nim przemian, jakie uskuteczniły w tylu innych ideach, które przywędrowały tu w swej podróży dookoła świata. Pożyteczną usługą może być w tym względzie ustalenie czym nie jest antysemityzm. 1) Nie jest on uznaniem istnienia kwestii żydowskiej. Gdyby tak było, wówczas należałoby uważać za postanowione, że ogół narodu amerykańskiego stanie się antysemickim, ponieważ zaczyna uznawać istnienie kwestii żydowskiej, i będzie utrwalał się w tym przekonaniu coraz bardziej, w miarę jak kwestia ta będzie mu się praktycznie narzucała w rozmaitych wypadkach życia. Kwestia ta istnieje. Możemy szlachetnie zamykać na nią oczy. Możemy nieśmiało milczeć o niej. Możemy nawet nieuczciwie zaprzeczać jej istnieniu. Ale ona jest. Z czasem wszyscy będą musieli to przyznać. Z czasem grzeczne "sza! sza!" sfer przeczulonych lub onieśmielonych będzie zbyt słabe, by ją stłumić. Ale uznać tę kwestię nie znaczy bynajmniej, byśmy mieli wyruszyć na wyprawę nieprzyjaźni i nienawiści przeciwko Żydom. Będzie to jedynie znaczyło, że pewien prąd tendencji, który przepływał przez naszą cywilizację, wzmógł się o tyle, że zwróci na siebie uwagę, że wymaga jakiegoś postanowienia, wymaga wyboru polityki, która nie będzie powtarzała błędów przeszłości, a zarazem zażegna możliwe niebezpieczeństwo społeczne na przyszłość. 2) Dalej, publiczne omawianie kwestii żydowskiej nie jest antysemityzmem. Jawność jest higieniczna. Rozgłos nadany kwestii żydowskiej, i pewne poglądy na tę kwestię, były bardzo fałszywe. W prasie żydowskiej była ona omawiana obszerniej niż kiedykolwiek indziej, ale bez należytego spokoju i szerokości poglądu. Dwie nuty dominujące - powtarzają się one stale w prasie żydowskiej z monotonną regularnością - to niesprawiedliwość nieżydów i przesądy chrześcijańskie. Są to widocznie dwa najgłówniejsze poglądy na życie, jakie narzucają się żydowskiemu publicyście, gdy patrzy na swój własny naród. Należy stwierdzić z całą powściągliwością, że szczęśliwie dla Żydów w ogóle prasa żydowska nie rozchodzi się zbyt szeroko pomiędzy nieżydami, gdyż jest to prawdopodobnie jedyna istniejąca w Stanach Zjednoczonych ajencja, która nie zmieniając w najmniejszej rzeczy swego programu, mogła wzniecić uczucia antyżydowskie przez samo tylko szerzenie swych publikacji wśród nieżydów. Pisarze żydowscy, piszący dla Żydów, przedstawiają niezwykły materiał dla badań nad samowiedzą rasową i towarzyszącą jej pogardą ras innych. Prawda, że w odnośnych publikacjach Ameryka jest stale chwalona, ale nie ta Ameryka, która jest ojczyzną narodu amerykańskiego, lecz raczej Ameryka, jako dogodna dla Żydów. Co się tyczy prasy codziennej, to nie było w niej wcale poważnej dyskusji. Nie jest to ani dziwne, ani naganne. Prasa codzienna omawia sprawy, które już należycie dojrzały. Jeśli w ogóle wspomina o Żydach, posługuje się odpowiednimi gotowymi na tę okazję frazesami: wymienia szereg nazwisk żydowskich, słynnych w historii i kończy zazwyczaj pochlebną wzmianką o niektórych Żydach miejscowych pełnych chwalebnych zalet, których ogłoszenia można nierzadko znaleźć w innym dziale tegoż pisma. Jednym słowem powiedzieć można, że rozgłos, nadawany u nas całej kwestii, polega na niezasłużonym krytykowaniu nieżydów przez prasę żydowską i na niezasłużonych pochwałach Żydów ze strony prasy nieżydowskiej. Toteż niezależne usiłowania nadania kwestii jawności nie mogą być złożone na karb antysemityzmu, choćby nawet ujawnienie niektórych faktów miało urazić wrażliwość żydowskich czytelników. 3) Nie jest antysemityzmem twierdzenie, że zagranicą w każdej stolicy cywilizacji istnieje podejrzenie, u niektórych zaś ludzi poważnych nawet pewność, iż przeprowadza się plan zawładnięcia światem nie przez zdobycze terytorialne, nie przez okupację wojskową, ani nawet przez opanowanie rządów, ani nawet przez władzę ekonomiczną w naukowym znaczeniu tego słowa, lecz przez owładnięcie machiną handlu i giełdy. Nie jest antysemityzmem mówić o tym, ani dostarczać dowodów na poparcie tego twierdzenia. Tymi, którzy mogliby odeprzeć ten zarzut, gdyby nie był prawdziwym, są sami Żydzi międzynarodowi, ale go nie odparli. Tymi, którzy mogliby najlepiej dowieść jego prawdziwości, są ci Żydzi, których ideały ogarniają dobro całej ludzkości, nie zaś dobro jednej tylko rasy, ale nie dowiedli jej. Może powstanie kiedyś prorok, który ujrzy, że obietnice dane narodowi wybranemu nie dadzą się urzeczywistnić za pomocą metod Rotschildów i obietnica, iż przez Izraela błogosławione będą wszystkie narody, nie zostanie spełniona przez ujarzmienie wszystkich narodów przez Izraela; gdy ten czas nadejdzie, możemy spodziewać się skierowania energii żydowskiej do innych kanałów, które osuszą obecne źródła kwestii żydowskiej. Zanim to jednak nastąpi, nie jest antysemityzmem, a przeciwnie, może nawet okazać się usługą w stosunku do Żydów, rzucenie światła na zamiary, które rządzą pewnymi wyższymi ich sferami. Jeśli poprzednie twierdzenia są słuszne, wówczas określenie ",antysemicki" tak szczodrze udzielane niniejszym artykułom, zdradza gorsze zamiary u krytyków niż u autora. Ale dosyć na tym. Jeszcze wiele pozostaje do zrobienia, a to, czego już dokonano, polega na tym, co pozostanie, gdy przebrzmi pochwała przyjaciół i nagana wrogów. Henry Ford "MIĘDZYNARODOWY ŻYD" Najważniejsze zagadnienie wszechświatowe Przedruk z serii artykułów, drukowanych w "The Dearborn Independent" od maja do października 1920 roku Wydawnictwo Placówka Wydawnictwo Ojczyzna Warszawa 1998
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Grzesiek
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:35
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:35
1 lines
978 bytes
978 bytes
po co on to robi? moze list do admina?
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Grzesiek
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:40
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:40
12 lines
1126 bytes
1126 bytes
p.s. KONTAKT STELLA ZIT ul. Ofiar Katynia 35 37-450 Stalowa Wola tel. (0-15) 8422533, 6425733 fax. (0-15) 8442766 mail: stella@stella.net.pl
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Grzesiek
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:41
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:41
7 lines
1208 bytes
1208 bytes
> uciszanie na maxa? a co z wolnoscia slowa? jak ci przeszkadza, to go wrzuc > do filtra. Nie chodzi o wolnosc slowa tylko o ilosc slowa!! Niech gada co chce ale nie po 10kb
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: misio
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:47
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:47
11 lines
1221 bytes
1221 bytes
Użytkownik "Grzesiek" <gelo17@wp.pl> napisał w wiadomości news:bi7g2a$59d$1@inews.gazeta.pl... > po co on to robi? moze list do admina? uciszanie na maxa? a co z wolnoscia slowa? jak ci przeszkadza, to go wrzuc do filtra. pzd misio
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Grzesiek
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:48
Date: Sat, 23 Aug 2003 10:48
20 lines
2183 bytes
2183 bytes
> > uciszanie na maxa? a co z wolnoscia slowa? jak ci przeszkadza, to go wrzuc > > do filtra. netykieta (...)wycinek reszte masz np: tu http://www.pg.gda.pl/~agatek/netq.html Pisanie listów jako takie. a.. Pamiętaj, że pojedyncza linia listu nie powinna przekraczać 80-ciu znaków. W praktyce, ze względu na to, że list Twój może być przez kogoś cytowany (a więc do każdej z linii zostaną dostawione dodatkowe znaki), długość linii powinna być mniejsza niż 71 znaków. b.. Odpisując na list, nie cytuj go w całości, a zostaw tylko to co niezbędne, a do czego odnosi się Twój komentarz. Szczególnie naganne jest cytowanie czyjegoś podpisu (sygnaturki). Równie godne potępienia jest zacytowanie listu po to tylko aby dodać pod nim tekst w stylu: "zgadzam się z tym", "też tak myślę". Z drugiej strony nie popadaj w skrajność i nie unikaj cytowania jako takiego w ogóle. Często jest ono niezbędne do zrozumienia o co właściwie w Twoim komentarzu chodzi. Należy także, umieścić na początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat powinien zawsze poprzedzać Twój komentarz.
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Jarek
Date: Sat, 23 Aug 2003 11:30
Date: Sat, 23 Aug 2003 11:30
4 lines
1352 bytes
1352 bytes
Popieram Zydzi przesadzają z Antysemityzmem praktycznie nie można skrytykować postepowania narodu zydowskiego bo człowiek zostanie antysemita. Tylko ten jeden naród wykół ten termin I żada by go przepraszac na każdym kroku To Odrażające ciekawy jestem gdzie ich to zasprowadzi
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: misio
Date: Sat, 23 Aug 2003 15:57
Date: Sat, 23 Aug 2003 15:57
29 lines
2477 bytes
2477 bytes
Użytkownik "Grzesiek" <gelo17@wp.pl> napisał w wiadomości news:bi7gq4$6r8$1@inews.gazeta.pl... > netykieta (...)wycinek > reszte masz np: tu http://www.pg.gda.pl/~agatek/netq.html > Pisanie listów jako takie. > a.. Pamiętaj, że pojedyncza linia listu nie powinna przekraczać 80-ciu > znaków. W praktyce, ze względu na to, że list Twój może być przez kogoś > cytowany (a więc do każdej z linii zostaną dostawione dodatkowe znaki), > długość linii powinna być mniejsza niż 71 znaków. > b.. Odpisując na list, nie cytuj go w całości, a zostaw tylko to co > niezbędne, a do czego odnosi się Twój komentarz. Szczególnie naganne jest > cytowanie czyjegoś podpisu (sygnaturki). Równie godne potępienia jest > zacytowanie listu po to tylko aby dodać pod nim tekst w stylu: "zgadzam się > z tym", "też tak myślę". Z drugiej strony nie popadaj w skrajność i nie > unikaj cytowania jako takiego w ogóle. Często jest ono niezbędne do > zrozumienia o co właściwie w Twoim komentarzu chodzi. Należy także, umieścić > na początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat powinien zawsze > poprzedzać Twój komentarz. no i? po jaka cholere przytaczas fragment, ktory ma sie nijak do tego co sie czepiasz? chesz cos udowodnic to sam znajdz stosowny kawalek natykiety - nie licz, ze bede "czarna robote" odwalac za ciebie. pzd misio
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Grzesiek
Date: Sat, 23 Aug 2003 16:26
Date: Sat, 23 Aug 2003 16:26
9 lines
1452 bytes
1452 bytes
> no i? po jaka cholere przytaczas fragment, ktory ma sie nijak do tego co sie > czepiasz? chesz cos udowodnic to sam znajdz stosowny kawalek natykiety - nie > licz, ze bede "czarna robote" odwalac za ciebie. posty po 10kb ? to dla ciebie nic? w takim razie jestes niedoinformowany ale taki posty to lamanie netykiety
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Sat, 23 Aug 2003 16:40
Date: Sat, 23 Aug 2003 16:40
16 lines
1561 bytes
1561 bytes
"Grzesiek"<gelo17@wp.pl> wrote in news:bi84ko$2cq$1@inews.gazeta.pl > posty po 10kb ? to dla ciebie nic? w takim razie jestes niedoinformowany > ale taki posty to lamanie netykiety nie no nie bulwersuj się. to jest taki gatunek, że nie wystarczy link - trzeba podać na tacy, nakarmić i w plecki poklepać. nie ma mocnych na takich ludzi. pozdrawiam. -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: misio
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:30
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:30
21 lines
1725 bytes
1725 bytes
Użytkownik "Grzesiek" <gelo17@wp.pl> napisał w wiadomości news:bi84ko$2cq$1@inews.gazeta.pl... > posty po 10kb ? to dla ciebie nic? post, jak post - jak mnie temat nie iteresuje to olewam i zabieram sie do nastepnego. nad czym tu plakac? > w takim razie jestes niedoinformowany bo mi to nie przeszkadza? demagogia najczystrzej wody :o) > ale taki posty to lamanie netykiety czepiasz sie, ze ktos marnuje twoj czas nadmiarem niepotrzebnych ci informacji, a sam robisz to samo (moze na nieco mniejsza skale tym razem) cytujac cos co nie ma zwiazku... pzd misio
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: misio
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:34
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:34
13 lines
1507 bytes
1507 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości news:bi85dk$2m41$1@news.atman.pl... > nie no nie bulwersuj się. to jest taki gatunek, że nie wystarczy link - > trzeba podać na tacy, nakarmić i w plecki poklepać. nie ma mocnych na takich > ludzi. odezwal sie sympatyk argumentowania ogolnikami pzd misio.
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:43
Date: Sat, 23 Aug 2003 17:43
24 lines
1856 bytes
1856 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in news:bi884n$rcj$1@korweta.task.gda.pl > > Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości > news:bi85dk$2m41$1@news.atman.pl... > > > nie no nie bulwersuj się. to jest taki gatunek, że nie wystarczy link - > > trzeba podać na tacy, nakarmić i w plecki poklepać. nie ma mocnych na > takich > > ludzi. > > odezwal sie sympatyk argumentowania ogolnikami > > pzd > misio. odpowiedział sympatyk bzdecenia trzy-po-trzy nawet bez ogólników. jak masz ochote zawalać grupę docinkami to idź sobie na forum młodzierzy wszechpolskiej. -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: misio
Date: Sun, 24 Aug 2003 08:20
Date: Sun, 24 Aug 2003 08:20
15 lines
1809 bytes
1809 bytes
Użytkownik "gray" <gray@dont.write.here> napisał w wiadomości news:bi8946$2p1s$1@news.atman.pl... > jak masz ochote zawalać grupę docinkami to idź sobie na forum młodzierzy > wszechpolskiej. jelsi ty tam pojdziesz pierwszy, bo na razie to sam niczym innym sie nie zajmujesz, jak tylko glupimi docinkami. jesli myslisz, ze w ten naiwny sposob podniesiesz swaja wartosc na grupie to polecam Ga 6,7 - o ile taki "kulturlny" i "doedukowany" czlowiek jak ty posiada biblie w swoim ksiegozbiorze, a powinien (bynajmniej nie za wzgledow religijnych). pzd misio
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: krzysiekkpol
Date: Sun, 24 Aug 2003 09:07
Date: Sun, 24 Aug 2003 09:07
13 lines
1625 bytes
1625 bytes
Użytkownik "misio" <quasi@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:bi9s1s$gmg$1@korweta.task.gda.pl...
[...]
| "kulturlny" i "doedukowany" czlowiek jak ty posiada biblie w swoim
^^^^^^^^
A co to za neologizm?
--
krzysiekkpol
GG : 238450 ICQ : 106963864
mailto : krzysiekkpol@NOSPAMklub.chip.pl
help : http://www.iekspert.pl/user.php?id_user=823
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Sun, 24 Aug 2003 14:49
Date: Sun, 24 Aug 2003 14:49
29 lines
2081 bytes
2081 bytes
"misio"<quasi@poczta.fm> wrote in news:bi9s1s$gmg$1@korweta.task.gda.pl > jelsi ty tam pojdziesz pierwszy, bo na razie to sam niczym innym sie nie > zajmujesz, jak tylko glupimi docinkami. być może uważasz tak przez tą dziwną tendencję do odpowiadania jedynie na docinki i pomijania argumentów milczeniem. ale to już nie moja wina i nie ja powinienem się leczyć. > jesli myslisz, ze w ten naiwny > sposob podniesiesz swaja wartosc na grupie to polecam Ga 6,7 obszerny cytat, wspaniała znajomość pisma świętego, brawo... > - o ile taki > "kulturlny" i "doedukowany" czlowiek jak ty posiada biblie w swoim > ksiegozbiorze, a powinien (bynajmniej nie za wzgledow religijnych). _kulturlny_ może nie posiada ale ja owszem. > pzd > misio -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Michal von Grotthuss
Date: Mon, 25 Aug 2003 07:56
Date: Mon, 25 Aug 2003 07:56
18 lines
1613 bytes
1613 bytes
"misio" <quasi@poczta.fm> wrote in message news:bi7g8s$5cf$1@korweta.task.gda.pl... > > Użytkownik "Grzesiek" <gelo17@wp.pl> napisał w wiadomości > news:bi7g2a$59d$1@inews.gazeta.pl... > > > po co on to robi? moze list do admina? > > uciszanie na maxa? a co z wolnoscia slowa? jak ci przeszkadza, to go wrzuc > do filtra. Niech gada, ale niech wyglasza swoje poglady a nie publikuje w takiej ilosci przez copy/paste jakies ksiazki. Usenet nie sluzy do drukowania ksiazki w odcinkach. A jezeli juz chce przytoczyc dluzszy fragment, to niech umieszcza link do odpowiedniej strony. Zainteresowani sobie znajda. Michal von Grotthuss
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: mkarwan
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:03
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:03
11 lines
1460 bytes
1460 bytes
Użytkownik "Michal von Grotthuss" <nospam@nospam.pl> napisał w wiadomości news:bicfk0$p6m$1@SunSITE.icm.edu.pl... A jezeli juz chce przytoczyc dluzszy fragment, to niech umieszcza | link do odpowiedniej strony. Zainteresowani sobie znajda. | | Michal von Grotthuss | niby w nicku masz von, a nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystko jeszcze opublikowano w Internecie.
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Skrypek
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:10
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:10
12 lines
1484 bytes
1484 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał: >> Michal von Grotthuss > niby w nicku masz von, a nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystko > jeszcze opublikowano w Internecie. A jaki to ma związek? Bo nie rozumiem... -- *Skrypek* http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek "Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: mkarwan
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:37
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:37
7 lines
1327 bytes
1327 bytes
Użytkownik "Skrypek" <skrypek@no.shit.please.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:bicuca$dca$1@inews.gazeta.pl... | Bo nie rozumiem... | nie tylko to!
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:52
Date: Mon, 25 Aug 2003 12:52
14 lines
1593 bytes
1593 bytes
"mkarwan"<mkarwan@nospamspace.pl> wrote in news:bictpd$dvr$1@nemesis.news.tpi.pl > niby w nicku masz von, a nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystko jeszcze > opublikowano w Internecie. niby masz w głowie mózg a nie potrafisz zrozumieć, że możesz umieścić te wypociny na jakimś koncie www a tu wklejać tylko linki. jeżeli ktoś będzie zainteresowany tematem to przeczyta. twoja metoda polega na wciskaniu tych bzdur prosto w oczy - zupełnie po rydzykowemu. -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Skrypek
Date: Mon, 25 Aug 2003 13:00
Date: Mon, 25 Aug 2003 13:00
10 lines
1407 bytes
1407 bytes
Człek zwany mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> napisał: > nie tylko to! A co jeszcze? -- *Skrypek* http://kevan.org/brain.cgi?Skrypek "Nom de Dieu de putain de bordel de merde de saloperies de connards d'enculés de ta mére."
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Przemek Kulczycki
Date: Tue, 26 Aug 2003 09:52
Date: Tue, 26 Aug 2003 09:52
15 lines
1494 bytes
1494 bytes
W artykule <bictpd$dvr$1@nemesis.news.tpi.pl> mkarwan (mkarwan@nospamspace.pl) napisał(a): > niby w nicku masz von, a nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystko jeszcze > opublikowano w Internecie. a co za problem samemu opublikowac? darmowych serwerow www jest mnogo Przemek Kulczycki -- "Alone in the forest of dusk I ride Without one path where I could go A place of ancient splendour rise Darkness falls upon my face" Graveworm "Demonic Dreams"
Odp: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Mateusz Lis
Date: Tue, 26 Aug 2003 21:06
Date: Tue, 26 Aug 2003 21:06
14 lines
1732 bytes
1732 bytes
Użytkownik mkarwan <mkarwan@nospamspace.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:bictpd$dvr$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
[ciach!]
> niby w nicku masz von, a nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystko jeszcze
> opublikowano w Internecie.
Może powinien p. zająć się tym (tj. publikacją materiałów w internecie).
--
pzdr Mateusz Lis / "cause information wants to
Vetham / be free"
gg: 5233460 /
vetham@wp.pl /
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: bilbi
Date: Tue, 26 Aug 2003 22:14
Date: Tue, 26 Aug 2003 22:14
5 lines
1235 bytes
1235 bytes
> Może powinien p. zająć się tym (tj. publikacją materiałów w internecie). Mozna sobie nawet sade zrobic, np. "Kto sie zgadza ze mną...". Wyniki moga byc pouczajace.
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Wed, 27 Aug 2003 08:38
Date: Wed, 27 Aug 2003 08:38
14 lines
1518 bytes
1518 bytes
"bilbi"<bilbi@onet.pl> wrote in news:bigm0q$f9j$1@SunSITE.icm.edu.pl > > > Może powinien p. zająć się tym (tj. publikacją materiałów w internecie). > > Mozna sobie nawet sade zrobic, np. "Kto sie zgadza ze mną...". Wyniki moga > byc pouczajace. właśnie odpowiedziałeś sobie na pytanie dlaczego RM nie robi sond :) -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Odp: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Mateusz Lis
Date: Wed, 27 Aug 2003 13:15
Date: Wed, 27 Aug 2003 13:15
14 lines
1767 bytes
1767 bytes
Użytkownik bilbi <bilbi@onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:
>
> > Może powinien p. zająć się tym (tj. publikacją materiałów w internecie).
>
> Mozna sobie nawet sade zrobic, np. "Kto sie zgadza ze mną...". Wyniki moga
> byc pouczajace.
>
Fajny pomysł
--
pzdr Mateusz Lis / "cause information wants to
Vetham / be free"
gg: 5233460 /
vetham@wp.pl /
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: Rafal Maszkowski
Date: Thu, 28 Aug 2003 11:58
Date: Thu, 28 Aug 2003 11:58
22 lines
2209 bytes
2209 bytes
gray <gray@dont.write.here> wrote: g> "bilbi"<bilbi@onet.pl> wrote in g> news:bigm0q$f9j$1@SunSITE.icm.edu.pl >> > Może powinien p. zająć się tym (tj. publikacją materiałów w internecie). >> Mozna sobie nawet sade zrobic, np. "Kto sie zgadza ze mną...". Wyniki moga >> byc pouczajace. g> właśnie odpowiedziałeś sobie na pytanie dlaczego RM nie robi sond :) Ależ robi, jeżeli jest w stanie panowac nad wynikami. Sporo zawsze mówili o tym, że sondaże są narzędziem manipulacji - i kiedyś zapragnęli sami pomanipulować. No i 19 III 2002 r. o. dyrektor ogłosił wyniki sondażu Biura Badania Opinii Społecznej przy Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Pytań było kilkanaście. Wyniki zdumiewające. Na pytanie "czy ziemia [na potrzeby rolnictwa] powinna być sprzedawana" 97.3 % pytanych odpowiedziało, że nie. Ponad 80% uważało że warunki wejścia do UE sa niekorzystne. oTR podkreślił, że było to "badanie nie tylko słuchaczy RM". Więcej już nie usłyszeliśmy o Biurze Badania Opinii Społecznej. R. -- Avec mes souvenirs/J'ai allumé le feu Mes chagrins, mes plaisirs/Je n'ai plus besoin d'eux!
Re: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....
Author: gray
Date: Thu, 28 Aug 2003 13:58
Date: Thu, 28 Aug 2003 13:58
22 lines
2204 bytes
2204 bytes
"Rafal Maszkowski"<rzm@icm.edu.pl> wrote in news:bikqq3$as2$1@SunSITE.icm.edu.pl > g> właśnie odpowiedziałeś sobie na pytanie dlaczego RM nie robi sond :) > > Ależ robi, jeżeli jest w stanie panowac nad wynikami. Sporo zawsze mówili > o tym, że sondaże są narzędziem manipulacji - i kiedyś zapragnęli sami > pomanipulować. No i 19 III 2002 r. o. dyrektor ogłosił wyniki sondażu > Biura Badania Opinii Społecznej przy Wyższej Szkole Kultury Społecznej i > Medialnej. Pytań było kilkanaście. Wyniki zdumiewające. Na pytanie "czy > ziemia [na potrzeby rolnictwa] powinna być sprzedawana" 97.3 % pytanych > odpowiedziało, że nie. Ponad 80% uważało że warunki wejścia do UE sa > niekorzystne. oTR podkreślił, że było to "badanie nie tylko słuchaczy RM". > Więcej już nie usłyszeliśmy o Biurze Badania Opinii Społecznej. > > R. no proszę :D to się nazywa 'reprezentatywna grupa' ROTFL :DD -- thinking is dangerous. it leads to ideas. gray(at)toya.net.pl | #pomoc @ IRCNet
Thread Navigation
This is a paginated view of messages in the thread with full content displayed inline.
Messages are displayed in chronological order, with the original post highlighted in green.
Use pagination controls to navigate through all messages in large threads.
Back to All Threads