🚀 go-pugleaf

RetroBBS NetNews Server

Inspired by RockSolid Light RIP Retro Guy

Article View: alt.pl.radio.radiomaryja
Article #2318

Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji.....

#2318
From: mkarwan
Date: Sat, 23 Aug 2003 07:52
128 lines
10513 bytes
Ktokolwiek próbuje zabierać głos w dyskusji nad kwestią żydowską w Stanach
Zjednoczonych lub gdzie indziej, musi być przygotowany na to, że go nazwą
antysemitą. Nie otrzyma on zachęty ani od ludzi ani od prasy. Ludzie, którzy
w ogóle zdają sobie sprawę z istnienia tej kwestii, wolą poczekać, aby się
przekonać, jak się to wszystko skończy, zaś prawdopodobnie ani jedno
czasopismo w Ameryce, a z pewnością żadne z tych, które są po średnikami
ogłoszeniowymi, zwanymi "magazines", nie ośmieli się nawet szeptem odważnie
przyznać, że kwestia taka istnieje. Łamy prasy ogólnej stoją dziś otworem
dla przesadnych artykułów na pochwałę wszystkiego co żydowskie, (czego
próbki można oglądać niemal wszędzie) a prasa żydowska W Stanach
Zjednoczonych liczebnie bardzo silna, wzięła sobie za zadanie udzielania
nagan.
Naturalnie, jedynym możliwym wytłumaczeniem podjęcia dyskusji w kwestii
żydowskiej, jest to, że ktoś - pisarz, albo wydawca, albo zainteresowany w
danej sprawie, jest Żydożercą. Ta myśl zdaje się być ustaloną; utrwaliła się
ona w Żydach dziedzicznie; utrwala się w nieżydzie za pomocą propagandy
przekonanie, że wszelkie pismo, które nie rozpływa się w syropie słodyczy
wobec tego, co żydowskie, zrodziło się z przesądów i nienawiści. Jest zatem
pełne kłamstw, obelg, insynuacji i zawiera podżeganie do pogromu. Wyrażenia
te są wzięte bez wyboru na chybił trafił i z artykułów w prasie żydowskiej
Wydaje mi się koniecznym, by nasi żydowscy współobywatele rozszerzyli swoją
klasyfikację nieżydów tak, izby zawierała również i tę ich klasę, która
uznaje istnienie kwestii żydowskiej, nie należąc tym samym do antysemitów
Wśród samych Żydów zarysowują się cztery różne partie. Po pierwsze Żydzi,
których namiętnym dążeniem jest zachowywanie żydowskiej wiary i życia bez
względu na ofiary z popularności lub powodzenia; po wtóre, Żydzi, którzy
gotowi są do poniesienia wszelkich ofiar dla zachowania religii żydowskiej;
po trzecie, Żydzi, którzy nie maja w żadnym kierunku bardzo ustalonych
przekonań, lecz są oportunistami i chcą zawsze dążyć w kierunku powodzenia;
wreszcie po czwarte, Żydzi, którzy wierzą i głoszą, że wyrównanie różnic
pomiędzy Żydami, a resztą ludzi może nastąpić jedynie przez wchłonięcie
narodu żydowskiego przez inne narody. Ta ostatnia grupa jest najsłabsza,
najbardziej niepopularna i najmniej ze wszystkich zasługująca na uwagę.
Wśród nieżydów, gdy idzie o tę specjalnie kwestię, istnieją tylko dwie
partie: ci, co nie lubią Żydów, nie umiejąc powiedzieć dlaczego i ci, co są
skłonni do obstawania za słusznością, bez względu na to, czy będzie ona
przypadkowo odpowiadała mi, czy też nie, i którzy uznają, że kwestia
żydowska stanowi co najmniej zagadnienie. Oba te poglądy, skoro tylko
występują jawnie, podlegają zarzutowi "antysemityzmu".
Określeniem "antysemityzm" szafuje się nazbyt hojnie. Winno ono być
stosowane dla oznaczenia prawdziwie antyżydowskiego kierunku, polegającego
na namiętnym uprzedzeniu. Używane bez różnicy w stosunku do wszystkich,
którzy próbują dyskutować o charakterystycznych cechach Żydów i o ich
wszechświatowej potędze, może z czasem zostać przywróconym do czci i
poważania.
Antysemityzm we wszystkich niemal swych postaciach, musi przyjść do Stanów
Zjednoczonych, co więcej, można powiedzieć, że jest tu już dzisiaj i był od
dawna. Jeśli przyczepimy do niego niewłaściwą etykietę, wówczas Stany
Zjednoczone nie będą mogły dokonać w nim przemian, jakie uskuteczniły w tylu
innych ideach, które przywędrowały tu w swej podróży dookoła świata.
Pożyteczną usługą może być w tym względzie ustalenie czym nie jest
antysemityzm.
1) Nie jest on uznaniem istnienia kwestii żydowskiej. Gdyby tak było,
wówczas należałoby uważać za postanowione, że ogół narodu amerykańskiego
stanie się antysemickim, ponieważ zaczyna uznawać istnienie kwestii
żydowskiej, i będzie utrwalał się w tym przekonaniu coraz bardziej, w miarę
jak kwestia ta będzie mu się praktycznie narzucała w rozmaitych wypadkach
życia. Kwestia ta istnieje. Możemy szlachetnie zamykać na nią oczy. Możemy
nieśmiało milczeć o niej. Możemy nawet nieuczciwie zaprzeczać jej istnieniu.
Ale ona jest. Z czasem wszyscy będą musieli to przyznać. Z czasem grzeczne
"sza! sza!" sfer przeczulonych lub onieśmielonych będzie zbyt słabe, by ją
stłumić. Ale uznać tę kwestię nie znaczy bynajmniej, byśmy mieli wyruszyć na
wyprawę nieprzyjaźni i nienawiści przeciwko Żydom. Będzie to jedynie
znaczyło, że pewien prąd tendencji, który przepływał przez naszą
cywilizację, wzmógł się o tyle, że zwróci na siebie uwagę, że wymaga
jakiegoś postanowienia, wymaga wyboru polityki, która nie będzie powtarzała
błędów przeszłości, a zarazem zażegna możliwe niebezpieczeństwo społeczne na
przyszłość.
2) Dalej, publiczne omawianie kwestii żydowskiej nie jest antysemityzmem.
Jawność jest higieniczna. Rozgłos nadany kwestii żydowskiej, i pewne poglądy
na tę kwestię, były bardzo fałszywe. W prasie żydowskiej była ona omawiana
obszerniej niż kiedykolwiek indziej, ale bez należytego spokoju i szerokości
poglądu. Dwie nuty dominujące - powtarzają się one stale w prasie żydowskiej
z monotonną regularnością - to niesprawiedliwość nieżydów i przesądy
chrześcijańskie. Są to widocznie dwa najgłówniejsze poglądy na życie, jakie
narzucają się żydowskiemu publicyście, gdy patrzy na swój własny naród.
Należy stwierdzić z całą powściągliwością, że szczęśliwie dla Żydów w ogóle
prasa żydowska nie rozchodzi się zbyt szeroko pomiędzy nieżydami, gdyż jest
to prawdopodobnie jedyna istniejąca w Stanach Zjednoczonych ajencja, która
nie zmieniając w najmniejszej rzeczy swego programu, mogła wzniecić uczucia
antyżydowskie przez samo tylko szerzenie swych publikacji wśród nieżydów.
Pisarze żydowscy, piszący dla Żydów, przedstawiają niezwykły materiał dla
badań nad samowiedzą rasową i towarzyszącą jej pogardą ras innych. Prawda,
że w odnośnych publikacjach Ameryka jest stale chwalona, ale nie ta Ameryka,
która jest ojczyzną narodu amerykańskiego, lecz raczej Ameryka, jako dogodna
dla Żydów.
Co się tyczy prasy codziennej, to nie było w niej wcale poważnej dyskusji.
Nie jest to ani dziwne, ani naganne. Prasa codzienna omawia sprawy, które
już należycie dojrzały. Jeśli w ogóle wspomina o Żydach, posługuje się
odpowiednimi gotowymi na tę okazję frazesami: wymienia szereg nazwisk
żydowskich, słynnych w historii i kończy zazwyczaj pochlebną wzmianką o
niektórych Żydach miejscowych pełnych chwalebnych zalet, których ogłoszenia
można nierzadko znaleźć w innym dziale tegoż pisma. Jednym słowem powiedzieć
można, że rozgłos, nadawany u nas całej kwestii, polega na niezasłużonym
krytykowaniu nieżydów przez prasę żydowską i na niezasłużonych pochwałach
Żydów ze strony prasy nieżydowskiej. Toteż niezależne usiłowania nadania
kwestii jawności nie mogą być złożone na karb antysemityzmu, choćby nawet
ujawnienie niektórych faktów miało urazić wrażliwość żydowskich czytelników.
3) Nie jest antysemityzmem twierdzenie, że zagranicą w każdej stolicy
cywilizacji istnieje podejrzenie, u niektórych zaś ludzi poważnych nawet
pewność, iż przeprowadza się plan zawładnięcia światem nie przez zdobycze
terytorialne, nie przez okupację wojskową, ani nawet przez opanowanie
rządów, ani nawet przez władzę ekonomiczną w naukowym znaczeniu tego słowa,
lecz przez owładnięcie machiną handlu i giełdy. Nie jest antysemityzmem
mówić o tym, ani dostarczać dowodów na poparcie tego twierdzenia. Tymi,
którzy mogliby odeprzeć ten zarzut, gdyby nie był prawdziwym, są sami Żydzi
międzynarodowi, ale go nie odparli. Tymi, którzy mogliby najlepiej dowieść
jego prawdziwości, są ci Żydzi, których ideały ogarniają dobro całej
ludzkości, nie zaś dobro jednej tylko rasy, ale nie dowiedli jej. Może
powstanie kiedyś prorok, który ujrzy, że obietnice dane narodowi wybranemu
nie dadzą się urzeczywistnić za pomocą metod Rotschildów i obietnica, iż
przez Izraela błogosławione będą wszystkie narody, nie zostanie spełniona
przez ujarzmienie wszystkich narodów przez Izraela; gdy ten czas nadejdzie,
możemy spodziewać się skierowania energii żydowskiej do innych kanałów,
które osuszą obecne źródła kwestii żydowskiej. Zanim to jednak nastąpi, nie
jest antysemityzmem, a przeciwnie, może nawet okazać się usługą w stosunku
do Żydów, rzucenie światła na zamiary, które rządzą pewnymi wyższymi ich
sferami.
Jeśli poprzednie twierdzenia są słuszne, wówczas określenie ",antysemicki"
tak szczodrze udzielane niniejszym artykułom, zdradza gorsze zamiary u
krytyków niż u autora. Ale dosyć na tym. Jeszcze wiele pozostaje do
zrobienia, a to, czego już dokonano, polega na tym, co pozostanie, gdy
przebrzmi pochwała przyjaciół i nagana wrogów.

Henry Ford "MIĘDZYNARODOWY ŻYD" Najważniejsze zagadnienie wszechświatowe
Przedruk z serii artykułów, drukowanych w "The Dearborn Independent" od maja
do października 1920 roku
Wydawnictwo Placówka Wydawnictwo Ojczyzna Warszawa 1998
Technical Details
Message-ID: <bi76bn$fe0$1@nemesis.news.tpi.pl>
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail

Show Full Headers
Complete Article Headers
Path: mbox-mo1.pugleaf.net!news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news2.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mail
From: "mkarwan" <mkarwan@nospamspace.pl>
Newsgroups: alt.pl.radio.radiomaryja
Subject: Ktokolwiek próbuje zabierać głos w
 dyskusji.....
Date: Sat, 23 Aug 2003 09:52:58 +0200
Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 130
Message-ID: <bi76bn$fe0$1@nemesis.news.tpi.pl>
NNTP-Posting-Host: client-3-07.stella.net.pl
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1061625016 15808 80.51.12.207 (23 Aug 2003 07:50:16 GMT)
X-Complaints-To: usenet@tpi.pl
NNTP-Posting-Date: Sat, 23 Aug 2003 07:50:16 +0000 (UTC)
X-Priority: 3
X-MSMail-Priority: Normal
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1158
X-MimeOLE: Produced By Microsoft MimeOLE V6.00.2800.1165
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=UTF-8
Content-Transfer-Encoding: 8bit